•  

    pokaż komentarz

    W sumie bzdura. Historia pokazuje, że Polska potrzebowała dostępu do morza i faktycznie Gdańsk upraszcza sprawę. Natomiast już Odra, a więc Wrocław i Szczecin nie były kluczowe dla istnienia Polski. Oczywiście patrząc z perspektywy 1945 roku, a nie "co by było gdyby teraz zabrać nam Wrocław i Szczecin, a dać Lwów i Wilno".

  •  

    pokaż komentarz

    Hmm rozwinięte przemysłowo tereny w zamian za bagniska

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: Może od razu za pustynie? Bagna były, nad Prypecią, ale na takiej Ukrainie to raczej żyzna ziemia niż bagna. Co do rozwiniętych terenów - coś w tym jest, ale nie można zapominać o tym ile fabryk zostało zniszczonych, bądź rozłożonych i wywiezionych, czy jak wyglądał stan głównych miast - Gdańska, Wrocławia i Szczecina w 1945 roku (zniszczenia na 50%+). Sieć kolejowa oczywiście była dużo gęstsza, tylko obecnie wychodzi na to, że zamiast podciągać resztę do standardów pruskich/niemieckich to zwijamy sieć, bo jej gęstość nie przystaje do obecnych potrzeb.

      Do tego przyjmowanie samej koncepcji "coś za coś", ze stratą jeśli chodzi o powierzchnię, w przypadku gdy teoretycznie byliśmy po stronie zwycięskiej, jest już wątpliwe. Wiadomo za co Niemcy były karane, a za co my? Chociaż w sumie jeśli przyjmujemy te Ziemie Odzyskane za Kresy to wychodzi na to, że Niemcy zostały ukarane za to, że ZSRR chciał Lwów i Wilno.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: Dwa z czterech najważniejszych ośrodków miejskich w kraju w zamian za spustoszone ruiny miast wyburzonych w 90%. Interes jak cholera. Przesiedlenie milionów ludzi, zniszczenie więzów społecznych. Pikuś.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:

      spustoszone ruiny miast wyburzonych w 90%
      I jakoś dziwnym trafem ta zachodnia Polska jest bogatsza od Polski B i raczej nie tylko dzięki wyjazdom do pracy w Niemczech. Wystarczy popatrzeć choćby na głupią siatkę linii kolejowych, żeby uzmysłowić sobie jak wielka jest różnica pomiędzy byłymi Prusami a wschodnią Polską.
      Na zachodzie mnóstwo wiosek z budynkami z kamienia/cegły, dużo miasteczek, na wschodzie same szopy i kilkanaście kilometrów od najbliższego miasteczka.

      Gęstość miasteczek i kolej widać nawet dzisiaj, a co dopiero 50 lat temu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Murasame: O obwarzanku Piłsudskiego słyszałeś?
      To centrum w którym nie ma nic jest dzisiaj wschodnią Polską. Zresztą zachód lepiej się rozwija bo graniczy z bogatszymi sąsiadami.

    •  

      pokaż komentarz

      Hmm rozwinięte przemysłowo tereny w zamian za bagniska

      @Wanzey: Rozwinięte w chuj. 3 razy mniej "rozwiniętych" i rozpieprzonych po wojnie za kresy... no zajebisty interes w chuj.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: Lubusz rozwinięty przemysłowo w ch$! XD

  •  

    pokaż komentarz

    Ja tam po żadnych Kresach nie płaczę. Tam może i żyzna ziemia, ale brak przemysłu i infrastruktury. Drogi kiepskie, sieć kolejowa też słaba. Gdybyśmy teraz oddali Ziemie Odzyskane i zajęli Kresy, to zwiększylibyśmy tylko obszar Polski B. Ładne, dziewicze tereny w zamian za biedę.

    Historycznie rzecz ujmując, to wszystko były ziemie litewsko-ruskie zajęte uniami bądź umowami przez Polaków. To były takie polskie wyspy w ruskim (rusińskim) albo litewskim oceanie. Wszystko działało, aż przyszedł XIX wiek i w Europie zaczęła kształtować się świadomość narodowa i nastroje nacjonalistyczne. Nie byłoby żadnego Wołynia, gdyby nie konflikt polsko-ukraiński na ziemiach ukraińskich z polskimi wysepkami. I tak oto dziś ziemie niegdyś uznawane za należące do Rzeczpospolitej, znajdują się poza jej granicami i są zamieszkiwane przez nieco inną ludność. Ta unia polsko-litewsko-ruska nam bokiem wyszła.

    •  

      pokaż komentarz

      @hetman-kozacki: nie wyszloby bokiem jakbyśmy mieli odpowiednią siłę oddziaływania kulturowego i Rusini spolonizowali by się przed nastaniem ery nacjonalizmu. Zobacz jak wyglądały ziemie na wschód od Odry od średniowiecz do końca II WŚ - wszyscy się zgermanizowali. Niemcu utracili te ziemie nie z powodu nacjonalizmu tylko zmian granic dokonanych przez aliantów.

    •  

      pokaż komentarz

      @hetman-kozacki: A dlaczego mialbys plakac, pewnie stamtad nie pochodzisz wiec sie nie wlaczaj w dyskusje. O Kresy to nasi przodkowie przelewali krew, to nasza ziemia i nia sie nie handluje.

    •  

      pokaż komentarz

      to nasza ziemia

      @Wiesieks41: ziemia Litwinów (Białorusinów) i Rusinów (Ukraińców). Taki Lwów na przykład to taka polska wyspa w ukraińskim morzu.

    •  

      pokaż komentarz

      @hetman-kozacki: całkowicie się zgadzam. Nie było większej głupoty geopolitycznej jak rezygnacja z obszernego dostępu do morza i śląska. Zadowolili się autonomicznym Gdańskiem a i Prus nie byli w stanie zlikwidować do końca. Za to tonęli na bezkresach wschodu gdzie nie można było wygrać. Te korekty granic w 1945 to jak nastawienie złamanej dawno kości która się źle zrosła. Boli ale teraz jest lepiej.
      @Wiesieks41: to nie jest nasza ziemia i żadna ilość przelanej tam krwi tego nie zmieni. Kto był tam przybyszem i czyja kultura jaką zastała opisywali już językoznawcy. Skoro przyjmujemy początek państwa Polskiego na dany okres to wiadomo gdzie sięgnęła władza i organizacja kościelna potem. To oddzieliło plemiona polskie od ruskich. Oni tam zawsze mieli przewagę a jedyne co uzyskano to dominację Polaków we Lwowie i wokół Tarnopola.

  •  

    pokaż komentarz

    Proszę pamiętać o odszkodowaniu za tzw. mienie zabużańskie.

  •  

    pokaż komentarz

    Farta mieliśmy, ze sie pozbyliśmy tych kresów juzlesowych

    •  

      pokaż komentarz

      @G4SHI przy okazji unikneli walk jak w Bieszczadach albo Jugosławii a i tak kilkaset tysięcy Ukraińców wysiedlono do ZSRR z ziem które zostały przy Polsce, co dopiero cała Galicja wschodnia gdzie mieli przewagę liczebna. Byłaby wojna jak Francji w Algierii a i tak koniec końców wszystko pcha się na zachód za lepszą płacą i życiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @G4SHI: "juzlesowych"? Serio?

      @dertom: Z Ukraińcami pewnie byłby problem i to raczej problem beznadziejny, bo tak samo jak w 1918-1939 byliby za słabi by wywalczyć własne państwo i za bardzo "rozbudzeni", by się integrować, czy pójść na jakąś autonomię. Ba, mimo tego przesiedlenia i tak są z nimi pewne problemy - choć oczywiście o dużo mniejszej skali - czy są za granicą czy u nas. Natomiast ciekawe jakby wyglądała sytuacja z Białorusinami, którzy ani wtedy ani obecnie nie mieli tak mocnych ruchów narodowościowych. Zintegrowaliby się, czy jednak w państwie mniej opresyjnym niż ZSRR doszłoby do większego rozbudzenia narodowości? Tak czy siak pewnie obecnie dużo mocniej odwoływaliby się do tradycji Wielkiego Księstwa Litewskiego, co niestety w naszej rzeczywistości zostało ukrócone w 1995.

    •  

      pokaż komentarz

      @G4SHI: nie potrafimy ogarnąć ściany wschodniej kraju, a mielibyśmy sobie poradzić z burdelem na Kresach.