•  

    pokaż komentarz

    Nie ma jak wziąć kredyt żeby na wycieczkę pojechać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorexFromOstrow: symbol dzisiejszych czasów- muszę mieć już teraz natychmiast, bo jak to tak, X ma, a ja nie? Ludzie zatracili szacunek do pieniądza i tyle- w końcu zawsze można wziąć pożyczkę, to takie wygodne

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: Pokolenie dotacji UE, pomagam.pl, crowdfundingu itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorexFromOstrow Lepiej siedzieć w domu i kopnąć na zawał albo inne ustrojstwo nie zobaczywszy nic wcześniej

    •  
      Iguan via iOS

      +300

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: Korzystanie z zycia to ma malo wspolnego z nowa torebka czy telefonem. Bedziesz sie bardziej cieszyl zyciem jesli bedziesz mial “poduszke finansowa” na wypadek np. przerwy w pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie zatracili szacunek do pieniądza

      @kaganiec_oswiaty: Raczej nabrali szacunku do pieniadza kosztem szacunku do równowagi life-work i kosztem szacunku do siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @patriota-gospodarczy

      Pokolenie dotacji UE,....

      No i wiadomo. Winna UE, Tusk i Niemcy..... Bycie debilem ma to do siebie, że wszystko pięknie ładnie układa się w jedną ideologię.

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorexFromOstrow:
      Jak mówi mój działek "od ilości wylanych perfumy na głowę rozumu nie przybędzie"

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorexFromOstrow po co komu matura z matematyki. I potem takie kwiaty są.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan mało kto zarabia tyle żeby z jednej wyplaty kupic sobie znośny smartfon ze średniej półki (~1500zl) i kupienie go na raty 0% ma dużo wiekszy sens niż czekanie i odkładanie przez 2 lata. To że w danej chwili nie masz gotówki na zakup czegoś nie oznacza od razu że cie na niego nie stać.

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorexFromOstrow: wziąć kredyt na wycieczkę nie jest raczej tak głupie, jak wziąć kredyt by zrobić wystawne święta...

    •  

      pokaż komentarz

      @eragonn14: można też ograniczyć swoje aspiracje smartfonowe i kupić taki za 500 zł - i tak za kilka miesięcy się postarzeje, porysuje i ekran potłucze. Ja mam tę komfortową sytuację że zakupu takiego telefonu za 1500 w sumie to bym nie poczuł, ale skoro moje potrzeby zaspokaja ten tańszy, to może jednak nierozsądnie jest tyle wydawać?

      Nie boję się kredytów (choć poza dawno już spłaconym leasingiem na auto żadnego nie mam ani nie miałem) ani ich nie demonizuję - czasem to bardzo przydatna i korzystna sprawa - ale jeżeli potrzebujemy kredytu (nawet na 0%) na rzecz codziennego użytku warto wtedy usiąść i na spokojnie przemyśleć, czy aby na pewno jest nam potrzebna.

    •  

      pokaż komentarz

      @eragonn14: Zmartwie Cie - To że w danej chwili nie masz gotówki na zakup czegoś OZNACZA że cie na niego nie stać. Ludzie nie rozumieja tego przy kupnie pierwszej rzeczy "na ktora ich stac", co gorsze czesto nie rozumieja przy kolejnej, kiedy zdolnosc kredytwoa sie konczy. Ludzie, ktorzy do czegosdochodza, zaciagaja kredyty na rzeczy (lub dzialania), ktore przynosza im dochod, z niego kupuja dopiero rzeczy, ktore poprostu chca, bo wtedy ich stac. Cala reszta postepuje odwrotnie, i albo londuje w szambie, albo splaca samochod i mieszkanie 30-50 lat swojego nedznego zycia, gdzie nie stac ich juz na doslownie nic poza tym.

    •  

      pokaż komentarz

      i tak za kilka miesięcy się postarzeje, porysuje i ekran potłucze

      @klaun-szyderca każda elektronika się starzeje, ale np ja uważam że jestem za biedny, żeby pozwolić sobie na regularne tłuczenie ekranów w smartfonach. ;) i to mimo, że też zakup nowego za gotówkę nie jest dla mnie problemem (ot, będzie w tym miesiącu mniej wyjść do knajpy)
      Nie wiem jak ci ludzie to w ogóle robią, że wszystkie ich sprzęty po miesiącu wyglądają jak zjedzone i wysrana przez niedźwiedzia, ani skąd mają tyle kasy żeby tak po prostu wyrzucać w błoto...

    •  

      pokaż komentarz

      @moocker: w sumie tylko raz pobiłem telefon, a zmieniam je najczęściej tak co 3 lata, ale jakoś nie dziwi mnie że ludzie je tłuką i rysują - to tylko sprzęt codziennego użytku, nie obiekt kultu.

      Swoją drogą, żylibyśmy w ciut lepszym miejscu gdyby ludzie zaczęli mieć takie same podejście do zderzaków w swoich samochodach, przestali robić wielkie halo z powodu głupiego otarcia, a parkowanie w stylu francuskim byłoby normą.

    •  

      pokaż komentarz

      @klaun-szyderca nie no, spoko, czasem zdarzy się zniszczyć i to naturalna sprawa. Ale masa ludzi wydaje na telefon miesięczną pensję a już za 2 tygodnie jest rozj!#!ny. Ja mam, z braku lepszego słowa, szacunek do swojego sprzętu bo po prostu wiem że wszystko co kupiłem kosztowało mnie X godzin pracy i wolę żeby posłużyło jak najdłużej zanim będę musiał kupić nowe.
      A co do zderzaków, to trochę zależy od samochodu. W kombi mocą mi wszystko porysować, nie zależy mi. Ale w kabriolecie wolałbym żeby były całe. ;) Mogliby wrócić do czarnych plastików do rysowania na zderzakach, w razie czego by się wywaliło i kupiło nowe. A jak lakierowany na kolor nadwozia to już gorzej... Ale już nawet listew do obijania na drzwiach nie ma w większości nowych aut.

    •  

      pokaż komentarz

      zawsze można wziąć pożyczkę, to takie wygodne

      @kaganiec_oswiaty: W życiu nic nie brałem na kredyt, przecież trzeba regularnie pracować żeby to spłacać, jak niewolnik. Żyje skromnie, ale odkładam i jak mi się w pracy nie podoba to odchodzę nie myśląc nad tym co dalej. Bo mam za co żyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @klaun-szyderca: Jak nie dbasz to się porysuje i potłucze. Jak wymieniam telefon to oddaję komuś z rodziny i jeszcze korzystają przez dobrych kilka lat, bo sprzęt jest w bardzo dobrym stanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: ale wiesz, ze zwiedzac, poznawać, uczyć się mozna na prawdę tanio?

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1 Pewnie że tak, ale gdy ktoś ma 1500 na rękę to raczej ciężko będzie miał cokolwiek zobaczyć poza rachunkami( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: gdy mialem 1700 na reke, szukalem pracy za 2200, potem za 3000 dzis mam ponad 5k.

      ale przez 2 lata skupilem sie na podnoszeniu umiejetnosci a nie zwiedzaniu :) Wystarczyla mi wycieczka w gory ze spiworem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: szacunek do pieniadza. polwcy lepiej zarabiaja to wiecej wydaja, w dodatku patrza na wzorce w telewizji i tak jest. Inna sprawa ze strasznie roszczeniowi ludzie teraz tez do pracy przychodza.

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorexFromOstrow: Też tego nie rozumiem. Ja sam za to chomikuje pieniądze, bo i tak nic nie sprawia mi przyjemności. W tych samych ciuchach chodzę od 5 lat. Tyle samo ma mój telefon, który nie był nowy już w momencie zakupu. Do żadnych knajp nie chodzę, na wakacjach nigdy nie byłem, ale mam na koncie ponad kilkanaście tysięcy złotych, chociaż jestem totalną sp%#?#%#iną... W moim życiu wszystko poszło w złą stronę...

    •  

      pokaż komentarz

      @lubie_kiedy_mowisz_tak ja nie mam nic do kredytów 0 %. Wziąłem ostatnio na 0% telefon za 1300 zł, flagowiec sprzed 2 lat. Miałem na koncie odlozone pieniądze ale szczerze, szkoda mi wydawać z oszczędności taka sumę zwłaszcza że na koncie oszczędnościowym te pieniądze się pomnazaja a w momencie kiedy biorę na kredyt 0 to mam miesięczna ratę której w ogóle nie zauważam i przykładowo dzisiejszą rata 100 zł za rok już nie będzie warta 100 więc dodatkowo jeszcze mniej odczuwam wydane pieniądze. Reasumując, nawet jeśli stać mnie wydać jednorazowo to i tak jest to dla mnie nieopłacalne. A propos komentarza klaun-szyderca, nie wiem co Ty robisz z telefonami że wszystko jedno za jaką sumę kupisz telefon. Najkrócej telefon miałem 2 lata, właśnie był to telefon za 500 zł kupiony w momencie kiedy miałem dużo wydatków. Po 2 latach telefon jest w stanie idealnym, nie spadł mi ani razu, a prace mam związana z mechanika i telefon używam również jako GPS do rowera na wycieczki oraz do biegania. Inne telefony miałem po 4 lata bo nie kupowałem badziewia które męczyło po dłuższym użytkowaniu. Za 500 zł masz sprzęt z beznadziejnym procesorem, mała iloscia ramu, bez wodoszczelności I z takim telefonem się meczylem przez 2 lata. Teraz kupiłem ze snapdragonem 835 I jak się nie zepsuje sam z siebie to prędzej niż za 4 lata nie mam zamiaru go wymieniać, a jako że o telefon umiem zadbać (nigdy w telefonie nie miałem nawet peknietej szybki) to raczej wytrzyma spokojnie. Stwierdzam też że jak umiesz zadbać o telefon to nie opłaca się kupować telefonu za 500 zł chyba że używa się go tylko do dzwonienia i SMS.

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorexFromOstrow: może mój komentarz będzie trochę kontrowersyjny ale kredyty, pożyczki itp. są po to żeby je brać jak ktoś ma taką potrzebę. To czy jest to mądre czy nie to nie jest nasza sprawa tylko osoby, które dane zabowiązanie będzie spłacać. Jeśli ktoś lubi żyć od pierwszego do pierwszego to niech sobie tak żyje, jego życie i jego sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      mało kto zarabia tyle żeby z jednej wyplaty kupic sobie znośny smartfon ze średniej półki (~1500zl)

      @eragonn14: W jakim bantustanie żyjesz bo u nas w Polsce średnia pensja podchodzi pod 5000 brutto (około 3500 na rękę) i z pobieżnych szacunków jakie czynię w swej głowie wynika, że 1500 na telefon raz na 2 lata (lub rzadziej) nie jest wydatkiem ponad siły.

      Bo podkreślmy - średnie wynagrodzenie oznacza, że takich pensji w normalnej rodzinie są dwie. Utrzymanie domu/mieszkania w przypadku braku kredytu zamyka się na ogół poniżej 1000zł, na dzieci masz dzisiaj 500+ na ogół więc wciąż nie widzę powodów dla których miałoby "mało kogo stać". Może nie każdego (bo tak to chyba nigdy nie będzie), ale około połowy społeczeństwa spokojnie na to stać. Zapraszam do jakiekogolwiek większego miasta w Polsce żeby zobaczyć co się dzieje w okolicach weekendu w galeriach handlowych...

    •  

      pokaż komentarz

      @eragonn14: skoro bierzesz na raty to raczej cię nie stać

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: To jest symbol ?! Przecież to jest właśnie ten XXI wiek na który tak wszyscy czekali . Wydawać pieniądze na kompletnie nie potrzebne bzdury żeby móc pochwalić się na Facebooku w większości kompletnie nie istotnym ludziom , którzy w żaden sposób w życiowym problemie tobie nie pomogą , będą tylko się uśmiechać i słać kciuki w górę . I właśnie taką poj@#%ną rzeczywistość sobie stworzyliście !!!!!!!!!!!!!!!!!!
      k@#$a XXI wiek , serio ??????
      To jest cofnięcie się do epoki pawia który stroszy piórka tylko zmienił się zasięg , przedtem ogarniał własny kurnik , teraz może popisywać się przed całym światem dzięki internetowi . Wy wszyscy myślicie że ewoluujecie ? , a tak naprawdę cofacie się do najbardziej prymitywnych instynktów które są gloryfikowane tylko przez to jaka ilość ludzi na nie oddziałuje . I wszyscy stajemy się kwintesencją ludzkich wad , które są koloryzowane i utożsamiane z nami jako odkrycie XXI wieku . Jak emanacja ludzkości , a tak naprawdę jest skomplikowanym ? (no raczej nie ) , wytworem naszych najbardziej prymitywnych instynktów które emutujemy do wyższej postaci , uważając że tworzymy coś więcej niż cyfrowy zapis prymitywnego zwierzęcia które nauczyło się wyrażać własne myśli .

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorexFromOstrow: po prostu robacy staraja sie zyc jak na zachodzie. Za pensje z Zabki to nie przejdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan: nie ma to jak zapierdzielac w robocie od rana do wieczora do końca życia. To dopiero cieszenie się życiem. No ale jest poduszka.

    •  

      pokaż komentarz

      @ksiazeiktorn: no na koncie oszczędnościowym to się pomnażają jak jasny gwint :)

    •  
      Iguan via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @chrystepanienabananie: a nie widzisz, ze jak masz zabezpieczenie finansowe czy dochod pasywny to mozesz spokojnie szukac pracy takiej jak lubisz, zrobic sobie klika lat przerwy czy wreszcie przejsc wczesniej na emeryture?

    •  
      Iguan via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @chrystepanienabananie: aha - no i dzien pracujacy tez mozna sobie ciekawe zorganizowac.

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorexFromOstrow: kase oddasz wspomnień na starość nie kupisz, historie kredytową zbudujesz, kredyt na dom Taniej dostaniesz o tą wycieczke . Obecnie mam 3 kredyty . 2 u znajomych 1 raty allegro wszystko bez oprocentowania i na potrzebne rzeczy ( sam utrzymuje rodzine 2+1 ) a wiele nie zarabiam. Kredyt z głową może być dobrym kredytem. Jestem już zmęczony, we wrześniu Mikołaj idzie do przedszkola to były ciężkie 3 lata. Tylko patrze żeby wkońcu polecieć w pis...u nawet na kredyt na teneryfe.

    •  

      pokaż komentarz

      @eragonn14: :) minusujo wszyscy co maja abonament (czyli telefon na raty co go tata płaci )

    •  

      pokaż komentarz

      @robsonx heh, może być i lokata, inwestowanie w obligacje, właściwie cokolwiek co może przynieść jakikolwiek zysk. Czy tak czy tak i tak będzie to bardziej opłacalne niż wydać jednorazowo cała kwotę.

    •  

      pokaż komentarz

      @motyla_noga zgodzę się to jest głupie ale jeśli na przykład w Wielkiej Brytanii wejdziesz sobie na portale wycieczkowe to często idzie spotkać że u nas depozyt tylko od 50 £ na przykład i resztę możesz spłacić ratalnie i dużo ludzi to robi... Jeśli mnie nie stać to po prostu nie kupuję...

    •  

      pokaż komentarz

      @klaun-szyderca a widzisz. Jak moge cos kupic za gotówkę, albo na raty 0% to wybieram to drugie. Dlatego, ze w ten sposob nie zamrazam całej kwoty od razu.
      W razie czego zawsze mam nie ruszone oszczędności. Ale fakt, łatwo wtedy nabrac duzo kredytow i tu trzeba sie kontrolować.

    •  

      pokaż komentarz

      @ksiazeiktorn na koncie pieniadze sie pomnazaja, ciekawa teoria .... Ciekawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan: pis wyrucha Cię z tej poduszki finansowej szybciej niż myślisz

    •  
      Iguan via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @Acozord: mnie? Gwarantuje Ci, ze nie

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan: może Ciebie nie ale bardzo wielu

    •  
      Iguan via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @Acozord: Skoro to jest powod dla ktorego nie chcesz myslec o wlasnej przyszlosci...

    •  

      pokaż komentarz

      @peppino a czy ja mówię że zarobisz miliony albo że nie stracisz na tym ani złotówki? Mówię tylko że jest wciąż bardziej opłacalne niż spłacenie na raz całej kwoty. Zostawiasz cała kwotę na śmieszny procent a w rezultacie albo wychodzisz z inflacja na 0 albo troszeczkę tracisz. Jeśli bierzesz to samo na raty 0 procent na powiedzmy 3 lata że stała kwota spłaty, z każdym rokiem a wręcz miesiącem rosnącej inflacji zyskujesz. Dzisiaj splacasz powiedzmy 200 zł, za rok wciąż re same 200 zł które notabene już nie mają tej wartości co 200zl rok temu itp w 3 roku realnie placisz sporo mniej niż na początku a więc splacajac w ratach zyskujesz dużo więcej niż tracisz przy różnicy miedzy inflacja a procentem na koncie.

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorexFromOstrow nie ma to jak wziąć kredyt na wycieczkę, a później wziąć następny aby zapłacić za tenże... ( ͡º ͜ʖ͡º)

    • więcej komentarzy(37)

  •  

    pokaż komentarz

    Sam zauważam tego pełno wśród swoich znajomych. Zarabia 5500? Wynajmuje super mieszkanie, drogie ciuchy, knajpki i wychodzi na to ze jest w stanie zaoszczędzić 200-300 miesięcznie.
    Inni znajomi rodziców, duży kredyt na małe mieszkanie, w sumie słaba praca, co robią-wycieczki do Dubaju i zachcianki córki za kilka tysięcy.
    Nie wiem jak oni wszyscy widza swoje życie za 20-30 lat

    •  

      pokaż komentarz

      @Malygrzesio80: to i tak nieźle jak ma jakiekolwiek oszczędności. Ja znam głównie takich z długami i co ciekawe wśród tej grupy prym wiodą kobiety. Chyba instagram skutecznie zaorał mózgi, bo bank pisze monity o niezapłacone raty, ale nosek zrobiony i zdjęcia z plaży na drugim końcu świata wjechały.

      Nie wiem jak oni wszyscy widza swoje życie za 20-30 lat
      Chyba nie wyobrażają. Żyj chwilą i żeby było co wspominać.

    •  

      pokaż komentarz

      @catroaster: ja akurat głównie znam facetów, którzy na imprezy i iphony zadłużyli się na 30-50 tyś zł. Tylko po to żeby pokazać jacy są fajni

    •  
      cirrus_logic

      +153

      pokaż komentarz

      wycieczki do Dubaju

      @Malygrzesio80: Nie pojmuje co takiego jest w tym cholernym Dubaju. Polacy ciagna tam jak muchy do gowna, to chyba jakas nowa miejscowka gdzie "sie jedzie jak masz hajs" wiec kazdy chce sie pokazac. To samo Malediwy. Jest tyle zajebistych miejsc na swiecie na podroze, ale nie DUBAJ, bo to jest cos co zna somsiad i go skreci jak uslyszy ze Janusz bywal w krainie basni z 1001 nocy. Nie wiem, nie rozumiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @cirrus_logic: Dubaj akurat należy do tańszych kierunków podróży. Wakacje w Dubaju mogą być dużo tańsze niż w Hiszpanii albo Włoszech. Może dlatego stał się taki popularny, bo na zdjęciach można pochwalić się egzotyką, a koszt nie jest wcale wysoki.

    •  
      cirrus_logic

      +82

      pokaż komentarz

      @travvv: Aha, to nie wiedzialem. Slysze o tym Dubaju od jakiegos czasu i zawsze mnie zastanawialo co tam takiego jest, ze kazdy Polak w firmie (glownie wsrod sprzatajacych lub w kantynie) maja taka sraczke z tym Dubajem w dzien po otrzymaniu pierwszej wyplaty. Te teksty "Ah wiesz, no zona chce teraz jechac do DUBAJU..." i zerka spod oka czy mi krew z twarzy odeszla z zazdrosci... I tak sie zawsze zastanawialem co tam takiego jest, ze to taki wielki prestiz. Ostatnio tez slysze MALEDIWY - kumulacja prestizu i pokazania sie Janusza z brzuchem na fejsbuczkowych fotkach.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem jak oni wszyscy widza swoje życie za 20-30 lat

      @Malygrzesio80: Tak jak teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      @cirrus_logic: niezły ból dupy masz kolego. Nie mierz wszystkich swoimi standardami, świat jest bardziej skomplikowany. Twoje poglądy są mocno ograniczone. P. S. Tak byłem w Dubaju.

    •  

      pokaż komentarz

      @cirrus_logic: też nie rozumiem, do Dubaju to się na tranzyt Emirates leci i tyle. Pooglądałem miasto przez jeden dzień i w sumie nic ciekawego - Burdż Chalifa robi wrażenie, ale poza tym to tylko albo wieżowce i takie trochę "sztuczne" miasto, albo plażing-smażing.

      Ale rozumiem że jak można tam polecieć w pieniądzach niewiele większych od Egiptu to warto - dalej, egzotyczniej i bezpieczniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @cirrus_logic: No patrz, a mi się marzy wycieczka na Wyspę Wielkanocną :P a to dopiero jest sporo kasy do wydania...

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba instagram skutecznie zaorał mózgi
      @catroaster: nie, on tylko pokazał jak są tępe. Instagram tutaj nic nie zmienia - jak ktoś myśli to bedzie ok.

    •  

      pokaż komentarz

      @Malygrzesio80 nie widzą, wiedza ze nie dozyja. Mało kto do l emerytury dozywa. Albo sznur albo zawał serca

    •  

      pokaż komentarz

      @Malygrzesio80:
      Tak ale żyć trzeba tu i teraz a nie za 30 lat kiedy będziesz stary a tak naprawdę nie wiesz co Cię czeka juto. I można oszczędzać niewiadomo na co a nie dożyć.
      Oczywiście wydawanie dla pokazu to debilizm, ale ludzie raczej jeżdżą na wycieczki dla siebie a nie po to by zrobić zdjęcie i wstawić ba wykop czy FB.

      Inna sprawa jest fakt, że każdy robi ze swoimi pieniędzmi co chce i to nie nasza sprawa, jeszcze inna sprawą jest ocenianie co kto po zdjęciu z FB i kontakcie z jakąś osoba np. w pracy lub jeszcze mniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @cirrus_logic: na Malediwach to chociaż nurkowanie spoko, a w Dubaju to tylko centra handlowe i ew Arab cię osra jeśli preferujesz

    •  

      pokaż komentarz

      @cirrus_logic ja do Dubaju w życiu nie pojadę jak i do żadnego kraju muzułmańskiego. Jest tyle pięknych innych państw na świecie no i najważniejsze nie muzułmańskich . Po co jechać do kraju gdzie nie mogę się publicznie całować z moją żoną i o alkohol trudno a jak złapią z Biblia to przesrane. Krzyżyk na łańcuszku też nie mile widziany. W krótkich spodenkach też jest ciężko się pokazać .... Itd...

    •  
      cirrus_logic

      0

      pokaż komentarz

      @Stereotypowa-Blondynka: Jedno z miejsc na liscie. Bardzo chcialbym tam pojechac.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem jak oni wszyscy widza swoje życie za 20-30 lat
      @Malygrzesio80: Jak to jak? Zaglosuja na partie która da im zasiłki i opodatkuje tych którzy oszczedzali wczesniej

    •  
      cirrus_logic

      +2

      pokaż komentarz

      @T___T: Fotki na pejsbunia poszly? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  
      cirrus_logic

      +1

      pokaż komentarz

      @mieszalnik_paszy: Sprobuj Indonezje. Jawajski islam jest duzo lagodniejszy (oni sami stronia od arabskiego islamu), ludzie super, zarcie pyszne i ogolnie bardzo polecam.

    •  

      pokaż komentarz

      @cirrus_logic: nie mam Facebooka i z tego co piszesz mam zupełnie inna pozycje społeczną i finansową. Powodzenia w życiu kolego.

    •  

      pokaż komentarz

      @R2D_Z_Chicago:

      Tak ale żyć trzeba tu i teraz a nie za 30 lat kiedy będziesz stary a tak naprawdę nie wiesz co Cię czeka juto.

      k$@$a gościu nie pisz takich wysrywów bo jeszcze cie ktoś posłucha i jak jednak dożyje to za te 30 lat będzie płacz bo nie ma emerytury, do lekarza kolejki a przez całe życie jedyne czego się dorobił to małe mieszkanie a resztę przej!@%l. Zaczynając od zera jeśli się chce mieć dostatek przez resztę życia to młodość trzeba niejako poświęcić na dorabianie się, oszczędzanie i wyrabianie nawyków. Obv władzy i różnego rodzaju 'elitom' zależy na promowaniu konsumpcjonizmu a wy łatwo to łykacie nie rozkminiając, że sami sobie szkodzicie :P

    •  
      cirrus_logic

      +1

      pokaż komentarz

      @T___T: Nie jestesmy kolegami, ale dziekuje. Zawsze sie przyda.

    •  

      pokaż komentarz

      Jedno z miejsc na liscie. Bardzo chcialbym tam pojechac.

      @cirrus_logic: krytykować ludzi że chcą do Dubaju na miarę swoich możliwości, a jednocześnie marzyć o Wyspie Wielkanocnej, wyprawie tak ostrożnie licząc z 5-6 razy droższej. Każdy też dostosowuje trochę swoje marzenia do możliwości finansowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Malygrzesio80: wycieczka do dubaju nie musi być bardzo droga, lot w dwie strony można kupić za niecałe 1000zł, z noclegiem i wyżywieniem przy rozsądnym gospodarzeniu wyjdzie 2000/2500, nie mówię że to mało, ale raz na rok chyba można sobie pozwolić.

    •  
      cirrus_logic

      -2

      pokaż komentarz

      @klaun-szyderca: Moja lista marzen jest bardzo dluga, min. marze tez o Peru, Japoni (niestety w tym roku nie dam juz rady, bo we wrzesniu Kuba) - pojade, ale po prostu nie moge byc we wszystkich miejscach na raz. Poza tym nikogo nie krytykuje a jedynie dziwie sie skad ten szal na wlasnie ten cholerny DUBAJ. Przeciez, po pierwsze, Polacy tak bardzo nie lubia arabow a po drugie, ponoc nie ma kasy wiec czemu nie pojechac np. do pieknej Rumunii, na Wegry? Bo somsiad by wysmial. DUBAJ, DUBAJ, DUBAJ, SZEJKOWIE, popatrzec na (czyjes) BOGACTWO i te pieprzone MALEDIWY. Nic innego nie istnieje. I stad sie pozniej biora chwilowki i to wszystko o czym w tym watku dyskutujemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @cirrus_logic: no rozumiem... chociaż Kuba to u mnie na tej samej półce do Dubaj - też modna, też fajnie się tym pochwalić i też ludzie dostają p#@$?%?ca na samo hasło "pojechać NA KUBĘ". A na miejscu w sumie syf, kiła i mogiła - ani to specjalnie fajne, ani atrakcyjne cenowo, ludzie jacyś tacy niesympatyczni i widzą w Tobie chodzący bankomat. I jak mówiłem - kierunki turystyczne to też wypadkowa mody, sytuacji na świecie i sytuacji materialnej - kiedyś był Egipt, teraz Dubaj.

    •  
      cirrus_logic

      0

      pokaż komentarz

      no rozumiem... chociaż Kuba to u mnie na tej samej półce do Dubaj - też modna

      @klaun-szyderca: Ale ja nawet nie mam sie przed kim chwalic... Byles na Kubie? Jak masz jakies uwagi to chetnie poslucham. Generalnie nie bylem w tamtej czesci swiata, nie znam nikogo kto byl, wiec ciezko wyczaic. Jade dla klimatu, zanim sie stanie kompletnie amerykanska. Syf, kila i mogila mi az tak bardzo nie przeszkadzaja, w Kambodzy tez byl lekki syf (przy pewnej okazji nie chce wiedziec co jadlem, ale bylem pozniej bardzo chory) ale mimo wszystko bylo super. Lubie uliczki, zadawac sie z miejscowymi, jesc lokalnie. Nie kumam jak najwieksza ambicja moze byc gnicie przy hotelowym basenie i chlanie drinkow "all inclusive" albo co gorsza gwozdz programu: fotka na p@!%@!!onym sloniu w Tajlandii. Ja pierdziele, ale ja jestem zgorzknialy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      imprezy i iphony zadłużyli się na 30-50 tyś zł. Tylko po to żeby pokazać jacy są fajni

      @derylio1: Tutaj jest to samo, wszyscy mają 15K+ jeżdżą M5 albo innym A7. Bardzo jest mi miło przesiadywać w tak elitarnym gronie. Kiedyś musiałbym grać w golfa albo palić cygara a teraz siadam przed TV odpalam wykop i już jestem w klubie tych naj ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Zaglosuja na partie która da im zasiłki i opodatkuje tych którzy oszczedzali wczesniej

      @elvp: Przestań p!#$###ić głupoty, koleś pisze wyraźnie o sytuacji, kiedy to wyraźnie sami zarabiają na swoje potrzeby. Ma ból dupy, że nie odkładają złota jak żyd do skarpety. A ich to ch?$ obchodzi, bo mają świadomość, że w każdej chwili mogą zacząć robić co innego, mieć wszystko w dupie i i tak ich znowu będzie na wszystko stać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Malygrzesio80: O k#$!a ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja przy 5300 oskładam ponad 2.5 minimum ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Malygrzesio80: Za 5500 w Warszawie nie poszalejesz :D Zapłacisz 2500 za normalne mieszkanie i zostaje trójka. Nie wiem gdzie w tej kwocie miejsce na drogie ubrania jeśli chcesz normalnie jeść i np. zalać furę.
      @KrS1: no i chyba z rodzicami mieszkasz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @derylio1 kurcze a ja mam kolegów co maja 50-100tys na czarną godzinę. Ale to taki staroswiecki wiejski zascianek:)

    •  

      pokaż komentarz

      @Frugos: Nie, sam mieszkam, od kilku lat. A co?

    •  

      pokaż komentarz

      @klamkaodokna ktoś jeszcze wierzy w emerytury? ☺️ Nie wiem w sumie co ma dostanie lub nie emerytury do kredytu i konsumpcjonizmu. Z kredytem składki odkładają się tak samo. Dorobił się małego mieszkania? Bardzo dobrze, na stare lata opłaci niski czynsz i wywalone, ktoś inny niech zarabia średnia krajowa wraz z żoną, buduje dom 500m bo w tym kraju inaczej się nie da i co robi na emeryturze? Bo zobacz jaka piękna kwota emerytury wychodzi ze średniej krajowej (patrząc na to że 1000 ma byc emerytura najniższa to bardziej się opłaca szara strefa i część wypłaty pod stołem niż legalna praca w okolicach średniej krajowej) i zostaje Ci do ogrzania na stare lata wielki dom, na leki i tak wydasz i tak, nie chcesz kolejek do lekarza to jeszcze zapłacisz prywatnie (z super polskich emerytur życzę powodzenia) a jak przyjdzie do wymiany dachu za powiedzmy 30 tysi to stwierdzisz że w sumie to kolejne postawione wiadro aż tak nie przeszkadza i z zazdrościa spojrzysz na "biedaka" co płaci 300 zł czynszu i ma wszystko w pompce. Liczyć na oszczędności? Ok na to jeszcze mogę przystac. Ale liczyć na emerytury? Spoko, ale jak se zawczasu kupisz dom we Lwowie zamiast np w Krk i koszty życia będą śmiesznie niskie. Nasza emerytura godnego życia Ci nie da, ale Ukraina, Indie, Wietnam, Kambodża czy inny Tadżykistan stoją przed Tobą otworem jeśli planujesz na emeryturze z jej tytułu żyć dostatnie i bogato.

    •  

      pokaż komentarz

      ja mam kolegów co maja 50-100tys na czarną godzinę

      @hbmm: Mam nadzieję, że trzymają to w skarpecie na strychu. Wtedy te pieniądze zyskują te 4% na wartości w ciągu roku ;] W końcu wiadomo, że przez pierwsze 20 lat życia się oszczędza każdy możliwy grosz, tak na wszelki wypadek, na czarną godzinę, np. na swój pogrzeb.

    •  

      pokaż komentarz

      @ksiazeiktorn: nie wiem gdzie w moim poście wyczytałes, że liczę na emerytury, przesłanie było takie, że moim zdaniem najbardziej optymalna opcja to za młodu oszczędzać, dużo pracować/kombinować i dorabiać się jak najszybciej majątku, żeby lata 35+ mieć już wygodne z sensownym stanem posiadania, jak zadowolisz się małym mieszkaniem i niczym więcej przez resztę życia to spoko, dla mnie takie młodzieńcze wspomnienia są gówno warte, nie chcę wspominać jak to kiedyś było, tylko żeby z biegiem czasu było coraz lepiej

    •  

      pokaż komentarz

      @klamkaodokna: A ile masz lat i ile już osiągnąłeś?

      Za rok zdajesz maturę?

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: 24, startujac niewiele powyzej zera net worth powyzej 100k pln ale sporo rzeczy po drodze sie pechowo ulozylo, jak dobrze ogarne to powinno to przyspieszyc w nastepnych latach

    •  

      pokaż komentarz

      startujac niewiele powyzej zera net worth powyzej 100k pln

      @klamkaodokna: Startowałeś od niewiele powyżej zera, czyli sam sobie opłaciłeś mieszkanie, szkołę, ugotowałeś, ubrałeś itd. ?

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: nie, celowo zostalem w mieszkaniu rodzicow i sie zamknalem w piwnicy przez kilka ostatnich lat by oszczedzac jak najwiecej poki nie robie naprawde duzych pieniedzy - ofc tez nie zyje na ich koszt ale taki uklad mi oszczedza sporo czasu i pieniedzy. z ubran kupuje moze srednio jeden ciuch na rok, szkole oplacili mi rodzice w podatkach (nie studiowalem) ale mi niczego ona nie dala, jesli troche szybciej zaczalbym zarabiac to na 100% rzucilbym ja po ukonczeniu 18 lat, ale tak jak wyzej pisalem kilka rzeczy sie tak ulozylo, ze pieniadze zaczely przychodzic troche pozniej

    •  

      pokaż komentarz

      celowo zostalem w mieszkaniu rodzicow i sie zamknalem w piwnicy przez kilka ostatnich lat by oszczedzac jak najwiecej

      @klamkaodokna: Czyli tak jak myślałem... Zrozum, że nie zaczynałeś "niewiele powyżej zera", praktycznie odchodzi ci 80% wydatków.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: czyli ja mam ultra duzego farta, ze mi pozwolili dalej ze soba mieszkac bo standardem dla moich rowniesnikow jest, ze w dniu odebrania swiadectwa dojrzalosci gdy przychodza ze szkoly to ich rzeczy juz czekaja spakowane przed drzwiami?

    •  

      pokaż komentarz

      @klamkaodokna: Nie, nie masz ultra dużego farta, po prostu odchodzi ci 80% wydatków, które zazwyczaj muszą ponosić ludzie, aby mieć gdzie mieszkać.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: czyli

      standardem dla moich rowniesnikow jest, ze w dniu odebrania swiadectwa dojrzalosci gdy przychodza ze szkoly to ich rzeczy juz czekaja spakowane przed drzwiami

      tak?

    •  

      pokaż komentarz

      @klamkaodokna: Nie, po prostu odchodzi ci 80% wydatków, które zazwyczaj muszą ponosić ludzie, aby mieć gdzie mieszkać, a stanowiących zwykle większość budżetu. Dlatego tak łatwo ci gadać, że w wieku 35 lat należy mieć odłożony majątek zapewniający w razie czego spokojny byt. Teraz pomyśl, że twoi rodzice mieszkają w M2, wypada, abyś poszedł na swoje. Ciekawe po jakim czasie przestałbyś wysrywać teorie, że do 35 roku życia należy odłożyć kilkaset tysięcy złotych xd

      Standardem jest, że większość idzie na studia i przez ten czas mieszkają u rodziców/w akademiku/na stancji opłaconej przez rodziców. Ciekawe dlaczego...

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: ale te decyzje o wyprowadzce za mlodu prawie nigdy nie sa koniecznoscia i robi sie to zwykle glownie po to, zeby mowic "ja to sie wyprowadzilem w wieku 20 lat, a ty co dalej z rodzicami hehehe".

      z tego co sie orientuje to studia az tak duzo czasu nie pochlaniaja, wielu np. pokerzystow godzilo zawodowa gre pokera ze studiami gdzie jest to bardzo wymagajaca dziedzina, czasu na prace/handel/biznes tez by zwykle wystarczalo, no ale tu juz trzeba wybrac czy sie chce budowac majatek czy korzystac z mlodosci i imprezowac - w tym drugim wypadku zwykle wlasnie sie konczy na przecietnym zyciu z problemami przecietnych ludzi

    •  

      pokaż komentarz

      Startowałeś od niewiele powyżej zera, czyli sam sobie opłaciłeś mieszkanie, szkołę, ugotowałeś, ubrałeś itd. ?

      @grzesiek-bat: Czy sugerujesz, że jeżeli ktoś nie wychował się z wilkami to nie może powiedzieć, że startował od zera?

    •  

      pokaż komentarz

      @PfefferWerfer: Sugeruję, że jeśli ma gdzie mieszkać, ma co jeść i nie jest to zależne od tego czy mu się powiedzie czy nie to nie startuje od zera. Wiele ludzi pracuje całe życie, aby mieć przynajmniej to minimum, które on ma na starcie i co nazywa "startowaniem od zera".

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: Dla stanowczej większości jednak posiadanie rodziców i nie mieszkanie pod mostem to standard. To że jacyś pechowcy pochodzą z patologii albo nie skończyli szkoły to już trudno. To nie zero tylko poniżej zera ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      To że jacyś pechowcy pochodzą z patologii albo nie skończyli szkoły to już trudno

      @PfefferWerfer: Nazywasz patologią 80% ludzi w Polsce, którzy nie są na utrzymaniu rodziców?

      k!?$a, mamusia z tatusiem wam wszystko fundowali a teraz gadanie w internetach, że wszystko osiągnęliście sami, zaczynając od zera. Gówno prawda, gdybyście musieli na to pracować to by nie było czasu na pieprzenie głupot w internecie. Mamusia da mieszkanko, samochód, tatuś zatrudni w swojej firmie... No tak, ale zaczęliście od zera, lol.

      Ty pewnie odmawiałeś sobie w sklepiku szkolnym drożdżówki za 2zł, czy coś w tym stylu, nie?

      To nie zero tylko poniżej zera

      Ja p#@!@%?ę, inteligencie, jeśli ktoś kto musi sam się utrzymać i poświęca na to większość swojego czasu uczciwie pracując jest dla ciebie poniżej zera, to jedynym lekarstwem jakie powinieneś dostać to 7 gramów odpowiednio uformowanego, rozpędzonego ołowiu.

    •  

      pokaż komentarz

      Nazywasz patologią 80% ludzi w Polsce, którzy nie są na utrzymaniu rodziców?

      @grzesiek-bat: Przed chwilą płakałeś o to, że mieszkanie, opłacenie szkoły i jedzenie to już jakaś przewaga komparatywna. Zrozumiałem to jako argument dotyczący młodzieży wkraczającej w dorosłość, a nie dorosłych ludzi.

      Gówno prawda, gdybyście musieli na to pracować to by nie było czasu na pieprzenie głupot w internecie

      Wystarczy hehe pracować za granicą i masz dużo kasy oraz czasu na wypoke.

      Mamusia da mieszkanko, samochód, tatuś zatrudni w swojej firmie

      Szybko przeszedłeś od "jedzenia i ubrania" do otrzymania od starych 250k po skończeniu licbazy xD

      Ja p!%!!??ę, inteligencie, jeśli ktoś kto musi sam się utrzymać i poświęca na to większość swojego czasu uczciwie pracując jest dla ciebie poniżej zera, to jedynym lekarstwem jakie powinieneś dostać to 7 gramów odpowiednio uformowanego, rozpędzonego ołowiu.

      Z twojej wypowiedzi można zrozumieć, że mówiłeś o nastolatkach, którzy nie mieli "szczęścia" w postaci mieszkania u rodziców, jedzenia, ubrań i chodzenia do państwowej szkoły. Jeśli to nie jest patologia to weź ją jakoś opisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @PfefferWerfer: Jeśli dla ciebie 24 letni koń to nastolatek, to nie mamy o czym gadać.

    • więcej komentarzy(43)

  •  

    pokaż komentarz

    A wiecie że trochę to z czegoś wynika? Część widzi jak ich rodzice harowali, odkładali, odkładali i ... nic z tego nie mieli. Oni sami z gorszej pracy też wiele nie mogą odłożyć a to co odłożą to zaraz zjada czy wcześniej inflacja czy teraz też inflacja ukryta m.in. w sporym wzroście cen mieszkań czy też inne kryzysowe wymówki by podnieść ceny.

    I jaką perspektywę mają tacy młodzi? Żyć w nędzy odkładając na wieczne nigdy bo oszczędności ciągle topnieją czy jednak choć trochę zakosztować życia? A co będą mieli na starość? Zjedzone oszczędności przez kolejny kryzys czy przewrót polityczny (u nas PRL -> III RP) i totalny brak emerytury? Po tym hedonizmie zostaną im chociaż wspomnienia a tym którzy próbowali odkładać z marnej wypłaty ... pozostanie tylko Januszowo-Grażynowa zgryźliwość.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: coś w tym jest. Jednak oszczędności dają bezpieczenstwo finansowe. Masz toksyczną pracę, ok stać Cię, możesz odejść i szukać innej, a nie się męczyc, ze przecież nie możesz odejść bo na koncie pustki.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: coś w tym jest. Też staram się żyć w myśl idei "być, nie mieć" i też kolekcjonuję wspomnienia. Aczkolwiek z rozwagą, lubię mieć jakąkolwiek poduszkę finansową. I nie przewalam też niepotrzebnie kasy, wyroslem już z potrzeby posiadania super nowego telefonu za miliony monet, firmowych ciuchów czy wypasionego tv.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: Problemem nie jest wydawanie pieniędzy, które się zarobiło/dostało. Problemem jest wydawanie pieniędzy, których się nie ma. Rzadko to zdarza się, że ludzie biorą kredyty na jakieś przyjemności, wycieczki, nowy telefon itd.

    •  

      pokaż komentarz

      Żyć w nędzy odkładając na wieczne nigdy bo oszczędności ciągle topnieją czy jednak choć trochę zakosztować życia?

      @xaliemorph: ale ta moda to chyba chodzi o wydawanie hajsu ponad stan np telefon za 5k czy ciuchy od tommiego czy bossa. Mozna korzystac z zycia za male pieniadze i miec pelno wspanialych wspomnien. A co do telefonow to nigdy nie rozumialem po co wydawac tyle kasy na np ajfona nowego gdzie messenger czy rozmowy telefoniczne dzialaja tak samo dobrze jak w moim samsungu (no chyba ze jakies super aplikacje sa to moze wtedy jest to uzasadnione a dla kogos jak ja kto tylko telefon/messenger/mail i czasem net w kiblu to jest strata kasy )

    •  

      pokaż komentarz

      @annece jedni cenią sobie bardziej bezpieczeństwo finansowe, albo możliwość zmiany pracy, a inni życie tu i teraz, zakupy same w sobie, czy lans. Ale w sumie kim są ci oszczędzający, że mają prawo czuć się lepszymi? Kto autoratywnie może zdecydować, czy lepsze jest 20 k na koncie, czy wspomnienia z podróży życia do Tajlandii?

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: Kiedyś kierowca rajdowy Colin McRae zapytany czemu kupił sobie drogi samolot odpowiedział "a po co mi pieniądze jak nie mogę ich wykorzystać".

      Ok, trochę to skrajny przypadek, ale jednak też, po co nam pieniądze, jak nic z nimi nie można zrobić. Takie dowartościowywanie się sumami na koncie i powtarzanie sobie że jakbym coś chciał, to byłoby mnie stać. Problem w tym ze tak naprawdę się chce, ale nie można sobie kupić, i wtedy zaczynają się jakieś dziwne akcje zgryźliwości czy depresyjne. Bo czasem kupienie sobie jakiejś zachcianki jednak potrafi sporo człowiekowi mimo wszystko pomóc i wyluzować. Nie mówię że hulanie od pierwszego do pierwszego na debet jest dobrą metodą, o zadłużaniu się na zachcianki nie mówiąc. Jak zwykle raczej prawda leży po środku, bo jednak życie w myśl zasady odmawiania sobie wszystkiego, żeby kiedyś ewentualnie na przyszłe nigdy mieć to też nie jest metoda.

      Niestety co też przykre, taka filozofia odkładania przez odmawianie sobie, pokazuje też fundamentalny brak zaufania ludzi do instytucji państwa i gwarancji tego, co powinni na starość dostać.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: Przesadzacie w obie strony, wydatki owszem są ale jak jest stała praca to i kasa jest. Nie wszyscy muszą mieć pc za 10k. Trzeba po prostu sobie wyliczyć ile można wydać.
      Tylko tu jest inny problem, problem z pracą. I tu obie strony winne jedni traktują pracowników jak g. a drudzy prace jak g. I bądź w tym układzie mądry. No nie da się. (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph:

      Jest zasadnicza różnica między "korzystaniem z życia" a "życiem ponad stan". Można korzystać z życia i jednocześnie zachowywać poduszkę finansową.
      Sztuką jest potrafić zachować równowagę. Znam niestety wiele osób, które jadą od wielu lat na kredytach, a zapytane o oszczędzanie odpowiadają w stylu "a co, ja sobie mam odmawiać?". Co ciekawe: w każdym wypadku geneza jest taka, jak piszesz - ich rodzice ciężko pracowali i w sumie gówno z tego mieli, więc dzieci sobie używają ile mogą.

      A co będą mieli na starość? Zjedzone oszczędności przez kolejny kryzys czy przewrót polityczny (u nas PRL -> III RP) i totalny brak emerytury? Po tym hedonizmie zostaną im chociaż wspomnienia a tym którzy próbowali odkładać z marnej wypłaty ... pozostanie tylko Januszowo-Grażynowa zgryźliwość.

      Również zetknąłem się z tym problemem - gdy ja przejdę na emeryturę, to przy każdej "wypłacie" pewnie będą takie sceny, jak w pamiętnej scenia Dnia Świra. Sporo szukałem na temat inwestycji i oszczędzania.
      W banku nie ma co trzymać pieniędzy. Na ich oprocentowanie po zestawieniu z inflacją oraz po uwzględnieniu oprocentowania kredytów (czyli jak sami na nich zarabiają) można co najwyżej splunąć z pogardą.
      Podobnie z obligacjami skarbu państwa - ten kraj zmierza prostą drogą do Grecji i Wenezueli. Jeśli czarne scenariusze się spełnią, to rozdawnictwo na patusów skończy się wielką tragedią - a wtedy z wykupem będzie problem . 2-3 letnie jeszcze bym zaryzykował, ale na emeryturę to się nie nadaje.
      Mieszkania - obecnie spore ryzyko. Ceny są napompowane do absurdu, a pewnie będą rosnąć jeszcze przez kilka lat - po czym bańka pęknie z wielkim hukiem, jak to do tej pory bywało.
      Fundusze inwestycyjne są dobre, ale trzeba wybrać umiejętnie - i liczyć się z prowizjami. Czy się zarabia, czy traci, fundusz ma swoją tabelę prowizji i opłat, zarządzający zawsze wyjdzie na swoje.
      Metodą w miarę pewną jest skup złota i metali szlachetnych - sztabki i monety bulionowe. To niesie pewne ryzyko - na starość trzeba by to złoto spieniężyć, a tu może być problem. Za PRLu i w ZSRR był zakaz posiadania kruszców i kamieni szlachetnych - obywatel miał obowiązek oddania ich za darmo PAŃSTWU (czytaj: rabunek w biały dzień), a za przechowywanie i handel groziło 15 lat paki. Kurde, nawet w ostoi wolności i demokracji - USA - też mieli epizod z odebraniem złota obywatelom: słynne rozporządzenie wykonawcze 6102.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo czasem kupienie sobie jakiejś zachcianki jednak potrafi sporo człowiekowi mimo wszystko pomóc i wyluzować. Nie mówię że hulanie od pierwszego do pierwszego na debet jest dobrą metodą, o zadłużaniu się na zachcianki nie mówiąc. Jak zwykle raczej prawda leży po środku, bo jednak życie w myśl zasady odmawiania sobie wszystkiego, żeby kiedyś ewentualnie na przyszłe nigdy mieć to też nie jest metoda.

      @harcepan-mawekrwi: Autorowi artykułu myślę że nie chodziło o sytuację, żeby sobie odmawiać dla odmawiania, bo konsumpcja jest blee, tylko o sytuacje gdy:
      1. kupujemy coś, czego tak naprawdę nie potrzebujemy, a decyzję podejmujemy pod wpływem impulsu, albo reklamy;
      2. przed zakupem nie szacujemy czy owa rzecz jest warta swojej ceny;
      3. traktowanie konsumpcji jako formę uszczęśliwiania się/dowartościowania się (to o czym wspominasz, czyli zakup "by się wyluzwać"), co prowadzi do sytuacji, gdy tylko w zakupach zaczynamy odnajdywać sens swojego istnienia;
      4. konsumujemy wszystkie zarobione pieniądze, nie zabezpieczając się na przyszłość, nieszczęśliwy wypadek, czy utratę pracy, brak tzw. "poduszki finansowej".

    •  

      pokaż komentarz

      @gleorn: no właśnie moim zdaniem warto wyśrodkować, nie tyko odkładać całe życie, ale też korzystać, ale jakieś minimum na koncie powinno być, w razie nieplanowanych zdarzeń i wydatków. Tak po mojemu, ale jak ktos lubi wydać wszystko to też luz :)

    •  

      pokaż komentarz

      @annece: to z łatwością zmienisz pracę i nie musisz jej rzucać (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @zapster: no własnie rzuciłam pracę i dopiero szukam nowej :D

    •  

      pokaż komentarz

      @annece: bardzo sprytnie...

      Nie wiem do jakich firm wy aplikujecie, ale procesy rekrutacyjne w duzych firmach trwaja do 3 msc...

    •  

      pokaż komentarz

      @zapster: już nie do korpo,więc nie potrwa to tyle, dwa mam oszczędności, nigdzie mi się nie spieszy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: Energia we wszechswiecie nie znika tylko zmienia forme , jednak tylko swiadomi ludzie ja przechwytuja.
      Moja babcia tak pracowala cale zycie, swoj 1 milion juz mam za soba, lecz ze wszystkiego przez cale zycie najbardziej pamietam,jej slowa ze 'mogla by przyjechac za ganica dla mnie i caly czas gotowac'.

      Zobaczymy co 'tu i teraz' pozostawi dla nastepnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @annece: po to ciulasz kilka lat zeby siedziec na bezrobociu

    •  

      pokaż komentarz

      @zapster: @zapster: odpoczywam po ostatniej pracy, nie życzę takiej nikomu.

    •  

      pokaż komentarz

      A wiecie że trochę to z czegoś wynika? Część widzi jak ich rodzice harowali, odkładali, odkładali i ... nic z tego nie mieli. Oni sami z gorszej pracy też wiele nie mogą odłożyć a to co odłożą to zaraz zjada czy wcześniej inflacja czy teraz też inflacja ukryta m.in. w sporym wzroście cen mieszkań czy też inne kryzysowe wymówki by podnieść ceny.

      @xaliemorph: Wszystko co wymieniłeś - inflacja, wzrost cen mieszkań i "kryzysowe wymówki" - wynika z postępującej akcji kredytowej. Ludzie zadłużają się, żeby mieć teraz, więc kupują mieszkania/domy na 20-letni lub 30-letni kredyt (to się jakimś społecznym standardem stało) żeby teraz mieć więcej.

      Ceny akurat dyktuje rynek i tak jak Ty chcesz podnieść swoje dochody poprzez wynagrodzenie to przedsiębiorca swój przychód poprzez cenę. Jak podnoszą, znaczy, że mogą. A mogą, bo ludzie się na to godzą.

      W sumie to trochę przerażające, bo znam trochę osób które "dobrze zarabiają" i jest dramat, oszczędności rzadko są znaczne, czasem nie ma żadnych, hajs jest przepuszczany na lewo i prawo, obok żyją osoby za 2 razy mniej i też dają radę a widzisz człowieka który ma szczęście urodzić się zdolnym, dobrze zarabiać i przepuszcza pieniądze ile można.

      Niestety uważam, że następny kryzys się przez Polskę przetoczy znacznie bardziej boleśnie niż ostatni i ludzie którzy dziś się bawią ponad stan najbardziej to odczują.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: Wspomnienia i rozgoryczenie z powodu miernej rzeczywistości i braku perspektyw na przyszłość ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph ja kiedyś usłyszałem od klienta, że on już nie odkłada, bo jego matka odkladala całe życie na mieszkanie, potem przyszła iii RP i za te pieniądze kiszone przez 10 lat kupiła mu rower

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: z tym że jak kupujesz mniejsze ilości złota to nie musisz się legitymować - nikt nie wie, że je masz. Innym problemem jest to, że złota ma stosunkowo wysoki próg wejścia (z racji na cenę).
      Niższy próg wejścia ma srebro ale jest niestety opodatkowane.

      Ale zarówno złoto jak i srebro możesz sprzedać w dowolnym miejscu na świecie - i to jest olbrzymia, gigantyczna zaleta np. monet bulionowych

    • więcej komentarzy(11)

  •  
    Iguan via iOS

    +107

    pokaż komentarz

    Niektorzy ludzie po prostu nie potrafia oszczedzac. Podwyzka w pracy? No to “trzeba” kupic nowy samochod, laptopa czy lepszy telefon. To nic, ze nadal wynajmowanym mieszkaniu, oszczednosci brak, pasywnego dochodu brak, polowa “dobytku” na raty. Przyznam, ze ja bym tak nie potrafil zyc.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan: właśnie tego też nie rozumiem. Ludzie dostają podwyżkę to od razu sobie mówią "a, teraz mogę sobie pozwolić na więcej, kupię tą nową rzecz, której właściwie aż tak mocno nie potrzebuję w tej chwili".

      Ja od nowego roku dostałem podwyżkę i postanowiłem żyć tak, jakbym jej nie dostał i całą kwotę co miesiąc przelewam na konto oszczędnościowe. No bo skoro dotychczasowa pensja pozwalała mi żyć na poziomie takim, że nic priorytowego mi nie brakowało to po co mam nagle przewalac więcej kasy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan: to prawda,

      Sam zarabiam w miarę w porządku, ale dopiero ostatnio zacząłem się mocno ogarniać z wydatkami.

      Powiem szczerze że jak oszczędzanie wejdzie i widzisz jak konto się powiększa to może być równym uzależnieniem jak wydawanie pieniędzy.

      To jest dobre uczucie gdy ma się "odłożoną" odpowiednią kwote na koncie - spokój psychiczny przedewszystkim i satysfakcja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan: we wszystkim trzeba zachować jakiś umiar. Ja nie mogę narzekać na zarobki, specjalnie też nie powiem żebym sobie czegoś odmawiał, ale prowadzę życie na poziomie dużo niższym niż teoretycznie mógłbym sobie pozwolić. Za to jest faktycznie komfort jak masz odłożoną odpowiednią poduszkę na koncie. Z drugiej strony nie warto też jednak oszczędzać dla samego oszczędza i jak można zrobić coś fajnego, np. gdzieś pojechać, coś zobaczyć, kupić sobie ten samochód o którymś ktoś marzył całe życie, to w miarę możliwości też trzeba to robić.

      Bo jedynym zasobem jaki mamy i którego nigdy nie odzyskamy, jest czas.

    •  

      pokaż komentarz

      No to “trzeba” kupic nowy samochod, laptopa czy lepszy telefon

      @Iguan: No przecież oczywistym jest że nowy samochód najlepiej kupić na emeryturze albo rok po śmierci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan: umysł biedaka zawsze będzie biedny gdy zobaczy pieniądz wyda mu się zbędny umysł bogacza zawsze się dorobi nawet gdy straci wszystko znów stanie na nogi

    •  
      cirrus_logic

      -1

      pokaż komentarz

      Ja od nowego roku dostałem podwyżkę i postanowiłem żyć tak, jakbym jej nie dostał i całą kwotę co miesiąc przelewam na konto oszczędnościowe.

      @Krupier: > I to jest madrze zrobione. Oby wiecej ludzi mialo takie podejscie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan: jest coś takiego jak motywacja, kiedy starasz się w robocie, dostajesz awans fajnie jest się nagrodzić czymś za cały trud który się do tej pory włożyło. Brak motywacji = stagnacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan: fajnie ale w jednym sie nie zgodzę, wynajem>kredyt, bo nie wiążesz się na 30 albo więcej lat a ja nie widzę potrzeby posiadania własnego mieszkania

    •  

      pokaż komentarz

      Powiem szczerze że jak oszczędzanie wejdzie i widzisz jak konto się powiększa to może być równym uzależnieniem jak wydawanie pieniędzy.

      @geist: bardzo dobrze napisane, sam zącząłem ostatnio odkładać pieniądze i zagadzam się w 100%. Przyjemne uczucie jak co miesiąc widzisz, że oszczędności się powiększają.
      Druga sprawa jest taka, że zacząłem bardziej się zastanawiać przed zakupem "rzeczy" właśnie przez oszczędności. To kosztuje X, czy jest mi to potrzebne? Hmm, jednak nie, w tym momencie tego nie potrzebuje, lepiej będzie jak odłożę.

      Pozdrawiam Mirku.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja od nowego roku dostałem podwyżkę i postanowiłem żyć tak, jakbym jej nie dostał i całą kwotę co miesiąc przelewam na konto oszczędnościowe.

      @Krupier: Moim zdaniem to troche tez zalezy od tego ile zarabiales wczesniej. Bo jezeli juz przy poprzedniej pensji byles w stanie odkladac jakies pieniadze, to dlaczego nadwyzki nie wykorzystac na cos fajnego? Ja jestem teraz w takiej sytuacji, ze jak uda mi sie zmienic prace to kupuje sobie nowy samochod. Postanowione. Tylko, ze szukam juz 3 rok, lol.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan
      Zobacz poniższy wpis @xaliemorph
      Ja trochę oszczędzałem i w sumie c!@?@ mam. Po prostu musisz dobrze zarabiać żeby mieć zrealizowane cele przed 40. Ja w obecnie mogę kupić kawalerkę z lekkim, mało odczuwalnym kredytem na 7-10 lat.
      Zajebiscie k@?%a, a od 3 lat zarabiam medianę tylko że zaczynałem od zera. Ale niestety już siły brak powoli i zdrowia.
      Więc już tak nie oszczędzam, wolę czasem trochę "przewalić".
      W tym #chlewieobsranymgownem się nie da.

    •  

      pokaż komentarz

      nadal wynajmowanym mieszkaniu

      @Iguan: i co tu jest złego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan: U mnie to samo. Dostałem sporą premię w pracy to usłyszałem "No i co sobie za to kupisz?" Nic nie kupię. Leży na koncie obok innych pieniędzy których nie potrzebuję na nic wydać xD.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan: A co chcesz od wynajmowanego mieszkania ? W Polsce jest taka mentalność, wyniesiona jeszcze z czasów PRL-u, że każdy musi mieć samochód i własnościowe mieszkanie. Czy to na kredyt, czy odziedziczone po jakiejś babce, czy wyżebrane z socjalu (samotne madki), bo jak wynajmuje, to przecież jest gorszym człowiekiem i dziadem, no i w każdej chwili ''mogom go wyrzucić''. Dopiero jak wyjechałem na zachód, to przekonałem się, że można inaczej i wcale nie trzeba się zadłużać na 40 lat po to żeby się upajać, że ma się ''swoje'' mieszkanie. Ludzie wynajmują mieszkania czy domy, bez żadnego ciśnienia na kupno a u nas janusze nadal żyją zgodnie z dewizą: ''zastaw się a postaw się'' tak samo jak z weselami. Anglik robi skromne przyjęcie a w Polsce trzeba wyp#???%%ić pół bańki na żarcie, picie i tańce przez 2 dni żeby somsiady widziały, że nas stać a potem spłacanie kredytu, ploty i wyliczanie ile kto dał prezentów i dlaczego tak mało

      źródło: 2.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86 widzisz na zachodzie mieszkania pod wynajem to dużo niższy procent pensji. Nie widzę nic złego w tym że ktoś chce mieć swój kąt... Często wyjeżdżam do pracy na 2-3 miesiące uwielbiam wracać do swojego domu w którym wszystko jest na miejscu i w takim samym stanie jak zostawiłem. Ale ja mówię o domu- nie o mieszkaniu w jakimś kołchozie... Co do wesel całkowita zgoda

    •  

      pokaż komentarz

      Niektorzy ludzie po prostu nie potrafia oszczedzac

      @Iguan: Albo nie chcą, ja nie oszczędzam nic, wydaje wszystko co mam, 0 kredytów i nigdy nie wezme bo mi tego nie potrzeba.

    •  
      Iguan via iOS

      -1

      pokaż komentarz

      @LDevil: zalezy - ja nie kupilbym nowego samochodu kosztem oszczednosci.

    •  
      Iguan via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @UrbanShadow: wiesz co, wynajmuje komus mieszkanie i nie jestem w zaden sposob uwiazany zeby w nim mieszkac. Wiec nie przekonasz mnie, ze mieszkanie ogranicza mobilnosc.

    •  

      pokaż komentarz

      @gc89: Swój kąt nie jest swój dopóki go nie spłacisz (garstkę ludzi stać na kupno bez kredytu). 30-40 lat to szmat czasu i wiele może się zdarzyć.

    •  
      Iguan via iOS

      -1

      pokaż komentarz

      @klaun-szyderca: tak - wlasnie czas tez mozna za oszczdnosci kupic. Mozna sobie zrobic rok przerwy w pracy czy tez przejsc na wczesniejsza emeryture zamiast kredytu na samochod.

    •  
      Iguan via iOS

      -1

      pokaż komentarz

      @LDevil: I nowy samochod w sytuacji gdy ktos nie ma oszczednosci uszczesliwi go?

    •  
      Iguan via iOS

      +2

      pokaż komentarz

      @cygaro86: dlatego warto go splacic wczesniej a nie czekac 30 i wydawac dwa razy tyle na odsetki. Ten nowy samochod na raty kosztuje kogos dwa razy - bo placi i raty za samochod i odsetki od mieszkania.

    •  
      Iguan via iOS

      -1

      pokaż komentarz

      @cygaro86: Tez wyjechalem “na zachod” i jednak wolalem miec swoje niz splacac komus.

    •  
      Iguan via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @FrasierCrane: Co zlego w wynajmowanym? To, ze splacasz kredyt komus a nie sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan: Jak masz z czego to możesz spłacić wcześniej. Wiele osób nie może sobie na to pozwolić i żyje w stresie co będzie jak stracą robotę albo się pochorują. Ty wolałeś mieć swoje, bo masz polską mentalność i inne potrzeby. Postaw się na miejscu kogoś co całe życie mieszka na zachodzie, jest sam, zmienia pracę co 1-2 lata i miejsca zamieszkania. Na co mu kupować chałupę ? Już pomijając fakt że większość banków nawet nie udzieli mu kredytu

    •  
      Iguan via iOS

      -1

      pokaż komentarz

      @Wygryw_z_wyboru: dla mnie motwacja jest to, ze nie musze sie martwic zmiana pracy czy wczesniejszym przejsciem na emeryture

    •  
      Iguan via iOS

      -1

      pokaż komentarz

      @cygaro86: Wlasnie chodzi o to zeby miec z czego splacac - i po to te oszczednosci i brak zycia ponad stan. Wynajem kosztuje praktycznie tyle co rata kredytu, ciezko racjonalnie uzasadnic placenie za czyjes mieszkanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan: Oszczędzać sobie można jak masz z czego. Wiele osób zarabia tyle że starcza im tylko na bieżące rachunki. Ciężko uzasadnić ? Bardzo łatwo i już o tym napisałem. Każdemu według potrzeb, bo ty tylko patrzysz na temat z własnego punktu widzenia. Wystarczy że jesteś niezamożnym singlem, nie dostaniesz kredytu, więc zostaje ci wynajem, który dla singla i tak jest najwygodniejszą opcją, bo może w każdej chwili wszystko rzucić i pojechać w zupełnie inne miejsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86 jest mój dostałem od rodziców...

    •  

      pokaż komentarz

      @gc89: No to gratuluję, nie każdy ma tyle farta w życiu

    •  
      Iguan via iOS

      -1

      pokaż komentarz

      @cygaro86: Nie mow mi o “latwiejszym wyjechaniu” bo to nie ma nic wspolnego z posiadaniem mieszkania. Wynajmuje dwa mieszkania i w zadnym z nich nawet nie mieszkalem. Do jednego mam ponad 2000km wiec nie wiem o jakich oganiczeniach mobilnosci piszesz.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan: daj mi jakis przykład taniego dochodu pasywnego (takiego ktory łatwo uzyskac z gównianymi zarobkami) bo nie kazdego stać na postawienie stacji benzynowej czy kupno drugiego mieszkania na wynajem? Nie myśl absolutnie, że się przyp%%$?!@am. Po prostu napisałeś jakby to było banalne a nic do głowy mi nie przychodzi

    •  

      pokaż komentarz

      @gc89: Nie zesraj się. Co cię ugryzło w dupę że naskoczyłeś na mnie z mordą jak poj?##ny. Masz rację, nara. Nie dyskutuję z psycholami co mnie obrzucają wyzwiskami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan: Nie chodzi o żadne ograniczenia wolności. Widzę że nie ma sensu dalej dyskutować bo nie rozumiesz prostej rzeczy: Każdy ale to każdy osobnik jest inny, ma inne potrzeby i priorytety, inną sytuację rodzinną, materialną itd.

    •  
      Iguan via iOS

      -2

      pokaż komentarz

      @PienieznyWieprzZMlotemBojowym: przykladowo akcje placace dywidendy, obligacje, ETFy

    •  
      Iguan via iOS

      -1

      pokaż komentarz

      @cygaro86: oczywiscie, ze kazdy ma inna sytuacje. Ale kupownie gadzetow, szczegolnie na kredyt, to slaby pomysl gdy ktos nie ma oszczednosci.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      A co chcesz od wynajmowanego mieszkania ?

      @cygaro86: wynajem to porażka, nie lepiej ta sama kwote oddawać na splątę kredytu, gdzie masz kiedys mieszkanie na wlasnosc? po co oddawac komuś jak mozesz w te miejsce spłacać rate swojego mieszkania.

      A zajebisty biznes dzisiaj to wlaśnie kupno mieszkania na kredyt pod wynajem, gdzie najemca splaca Ci Twoje mieszkanie za mozliwosc pomieszkania w nim :D

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: Oszczędzam już jakoś 7 rok (nawet dokładnie nie umiem policzyć) z coraz to większymi składkami z rok na rok bo zarobki się zwiększały w moim życiu i teraz jestem w stanie oszczędzić nawet nieco powyżej 2 tyś zł na miesiąc ale trzeba mieć oczywiście ograniczenia. Brakuje mi obecnie 2 - 2,5 roku do kupna mieszkania bez kredytu, a jak uznam że pożyczenie 10 tyś na kredyt i spłacenie go w kwocie 12 tyś to nie jest zły pomysł to wówczas ten okres odkładania u mnie zmniejszy się do niecałych 2 lat więc nawet jak przeżyje 2 lata na kredycie mały to jest pikuś. Dla mnie mnieszkanie to marzenie więc robie wszystko aby tylko odłożyć na swoje 4 kąty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Thunderbird88: Po to że nie każdy dostanie kredyt bo nie ma odpowiednich zarobków. Poza tym to nie jest zakup telewizorka na 24 raty tylko kilkanaście lat spłacania gdzie może się zdarzyć dosłownie wszystko: choroba, wypadek, śmierć, rozwód, utrata pracy a spłacać trzeba. Wynajem to łatwiejsza i bezpieczniejsza opcja. Kupno pod wynajem powiadasz ? A potem płacze na wykopie że lokator nie płaci czynszu, nie chce się wyprowadzić i nie ma go jak wyeksmitować

    •  

      pokaż komentarz

      @atr3ju: Teraz pomyśl ile ludzi w tym kraju jest w stanie odłożyć 2 kawałki miesięcznie. Poza tym zakup mieszkania to dopiero początek wydatków

    •  
      Iguan via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @Tommy__: Masz rozsadne podejscie do zycia. To nie sztuka wydac kazda zarobiona zlotowke. Ale wlasnie lepiej przeznaczyc ja na jakis dochod pasywny. Moim zdaniem brak zmartwien o prace czy zycie od pierwszego do pierwszego daje lepszy komfort psychiczny niz samochod na raty. Ktory i tak pewnie znudzi sie po miesiacu.

    •  

      pokaż komentarz

      Po to że nie każdy dostanie kredyt bo nie ma odpowiednich zarobków.

      @cygaro86: zarabiajac 2500 do ręki masz zdolnosc kredytowa na ok 180000-200000 tys. (w PKO BP), kawalerka w mniejszym miescie to koszt 100-130 tys (nie mowie o gdanskach, warszawach, krakowach itp miastach, gdzie ceny sa z kosmosu). Kredyt z rata 800-1000 splacasz w 8-12 lat....zalezy od warunkow kredytu. Kredyt na wszedzie podkreslane 30-40 lat to jakas fikcja. NIE TRZEBA KUPOIWAC MIESZKANIA W CENTRUM DUZEGO MIASTA!

      A potem płacze na wykopie że lokator nie chce się wyprowadzić i nie ma go jak wyeksmitować

      @cygaro86: no ok, ale jak na 1000 wynajmoiwanych mieszkan trafi sie jeden taki przypadek tzn, ze rynek wynajmu jest c!!%@wy? w kazdej branzy sie znajdzie jakis przypadek odbiegajacy od normy..

      Wynajem ma sens tylko i wylacznie jak w danej lokalizacji wiesz, ze pomieszkasz niedlugi czas, w kazdym innym lepiej splacac 1000 zl wlasnego kredytu za swoje mieszkanie niz pompowac innym ta sama kwote za mozliwosc mieszkania...

      choroba, wypadek, śmierć

      @cygaro86: na to sa niedrogie ubezpieczenia

    •  

      pokaż komentarz

      umysł biedaka zawsze będzie biedny
      gdy zobaczy pieniądz wyda mu się zbędny
      umysł bogacza zawsze się dorobi
      nawet gdy straci wszystko znów stanie na nogi


      @niko444: to jakiś rap?

    •  

      pokaż komentarz

      @KombajnemPrzezUkraine: tak, firma jp to napisała ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      umysł biedaka zawsze będzie biedny
      gdy zobaczy pieniądz wyda mu się zbędny
      umysł bogacza zawsze się dorobi
      nawet gdy straci wszystko znów stanie na nogi


      @niko444: heh, widać od razu te sebastiańskie rymy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A refren jaki fajny:

      j!%#c policje , j!%#c policje
      j!%#c policje , j!%#c policje
      j!%#c policje , j!%#c policje
      j!%#c policje ,

    •  

      pokaż komentarz

      @cirrus_logic: popieram, ale akurat w Polsce mogą zajść dwa warianty:
      1. inflacyjny - twoje odłożone 100k zł będzie warte realnie 50k zł, więc czy nie lepiej było to wydać w czasie gdy było realnie warte 100k
      2. cypryjski - a co, 10% ku chwale 500+
      Sam mega oszczędzam, ale jak już ktoś wspomniał, trzeba mieć umiar. Nowy telefon co rok nie, ale pojechać gdzieś w dobie tanich lotów za 100 zł na weekend żeby zobaczyć coś więcej niż drogę do pracy i sklepu jak najbardziej.

    •  
      cirrus_logic

      -1

      pokaż komentarz

      @KierownikuPoratuj2zl: Co do 2 - nie przewidzisz i jak najbardziej jest to realne ryzyko. Mozna probowac sie bronic lokujac kase w roznych bankach, niekoniecznie w danym kraju. Co do 1 - mysle ze spadek wartosci pieniadza do poziomu 50% bylby chyba jedynie w czasie wybuchu wojny czy czort wie czego. Realna inflacje mozna probowac pokonac inwestujac czesc kasy w jakichs funduszach np. Nie jestem ekspertem, tylko gdybam. Nie znam sie.

      Sam mega oszczędzam, ale jak już ktoś wspomniał, trzeba mieć umiar. Nowy telefon co rok nie, ale pojechać gdzieś w dobie tanich lotów za 100 zł na weekend żeby zobaczyć coś więcej niż drogę do pracy i sklepu jak najbardziej.

      Zdecydowanie popieram.

    •  

      pokaż komentarz

      NIE TRZEBA KUPOIWAC MIESZKANIA W CENTRUM DUZEGO MIASTA!

      @Thunderbird88: A właśnie że trzeba. W przypadku mieszkań liczą się trzy rzeczy czyli lokalizacja, lokalizacja i lokalizacja. W dobrej lokalizacji mieszkanie nie traci na wartości i można łatwo je zbyć gdy przyjdzie taka potrzeba. Warto też doliczyć samą wygodę życia i dodatkowe koszty jak utrzymanie 2-3 samochodów (bo w tanich miejscówkach często nie ma komunikacji miejskiej czy kolei i wszędzie trzeba dojeżdżać) oraz ewentualne problemy społeczne, wystarczy spojrzeć na kraje zachodnie gdzie bloki w polach stały się imigranckimi gettami w których nikt nie chce mieszkać, a na domki na przedmieściach nie ma zbytu, bo młodzi nie chcą marnować dwóch i więcej godzin z życia na dojazd wrakiem do i z pracy. Koniec końców może się okazać że tani domek na przedmieściach czy mieszkanie w bloku po środku niczego generuje większe koszta i znacznie niższą jakość życia niż znacznie droższe mieszkanie w centrum rozwijającego się miasta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier Ja stosuję metodę mniej więcej fifty-fifty. Część odkładam, aby faktycznie oszczędności rosły, a część wydaje na jakiejś przyjemności. W ten sposób dbam o lepszą przyszłość plus nie zaniedbuje teraźniejszości. Pozy tym staram się myśleć o elemencie psychologicznym - jeśli nagrodzisz siebie po zasłużonej podwyżce, to podświadomie będziesz pracować na następną. Chociaż oczywiście rosnące oszczędności na koncie to też w pewnym sensie satysfakcja i nagroda :)

    •  

      pokaż komentarz

      @gc89: Chłopie wyluzuj. Mój pradziadek też zrobił kolosalne pieniądze, a wszystko zostało rozwalone przez dziadka alkoholika. Mój Ojciec, który bardziej szanował pradziadka niż dziadka, jeździł do niemiec, prowadził swoją firmę, jednak... moja matka zmarla, gdy miałem 2 lata, więc musiał zaopiekować się mną, po czym zmarł na raka gdy miałem 9 lat. Nie mam pretensji jednak do dziadka, że potrafił zmarnować kuźnie, cegielnie i masę działek rolnych zamiast utrzymać kapitał. I że też czeka mnie kredyt, gdybym chciał kupic mieszkanie. Także sory, masz farta, bo życie pisze różne scenariusze, i nawet praca kilku pokoleń i kolosalna fortuna,
      może się posypać. Nie uwłaczam Twojej pracy, jednak wrzuć na luz :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Thunderbird88: Ot napisałeś.co właśnie zrobiłem. Życie się obróciło o 180 stopni i szukałem mieszkania. Kawalerka-klitka za 800zl na 12 lat na obrzeżach miasta <100k mieszkańców xD fakt, potrzebne auto. Ale to i tak lepsze wyjście niż wynajem imo.

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: Wynajmowane mieszkania to w pewnym sensie standard "na zachodzie". Jeśli ktoś chce wynajmować, zamiast kupować, to nie widzę w tym absolutnie nic złego. Oczywiście pod warunkiem, że za kilkadziesiąt lat nie przybiegnie do mnie, bądź do rządku krzycząc "dej!". Zawsze należy równoważyć "za" i "przeciw". Osobiście zainwestowałem w mieszkanie(przy okazji wyrzekając się wielu innych rzeczy/wygód/doznań) nie dlatego, że "w PRLu tak się przyjęło", a dlatego, że nasze prognozowane emerytury mają tak śmieszną wysokość, że po prostu nie widzę możliwości utrzymania się na starość bez własnego lokum. Sam z resztą popatrz na aktualną wypłatę i wyznacz z niej ok. 30% - za tyle będziesz się musiał utrzymać na starość, o ile wcześniej cały ten system się nie rozsypie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bonuss alkoholizm to choroba i można takiego człowieka ubezwłasnowolnić. Mój ojciec też pił, a raz jak poszedłem się odlać w nocy to w kiblu pływała półroczna średnia krajowa (to tylko jeden z wielu przypadków jak się kasa rozpływała), ale wysiłek rodziny poskutkował i dało się ojca wyprowadzić na prostą. Oczywiście nie zazdroszczę Ci sytuacji, ale sam powiedz, że rodzina ma ogromną siłę- nie mówię tu o farcie, ale o normach etycznych, moralnych- bo rozumiem, że sam na świecie nie zostałeś i ktoś z dalszej rodziny się Tobą opiekował, dbał o to co pozostawili rodzice co przysługiwało Ci w spadku po dalszej rodzinie

      Ale to wszystko moralność i sprawiedliwość- jak przyszedł notariusz do domu dzielić spadki, gdzie siedziała cała rodzina to wstałem powiedzialem: "nie wyruchajcie mnie" i poszedłem na długi spacer z psem. Po powrocie tylko podpisałem papiery i poprosiłem ojca o krótkie streszczenie sytuacji. Bardziej sprawiedliwie być nie mogło i wszyscy byli zadowoleni. Interes każdego został zachowany.

    • więcej komentarzy(47)

  •  

    pokaż komentarz

    Najbardziej wkurzające jest to, że podbijają do absurdalnego poziomu ceny. W rodzinie bratanek z dziewczyną chcą kupić mieszkanie na kredyt z minimalnym wkładem własnym pracując w gównorobotach. Mieszkanie 30 pare metrów, z czego cena wynosiła około 340tys. Około 10tys. za metr. Cena absurdalna na szczęście bank się nie zgodził, rzeczoznawca stwierdził, że te mieszkanie nie jest tyle warte.

    •  

      pokaż komentarz

      @MatiPatriota trzeba mieć coś z głową żeby chcieć kupić "mieszkanie" które ma trochę ponad 30 metrów. Za 300 tys.

    •  

      pokaż komentarz

      @rkore: no nie wiem, może mieszkać w Warszawie, takie są tu ceny

    •  

      pokaż komentarz

      @MatiPatriota skąd się w ludziach bierze ta potrzeba posiadania choćby klatki dla zająca na 30-letni kredyt? Zwłaszcza wśród ludzi młodych. Załamania rynku to nie jest rzecz którą się zdarza raz na tysiąc lat, nie wiadomo ile to będzie warte za te 5-10 a już w ogóle po 20 latach. W międzyczasie ludzie biorą kredyt na nieruchomość o wartości 300k zadłużając się na 500k.

    •  

      pokaż komentarz

      W rodzinie bratanek z dziewczyną chcą kupić mieszkanie na kredyt z minimalnym wkładem własnym pracując w gównorobotach. Mieszkanie 30 pare metrów, z czego cena wynosiła około 340tys.

      @MatiPatriota: A może tak by spróbowali odłożyć z 50 tys. na początek. Okazałoby się, czy dalej będą ze sobą i czy są w stanie razem dobrze gospodarować. A może lepiej najpierw iść na szkolenia, znależć lepszą robotę? Powróż na szyję zwany kredytem na ok. 30 lat zawsze zdążą włożyć. Ludzie są nienormalni, a raczej mocno niedojrzali choć od dawna dorośli. Przykład z mojego otoczenia. Wzięli kredyt 300 tys. na mieszkanie a po roku się rozwiedli. Już wcześniej było widać, że coś między nimi nie trybi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czarzy: bo mieszkać gdzieś trzeba, a płacić komuś 2 tysiące + czynsz za użytkowanie jego lokalu też nie jest zbyt fajne..

    •  

      pokaż komentarz

      Mieszkanie 30 pare metrów, z czego cena wynosiła około 340tys. Około 10tys. za metr

      @MatiPatriota: Ilość osób pracujących w gównorobotach, które chcą kupić jedne z droższych mieszkań w kraju wynosi pewnie z 5 na świecie, więc masz ogromne szczęście, że ich znasz.

      Zaskoczę Cię - jak pracujesz w gównorobocie to nie stać Cię na luksusowe mieszkania. 10k/m2 to luksus nawet w Wawie.

      Już pomijając Twoich znajomych. Nigdy nie zrozumiem jaki jest sens życia w drogim miejscu i podejmowania się tam prostej i nisko płatnej pracy, której jest pełno wszędzie. W biedronce, lidlu, mcd płacą tyle samo wszędzie, a mieszkanie w mieście powiatowym 20-80k ludzi kupujesz za 3-4k/m2.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arrival ale wtedy nie jest się ze stolicy

    •  

      pokaż komentarz

      @Czarzy: Stąd że ich starzy tak im wpoili że brak własnego mieszkania (na kredyt) to wstyd, przecież nie będą wynajmować jak jakieś dziady. Co tam że dzisiaj mamy zupełnie inne realia i ludzie już nie siedzą w jednej mieścinie i w jednej robocie przez całe życie tylko jeżdżą po kraju i po świecie, coraz więcej jest też ludzi żyjących w pojedynkę. Dla takich osób wynajem to najlepsza opcja

    •  

      pokaż komentarz

      @Czarzy pewnie dlatego, że rata kredytu jest niższa niż koszt wynajmu, a jednak spłacasz "swoje" a nie czyjeś. No i wiele innych kwestii - jak chcesz założyć rodzinę to kiepsko jest to robić w mieszkaniu wynajmowanym. Nie zrobisz pokoju dla dziecka tak jak chcesz, wlasciciel może sprzedać nieruchomość a ty szukaj kogoś kto wynajmie rodzinie z dzieckiem (nie chca wynajmować bo prawo lokatorskie jest w Polsce posrane i się boja) itp. itd.

    •  
      Iguan via iOS

      +1

      pokaż komentarz

      @Czarzy: czekac na mityczny krach 20
      lat? Policzyles ile wydasz w tym czasie na wynajem?

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan: tego nie napisałem, ale warto oszczędzić na większy wkład własny i wziąć kredyt na korzystniejszych warunkach niż łapać pierwszy bank który takowego udzieli na skrajnie niekorzystnych warunkach jak to robi większość ludzi. Policzyłeś ile wynoszą odsetki na takim okresie kredytowania i ile lat wynajmu z nich będzie? Dodając do tego marżę itp? Do tego te kredyty są na zmiennej stopie procentowej czyli bank może sobie podnieść raty jeśli na rynku zadzieje się coś dla nich niekorzystnego i na tym raczej nie zarobisz.

      @agataen: to samo - nie napisałem nigdzie żeby nie kupować mieszkań, ale żeby robić to z głową.

    •  
      Iguan via iOS

      +1

      pokaż komentarz

      @Czarzy: Wiem ile kosztuje kredyt. Dlatego warto go nadplacac. Wynajem kosztuje podobnie do raty kredytu, nie widze racjonalnego uzasadnienia zeby placic komus kredyt.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiem ile kosztuje kredyt. Dlatego warto go nadplacac.

      @Iguan: ten fragment się kupy nie trzyma.

      Powiem nawet że rata kredytu jest często dużo tańsza niż wynajem. Co nie zmienia faktu że ten kredyt trzeba spłacać. Ludzie często spieszą się z zakupem mieszkania, później muszą wyjechać gdzieś za pracą a nieruchomość zostaje, spłacać ją trzeba, pozostaje wynająć albo sprzedać, jak kupisz gówno to ciężko jest to sprzedać a prawo lokatorskie w PL jest takie że Cię lokator może dymać bez mydła i np. przestać płacić albo niszczyć mieszkanie i nie możesz go sam wyrzucić tylko ciągać się po sądach.

      Kupno nieruchomości to kwestia bardzo indywidualna i nie można tego traktować uniwersalnie, dlatego unikam stwierdzeń "warto go spłacać" i "to się opłaca" bo po pierwsze nie każdemu a po drugie nie w każdych okolicznościach.

    •  
      Iguan via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @Czarzy: Nie wiem co widzisz w tym “indywidualnego”. Wynajem to w 100% wyrzucone pieniadze. Fakt, ze nie kazdy moze od razu kupic mieszkanie, ale swiadome ciagniecie wynajmu w nieskonczonosc to po prostu marnowanie pieniedzy.

    •  

      pokaż komentarz

      swiadome ciagniecie wynajmu w nieskonczonosc

      @Iguan: a coś takiego napisałem? Nie wiem już z czym czy z kim dyskutujesz

      cały czas chodzi mi o to że zdecydowana większość ludzi kupuje jedną nieruchomość w całym swoim życiu. Warto się nad tym zastanowić trochę dłużej niż działać pochopnie. Wynajmowanie mieszkania przez rok-dwa to nie jest życiowa pomyłka a pozwala nabrać perspektywy i upewnić się że decyzja będzie podjęta świadomie. Kupowanie w młodym wieku kawalerki za 300 tysięcy na długi okres kredytowania uważam za nieświadome, a wręcz głupie, chyba że gdzieś w Warszawie czy innym dużym mieście w dogodnej lokalizacji.

    •  
      Iguan via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @Czarzy: wiesz, z wlasnego doswiadczenia widze ze kupno mieszkania nie przywiazuje cie do miejsca zamieszkania.

    •  

      pokaż komentarz

      @rkore: zapraszamy do Krakowa. Nowe mieszkania chodza po 9-10k (chyba ze na jakims zadupiu, to po 6k)

    •  

      pokaż komentarz

      no nie wiem, może mieszkać w Warszawie, takie są tu ceny

      @baetky: Średnie ceny transakcyjne wciąż koło 8500 za metr i ostatnio spadły kilkaset złotych. Więc w Warszawie to są takie ceny ale na ofertach, nie na umowach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arrival mieszkanie za 10k zł/m2 to w Warszawie już standard a nie luksus. Luksus to już 30k zł/m2

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan nie. Wynajem wychodzi taniej niż kredyt.
      Po pierwsze mieszkanie warte powiedzmy 400k zł wynajmiesz za ok 2200-2500 zł. W tym masz już czynsz. Zostają rachunki.

      Kredyt będzie wynosił ok. 2000 zł, ale musisz doliczyć czynsz ok. 600 zł.

      Czyli w najgorszym wypadku wychodzisz na 0 przy bieżącej eksploatacji. A może i 100-200 zł taniej.

      I rzecz najważniejsza. Eksploatacja mieszkania. Popsuje się mikrofalówka, pralka, lodówka to masz to w dupie i właściciel wymienia na nową. Do tego jeszcze minimum raz w ciągu tych 35 lat zrobisz remont generalny na który wydasz ze 100k.

      Jak to wszystko zsumujesz to wynajem nie wychodzi źle

    •  

      pokaż komentarz

      @Krowa_i_kurczak: Na rynku wtórnym średnia to 10k, na peirwotnym taniej. Do tego może mam złe poglądy, ale żeby kupować mieszkanie za średnią cenę to pasuje mieć przynajmniej średnie zarobki na danym rynku. Więc jeśli ktoś się rzuca na mieszkanie w średniej warszawskiej cenie (8-10k) to niech mają oboje średnią warszawską pensję (2x 6k brutto).

      Z tego co OP pisał to tyle nie mają, więc albo się zmienia pracę, lokalizację na taką gdzie cena jest poniżej średniej w danym mieście albo całkiem zmienia się miasto.

    •  
      Iguan via iOS

      +1

      pokaż komentarz

      @Krowa_i_kurczak: Pomijasz fakt, ze po splacie kredytu masz to mieszkanie za 400k. Po takim samym czasie placenia wynajmu (coraz dozszego) nie masz nic.

      edit-wrzucilem w kalkulator kredytowy. Mieszkanie za 400k, 50k depozytu. Wychodzi rata niecale 1600zl miesiecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan właśnie zacząłem to dokładnie liczyć teraz.

      Po pierwsze musisz najpierw wyłożyć te 50k wkładu własnego i jeszcze zrobić remont i wyposażyć. Mieszkanie za 400k to ok. 50 m2 czyli dodatkowo 100k na urządzenie.

      Reasumując wywalasz na początek 150k zł, potem płacisz 1600 zł miesięcznie plus czynsz 600 zł czyli 2200 zł. Wszelkie wymiany sprzętu domowego, mebli i remonty po Twojej stronie.

      Remont po 20 latach używania kolejne 50k zł. Przez ten czas wymienisz 3 razy pralkę, lodówkę, zmywarkę, mikrofalowke czyli kolejne 15k I raz meble czyli kolejne 15k zł.

      Reasumując przez 35 lat koszt użytkowania mieszkania wyjdzie Cię ponad 1 mln zł i masz mieszkanie warte ( na ten moment 400k zł) może kiedyś będzie warte więcej A może mniej.

      Czyli wydales 600k zł.

      Wynajem tego samego mieszkania 2200-2500 zł, bez wkładu własnego, bez remontów i z wymianą popsutych sprzętów.

    •  
      Iguan via iOS

      -1

      pokaż komentarz

      @Krowa_i_kurczak: jak bys nie liczyl 100% pieniedzy z wynajmu to pieniadze wyrzucone. Ale to Twoj budzet, rob co chcesz. Nie wmowisz mi,ze mieszkanie za 400k wymaga nstychmistowego wylozenia 150k.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan ok ale nie można tak tego liczyć. Idąc tym tropem to połowa Twojej raty za mieszkanie to odsetki więc też kasa wyrzucona w błoto :p i czynsz 600 zł to też kasa wyrzucona w błoto. Ale to przecież koszt używania

    •  
      Iguan via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @Krowa_i_kurczak: plac wiec za wynajem. Z Twoich wyliczen wynika, ze tylko to ma sens. Ciekawe ile bedzie wynosil wynajem za te 10 czy 20 lat i jak bedzie sie to mialo do Twoich wyliczen. Z mojej strony EOT.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan wymaga. Kupujesz mieszkanie na kredyt to bank wymaga tych 50k zł wkładu własnego o których sam wspomniałeś.

      Dodatkowo dostajesz gołe mieszkanie bez podłóg i kibla więc musisz niestety tyle wydać

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan ja na szczęście mam mieszkanie bez kredytu. Tylko tak głośno myślę i liczę.

      Może okazać się równie dobrze, że ceny mieszkań spadną do 5k za metr xD to loteria. Albo że wprowadza podatek katastralny i dupa.

      Wynajmując masz możliwość szybkiej rezygnacji z lokalu.

      Inna sprawa to sens kupowania mieszkania mając już 150k zł swoich środków

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: Nie generalizuj. W takiej Wawie 40-50 k pln da sie już luzem odlożyć pracując na markecie z nadgo jeden rok, dalej kredyt na M2 na 30 lat z wkladem na 15 % i masz rate + czynsz mniejszą niz wynajem. Oczywiscie lokalizacja średnia, ale styknie, peirwsze mieszkanie ma byc najtansze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Me_Not jakim cudem pracując w markecie i nie mieszkając u rodziców chcesz odłożyć w rok 40k? Przecież w markecie nawet tyle byś nie zarobił

    •  
      Iguan via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @Krowa_i_kurczak: @Krowa_i_kurczak: Jednak wroce do tego co napisales

      Po pierwsze liczysz 150k na poczatek kredytu. Przy mieszkaniu 50m2 o ktorym piszesz. To bzdura, nie musisz kupowac mieszkania ktore wymaga natychmiastowego wylozenia 150k.

      Po drugie, doliczyles meble, remonty, kredyt na 35 lat i wyszlo Ci kolo miliona. I mowilsz, ze wynajem lepszy. To teraz policz ten swoj wynajem o ktorym pisales 35 lat * 12 miesiecy * 2500
      Ile wyszlo? Tez ponad milion. Na koniec zostajesz z niczym, ktos ma mieszkanie. No i szansa, ze przez 35 wynajem nie podrozeje jest zerowa - chocby przez inflacje.

      Wiec mozesz sie oklamywac, doliczac bzdury ale wynajem sie po prostu nie oplaca. Mozesz placic cale zycie i nadal nie miec nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iguan możesz odkładać na mieszkanie jednocześnie wynajmując jeśli pozwala na to sytuacja finansowa. 15 lat to samo co 35 lat kredytu.

      Mieszkanie 50m2 żeby zrobić podłogi, łazienkę kuchnie, wyposażyć to spokojnie 100k

    •  
      Iguan via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @Krowa_i_kurczak: Po co? Skoro rata kredytu i wynajmu sa praktycznie takie same to rownie dobrze mozesz placic rate (kapital do splacenia spada) i zbierac na doplate. Szybciej splacisz niz wydajac 15lat x12miesiecy x 2500 wynajmu z czego nie masz kompletnie niz.

      I przestan obowiadac bzdury o tych 100k na poczatek. Nie musisz kupowac mieszkania do remontu. Istnieje normalny rynek mieszkan w ktorych mozna mieszkac.

    • więcej komentarzy(25)

1 2 3 4 5 6 7 ... 16 17 następna