•  

    pokaż komentarz

    Z artykułu wynika, że sprawca przyznał się do zarzucanego mu czynu. Sąd uznał, że doń doszło. I ofiara dostała jednorazowo niecałe 4 tys zł w ramach rekompensaty...

    Czy ja czegoś nie rozumiem czy to jest żart?

    •  

      pokaż komentarz

      Sąd uznał, że doń doszło

      @Falcon: sąd cywilny. Prokuratura wojskowa uznała, że nie doszło, więc wyroku karnego nie było, tylko wyrok w sądzie cywilnym.

      Molestowania i gwałty, wykorzystanie zależności służbowej, szantaże itp. to temat tabu w mundurówce. Tu o odszkodowaniu orzekał sąd powszechny, a nie wojskowy, on nie orzekał w sprawie, czy był gwałt.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon:
      Ten sąd nie zajmował się w ogóle kwestią kary (prokuratura nie wniosła aktu oskarżenia) ani zadośćuczynienia od sprawcy. Tu chodziło tylko o odszkodowanie przyznawane przez ZUS z tytułu wypadków przy pracy. ZUS odmówił poszkodowanej wypłacenia tego świadczenia, a ona odwołała się do sądu i wygrała. A odszkodowanie było niskie, bo ustawa dość sztywno określa sposób jego obliczania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: zeznania swiadkow byly sprzeczne. Czyli poprostu wszyscy chlali jak na poligonie. Na 100% ona zaliczyla zgon i koles ja przelecial. Teraz jesli zeznania byly sprzeczne moglo tp oznazac ze w trakcie libacji poszkodowana i oskarzony moglu obmacywac sie i calowac. To moglo tez doprowadzic do tego ze oskarzony pomysla ze ma zgode na seks. Oczywiscie pokrzywdzona obidzila sie rano zblazowana i stwierdzila ze jednak nie. ( mogla czuc sie zawstydzona sytuacja ze kilkoro ludzi na to patrzylo) facet sie przyznal bo czul sie winny inni swiadkowie maja podzielone opinie poniewaz czesc z nich uwaza ze tak czy inaczej mialo dojsc stosunku lub wedlug drugiej grupy nie

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-schab wg Ciebie zerżniecie dziewczyny która ma "zgon" to nie zgwałcenie? To działa też jak się zemdleje czy tylko w towarzystwie alkoholu?

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: ale do czego sie przyznał, bo znajac rzetelnosc dzienikazy, okaze sie ze przyznał sie do współzycia, a nie gwałtu, co później u takich dziennikarzy znika

    •  

      pokaż komentarz

      @mala_rybka: Jeśli obie strony są nawalone jak szpadel to nie, nie jest to gwałt.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin a jeśli jedna strona straciła przytomność bo ma np. cukrzycę a druga jest nawalona jak szpadel to gwałt czy nie gwałt? (-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: Pytanie czyim pociotkiem jest oskarzony, bo to ze plecy z betonu to widac :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mala_rybka: Oczywiście sytuacje trzeba sprowadzić do absurdu, bo inaczej argumentować nie potrafisz. Gdy masz parę nawalonych ludzi, to oboje nie są świadomi tego co się dzieje i nie są w stanie realnie powiedzieć tak/nie. Obu masz skazać na gwałt?

      Oczywiście są też sytuacje w stylu ktoś leży i druga osoba podchodzi i wykorzystuje ale to nie jest przypadek z artykułu.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdy masz parę nawalonych ludzi, to oboje nie są świadomi tego co się dzieje i nie są w stanie realnie powiedzieć tak/nie.

      @Herubin: Zaraz, zaraz, czyżbyś sugerował, że brak świadomości (np. w wyniku upojenia alkoholowego) wyklucza możliwość oskarżenia sprawcy o gwałt?

    •  

      pokaż komentarz

      @jasparr: Zaraz, zaraz, potrafisz czytać, czy przegapiłeś lekcje w przedszkolu? mala-rybka zasugerowała, że każde "zerżnięcie" nawalonej jest gwałtem.

    •  

      pokaż komentarz

      @mala_rybka: obydwoje pili alkochol ovydwoje prawdopodobnie stracili kontak z otoczeniem. W tym przypadku ciezko ocenic czy byl gwalt czy przyzwolenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mala_rybka: a jesli strona ktora zaliczyla zgon przez ostatnia godzine dobierala sie do niego i mowila ze beda uprawiac seks i nastepnie zaliczyla zgon to gwalt czy nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Dante27: pewnie nie ma znajomosci. Poprostu doszlo do stosunku bez uzycia sily ( ciezko stwierdzic gwalt)
      Moglo dojsc do przyzwolenia na seks lecz w obecnych czasach to kobieta ma prawo stwierdzic po stosunku ze jednak nie myslala trzezwo i jednak to gwalt.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-schab:

      Na 100% ona zaliczyla zgon i koles ja przelecial
      Case closed.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: I dostała 4 tys...Na moje oko powinna 400, jak w usa. Przecież sprawca jedynie co to sobie meblościanki odmówi i kupi ją za dwa miesiące a nie teraz. Dotkliwy wyrok w uj.

    •  

      pokaż komentarz

      ale do czego sie przyznał, bo znajac rzetelnosc dzienikazy, okaze sie ze przyznał sie do współzycia, a nie gwałtu

      @mobilisinmobile: Do współżycia z nieprzytomną kobietą? Nie brzmi niewinnie.

      Gdy masz parę nawalonych ludzi, to oboje nie są świadomi tego co się dzieje i nie są w stanie realnie powiedzieć tak/nie. Obu masz skazać na gwałt?

      Oczywiście są też sytuacje w stylu ktoś leży i druga osoba podchodzi i wykorzystuje ale to nie jest przypadek z artykułu.

      @Herubin: To, czy przestępstwo popełnia się po dobrowolnym spożyciu alkoholu, czy nie, jest bez znaczenia dla kwestii odpowiedzialności. Inaczej mówiąc: odpowiadasz za wszystko, co zrobisz po pijaku.

      Jeżeli ktoś dobrowolnie się upije a potem podejmuje się dobrowolnie seksu, to dzieje się tenże seks za pełną zgodą tej osoby. To, że znajduje się w takim czy innym stanie świadomości i czy pozwala to jej na chłodną ocenę sytuacji jest skutkiem jej dobrowolnych decyzji. Dotyczy to w równym stopniu mężczyzn i kobiet.

      Nie można się więc tłumaczyć, że wykorzystało się nieprzytomną osobę, bo było się pijanym i nie miało się kontroli nad sobą.

      Nie można też twierdzić, że zostało się zgwałconym jeżeli było się przytomnym ale nie dawało drugiej osobie w żaden sposób poznać, że się na to nie ma ochoty. Nie ma znaczenia, że wynikało to ze stanu upojenia, który się dobrowolnie wybrało. Podobnie bowiem "sprawca" mógł być pijany i tak samo nie być w stanie trzeźwo ocenić sytuacji...

      Kluczowe jest więc to, czy dziewczyna była przytomna.

    •  

      pokaż komentarz

      zgrupowania zawodowej kadry oficerskiej.

      @Falcon: tutaj jest słowo klucz "zgrupowania zawodowej kadry oficerskiej". Sądowe k$#$#stwo jak widać ciągle chroni sektor państwowy. Szkoda że pis zabral sie tak nieudolnie za zmiany w sądownictwie bo to skandal.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon:

      Nie można też twierdzić, że zostało się zgwałconym jeżeli było się przytomnym ale nie dawało drugiej osobie w żaden sposób poznać, że się na to nie ma ochoty. Nie ma znaczenia, że wynikało to ze stanu upojenia, który się dobrowolnie wybrało. Podobnie bowiem "sprawca" mógł być pijany i tak samo nie być w stanie trzeźwo ocenić sytuacji...

      I o tym właśnie mówię. Do tego też jest kwestia stanu przed. Jeśli najebusy leżą w łóżku i się całują idąc do seksu i dziewczyna nagle odleci, to także mamy sytuacje jak opisałeś. Błędne jest uznawanie, że jak kobieta była nawalona, to od razu mamy gwałt i winnego faceta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin: Ja odnoszę się tylko do tego, co napisałeś. I po to dałem cytat, by nie było niejasności!

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli najebusy leżą w łóżku i się całują idąc do seksu i dziewczyna nagle odleci, to także mamy sytuacje jak opisałeś. Błędne jest uznawanie, że jak kobieta była nawalona, to od razu mamy gwałt i winnego faceta.

      @Herubin: Tak, błędne jest automatyczne uznawanie winy mężczyzny gdy dwoje pijanych uprawia seks. Natomiast jeżeli ktoś z partnerów "odleci", to druga osoba powinna zostawić ją w spokoju. Nieprzytomnemu człowiekowi seks radości nie sprawia, nie ma też możliwości dać znać gdyby dochodziło do jakichś urazów. Niemożliwe do usprawiedliwienia jest kontynuowanie stosunku, chyba że druga strona wyraźnie się na taką praktykę zgodziła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin nie do absurdu, po prostu trzeba znaleźć sytuacje graniczne ( ͡º ͜ʖ͡º). Idziemy dalej.

      Czy jeśli kobieta pije alkohol i traci przytomność, ale nie z powodu alkoholu tylko z powodu jakichś problemów ze zdrowiem, po czym mężczyzna ja pieprzy - to gwałt czy nie gwałt?

      Jeśli mężczyzna pije alkohol w towarzystwie geja, traci przytomność a gej go pieprzy, to gwałt czy nie gwałt? I czy wiedza o tym, że towarzysz libacji jest homoseksualista zmienia kwalifikacje czynu?

      Czy jeśli człowiek traci przytomnosc, "zgonuje" od alkoholu, po czym jego równie nietrzeźwy kolega zabiera mu portfel i znika - to kradzież czy nie kradzież?

    •  

      pokaż komentarz

      wg Ciebie zerżniecie dziewczyny która ma "zgon" to nie zgwałcenie?

      @mala_rybka: jeśli facet również zaliczył zgona, to prawdę mówiąc nie ma większej możliwości kontrolowania tego, co robi, niż ta kobieta. Równie dobrze to on może ją oskarżyć o zgwałcenie. Sorki, jeśli uznamy, że decyzja o zgodzie mocno pijanej (ale nie nieprzytomnej) kobiety się "nie liczy", to tym samym musimy uznać, że decyzja mężczyzny też się nie liczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomtom666 to jest sprawa dla sądu i to sad musi rozważyć czy doszło do zgwałcenia. Algorytmizowanie tego rodzaju, jak to wyżej zaprezentowane przez niektórych panów, jest pozbawione sensu. Innymi słowy - nie możemy z góry założyć, że jeśli kobieta i mężczyzna byli pijani to nie doszło do gwałtu, nie możemy również z gory założyć że do niego doszło.

    •  

      pokaż komentarz

      @mala_rybka: no nie możemy ani w jedną, ani w drugą - a Twój post miał taki wydźwięk, jakby z definicji zakładać zgwałcenie, bo kobieta była pijana.

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: nie a jesli zaliczyla zgon w trakcie robienia mu laski ?

    •  

      pokaż komentarz

      Do współżycia z nieprzytomną kobietą? Nie brzmi niewinnie.

      @Falcon: o to juz doszło do nieprzytomnej kobiet, jeszcze wczora było przy wspólnym spożywaniu alkoholu.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy jeśli kobieta pije alkohol i traci przytomność, ale nie z powodu alkoholu tylko z powodu jakichś problemów ze zdrowiem, po czym mężczyzna ja pieprzy - to gwałt czy nie gwałt?

      Jeśli mężczyzna pije alkohol w towarzystwie geja, traci przytomność a gej go pieprzy, to gwałt czy nie gwałt? I czy wiedza o tym, że towarzysz libacji jest homoseksualista zmienia kwalifikacje czynu?

      Czy jeśli człowiek traci przytomnosc, "zgonuje" od alkoholu, po czym jego równie nietrzeźwy kolega zabiera mu portfel i znika - to kradzież czy nie kradzież?

      @mala_rybka:
      nie pij alkoholu, albo pij odpowiedzialnie

    •  

      pokaż komentarz

      @mobilisinmobile to jest Twoja rada tylko dla kobiet, czy również dla mężczyzn którzy po alkoholu tracą nad sobą kontrolę i rżną nieprzytomne lub półprzytomne dziewczyny, aby później tłumaczyć się z zarzutów gwałtu?

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-schab odbycie stosunku seksualnego z osobą która nie jest w stanie wyrazić zgody lub oponować to sytuacja co najmniej i przy dużej dozie wyrozumiałości etycznie wątpliwa. Zadaj sobie pytanie, czy jeśli ktoś siada za kierownicą pijany i w takim stanie powoduje wypadek, to czy usprawiedliwia go fakt, że się nawalil i nie był w stanie racjonalnie podejmować decyzji - zarówno wtedy kiedy siadał za kółkiem, jak i wtedy kiedy doszło do wypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      @mala_rybka: ??? ale skąd wiesz, ze ona nie rżnęła pół przytomnego faceta, jesli opierasz sie na zeznaniach,
      to zeznania pijanego faceta są tyle warte co pijanej kobiety.
      to jest zabawę, równość wiec wsadzamy kobiety do wojska, ok,
      za chwile chcesz wyłudzać społecznie współczucie skierowane zawsze do kobiety jako ofiary,
      sory są prawa i obowiązki, chciała do wojska i równouprawnienia, to dostaje równouprawnienie jej słowo jest tyle warte co faceta, on takze był pijany wiec ona takze powinna odpowaiadac za gwałt.

    •  

      pokaż komentarz

      @mobilisinmobile napisałam wyraźnie, że to jest sprawa do rozstrzygnięcia dla wymiaru sprawiedliwości, nie dla nas. Tej kobiecie zostało zasądzone odszkodowania, co oznacza że jednak w opinii sądu stała się jej krzywda, którą jednak sąd zbagatelizował.

      Nie rób k%?$y z logiki. Równouprawnienie i wojskowa służba kobiet nie są w żaden sposób okolicznością łagodząca dla zgwałcenia, również pijanej baby.

    •  

      pokaż komentarz

      wg Ciebie zerżniecie dziewczyny która ma "zgon" to nie zgwałcenie? To działa też jak się zemdleje czy tylko w towarzystwie alkoholu?

      @mala_rybka: Czy wg Ciebie kompletnie pijany pracownik zaliczający zgon przyczynia się tym do wypadku przy pracy czy nie i należy mu się odszkodowanie?

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86 a to zależy od okoliczności. Nie można jednak powiedzieć, że osoba nieprzytomna przyczynia się do tego, że zostaje okradziona, pobita, zgwałcona czy zamordowana, choć oczywiście z powodu własnej nieostrożności naraża się na to, że stanie się ofiarą przestępstwa. Czym innym jest narażenie się na niebezpieczeństwo, a czym innym przyczynienie się do czegoś. A fakt, że nieostrożny, nieodpowiedzialny człowiek staje się łatwą ofiarą przestępstwa, nie zdejmuje odpowiedzialności z osoby popełniającej przestępstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @mala_rybka: Ustalmy jedną rzecz- Jeżeli jesteś pijany i masz wypadek przy pracy, to w żadnym innym przypadku sąd nie da Ci odszkodowania, bo bezsprzecznie się do tego przyczyniłeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86 ustalmy jedno - bycie zgwałconym nawet w przypadku gdy gwałcona jest prostytutka nie jest wypadkiem przy pracy, tylko poważnym przestępstwem.

    •  

      pokaż komentarz

      @mala_rybka: komentujemy sprawę wyroku, gdzie zostało to uznane za wypadek przy pracy.
      Sąd karny uniewinnił domniemanego sprawcę z uwagi na uzasadnione wątpliwości i zasadę domniemania niewinności.

    •  

      pokaż komentarz

      napisałam wyraźnie, że to jest sprawa do rozstrzygnięcia dla wymiaru sprawiedliwości, nie dla nas. Tej kobiecie zostało zasądzone odszkodowania, co oznacza że jednak w opinii sądu stała się jej krzywda, którą jednak sąd zbagatelizował.
      nie tyle zostało zasądzone odszkodowanie, a uznany uszczerbek na zdrowiu dla ubezpieczyciela, ona moze sie domagac od oskarżonego odszkodowania. Wiec najprawdopodobniej, ona zgłosiła gwałt, rozmawiała z psychologiem, dostała zwolnienie lekarskie itp, ale nie było na tyle silnych dowodów by skazac faceta.
      poniewaz domyslnie wierzy sie kobietą, ona dostała od wojska papierologie, którą zus na poczatku olał dlatego poszła do sądu, sąd mając na wzgląd, swobodna interpretacje wierszy adama mickiewicza. Przyznał jej odszkodowanie, Mickiewicz jest istotny podobnie jak słowacki, bo sędziowie w Polsce mają prawo zblizone do wieszczy opierac orzecznictwo na własnych odczuciach, zlewając prawo, wiec ok mogła byc do tego podstawa prawna, a mogła być to zwykła solidarność jajników, czy tez sędzia wzruszył sie historią. Jesteś w Polsce, prawo nie ma tu znaczenia.

      Nie rób k$@$y z logiki. Równouprawnienie i wojskowa służba kobiet nie są w żaden sposób okolicznością łagodząca dla zgwałcenia, również pijanej baby.

      @mala_rybka: to ty nie rób k$@$y z logiki, jeżeli oboje pili alkohol oboje są niepoczytalni.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86 umorzenie sprawy =\= uniewinnienie podejrzanego ( ͡º ͜ʖ͡º). Z wyrokiem sądu staram się jednak nie polemizować, skoro ani ja, ani Ty, ani większość tutaj dyskutujących właściwie nie zna okoliczności sprawy. Inna sprawa, że wygląda to mocno na k#%?ienie logiki - niby nic się nie stało, ale kto komu przyznaje odszkodowanie za stosunek z kolegą z pracy, nawet najbardziej nieudany?

      Natomiast ja polemizuje ze słowami użytkownika który sugerował, że stosunek że zgonującą kobietą nie może być zgwałceniem, zwłaszcza jeśli i mężczyzna był nietrzeźwy.

      @mobilisinmobile tak jak wyżej pisałam - bycie nawalonym jak szpadel nie sprawia w magiczny sposób, że nie mozesz zostać pobity, okradziony, zamordowany czy zgwałcony. A bycie nawalonym jak szpadel nie czyni z faktu że kogoś pobiłeś, okradles, zamordowałeś czy zgwalciles zaledwie małego potknięcia w życiorysie - to wciąż są przestępstwa. Czy akurat w tym przypadku doszło do przestępstwa - to już inna sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      ale kto komu przyznaje odszkodowanie za stosunek z kolegą z pracy, nawet najbardziej nieudany?

      @mala_rybka: bo kobiecie sie wierzy, wiec, zwolniele lekarskie, rozmowy z psychologami, mozna na to wyłudzić, spory okres zwolnienia, jak juz ma sie udokumentowane przez lekarzy, długi okres nieobecnosci w pracy idzie sie do ubezpieczyciela. Tutaj ubezpieczyciel, kaze sp@#@@#@aca, wiedz idzie do sądu.

      ok, ale artykuł to kupa z której nic nie wynika, ty interpretujesz ot na sposób, o biedna nikt jej nie wierzy, a tu jest
      - nie uwierzył jej sąd badający sprawe
      - nie uwierzył jej zus
      - uwierzył jej dopiero sąd zajmujacy sie sprawą odszkodowania od ZUS.
      - sąd w sprawie ZUS NIE ZAJMUJE SIĘ SPRAWĄ WINY O GWAŁCIE, a zajmuje se ustaleniem czy odszkodowanie jej sie nalezy. No a odszkodowanie od zus jej sie nalezało, bo pozbierała papierki od psychologów i lekarzy, nie nie musiało być pobic ani niczego drastycznego. wystarczyły pogadnaki z psychologiem i kolejne nieobecnosci w pracy, bo masz gwarancje, ze nikt w wojsku takiej sprawy nie ruszy nie bedzie kwestionował czy te zwolnienia sie nalezały.
      sadzac po kwocie, własnie za to dostała pieniadze.

      co z tego ze napisałas ze ktos jest nawalony i co to sprawia, pogadałas sobie, a teraz wróc do tematu.
      Słowo przeciw słowu, oboje pijani, jesli nie ma bocznych dowodów, obdukcja, ślady nasienia, ślady dna.
      Nie mozna na tej podstawie nikogo skazać.
      No a bierze sie odpowiedzialność za picie. Alkochol to nie magia,
      nie pij jak nie potrafisz. czy ludzie sa jacys ułomni i nie potrafią wziąsc odpowiedzialnosci za swoje czyny.

    •  

      pokaż komentarz

      @mala_rybka: pijany za kierownica to inna bajka. Nie mieszaj dwoch roznych wykroczen.

      Pytanie brzmi czy nadal jest to gwalt jesli obje strony sa pijane. Rozpoczynaja inicjacje seksu ale jedna ma slaba glowe i odplywa.

    •  

      pokaż komentarz

      @mobilisinmobile to wolny kraj, mogę sobie polemizować zarówno z treścią artykułu, jak i treścią komentarzy pod artykułem, a ja wybieram ta drugą opcję. Jak Ci się nie podoba, to szukaj innego dyskutanta ( ͡º ͜ʖ͡º).

      @pawel-schab mam wątpliwości czy w przypadku odpowiedzialności za czyny w stanie nawalenia są to rzeczywiście inne sprawy. Aczkolwiek tak jak pisałam kilkukrotnie - to, co się stało w tym konkretnym przypadku, nie jest do ustalenia przez nas, tylko przez wymiar sprawiedliwości.

      Tymczasem Panowie, mój czas na pogawędki się kończy! Miłego!

    •  

      pokaż komentarz

      @mala_rybka: bo to sa inne sprawy w przypadku ktorych sa calkiem inne artykuly prawne zdajesz sobie z tego sprawe

  •  

    pokaż komentarz

    od kiedy to gwałt to wypadek w pracy ? , czy wszystkie gwałty w pracy będą traktowane jako wypadek ?

  •  

    pokaż komentarz

    4 tys za gwalt? Rozumiem ze gwałciciel poszedl do pudła?

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajlosfit: Skad wiesz ze gwalciciel skoro nikogo nie skazano za gwalt?

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: Przyznał się do seksu pod wpływem alkoholu co mozna uznac za gwałt w odpowiednich warunkach, ktorych sad wojskowy sie nie dopatrzył. Czytałas artykuł uważnie moja droga?

    •  

      pokaż komentarz

      przyznał się przecież

      @dioxyna: widzisz, ale to polskie prawo. Przyznał się, ale nie ma wyroku skazującego, więc gwałtu nie było. A na otarcie łez i generalnie chyba żeby się odp%@#?$?iła to dostała od sądu cywilnego (powszechnego) 4 tysiące odszkodowania z ZUS. Za wypadek przy pracy!

      co mozna uznac za gwałt w odpowiednich warunkach, ktorych sad wojskowy sie nie dopatrzył.

      @BaniaGonibanie: jeszcze nie słyszałem o sprawie, w której sąd wojskowy by się w jakimkolwiek molestowaniu dopatrzył molestowania czy w gwałcie zgwałcenia. W mundurówce (wojsko, Policja, żandarmeria itp.) się skutecznie zamiata sprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajlosfit 3,9 tys. Stówkę urwał bo była brzydka

    •  

      pokaż komentarz

      @rissah: Nie tylko oni. Izby adwokackie, lekarskie etc robią to samo. W budzetówce i mundurówce problem polega na tym, ze i tak platnikiem na koniec jestem ja i ty. a nawet nie bralismy udziału w przedstawieniu.

      Przy okazji trzeba bylo by przejrzec akta sprawy. A podsadnych i zołnierza i oficera na zbity pysk ze sluzby wydalic... za chlanie w pracy. O czym pni redaktor zapomniala juz sie rozpisac. "poszkodowana" piła w pracy. I pewnie prokurator nie byl w stanie okreslic czy sie zgodzila czy nie. A tak zostaje tylko slowo jednej i drugiej strony.

      I nigdzie nie ma mowy o przyznaniu do gwałtu w artykule, znajac zycie przyznal sie do seksu.

    •  

      pokaż komentarz

      @BaniaGonibanie: ach, sorry, zapomniałam, że wszyscy gwałciciele się przyznają do gwałtu a nie wymyślają tysiąc opowieści o przypadkowym nadzianiu na ich kindybała albo nawet oskarżają ofiarę, że sama chciała

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: co to ma do rzeczy ten pelen emocji komenatrz? nie mow ze chcialas byc sarkastyczna?

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: gówno artykuł jako źródło informacji?

      No ciekawe ciekawe. Nie twierdze, że gwałtu nie było bo to jest dośc jasne:

      W uzasadnieniu decyzji wskazał, że zdarzenia z dnia 19.05.2015 r. nie można uznać za wypadek pozostający w związku z pełnieniem czynnej służby wojskowej. Nie można bowiem uznać aby tego dnia R. K. poddała się pod przymusem stosunkowi seksualnemu. Przedstawiając stan rzeczy dotyczący tego zdarzenia organ wojskowy podał, że w dniu 18.05.2015 r. w trakcie zgrupowania poligonowego odbywającego się na terenie (...)w T., poszkodowana brała udział w grillu zorganizowanym za zgodą przełożonych na terenie zgrupowania, podczas którego niektórzy żołnierze spożywali alkohol.

      Czyli, zorganizowany grill na którym spożywano alkohol. Z pewnością ktoś na wykopie był w wojsku albo ma rodzinę. Studenci na takich grillach piją znacznie mniej :)

      Po zakończeniu, ok. godziny 24:00, grilla do namiotu, gdzie kwaterowała, po kilkudziesięciu minutach już po północy kiedy szykowała się do spania przyszedł z własnej inicjatywy (...) K. K., z którym doszło do stosunku seksualnego. W świetle zaś zgromadzonego odnośnie tego zdarzenia materiału dowodowego w sprawie, w tym również zgromadzonego w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym przez Prokuraturę (...)w O. i następnie umorzonym, nie można przyjąć czy miał on charakter dobrowolny czy przymusowy.

      W tym momencie tytuł artykułu przestaje mieć sens. Sąd orzekł, że gwałtu nie było.

      R. K. wyjaśniła, że (...). K. pomimo naleganiu z jej strony, aby jako nieproszony żołnierz wyszedł z jej miejsca zakwaterowania, on nie przyjmował tego do wiadomości. Był pod wyraźnym wpływem alkoholu i została wykorzystana seksualnie przez niego, wbrew swojej woli. W trakcie tego zdarzenia próbowała się bronić, lecz w/w żołnierz okazał się silniejszy. Straciła przytomność i nie była w stanie określić, co w tym czasie dokładnie w/w żołnierz z nią robił. Ocknęła się w godzinach rannych dnia 19.05.2015 r. Przez kolejne dni odczuwała ból w okolicach intymnych

      Prokurator (...)w O. postępowanie to umorzył z uwagi na brak dowodów dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa, podnosząc, iż w jego ocenie pomiędzy

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: poszkodowaną, a (...) K. K. doszło do dobrowolnego kontaktu seksualnego, co znalazło odzwierciedlenie w zeznaniach szeregu świadków bezpośrednio obserwujących owe zajście.

      Nikogo tam z nas nie było. Możemy sobie podywagować, że: pani i panowie się upili. Każdy zaczął się do niej kleić, ona do nich, jak to w wojsku (do tego jeszcze wrócimy).

      W szczególności bowiem świadkowie ci nie zaobserwowali jakichkolwiek oznak oporu ze strony pokrzywdzonej, jak i przymusu ze strony (...) K. K..

      I to jest kluczowe. Na grillu wszystko wyglądało ok. Nie wiadomo jak było w namiocie.

      W odwołaniu od tej decyzji R. K. wniosła o jej zmianę poprzez przyznanie jej jednorazowego odszkodowania oraz uznanie zdarzenia z dnia 19.05.2015 roku, w którym doznała uszczerbku na zdrowiu, za wypadek pozostający w związku z pełnieniem czynnej służby wojskowej.
      ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chyba nie trzeba komentować.

      W uzasadnieniu odwołująca wskazała, iż nie zgadza się z twierdzeniem, że nie ma wystarczających dowodów w sprawie, które pozwoliłyby na przyjęcie, iż wskazane zdarzenie było wypadkiem w pracy. W jej ocenie szereg dowodów nie zostało błędnie wziętych pod uwagę, a niewłaściwa interpretacja skutkowała wydaniem krzywdzącej dla niej decyzji, szczególnie, że bezspornie dostała urazu.

      Czyli zaczęła walczyć o pieniądze. A swój uraz uznała jako wypadek przy pracy.

      W sprawie brak jest wystarczających dowodów do przyjęcia, iż zdarzenie z 19.05.2015 r. miało charakter wypadku. Nie kwestionował faktu, że odwołująca doznała obrażeń. Jednakże brak jest obiektywnych dowodów, które pozwalałyby na uznanie, że w dniu 19.05.2015 r. doszło do stosunku wbrew woli poszkodowanej. Niemożność zaś jednoznacznego przesądzenia tej sytuacji wyklucza możliwości uznania zdarzenia za wypadek w pracy, a co za tym idzie przyznania jej odszkodowania.

      Czyli otarcia po stosunku chciała uznać jako wypadek przy pracy. Już nie walczymy o to czy to gwałt tylko odszkodowanie za uraz przy wypadku w pracy.

      Odwołująca się w toku postępowania przed Sądem nie przedstawiła co do zasady nowych dowodów dotyczących przebiegu zdarzenia. Sąd zaś bazując na dotychczas zebranych nie mógł przyjąć, iż w dniu 19.05.2015 r. była ona ofiarą zgwałcenia. Należy zauważyć, iż nie ma racji odwołująca się, iż załączona płyta CD z nagraniem jej rozmowy z domniemanym sprawcą

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: jednoznacznie wskazuje, iż czyn miał miejsce. W rozmowie nie pada bowiem żadne stwierdzenie tego typu. Nie ma przy tym znaczenia jaką wymowę odwołująca nadaje tej rozmowie, lecz jej rzeczywisty przebieg. Ponadto Sąd nie uznał, iż przesłuchiwani w sprawie , na wniosek odwołującej się, świadkowie przesądzają fakt zdarzenia. Przede wszystkim większość z nich to ówcześni przełożeni odwołującej się, którzy odnoszą się do przebiegu zdarzeń po zgłoszeniu przez nią wypadku. Nie mają oni własnej wiedzy na temat jego przebiegu, jest im znana jedynie relacja przedstawiona przez odwołującą się. Sąd uznał również, iż nie można obdarzyć przedmiotem wiarygodności świadka P. L. (1). Są ku temu dwie przesłanki. Przede wszystkim świadek nie był naocznym świadkiem zdarzenia, nie przebywał również w tym samym miejscu co odwołująca się. Całą relację na temat zdarzenia zna z ust R. K.i przekazuje jej odczucia na temat zdarzenia. Po drugie jest to przyjaciel odwołującej się. Z opisu ich wzajemnej relacji wynika, iż ciężko uznać, że opisany przez niego przebieg zdarzeń jest obiektywny, a nie ma na celu przedstawienie zdarzenia w świetle korzystniejszym dla odwołującej się.

      Czyli jeszcze była płyta CD, o której gówno artykuł nic nie wspomniał. Skąd się płyta wzięła? Czy ktoś próbował podstępem wymusić na kimś przyznanie do winy? Ale się nie udało. Czemu? Winy nie było? Czy sprawca był sprytniejszy.

      Sąd ocenił, że winy nie było.

      Dokonując oceny zebranego materiału dowodowego w aktach Sprawy Sąd podzielił przede wszystkim wątpliwości organu, który słusznie zauważył, że odwołująca się zwlekała prawie tydzień z meldunkiem o zdarzeniu. Także tydzień zwlekała z wizytą w szpitalu i poddaniu się badaniu ginekologicznemu, które mogłoby być znaczące w tego typu sprawie. Przez tydzień od zdarzenia odwołująca normalnie wykonywała swoją służbę, nikt nie zwrócił uwagi by doszło do zmiany w jej zachowaniu.

      ( ͡° ͜ʖ ͡°) Aha...

      odmówieniu wiary zeznaniom świadka P. L. (1), który zeznał, że została zgwałcona na zgrupowaniu poligonowym w dniu 19.05.2015 r. przez (...) K. K. tylko z tego względu, iż nie był on uczestnikiem poligonu i bezpośrednim świadkiem całego zdarzenia, a poza tym jest on przyjacielem R. K.i ma na celu przedstawienie całego zdarzenia w świetle korzystnym dla odwołującej się, podczas gdy jego zeznania należało uznać w całości za wiarygodne, spójne i zgodne z prawdą, albowiem zaraz w godzinach porannych dnia 19.05.2015 r. rozmawiał z nią przez telefon, która powiedziała mu o całym zdarzeniu, skarżyła się na sytuację w jakiej się znalazła, że jest cała obolała i jest w fatalnym stanie psychicznym, udzielał jej nie tylko wsparcia psychicznego, ale jeszcze tego samego dnia dzwonił do przełożonego pokrzywdzonej (...) S. G. z informacją o popełnionym gwałcie i z prośbą zajęcia się nią;

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna:

      Tutaj trochę zmienia się obraz. Wyrok nie wyjaśnia jednak tego, jak wyglądał ów meldunek. Nie ma też zeznań świadka P.L. Pytanie czemu? Czy sąd celowo pod wpływem organów wojskowych nie chciał uznać tych zeznań, żeby nie wyszedł brud z jednostki, czy może zeznania na podstawie opowieści mają charakter anegdotyczny. Sąd odniósł się do tego, że P.L. jest przyjacielem R.K..
      Na rozprawie na pewno został poruszony stopień tej przyjaźni.

      c) pominięcie dowodu z zeznań świadka A. D., który stwierdził, że będąc dowódcą kompanii na poligonie w T. po otrzymaniu w dniu 25.05.2015 r. pisemnego meldunku od niej o zdarzeniu z dnia 19.05.2015 r. uzyskał w ramach wyjaśnień od (...) K. K. potwierdzenie, że faktycznie ją zgwałcił.

      Rzetelny artykuł powinien opisać DLACZEGO tak istotny fakt został pominięty. Co było powodem, że zeznania A.D. zostały pominięte i nie uznano przyznania K.K. do winy. Jak wyglądało to zeznanie?

      W sprawie mianowicie Sąd Rejonowy w Suwałkach dopuścił się naruszenia art. 233 § 1 kpc i nie dokonał wszechstronnego rozważenia zebranego w niej materiału dowodowego, uznając, iż R. K. nie udowodniła, że w dniu 19.05.2015 r. będąc na zgrupowaniu poligonowym swojej macierzystej jednostki wojskowej na terenie (...)w T. została zmuszona do odbycia stosunku seksualnego wbrew swojej woli z innym uczestnikiem poligonu (...) K. K.. Zebrane bowiem w sprawie dowody w postaci logicznych i spójnych wyjaśnień oraz zeznań R. K., opinii i zaświadczeń lekarskich obdukcji lekarskiej i z długotrwałego leczenia psychiatrycznego, jak też opinii biegłych sądowych z zakresu psychologii i psychiatrii, zeznań świadka P. L. (1) i A. D. w pełni przemawiają za tym, iż R. K. w dniu 19.05.2015 r. będąc na zgrupowaniu poligonowym swojej macierzystej jednostki wojskowej na terenie (...)w T. została zmuszona do odbycia stosunku seksualnego wbrew swojej woli z innym uczestnikiem poligonu (...) K. K.. Stwierdzenie zaś Sądu Rejonowego w Suwałkach, że nie jest możliwe określenie z całą pewnością czy pomiędzy stronami doszło do stosunku seksualnego dobrowolnie czy wbrew woli R. K., jest nieuprawnione. Nie znajduje ono potwierdzenia w innych dowodach i okolicznościach sprawy.

      Sprawa wyjaśniona?

      Tymczasem te poszczególne zeznania niosą ze sobą sprzeczności i wcale nie przemawiają za dobrowolnością obcowania czy też stosunku seksualnego. Z pozoru tylko jak się je czyta, bez głębszej analizy i oceny, tworzą jakoby obraz dobrowolnego obcowania seksualnego. I tak zastanawiającym jest, że wszyscy ci świadkowie nic nie mówili o aktywnym zachowaniu R. K.(np.: aby sama z siebie przytulała K. K. i go „pieściła”, bądź choćby go obejmowała), a tylko o jej biernym poddawaniu się (czyli rzekomo dobrowolnie) K. K.. Tak zaś osoba, która dobrowolnie kocha się, nie postępuje, a przecież żołnierze ci widzieli ich na przestrzeni co najmniej 30 minut (pół godziny), któryś by w końcu zaobserwował aktywne zachowanie się R. K.. Dobrowolnie zresztą kochająca się osoba nie zostawia, będąc rozebraną, zapalonego światła w namiocie i nie zamkniętego okna ( i drzwi też), przez które

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: większość świadków obserwowała zajście, widząc R. K.wręcz nagą. Przecież nawet w uniesieniu miłosnym nawet bez zorientowania się, że jest obserwowana, zgasiłaby światło. Dalej wskazać trzeba, że wydawane przez R. K.głośne jęki nie koniecznie musiałyby być wydawane z rozkoszy, a świadkowie tak je rozumieli. Wskazać trzeba, że osoba kochająca się wcale głośno z rozkoszy nie jęczy, jak to wskazywali ci świadkowie, zwłaszcza że wszystko dzieje się na poligonie w niedalekiej obecności innych żołnierzy. Głośne jęki są raczej symptomatyczne dla osób gwałconych przemocą. Jęki zaś R. K.słyszalne były na odległość nawet 30 metrów (świadek A. T.), co przy takiej odległości w ich słyszalności jest bardzo zadziwiające. Poza tym świadkowie ci nic nie mówią o jakichś odgłosach ze strony K. K., co jest bardzo też znamienne w sprawie. Przecież kochający się mężczyzna choćby trochę „sapie”. Z psychologicznego punktu widzenia wszystko to wskazuje, że świadkowie ci starali się przez to niejako „wybielić” K. K., wypierając myśl, że R. K. jest gwałcona.

      Trochę grubo. Sąd w Suwałkach dysponował jednak obszernym materiałem by stwierdzić, że do gwałtu doszło.

      Szkoda tylko, że gówno artykuł o tym nic nie pisze.

      Dalej wskazać należy na inne istotne rozbieżności w zeznaniach świadków K. M. i P. B. z zeznaniami samego K. K.. Otóż K. M. i P. B. zeznali, że R. K. nie miała głowy schowanej w poduszce i podpierała się rękami o łóżko klęcząc na nim, a za nią będący w koszulce klęcząc K. K. operował rękami w okolicach krocza nie wprowadzając członka do pochwy R. K.. Podobnie zeznał i świadek M. Ż., zwłaszcza co do tego, że K. K. był w koszulce. Tymczasem sam K. K. zeznał, że był cały nagi, a R. K. miała głowę schowaną cały czas w poduszce leżąc na niej też piersią, bo jej było tak wygodniej i akt seksualny polegał tylko na operowaniu członkiem w pochwie R. K.bez operowania ręką w kroczu i pochwie. Taka rozbieżność zeznań w wątpliwość zaś poddaje wiarygodność zeznań wszystkich świadków. Albo mianowicie nie mówili prawdy albo ich postrzeganie rzeczywistości jest bardzo ułomne, a na pewno nacechowane wspomożeniem K. K. jako mężczyzny i swojej , gdyż na jego przemoc nie reagowali
      Hyhy, nie wiem co jest bardziej patologiczne. Polskie sądy czy wojsko z kobietami.

      Wprawdzie zaraz po zdarzeniu uczyniła to telefonicznie, jednakże w świetle wszystkich okoliczności sprawy należy dać wiarę i R. K.i P. L. (2). Nie sposób bowiem i pominąć dowód z zeznań świadka A. D., który zeznał już przed Sądem Rejonowym w Suwałkach, a do czego ten Sąd nie odniósł się, w ogóle, że K. K. w ramach wyjaśnień przed nim, po otrzymaniu pisemnego meldunku, potwierdził, że faktycznie zgwałcił R. K.. W wojskowym zaś postępowaniu przygotowawczym zeznał, że R. K. relacjonując mu całe zdarzenie zgwałcenia była roztrzęsiona

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna:
      Sędzia z Suwałek powinien stracić w związku z powyższym prawo do wykonywania zawodu.

      Wysokość odszkodowania jest prawidłowa, zgodna z polskim prawem oraz tym czego domagała się poszkodowana.

      stalając wysokość jednorazowego odszkodowania Sąd miał na uwadze, iż jednorazowe odszkodowanie przysługuje w wysokości 20% przeciętnego wynagrodzenia za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu (art. 11 ustawy), przy czym jego przeciętne wynagrodzenie należy rozumieć przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w poprzednim roku ogłaszane dla celów emerytalnych w Dzienniku Urzędowym RP „Monitor Polski” przez Prezesa GUS, stosownie poczynając od drugiego kwartału każdego roku przez okres jednego roku (art. 3 pkt. 3 ustawy). Wynagrodzenie to w okresie od 1.04.2016 r. do dnia 31.03.2017 r. wynosiło 3.899, 78 zł, a wartość odszkodowania, którego domagała się odwołująca na poziomie 5% - 3900 zł. Stopień zaś uszczerbku na 5% wynika z niekwestionowanej opinii biegłych sądowych sporządzonych na potrzeby postępowania przed Sądem Rejonowym w Suwałkach.

      Podsumowując:

      Pseudo dziennikarka opisuje wyroki pseudo sądu na temat patologii polskiego wojska. Patologii zarówno sądów wojskowych jak i samego faktu przebywania w nim kobiet.
      Ilość gwałtów, gang bangów, seksu dobrowolnego, orgii w polskim wojsku jest ogromna. Mogę się tylko domyślać, że na zachodzie także.

      Tutaj dziewczyna padła ofiarą nie tylko gwałciciela ale także, sądu który do sprawy podszedł przez pryzmat tego co zazwyczaj wyprawiają kobiety w wojsku.

      Zgadnijcie teraz kto poleci za to wszystko?

      pokaż spoiler Nikt ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: komentarz jest efektem ztrucia dioxynami?

    •  

      pokaż komentarz

      @BaniaGonibanie: Może zgodziłbym się z tym rozumowaniem, gdybyś dał choćby JEDEN link do sprawy, gdy sąd wojskowy (W POLSCE!) doszukał się takich "odpowiednich warunków" pod wpływem alkoholu i skazał sprawcę.

    •  

      pokaż komentarz

      @jasparr: słucha wojskowy sad powinien zrobic jedno. Wydalic ze sluzby. OBOJE

  •  

    pokaż komentarz

    Zgwałcenie to wypadek przy pracy - wyrok Sądu Okręgowego

    @RzeczpospolitaPRAWO: Czy aby na pewno piszecie zgodnie z prawdą? Ta pani poszła się sądzić o odszkodowanie do ZUS. Tak trochę nie bardzo.

    https://www.wykop.pl/link/4849241/comment/63908381/#comment-63908381

  •  

    pokaż komentarz

    "Ciekawe" czasy. Gwałt niedługo nie będzie przestępstwem. Zastanówmy się, co zamiast tego BĘDZIE przestępstwem. Tak tylko zgaduję, że komentarze i inne publikacje online. Do tego pewnie posiadanie różnych przedmiotów. Że roślin, to oczywiste, ale facet beknął, że miał jakiś moduł serwisowy OBD w szoferce. Niepodłączony nawet.