•  

    pokaż komentarz

    Może w pierwszym odcinku obali własne mity :-)

  •  

    pokaż komentarz

    Od dawna nie ogladam TVNu, poziom glupoty, konfabulacji i propagandy przekracza tam wszelkie normy. Z litosci nie wypowiem sie o ludziach tam promowanych...albo kim byli rodzice czy dziadkowie takiej Gesslerowej czy Kraski...jaka stacja, takie gwiazdy

  •  

    pokaż komentarz

    Jakie TVNy, takie eksperty ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież celebryci znają się na wszystkim....( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Jakiś czas temu przez przypadek zobaczyłem kawałek programu o odchudzaniu.
    Przeraziłem się, gdy bohaterka która miała się odchudzać dostała "radę" od "specjalistów": tuż po przebudzeniu ma wskakiwać na rowerek stacjonarny i pedałować 15min.
    Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić jak to się może skończyć dla kobiety z 30kg nadwagą, której dotąd jedyną aktywnością fizyczną było przyniesienie zakupów z samochodu....
    Lekarzem nie jestem, ale to chyba kardiologiczny szok, tuż po przebudzeniu wprowadzać serce na najwyższe obroty, serce już poważnie przeciążone nadwagą....
    Co na to lekarze? Bezpieczne są takie wyczyny? Czy też debile celebryci narażali tą kobietę?

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: Co to był za program? Ten z Bosacką?

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: za mało danych aby coś powiedzieć, nie wiadomo jest rozumiane jako nadwaga, nie ma takiego terminu medycznego, akurat przed chwilą mieliśmy na wykopie po raz kolejny 100 i 200kg zapaśników sumo - oni nie mają nadwagi. Te 200kg jest dla nich wagą normalną, żaden z nich nie choruje z powodu swojej wagi.

      Rowerek stacjonarny generalnie jest kiepskim ćwiczeniem na odchudzanie (no chyba że to jakiś trenażer za grubą kasę który stara się symulować jazdę rowerem, według zaprogramowanego profilu trasy udający podjazdy, spadki, mający koło zamachowe o wadze kilkudziesięciu kg), taki zwykły rowerek stacjonarny służy do rehabilitacji osób które mają jakieś problemy z poruszaniem (np przez chore stawy) a nie do wyrabiania mięśni.

      Chcesz wiedzieć jak to się skończy - ten rowerek kompletnie nic nie zmieni.

      15minut to za krótko aby poprawić kondycję, w stacjonarnym rowerku kręci się lekko więc prawie nie rozwijają się mięśnie.
      Aby była jakaś poprawa jeśli chodzi o serce i układ krążenia trzeba w czasie jazdy kilka razy przynajmniej przez chwilę dać z siebie wszytko - z 20sekund pedałować z maksymalną mocą na jaką nas stać, potem odpocząć i powtórzyć przynajmniej 3 razy. Podczas jazdy na prawdziwym rowerze w pagórkowatym terenie coś takiego występuje naturalnie, ale na stacjonarnym nie. Większość takich rowerków rehabilitacyjnych nawet nie pozwala uzyskać więcej niż 150W.

      Lekarzem nie jestem, ale to chyba kardiologiczny szok, tuż po przebudzeniu wprowadzać serce na najwyższe obroty,
      Coś takiego nie wprowadza serca na najwyższe obroty,
      Kiedyś mierzyłem puls na stacjonarnym rowerze (bo testowałem różne pulsometry), max który udało mi się uzyskać to 110 uderzeń na sekundę - do maksimum jeszcze bardzo daleko.
      Jakieś powody do niepokoju można mieć dopiero jak się przekroczy 160.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież celebryci znają się na wszystkim....

      @KazPL:

      Rzecz w tym, że pani Patrycja Szachta, o której mowa w artykule, nie jest celebrytką tylko doktorem biologii. Więc albo wygaduje bzdury z pełną premedytacją ponieważ reklamuje firmę dla której pracuje (VitaImmun), albo rzeczywiście w te pseudonaukowe badania wierzy, co wcale nie jest tak rzadkie wśród naukowców.

    •  

      pokaż komentarz

      Co to był za program? Ten z Bosacką?

      @Nicolai: Nie, to chyba jakaś para celebrytów-trenerów fitness tam była, tym bardziej trochę się zdziwiłem.
      Pic polega na tym, że kazali tej kobiecie robić to od razu po przebudzeniu, kiedyś usłyszałem, iż dużo zawałów zdarza się właśnie nad ranem, z powodu "ostrego startu". To zdanie kardiologa leczącego moją Mamę, nie sądzę żeby mówił o zdrowych osobach, ale o osobach chorych.
      Tamta "klientka" z programu zdecydowanie, jeżeli to tylko można stwierdzić w TV - nie należała do osób zdrowych. Oczywiście, to moja opinia.

      Coś takiego nie wprowadza serca na najwyższe obroty, Kiedyś mierzyłem puls na stacjonarnym rowerze (bo testowałem różne pulsometry), max który udało mi się uzyskać to 110 uderzeń na sekundę - do maksimum jeszcze bardzo daleko.
      Jakieś powody do niepokoju można mieć dopiero jak się przekroczy 160.


      @mnlf: Nie zapominaj, że mowa o osobie z niewydolnym układem krążenia, całkowicie nieprzygotowanej do wysiłku. Ja bym się nie bał, ale sądzę, że ona powinna.
      Specem nie jestem, mogę się mylić, trzeba jakiegoś kardiologa..... chyba, że Ty nim jesteś. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL No bez przesady. 15 minut na rowerku nikogo nie zabiło, chyba że ktoś ma jakąś ukrytą wadę serca, tetniaka, czy coś w tym stylu.
      Co, ma zaczynać od minuty? Przecież tam sobie można dostosować obciążenie, itd.

    •  

      pokaż komentarz

      Co to był za program? Ten z Bosacką?

      @Nicolai: rozumiem że pijesz do ostatnich pseudonaukowych programów z Bosacką, która ni siłę udowadnia że produkt X szkodzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL i to mnie zawsze denerwuje w tego typu programach. Biorą jakiegoś grubasa do odchudzania i już od razu dostaje morderczy trening codziennie i surową dietę. Ch#j tam, że mało który człowiek by to wytrzymał przez tydzień ale spocony, zdołowany i zrezygnowany grubas dobrze się sprzeda xD

    •  

      pokaż komentarz

      tuż po przebudzeniu ma wskakiwać na rowerek stacjonarny i pedałować 15min.

      @KazPL: Już abstrahując od spraw kardiologicznych, które u zdrowego człowieka pewnie nie wystąpią, to jest to ewidentny dowód na bycie januszem coachingu, bo narzucają jakieś gówno zadanie bez znaczenia dla odchudzania (jakieś 100kc spali?), a karkołomne motywacyjnie. Tak to jest jak ego przysłania zdrowy rozsądek. Idę o zakład, że ta kobieta po takim turnusie ostatecznie przybieże na wadze ze dwa kilo i na lata da sobie spokój z odchudzaniem, bo to katorga i nie widać efektów. Pewnie jej jeszcze po tym zapieprzu doradzili śniadanie z obowiązkowym ciemnym pieczywem (bo zdrowe, a jak), które ma 2x więcej kalorii niż spaliła na rowerze.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: Ona od początku była trefna. No bo sorry, baba z konkretną nadwagą mówiąca o odchudzaniu, lol... A takim największym świadectwem jej niekompetencji była polemika Czajnikowego sprzed dwóch lat.
      @KazPL: Ta parka z Ameryka Express?

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: ale tam nie ma żadnego wysiłku, taki rowerek stacjonarny to jest tylko gimnastyka żeby rozruszać stawy.
      Zero wpływu na serce (ani na + ani na -)
      Poprawia nieco ukrwienie kończyn - wiec jeśli masz na myśli niewydolność w tych kwestiach to może najwyżej pomóc.

      Wybór z rowerkiem zły bo jeśli ktoś ma problemy z poruszaniem, a chce jakieś ćwiczenia na odchudzanie lepiej go wysłać na pływanie. No ale rowerek rehabilitacyjny krzywdy jej nie zrobi żadnej, tyle że nic od niego nie schudnie.

      To, że tego typu podejście jak opisałeś jest złe to nie ulega wątpliwości - ale z zupełnie innych powodów.
      15minut ćwiczeń dziennie to z jednej strony stanowczo za mało aby był jakiś efekt a z drugiej strony stanowczo zbyt duża niewygoda dla takiej osoby.
      Trzeba zmienić aktywność w ciągu całego dnia, ale nie jakoś radykalnie tylko odrobinę. Przenieść lodówkę na inne piętro - aby trzeba było do niej chodzić po schodach.
      Pozbyć się smochodu albo biletu aby zamiast jeździć, wszędzie chodzić piechotą (nie trzeba się trwale pozbywać - wystarczy dać kluczyki komuś na przechowanie).
      Nie żadna radykalna dieta tylko po prostu niech gotuje ktoś inny niż do tej pory (bo najwyraźniej obecny kucharz robi to źle).

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: jezuu, jemu ( @KazPL) nie chodzi o to, czy taki rodzaj aktywności będzie efektywny w odchudzaniu, tylko czy jest bezpieczny. Nie jest. Oczywiście, że jest bardzo obciążający kardiologicznie. W głębokim śnie i tuż po nim, po kilku godzinach bezruchu tętno się spłyca, często ciśnienie jest niższe niż dzienne. Ćwiczenie na rowerku stacjonarnym, nawet najbardziej prymitywnym, nawet przy najmniejszym obciążeniu, wyraźnie w takiej sytuacji wpłynie na wzrost tętna u większości osób o przeciętnej sprawności, tym bardziej u osoby z dużą nadwagą i nieaktywnej. Jeżeli kobieta ma niewydolny lub słabo wydolny układ sercowo-naczyniowy, to jest to igranie z losem.
      Tu nie chodzi o maksymalne wartości jakie można osiągnąć, a o amplitudy względem jednostki czasu. Podobnie jak często trudniej jest leczyć i ustabilizować pacjenta ze skokami CT, niż stabilnego wysokociśnieniowca, którego potencjalnie można ładnie wyprowadzić farmakologicznie.. czy tam, jeśli jest możliwość i wola pacjenta, to nawet w dłuższej perspektywie zmianą trybu życia i diety. Nie przypadkowo najwięcej zawałów i udarów ma miejsce nad ranem i we wczesnych godzinach porannych.

    •  

      pokaż komentarz

      @kotelnica: Ale my nie wiemy, czy to rzeczywiście miało być "tuż po przebudzeniu" i co to w ogóle znaczyło. Może chodziło o to, że najpierw siku, poranna kawa i dopiero wskakuj na rower. A nie, że jeszcze jedną noga w łóżku, a druga na pedale. Nikt nie mówi o 15 minutach morderczego treningu z obciążeniem podkręconym na 11, tylko lekkim kardio na pobudzenie. Czuję, że OP trochę nadinterpretuje.

    •  

      pokaż komentarz

      tuż po przebudzeniu ma wskakiwać na rowerek stacjonarny i pedałować 15min.

      kobiety z 30kg nadwagą, której dotąd jedyną aktywnością fizyczną było przyniesienie zakupów z samochodu....

      @wrecekrzepki: odnoszę się wyłącznie do tego co napisał @KazPL.

  •  

    pokaż komentarz

    W następnym odcinku "ekspert" zięba opowie o leczeniu raka witaminą c ( ͡° ͜ʖ ͡°)