•  

    pokaż komentarz

    W Polsce wspieramy teoretycznie dzietność:
    -przedszkole/żłobek - jest tam gdzie są starzy ludzie - bo oni nie korzystają, w miejscach gdzie mieszkają młodzi kolejka do zapisu to kilkanaście miesięcy
    -nie masz publicznego przedszkola - płacisz solidnie
    -idź na macierzyński = natychmiast kontrola ZUS i dyskusja, dlaczego Pani pracowała, czy to nie jest fikcja, jak to możliwe że Pani pracowała do 8go miesiąca

    500+ ma na celu dofinansowanie patologii celem budowy bazy wyborczej, ludziom pracującym nie pomaga państwo w opiece nad dziećmi

    a zważywszy na wyższą mobilność społeczeństwa skutek jest jeden - osoby, które wyjechały z "okolic rodzinnych" nie będą miały dzieć, bo ściągnij kogoś do popilnowania dziecka jak się rozchoruje, chyba że przyjmą założenie, że matka nie pracuje w ogóle

  •  

    pokaż komentarz

    Swoją droga, skoro jesteśmy w temacie, to czy potrafi ktoś racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego w takiej Afryce jest wyż demograficzny, a w europejskich rodzinach jest coraz częściej 1 lub 2 dzieci? Czy to wynika z przyczyn ekonomicznych, czy kulturowych? Może Europejczycy nie chcą mieć dużo dzieci, bo zdają sobie sprawę z ilości obowiązków i większych kosztów życia. Tylko jeżeli tak, to dlaczego nie zdają sobie z tego sprawy mieszkańcy Afryki, skoro jest tam dużo większa bieda, a rodziny są wielodzietne.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciorqa: Poszukaj danych, najwiekszy spadek dzietnosci odnotowuje wlasnie Afryka :) popatrz na wykres 2 posty wyzej

    •  

      pokaż komentarz

      @maciorqa: Odpowiedz jest niewygodna. Feminizm.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciorqa: Dzieci od zawsze byly ubezpieczeniem na starosc dla rodzicow i jest to tym bardziej prawdziwe w krajach gdzie senior nie ma zabezpieczenia w postaci swiadczen socjalnych - patrz Afryka.
      Dodatkowo przez biede, brak dobrej infrastruktury i opieki medycznej smiertelnosc dzieci w Afryce nadal jest wysoka(choc szczesliwie ten wskaznik z roku na rok spada).
      W zwiazku z tym, aby zapewnic sobie godna starosc trzeba tych dzieci splodzic wiecej bo statystycznie czesc dzieci zwyczajnie umiera(|z banalnych z reszta powodow jak brak szczepionki wartej dolara).
      Ostatecznie dochodzi tez brak edukacji seksualnej przez co familiy planning i antykoncepcja nie jest tam popularna tak jak w krajach pierwszego swiata.

      Na szczescie wszystkie wskazniki z roku na rok sie poprawiaja, Afryka staje sie bogatsza, smiertelnosc wsrod dzieci maleje, coraz mniej dzieci jest niedozywionych, srednia dlugosc zycia sie wydluza no i co najwazniejsze wskaznik dzietnosci rowniej maleje(choc nadal w porownaniu do krajow pierszego swiata jest on bardzo wysoki.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciorqa: tak ogolnie dzietnosc jest wieksza w krajach gdzie masz wyzsza umieralnosc wsrod dzieci

    •  
      hasztag_andrzej

      +56

      pokaż komentarz

      @maciorqa: Najpierw rodzi się dużo dzieci, bo dużo dzieci umiera. Potem jest postęp medycyny, nadal rodzi się dużo dzieci, ale już zdecydowanie mniej umiera. Później zaczyna się rodzić mniej dzieci. Obserwujemy to w każdym miejscu na świecie, wiele wskazuje na to, że osiągnie to jakiś constans.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciorqa przecież masz podane że średnia w Afryce spadła z 5 dzieci do 1-2. Dobrobyt = mniej dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @shogu nie po prostu ludzie wolą poświęcić czas i zasoby dla siebie a nie na dziecko.

    •  

      pokaż komentarz

      dlaczego w takiej Afryce jest wyż demograficzny, a w europejskich rodzinach jest coraz częściej 1 lub 2 dzieci

      @maciorqa: Dlatego że w Europie mamy większe potrzeby (niektóre sztucznie nadmuchane przez kulturę) i nasze zarobki nie są w stanie im sprostać. Krótko mówiąc, w Afryce wystarczy, że masz czym wykarmić dziecko, a czasem i to nie jest potrzebne, zawsze się znajdzie jakiś batat w ziemi. W Europie - potrzebujesz większego mieszkania, żeby dziecko miało swój pokój, wyprawki za gruby hajs (artykuły dla niemowląt są absurdalnie drogie), potem przedszkole, najlepiej prywatne, korepetycje, zajęcia dodatkowe, porządne ciuchy, żeby dzieci nie wstydziły się w szkole, wycieczki zagraniczne, żeby nie czuły się gorsze od rówieśników itp. A do tego potrzeby samych rodziców, czyli ciężko przeżyć bez internetu i choćby smartfona. Im większy dobrobyt, tym większe potrzeby i zarazem większa obawa, że nie dorównamy innym. A przede wszystkim dzieci zabierają czas, który (tak jesteśmy nauczeni) powinien być poświęcany na pracę i rozwijanie się, a nie nudne, powtarzalne zajęcia typu zmienianie pieluch. W Afryce nie mają takich dylematów, bo tam po prostu nie ma tylu rozrywek i codziennych zajęć. Jak nie ma co robić, to fajnie jest mieć dziecko choćby po to, żeby wypełnić czymś czas.

      To oczywiście jedna z przyczyn, ale myślę, że dość istotna.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciorqa: ty tak na serio? Z nudów robią dzieci. Nie mają czym się zająć to się pieprza od rana do wieczora. Tutaj każdy chce mieć fajne auto, mieszkanie, dobrze zejść, pojechać na urlop. Przychodzisz zaj%#$ny po całym dniu pracy to masz ochotę tylko na spanie. Tutaj nikt nie ma czasu na dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @agnieszka-baum ależ dalej nie masz gwarancji że dostaniesz emeryture- wręcz przeciwnie; tendencja niżu podpowiada że nie będzie komu na nią robić. (Chyba że napłynie nowa siła robocza z innych rejonów świata) tak czy siak jeśli jesteś rodzicem to twoje dzieciaki to najlepsza inwestycja jaka możesz przedsięwziąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciorqa: no bo politycy to kretyni. Od lat "argumentem" ciagle przez nich stosowanym jest stwierdzenie ze ludzie nie maja dzieci bo nie maja pieniedzy. Jest DOKLADNIE ODWROTNIE. Im wiecej masz pieniedzy, tym mniej masz dzieci. "Seks jest jedyna radoscia biednego". Wyjątkiem są narody-wraki, czyli te narody ktore uwierzyły w lewicę, i żyli w jej chorym systemie przez kilkadziesiąt lat (Byłe ZSSR), tam nikomu nie chce sie zyć a co dopiero mieć dzieci, i oni wymrą najszybciej, jeszcze raz pokazujac jakim koszmarem i debilizmem jest jakakolwiek myśl lewicowa.

    •  

      pokaż komentarz

      żeby dzieci nie wstydziły się w szkole

      @janeeyrie: fajnie sobie z tym poradzili w UK, wszystkie dzieci w mundurkach wiec nie maja czym za bardzo szpanowac. Mialem ten problem z glowy z dwojka juz prawie doroslych dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @usunalemkonto: U nas też są/były przecież mundurki? Pomysł fajny, ale na dłuższą metę niewiele zmienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciorqa: Ludzie myślą w ten sposób (nie ukrywam, że ja też tak trochę myślę) że dzieciom warto zapewnić dobry start, tzn. pomóc utrzymać się na studiach, pomóc kupić pierwsze mieszkanie itd. W tym kontekście stać mnie na dwójkę dzieci, a na piątkę nie.
      Natomiast z perspektywy żony: ona urodziła dwójkę dzieci, jedno po drugim. Potem wróciła do aktywności zawodowej, w której podjęła się różnych przedsięwzięć, m. in. założenia własnej firmy. I później tego już nie chciała zostawiać by iść znowu na macierzyński.

    •  

      pokaż komentarz

      @janeeyrie:

      U nas też są/były przecież mundurki? Pomysł fajny, ale na dłuższą metę niewiele zmienia.
      Byly, pamietam sam chodzilem w podstawowce z tarcza szkoly na ramieniu. Mysle, ze sporo zmienia, dzieciaki nie rywalizuja na podkreslanie swojego statusu za pomoca ciuchow i gadzetow na terenie szkoly podczas zajec. To co kuzynostwu spedzalo sen z powiek z ich dzieciakami w PL bylo dla mnie zupelnie nieznane. Dzieciaki to podobne roczniki.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciorqa: Bo w 90% przypadków dzieci powodują spadek jakości życia rodziców. Trudniej wyjechać na urlop, dochodzi obowiązków, kosztów etc. W Afryce po prostu samiec wchodzi na samice i ta rodzi dzieci. I tak nie mają za co wyjechać na urlop.

    •  

      pokaż komentarz

      Swoją droga, skoro jesteśmy w temacie, to czy potrafi ktoś racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego w takiej Afryce jest wyż demograficzny, a w europejskich rodzinach jest coraz częściej 1 lub 2 dzieci? Czy to wynika z przyczyn ekonomicznych, czy kulturowych?
      @maciorqa: Bo ludzie w Afryce musza mieć dzieci, żeby pracowały i ich utrzymywały na starość. W Europie są przymusowe ubezpieczenia, więc dzieci nie są nikomu do niczego potrzebne.

    •  

      pokaż komentarz

      @janeeyrie: fajnie sobie z tym poradzili w UK, wszystkie dzieci w mundurkach wiec nie maja czym za bardzo szpanowac. Mialem ten problem z glowy z dwojka juz prawie doroslych dzieci.

      @usunalemkonto: Za to szpanują ci co chodzą do szkół prywatnych i mają się za lepszych niż ci z publicznych. Jak nie ubraniem to można szpanować drogim zegarkiem, plecakiem. Wiadomo co kto pokaże na instagramie, ko był na droższych wakacjach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czesterek: Ech, dokładnie. Ja w szkole miałam mundurki i było to jeszcze przed erą instagrama, ale i tak było wiadomo czyi rodzice zarabiają więcej, a czyi mniej. Poza tym UK z ich upper class to w ogóle zupełnie inny przypadek.

    •  

      pokaż komentarz

      Wyjątkiem są narody-wraki, czyli te narody ktore uwierzyły w lewicę, i żyli w jej chorym systemie przez kilkadziesiąt lat

      @RubinWwa: Chiny na przyklad !!

    •  

      pokaż komentarz

      @maciorqa: właśnie z powodu ekonomi i biedy, im więcej dzieci tym większa szansa że na starość ktoś się rodzicami zaopiekuje, no i jak by nie było tania siła robocza.

    •  

      pokaż komentarz

      nie po prostu ludzie wolą poświęcić czas i zasoby dla siebie a nie na dziecko.

      @Poldek0000: Nie ludzie a ... kobiety ... kobiety w dzisiejszym czasie 100% odpowiadają czy je ktos zapłodni czy nie.

      Jak nie bedzie chciala to moze ...

      Nie dac, uzywac prezerwatyw, tabletek, aborcja itd.

      Jak bedzie chciala to moze

      Znalesc sobie odpowiedniego faceta, pojsc na disco dac randomowemu, moze nawet jak sie uprze zrobic tkz spermjacking to nie jest karalne.

      Co tu ma facet,rodzina, najblizsze otoczenie do powiedzenia ? 100% wola kobiety.
      Teraz porownaj to do krajow tzw 3 swiata.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciorqa: Zależnie od poziomu emancypacji kobiet. Im kobiety mają większą wolność i mają więcej do powiedzenia ... tym mniej chcą mieć dzieci. Pozornie jednoznaczne z poziomem zamożności społeczeństwa acz nie do końca. Bo bogate społeczeństwo a kobiety z małym głosem - dużo dzieci. Bogate społeczeństwo - kobiety pełne prawo głosu, ba z zachowanymi na dodatek przywilejami ... mało dzieci.

      To kobiety same z siebie nie chcą mieć dzieci ale mało kto odważy się to powiedzieć wprost. A sensowne pytanie to - jak zachęcić kobiety które mają pełnię praw do posiadania dzieci a nie uciekania w cokolwiek innego aniżeli wielodzietne macierzyństwo. Wyemancypowane kobiety chcą 1, góra 2 dzieci i koniec. Gdyby to zależało od facetów to nadal by chcieli mieć 3,4 dzieci ale to kobiety tego nie chcą. Niestety polityczna poprawność autocenzuruje wielu rozmówców i przyzwala na opowiadanie KŁAMSTW przez kobiety że to niby faceci nie chcą, są niedojrzali i inne tego typu bajki.

      Przestańmy się obrzucać niczym jakieś dzieciaki w przedszkolu tylko usiądźmy i poważnie się zastanówmy, jak zachęcić kobiety by chciały mimo coraz większej roli w społeczeństwie, posiadać dzieci albo posiadać ich więcej niż tylko jedno. I nie róbmy tego w totalnym oderwaniu od funkcjonowania społeczeństwa, od działania gospodarki gdyż to się konkretnie tyczy bardzo dużej części społeczeństwa i nie da się tego zrobić w oderwaniu. Tu trzeba systemowego podejścia. Kobiety np. nie chcą posiadać dzieci bo ... mają duży problem z pogodzeniem z pracą. I to absolutnie zasadny punkt. A jak wygląda oferta dla kobiet pracujących, OFEROWANA NIERZADKO PRZEZ SAME KOBIETY, ICH SZEFOWE !! W Polsce praca na pół etatu praktycznie nie istnieje. Nawet jak jest na papierze to i tak w rzeczywistości jest dobijana nadgodzinami do pełnego etatu. Czy to urządza kobiety? No nie. Bo oferta rynku pracy to albo bezrobocie albo FULL etat. Pomiędzy NIE MA. Może by trzeba wprowadzić zachęty podatkowe dla pracodawców zatrudniających matki na pół etatu? Znacznie gorszym wyjściem jest wielokrotne 500+ które powoduje ze matki rezygnują z pracy zupełnie, zostają wyrzucone z kariery na XX lat i po odchowaniu dzieci stają się trwale bezrobotnymi gdyż zbyt długo były poza rynkiem pracy i nikt nie zechce ich zatrudniać.

      Można również się cofnąć do czasów PRL. Jakie było wtedy nastawienie społeczne względem dzieci i posiadania potomstwa? Dziecko chore? Bierz wolne, idź do lekarza, już nie ma Cię. A dziś? Masz dziecko? Dziecko chore? Albo pracujesz dalej albo idziesz z nim do lekarza ale nie masz po co wracać. Radź se sama. Dziecko to TWÓJ problem który nikogo nie obchodzi. Owszem to uproszczenie gdyż wynikało to także z fatalnej wydajności pracy w PRL jednakże nie wolno zapominać o drastycznie odmiennym podejściu całego społeczeństwa do kwestii dzieci. Dziś dziecko jest kosztem, dziecko jest problemem i takie rzeczy należy zmieniać.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciorqa: Eksperyment Calhouna, co prawda na myszach, ale dosyć dobrze obrazuje sytuację. Im większy dostatek tym bardziej myśli się o własnym życiu niż powołaniu do życia potomstwa. Warto zwrócić uwagę, że im większa bieda, tym więcej potomstwa celem przedłużenia rodu. Człowiek zaradniejszy i bogatszy z reguły racjonalniej podchodzi do życia, żyjąc po coś więcej niż spłodzenie potomstwa i mizernej egzystencji pt. 'jakoś to będzie'.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czesterek:

      Za to szpanują ci co chodzą do szkół prywatnych i mają się za lepszych niż ci z publicznych. Jak nie ubraniem to można szpanować drogim zegarkiem, plecakiem. Wiadomo co kto pokaże na instagramie, ko był na droższych wakacjach.

      Nie szpanuja bo maja przyjaciol w swoim kregu wiec obracaja sie wsrod swoich. Moje dzieciaki uczeszczaly do szkol publicznych i z tych srodowisk mialy przyjaciol, nie szukali dalej. Zreszta UK to wyjatkowy przypadek gdzie raczej wiekszosc stara sie nie wyjsc na idiote i nie wywyzsza sie z tak blachych powodow jak status rodzicow, pieniadze i tak dalej. jesli nawet wystepuja takie sytuacje to bardz sie z tym kryja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Norrden: Tak, tylko wielka szkoda że poziom zamożności i poprawy jakości życia miast być kanalizowany na rozwój ludzkości, niestety bardzo mocno stacza się w stronę kanalizacji wegetatywnej. Bo czymże innym jest posiadanie lepszej torebki, samochodu który ma jedynie lepsze gadżety i nic więcej. Wiem że to skrajnie infantylna utopia, wiem że te przymioty pośrednio i tak przyczyniają się do rozwoju ale ... mając taki kapitał jaki mamy (globalnie) to już dawno winniśmy mieć stałą bazę planetarną (w sensie na powierzchni ciała niebieskiego) na Marsie czy choćby na Księżycu. Ale my niestety zbaczamy w stronę pompowania marketingowego bełkotu kto lepszy od kogo, ciągle kisząc się w tej samej piaskownicy. Co ciekawe samym najbogatszym świata odpowiada to Status Quo podziału zamożności i im powstawanie z czasem światowych faweli w niczym nie przeszkadza bo przynajmniej się nie muszą szczególnie wysilać.

      Dochód gwarantowany IMHO jest coraz bardziej prawdopodobny.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: Racja jeszcze więcej przywilejów dla kobiet, bo rodzą dzieci i są takie niezaradne życiowo. chlip chlip...

    •  

      pokaż komentarz

      @Poliorketes: Ale tu chodzi o przywilej tylko za wkład. Owszem jest przywilej jak będzie wkład i z ich strony. A dzisiejsze przywileje są często skonstruowane patologicznie. Przywilej za posiadanie samej ... cipki jak to one same mają na tych tabliczkach z protestów. Nic więcej. Potem nie dziwne że to kształtuje patologie.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ludzie a ... kobiety ... kobiety w dzisiejszym czasie 100% odpowiadają czy je ktos zapłodni czy nie
      (...)
      Co tu ma facet,rodzina, najblizsze otoczenie do powiedzenia ? 100% wola kobiety.


      @shogu: 100% interesująca uwaga, bo BARDZO CZĘSTO POMIJANA.

      Inaczej zadawać pytania bo zrzuca się winę na facetów a to kobiety mają wybór. I pytać, dlaczego dokonują takich a nie innych, co powoduje i skłania je do takich a nie innych wyborów. To tak naprawdę kolejne zawoalowane kłamstwo feministycznej retoryki kobiet.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: Odpowiem Ci w sposób bardzo pokrętny, że dzisiejsze problemy demograficzne mogą być w pewien sposób wybawieniem dla wszelkich przywilejów emerytalnych z którymi trzeba skończyć. A trzeba skończyć z krótszym wiekiem dla kobiet, z przywilejami dla górników, żołnierzy, policjantów, nauczycieli i innych grup. Nikt tego nie ruszy dopóki się to nie zawali... Poza tym znowu zakładasz pewne idealne warunki, które nie istnieją. Zakładasz, że kobiety z obecnego pokolenia tak naprawdę pragną mieć dzieci tylko pewne kwestie zawodowe, prawne czy inne im to uniemożliwiają. Niestety, ale obecne kobiety chcą żyć wygodnie i bezproblemowo, bachor nie jest wygodny i bezproblemowy, a jeśli mają inną alternatywę tj. praca i kariera to z niej nie zrezygnują. Poza tym pomijasz pewną zmianę światopoglądową za PRL po prostu robiło się dzieci i nie myślało o konsekwencjach. Dzisiaj coraz więcej mężczyzn jak i kobiet powstrzymuje się przed tym mając w świadomości jak feralne było ich dzieciństwo przez nieodpowiedzialnych starych... Po prostu ludzie chcą żyć, a gówniaki obecnie kojarzą się wyłącznie negatywnie. Zaproponowane przez Ciebie rozwiązania wcale nie poprawią sytuacji...

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: żyjemy ciągle pod presją starszego pokolenia unękanego wojną i opowieściami o tym, jak to było źle i strasznie. Z każdej strony bombardują nas informacjami o konfliktach, bankowych spekulacjach i innych cudach które mogą mieć potencjalny wpływ na nasze życie lub nawet jego pozbawienia. Nie dziwi mnie zatem, że każdy chce przeżyć godnie własne życie. Korzystając z sytuacji dostatku, nie myśli się o dzieciach, lecz o własnych potrzebach i ludzkiej ciekawości świata. Mając na uwadze średnią wieku, nie każdy marzy o tym, by poświęcić powiedzmy 1/3 najlepszych lat własnego życia na wychowaniu potomstwa które potencjalnie może go kopnąć w dupę lub być wiecznym utrzymankiem rodziców. Jako rodzic można mieć wpływ na dziecko, ale nie da się nim kierować od początku do końca. Osobiście nie mam dzieci i nie zamierzam ich mieć. Życie mam jedno i mi go zwyczajnie szkoda. Wolę się dorobić, zobaczyć, zwiedzić i poznać resztę świata niż w wieku 50 lat stwierdzić, że fajnie mieć dzieci, ale zbyt bardzo bolą mnie gnaty by ruszyć dupę poza własny kraj czy nawet województwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Poliorketes: Mimo że się nie zgadzamy to cieszę się że wkładasz swój głos w dyskusję bo liczę że znajdą się i takie osoby do których oba nasze stanowiska przemówią. W końcu problem tak naprawdę tyczy się nas wszystkich. Naprawdę, to nie ironia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Norrden: IMHO zbyt mocno nam w dzisiejszych czasach dokucza, czasami sztucznie podkręcany, problem niepewności jutra. Jak było kiedyś? Ot było biednie, było słabo ale jak komu się noga powinęła to nie upadał wiele niżej i mógł liczyć na pomoc. A jak jest dziś? Jedno powinięcie nogi i dosłownie spadasz w przepaść. Jesteś na samym dole. Upadek z większej wysokości boli znacznie bardziej. A własna pogoń, silny nacisk na atomizację rodzin, powoduje że więzy rodzinne ... się rozluźniają. Przysłowiowe podanie szklanki na starość często staje się mitem bo kompletnie nie ma pokrycia w rzeczywistości. Jednym z bardzo dobitnych przykładów jest wręcz epidemia ubóstwa wśród najstarszej części społeczeństwa bardzo bogatej Korei Południowej.

      IMHO ludzie przez to dość naturalnie będą przesuwać jak tylko mogą macierzyństwo tak, że ich wyrośnięte dzieci pójdą w świat jak ... rodzice właśnie będą tuż przed emeryturą. Oczywiście na ile medycyna umożliwi takie odwlekanie posiadania dzieci w późniejszym wieku. Gdyż wtedy nadal więzi będą jeszcze zachowane a najwyżej jedynie ostatnie kilka lat życia spędzi się w samotności bo potomstwo samo będzie zajęte własnym potomstwem czyli wnukami i karierą. Przy tak długim życiu (mimo wszystko), pogoni za pieniądzem (praca, praca, praca i jeszcze raz praca), pogoni za miejscem zatrudnienia (emigracja etc) to wczesne posiadanie dzieci grozi samotnością w wieku emerytalnym. Niby jak się wychowa ... niby bo nie wszystko idzie pogodzić. Co z tego że wychowasz dobrze skoro dzieciaki rozjechały się na pół Europy. I dobrze, niech korzystają z życia, niech się im wiedzie jak najlepiej ... ale nadal będą na odległość.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: Znaczy wyraziłem tylko swój punkt widzenia. Dla mnie wszelkie zmiany systemowe i tak nie przyniosą pożądanych skutków, bo zaszło coś czego w łatwy sposób nie cofniesz, a mianowicie zmiana mentalnościowa. Konsumpcyjny tryb życia, stoi przeciw większości tradycyjnych wartości. Poza tym pomyśl chciałbyś poświęcić 25 lat życia, a może i więcej na odchowanie gówniaka i zapewnienie mu jako takiego bytu. I to tylko w sytuacji posiadania jednego dziecka, bo każde kolejne tylko ten czas twojego poświęcenia wydłuża... Jedynym plusem obecnej sytuacji jest to, że rodzicielstwo stało się świadome, co nie oznacza, że potencjalni rodzice będę jeszcze umieli wychować to dziecko, sami niejako będąc dużymi dziećmy mogą mu tylko zrujnować życie... Może lepiej niech nie robią gówniaków, bo tylko je skrzywdzą w życiu... I naginasz trochę rzeczywistość twierdząc, że mężczyźni chcieliby po 3-4 dzieci. Tacy prawdopodobnie istnieją wyłącznie na głębokiej polskiej wsi, gdzie cywilizacja jeszcze nie zaznaczyła swojego wpływu...

    •  

      pokaż komentarz

      To kobiety same z siebie nie chcą mieć dzieci ale mało kto odważy się to powiedzieć wprost.

      @xaliemorph: Posiadanie dziecka to dla kobiety ogromne poświęcenie i dlatego rzadko decydują się na nie częściej niż raz w życiu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sepia: Ja tego nie neguję. Lepiej się razem zastanowić jak zmienić problem poświęcenia by nie było tak odczuwalne. A wszyscy (absolutnie wszystkie strony) tylko bawią się w przerzucanie inwektywami czy licytacje kto co jak ma miast konstruktywnie podejść do tematu który tyczy się tak naprawdę każdego z nas. A to dlatego ponieważ jak nagle z dnia na dzień, wszyscy by przestali rodzić nowe dzieci, nastąpiłby świat bez nowego potomstwa, to byśmy umarli w biedzie i generalnie chaosie.

    •  

      pokaż komentarz

      @shogu aż tak bym nie genarizowal ze tylko kobiety. W moim otoczeniu jest sporo par które swiadomie nie maja dzieci. Sa też niestey takie co chcą a nie mogą mieć (bezpłodność etc).

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: Masz rację. I przyznaję Ci też rację w tym, że powodem obniżenia dzietności jest głównie to, że to kobiety nie chcą mieć dużo dzieci. I to jest fakt. Niestety, w Polsce mądre wspieranie dzietności to mrzonka. W Polsce liczy się na to, że instynkt macierzyński po prostu się pojawi sam z siebie u każdej z kobiet kilka razy w życiu, albo wspiera się szeroko rozumianą patologię. Najzdrowsza tkanka społeczna, czyli normalne, pracujące pary chcące mieć dzieci nie są w żaden sposób wspierane, są wręcz dyskryminowane względem patologii. Efekty widzimy.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciorqa: Ilość dzieci jest powiązana z sytuacją finansową rodziców. Zazwyczaj osoby średniozamożne/zamożne decydują się na maksymalnie dwójkę dzieci. Więcej dzieci rodzi się w krajach biednych, gdzie odsetek śmiertelności dzieci jest też większy, potrzeba więcej dzieci na wypadek kiedy jedno albo kilka umrze, druga sprawa to zabezpieczenie na starość, kolejna to więcej rąk do pracy.

      Społeczeństwo jako ogół się bogaci, wciągu ostatnich 20 lat liczba ludzi żyjących w skrajnym ubóstwie zmniejszyła się prawie o połowę. Dlatego też sytuacja przeludnienia nam jakoś bardzo nie grozi, przyrost ludzi na świecie spada.
      Do 2100 roku ONZ przewiduje, że populacja na świecie zwiększy się o 4 miliardy ludzi, bo wzrośnie liczba dorosłych 15-74 lat, nie dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @obudzbestie: Tak działa ZUS. Ty masz pracować na emerytury swoich rodziców/dziadków.

    •  

      pokaż komentarz

      aż tak bym nie genarizowal ze tylko kobiety. W moim otoczeniu jest sporo par które swiadomie nie maja dzieci. Sa też niestey takie co chcą a nie mogą mieć (bezpłodność etc).

      @Poldek0000: Tu nie ma żadnej generalizacji, a ty nie odniosłeś sie do żadnego punktu mojej wypowiedzi.

      80 IQ.

      Kobieta ma w 100% decyzje czy ktoś ja zapłodni czy nie - FAKT.

      Bezplodnosc sie nei liczy bo bezplodnosc tez wystepuje w krajach 3 swiata.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: ja ciagle czytam ze wykopki nie chcą gowniakow i zeniaczki. Wiec nie pisz glupot

  •  

    pokaż komentarz

    Ale po co nam tylu ludzi? Parcie jest tylko i wyłącznie przez wadliwy system emerytalny, trzeba się pogodzić z tym, że przyrost już zawsze będzie ujemny w krajach rozwiniętych.

  •  

    pokaż komentarz

    Dlaczego dzisiejsze kobiety tak bardzo nie cierpią macierzyństwa?

    •  

      pokaż komentarz

      @Zbruzman: Nie że nie cierpią tylko nikt nie chce żyć podpowiadam W j!#@NEJ BIEDZIE!!!! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Zbruzman: feminizm, presja na robienie kariery, zabawę, imprezowanie, przedstawianie macierzyństwa w ciemnych barwach?

    •  

      pokaż komentarz

      @Zbruzman: Taki duch czasów. Dziewczyna jest młoda. Trzeba iść na studia. Na studiach trzeba się wyszaleć. Po studiach trzeba robić karierę. Trzeba się piąć po szczeblach. Oczywiście dziewczyna nie będzie wiązać się z byle kim bo ona robi karierę. Im jest wyżej tym jest ciężej o faceta bo facet musi jej czymś zaimponować. Nagle pęka jakies 30-35 lat okazuje się że jest bez faceta za to licznik bije. Smutne czasy w gruncie rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zbruzman
      Kobieta zajmująca się tylko dziećmi nazywana jest madką i pasożytem
      Dzieci czesto chorują a zwolnienia na opiekę są źle widziane w pracy, ojcowie rzadko chcą się zdecydować na coś takiego
      Dzieci przeszkadzają w pracy na zmiany
      Dzieci przeszkadzają w pracy w weekendy

    •  

      pokaż komentarz

      @taktoto: dodatkowo na rozmowach o pracę między wierszami jest wplatane pytanie "pani to w ciążę nie zajdzie?". Dużo też namieszały kobiety,które po 3miesiącach pracy rzucają L4 ciążowe. Ponadto "u Janusza" po macierzyńskim kobieta nie ma czego szukać. A co jeśli facet ucieknie po narodzinach? Z czym kobieta zostaje? Z 300zł alimentów i brakiem pracy...

    •  

      pokaż komentarz

      @Zbruzman: Dlatego, że mężczyźni nie chcą sprawiedliwie ponieść swojej połowy obowiązków związanych z wychowaniem dzieci.
      PS: Tak, mam dwoje wspaniałych dzieci, w których wychowaniu aktywnie uczestniczyłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: W braniu obowiązków? Nie. To bardziej problem natury ekonomicznej oraz roszczenia kobiet. Aktualnie facet nie ma żadnych praw a w razie zdrady, jest na przegranej pozycji. Albo rozwód bez orzeczenia winy albo rozwód z orzeczeniem winy męża. Tak wygląda chore prawo. Dobrze znana mi osoba aktualnie jest w trakcie rozwodu z powodu zdrady żony. Wynik taki że nawet adwokat radzi mu zgodzić się na orzeczenie bez winy. Czyli oddać połowę domu + płacić alimenty. Jeszcze perfidnie zaczyna grać przez "mąż mnie bił" więc nie wiem czy nie ugra więcej... Chory świat.

    •  

      pokaż komentarz

      @noNameAction: Nie ma obowiązku mieć wspólności majątkowej. Np. ja nie mam, a w udanym małżeństwie pozostaję 23 lata.

    •  

      pokaż komentarz

      kobiety,które po 3miesiącach pracy rzucają L4 ciążowe.

      @Neoplan: Na to wpływ ma również fakt, że kobiety coraz później mają dzieci, stąd L4 w czasie całej ciąży coraz częściej jest całkowicie uzasadnione z powodów zdrowotnych. Ciążę w wieku 25 lat organizm kobiety znosi łatwiej niż w wieku 35 lat, wtedy konsekwencją są komplikacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: Teoretycznie tak ale alimenty to drugorzędna sprawa. Alimenty za utratę możliwości rozwoju kariery...

    •  

      pokaż komentarz

      @noNameAction: Nie grożą mi alimenty za utratę możliwości rozwoju kariery ponieważ kariera mojej żony jest bardzo dobrze rozwinięta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zbruzman: Weźcie pod uwagę również ryzyka związane z ciążą i porodem - nie wszystkei kobiety chcą mieć problemy do końca życia z nietrzymaniem moczu, pocięty brzuch itp.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego dzisiejsze kobiety tak bardzo nie cierpią macierzyństwa?
      @Zbruzman: Ludzie nigdy nie cierpieli macierzyństwa, tylko że wcześniej mieli wybór: albo dzieci albo odkładają na starość. Dziś tego wyboru nie ma, bo ubezpieczenia są przymusowe, więc na co komu dzieci?

    •  

      pokaż komentarz

      @Zbruzman: Hmm.... człowiek ma wolną wolę i może wybierać co dla niego jest najlepsze. Ciąża (zwłaszcza ostatnie miesiące kiedy brzuch jest duży) i poród to nie jest nic przyjemnego dla kobiety. Mężczyźni nie muszą przeżywać ciąży i porodu i dlatego wydaje się im to takie proste. Może więcej zrozumienia dla kobiet?

      Prywatnie ze swojej perspektywy- chciałabym mieć 2 czy nawet 3 dzieci. Pytanie tylko skąd wziąć na to pieniądze? Wiadomo jakby były malutkie to mogłabym nie chodzić do pracy przez 3-4 lata, ale jakbym chciała wrócić po tym czasie to jak? Mąż miałby mnie utrzymywać? Niestety ja NIKOMU (poza moimi rodzicami) nie ufam na tyle aby dobrowolne się uzależnić finansowo. Inna kwestia to jest taka, że mam czasochłonne i dość drogie pasje- owszem myślę, że da się to ładnie pogodzić z wychowywaniem dzieci, o ile jedyną osobą zaangażowaną w opiekę nad dziećmi nie jestem tylko JA. Myślę, że do macierzyństwa zniechęca takie szeroko lansowane podejście, że jak się rodzi dziecko to kobieta musi zrezygnować z siebie- ze swojego czasu, marzeń, pasji i tak dalej... Myślę, że o wiele lepiej byłoby pokazywać kobiety, które mając dzieci, mają też czas dla siebie i w wolnych chwilach robią to co lubią np. chodzą na taniec, jeżdżą konno, łowią ryby, malują i tak dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      @takashi20: Święte słowa. Zapewnij odpowiedni poziom życia parce która jest ze sobą w zdrowej relacji i gdzieś ukrywa pragnienia związane z posiadaniem potomstwa z powodu braków w budżecie a można założyć że zaczna się rozmnażać. Dla czepliwych, mówię o osobach zdrowych, ktore są płodne i w pewnym stopniu dorosłe i dojrzałe.

    •  

      pokaż komentarz

      @noNameAction: Słaby adwokat. Gdzie są świadkowie ? Znajomi ? Nikt nie widział że był dobrym mężem i jednak jej nie bił ?
      Przyjaciel rozwiódł sie końcem 2018 z zdradzająca żoną, za orzeczeniem jej winy, na pierwszej rozprawie. Ale potrzebna do tego byla bardzo dobra, wrecz agresywnie działająca pani adwokat oraz świadkowie. Oczywiście opinia subiektywna, moze są pewne fakty o których nie wspomniałeś które mają wpływ na tok rozprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      feminizm, presja na robienie kariery

      @urzad_kontroli_skarbowej: a presja na zakładanie rodziny jest niby ok? Serio wydaje ci się że każdy będzie szczęśliwy będąc rodzicem?

    •  

      pokaż komentarz

      @taktoto: nikt nie nazwie matki matką, o ile ta przyzwoicie zajmuje się dziećmi i domem, oraz nie jest patologicznym biorcą socjalu. Takie roszczeniowe są madkami

    •  

      pokaż komentarz

      @zly_wuj: Dodam, że po 35 roku życia lawinowo spadają szanse na poczęcie dziecka przez kobietę to fakt. Natomiast takimi newsami karmi się kobiety https://mobile.mamadu.pl/128225,za-stara-na-matke-to-mit-ze-u-kobiet-po-35-roku-zycia-dratsycznie-spada-plodnosc-oto-argumenty

    •  

      pokaż komentarz

      @KombajnemPrzezUkraine: haha, nie napisałem, że jest ok (jesteś kobietą?). Napisałem dlaczego dzisiejsze kobiety nie cierpią macierzyństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego, że mężczyźni nie chcą sprawiedliwie ponieść swojej połowy obowiązków związanych z wychowaniem dzieci.
      PS: Tak, mam dwoje wspaniałych dzieci, w których wychowaniu aktywnie uczestniczyłem.


      @Neoplan: to nie wygląda na prawidłowy argument. W dawnych czasach mężczyźni jeszcze mniej pomagali w domach, a dzieci było sporo.

    •  

      pokaż komentarz

      @urzad_kontroli_skarbowej: Ale wtedy kobiety nie miały możliwości aktywności zawodowej. Teraz taką możliwość mają, więc z niej korzystają. Zatem mniej czasu zostaje na dzieci. Jeżeli mężczyzna chce dzieci to musi się z tym faktem pogodzić i poświęcić na dzieci trochę ze swojego czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: Trochę tak, niemniej pytanie brzmiało czemu kobiety nie chcą mieć dzieci, a nie czemu mężczyźni muszą je do tego przykonywać.

    •  

      pokaż komentarz

      @urzad_kontroli_skarbowej: Kobiety nie chcą rezygnować z całego życia (zawodowego, towarzyskiego, hobby) żeby zająć się wychowaniem dzieci zwłaszcza w sytuacji gdy mężczyzna, ojciec tego dziecka, nie musi dokonywać takich wyrzeczeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: Mężczyzna nie musi, ale z kolei presja społeczna jest bardzo duża, na tzw. równy podział obowiązków. Co jak sądzę, jest nienaturalne dla męskiej psychiki, i dlatego też co raz mniej facetów chce mieć dzieci. Bo wiedzą, że oprócz pracy na pełny etat, albo dłużej, będą musieli robić w domu to samo co matka. Nawet gdy matka nie pracuje, albo pracuje na 1/2 etatu.

    •  

      pokaż komentarz

      @urzad_kontroli_skarbowej: Dlaczego zakładasz że matka nie pracuje albo pracuje na 1/2 etatu? W naszym przypadku akurat dzieci urodziły się jak jeszcze żona była na studiach, ale zaraz po nich pracowała normalnie, najpierw na cały etat, a potem we własnej firmie co jak wiadomo stanowi dużo więcej pracy niż jeden etat.

      Natomiast jak jakiś facet uważa że zajmowanie się własnymi dziećmi jest nienaturalne dla jego psychiki to lepiej żeby taki człowiek dzieci nie miał.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego zakładasz że matka nie pracuje albo pracuje na 1/2 etatu?

      @Neoplan: Statystycznie matki pracują na mniejszą część etatu, a ojcowie robią nadgodziny.

    •  

      pokaż komentarz

      @urzad_kontroli_skarbowej: A skąd wiesz czy to jest przyczyna czy skutek zachowań mężczyzn? Jak facet powie że on ni c###! nie będzie się zajmował dzieckiem, to kobiecie nie zostaje nic innego niż rezygnacja przynajmniej z części etatu.

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast jak jakiś facet uważa że zajmowanie się własnymi dziećmi jest nienaturalne dla jego psychiki to lepiej żeby taki człowiek dzieci nie miał.

      @Neoplan: Co rozumiesz pod pojęciem zajmowanie się dziećmi? Myślałem, że mówimy ogólnie o obowiązkach domowych, typu: pranie, mycie naczyń, sprzątanie, sortowanie skarpet, a nie tylko zajmowanie się dziećmi. Zajmowanie się dziećmi też z reguły wygląda częściowo inaczej u matek, inaczej u ojców. Ojciec pokaże przedszkolakowi, jak zbudować domek i drzewko z plasteliny, matka pokaże córce jak upiec ciasto.

    •  

      pokaż komentarz

      A skąd wiesz czy to jest przyczyna czy skutek zachowań mężczyzn? Jak facet powie że on ni c%%?% nie będzie się zajmował dzieckiem, to kobiecie nie zostaje nic innego niż rezygnacja przynajmniej z części etatu.

      @Neoplan: A jak facet podczas długiej rozmowy z kobietą uzgodni, że bardziej opłaca się, żeby on pracował dłużej niż ona, bo on ma lepszą stawkę godzinową?

    •  

      pokaż komentarz

      @urzad_kontroli_skarbowej: Mówię o normalnych rzeczach. Zrobieniu dzieciom śniadania do szkoły, odwiezieniu ich do tej szkoły, pójściu z nimi do lekarza, pomocy w odrobieniu zadania domowego... masz w ogóle dzieci? Bo chyba wiedzy praktycznej co się robi przy dzieciach nie masz zbyt wiele, z całym szacunkiem. ;) Matka jest niezastępowalna praktycznie tylko w okresie karmienia piersią.

      Ojciec pokaże przedszkolakowi, jak zbudować domek i drzewko z plasteliny, matka pokaże córce jak upiec ciasto.

      Dlaczego taki konserwatywny podział? Ja nauczyłem córki zarówno gotować (bo żona nie umie moich ulubionych rzeczy np. z kuchni meksykańskiej :P ) jak i zmieniać olej w kosiarce. :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: Tak, mam dzieci. Dzielimy obowiązki jak tylko się da, bo oboje pracujemy (w nieregularnych godzinach).
      Mimo to, uważam, że część z tych obowiązków bardziej przystaje do kobiety, a inna część do mężczyzny.

    •  

      pokaż komentarz

      @urzad_kontroli_skarbowej: JA nie widzę takich różnic w przypadku dzieci starszych niż 1,5 - 2 lata.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: Różnic w czym? bo już się pogubiłem ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Im wiekszy przychod (dobrobyt) tym mniej dzieci. Wszystkie kraje, zaczynaly po lewej na gorze, koncza po prawej na dole. W ciagu ostatnich 20 lat, najwiekszy skok zanotowala Afryka (ogon :), gdzie spadla tez drastycznie dzietnosc.

1 2 3 4 5 6 7 ... 13 14 następna