•  

    pokaż komentarz

    jak można mówić o leczeniu w przypadku kogoś, kogo cały organizm jest zaatakowany przez raka. Mój ojciec przechodzi przez to samo - zaczęło się od raka prostaty, później chemia i przerzut do kości i nie wiadomo gdzie jeszcze bo za wiele o tym nie mówi. Każdy dzień to walka z ogromnym bólem, bólem którego nie uśmierzają kolejne dawki morfiny i leków przeciwbólowych, bólem który nie pozwala wstać z krzesła czy nawet podniesienie ręki. Nie widzę sensu w prowadzenie jakiejkolwiek zbiórki pieniędzy, jest to choroba której nie da się wyleczyć, nie raz będąc w drugim pokoju słyszę jak wyje z bólu, o jakimkolwiek spaniu nie ma tutaj mowy, po prostu leży i czeka jak zacznie robić się widniej. Leczenie paliatywne, któremu została poddana ta kobieta, jak i mój ojciec, to nie jest leczenie choroby, tylko leczenie polegające na uśmierzeniu wszechobecnego bólu

    •  

      pokaż komentarz

      @szokoloko co to za zycie... masakra. Myslales
      o eutanazjii dla Ojca?

    •  

      pokaż komentarz

      @szokoloko ale wiesz ze zbiorka jest na co innego??

    •  

      pokaż komentarz

      @Nacr00xx: eutanazja jest u nas nie legalna, a powinna być. Zwłaszcza że nie ma leku na raka

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @szokoloko: nawet jeżeli była najmniejsza szansa to i tak bym robił to samo co on

    •  

      pokaż komentarz

      @szokoloko: jakby nie wzial chemii moze wtedy organizm by sobie poradzil z choroba.pamietaj rak nie boli

    •  

      pokaż komentarz

      @YourDoom: ale załatwić transport tam gdzie jest

    •  

      pokaż komentarz

      @szokoloko: jeśli podczas leczenia systemowego choroba nadal postępowała śmiem twierdzić iż źle był dobrany schemat leczenia taty i brak był kontroli efektów leczenia po drodze. Wyślę Ci Mireczku prywatną wiadomość w temacie czego można jeszcze spróbować i znam osobę, która wyszła z ciężkiego rozsiewu dzięki tej terapii.

    •  

      pokaż komentarz

      @szokoloko: Nie odbierasz wiadomości prywatnych to napiszę tutaj:

      W temacie leczenia Twojego taty proszę zapoznaj się z protokołem LDN (niskimi dawkami Naltreksonu). Jest to zastosowanie tzw. off-label leku, który oryginalnie był stosowany w terapii uzależnień. Jego działanie polega na czasowym zablokowaniu receptorów opioidowego czynnika wzrostu (OGFR). Lek jest nietoksyczny i w sumie nie leczy tylko działa jak immunostymulant. Dzięki czasowej blokadzie komórki nowotworowe muszą wytworzyć nowe, bardziej czułe receptory, i wyprodukować więcej endorfin OGF, tym samym endorfiny łączące się z tymi receptorami zaczynają dyktować dzielącym się poza kontrolą komórkom rakowym, że muszą dzielić się w kontrolowany sposób. Są dodatkowe efekty sprzyjające leczeniu jak np. działanie antydepresyjne, podnoszenie odporności organizmu itp. Leku nie można stosować u pacjentów po przeszczepach i biorących opioidowe leki przeciwbólowe. Miesięczny koszt leczenia to ok 30 zł. Lek nie kłóci się z chemią, a wręcz ją wspomaga.

      Żeby nie być gołosłownym zobacz proszę kilka linków:
      1. Zasada działania LDN: https://www.youtube.com/watch?v=z0p0ykSzy9o
      2. Dokument o LDN sfinansowany przez zbiórki Internetowe: https://www.youtube.com/watch?v=r4quvjDiXcY
      3. Dokument o LDN nakręcowny i wyemitowany w norweskiej TV publicznej: https://youtu.be/rBd2gv8UGU0
      4. Najnowsza ulotka informacyjna: https://www.ldnresearchtrust.org/sites/default/files/LDN-2018-Fact%20Sheet-UK-Europe.pdf

      5. Strony o LDN:
      http://lowdosenaltrexone.org/
      https://www.ldnscience.org/

      6. Badania kliniczne, publikacje naukowe, udowadniające antynowotworowe działanie LDN, jego bezpieczeństwo i to jak współgra z leczeniem systemowym:

      https://www.mdpi.com/2076-3271/6/4/82/pdf "Naltrekson o niskiej dawce (LDN) - przegląd wykorzystania terapeutycznego"
      https://www.spandidos-publications.com/10.3892/ijo.2016.3567 "Naltrekson w niskich dawkach podwyższa unikalną ekspresję genu nie obserwowaną przy normalnych dawkach: implikacje dla jej stosowania w terapii nowotworowej"
      https://www.spandidos-publications.com/10.3892/ijo.24.6.1443 "Opioidowy czynnik wzrostu (OGF) hamuje niezależny od zakotwiczenia wzrost ludzkich komórek rakowych"
      https://www.spandidos-publications.com/10.3892/ijo.17.5.1053 "Opioidowy czynnik wzrostu reguluje cykl komórkowy w ludzkich nowotworach"
      https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0090825811002708 "Opioidowy czynnik wzrostu (OGF) i naltrekson w niskiej dawce (LDN) hamują progresję ludzkiego raka jajnika u myszy"
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23856908 "Celowanie w opioidowy czynnik wzrostu: oś receptora opioidowego czynnika wzrostu do leczenia raka jajnika u ludzi"
      https://www.spandidos-publications.com/10.3892/ijo.30.4.775 "Nadekspresja receptora opioidowego czynnika wzrostu nasila hamowanie wzrostu w ludzkich komórkach raka trzustki"
      https://www.spandidos-publications.com/ijmm/36/1/28 "Mutacje receptora czynnika wzrostu opioidów w ludzkich nowotworach zmieniają funkcję receptora"
      https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0204830#sec016 "Wpływ naltreksonu jako leku związanego z chemioterapią na karboplatynę na odpowiedź immunologiczną, jakość życia i przeżycie psów z rakiem sutka"
      https://www.degruyter.com/downloadpdf/j/biol.2011.6.issue-1/s11535-010-0097-y/s11535-010-0097-y.pdf "Ekspresja genu receptora opioidowego i lokalizacja w komórkach nowotworowych"
      https://www.ldnscience.org/research/combination-of-metabolic-treatment-of-aggressive-primary-brain-tumour-and-multiple-metastases-of-the-brain "Kombinacja leczenia metabolicznego w agresywnym pierwotnym guzie mózgu z wieloma przerzutami (badanie kliniczne)"

      Tytuły przetłumaczyłem, ale wszystkie publikacje są w języku angielskim. Są to badania wykonane na uniwersytetach: St George's University of London (UK), Pennsylvania State University (USA), Uniwersytecie Medycznym w Łodzi, Federal University of Bahia (Brazylia), University of Zagreb School of Medicine (Zagrzeb), Dartmouth-Hitchcock Medical Center (Liban), Geisel School of Medicine at Dartmouth (Hanover), École Polytechnique (Francja).

      Jest oczywiście więcej badań wykazujących skuteczność tej terapii, m.in na uniwersytecie w Shengyangu w Chinach czy na uniwersytecie Stanford. Tak czy inaczej - jeśli ma nie zaszkodzić to może warto spróbować? :)

      Powodzenia i dużo zdrowia dla taty!

      Jak chcesz więcej info - jak zdobyć receptę, jak powinna wyglądać, jak dawkować, gdzie przygotować lek itp. itd. - pisz, postaram się pomóc.

    •  

      pokaż komentarz

      @szokoloko: przykra sprawa, tez mnie to czeka

    •  

      pokaż komentarz

      @arturmacho przestań głąbie po zawodowce z wiedzą medyczna na poziomie podstawówki wypisywać takie bzdury.

      Ale mnie tacy fachowcy triggeruja. Skup się na tym na czym się znasz, czyli prawdopodobnie na niczym, a nie wypisujesz mądrości na tematy medyczne mając absolutnie zerowe kompetencje w tym kierunku bo przeczytałeś dwa artykuły od czerniaka.

    •  

      pokaż komentarz

      @arturmacho: weź idź na forum antyszczepionkowców.

    •  

      pokaż komentarz

      @arturmacho: powinieneś się cieszyć bo masz zerowe szanse na raka mózgu

    •  

      pokaż komentarz

      @szokoloko: Jejku, jak mi przykro. To co opisałeś brzmi strasznie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Życzę zdrowia twojemu tacie z całego serca.

    •  

      pokaż komentarz

      @szokoloko doskonale Cię rozumiem, bo przechodziłem przez to samo. Leczenie paliatywne to usmierzanie bólu i czekanie na śmierć, która nadchodzi w mękach. Nic tu po morfinie czy tramalu, które po czasie i tak nie pomagają. Przy tak beznadziejnych przypadkach eutanazja powinna być legalna.

      @khad wlewy witaminowe?

      PS jesli mial ktos w rodzinie do czynienia z nowotworem przerzutowym, to zapraszam do dyskusji.

    •  

      pokaż komentarz

      @khad:

      Jak chcesz więcej info - jak zdobyć receptę, jak powinna wyglądać, jak dawkować, gdzie przygotować lek itp. itd. - pisz, postaram się pomóc.

      Mógłbyś uzupełnić te informacje tutaj? Jestem pewien, że jest spora grupa osób tym zainteresowana a część zapewne skorzysta.

    •  

      pokaż komentarz

      @szokoloko a próbował Twój ojciec oddychania metodą Wima Hoffa? Ponoć wzmacnia bardzo organizm, bo lepiej dotlenia niż zwykłe oddychanie samą klatką piersiową.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nacr00xx pokaż nam jak to robisz na sobie najpierw. Nie bądź tchórz. Przecież gadać potrafisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @szokoloko: łącze się w bólu, maja mama zmarła na raka trzustki, kilka miesięcy bólów, a ostatnie godziny były potworne, dobrze, że ojcice był bo nie wiem czy dałabym rady:( nie moge się pogodzić z jej odejsciem, a mija już 3 lata. Zmarła 1,5 miesiąca po diagnozie

    •  

      pokaż komentarz

      @szokoloko to straszne ze będąc w takim cierpieniu jedynie co mozna zrobic to czekac na smierc. Eutanazja powinna byc legalna

    •  

      pokaż komentarz

      @wiera87: wlewy witaminowe są niewskazane. Np. zbyt duże stężenie wit. C obniża przyswajalność chemii, suplementacja witaminami może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego (źródło). Suplementacja wit. D jest wskazana jeśli jej poziom jest niski ze względu na leczenie systemowe.

      @Merkor92: Jasne.

      Kiedy przyjmować: przed snem, najlepiej między 21:00, a 3:00 w nocy ponieważ podczas snu odbywa się produkcja endorfin, a lek usuwa się z organizmu po 3-4h.

      Dawkowanie: Wg. ostatnich badań na Uniwersytecie św. Jerzego w Londynie należy stosować następujący schemat w przypadku nowotworów:

      1. Faza wstępna:
      - 7 dni przyjmować dawki 1.5 mg
      - na kolejne 7 dni zwiększyć dawkę do 3.0 mg
      - przez kolejne 7 dni brać dawki docelowe 4.5 mg
      2. Faza zasadnicza:
      - stosować schemat 3/3 czyli 3 dni na LDN i 3 dni przerwy (w przerwie wskazana suplementacja CBD)

      W celu dobrania dawek w fazie wstępnej można zawartość kapsułek mieszać z wodą.

      Źródło 1: badania pokazujące skuteczność nowego schematu
      Źródło 2: ulotka informacyjna dla pacjentów i lekarzy (aktualizacja 2018)

      Kiedy nie stosować:
      - osoby zażywające narkotyki do momentu, aż będą "czyste"
      - osoby zażywające immunosupresanty (po przeszczepach)
      - kobiety w ciąży i karmiące piersią
      - osoby stosujące opioidowe leki przeciwbólowe
      - osoby z niewydolnością nerek, wątroby i Hashimoto powinny stosować LDN pod kontrolą lekarza

      Skąd wziąć receptę:
      Ja znalazłem we Wrocławiu onkologa, który to wypisuje, natomiast może to być lekarz każdej specjalności. Jako ciekawostkę dodam, że w Norwegii po emisji dokumentu o LDN w publicznej TV ok. 70% lekarzy rodzinnych wypisało przynajmniej jedną receptę na LDN. Trzeba szukać. Na zachodzie jest to łatwiejsze, istnieje baza lekarzy, którzy wypisują.

      Jak powinna wyglądać recepta:
      Naltrexoni 0,0045
      calci lactici q.s.
      Dtd No 20 (może 90)
      Mf. Pulvis
      D.s 1 x 1

      Źródło

      Gdzie zrealizować receptę:
      Trzeba znaleźć aptekę, która ma sprzęt do wykonania proszków, we Wrocławiu np. Lekosfera. Trzeba się zorientować jak długo takie kapsułki można przechowywać gdyż z jednej paczki można wykonać ponad 300 kaps. Jeśli można to lek można wybierać w transzach informując aptekę z wyprzedzeniem o potrzebie wybrania leku.

      Ile to kosztuje:
      Terapia LDN jest zaskakująco tania, to jest koszt ok. 30 zł /m-c

      Dlaczego lekarze nie stosują LDN w schematach leczenia:
      Jest to zastosowanie tzw. off-label leku, który był przebadany i wypuszczony na rynek w dawkach 50-300mg. Przez 20 lat od dopuszczenia leku na rynek firma, która go opracowała jest chroniona patentem. Koszty badań klinicznych koniecznych do dopuszczenia leku idą w miliony USD. Lek został wprowadzony na rynek w latach 80 - to oznacza, że od wielu lat jest tzw. generykiem czyli lekiem, który może każda inna firma wypuścić pod swoją marką. Gdyby dziś jakakolwiek firma farmaceutyczna zdecydowałaby się pokryć koszty badań klinicznych nad LDN, teoretycznie każda inna firma dzień po dopuszczeniu leku może wypuścić go pod swoją marką nie inwestując praktycznie nic. Druga sprawa to koszty leków, którymi się obecnie leczy pacjentów. Jeden wlew przy leczeniu systematycznym idzie w grube tysiące PLN, nawet dziesiątki tysięcy. Żadnej firmie nie opłaca się inwestować w tak tanią alternatywę.

      Skutki uboczne:
      LDN jest terapią nie toksyczną, wszelkie skutki uboczne takie jak problemy ze snem w pierwszej fazie, nudności czy ból głowy są rzadkie, mało nasilone i najczęściej ustępują po kilku dniach. Proszę zapoznać się z wspomnianą ulotką w tej sprawie. LDN jest uznawany za terapię bezpieczną.

      Podsumowując:
      Jeśli obecnie jesteś w trakcie leczenia systemowego albo po, rekomenduję LDN jako terapię uzupełniającą i prewencyjną przeciw nawrotom choroby. Jeśli terapia systemowa nie daje skutków i szukasz alternatywy - taniego i bezpiecznego leczenia, rekomenduję LDN. Badania wykazały, że wspiera on leki stosowane w leczeniu systemowym, podbija ich skuteczność. Jedyne obostrzenie to żeby być na fazie wyłączenia (3 dni) bezpośrednio przed chemią.

      To tyle w kwestii nowotworów, ale LDN ma o wiele więcej zastosowań - proszę rzucić okiem do ulotki.

      P.S. Doczytałem (ale nie mogę znaleźć źródła :/ ), że przed terapią należy unormować poziom wit. D w organizmie żeby terapia była w pełni skuteczna.

      Mam nadzieję, że komuś uda się pomóc :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Merkor92: https://www.ldnresearchtrust.org/LDN_Prescribers

      Powyżej link do wyszukiwarki lekarzy przepisujących lek. Biorę ldn przy chorobie autoimmunologicznej. Efekty ciężko ocenić, jedynie dieta ketogeniczna sprawia, że nie czuję ciągłego bólu mięśni. W Polsce lek ten przepisuje doktor Anna Stobierska z Wrocławia. Zażywanie polega na pobieraniu małych dawek naltrexonu 1,5 - 4,5 mg, w Polsce występuje ten lek w tabletkach po 50 mg pod nazwą Adepend. Muszę tylko dodać, że jak wyżej napisano, nie można go stosować łącznie z morfiną. Nie podejmuję się oceny czy substancja ta działa, w moim przypadku była to próba poszukiwania czegoś co mi pomoże, jakiejś ostatniej deski ratunku (bo choroba jest oficjanie niuleczalna) i ta trafiłem do ww. Pani doktor. Zaznaczam - nie jestem lekarzem, nie posiadam wykształcenia farmaceutycznego, a każdy kto jest powyższym tematem zainteresowany powinien samodzielnie dokonać oceny, poszukać źródeł i specjalistów. Wiadomo, że za każdym rogiem czają się oszuści, którzy chcą zarobić na czyimś cierpieniu. Dla osób bardzo zdeterminowanych (w sytuacji bez wyjścia), by ratować siebie oraz swoich bliskich polecam wyszukiwarkę obejmującą ogłoszenia o ekseperymentach medycznych
      https://clinicaltrials.gov . Sam przechodziłem przez te piekło, gdy umierała moja matka, więc życzę siły Wszytskim, którzy zmagają się ze śmiertelnymi chorobami.

    •  

      pokaż komentarz

      W Polsce lek ten przepisuje doktor Anna Stobierska z Wrocławia

      @delanov: jest też dr n. med. Tomasz Sędziak (Wrocław, Onkomed). To już mamy dwóch specjalistów :)

      Czytałem, że w wielu chorobach trzeba czekać miesiącami na efekty. Np. przy stwardnieniu rozsianym efekty potrafią przyjść po ok. roku natomiast badania pokazały, że w trakcie leczenia tylko 1% chorych miał świeże rzuty.

      Dużo zdrowia Mireczku! :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Strahl: widzisz po chemii organizm jest tak slaby ze umiera.ile nasz osob po 40 co wziely chemie i przezyly

    •  

      pokaż komentarz

      @arturmacho: Wielu. Opisuje zawodowo miedzy innymi badania kontrolne ludzi w ramach follow-upu po leczeniu onkologicznym pod katem ewentualnej wznowy. W rodzinie tez mam dwa przypadki. I tu koncze dyskusje bo szkoda mi czasu, po prostu nie pisz na tematy o ktorych nie masz najmniejszego pojecia, bo ci sie "cos wydaje", albo gdzies uslyszales ale nie do konca wiesz co i o czym, od kogos kto tez nie do konca wiedzial co i o czym mowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barte: Trzymam szczerze kciuki zatem i życzę wszystkiego dobrego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strahl: widzisz znajoma ktora testuje nowy lek 4 zastrzyki koszt 500tys. sa to leki ktore ucza organizm jak chronic sie i leczyc od nowotworu.otoz ta znajoma powiedziala ze nigdy nie wziela by tradycyjnej chemii bo oslabia organizm ktory potem nie ma sil walczyc

    •  

      pokaż komentarz

      @arturmacho: I co mnie to niby obchodzi, ze jakas znajoma cos powiedziala? Co to w ogole za autorytet, jakas znajoma? Daruj i skoncz, nie wolaj mnie wiecej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strahl: prowadzi badania kliniczne i jest biologiem. z takim podejsciem co mnie interesuje ktos tam po co wogole dyskutujesz

    •  

      pokaż komentarz

      @arturmacho: Ale ja z toba nie dyskutuje, dyskusja zaklada, ze rozmawia dwojka ludzi z ktorych obie strony maja cos madrego do powiedzenia. Tu nie ma dyskusji, tu jest co najwyzej reprymenda, bo w wielu miejscach widze jak sie wypowiadasz na tematy medyczne wygadujac delikatnie mowiac szkodliwe bzdury.

    •  

      pokaż komentarz

      @szokoloko nie zrozum mnie źle.. Nie myślałes nad np. Grzaniem łyżki dla ojca? Może kupno w jakiś sposób heroiny czy tym podobnych opioidów pomoże w jakimś stopniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strahl: to ze nie szczepie i nie uwazam ze chemia czesto szkodzi to nie znaczy ze jestem takim jak piszesz.ludzie teraz na bol brzucha wola wziasc nospe lub paracetamol ja wole wypic miete i przechodzi szybciej.zobacz na reklamy w tv polacy to lekomani.mieszkam w uk tutaj nikt nie kupuje miliona lekow i nie choruja.dzieci sa czesto w grudniu bez skarpetek i zahartowane

    •  

      pokaż komentarz

      @szokoloko wlasnie w takich przypadkach powinna byc dozwolona eutanazja. Twoj ojciec niepotrzebnie sie meczy. Macie czas zeby sie z nim pozegnac i to powinien byc wasz i jego wybor czy dalej sie musi tak meczyc a nie durnego prawa.

      Kondolencje :/

    •  

      pokaż komentarz

      @Sdfghjkl:

      Zwłaszcza że nie ma leku na raka
      Goń się, we wtorek zaczynam chemoterapię, przecież nie dlatego, że nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ana77 Nie czuła nic przedtem? Nie skarżyła się na nic? Stosowała jakieś używki bądź była obciążona genetycznie?

      Bardzo Ci współczuję straty mamy, ciężko mi to sobie nawet wyobrazić...

    •  

      pokaż komentarz

      @DJ_turboKoza:

      a próbował Twój ojciec oddychania metodą Wima Hoffa? Ponoć wzmacnia bardzo organizm, bo lepiej dotlenia niż zwykłe oddychanie samą klatką piersiową.
      Czy to można stosować z chemoterapią?
      Niektóre rodzaje chemii mogą rozebrać płuca, nie wiem czy takie coś nie zwiększy ryzyka...

    •  

      pokaż komentarz

      @szpongiel: Chemią nie zawsze wyleczą czyli nie jest to lek uniwersalny, nie działa na zasadzie jak obecnie działają antybiotyki.
      Coż, zdrówka życzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @szpongiel: @Sdfghjkl:

      Panowie, chemia to tylko jeden z komponentów leczenia, jej zadaniem jest atakowanie komórek szybko dzielących się takich jak komórki nowotworowe m.in. ale atakuje też wiele innych w organizmie, stąd wypadanie włosów (włosy są w ciągłym wzroście), paznokcie przestają rosnąć, śluzówki przestają się złuszczać itp. Dlatego się to nazywa leczeniem systemowym - zdrowe komórki się zregenerują, a nowotworowe nie mają tej zdolności. To serio działa jeśli jest dobrany dobry schemat i tu trzeba się kontrolować i sprawdzać postępy leczenia, nie zdawać się tylko na lekarza. Poza tym jest cały wachlarz terapii celowanych, jest radioterapia (tutaj w zależności od typu i umiejscowienia nowotworu proponuję zapoznać się z tematem radioterapii protonowej http://www.terapiaprotonowa.pl) oraz to, co przynosi najlepszy efekt w wielu typach nowotworów - zabieg chirurgiczny (tutaj warto się skupić na tym jakie badania wykonać żeby chirurg z najlepszą precyzją i odpowiednim marginesem był w stanie usunąć chorą tkankę). Ogólnie nie ma rzeczy niemożliwych, ale warto samemu o siebie zadbać, schematy są zaprojektowane dla leczenia ogółu, a ogół to zbiór indywidualności jakby nie było.

      Tu mogę polecić m.in. stronę ESMO żeby sprawdzić czy jest się leczonym wg. europejskich standardów, są też fundacje takie jak Aliivia, które pomagają pacjentom dotrzeć do najlepszej możliwej opieki.

      Od siebie mogę dodać jedynie, że nowotwór nie musi być wyrokiem (i często nie jest) i zadbajcie o siebie, o swój stan psychiczny (onkopsycholog), o dietę, o konsultacje z najlepszymi specjalistami. Szukajcie też leków, które stosuje się nie tylko u nas ale też poza granicami. Jest masa leków koszmarnie drogich, których odpowiedniki można np. sprowadzać z Indii za ułamek ceny, gdzie prawo patentowe nie obejmuje substancji czynnej tylko proces wytworzenia, więc serio jest o co walczyć.

      Głowa do góry, nie pozostawiajcie sprawy samej sobie, a będzie dobrze :)

      Goń się, we wtorek zaczynam chemoterapię, przecież nie dlatego, że nie ma.
      Na koniec jeszcze napiszę, że nie ma się czego obawiać, żona jest po kilku chemiach, są objawy zmęczenia przez pierwsze kilka dni, organizm się regeneruje, ale potem funkcjonuje normalnie. Żadnych wymiotów i innych skutków ubocznych, teraz są serio leki, które to ogarniają. Nie radzę czytać tego, co ludzie piszą w Internecie. Coś co napisał ktoś 5 lat temu może być już (i często jest) nieaktualne, są nowe generacje leków, co chwilę pojawia się coś nowego. Także dużo zdrowia i do przodu! :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Pstek: moja mama miała bóle, ale nie chciała iść do lekarza, nawet jak miała biegunke przez 2 miechy. Pija i paliła... dużo

    •  

      pokaż komentarz

      @khad: bardzo dziękuje za te informacje, na pewno mogą się przydać, problem w tym ze mój ojciec spóźnił się z leczeniem i czekał do ostatniej chwili, aż choroba nie pozwoli funkcjonować :/

  •  

    pokaż komentarz

    Szanuję każda osobę, która w takiej sytuacji umiera naturalnie, bo ja mam wrażenie, że gdybym już wiedziałx, że nie ma dla mnie ratunku, ale miałbym jeszcze siłę żeby się zabić, to bym to zrobił. Chociaż tak naprawdę nie wiem do końca.

  •  

    pokaż komentarz

    czekaj czekaj. sikasz krwią, dowiadujesz sie, ze masz raka i 8 miesiecy czekasz na operacje i podjecie leczenia chemioterapią? albo ktos tu pokpił temat albo artykuł napisany nierzetelnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja pierdzielę 28 lat ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Kurna blokujesz te tagi jeden po drugim, ale i tak wymyślają nowe. Czy administracja zdaje sobie sprawę jak destrukcyjny jest niekończący się napływ informacji o młodych ludziach umierających na raki, chorujących na stwardnienie i jakieś inne dziwactwa? Ja osobiście bombardowany takimi informacjami nabawiłem się stanów lękowych na tle zdrowotnym, swego czasu nie wychodziłem przez to od lekarzy badając się na ewentualność raków, chorób neurologicznych, guzów mózgu i tak dalej. Skończyłem u psychiatry i na terapii, ps to prawda. Jak przyjdzie na mnie pora to przyjdzie, nie chcę i nie muszę wiedzieć o kruchości ludzkiego istnienia. Jakość życia w ciągłej niepewności o swój stan zdrowia, podsycanej tragicznymi historiami z wykopu, to horror, nie polecam.

    •  

      pokaż komentarz

      @stndix o stary mam to samo... Nawet zmieniłem przez to wszystko podejście do życia i zacząłem żyć chwilą. Wszędzie jesteśmy bombardowani informacjami o śmiertelnych chorobach młodych ludzi. To jest straszne.
      Omijam te informacje jak się da, ale nie zawsze wychodzi...

    •  

      pokaż komentarz

      @kowallo: Ta, i jeszcze ta ilość szarlatanów i oszustów, którzy na tym wszystkim żerują i chcą na Tobie zarobić. Te świry od boreliozy, kandydozy, diet antygrzybicznych i olejków z THC... internet jest pełen pułapek na takich jak my. Ostatecznie doszedłem do wniosku, że trzeba ufać lekarzom i służbie zdrowia, bo inaczej pozostaje nam altmed, ziębizm i internetowy szamanizm. Od czasu "apogeum" moich przygód psychicznych walczę jak mogę z bzdurami i nakręcaniem atmosfery strachu o własne życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @stndix: Ale przecież cały wykop to właśnie rakowe informacje. No bo chyba zdrowszy nie będziesz od tych negatywnych informacji ze ktoś kogoś zgwałcił, zabił czy okradł albo jaka tam się tragedia w świecie dzieje.
      Skoro przebadałeś się to zawsze coś, niektóre nowotwory wczesnym stadium są do ogarnięcia. Dziwne ,że cała reszta negatywnych informacji nie działa na Ciebie w taki sposób i nie boisz sie z domu wyjść.

    •  

      pokaż komentarz

      @stndix: Nie wchodź do samochodu! Wiesz ile wypadków jest codziennie? A przez pasy też nie przechodź. Siedz w piwnicy w domu tak jak zwykle ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale w sumie to i tak umrzesz na tego raka( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler to że komuś się coś przytrafia nie znaczy, że Tobie też. Nie mówiąc o tym, że kiedyś też rak był tylko że większość odpadów genetycznych umierała za młodu w wieku 2-3 lat. Bo w końcu nowotwory to nic innego, jak błąd w zapisie danych zakodowanych w DNA.

    •  

      pokaż komentarz

      @stndix: nie myślałeś o samobójstwie?
      Ja 6 tygodni temu dotknąłem w publicznym kiblu penisem do muszli klozetowej i od tego czasu myślę o samobójstwie.
      Zrobiłem test na hiv 3 dni temu i był negatywny ale został zrobiony za wcześnie.