•  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: ale na blokade a2 podejechali zacnymi furami.

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: Jakie oni tam mają postulaty? Bo widziałem tylko że twierdzą iż są ofiarami zmowy cenowej, ich towar skupuje się tanio, a sprzedaje kilkaset % drożej. I jeśli tak jest to faktycznie niedobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @albertbranka: to niech założą spółdzielnie czy konsorcja, bo duży może więcej. Jakoś wszędzie na świecie są w stanie działać spółdzielnie producentów rolnych, i to warunkach wolnego rynku. Ale k@%#a nie u nas, bo to by wymagało wykonania pracy - lepiej podpalić opony na ulicy i niech państwo zlikwiduje konkurencję ustawą.

      A ich postulaty to reformy jakiś post-komunistycznych gównoinstytucji, które w ogóle nie powinny istnieć, albo ustawowe zmuszenie ludzi do kupowania ich towarów, bo konkurencja jest be.

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: Oni właśnie walczą o wolny rynek, który dzisiaj jest zamknięty przed nimi w ich własnym kraju. To są skutki dawania przyzwolenia na budowanie wszędzie sklepów typu biedronka. Powinien kwitnąć handel lokalny i rodzinny, który wcale nie musi być synonimem drożyzny. Takie sklepy zapatrywałby się w polską żywność i wszyscy byliby zadowoleni.

    •  

      pokaż komentarz

      @DanielL8: to brzmi jak "niech zostanie po staremu". Świat się zmienia i dawno już zostawił nas daleko w tyle, a postulaty takie jak te służą tylko jeszcze dalej posuniętej skansenizacji Polski.

    •  

      pokaż komentarz

      @DanielL8:

      Oni właśnie walczą o wolny rynek, który dzisiaj jest zamknięty przed nimi w ich własnym kraju.
      W jaki sposób jest niby zamknięty?

      Powinien kwitnąć handel lokalny i rodzinny, który wcale nie musi być synonimem drożyzny.
      Ale jest synonimem drożyzny.

      Takie sklepy zapatrywałby się w polską żywność i wszyscy byliby zadowoleni.
      Przecież obecnie mogą zapatrywać się w polską żywność, nikt im tego nie zabrania.

    •  

      pokaż komentarz

      W jaki sposób jest niby zamknięty?

      @Fidel1: Wolny rynek ma to do siebie, że jak dana korporacja stanie się wpływa to zaczyna mieć monopol i wtedy może trząść wszystkim i wszystkimi. W rzeczy samej wolny rynek zawsze kończy się tyranią korporacji. Zwykły przedsiębiorca nie jest w stanie wygrać z gigantem.Zwykły sklepik osiedlowy nie wygra z Biedronką, bo Biedronka zapatruje się w produkty hurtem taniej niż Kowalski, a zatem może je taniej sprzedać, a co za tym idzie uboższe społeczeństwo wybierze tańszy sklep- szczególnie jeśli mówimy o tym samym produkcie i dwóch różnych cenach.

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: Tylko, że to państwo właśnie przeszkadza into biznes. Dlatego jesz głównie niemieckie lub brytyjskie odpady.

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: jest i korwinistyczne perdolenie

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: zgadzam się,bo pierwsze 5 pkt to powinna być ich robota oni sami powinni o to walczyć...ogólnie wg mnie bzdurki...wiele szumu,mnóstwo bałaganu i smrodu,a tak naprawdę to chodzi o politykę,bo facet zauważył,że na wsi robi sie miejsce dla nowej partii po plamie PLS/ZSL i chcą wejść szturmem do polityki...trochę maja racji,bo rzeczywiście teraz wieś nie ma swojego przedstawiciela w sejmie,senacie czy eurokołchozie...

    •  

      pokaż komentarz

      @DanielL8: no to jakie widzisz rozwiązanie? mam kupować droższy produkt żeby polski rolnik mógł zarobić a równocześnie pracownicy sklepów i firm obecnie zaopatrujących biedronki mają upaść?
      W jaki sposób mają to egzekwować? ustawą zmusić sklepy aby kupowały od rolników bezpośrednio? Co się stanie jeżeli jakiś bardziej przedsiępiorczy POLSKI rolnik skuma się ze swoimi bardziej ogarniętymi kolegami rolnikami i będą produkować taniej? wtedy wykoszą z rynku mniej przedsiębiorczych rolników i co wtedy? ustawowo ustalić cene w sklepach?

    •  

      pokaż komentarz

      @semafor1985: W pierwszej kolejności zmniejszyć ilość takich marketów w Polsce i polepszyć warunki osobom chcącym rozkręcić w Polsce rodzinny biznes. W innych zachodnich krajach można, lecz u nas nie można, bo Polska ma być wiecznie dojną krową i rynkiem zbytu gorszych jakościowo produktów i niczym więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc:
      Wprowadzenia prawa o graficznym znakowanie produktów rolno-spożywczych flagą kraju pochodzenia produktu.
      Wprowadzenie embarga na węgiel kamienny z Rosji, przynajmniej do czasu zniesienia przez Rosję ograniczeń w eksporcie polskich owoców i warzyw.
      Reformy izb rolniczych oraz audytu rolniczych związków zawodowych
      Reformy funduszy promocji żywności.
      Natychmiastowej interwencji państwa na rynku trzody chlewnej.

      Oraz żeby 50% towarów w marketach było Polskich lub żeby w pierwszej kolejności zaopatrywały swoje markety w produkty pochodzące z lokalnego rynku i lokalnych rolników (raz piszą tak a raz tak)

      W sumie nie dziwię się, skoro sprowadzają żarcie z zagranicy bo tańsze (mniej opodatkowane?) a oni ze swoim nie mają co zrobić mimo że jest dobrej jakości. Skoro mamy na miejscu owoce i warzywa to nie rozumiem dlaczego musimy je ściągać z drugiego końca Europy a nasi rolnicy muszą szukać rynku zbytu nawet poza Europą? trochę to bez sensu, choć nie ukrywam że nie mam pojęcia skąd się to bierze.

      No i te niby postulaty są tak wygórowane? tym bardziej że czytałem że są one do przedyskutowania.

      A prać po ryju to możesz co najwyżej sam siebie, albo jedź tam i pokaż jaki jesteś odważny pajacu xD

    •  

      pokaż komentarz

      @DanielL8 xD, wyobraź sobie, że nie każdy patrzy żeby żreć najtaniej i najgorzej. Tak i rolnik może mieć swój sklep i sprzedawać swój towar drożej, ale lepszy jakościowo. Janusze cebulaki kupią w biedronce, a ci którzy patrzą co jedzą kupią od rolnika. Dla każdego jest miejsce i to jest wolny rynek. A nie zamknąć biedronki bo rolnik nie może sprzedać sam mleka... Inna rzecz, że rolnik, który ma dobry towar zawsze znajdzie kupca na swój towar. Ale tam też kombinatorow nie brakuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: jeżdzą John Deerami za miliony, na podwórkach kilkuletnie audice, dopłaty z uni, wpieprzają golonki i jeszcze pyszczą o wiecej kułaki bydlaki

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidel1: Sklepy typu Lidl, Biedronka Auchan itd. oferują polskim rolnikom zaniżone ceny skupu za dane towary. Jednocześnie wielkie zagraniczne koncerny sklepowe, odkupiony od polskiego rolnika towar, sprzedają z kilkudziesięcio procentowym przebiciem w sieciach swoich sklepów. Doszło do tego, że rolnicy zaczęli dokładać do interesu i nie chcą się zgodzić na takie warunki współpracy. Właściciele zagranicznych koncernów takich jak np Jeronimo Martins posuwają się do tego, by np. jabłka sprowadzać do Polski z takiej np. Hiszpanii (ponosząc dużo wyższe koszta względem jabłek krajowych) by pokazać polskim producentom żywności, że i bez nich sobie poradzą. Summa summarum polski rolnik w takiej sytuacji jest przyparty do muru i albo zaprzestanie produkcji w ogóle, albo zgodzi się sprzedawać swoje produkty za bezcen...

      Cała ta sytuacja bez wątpienia zagraża naszej gospodarce, w dużej mierze opartej na rolnictwie.

    •  

      pokaż komentarz

      @DanielL8: czyli ja konsument mam mieć do wyboru, albo produkt droższy w loklanym sklepie, albo dłuższa podróż do sklepu gdzie ten sam produkt będzie tańszy.
      Kiedyś tak było, kilkanaście lat temu nie było biedronki na każdym rogu, wtedy jeździło się rzadziej do supermarketu ale zakupy robiło się większe, zakładam że teraz było by podobnie, więc jedynie co byś zyskał to niezadowolenie konsumentów.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeronimo Martins posuwają się do tego, by np. jabłka sprowadzać do Polski z takiej np. Hiszpanii (ponosząc dużo wyższe koszta względem jabłek krajowych) by pokazać polskim producentom żywności, że i bez nich sobie poradzą

      @noctem_corvus: chcesz powiedzieć że biznes robi na złość, bez względu na koszty, żeby tylko coś komuś udowodnić? weź ty sie jebnij w łeb

    •  

      pokaż komentarz

      @DanielL8: Powiem tak mnie jako konsumenta gówno obchodzi skąd jest towar obchodzi mnie stosunek jego jakości do ceny.
      W dużych miastach jest duży problem z dobrej klasy mięsem/mlekiem/warzywami jakoś nie widzę aby jeden z drugim ruszyli swoje dupy i otworzyli sklep tylko płaczą, że cena skupu jest niska no to sorry ale to tak nie działa.

      Na grupach fb z dużych miast jak ktos ogłaszał, że ma na sprzedaż truskawki czy miód własny to w kolejkę nie dało rady sie zapisać bo taki jest popyt na takie rzeczy tylko trzeba ruszyć dupę. A, że większość rolników to debile i nie chcą szukać i docierać do odbiorców końcowych to są ruchani przez pośredników, którym się chce.

    •  

      pokaż komentarz

      @semafor1985: "Jebnąć się w łeb" polecam Tobie. W internecie jest cała masa opisów tego procederu wraz z nazwami marek, które dopuściły się procederu jaki wcześniej opisałem. Jak już się w ten łeb jebniesz, to zaspokój swoją ciekawość i poszukaj trochę w internecie na ten temat, a do mnie już nie pisz, bo tylko krok dzieli Cię od #czarnolisto :*

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc wszystko to co napisałeś to oczywiście prawda jednakże w warunkach hermetycznych albo jednakowego startu jednakowego kapitału.

      W Polsce nie ma kapitału. W Polsce nie ma kapitalistów. Żeby stworzyć spółdzielnie lub skup należy posiadać chłodnie ogromny kapitał którego jak wspomniałem wcześniej w Polsce brakuje.
      Kto ma kapitał? Niemcy Holendrzy Francuzi.

      Kolejna sprawa Załóżmy że powiedzmy jakimś cudem otworzyli spółdzielnię i skupują swoje owoce i warzywa. To teraz pojawia się pytanie komu to sprzedamy nie ma polskich hipermarketów nie ma polskich supermarketów Ani dyskontów a to jest właśnie największy rynek zbytu. I te sklepy w przeciwieństwie do korwinowego wiedzą że narodowość ma kapitał więc i tak nie kupię od polaka tylko z prowadzą od siebie żeby zapewnić swoim obywatelom rynek zbytu

    •  

      pokaż komentarz

      @DanielL8 Co ty pleciesz przecież ostatnio nawet na wykopie był post, w którym okazało się że sklepy typu biedronka kupują towar od polskiego przedsiębiorcy, który w głównej części ma płody rolne od polskiego rolnika. Utrudnianie takim sklepom działalności tylko pogorszy sytuację polskiego rolnika. Słuchaj były dopłaty do rolnictwa z UE to płaczu nie było mimo, że były głosy, że sprowadzamy sobie tutaj duża konkurencję. Efekt jest taki, że teraz polski rolnik placze, że nie może sobie poradzić na stosunkowo wolnym rynku mimo że ma dostęp, jak to doktor Gwiazdorski mówi do 39 mln konsumentów, pomijam fakt że leżymy w centrum Europy co znacznie zwiększa możliwości. Niańczenie się skończyło i trzeba zacząć zarabiać jeśli chce się przeżyć godnie. Dziwi mnie to, że rolnicy teraz strajkują gdy zbliżają się wybory, a nie słyszałem o paleniu opon gdy rząd wysyłał sadzonki malin na Ukrainę, gdzie rolnicy byli wtedy?

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc w rolnictwie wiele zależy od panstwa i jego stosunkow z innymi państwami, może rosyjskie embargo na eksport jakblek, czy zakaz uboju rytualnego i szereg innych odpowiedzialnych działań władzy mialy ogromny wplyw na ten biznes?

    •  

      pokaż komentarz

      nie ma polskich hipermarketów
      @Krowa_i_kurczak: Dino ?

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: co jest według Ciebie nie tak z ich postulatami bo nie do końca rozumie?

    •  

      pokaż komentarz

      Rosjanie juz sie przekonali co to znaczy importowac zywnosc

    •  

      pokaż komentarz

      @Widmo1234 W kredytach których czesto nie płacą przez p%%!owaty rząd. Zabłysnąłeś.

    •  

      pokaż komentarz

      Rosja

      źródło: choicesmagazine.org

    •  

      pokaż komentarz

      @Squla coś słyszałem. Problem w tym, że znam to tylko z wykopu

    •  

      pokaż komentarz

      @noctem_corvus:

      Sklepy typu Lidl, Biedronka Auchan itd. oferują polskim rolnikom zaniżone ceny skupu za dane towary.
      Bo polscy rolnicy są mali i nie mają żadnej pozycji negocjacyjnej. Tak samo działa to w każdej branży, w obie strony.

      Jednocześnie wielkie zagraniczne koncerny sklepowe, odkupiony od polskiego rolnika towar, sprzedają z kilkudziesięcio procentowym przebiciem w sieciach swoich sklepów.
      Na tym polega handel.

      Doszło do tego, że rolnicy zaczęli dokładać do interesu i nie chcą się zgodzić na takie warunki współpracy.
      Tylko dalej nie wpadli że nie posiadają żadnej pozycji negocjacyjnej.

      Właściciele zagranicznych koncernów takich jak np Jeronimo Martins posuwają się do tego, by np. jabłka sprowadzać do Polski z takiej np. Hiszpanii (ponosząc dużo wyższe koszta względem jabłek krajowych) by pokazać polskim producentom żywności, że i bez nich sobie poradzą.
      Bo korzystają z swojej pozycji.

      Summa summarum polski rolnik w takiej sytuacji jest przyparty do muru i albo zaprzestanie produkcji w ogóle, albo zgodzi się sprzedawać swoje produkty za bezcen...
      Albo w końcu zorientują się że obecne rozdrobnienie działa na ich nie korzyść i połączą się w duże grupy.

      Cała ta sytuacja bez wątpienia zagraża naszej gospodarce, w dużej mierze opartej na rolnictwo.
      Polska gospodarka nie jest oparta o rolnictwo, zobacz sobie za jaki procent PKB odpowiada. W Polsce jest zbyt dużo rolników, mamy ich znacznie więcej niż Niemcy.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: drugi leszke, bym ich palowal ,

    •  

      pokaż komentarz

      Cała ta sytuacja bez wątpienia zagraża naszej gospodarce, w dużej mierze opartej na rolnictwie.

      @noctem_corvus:

      p%!%!$@isz. Udział rolnictwa polskim PKB to 2.9% i co roku maleje.

      http://www.farmer.pl/fakty/polska/polskie-rolnictwo-wedlug-oecd-jestesmy-waznym-producentem-zboz,68255.html

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: Co tu ci nie pasuje?
      1. Wprowadzenia przepisów nakładających na sklepy wielkopowierzchniowe obowiązku oferowania do sprzedaży produktów rolno-spożywczych z minimalnym udziałem 51% produktów pochodzenia i produkcji krajowej.
      2. Graficznego znakowania produktów rolno-spożywczych flagą kraju pochodzenia produktu.
      3. Nałożenia na Rosję embarga na sprzedaż do Polski węgla kamiennego – do czasu zniesienia przez Rosję ograniczeń w eksporcie polskich owoców i warzyw.
      4. Reformy Izb Rolniczych.
      5. Audytu rolniczych związków zawodowych i funduszy promocji żywności oraz reformy tych instytucji.
      6. Wprowadzenia ustawowego zakazu komercjalizacji ujęć wody oraz potraktowanie wody jako strategicznego surowca do produkcji żywności.
      7. Podjęcia natychmiastowej interwencji państwa w celu uratowania rynku trzody chlewnej.
      Co tu ci nie pasuje?

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc oznakowana żywność jest np w Szwajcarii, tam ludzie wolą produkty regionalne zamiast importowanych.

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: co kurła Tobie nie odpowiada? nie mogą chodować, siać zbierać tak jak ich nauczono. własnego produktu sprzedawać im nie wolno. najwżniejsze: ostatnia Polska dziedzina przemysłu! gruby mur: strzel sobie barana!

    •  

      pokaż komentarz

      @Squla jest jeszcze lewiatan no ale jaki oni mają procent rynku ))¯_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      Po przeczytaniu ich postulatów jestem zdania, że należy ich prać pałami po ryjach i rozpędzić w p%%%u. Ich żądania to z dwoma wyjątkami socjalistyczny bełkot.
      @mag_zbc: Wszedłem w znalezisko właśnie po to żeby spytać jakie są ich postulaty? Bo oczywiście, obrzucili stolicę świńskimi łbami i płonącymi oponami, ale jaka ma być pointa tego wszystkiego? Arystokracja? Nie wiem... Albo zapomnieli, że na protestach nie tylko dobrze się bawi, ale i przedstawia swoje racje. Albo kompletnie nie widać ich postulatów zza tej sterty jabłek.

      No, ale nic to. Ktoś wrzucił w powiązane roszczenia AGROunii i nawet nie umiem tego podsumować. Część to socjalistyczne utyskiwania, część to zapychacze, część to "tych to ja nie lubię, weźcie się dobierzcie im do d...". Jakby mój program tak wyglądał to też bym się z nim nie afiszował. No, ale po kolei...

      1) U... zatęskniło się za gospodarką centralnie sterowaną? Fajnie, ale ten postulat jest martwy. Bowiem największe dyskonty spełniają go już dziś i to ze sporą nawiązką.
      2) Chyba najsensowniejszy postulat. Wprawdzie kraj pochodzenia jest ukryty w kodzie EAN, do tego są certyfikaty jak Produkt Polski czy Teraz Polska, ale rozszerzyć nie zawadziłoby. Tylko trzeba by sobie odpowiedzieć jak mierzyć polskość produktu? Co jest bardziej polskie? Telefony outsourcowane do Chin przez polskie przedsiębiorstwo Manta Multimedia? Czy może Solarisy należące do hiszpańskiej grupy kapitałowej CAF, ale montowane w Polsce przez Polaków?
      3) No pewnie, a potem "Państwo pomusz, bo prunt drogi". Za Rosją nie przepadam, ale iść z nimi na noże w imię eksportu kapusty i marchewek? Przecież to byłaby wojna na wyniszczenie, głównie nas. Bowiem aż 70% węgla sprowadzanego do Polski pochodzi z Rosji właśnie.
      4) A tych złodziei to ja nie cierpię. Nie wiem, pogońcie ich na cztery wiatry czy coś. Heh... jak sami ze sobą nie potrafią się dogadać to nic dziwnego, że skupy robią ich jak chcą. Jakby zebrali się w kupę i zaczęli stawiać warunki to gdzieś by zaszli, ale nie... lepiej nie robić nic, poza aperiodycznymi burdami, bo im się coś od państwa należy.
      5) Jak wyżej. Oni mają jakikolwiek pomysł na czym mają polegać te "audyty" i "reformy" Po co ja pytam? Przecież to oczywiste, że to postulat z kategorii "jest źle, ma być dobrze, no... to żem Wom powiedział w czym rzecz, a tera weźta i za robotę się zabieżta".
      6) Czyli że co? Woda ma być za darmo czy co? A co z racjami tych, którzy wydali kupę kasy na zakup gruntów i postawienie przepompowni? Czemu oni mają tracić na rzecz rolników, którym nigdy dość? Za mało dostali? 50% dopłat do maszyn rolnych? 100 tysięcy za sam fakt rozpoczęcia działalności rolnej? Ile jeszcze trzeba władować w nich kasy żeby powiedzieli "starczy"? Oni w ogóle znają takie słowo? Ja nie dość, że guzik nie dostaję, to jeszcze jestem płatnikiem brutto. Mimo, że moja branża jest bardziej strategiczna. I jakoś nie narzekam, a oni "daj" i "daj". Tak na marginesie... jakby "zdekomercjalizowano" ujęcia wody to wszyscy wiemy jakby się to skończyło. Wypompowaliby na pola tyle, że porobiłyby im się bagna i mogliby zacząć ryż na nich uprawiać. A potem nadeszłaby sucha, płacz i zgrzytanie zębów.
      7) Gierek, wróć! Zacznijmy traktować rolników jak przedsiębiorców którymi są. Przestańmy robić z nich socjalne kaleki, które bez państwowej kroplówki nie dadzą radę. Tak pomożemy i sobie, i im.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja nie wiem, czy w jakiejkolwiek innej branży prywatni przedsiębiorcy generują tyle problemów? Tak, tak... przedsiębiorcy. No bo czym się różni produkcja rolna od, nie wiem, rodzinnej firmy budowlanej? Poza tym, że tym pierwszym oferuje się dogodniejsze warunki formalno-prawne to w zasadzie niczym. Rolnicy muszą zrozumieć, że gospodarka to biznes i jak to w nim bywa, sam jesteś kowalem własnego losu. Jak osiedlowa cukiernia napotyka problemy to je rozwiązuje, a nie jedzie do stolicy rozrzucać pączki po rondach. Tak samo szewce i mechaniki samochodowe. Weźcie z nich przykład, jak oni mogą to Wy też.

      Jak owies nie schodzi to przerzucić się na chociażby szparagi. Nikt przecież Was nie zmusza do siedzenia w trzodzie chlewnej, więc czemu się jej trzymacie skoro się nie opłaca? Bo nie umiecie nic innego lub boicie się zaryzykować? Nie krytykuję, ale nie rozumiem czemu w związku z tym mam Was wspierać? Normalnie jak przedsiębiorca nie ogarnia to upada i robi miejsce lepszym. Ale nie tutaj.

      Tutaj jeszcze ich wnuki będą utyskiwać, że jest źle i niedobrze. Ech... zabawne, bo już 30 lat temu "Koglu-moglu" zawarto myśl, że klasyczne gospodarstewka na zasadzie "trochę kurek, trochę świnek i poletka kawałek" to przeżytek i trzeba się specjalizować, a do nich jeszcze nie dotarło. Szkoda.

      Żeby nie było, gospodarstwom trzeba pomóc, ale instytucjonalnie, nie socjalnie. Na ten przykład można rozszerzyć rolną sprzedaż detaliczną. Zamiast dawać rybę od strajku do strajku, wręczyć wędkę, dać instrukcję obsługi i niech w końcu staną się kowalami własnego losu.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrGoliat: Nie wiem w czym i za co i mało mnie to obchodzi. Blokowanie nowym suvem bo jest się biednym jest po prostu mało wiarygodne dla mnie.
      Dodatkowo te typki to wyjątkowo wredna zgraja. Specjalnie się czają żeby przyatakować z zaskoczenia i udupić jak najwięcej osób. Albo na autostradzie z której nie ma odwrotu, albo znienacka na głównym rondzie stolicy. Nie tędy droga do uzyskania sympatii ludzi przez nowego Leppera o fizjonomii Piotrka Żyły.

    •  

      pokaż komentarz

      W pierwszej kolejności zmniejszyć ilość takich marketów w Polsce

      @DanielL8: Aha XD. Prychałem. Jakby marketów było za dużo, to same by się zamknęły. a jak widać po kolejkach są potrzebne.

      A co w zamian marketów? Powrót do Januszexów krojących na marży? Stania w mięsnym 30 minut, żeby kupić sobie kawałek kiełbasy. Latanie od sklepu do sklepu w poszukiwaniu produktu?
      Płacenie więcej, ku chwale ojczyzny? To po cholerę zamykać markety, po prostu dowalmy kolejny podatek i rozdajmy Januszom.

    •  

      pokaż komentarz

      ikt przecież Was nie zmusza do siedzenia w trzodzie chlewnej, więc czemu się jej trzymacie skoro się nie opłaca?

      @Nicolai: Też mnie to ciekawiło, i słowo klucz to: Dopłaty, i nagle się opłaca. Tylko, że Agrounia nie mówi wszytkiego, i pomija niewygodne dla nich fakty.

      Tak samo było z malinami za kilka groszy, póki się nie okazało, że oni 50 groszy to dostają za najgorszy syf, a w markecie sprzedawane są odmiany delikatesowe, zupełnie inaczej wyceniane na skupie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Abstrahując od właściwego tematu, to nie da się porównać produkcji rolnej do jakiejkolwiek innej z powodów klimatycznych i czasu na cykl produkcji. Tutaj problem polega na tym że przez te lata PSL zniszczył rodzimy przemysł przetwórczy. Ileż można schodzić z kosztami produkcji? Z Agro Unią natomiast jest inny problem. Na początku, mieli rozsądne postulaty, potrafili sobie jednać zwolenników. Ta słynna akcja w Sieradzu z Kosiniakiem. Niestety potem zaczęły się fochy i niemożliwe do spełnienia żądania. Nie da się zbudować nowego rynku tak od pstryknięcia, zwłaszcza gdy UE w tym nie pomaga. Temat można by ciągnąć przez kilka dni, a i tak zaledwie będziemy znali tylko mały procent problemów.
      Btw. Na wsi są bardzo przedsiębiorczy ludzie. Lecz dużo szkód przyniosła polityka odseparowywania rolników od sprzedaży bezpośredniej. Dopiero od niedawna zaczyna się to zmieniać. Ale ludzie też muszą to dostrzec.

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: jakim trzeba być kretynem żeby pisać takie bzdury. Czuć od ciebie swąd spalonych opon ...
      Piszesz, że postulaty socjalistyczne...Taka marka Sokołów, która serwuje nam parówy na śniadanie w zeszlym roku nie przetworzyła żadnej sztuki trzody pochodzącej z rodzimych hodowli. Regulacja rynku?!

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: No niestety - najpierw państwo daje dotacje i zwolnienia z podatków, to inna grupa jest poszkodowana, to teraz ich postulaty wyglądają na socjalizm, ale jeszcze większy socjalizm był dla firm z zewnątrz.

    •  

      pokaż komentarz

      Abstrahując od właściwego tematu, to nie da się porównać produkcji rolnej do jakiejkolwiek innej z powodów klimatycznych i czasu na cykl produkcji.
      @Poszukiwacz_drogi: No i? W innych branżach nie ma czynników losowych? Dziadek prowadził warsztat rowerowy. Wyciągał z niego ładny pieniądz, ale czasy się zmieniły, ludzie przestali naprawiać jednoślady i branża zdechła. A na roli klimat klimatem, ale wzięcie zawsze będzie. To co? Może nie zdarza się, że zyski są odwleczone w czasie? Pierwsze z brzegu, jak chcesz założyć restaurację to musisz zabezpieczyć taki kapitał żeby utrzymać się przez rok pod kreską. No, ale oczywiście, produkcja rolna jest wyjątkowa. A na niepewne czasy to są ubezpieczenia, ale nie, wichura zerwie dach i "Państwo dej, bo my nie polysy nie opłacili". Oczywiście, wszystkiego nie przewidzisz, poza tym od takiej suszy to Cię nie ubezpieczą, ale Planem A powinna być własna przezorność, nie

      Tutaj problem polega na tym że przez te lata PSL zniszczył rodzimy przemysł przetwórczy. Ileż można schodzić z kosztami produkcji?
      PSL ma tyle za uszami, że nie jestem do końca pewien do czego teraz pijesz. Te farbowane lisy z ZSL-u to rak "Polski Powiatowej". To nie jest partia chłopska, a urzędnicza. Mieli całe dekady sposobności na poprawienie bytu wsi i miasteczek, ale zamiast tego woleli obsadzać Agencje Rolne pociotkami. Chociaż może to i lepiej? Bo jak zabierali się za politykę to skończyliśmy z najdroższym gazem w Europie. I tyle z nich pożytku...

      Z Agro Unią natomiast jest inny problem. Na początku, mieli rozsądne postulaty, potrafili sobie jednać zwolenników. Ta słynna akcja w Sieradzu z Kosiniakiem.
      Dokładnie, oni konkretnie "naście lat byliście u władzy i nic nie zrobiliście, a polski przemysł przetwórczy padł", a on "czego chceta, przeca dałem po tysiaku, poza tym co złego to nie ja". No, ale to są realia polskiej debaty publicznej. Jak nie zaczniesz palić opon to nikt Cię nawet nie wysłucha. Spójrz na nauczycieli, byli grzeczni i chyba w całej historii III RP nie dostali porządnej podwyżki. A tacy górnicy? Regularne burdy i w ich sektorze zarobki są wyższe niż w informatyce i telekomunikacji.

      Nie da się zbudować nowego rynku tak od pstryknięcia, zwłaszcza gdy UE w tym nie pomaga. Temat można by ciągnąć przez kilka dni, a i tak zaledwie będziemy znali tylko mały procent problemów.
      Sam o tym pisałem we wcześniejszych znaleziskach. Jak padło pytanie "co niby Kapitan Państwo ma zrobić dla polskiej wsi?" to napisałem "naprawić to co popsuł" wskazując chociażby na sprawę sprzedaży bezpośredniej i oj jak zostałem zminusowany.

      Btw. Na wsi są bardzo przedsiębiorczy ludzie.
      Na wsi jest po trochu wszystkiego. Doskonale to wiem, sam pochodzę z maleńkiej mieściny w jednym z rejonów o największych tradycjach rolnych i połowa rodziny gospodarzy. Widzę więc blaski i cienie tej branży z pierwszej ręki.

      Lecz dużo szkód przyniosła polityka odseparowywania rolników od sprzedaży bezpośredniej. Dopiero od niedawna zaczyna się to zmieniać. Ale ludzie też muszą to dostrzec.
      Dokładnie, do niedawna sprzedaż bezpośrednia mogła być albo na terenie gospodarstwa, albo na bazarku. Jakbyś otworzył warzywniaczek to ła jej... sanepid, skarbówka, KRUS, kominiarz i proboszcz muszą Ci podbić pieczątkę. Acz z tego co kojarzę to nadal nie możesz zatrudnić sobie pomocy, bo sanepid, skarbówka, KRUS... tylko rodzina może Ci pomagać.

    •  

      pokaż komentarz

      postulatów jestem zdania, że należy ich prać pałami po ryjach i rozpędzić w p%%%u. Ich żądania to z dwoma wyjątkami socjalistyczny bełkot. Nie potrafimy into biznes?

      @mag_zbc: Pewnie... naszych prać pałami a żywność importować z zachodu.
      Rolnictwo to biznes jak pisał @Nicolai i z tym się zgadzam. Ale jest pewna drobna różnica. Możesz kupić tani chiński produkt np. baterię do zlewozmywaka która posłuży ci kilka lat i pęknie. Możesz też kupić drogi produkt który posłuży ci kilkanaście lat i będzie wykonany z dobrego materiału. Baterię do zlewu łatwo wymienić.
      Z żywnością tak nie jest. Jeśli kupisz mięso pędzone na antybiotykach i sterydach, zboża GMO nawożone glifosatem, warzywa i owoce pryskane chemią to zachowujesz na raka albo alzheimera a twoje dzieci na astmę, cukrzycę, alergię i inne choroby których rosnącymi statystykami powinniśmy się niepokoić.

      Żywność jest biznesem ale ślepą uliczką jest twierdzenie że żywność ma być tania i dobrze smakować. Żywność ma być zdrowa i dobrej jakości. A jeśli coś jest dobrej jakości to nie może być tanie i masowe.

      I głupcem jest ten kto twierdzi, że korporacje które produkują żywność i leki takie jak Bayer (właściciel Monsanto) nie chcą przejąć naszego rynku. Producenci masowi są gotowi zalać nasz rynek mięsem z antybiotykami i hormonami wzrostu, GMO i chemiczną żywnością mają przy tym w głębokim poważaniu nasze zdrowie.

      Chwała tym polskim rolnikom którzy produkują stare odmiany zbóż, którzy walczą z GMO i nieużywają glifosatu i od nich chcę kupować żywność nawet jeśli będzie droga. Przykładem jest polska firma produkująca bardzo dobrej jakości kaszki HELPA https://www.helpasklep.pl/

      Postulaty?

      1. "Wprowadzenia przepisów nakładających na sklepy wielkopowierzchniowe obowiązku oferowania do sprzedaży produktów rolno-spożywczych z minimalnym udziałem 51% produktów pochodzenia i produkcji krajowej."

      Popieram pomimo tego że jest to ograniczenie wolnego rynku. Jeśli żywność jest produkowana u nas to mamy możliwość ją kontrolować i wiemy co jemy. Będzie to przepis który spowoduje że więcej pieniędzy zostanie w naszym kraju zamiast być wywożonym do producentów zagranicznych.
      Przypomnę Wykopkom że wielokrotnie były na wykopie akcje zachęcające do kupowania polskich produktów.

      2. "Graficznego znakowania produktów rolno-spożywczych flagą kraju pochodzenia produktu."

      Popieram w 100%.

      3. "Nałożenia na Rosję embarga na sprzedaż do Polski węgla kamiennego – do czasu zniesienia przez Rosję ograniczeń w eksporcie polskich owoców i warzyw."

      Można rozważyć. Jeśli Rosja stosuje takie metody do obrony swojego interesu to czemu my nie mamy też stosować takich metod? Należy oszacować opłacalność nałożenia embarga i ewentualne zyski i straty.

      4. "Reformy Izb Rolniczych."
      5. "Audytu rolniczych związków zawodowych i funduszy promocji żywności oraz reformy tych instytucji."

      Popieram. Izby rolnicze powinny chronić polskie interesy i dbać aby żywność była tak zdrowa jak to jest tylko możliwe.

      6. "Wprowadzenia ustawowego zakazu komercjalizacji ujęć wody oraz potraktowanie wody jako strategicznego surowca do produkcji żywności."
      Popieram. Jeśli wykopię studnię to woda w tej studni jest moja i mam prawo z niej korzystać.

      7. "Podjęcia natychmiastowej interwencji państwa w celu uratowania rynku trzody chlewnej."
      Popieram. Jeśli ktoś myśli że dziki rosną na drzewach to jest w błędzie.

      źródło: lublin112.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: jak mozna byc takim sku&%#$synem jak ty. rolnikom panstwo dopi&%$la na kazdym kroku, a kiedy chca zeby im dac w koncu spokoj to pojawia sie taki smiec jak ty i wmawia ludziom ze oni czyichs pieniedzy chca

    •  

      pokaż komentarz

      @Amadek:rośliny GMO mogą też oznaczać mniejsze zużycie pestycydów>>> zdrowsza żywność, GMO to nie tylko coś co chcą nam wcisnąć korporacje, to po prostu postęp

    •  

      pokaż komentarz

      @mag_zbc: a mi się wydaje, że ty masz ryj i Ciebie trzeba po nim lać. Prostaku.

    •  

      pokaż komentarz

      Wprawdzie kraj pochodzenia jest ukryty w kodzie EAN, do tego są certyfikaty jak Produkt Polski czy Teraz Polska, ale rozszerzyć nie zawadziłoby.

      @Nicolai: Znaczki jak "Teraz Polska" producenci kupują w fundacji co je przyznaje, takie lizanie się po jajkach żeby klient myślał że kupuje coś lepszego.
      Oznakowanie krajowych towarów powinno być od dawna, nie ma najmniejszego powodu żeby go nie było, prócz interesu obcych producentów.... ale oznakowania nie ma, obojętnie jaki to światły i propolski rząd nie przyjdzie.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: No i widzisz, sam też prowadzę działalność, konkretnie mam firmę serwisującą maszyny rolnicze na terenie Polski. Więc mam przegląd co im dolega i jakie mają do tego podejście. Znam ich bolączki bo lubię rozmawiać.
      A przekrój mam spory, od małych kilku hektarowych, aż do dużych firm i grup producenckich.

      Dokładnie, do niedawna sprzedaż bezpośrednia mogła być albo na terenie gospodarstwa, albo na bazarku. Jakbyś otworzył warzywniaczek to ła jej... sanepid, skarbówka, KRUS, kominiarz i proboszcz muszą Ci podbić pieczątkę. Acz z tego co kojarzę to nadal nie możesz zatrudnić sobie pomocy, bo sanepid, skarbówka, KRUS... tylko rodzina może Ci pomagać.

      Ten stan bardzo ograniczył możliwości dochodowe tych małych. Dobre i to że teraz można, choć tylko z pomocą rodziny, ale to już nie problem, ci co będą chcieli na tym skorzystają.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    No bieda straszna na tej wsi XD nie to co kiedyś, bogactwo i dobrobyt był przed Unią. #pdk

    •  

      pokaż komentarz

      @mirek_wykopowy: Za komuny na wsi żyło się lepiej. Ogólnie lepiej. Nie chodzi o ilość zer na koncie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mirek_wykopowy chyba coś na tym jest, skoro sadownicy oddawali jablka za darmo, bo nie oplacalo się zatrudniac ludzi do zbiorów. Wam się oczy otworzą jak tych złych rolnikow braknie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mirek_wykopowy: tylko czemu francuski rolnik ma więcej hajsu niż polski?

    •  

      pokaż komentarz

      @zwora: dlaczego tak mało minusów skoro masz racje! kurła , moze pajace (ci od minusów) zewrą zwieracze i popoatrzą właśnie na rolnikow francuskich!

    •  

      pokaż komentarz

      @zwora tylko czemu francuski "tu wstaw dowolny zawod" ma więcej hajsu niż polski?

    •  

      pokaż komentarz

      @zwora:

      to inna rzecz ..
      aby ci się tam @zwora nie przepaliła pod kopułą od tego dzielenia wątków xDDD

    •  

      pokaż komentarz

      Za komuny na wsi żyło się lepiej. Ogólnie lepiej. Nie chodzi o ilość zer na koncie.

      @OlgierdStopa: Za komuny w mieście żyło się lepiej. Ogólnie lepiej. Nie chodzi o ilość zer na koncie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mirek_wykopowy: problemem rolników jest to że nie może on sprzedać od tak swoich produktów.
      Usza mieć umowy z zawczasu zaplanowana ilością . Skupy gdy tylko się nasycą przestają brać, albo biorą w cenach śmiesznie niskich często poniżej kosztów produkcji.

      Inna sprawa że rolnicy tak się przyzwycAili do Wygody że każdy za nich coś robi i nie są przedsiębiorczy. Ja zrobię niech jeszcze przyjadą i zabiorą. Jeśli mam czegoś dużo to szukam zbytu, a tutaj sytuacja taka żeby państwo dało i KRUS i dofinansowania i wychodzi że kosztów nie ma tylko czysty zysk, bo koszta opłaca inni w podatkach.

      Kolejna sprawa to dofinansowanie ukraińskich producentów kosztem polskich.

      Chory kraj, chorzy ludzie toni chore sytuację¯_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @zabbii: Skąd taki wniosek? Według mnie kiedyś w mieście żyło się gorzej.

    •  

      pokaż komentarz

      Skąd taki wniosek? Według mnie kiedyś w mieście żyło się gorzej.

      @OlgierdStopa: Według mnie nie. Żyłem za komuny w mieście i obecnie też żyję w mieście i tak uważam, że kiedys było spokojniej. Miałem także epizod mieszkania na wsi i to nie dla mnie chyba, że na późną starość o ile dożyję na co się nie zanosi.

    •  

      pokaż komentarz

      @zabbii: Aha. Spoko. Myślałem że trollujesz. W sumie ja wczesne dzieciństwo spędziłem na wsi i rozmawiałem dużo ze starszymi ludźmi. Wszyscy twierdzili, że kiedyś były lepsze czasy do życia, spokojniej, więcej ludzi i bardziej wszyscy się integrowali. Było więcej wzajemnej pomocy i wspólnota interesów. Dziś jest 2-3 latyfundystów a reszta to albo pracownicy najemni dojeżdżający do miasta, albo parobki, którymi ci latyfundyści pogardzają.

    •  

      pokaż komentarz

      Aha. Spoko. Myślałem że trollujesz. W sumie ja wczesne dzieciństwo spędziłem na wsi i rozmawiałem dużo ze starszymi ludźmi. Wszyscy twierdzili, że kiedyś były lepsze czasy do życia, spokojniej, więcej ludzi i bardziej wszyscy się integrowali. Było więcej wzajemnej pomocy i wspólnota interesów. Dziś jest 2-3 latyfundystów a reszta to albo pracownicy najemni dojeżdżający do miasta, albo parobki, którymi ci latyfundyści pogardzają.

      @OlgierdStopa: Integracja w mieście i na wsi stała się bardziej dezintegracją. W miastach to już w ogóle jest tragedia. mieszkałem kilka lat w dużym mieście w blokach i zarówno w kilkunastopiętrowych jak i takich małych kilkudziesięcio mieszkaniowych prawie nikt nikogo nie znał. Szczególnie w tych wielkich blokach była taka niewiedza kto jest mieszkańcem a kto nie, że co chwila jakieś lumpy zbierały "na kwiaty na pogrzeb sąsiadki z 12 piętra", a że mieszkałem na parterze to nie wiadomo było co jest powyżej trzeciego piętra. Za komuny co chwila ci sami sąsiedzi sobie coś "pożyczali" głównie artykuły spożywcze na "wieczne oddanie" to się wszyscy znali ale to też był blok dwuklatkowy z w sumie 20 mieszkaniami, więc ludzie ci sami. Ruch w mieście też był mniejszy, ludzie tak się nie spieszyli stąd moje stwierdzenie, że żyło się lepiej. Ale te czasy już nie wrócą bo świat się zmienia i taka jest kolej rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @skar: Dokładnie, spece od wolnego rynku poczują dobrobyt jak im unijny pan podniesie ceny 2x.

  •  
    H................s via Android

    +24

    pokaż komentarz

    Wytłumaczę z tego co się orientuje bo mnóstwo ludzi błądzi:

    Chodzi o to, że (głównie niemieckie supermarkety) i w ogóle supermarkety robią zmowę cenową (kupna), jak rolnik jest temu przeciwny to specjalnie takie supermarkety zamawiają drożej zza granicy by przetrzeć nosa rolnikom. PiS skutecznie ubija małe sklepy, więc hipermarkety mają monopol.

    często niemieckie supermarkety kupują drożej wędliny itd (#pdk) z niemiec by wspierać niemiecki rynek.

    Rolnicy chcą by w Polsce było przynajmniej 50% produktów z Polski i by na opakowaniach była duża grafika przedstawiająca flagę z jakiego kraju pochodzi dany produkt. Dla mnie to święty pomysł, chce wspierać Polską gospodarkę.

  •  

    pokaż komentarz

    wycofanie się polskiego rządu z poparcia przepisów mających ograniczyć swobodę wypowiedzi i komunikacji w internecie

    Ło cie chuj, tego się po prostu nie spodziewałem (ʘ_ʘ)