•  

    pokaż komentarz

    Panie Michale, Kto był odpowiedzialny za Pana żenujący spot wyborczy do parlamentu europejskiego z hasłem Nie mów Boniemu nie bo nie? Czy wyciągnął Pan wnioski i tym razem postara się Pan o lepszy spot?

    •  

      pokaż komentarz

      @Baziok:

      Wnioski wyciągnąłem. Była wtedy wielka dyskusja o tym spocie, obejrzało go dużo ludzi. Na 250% unikniemy jednak tego typu spotu w najbliższej kampanii.

      Jednocześnie proszę, bo żyjemy w sieci, nie rozsiewajcie go i nie sprawiajcie wrażenia, że to jest aktualny spot. To skądinąd dobry przykład na to, że w internecie nic nie ginie.

  •  

    pokaż komentarz

    @Michal_Boni: Jak wygląda dzień pracy jako polityk?

    •  

      pokaż komentarz

      @Linuksiarz1: W PE często zaczynamy o 8:00 śniadaniami roboczymi, żeby przedyskutować jakieś rzeczy. Od 9:00 do 12:00 są komisje, często chodzi się z jednej komisji na drugą jeśli nakładają się posiedzenia. W środku dnia mamy naradę zespołu przy kawie, herbacie, bułce, albo ciastku. Później są komisje (a na komisjach prezentacje raportów, dyskusje) albo spotkania z innymi posłami, z którymi wspólnie pracujemy nad legislacją i ucieramy stanowiska (posłowie są z różnych grup politycznych). Musi być też miejsce w kalendarzu na spotkania z tymi, którzy mają uwagi do różnych projektów, od użytkowników przez przedstawicieli komisji europejskich, ekspertów, stronę biznesową. Wszystko to jest organizowane w otwarty sposób w biurze w obecności asystentów. Popołudniami są wysłuchania publiczne na różne tematy organizowane w Parlamencie (np o smogu, praworządności, 5G). Wieczorem indywidualne spotkania z posłami, raz na tydzień spotkania naszej delegacji (PO). No i 20:00-21:00 nareszcie do domu.

      To taki przeciętny dzień, bo kiedy jest sesja plenarna w Strasburgu wygląda to jeszcze inaczej - jest o wiele więcej dyskusji, ale też i głosowań.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy zatrudnia Pan specjalistę ds. wizerunku?

  •  

    pokaż komentarz

    Czy Europarlamentarzyści odczuli, bądź uskarżali że będąc przeciwnymi #acta2.0 są w związku z tym pomijani w mediach, w przeciwieństwie do Parlamentarzystów będących przychylnymi Dyrektywie?

    •  

      pokaż komentarz

      @ethanhunt:

      Nie miałem takiego wrażenia, aczkolwiek prezentowanie w różnych mediach (bardziej tradycyjnych) swojego poglądu na temat Art. 13 nie było też łatwe. Miałem wrażenie, że po głosowaniach wrześniowych, mimo że PO zagłosowała za otwarciem negocjacji w sprawie dyrektywy, to media przez pierwsze 30 godzin też specjalnie tego (dobrego dla nich) rozwiązania nie promowały.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak można wypracowywać "kompromis" jeśli chodzi o wolność słowa? Albo mamy wolność słowa, albo nie. Z innej beczki jak według Pana można ustalić definicje mowy nienawiści i tak teraz popularnego"hejtu? Obecnie każda krytyka podpada pod jedno, lub drugie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ama-gi:

      Wolność słowa nie podlega dyskusji. Tu nie chodzi o kompromisy tylko o gwarancję wolności słowa. Mowa nienawiści skierowana przeciw konkretnej osobie z językiem poniżania, z przedstawianiem zagrożenia fizycznego dla danej osoby nie jest wolnością opinii tylko jest złamaniem prawa i reguł społecznych. Nie chodzi już wtedy o wolność słowa, tylko to, że moje słowa (atakującego) atakują czyjąś wolność. Jesteśmy ludźmi, a nie zwierzętami. Zgadzam się, że słowa krytyczne, inne opinie, nawet bardzo wyraziste i emocjonalne nie są mową nienawiście. Mową nienawiści jest kłamanie na temat czyjejś osoby albo sprawy i tworzenie złej emocji wokół tej sprawy lub kogoś. Sianie nieprawdy. Dzisiejsza mowa nienawiści często opiera się na fake newsach, na dezinformacji. Wywołujemy negatywną emocję mówiąc nieprawdę. To jest coś z czym trzeba walczyć, a nie z różnorodnością opinii.