•  

    pokaż komentarz

    @poradnik_zdrowie: przecież od dawna wiadomo, że nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani...

  •  

    pokaż komentarz

    Jestem w temacie, więc się wypowiem. Moja córka urodziła się z wrodzoną wadą nerki, w wieku 4 miesięcy przeszła operację. Generalnie - nie wykonuje się badań przesiewowych sprawdzających nerki. Wystarczy badanie moczu + USG. Najprostszy z możliwych badań potrafi wykryć masę nieprawidłowości. Niestety, nie wykonuje się u nas takich badań (naturalnie - można o to poprosić, ale kto o tym wie?), a jednocześnie - dokonuje się badań (obowiązkowych!) stawów biodrowych...

    Brakuje u nas badań prewencyjnych. Wystarczy po narodzinach zrobić USG nerek, serca, żołądka itd. Proste badanie, szczególnie u maluchów - które łatwo można zbadać (nakarmić do pełna, zaśnie i można badać ile wlezie).

    W naszym przypadku, gdybyśmy nie dokonali tego badania, którego skutkiem była operacja, wielce prawdopodobne by było, że do tej pory miałaby zniszczone nerki spowodowane licznymi zakażeniami (nie każde zakażenie układu moczowego daje jakiekolwiek objawy - przynajmniej w naszym przypadku).

    O ile oszczędniej byłoby dla NFZ robić takie badania... Wykrycie i zareagowanie odpowiednio wcześnie wyeliminowałoby z dużą dozą prawdopodobieństwa problemów i wizyt w szpitalach w przyszłości. Czyż nie?

    •  

      pokaż komentarz

      Brakuje u nas badań prewencyjnych

      O ile oszczędniej byłoby dla NFZ robić takie badania...

      @muchar: ja jestem zdania, ze skoro mamy publiczną służbę zdrowia, to powinny być przymusowe badania coroczne. Tak jak przegląd samochodu. A ludzie, którzy świadomie szkodzą swemu zdrowiu (palacze itp.) powinni płacić większą składkę

    •  

      pokaż komentarz

      @rrdzony: Kolejny co to chce przymusy wprowadzac. Taki faszystowski pomysł skończyłby sie tym że u każdego by coś znajdowano, a normy napisanoby tak aby nie dało się uciec od kar. To może jeszcze stały monitoring tego co się je i pije i wytyczne wobec jedynego świętego wzoru zywienia. Ehh ludzie myslcie czasem. Pomijajac ze organizmy sie roznia i co jednemu zaszkodzi to po drugim splynie jak po kaczce.

    •  

      pokaż komentarz

      @rrdzony: na tej zasadzie to każdy musiałby płacić wyższa składkę. bo jedzenie nie takie, bo sport, bo ryzykowne zachowania, bo stres etc. a weź i udowodnij palaczowi że jest palaczem ( ͡º ͜ʖ͡º) życie to nie czarno-biała bajka, że można tak po prostu zrealizować tego typu naiwne postulaciki ;) poza tym, w oczach rządów, przynajmniej naszych jak dotąd, alkohol czy papierosy to zastrzyk gotówki z akcyzy. najczęściej tacy ludzie w c?@%?wym zdrowiu, ale niewymagającym jakiejś specjalnej opieki medycznej, dożywają pewnego wieku a potem trafia ich szlag. a składki emerytalne idą do przezarcia przez system. nie bój żaby, jestem pewien że oni rachunek zysków i strat mają pewnie wyliczony ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @rrdzony może nie przymusowe badania co rok, ale niechby chociaż lekarze poz zlecanie jakieś badania jak juz pacjent się do nich zgłasza i opisuje dolegliwości a nie na pałę antybiotyki zapisywać.

    •  

      pokaż komentarz

      @rrdzony: częściowa zgoda. Obowiązkowy przegląd tak, ale od tego uzależniona składka zdrowotna - robiłeś badania = płacisz mniej, nie robiłeś = więcej. Nie dorzucałbym składek w zaleznoaci od trybu życia, zamiast tego edukacja, a wydaje mi się, że same coroczne zmiany w wynikach badań najlepiej spełniłyby tę funkcję.

    •  

      pokaż komentarz

      @cns: A co jeśli w badaniach nic nie wyjdzie a ktoś o tak na coś poważnego zachoruje?

    •  

      pokaż komentarz

      @MirekWyznajeAnonimowo: oj lekarze dobrze wiedzą kto jest palaczem :) moja historia ze szpitala (pisałem kiedyś w innym miejscu więc tylko skopiuję):

      Z moich przygód szpitalnych. Przyszedł pulmonolog do pacjenta obok. Lekarz taki aktywny gościu, zagaduje, wypytuje, a to z jednej mańki a to z drugiej. Pacjent jak to pacjent, który ma coś na sumieniu - ściemnia (a na sumieniu mają wszyscy, tylko mniej albo więcej).

      Dochodzimy do badania. Lekarz osłuchuje...

      Lekarz: Łooo ale pan to pali jak smok!
      Pacjent: Noo tam yyy, eee...
      L: No przecież cała orkiestra tutaj gra! (osłuchując plecy)... Kaszle pan?
      P: Noo...
      L: Codziennie pan kaszle?
      P: Nie. Po papierosie tylko.
      L: Ale pali pan codziennie?
      P: Tak
      L: No to kaszle pan codziennie?
      P: No tak

  •  

    pokaż komentarz

    Artykuł pierd...enie , piszą ze łatwo zdiagnozować a 90% nie wie o swojej chorobie, więc chyba nie tak łatwo zdiagnozować.

    •  

      pokaż komentarz

      @redwater: bardzo łatwo zdiagnozować- wystarczy choćby raz w roku zrobić badanie ogólne moczu czy poziom kreatyniny we krwi- badania tanie jak barszcz. Problem w tym, że ogół społeczeństwa nie zdaje sobie sprawy, że to takie proste i tanie a nie spotkałam lekarza rodzinnego, który sam z siebie dałby skierowanie na takie badania komukolwiek...

    •  

      pokaż komentarz

      @brand_new_brain: To właśnie spotkałeś. Kiedy ostatnio byłem u lekarza, dostałem do zrobienia komplet badań z krew, mocz, kał. Może dlatego że rzadko się tam pokazuję i miałem pustą kartę, nie wiem ¯\_(ツ)_/¯
      Więc problem może być też po części w ludziach, bo nie chodzą się badać z braku wiedzy, czasu, zniechęcają długie kolejki zajmowane praktycznie przez same babcie itd

    •  

      pokaż komentarz

      @PrezydentGalaktyki no napisałam, że ludzie nie zdają sobie sprawy, że to i proste i tanie-już nawet pomijając wizytę w przychodni, koszt obu tych badań to może z 20 zeta w sumie. A często choroby nerek długo nie dają żadnych niepokojących objawów. Warto nawet od czasu do czasu zmierzyć sobie ciśnienie - podwyższone też może wskazywać na problemy z nerkami.

    •  

      pokaż komentarz

      bardzo łatwo zdiagnozować- wystarczy choćby raz w roku zrobić badanie ogólne moczu czy poziom kreatyniny we krwi- badania tanie jak barszcz. Problem w tym, że ogół społeczeństwa nie zdaje sobie sprawy, że to takie proste i tanie a nie spotkałam lekarza rodzinnego, który sam z siebie dałby skierowanie na takie badania komukolwiek...

      @brand_new_brain: chcialbym sobie zrobic jak najwiecej badan za jednym zamachem, jakies na watrobe, trzustke, jakies takie profilaktyczne
      Co sie powinno zbalezc na takiej liscie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Naturmensch podstawowe badania warte wykonania moim laickim okiem:
      - morfologia 22 parametry
      - analiza ogólna moczu
      - kał na krew utajoną
      - poziom kreatyniny we krwi
      - glukoza na czczo
      - cholesterol
      - transaminaza asparaginianowa i alaninowa (AlAT i AspAT) to tzw. próby wątrobowe
      Myślę, że za te badania nie powinieneś zapłacić więcej niż 80-100 zeta a one już dadzą Ci jakiś pogląd na stan zdrowia. Jak wyniki będą Cię niepokoić, coś nie będzie w normie to do lekarza i albo niech Ci rozszerzy diagnostykę już na skierowania albo niech Cię wysyła do konkretnych specjalistów.
      I ważny też stomatolog - nawet jak Cię zęby nie bolą a dawno nie byłeś na kontroli to wybierz się koniecznie.

  •  

    pokaż komentarz

    Glifosat i niektóre pierwiastki z wody (jak wapń i niektóre metale) uszkadzają nerki. Sri Lanka wycofała Roundup po serii chorób nerek wśród rolników w latach 90.

    •  

      pokaż komentarz

      @nrph: Faktycznie, a u nas dalej wychwala się to jako idealny herbicyd. Najgorzej jest w małych ogródkach gdzie ludzie nieświadomie leją tego masę koło własnych warzyw, a to przechodzi potem z wód gruntowych na sąsiednie działki.

      Sri Lanka now becomes the second country to fully ban the sale of glyphosate herbicides following El Salvador’s decision in 2013, also taken due to the fatal chronic kidney disease.

      https://sustainablepulse.com/2015/05/25/sri-lankas-new-president-puts-immediate-ban-on-glyphosate-herbicides/

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_: co ciekawe uszkodzenia nerek na Sri Lance pojawiały się przy jednoczesnej konsumpcji niektórych pierwiastków z wody zanieczyszczonej glifosatem. Odkryto, że coś w takim połączeniu uszkadza nerki.

      Jeśli chodzi o sam glifosat to ma on masę skutków ubocznych, które w przypadku trzody i ludzi skutkują od usunięcia flory bakteryjnej układu pokarmowego, przez uszkodzenia płodów (np. bardzo liczne cefalie), aż po chłoniaki nieziarnicze.

      Najgorsze jest to, że gdzie wchodzą duże pieniądze zdrowie obywateli jest na drugim miejscu.

    •  

      pokaż komentarz

      @nrph: Bardzo ciekawe, w takim razie identyczny problem możemy mieć w Polsce gdzie twarda woda to ponad połowa powierzchni kraju i większość dużych miast. Trzeba więc koniecznie profilaktycznie stosować filtry zmiękczające wodę pitną, przy okazji pozbywając się też chloru. Przydałyby się jeszcze badania nad tym jak usuwać ten herbicyd z organizmu lub przynajmniej zmniejszyć jego negatywny wpływ na florę bakteryjną, o ile to w ogóle możliwe.

      Znalazłam badanie o którym mówisz, szacowana liczba chorych na nerki podana w artykule koreluje z 15% z tego badania:

      Starting in the mid 1990s, a Chronic Kidney Disease of Unknown etiology (CKDu) was discovered among the rice paddy farmers in the North Central Province (NCP) of Sri Lanka. Over the next two decades, the disease spread rapidly to the other farming areas. The unique feature of this CKDu is that its etiology does not include commonly known risk factors for CKD. The age-standardized prevalence of the disease is estimated at 15% [2] affecting a total population of 400,000 patients with an estimated death toll of around 20,000.

      If we assume that the “Compound X” is derived from the agrochemicals and is easily bound to Ca/Mg/Sr/Fe to ultimately cause damage to the kidneys, then this hypothesis can explain the geographical distribution of CKDu as well as the occurrence of the disease only after the 1990s.

      Here we have explained the association by using glyphosate, the most widely used herbicide in the disease endemic area. The strong metal chelating property of glyphosate and related compounds is a well-known fact. However, the human health effects of glyphosate-metal complexes have not been given any serious consideration by investigators for last four decades.

      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3945589/

      źródło: ncbi.nlm.nih.gov

  •  

    pokaż komentarz

    W jaki sposob mozna sie ustrzec? Ja bylem 3 dni temu u lekarza, i poprosilem o jakies badania kontrolne, ktore ew. naprowadzily by mnie na stan mojej watroby czy nerek - zrobilem morfologie, oraz mocz.
    Normy wyszly w porzadku, i to tyle w temacie. Co mozna wiecej?