•  

    pokaż komentarz

    Wytłumaczenie powodu uniewinnienia ma według mnie sens.

    •  

      pokaż komentarz

      Sędzia podkreślił też, że podczas procesu nie udowodniono, że Dariusz R. nie sprawdził "pola operacyjnego" przed zaszyciem pacjenta. "Oskarżony przez cały czas trwania procesu kategorycznie twierdził, że sprawdził jamę brzuszną pacjenta przed zaszyciem" - powiedział sędzia.
      @nikizo:
      To ma sens?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Na sali operacyjnej jest instrumentariuszka która liczy ile chust wydała i ile do niej wróciło. I to ona odpowiada za to żeby się to zgadzało. Jeśli chusty zostały w jamie brzusznej to ta liczba nie miała prawa się jej zgadzać i powinna o tym poinformować operatora. Wydaje się nieprawdopodobne jak można nie znaleźć czegoś w jamie otrzewnej gdy się kontroluje jej zawartość ale po tym jak widziałem kilkanaście takich operacji wcale mnie to nie dziwi.

  •  

    pokaż komentarz

    Guz XII czyli op Whipplea albo inna rozległa kaszana.Ciężki i długi zabieg, dodatkowo dwóch lekarzy i instrumentariuszki,wszystko liczone po 3x .I weź osądzaj wszystko zza biurka. Sędziowie i prokuratorzy wyrobili się i zaczęli myśleć .

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: Powinno być jasno określone kto jest odpowiedzialny (a także wszystko zapisane i podpisane), a jak instrumentariuszki nie potrafią liczyć, to nie powinny pracować przy takich zabiegach...

    •  

      pokaż komentarz

      @Budo: Od wielu lat wszelkie materiały używane przy takich zabiegach muszą mieć metalowe znaczniki widoczne w RTG, a po zabiegu praktycznie każdy szpital robi pamiątkową fotkę czy o czymś nie zapomnieli.

    •  

      pokaż komentarz

      @Budo: ciężko wskazać winnego skoro tyle osób mogło to kontrolować. Pewnie w szpitalu nie ma procedury do takiej czynnosci

    •  

      pokaż komentarz

      Powinno być jasno określone kto jest odpowiedzialny (a także wszystko zapisane i podpisane), a jak instrumentariuszki nie potrafią liczyć, to nie powinny pracować przy takich zabiegach...

      @Budo: średniowiecze, a nie skuteczniej użyć komputera i skanować wszystko co zostało wniesione na salę operacyjną (i ma zostać do pacjenta włożone oraz wyjęte) oraz wszystko co zostało z sali operacyjnej usunięte? Ryzyko pomyłki 0,00000000000000000001% (promieniowanie kosmiczne)

    •  

      pokaż komentarz

      średniowiecze

      @megawatt: skanery XD jak codziennoscia jest brak takiego sprzetu jak cegi do drutu, nie mowiac juz o porzadnej wiertarce

    •  

      pokaż komentarz

      skanery XD jak codziennoscia jest brak takiego sprzetu jak cegi do drutu, nie mowiac juz o porzadnej wiertarce

      @su1ik: wiem, ale jak chcemy kogoś wsadzać do więzienia to tylko dlatego że był winny - a nie dlatego, że nie dostał wystarczających narzędzi

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: nie ma procedury gdzie jest wyszczegolniony zakres obowiazkow konkretnych osob= nie ma winnego. Wystarczylaby kartka A4 tak naprawde

    •  

      pokaż komentarz

      Wystarczylaby kartka A4 tak naprawde

      @su1ik: i kartka powstrzyma błędy?

      pokaż spoiler nie powstrzyma

      chcemy wsadzać ludzi do więzienia za to że są ludźmi (zwierzętami) i są omylni (każda istota dysponująca inteligencją musi się mylić żeby móc się uczyć)?

    •  

      pokaż komentarz

      uuu filozof ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @su1ik: nie filozof, po prostu średniowiecze - chcemy karać ludzi za to, że mieli pecha i są ludźmi
      tylko w XXI wieku, wiemy że ludzka percepcja jest ograniczona (chociaż prawo wydaje się tego nie dostrzegać - w tym polskie)
      można nawalić 15 znaków na dystansie 50 metrów i państwo wymaga żeby kierowca wszystkie znaki zinterpretował poprawnie, można wymagać żeby ludzie po kilku godzinnej operacji nigdy nie popełnili błędu - można, tylko że jest to głupie bo wiemy że ktoś się pomyli, pytanie tylko kiedy i kto

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: takie podejscie wydaje sie byc sprawiedliwe, ale ludzie tak skonstruowali prawo, zeby szukac konkretnego winnego i nawet w tym znalezisku widac dazenie do jego wskazania. Nawet w cywilizowanych krajach z tym jest ciezko, gdyby byla jakas praca porownujaca koszta takiego potencjalnego systemu z rocznymi odszkodowaniami za takie pomylki to moze byloby latwiej. Juz jest jakas mysl w ktorym kierunku mozna to rozwinac

    •  

      pokaż komentarz

      ale ludzie tak skonstruowali prawo, zeby szukac konkretnego winnego i nawet w tym znalezisku widac dazenie do jego wskazania

      @su1ik: oj nie, to jest akurat cecha (post)radzieckiego systemu prawnego - gdzie zawsze musi być winny

      Nawet w cywilizowanych krajach z tym jest ciezko, gdyby byla jakas praca porownujaca koszta takiego potencjalnego systemu z rocznymi odszkodowaniami za takie pomylki to moze byloby latwiej.
      @su1ik: nie jestem przekonany czy koszty systemu są wyższe niż koszty pomyłek - smartfon z wystarczającym do tego celu aparatem fotograficznym to koszt laryngoskopu czy 3-4 igieł doszpikowych. Oprogramowanie jest tanie - oczywiście jednostkowo (bo wytwarzanie jest drogie)

    •  

      pokaż komentarz

      ciężko wskazać winnego skoro tyle osób mogło to kontrolować. Pewnie w szpitalu nie ma procedury do takiej czynnosci

      @su1ik: S\a procedury, a przynajmniej powinny być. Pracuję w szpitalu w uk i wiadomo kto za co odpowiada i wszyscy się podpisują. Surgical count to odpowiedzialność głównej instrumentariuszki zabiegu.

    •  

      pokaż komentarz

      średniowiecze, a nie skuteczniej użyć komputera i skanować wszystko co zostało wniesione na salę operacyjną (i ma zostać do pacjenta włożone oraz wyjęte) oraz wszystko co zostało z sali operacyjnej usunięte? Ryzyko pomyłki 0,00000000000000000001% (promieniowanie kosmiczne)

      @megawatt: W szpitalu w którym pracuje wszystko jest skanowane i każdy kod trafia do elektroniczego portfolio pacjenta. Ale w przypadku artykułów takich jak gaziki jest to bardzo trudne, bo tylko paczka jest skanowana. Każdy osobny gazik musi być czysty i sterylny i pozbawiony wszelkich kodów, czy napisów, ponieważ trafia bezpośrednio do rany. Dlatego mogą zdarzyć się błędy.
      Poza tym nawet skanowanie nie eliminuje wszystkich błędów, na sali często pracuje się pod presją czasu i w stresie i nietrudno o błędy nawet wsród wyszkolonych pracowników...

    •  

      pokaż komentarz

      Pracuję w szpitalu w uk

      @Budo: no i tutaj może być mała acz istotna różnica XD

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego mogą zdarzyć się błędy.
      Poza tym nawet skanowanie nie eliminuje wszystkich błędów, na sali często pracuje się pod presją czasu i w stresie i nietrudno o błędy nawet wsród wyszkolonych pracowników...


      @Budo: jasne, tylko ryzyko błędu spada drastycznie
      procedura pomoże i to dość znacząco, ale musi być stosowana i muszą być skuteczne narzędzia - przecież ani lekarz który się napracował przy zabiegu ani pielęgniarki nie chcą żeby im efekt czasem bardzo ciężej pracy zmarł