•  

    pokaż komentarz

    I tu mamy potwierdzenie. Najpierw dzieci, potem pieniążki, długo nic i potem gdzieś tam mąż. Ale nie nie, one nie są materialistkami

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @scoville: Jak się ma rodzinę na utrzymaniu i rachunki do zapłacenia to się o to martwi? Sorry nie czuje się materialistką. A ty jesteś jakiś niedojrzały.

    •  

      pokaż komentarz

      @scoville: no juz ten wykopowy mizoginizm to chyba za daleko idzie. Zle baby smia sie zamartwiac czy beda mialy co do gara wlozyc- a to materialistki!

    •  

      pokaż komentarz

      @cremka: no bo ciekawy jest akurat fakt ze kobiety zarabiaja mniej w zwiazku a bardziej zamartwiaja sie o pieniadze xD

    •  

      pokaż komentarz

      @tajemniczygosc: Ja nie wiem czy w ktorymkolwiek normalnym zwiazku, jedno drugiemu wyzyguje wysokosc wyplaty ale faktem jest ze najczesciej codziennie sprawunki robia kobiety. Wiec I one musza kombinowac gdzie co zaplacic, ile wydac zeby na wszystko starczylo. Stad rozbieznosc ze czesciej my snimy o pieniadzach bo nam bardziej wchodzi to na leb. Niestety sama miloscia dodnia partnera przezyc sie nie da, a chcialabym zeby sie dalo.

    •  

      pokaż komentarz

      @scoville: czy szokuje Cie to , ze dzieci trzeba utrzymac? Miłością ich nie wykarmisz

    •  

      pokaż komentarz

      @scoville: Patrz na statystyki:
      Kobiety: pieniądze 41 % / partner 24 %
      24:41= około 0,58
      Mężczyźni: pieniądze 33 % / partner 15 %
      15:33= 0,(45)

    •  

      pokaż komentarz

      @lalabomba akurat ja poznałem te kobiece priorytety jak mało kto. Wielkie love story ale do ślubu. Ptasiego mleczka nie brakowało a i tak ciągle mało. Moja wypłata jest nasza a jej wypłata jej. Rachunki na mojej głowie. Daruj sobie więc tą niedojrzałość bo swoje przeszedłem i teraz zmądrzałem, niestety trochę za późno

    •  

      pokaż komentarz

      @scoville: Jednej kobiety. Trafiles pechowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @scoville: pieniądze = bezpieczeństwo. Dzieci, bezpieczeństwo, mąż. Już nie brzmi tak absurdalnie?

    •  

      pokaż komentarz

      @NomadMS90 zgadza się, pieniądze =bezpieczeństwo. Ale nie sądzisz że gdy już jest to bezpieczeństwo, to mężowi należy się jakiś szacunek, nie mówiąc już o jakiejś czułości czy innym seksie?

    •  

      pokaż komentarz

      @scoville: a jak wywnioskowałem że ten mąż z artykułu o snach nie ma szacunku ani seksu?

    •  

      pokaż komentarz

      I tu mamy potwierdzenie. Najpierw dzieci, potem pieniążki, długo nic i potem gdzieś tam mąż. Ale nie nie, one nie są materialistkami

      @scoville: Pokrętna logika. Zwłaszcza że to tylko deklaracje. Porównywanie płci na podstawie deklaracji nie ma sensu, bo płeć może mieć wpływ na skłonność do składania określonych "zeznań", tak aby brzmieć zgodnie z rolą...

      Taki problem występował np. przy badaniach empatii, dosłownie zmieniając tytuł kwestionariusza dostawałeś zupełnie inne wyniki, wystarczy by nie sugerował że badanie dotyczy empatii...

      To się przełożyło na uczucia - ojciec kocha matkę, matka dzieci, a w drugą stronę jest już słabiej.

      @ostatni_lantianin: No, trochę tak jest...

      Niestety sama miloscia dodnia partnera przezyc sie nie da, a chcialabym zeby sie dalo.

      @cremka: Ludzkość by wymarła.

      akurat ja poznałem te kobiece priorytety jak mało kto. Wielkie love story ale do ślubu.

      @scoville: Po pierwsze głupiś żeś ślub brał. Po drugie mała próba n=1 a metodologia subiektywna. Trudno przyjąć jako dowód, zwłaszcza że nikt specjalnie idealny nie jest i zawsze jak ktoś chce, to się do czegoś przyczepi.

      Kobiety są fajne, ślubu się nie bierze, bo to równoważność podjechania pod skarpę na bezludziu i wywalenia kluczyków na dół w chaszcze... Zanim rozbroisz immobilizer patykiem, 2 razy porwie cię UFO.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: jeszcze mnie zastanawia coś innego:
      - faceci są "jednowątkowi" może to że jak poświęcają swoją mózgownicę jakiemuś procesowi to jadą po nim na 100% i żadne procesy w tle nie chodzą, pewnie jak próbuje usnąć to k###a próbuje usnąć, a wielowątkowe babki mogą próbować usnąć i myśleć o pierdyliardzie rzeczy na raz.
      No i my faceci mamy coś takiego jak "tryb niemyślenia" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ostatni_lantianin: Prawdą jest, że kobiety postrzegają bardziej wiele rzeczy naraz niż jedną z osobna.

      Trudno im zapomnieć o problemie jak zajmą się czymś innym. Nie żeby mężczyźni zawsze umieli zapomnieć, ale zwykle jak nic nie jest pilne, to tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @cremka: No, kombinowanie jak tu wydymac faceta na kase (alimenty, oddawanie wyplaty "bo twoje to nasze a moje to moje") czy szukanie szejka "bo milosc nie jest w zyciu najwazniejsza" tez moze spedzac sen z powiek...

    •  

      pokaż komentarz

      @cirrus_logic: no to moj maz wtedy wygral los na loterii, bo jak sie poznalismy zadne z nas nic nie mialo(pieniadze rodzicow sie nie licza, z reszta tu tez szalu nie ma ). Bylismy studentami. I wtedy zawsze wspolnie kombinowalismy kase aby miec na wspolne wypady. A to ja roznioslam ulotki a to on poszedl wypelniac kwity na poczcie. Nigdy bym nie wpadla zeby byc z kims dla pieniedzy. Teraz oboje pracujemy. Ja nie wiem skad wy wynajdujecie te materialistyczne potwory...ja zadnego nie mam. Ale za to znam facetow 2 ktorzy nabrali kredytow na swoje kobiety, okradali po cichu, oddawali rzeczy do lombardow. Ale zadnej z tych dziewczyn nie przyszlo do glowy zeby wszystkich facetow wrzucac jednego wora. Bardzo mi przykro ze spotykaja was albo wy te potwory albo naczytacie sie internetow.

    •  

      pokaż komentarz

      nie wiem skad wy

      @cremka: Ja tu sam jestem.

    •  

      pokaż komentarz

      @cirrus_logic: "wy" podzielajacy te same zdanie, ktore jak mantra jest powtarzane. Baby materialistki I wyludzaczki. Sorry.

    •  

      pokaż komentarz

      @cremka: A mam w dupie innych droga panno. Mam 41 lat, 21 po slubie, wiem, widzialem, znam - inni mnie nie interesuja.

    •  

      pokaż komentarz

      @cirrus_logic: to sie rozwiedz a nie wywalaj pretensje na wykopie.

    •  

      pokaż komentarz

      @cremka: Ale ja nie narzekam, ja staralem sie naswietlic ze widzialem troche wiecej niz roznoszenie ulotek. Spokojnie. Powodzenia w zwiazku.

    •  

      pokaż komentarz

      @cirrus_logic: Czytanie ze zrozumieniem boli. Etap ulotek skonczylam 10 lat temu ... Niemniej, nie wszystkie kobiety leca na kase.

    •  

      pokaż komentarz

      @cremka: Albo się zajebiście reklamujesz, albo kłamiesz. Moje doświadczenia są takie że że kobieta wydaje i martwi się czy starczy jej na 6 parę butów w tym sezonie, oczywiście z mojej wypłaty . moje doświadczenia są takie że jak małżonka zaczęła zarabiać ciut więcej niż ja (sam jej tę pracę znalazłem ) to w rok rozwaliła małżeństwo i w nosie miała to że na zadymy które robiła patrzy dziecko. Moje doświadczenia z następnymi kobietami były takie że ja usłyszały że już się w życiu nie ożenię ale jestem za związkiem nawet dożywotnim tylko że opartym na równouprawnieniu i współfinansowaniu, to ewakuowały się ze znajomości ze mną natychmiastowo i z miną jakbym je okradł z minimum miliona dolarów.

    •  

      pokaż komentarz

      @bohors: Jasne, jak jakas babka napisze, ze nie jest dla kasy z wlasnym mezem to albo klamie albo sie reklamuje. Zwiazki partnerskie nie istnieja przeciez. Ludzie, ktorzy siebie nawzajem wspieraja tez nie istnieja. Istnieja tylko wredne baby. Czym mam argumentowac innym, ze kobiety sa rozne jak nie wlasnym podejsciem do sprawy. Nie wyobrazam sobie zamienic meza na szejka, bogacza, na innego. Bo mimo ze nie zawsze jest idealnie I nie zawsze sa hajse to sie po prosty wspieramy. I kij wie jak bedzie za 10 lat czy za 20. Jak mamy zyc podejsciem ze ja go wydziubie na kase a on mnie zdradzi z mlodsza to juz mozemy sie rozwiezc. To od nas obojga zalezy jak ten zwiazek bedzie wygladal. I tak wyglada kazdy zwiazek w okol mnie. Baby tych swoich chlopow wspieraja I stoja murem za nimi. Ja mam bezsennosc. Moj maz potrafi zasnac zawsze I wszedzie taki typ czlowieka I ogolnie przejmuje sie mniejsza iloscia rzeczy niz ja. Ja po nocach nie spie tez dlatego ten temat jest mi bliski I kurde kasa tez potrafie sie przejmowac ale kurde niesiedzie po nocach I nie wymyslam jak wydymac mojego meza na kase czy innego typa. Nie tak mnie rodzice chowali. Niczego mi w domu nie brakowalo. Mialam super szczesliwe dziecinstwo. Moze dlatego nie mam jakiegos pedu na coraz wiecej hajsow. I dla Ciebie moze to byc reklama albo stek klamstw. Spoko ale nie dam sie wrzucac do worka z babami ktorych sama nie szanuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @cremka: Świat nie jest czarno biały i na pewno są kobiety z którymi da się iść przez życie na dobre i złe. Tylko że w naszym kraju i w naszych czasach tych kobiet jest po pierwsze bardzo mało, po drugie są od dawna w stałych związkach i raczej z uwagi na fakt że dbają o swoje związki ( tak to kobieta dba o związek) nie wpadają na wtórny rynek. A te które wpadają niestety w większości wypadków są to jednorazówki z którymi nie da się nawet dogadać. I dochodzimy do pytania ile statystycznie jest kobiet pozytywnych a ile negatywnych z punktu widzenia stabilności związku współfinansowania i równouprawnienia i z moich obliczeń wychodzi że kobiet z którymi facet może stworzyć fajny związek bez wykorzystywania przez kobietę jest może z 5 procent. Może i jesteś w tych 5 procentach, a może po prostu kłamiesz jak większość kobiet , po to by stworzyć w społeczeństwie przekonanie że faceci w małżeństwie mają świetne życie ,a w rzeczywistości wpadają w kierat.

    •  

      pokaż komentarz

      @bohors: Coz to pytanie czy klamie chyba bys musial zadac mojemu dziadowi ;) nie bede na sile nikogo przekonywac bo I po co. Ale czasami wlasnie juz mi sie nasuwa wrazenie ze swiat zmierza w zla strone. Ze w takim razie ile jest mlodszych kobiet, ktore maja cos w glowie a nie tylko hybrydy, sztuczne paznokcie etc. W pokoleniu moich rodzicow bylo zupelnie inaczej. Mama mojego meza prowadzi sklep, ale obiad zawsze na stole, kompotki zrobione, wszyscy zadbani. Trojke ich wychowala. Mama mojego bylego chlopaka (5 milionow lat temu ) tez byla super zorganizowana kobieta, tez dzieciaki obiadki,kompotki, wszystko pod nos. Moja mam to samo. I dla mnie to kobiety, ktore podziwiam. I wiem ze teraz jest coraz wiecej roszczeniowych ksiezniczek. Ale pokolenie lat 80 tez ma jeszcze w glowie poukladane. Nie wiem zle wzorce ?o.O

    •  

      pokaż komentarz

      Ja nie wiem skad wy wynajdujecie te materialistyczne potwory...ja zadnego nie mam

      @cremka: Oni też żadnego nie znają, ale czytają o nich w internecie, a jak coś jest w internecie, to na pewno prawda.

      BTW, trzeba pamiętać, że redpill odnosi się głównie do USA, gdzie w porównaniu z Polską są olbrzymie różnice w zarobkach, a w dodatku ludzie mają generalnie bardziej materialistyczne podejście do życia (przykład - ile ludzi w Polsce kupuje wyłącznie markowe ubrania, albo musi mieć koniecznie najnowszy model iPhone'a. Jakiś promil, a w Stanach większość). W Stanach zarabiasz minimalną krajową i nie masz za co wyżyć (a co dopiero myśleć o jakichś luksusach), a jak się dobrze zakręcisz znajdziesz męża, który dostaje co miesiąc 20 razy więcej. I normą jest, że wtedy nie pracujesz, tylko żyjesz na jego koszt. Gold digging jest na porządku dziennym.

      W Polsce wygląda to inaczej, bo większość kobiet jednak pracuje, facet może przy dobrych wiatrach zarabia dwa razy tyle co jego partnerka, ale nie dwadzieścia, zresztą na ogół zarobki mają podobne, poza tym podwójna pensja jest konieczna, żeby jako tako się utrzymać. Każdy kto ma trochę znajomych i otwarte oczy doskonale o tym wie. Ale jak ktoś nie ma w realnym życiu żadnych znajomych, a naczyta się na anglojęzycznych forach jak to każda kobieta tylko myśli o wydojeniu facetów na swoje zachcianki, to potem masz takie komentarze.

    •  

      pokaż komentarz

      że już się w życiu nie ożenię
      to ewakuowały się ze znajomości


      @bohors: To świadczy o dwóch rzeczach - jedno, nadal nie wyleczyłeś się z poprzedniego związku (czyli nie jesteś materiałem na partnera), dwa, dajesz kobiecie do zrozumienia, że na starcie i tak jej nie ufasz i nie traktujesz poważnie (czyli nie jesteś materiałem na partnera). To nie ma nic wspólnego z finansami, ja też uciekałabym gdzie pieprz rośnie, bo takie przypadki są wybitnie toksyczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostatni_lantianin To w końcu ten tryb wyłącz bo gadasz jakieś banały rodem z joemonstera.

    •  

      pokaż komentarz

      @janeeyrie no jak księżniczka ma być tylko ładna i pachnieć (kryteria przeciętnego faceta na wykopie) a na przeciętną kobietę nie spojrzą, to potem zdziwieni że po ślubie też leży i pachnie a żeby być ładną to musi na te tony rzeczy i makijażu wydawać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @cirrus_logic nieszczęśliwy z Ciebie człowiek :( współczuję

    •  

      pokaż komentarz

      @janeeyrie: Facet mówi od razu, że się nie ożeni i przez to jest "wybitnie toksyczny"? XDD

    •  

      pokaż komentarz

      @lalabomba: @cremka: najwiecej martwia sie ci, co najmniej robia...

    •  

      pokaż komentarz

      @janeeyrie: A tak nota bene, z cyklu cudze chwalicie swojego nie znacie to wykopki tak nienawidza Polek. Mamy dobrego przyjaciela z meksyku. Fajny czlowiek I uwielbia Polskę. Wrecz mowi, ze gdy tu jest doswiadcza serdecznosci, I podziwia polskie malzenstwa I ze jezeli mialby wybierac zone to tylko na "skromna polke". Bo meksykanki leca tylko na hajs. Wiec chyba to juz nie jest tak ze tylko, my Polki jestesmy takie okropne :p Ja sie zastanawiam tez po co ja w ogole prowadze te jalowe dyskusje. Koledzy I tak wiedza swoje bo tak jak napisalas przeczytali w necie albo sie sparzyli na jednej kobiecie (ktora sami sobie wybrali). Nie wiem skad jakies chore podejscie, ze slub wszystko zmienia. Taka magia. Podpisujesz cyrograf I dostajesz diabla w prezencie. Nikt nie wpadl na pomysl, ze to moze samnie fakt zamieszkania z osoba ktorej sie nie znalo?? To wychodza kwiatki.

    •  

      pokaż komentarz

      @janeeyrie: Mylisz się , moje małżeństwo zakończyło się wiele lat temu i jedyny plus z niego to to że wiem co to jest i że dla faceta to zła droga . Problem jest z współczesnymi kobietami i ich ciśnieniem na obrączkowanie się. Z tych które znałem po zakończeniu małżeństwa tylko jedna jeszcze nie wyszła za mąż. Reszta zaobrączkowana z pierwszym który na obrączkowanie się zgodził. Problem jest w tym że kobiety mówią o równouprawnieniu ale wcale go nie chcą , jedna zaczęła mi opowiadać że jak kobieta zmywa i gotuje to facet musi coś dać w zamian ( domyśl się że kasę ) jak usłyszała że ja lepiej gotuję i lubię to robić,a od zmywania mam zmywarkę Boscha która zmywa wyśmienicie to był foch. I nie zgodzę się że nie jestem materiałem na partnera , bo jestem , tylko nie jestem materiałem na frajera który da się wydoić, bo się nie dam. I właśnie dlatego kobiety takie jak ty piszą że faceci tacy jak ja są toksyczni , no ale w sumie to nie możecie napisać prawdy , tj że nie wiążecie się facetami z których nie macie zysku. Mnie to nie rusza, bo już dawno to rozgryzłem i przetrawiłem , ale do dzisiaj mam bekę z hipokryzji kobiet w tym temacie.

    •  

      pokaż komentarz

      @lalabomba: ale zamartwianiem się pieniędzy nie zarobisz, trzeba kreatywnie pracować żeby zapewnić sobie finanse.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo meksykanki leca tylko na hajs.

      @cremka: Tego to nie wiem, ale wiem ze moja "pracowa" kolezanka z Meksyku po prostu lubi "ten sport" - przemielila juz pol biura i ci, z ktorymi jeszcze nie spala zastanawiaja sie co z nimi nie tak :)

    •  

      pokaż komentarz

      @cirrus_logic: no to chyba jeszcze gorzej o.O. @bohors: faceci tacy jak Ty sa toksyczni nie dlatego, ze niedajesz sie wydoic tylko dlatego ze masz problem z zaufaniem. Nie wiem kto juz jest bardziej materialistyczny czy te kobiety o ktorych piszesz czy Ty I Tobie podobni. Postrzegasz zwiazek w jakis materialni, chory sposob ktorego sobie nie wyobrazam. Nie wyobrazam sobie, zebym mezowi wyzygiwala kazda zlotowke I zeby on mi. Klotnie o kase w zwiazku sa najgorszym z mozliwych klotni. Bo niszcza go doszczetnie. Mysle ze w zwiazek sie wsadza czas I energie, odpowiedzialnosc za druga osobe. NAWZAJEM. Uwazam tez ze slowo DZIEKUJE nalezy sie kazdemu za wykonywanie swoch codziennych obowiazkow. A nie wyliczanie kto ile zarabia. Byl czas kiedy wiecej od meza zarabialam. Nie wpadlam na to by mu wyliczac I go rozliczac. Nie mowie, ze cos jest moje a cos jest jego. Bo wszystko na co oboje pracujemy jest nasze. I niedaj Boze jak przyszlo nam sie kiedys rozstac to nie wyobrazam sobie zeby moj maz ktory jest dobrym czlowiekiem wypisywal brednie na wykopach, I przekonywal innych ze kobiety sa zle.

    •  

      pokaż komentarz

      no to chyba jeszcze gorzej o.O

      @cremka: Nie wiem czy gorzej, ale meksykanki bym kijem nie tknal w zadnym powazniejszym (np. matrymonialnym) przypadku. Dodam, ze byla mezatka, przez 5 lat do czasu kiedy staly pobyt/obywatelstwo sie uprawomocnily. Koles ja przywiozl z Meksyku, ozenil sie a pare lat pozniej wielkie zdziwienie... Druga meksykanke mialem w collegu, pracowala w recepcji. Rowniez wybitnie chetna na te sprawy, niestety nie moj klimat. Pare lat pozniej widzialem ja juz z mezem i dzieckiem. Wspolczuje temu nieznanemu facetowi, ciekawe czy jeszcze sa razem, bo sredni staz z pannami spoza UE to 5 lat. Generalnie Poludniowa Ameryka - nigdy w zyciu.

    •  

      pokaż komentarz

      @cirrus_logic: no niestety, roznie to bywa. Mysle ze w calym Meksyku znajda sie kobiety, ktore jednak sa w porzadku, jak w kazdym innym kraju. Niestety tak to jest ze I mezczyzni I kobiety potrafia byc ujami.

  •  

    pokaż komentarz

    Sen kobiet zaburzają obawy o dzieci, pieniądze
    Przez te wahania z 500+

  •  

    pokaż komentarz

    To tak samo z pracą. Więszkość facetów potrafi wyjść z roboty i nie gadać o niej do momentu powrotu - większość kobiet tego nie potrafi.

    •  

      pokaż komentarz

      @stringer: to nieprawda. Faceci też o tym w koło

    •  

      pokaż komentarz

      @ZalanaForma: Ci powiem że nie zawsze tak jest ale absolutnie się zgodzę że gro facetów (pewnie większość) bez sensu gada o robocie. U mnie akurat częściej bywa w drugą stronę, bo co kogo obchodzą jakieś niuanse pracy, to tylko przynoszenie zmęczenia i przerzucanie owego zmęczenia na resztę członków rodziny. To czysty egoizm :-/

      Ale nie zawsze tak jest. Bo można i wyłuskać przecież coś pozytywnego. Ojciec jest budowlańcem. Jak byłem mały to sam go zagadywałem jak wiedziałem że coś ciekawego robił. I lubiłem tego słuchać bo nie opowiadał że się zmęczył i uprawiał męczybułę, tylko mówił jak co działa, na czym polega i dlaczego trzeba tak a nie inaczej coś zrobić. I można było z tego wynieść coś ciekawego a akurat mnie to interesowało. I co ciekawe to jego samego trzeba było ciągnąć za język bo sam z siebie to nic. No ale też trzeba spojrzeć z pkt widzenia że np. takiej stereotypowej córki prawdopodobnie g... by interesowało jak zbudować dom. I faktycznie wtedy opowiadanie o pracy w domu raczej odprężające dla rodziny nie jest.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak człowiek wraca zmęczony z roboty to ma mocny sen.