•  

    pokaż komentarz

    2:17 co za debil :D
    ewidentnie w niego wjechal XD

  •  

    pokaż komentarz

    2:20 nagrywający musi być ślepy albo opóźniony, że doszło do stłuczki w takiej sytuacji. Żadnego myślenia do przodu, ustąpienia. Ja mam pierwszeństwo i chuj.

    •  

      pokaż komentarz

      @Colis: przecie to się nadaje pod wyłudzenie odszkodowania. Chociaż wątpię czy po obejrzeniu filmu policja nie da mu mandatu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Colis a po co posiadający pierwszeństwo ma go "ustępować" skoro powszechna i pochwalana, nawet na wykopie, technika to wymuszanie pierwszeństwa przez nieposiadajacego go? Widać to choćby po Twoim komentarzu i ilości plusów. Nie winny ten kto naprawdę winny tylko ten co miał pierwszeństwo. W/g sporej części społeczeństwa pierwszeństwo jest nie po to by z niego korzystać tylko po to żeby je oddawać. A jak nie oddajesz to uważają, że mają pełen prawo je wymusić bo przecież miales je im oddać.

    •  

      pokaż komentarz

      @arcx chodzi o zwykłą ludzką życzliwość. Nikt nie mówi o osobach, które w chamski sposób wymuszają pierwszeństwo. Tacy jak Ty to rak polskich dróg. Wielki król drogi jedzie i ma w dupie innych uczestników. Jak jedziesz w korku to z bocznej uliczki też nie wpuścisz bo Ty masz pierwszeństwo?
      Nie uważam, że ktokolwiek ma prawo wymusić pierwszeństwo. Jak mnie jakiś Janusz nie wpuści, to czekam na normalną osobę.
      Trochę zrozumienia dla innego człowieka, 5 sekund nikogo nie zbawi. I powtarzam, nie chodzi o chamskie wymuszenie czy oczywistą próbę ominięcia korka, np. gdy jest jeden pas lewoskrętu a ktoś omija korek pasem na wprost, żeby na końcu się wcisnąć(choć i tutaj bym się zastanowił, czy ktoś się nie pomylił lub jest nietutejszy).
      Taki z Ciebie idealny kierowca, że nigdy w życiu się nie pomyliłeś? Że przy wyjeździe z gęstego parkingu nie zauważyłeś, że coś jedzie?
      Na filmiku doskonale widać, że pomału wyjeżdżał i miał ograniczoną widoczność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Colis: życzliwość, LOL. Życzliwy to by był cofający jakby poczekał pięć sekund, aż mający pierwszeństwo kierowca VW sobie przejedzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @gileski kolejny nieomylny. Gardzę takim myśleniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Colis: No chłopie masz pierwszeństwo więc jedziesz, nie widzisz nie wyjeżdżasz. Zawsze wypuszczam takich wyjeżdżających z parkingu, nie mam z tym problemu, ale nikt nie ma prawa wymuszać pierwszeństwa, tak jak zrobiła to typiara z volvo.

    •  

      pokaż komentarz

      @gileski według mnie mogła go po prostu nie dostrzec z powodu jego prędkości. Wyjeżdżała jak było stosunkowo wolne a jak już mogła go zobaczyć, to przysłonił jej słupek. W takich sytuacjach to ciężko byłoby wyjechać w ogóle z parkingu. Dlatego chodzi o życzliwość. Ja nie dostrzegam tutaj specjalnego wymuszenia.
      Natomiast nagrywający mimo, że miał pierwszeństwo to ma brak umiejętności przewidywania sytuacji oraz brak ograniczonego zaufania.
      Skoro nie potrafi wyhamować w takiej sytuacji to powinien jechać wolniej na takiej osiedlowej drodze, gdzie np. dzieci często mogą wybiec zza samochodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @gileski: nagrywającemu strasznie się śpieszyło, a widział 100 metrów przed że koleś wyjeżdża

    •  

      pokaż komentarz

      @Colis: no a według mnie widziała, że jedzie i nie chciało jej się czekać aż przejedzie. To jest bardzo powszechne zachowanie w dużych miastach, że "ja chcę wyjechać/zawrócić/zatrzymać się na sekundkę, więc reszta sobie może poczekać". Może i przywalił specjalnie, ale nie byłoby tej stłuczki jakby kierująca Volvo nie wymusiła pierwszeństwa. A też określanie prędkości po obrazie z szerokokątnej kamerki jest ultranieprecyzyjnie. Przeglądałem swoje nagrania po mieście i przy 60km/h wyglądało jakbym jechał conajmniej 30km/h szybciej.

    •  

      pokaż komentarz

      @gileski Nie wyhamował - jechał za szybko. To nie była sytuacja, że nie miał czasu nawet zareagować. Pomijając sam fakt wymuszenia pierwszeństwa, specjalnie czy nie, jeżeli nie było to umyślne uderzenie, nagrywający jest słabym kierowcą.

      Dlatego powtarzam kolejny raz, co innego życzliwość na drodze a co innego chamskie wymuszenie. Ja tutaj takiego nie widzę i dlatego komentuje tak a nie inaczej.

      Nie uważam takiego zachowania za powszechne, a może raczej nie dostrzegam aby takie było. No ale jak to mówi moja żona, ja jestem oazą spokoju na drodze, więc może dlatego.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie winny ten kto naprawdę winny tylko ten co miał pierwszeństwo.

      @arcx: Jak większość wykopków nie rozumiesz albo zapominasz o zasadzie ograniczonego zaufania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Colis ja nie mówię o braku życzliwości (mam nadzieję, ze wykazuje ja dostatecznie czesto). Ja mówię o odwroceniu proporcji i wektora sprawstwa. Hejt często spada na tego kto miał pierwszeństwo a nie na tego który je wymusił. Tymczasem sprawca jest nadal sprawca, jest winny i kropka. A, ze doszło do zdarzenia również w wyniku braku życzliwości to już inna sprawa - to kategoria morlana a nie formalno-prawna. Sprawiedliwy komentarz powinien zatem uwzględniać kwestię winy wyłącznie w kategoriach prawnych z zawartym spostrzezeniem i braku życzliwości. Tymczasem standardowy komentarz zawiera stek wyzwisk pod adresem poszkodowanego który miał pierwszeństwo i zero uwag do tego który je wymusił. Sugeruje to, ze dla komentujacego prawo drogowe ma drugorzędne znaczenie - najważniejsza jest, powtarzana jak mantra, życzliwość - która na dodatek sluzy czesto wyłącznie do wytarcia sobie gęby po odwalebiu mrożącego krew w żyłach manewru.

    •  

      pokaż komentarz

      @boubobobobou nie. Uważam tylko, iż ma ona swoje granice - można ją przecież sprowadzic do absurdu i uznać, ze implementacja zasady ograniczonego zaufania powinna polegać na nie jezdzeniu samochodem w ogóle.

    •  

      pokaż komentarz

      @arcx:O jakich granicach piszesz? Skąd taki wniosek o nie jeżdżeniu samochodem w ogóle?

    •  

      pokaż komentarz

      @arcx ale ja nie pisałem, że on jest sprawcą w sensie formalnym. Według mnie zabrakło tutaj tego, czego brakuje na polskich drogach, życzliwości.
      Kobieta jest winna w sensie formalnym i się z tym zgadzam ale nie do tego się odnosiłem w moim komentarzu.
      Nie oceniam jej, ponieważ moim zdaniem, nie było to specjalne, chamskie wymuszenie, a coś co może się zdażyć. Natomiast oceniam nagrywającego, bo mimo, że miał pierwszeństwo to nie potrafi jezdzić (chyba że walił specjalnie, co też jest patologią w tej sytuacji).

    •  

      pokaż komentarz

      @arcx: dokladnie ludzie na wykopie interpretują prawo po swojemu haha...

    •  

      pokaż komentarz

      @Colis: Dokładnie, ma kamerkę to se jebnie, kaska za odszkodowanie wleci hehe. Na polskich drogach brakuje kultury niestety.

  •  

    pokaż komentarz

    2:06 - serio?! Na miejscu nagrywające skasowałbym te nagranie zamiast się nim chwalić. Wąska osiedlowa uliczka, która aż prosi się o strefę zamieszkania (pewnie taki znak jest) i refleks szachisty. Drugi kierowca mógł go zupełnie nie widzieć, bo IMO nagrywający jechał zdecydowanie za szybko.

  •  

    pokaż komentarz

    Niektórzy nagrywających to debile którzy zamiast puścić kogoś z uśmiechem kto się pomylił , zagapił czy nawet specjalnie wcisnął wolą doprowadzić do stłuczki .
    Po uj komu te emocje ?

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: dokladnie, co z tego ze jechal nieprzepisowo albo za pozno zaczal skrecac - przepusc to jedno auto (=barana) i jedz dalej, a nie kur-a jeszcze dodac gazu zeby sie ciul nie zmiescil. A co, bedem prawdiwym polakiem ch-em.
      Takich ludzi powinni....no nie powiem bo to karalne ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: Ale jak są sytuacje, że linia ciągła, powierzchnia wyłączona z ruchu, to dlaczego mam wpuszczać takiego debila? Mu tam nie wolno być, jak się zagapił, to niech jedzie swoją drogą dalej, potem najwyżej nawróci. Właśnie przez takie myślenie giną ludzie - bo mnie wpuszczą, bo mi się upiecze, bo coś tam. Zero tolerancji dla takiego czegoś.

    •  

      pokaż komentarz

      to dlaczego mam wpuszczać takiego debila?

      @aditol: Bo nie musisz zawsze zakładać że świat składa się z samych skur**synów , bo tak naprawdę nic cię to nie kosztuje , bo jeśli to debil to i tak niczego go nie nauczysz , bo klepanie własnej blachy nawet za cudze pieniądze to kiepski interes.

  •  

    pokaż komentarz

    5:50 nowobogackie ścierwo, któremu malutcy mają z drogi zjeżdżać. Co drugie słowo bluzgi i przejazd na czerwonym. Jak ja gardzę takimi ludźmi.

    •  

      pokaż komentarz

      @geringxes: owszem, ale nagrywający źle pojechał. Przejechał linię zatrzymania, to już go żadne światło nie obowiązuje, a przejechał na pomarańczowym i powinien kontynuować jazdę o ile nikt na skrzyżowanie nie wjeżdżał i nie wchodził.

    •  

      pokaż komentarz

      @radziol88: Tylko że wykroczeniem jest przejazd za sygnalizator a nie linię warunkowego zatrzymania. Także zgodnie z przepisami postąpił prawidłowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @UsZ_: zgodnie z przepisami przy wymalowanej linii, za przejechanie za sygnalizator traktuje się przejazd za linię.
      Sprawdzałem sobie np. wyroki z przejazdów na skrzyżowaniach z kamerami. Każdy sąd za przejechanie na czerwonym uznawał sam przejazd za linię.

    •  

      pokaż komentarz

      @radziol88: to sąd nie zna przepisów ruchu drogowego i przeczytaj sobie rozporzędzenie Ministra Infrastruktury:

      Tymczasem fakt wjechania na linię "warunkowego zatrzymania" nie jest wymieniony jako wykroczenie drogowe w żadnych przepisach funkcjonujących w polskim systemie prawnym. Zgodnie z par. 95 ust. 1 pkt 3 Rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 - który jest podawany jako podstawa prawna do nałożenia mandatu na kierowcę który na linię wjechał - wykroczeniem jest tylko wjazd ZA sygnalizator w czasie sygnału czerwonego.

    •  

      pokaż komentarz

      @UsZ_: to autor tego tekstu nie rozumie polskiego (i nie tylko) systemu prawnego.
      Pewne kombinacje znaków i sygnałów stanowią całość i tak jest INTERPRETOWANA para sygnalizator-linia. A w naszym systemie prawnym najważniejsza jest właśnie interpretacja, a nie sama litera.

    •  

      pokaż komentarz

      @radziol88: bezpośrednio ze wspomnianego rozporządzenia:

      sygnał czerwony – zakaz wjazdu za sygnalizator
      nie ma słowa o zakazie wjazdu za linię warunkowego zatrzymania, znak P-14 wskazuje miejsce do zatrzymania się, ale jeśli przekroczysz to miejsce a nie wjedziesz za sygnalizator, to wedle jakiego przepisu ma zostać na Ciebie nałożony mandat za wjazd na czerwonym świetle? Jak już to za przekroczenie tej linii, ale z tego co wiem to nie ma takiego wykroczenia i nasze kochane, opiekuńcze państwo ściąga kasę z obywateli.

    •  

      pokaż komentarz

      to wedle jakiego przepisu ma zostać na Ciebie nałożony mandat za wjazd na czerwonym świetle
      @UsZ_: nie ma być, tylko jest nakładany i wyroków takich znalazłem masę. Wedle takich przepisów, że para sygnalizator-linia jest interpretowana jako całość i tyle.

      Żeby pomóc ci zobrazować jak to działa, to zagadka już na poziomie prawa unijnego:
      Jakiś przepis z pakietu umożliwiającego normalny ruch międzynarodowy zwalnia z akcyzy przewożenie do 1200l (liczba może nie być właściwa) w fabrycznie zamontowanych zbiornikach przeznaczonych do zasilania pojazdu.
      I teraz Niemcy domagają się akcyzy od kierowcy pojazdu, który miał fabrycznie zamontowany zbiornik 600l, ale dołożył sobie drugie 600l.
      Jak sądzisz jaki był wyrok trybunału unijnego?

    •  

      pokaż komentarz

      @radziol88: Primo, nie ma światła pomarańczowego tylko jest żółte.
      Secundo:

      Zgodnie z par. 95 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 31.07.2002r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393), sygnał żółty nadawany przez sygnalizator S-1 oznacza zakaz wjazdu za sygnalizator, chyba że w chwili zapalenia tego sygnału pojazd znajduje się tak blisko sygnalizatora, że nie może być zatrzymany przed nim bez gwałtownego hamowania; sygnał ten oznacza jednocześnie, że za chwilę zapali się sygnał czerwony.

      Nagrywający zatrzymał się za sygnalizatorem, czego przepisy mu nie zabraniają w tym momencie. Mało tego, nie przeleciał przez skrzyżowanie co też jest nawet godne pochwały.

    •  

      pokaż komentarz

      @BajongCzesiek: a spróbujesz odpowiedzieć na moją zagadkę?
      I masz rację z żółtym.

    •  

      pokaż komentarz

      @radziol88: Nie ( ͡° ͜ʖ ͡°), nie moja działka.

    •  

      pokaż komentarz

      @BajongCzesiek: no szkoda.
      Nagrywający zatrzymał się za sygnalizatorem. Nie zabrania tego wprost sam sygnalizator, ale jest na to osobny przepis:

      Art. 49.
      1. Zabrania się zatrzymania pojazdu:
      na przejeździe kolejowym, na przejeździe tramwajowym, na skrzyżowaniu oraz w odległości mniejszej niż 10 m od przejazdu lub skrzyżowania;

      Kolor światła nie jest tu żadnym uzasadnieniem, bo kierujący już znalazł się za nim.

    •  

      pokaż komentarz

      @radziol88: Powiem Ci tak. Czytałem różne opinie "ekspertów". W większości pojawia się stwierdzenie, że przy żółtym świetle, żęby gwałtownie nie hamować, możesz przejechać skrzyżowanie. Mnie ponad 20 lat temu uczono, że w takiej sytuacji dopuszczalne jest zatrzymanie za sygnalizatorem. Na pewno nie przejazd. Ale czasy się zmieniają, interpretacje też....

    •  

      pokaż komentarz

      @BajongCzesiek: tylko który przepis nakazuje ci zatrzymanie się już za sygnalizatorem? Z jakiegokolwiek powodu się tam znalazłeś, musisz zachować szczególną ostrożność, nie wymusić na nikim, ale z jednej strony nie masz zakazu przejechania przez skrzyżowanie, z drugiej masz nawet zakaz zatrzymania na samym skrzyżowaniu i bezpośrednio przed nim.

    •  

      pokaż komentarz

      @radziol88: Jak jesteś z 5m od sygnalizatora, to jadąc 50km/h nie zatrzymasz się. A internet jest pełny opisów, jak to właśnie na żółtym pokonywali skrzyżowanie i .. dostawali mandat. Czy to z fotoradarów czy od policji która to widziała. Wiem jedno, za zatrzymanie za sygnalizatorem w takich okolicznościach nie dostanę mandatu i się tego trzymam.

    •  

      pokaż komentarz

      @BajongCzesiek: trzeba było mandatów nie przyjmować. A fotoradar na żółtym ci zdjęcia nie zrobi, są ustawione tak, że nawet po zapaleniu czerwonego jeszcze moment czekają.

      Wiem jedno, za zatrzymanie za sygnalizatorem w takich okolicznościach nie dostanę mandatu
      @BajongCzesiek: ciekawe na czym to opierasz, skoro tak czy siak sygnalizator przejechałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @radziol88: Opierasz się o art 49, więc lecimy
      Dokładny tytuł to:
      Art. 49. Zakazy dotyczące zatrzymywania i postoju pojazdu, a w nim masz punkt:
      2. Zabrania się postoju:
      > 4. Zakaz zatrzymania lub postoju pojazdu nie dotyczy unieruchomienia pojazdu wynikającego z warunków lub przepisów ruchu drogowego.

      Czyli jeśli zatrzymasz się za sygnalizatorem, a nie przejedziesz przez skrzyżowanie, to tutaj obowiązuje pkt 4 - warunku ruchu drogowego. Nikt Ci nic nie zrobi.

    •  

      pokaż komentarz

      @BajongCzesiek: jakich warunków lub przepisów ta sytuacja niby dotyczy? Sygnalizator obowiązuje wyłącznie pojazdy przed nim.

    •  

      pokaż komentarz

      @radziol88: No właśnie takich jak opisałem.
      1. Nie chcesz przejechać skrzyżowanie na żółtym, więc zatrzymujesz się za sygnalizatorem.
      Do tego
      2. Brak możliwości wjechania na skrzyżowanie (bo ruch poprzeczny nie zjechał jeszcze)

      Art 49 dotyczy sytuacji, gdzie celowo zatrzymujesz pojazd (bo masz taki kaprys), czyli sytuacja nie wynika z korka, ze stłuczki na skrzyżowaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @BajongCzesiek:
      1. nie ma czegoś takiego jak przejechanie skrzyżowania na żółtym. Jest tylko przejechanie za sygnalizator na żółtym.
      2. owszem, co wcześniej pisałem. Ale w samej sytuacji na filmie nic takiego nie ma.

      Art. 49 dotyczy każdej sytuacji gdy dobrowolnie się zatrzymujesz i to zrobił autor nagrania. Przejechał już za sygnalizator i ani piesi ani inne pojazdy nie uniemożliwiali mu przejazdu.

    •  

      pokaż komentarz

      @radziol88: Dobra, bo widzę że dyskusja zaczyna być jałowa, podsumowuję.

      Mamy rozporządzenie:

      Zgodnie z par. 95 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 31.07.2002r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393), sygnał żółty nadawany przez sygnalizator S-1 oznacza zakaz wjazdu za sygnalizator, chyba że w chwili zapalenia tego sygnału pojazd znajduje się tak blisko sygnalizatora, że nie może być zatrzymany przed nim bez gwałtownego hamowania; sygnał ten oznacza jednocześnie, że za chwilę zapali się sygnał czerwony.

      I jeszcze raz dla podkreślenia:
      oznacza zakaz wjazdu za sygnalizator, chyba że w chwili zapalenia tego sygnału pojazd znajduje się tak blisko sygnalizatora, że nie może być zatrzymany przed nim bez gwałtownego hamowania

      W rozporządzeniu nie ma słowa o tym, że kierowca może przejechać skrzyżowanie czy zrobić co innego. Wyraźnie jest wskazane, że może wjechać tylko i aż za sygnalizator.

      I jeszcze raz i ostatni, jeśli się zatrzymał za sygnalizatorem, to ma tu zastosowanie tylko art 49, pkt 4.
      Jeśli masz wątpliwość, polecam konsultację z policją/prawnikiem/forum prawnym/innymi osobami, które pord znają.

      Z mojej strony temat wyczerpany.
      Ave.