•  

    pokaż komentarz

    A propos płci mądrej przypomniał mi się stary dowcip #heheszki

    Lew zebrał na polanie wszystkie zwierzęta i mówi:
    - Musimy się podzielić. Mądre zwierzaki przejdą na prawo a ładne na lewo.
    Część zwierząt pobiegła na prawo a część na lewo.
    Tylko ropucha pozostała na środku.
    - Żabo, a ty co? Dlaczego nigdzie nie poszłaś? - pyta zdziwiony lew.
    - Przecież się nie rozdwoję!

  •  

    pokaż komentarz

    Płeć mądra XD widzę k%?%a, że jakiś kretyn uznał że należy ogień zwalczać ogniem i tak jak mieliśmy grupy kobiet, które wszędzie zaczęły doszukiwać się przejawów mizoginii, tak teraz mamy mężczyzn idących za ich przykładem.
    A to wszystko pewnie jest napędzane przez media, żeby stworzyć jak najwięcej podziałów w społeczeństwie. W sumie to trochę foliarzem zaj@%!ło ode mnie

  •  

    pokaż komentarz

    Wsumie to aquapark Wrocław powinien być patronem tej akcji on to zapoczątkował

    źródło: wolnemedia.net

  •  

    pokaż komentarz

    Na mój gust dużo sensowniejsze jest jednak uznanie, że pełne równouprawnienie to utopia i nigdy czegoś takiego nie będzie ze względu chociażby na różnice fizyczne, ale również psychiczne, a także historyczne i społeczne. Część z nich może zatrze się z czasem, część nigdy się nie zmieni.

    Powinno się dążyć do normalności, zwalczając oczywiście jakieś skrajne przypadki dyskryminacji (część z wymienionych we wpisie się do tego kwalifikuje), ale też wyśmiewając równouprawnienie na siłę (tu za to zaliczyłbym belkę na Dzień Mężczyzn...). Tymczasem tutaj widzę raczej poparcie dla równouprawnienia tylko na zasadzie "wy macie to, to my to", chociaż nijak tego nie potrzebujemy. Trochę jakby walczyć o tylko męski dzień na saunie w tym aquaparku, który nikomu na nic nie byłby potrzebny. To nie jest normalność, to jest dążenie do rozchwiania stosunków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jan_K: zgadzam sie w 100%. Na wykopie od jakiegod czasu panuje ruch antyfeministyczny. Takie przeciwienstwo feministek-menisci. Z wieloma postulatami nawet jako kobieta sie zgadzam. Mam tate, mam meza, mam przyjaciol tez chce dla nich jak najlepiej. Ale ta akcja z płcia madrą jak tak dziecinna... Tak jakby kobiety dnia pewnego zaczely wsciskac do kultury okreslenie "plec piekna" -nic podobnego przeciez. Chyba po prostu czas wyjsc z internetow I pojsc porozmawiac z realnymi ludzmi ... Albo cala ta energie z plcia madra przeznaczyc na akcje przeciw przemocy wobec mezczyzn. Ja mam tez taki wniosek do Panow, ze moze tez lepiej synom mowili, ze okazywanie uczuc to zadna slabosc to ten swiat tez troche by inaczej wygladal.

    •  

      pokaż komentarz

      @cremka

      Tak jakby kobiety dnia pewnego zaczely wsciskac do kultury okreslenie "plec piekna" -nic podobnego przeciez.
      No już nie mówiąc o tym, że to mega protekcjonalne określenie wymyślone dawni temu przez mężczyzn właśnie xdddd
      I nagle wypokowe stuleje biorą to jakby to był przytyk wobec tego, że oni czują się brzydcy (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gwyn66: Mozna poglaskac po glowce I przytulic ale I to okaze sie seksistowskie, dyskryminujacr etc etc.

    •  

      pokaż komentarz

      @cremka: Gdyby mężczyźni zaszczepili swoim synom przyzwolenie na słabość to wydaliby własne dzieci na pożaracie zarówno przez kobiety i innych konkurujących samców. W podziemnym kręgu ładnie zostało to nakreślone, jak zachowują się mężczyźni pozbawieni silnego wzorca wychowani w większości przez kobiety. Są słabi, pozbawieni pewności siebie, wolą ustępować problemom niż się z nimi konfrontować. Przez cały okres ich rozwoju integralnąa zależność i posłuszeństwo wobec kobiet w domu, szkole, nakazuje im wyzbycie się przymiotów potrzebnych im jako przyszłym mężczyznom, bo jak wiadomo kobieta nie potrzebuje tego typu cech. Drugą kwestią jest też to, że obecne czasy dobrobytu same z siebie tworzą słabych i roszczeniowych ludzi.
      Poza tym przedstawiasz pewien punkt widzenia wspólny wszystkim kobietom. Wam wolno być w pewnym sensie niepanującymi nad sobą idiotkami, bo większość mężczyzn i tak waszych zjazdów nie traktuje poważnie... U was słabość uwypukla umiejętność mężczyzny, co zwiększa jego szanse na sukces. Prawda jest taka, że wy nawet nie musicie specjalnie konkurować o względy płci przeciwnej. Teraz zadam Ci osobiste pytanie, czy ty będąc pewną siebie, zadbaną i odnoszącą sukcesy kobietą związałabyś się z ckliwym, chwiejnym i słabym mężczyzną często popadającym w skrajność i potrzebującym wsparcia.

      pokaż spoiler Wspomniany wyżej mężczyzna posiada dużą część kobiecych cech... Jak nie wierzysz to przeanalizuj własny związek i zobacz w ilu przypadkach to ty potrzebowałaś oparcia, a w ilu twój partner szukał go u Ciebie...

    •  

      pokaż komentarz

      @Poliorketes: Ze skrajnosci w skrajnosc. Jeden z argumentow, ktore tu przywoluja propagatorzy akcji jest to ze mezczyzni pozbawieni szans na wygadanie sie sanie bardziej sklonni do samobojstw. Z reszta co to za dyskusja gdzie juz uogolniasz nazywajac nie panujacymi nad emocjami idiotkami. Ja nie mowie, ze mezczyzna ma sie na kazdym kroku mazgaic ale jak ma problem, cos go boli niech wie ze mozeon przyjsc o tym porozmawiac. I nikt nie bedzie w nim szukal slabosci. Bo kazdy je ma chocbysmy udawali ze zaden facet nie ma slabosci I tylko kobiety je maja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Poliorketes: Hmm nie jestem w stanie odpowiedziec na to pytanie jaka bym byla odnoszaca sukcesy kobieta. Moze by mi weszlo n glowe inne zachowanie i inne wartosci-to takie gdybanie ale spotykalam sie kiedys z zakompleksionym mezczyzna, nawet z dwoma. Z reszta obracalam sie w, kregach artystycznych. Co prawda wszystko na etapie szczeniecej milosci. Ale jeden z nich jest moim najlepszym przyjacielem I nie traktuje go jak gowna jak ma chwile slabosci. Ma duzo niezrozumialych kompleksow I zachecam go by je przepracowal. Niestety jego meska duma nie pozwala na to by poszukac pomocy. I boje sie ze peknie w koncu. Ale dalej tutaj rozmawiamy o skrrajnosciach mam tez kolezanke, z niestwierdzonym borderline, szalami, chorymi akcjami I wyzej wymieniony przyjaciel smali cholewki do tej pani. Ona mu pisala o tym ze sama popelni samobojsywo, on chodzil I wiedl-nienawidze takich kobiet. Ale za to moj maz potrafi sie wzruszyc na filmach, w waznych momentac I kurde uwazam ze to jak najbardziej meskie I cudowne. I kocham to ze jest uczuciowy.I w zaden sposob, to nie uwlacza to jego jego meskosci.

    •  

      pokaż komentarz

      @cremka: Tyle, że to słabość jednej płci jest piętnowana... Tak to masz rację i nawet przyznałbym Ci całkowitą rację, gdyby nie to, że największy udział w okazywaniu pogardy tym słabym mężczyznom mają kobiety. I to nie jest skrajność, bo kobiety mają niesłychaną dychotomię myślenia potępiają bezwzględność i przemoc u swoich synów, a imponują im partnerzy posiadający te cechy. Bez tych potrzebnych cech mamy wilka, ale bez zębów, formalnie nadal jest wilkiem, ale nic nie może zrobić, w stadzie nie ma poważania, a w końcu umiera przez własną niedołężność.
      Ze słabościami nie chodzi o to żeby ich nie posiadać, ale ich jawnie nie okazywać, stwarzać zasłonę dymną. Widzisz percepcja kobiet w tym aspekcie wam wolno rozmawiać na dosłownie każdy pierdołowaty temat, a większość mężczyzn i tak udaje, że was słucha... I to nie jest uogólnienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @cremka:

      Ale za to moj maz potrafi sie wzruszyc na filmach, w waznych momentac I kurde uwazam ze to jak najbardziej meskie I cudowne. I kocham to ze jest uczuciowy.I w zaden sposob, to nie uwlacza to jego jego meskosci.

      Wątpię aby był Werterem w życiu zawodowym i społecznym... prywatnie, gdy nikt go nie widzi to i może ryczeć cały dzień...
      Sama wspominasz, że spotykałaś się z zakompleksionymi, a nawet utrzymujesz przyjacielską relację. Z tego co piszesz Twój obecny partner raczej podobny im nie jest... i jeszcze kręgi artystyczne, o well istnieje też coś takiego jak ukryty potencjał, nawet jak mężczyźnie nie idzie, to kobieta widzi okoliczność na zmianę i wzrost jego znaczenia w przyszłości...

    •  

      pokaż komentarz

      @Poliorketes: No jest chyba troche. Bo do wsrod kolegow często slyszy sie "nie badz pizda". Typ super natestosterowanych mezczyzn lubi pewien typ kobiet. Ja to wszystko moge tylko argumentowac swoim otoczeniem. Ale u nas jest troche inaczej niz w stereotypowowykopowej wizji swiata.

    •  

      pokaż komentarz

      @Poliorketes: Ale tez mi nie powiesz, z jakis rozsadny facet bedzie z kobieta ktora od poczatku widac ze jest wariatka ? Ludzie ogolnie zakompleksieni znizaja wartosci, ktorych szukaja w drugiej osobie. I widzisz ten moj zakompleksiony przyjaciel cieszyl sie ze ta kolezanka pisala te p$@$@??y bo w ogole pisala I byla zainteresowania- a ze go niosla go w dol to nie wazne I w druga strona ona sie cieszyla zainteresowaniem swoich wysrywow. <--- no ja tym szczeslowego normalnego zwiazku sie nie zbuduje

    •  

      pokaż komentarz

      @Poliorketes: gratulacje ze chce ci sie mowic madre rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja mam tez taki wniosek do Panow, ze moze tez lepiej synom mowili, ze okazywanie uczuc to zadna slabosc to ten swiat tez troche by inaczej wygladal.

      @cremka: Co to znaczy okazywanie uczuć?

      I jaka jest gwarancja, że nie skończy się źle dla okazujących? Tak się wpaja praktykę samodzielności, niezależnie od oceny tego, po prostu za słabość płacisz, bo ludzie naokoło zaczynają cię źle traktować. Nauczycielki, inne dzieci w klasie, lekarze i pielęgniarki w szpitalach, przechodzień na ulicy. Wszyscy. Potem, po latach takiej edukacji, przychodzi oświecony człek, cały na biało i mówi "no, to wyrażacie uczucia! A jak nie to samiście sobie winni. Nara :)"

      Podobnie idź do kobiet w hipotetycznym ośrodku pomocy dla ofiar czegokolwiek i powiedz tam "po prostu nie miejcie traumy! Easy! :)".

      Aby coś zmienić należałoby przekonać wszystkich innych, a nie target, aby przestali wyżywać się na rzeczonym targecie kampanii gdy tylko widzą okazję. Wówczas ludzie będą się zachowywać swobodniej.

      Naturalnie konsekwencje mogłyby być bardzo ciekawe, bo panuje ostatnio moda na wiarę, że mężczyzna ma takie same uczucia jak kobieta, tylko ich nie wyraża, w rzeczywistości mogą to być zupełnie inne uczucia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: Ja sie ze wszystkim tym, zgadzam tylko ze na to nie ma dobrego sposobu by przewartosciowac wszystkich. Panie I Panow. Ja patrze tylko swoimi oczami I poprzez pryzmat moich doswiadczen. Nie chcialabym jednak sie cofac o kilka wiekow, do czasow gdzie kobiety byly traktowane jako mebel I inkubator. Kazde z nas ma jakas role w zyciu I w zwiazku I powinnismy sie ogolnie wspierac Zdajesobie sprawe ze takato utopia jest niemozliwa albo okraszona zniewoleniem czlowieka przez system. Ale akcje typu "plec madra" zupelnie nic nie wniosa, nie beda tez przelomowym poczatkiem zmian- moze sie myle. Jest wiele wiekszych problemow z ktorymi powinniscie walczyc niz wedlug punktow z tego postu "belka na dzien mezczyzny". To tylko naraza na smiesznosc a nieja jest meritum sprawy. A meritum sprawy jest wazne.

    •  

      pokaż komentarz

      Kazde z nas ma jakas role w zyciu I w zwiazku

      @cremka: Jedna z tych ról wymaga pewnego stoicyzmu i zachowania swoich problemów dla siebie, bo druga osoba nie chce tak naprawdę o nich słyszeć.

      Ale akcje typu "plec madra" zupelnie nic nie wniosa, nie beda tez przelomowym poczatkiem zmian- moze sie myle.

      @cremka: Hmm, pewnie nic nie wniosą. Tzn. na pewno podzielą nieco ludzi po demarkacji płci. Nie wiem jakie dokładnie motywy kierują zwolennikami i prowodyrami. Oficjalnie mówią coś o zwracaniu uwagi na jakieś problemy, niekoniecznie wprost powiązane. Brzmi jak feminizm, to prawda. Może chodzi im o to, by pokazać kobietom jak to wygląda - taka akcja społeczna, która wskutek swej konstrukcji jest przyjazna dla jednej strony społeczeństwa a wroga dla drugiej. Przy czym trudniej jest zauważyć tę wrogość, gdy nie jest w nas skierowana. Tak np. było z reklamą gillette (boycott P&G forever btw), kobiety masowo były do niej przekonane... dość smutne.

      Rozumiem, że to przykre. Też mi się ta akcja średnio podoba.

      Z drugiej strony czasami człowiek chce już tylko patrzeć jak świat płonie. Nie mam pojęcia jak naprawić tych wszystkich mizoginów, najlepiej w sumie żeby poszli w cholerę w mgtow i przestali jęczeć... Są analogią człowieka, który co rano puka do drzwi by o sobie przypomnieć i powiedzieć, jak bardzo mu nie zależy by przychodzić i gadać, ale i tak nic innego nie robi...

      Jeszcze się wzajemnie nakręcają, zaczynało się chyba mniej-winnie (niewinnie?), teraz mają już nawet swoje wyimaginowane statystyki, wg. nich co 3 czy 5 ojciec wychowuje nieswoje dziecko... jeszcze trochę i będzie to co drugi, zupełnie jak ofiary gwałtów u feministek - "1/4 kobiety..." eh.. albo przemoc mająca płeć... Drugi feminizm.

      Alternatywą byłoby zamykanie feministek z redpillami, mogliby wyjść jak się pogodzą...

      Ja mam tez taki wniosek do Panow, ze moze tez lepiej synom mowili, ze okazywanie uczuc to zadna slabosc to ten swiat tez troche by inaczej wygladal.

      @cremka: Chcę wrócić do tego segmentu. Nie wiem jak to zastosować. Nikt nie będzie sabotował życia swojego dziecka takimi radami. Niech się najpierw zmieni otoczenie, aby takie dziecko nie wpakowało się w kłopoty i nie stało pośmiewiskiem / dyżurnym workiem treningowym w szkole + żeby go nikt dla "śmiesznego" żartu nie uszkodził w szpitalu. Ludzie są bardzo okrutni, gdy widzą słabość u mężczyzn. Nie opłaca się.

      Feministki rozpowiadają tego rodzaju poradę i próbują to teraz przeforsować jako "metoda na wszystkie problemy mężczyzn". Moim zdaniem jest to złośliwe.

      Ponadto samo niewyrażanie emocji nie jest jakimś wielkim problemem. Przyzwyczajasz się i po sprawie. To nie jest coś, co stanowi dla nas jakąś wielką przeszkodę w życiu. Istnieją realniejsze problemy, to kolejna z przyczyn, dla których feministki mogą skupiać się na tym wytrychu - pragną uniknąć omawiania prawdziwych problemów, pewnie dlatego że są po części ich twórczyniami...

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon:

      Jedna z tych ról wymaga pewnego stoicyzmu i zachowania swoich problemów dla siebie, bo druga osoba nie chce tak naprawdę o nich słyszeć.

      Przez drugą osobę masz na myśli partnerkę? Jeśli tak, to co to za partnerką której nie interesują problemy jej partnera? Po co się w taki związek pakować?

1 2 3 4 5 6 7 ... 13 14 następna