•  

    pokaż komentarz

    Może jakiś elekty wyjaśni o co chodzi ?
    Jeżeli zamontowany jest licznik dwukierunkowy, to jak można nie wykorzystywać energii z paneli ?

    •  

      pokaż komentarz

      @luki211dwa: To tylko hipoteza, ale: zamiast paneli + pompa ciepła jak 99% firm zamontowali panele + grzałkę wody, bo taniej. Grzałka potrzebuje dużej ilości energii do ogrzania wody - generuje duże zużycie prądu. Instalacje były montowane wg. bieżącego zużycia przed montażem grzałki. Same grzałki "działają niepoprawnie" czyli zapewne ciągną prąd z sieci i nie grzeją wody - dom zamiast mieć 150 zł, nagle płaci 400 zł miesięcznie, nie ma ani wody, ani oszczędności.

      Do tego jak widziałem jadąc przez Tylmanową, to dużo tych instalacji jest po prostu na najtańszych niebieskich chińczykach i np. dodatkowo zacienionych... Taka typowa polska dotacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie:

      Przetarg w Ochotnicy Dolnej wygrało FlexiPower Group z Woli Zaradzyńskiej pod Łodzią, oferując wykonanie usługi za ponad 5,2 mln złotych
      Wychodzi jakieś 7,5 tysiąca złotych na instalację... Za dużej mocy i/lub jakości to one na pewno nie mają.

    •  

      pokaż komentarz

      @luki211dwa: @postacie: pozwolę skopiować sobie mój komentarz z mirko odnośnie ww. znaleziska

      Okazuje się bowiem, że pobierają one energię elektryczną z sieci, nie korzystają natomiast z tej produkowanej przez panele fotowoltaiczne.

      Przecież to niemożliwe bo to pogwałcenie praw fizyki, chyba że ktoś był tak zdolny, że wymyślił instalację Schrodingera która energię oddaje do sieci i jednocześnie ją pobiera. W rzeczywistości możliwości są dwie:
      - wadliwy jest stycznik w inwerterze, który załącza grzałkę nie wtedy kiedy trzeba
      - grzałka podłączona jest bezpośrednio do sieci, nie jest w ogóle sterowana przez instalację PV, a jedynie przez termostat, więc grzeje nawet w nocy. Jeżeli dodać do tego jednofazową instalację PV, podłączenie grzałki do fazy innej niż inwerter i brak bilansowania między fazowego i voila! Rachunek za prąd wielkości wypłaty.

      Jeżeli granie wody przez PV ma mieć jakiś sens MUSI być sprężone z falownikiem i być przez niego sterowany i NIE MOŻE być jedynym źródłem energii dostarczanej do bufora. Jeżeli te warunki są spełnione energię elektryczną wykorzystujemy tylko w okresach wysokiej produkcji, czyli głównie w południe i kiedy jesteśmy w pracy nie oddajemy energii do sieci tylko grzejemy nią wodę.

    •  

      pokaż komentarz

      @luki211dwa: Obstawiam taką sytuację: panele zamontowano w okresie jesienno-zimowym. Nie naprodukowały one wystarczająco dużo energii i duża jej część pochodziła z sieci. Obecnie w okresie wiosenno-letnim prądu będzie naprodukowane z zapasem, który pozwoli na pokrycie zużycia "zimowego".
      Ale to tylko teoria ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @CichyBob: różnica między najgorszym a najlepszym rozwiązaniem to 20%. w najgorszym wypadku oddajemy do sieci 100 a potem odbieramy 80. jeżeli mamy komplikować jakoś instalacje (np ja mam podgrzewacz wody ze zbiornikiem na termostat), doprowadzać osobne kable do łazienki, ingerować w instalacje CWU, to może się okazać, że taniej dołożyć 15% więcej paneli na dach.

      jak mam przerabiać instalację w domu, żeby urządzenia o największym zużyciu były na jednej fazie (typowe domowe instalacje w okolicy 3kwp są na falownikach jednofazowych), na dodatek zmieniać tryb życia, używać jakiś programatorów czasowych żeby moje pranie i zmywanie odbywało się w monecie największej produkcji to podziękuje i zadowolę się moimi 80%.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr__slim: nie do końca zrozumiałeś to co napisałem, więc szerzej opiszę temat. Taka sytuacja zachodzi tylko i wyłącznie w przypadku grzałek do CWU, tu nie ma żadnych programatorów, nie rozpatrujesz kiedy masz prać, a kiedy zmywać. Dogrzewanie CWU z PV wygląda tak, że przy projektowaniu instalacji (o ile mamy wystarczającą połać dachu) celowo ją się przewymiarowuje w stosunku do dotychczasowego zużycia energii. Załączenie grzałki następuje po osiągnięciu określonej mocy instalacji PV, nie potrzebny jest żaden programator. Dobre inwertery wyposażone są w obwód sterowany stycznikiem i to on reguluje pracę grzałki. Zrobiłem kilka inwestycji tego typu i to się sprawdza. I tu dochodzimy do sedna sprawy. NIE DA SIĘ zrealizować 700 instalacji opierając się o jeden, wyżej wymieniony przeze mnie schemat, chociażby ze względu na to o czym wspominasz o doprowadzaniu kabli do łazienki. Tego typu inwestycje trzeba wcześniej zaplanować (chociażby możliwość zawieszenia inwertera w pobliżu kotłowni), a głównym problemem jest to, że taka grzałka może tylko wspomagać dogrzewanie CWU. Tutaj najwidoczniej mamy do czynienia z odgórnym założeniem - każda instalacja = PV+grzałka i dlatego to tak wygląda. A jeżeli grzałka faktycznie nie ma sterowania z inwertera, to różnica nie wyniesie jak wspomniałeś 20%, tylko wiele wiele więcej. Wyobraź sobie, że nagle co dzień twoje CWU jest ogrzewane prądem... Swoją drogą zastanawiam się jak zostały ujęte zapisy w przetargu na zrealizowanie tego programu...

    •  

      pokaż komentarz

      Może jakiś elekty wyjaśni o co chodzi ?
      Jeżeli zamontowany jest licznik dwukierunkowy, to jak można nie wykorzystywać energii z paneli ?


      @luki211dwa: Rzecz w tym, że nie ma. To nie jest rozwiązanie tzw. "prosumenckie" czyli z oddawaniem energii do sieci celem zmniejszenia rachunku. To jakieś gówno, gdzie prąd z paneli grzeje wode w bojlerze ;)
      I do tego pewnie jak akurat nie ma prądu z paneli to zasilanie grzały idzie z sieci... no rewelacja techniczna.
      Z artykułu:

      Przypominamy, że instalacje fotowoltaiczne zamontowane w Ochotnicy Dolnej nie przypominają ‘tradycyjnej’ fotowoltaiki, która z energii słonecznej produkuje energię elektryczną. Składają się z paneli fotowoltaicznych oraz grzałki, przez co służą przede wszystkim do podgrzewania ciepłej wody użytkowej.

    •  

      pokaż komentarz

      ciągną prąd z sieci i nie grzeją wody

      @postacie: To jest fizycznie niemożliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: Być może tam nie ma w ogóle inwertera a panele są połączone bezpośrednio z grzałką?
      Edit: Tam jest wzmianka o oddawaniu do sieci, więc jednak musi być inwerter i instalacja jest wpięta w sieć.

    •  

      pokaż komentarz

      tylko był tak inteligentny jak nasze urzędniki

      @juesend_ej: troche nie w temacie
      ale dzisaj w radiu slyszalem jak w ktoryms miescie w Polsce urzednicy zlecili wyczyszczenie elewacji kamienicy

      pokaż spoiler ktora idzie do rozbiorki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Być może tam nie ma w ogóle inwertera a panele są połączone bezpośrednio z grzałką?
      Edit: Tam jest wzmianka o oddawaniu do sieci, więc jednak musi być inwerter i instalacja jest wpięta w sieć.


      @radmen2: No wlasnie nie ma oddawania energii do sieci tam, tylko jest bezposrednio grzała z PV. Pewnie do tego jest oprzekaźnik, że jak nie ma prądu z PV to grzala idzie z sieci..
      Tam w artykule jest mowa, ze oddawanie do sieci to jest opcja, w przyszłości.

    •  

      pokaż komentarz

      ciągną prąd z sieci i nie grzeją wody

      To jest fizycznie niemożliwe.

      @ultra: Co to jest - nie świeci i nie mieści się w dupie?

      pokaż spoiler Radziecki przyrząd do świecenia w dupie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @luki211dwa: tak naprawdę "ch## wie" moze po prostu się nie przełącza źródło z sieci na panele i dlatego płacą. A może w dodatku nie oddają do sieci tyle ile powinny bo ekspozycja daremna... ale nawet ze zdjecia weźmy 10 paneli po 200W chociaż wydają się być małe to niech bedzie 1kW/h... szału nie ma. W lato lepiej wyjdzie 200L beczke stalowa zmontowac na dachu...

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli granie wody przez PV ma mieć jakiś sens MUSI być sprężone z falownikiem

      @CichyBob: Możesz mnie oświecić po jaką cholerę falownik do grzałki?

    •  

      pokaż komentarz

      @nojasneurwa: żeby była zasilana tylko i wyłącznie produkcją z PV, nie z sieci

    •  

      pokaż komentarz

      żeby była zasilana tylko i wyłącznie produkcją z PV, nie z sieci

      @CichyBob: czyli chyba nie wiesz czym jest falownik....

    •  

      pokaż komentarz

      @nojasneurwa: użyłem błędnie w zastępstwie do inwertera

    •  

      pokaż komentarz

      @bartholomew-g-roberts: zdjęcie jest pewnie zdjęciem poglądowym z neta. Ale nawet jakby nie, to jesli tam jest 10 paneli, to instalacja ma ponad 2 kWp.

    •  

      pokaż komentarz

      @kupidyn_ciemnooki: na tabliczce znamionowej na pewno... ale w rzeczywistosci?

    •  

      pokaż komentarz

      @CichyBob:
      @nojasneurwa:
      Zapewne chodzi o konwerter z DC na AC, a przemiennik częstotliwości (inwerter, falownik, a kiedys gwiazda-trójkąt) - to raczej bym sie wstrzymał od takiego nazewnictwa w tej dziedzinie, a pozostałym na konwerterze. Falownik to moze byc w turbinie wiatrowej albo w pociagu (odzyskiwanie energii)...

    •  

      pokaż komentarz

      @bartholomew-g-roberts: Tak na marginesie to grzałka nie potrzebuje AC

    •  

      pokaż komentarz

      @bartholomew-g-roberts: masz rację, skrót myślowy z mojej strony nic więcej

    •  

      pokaż komentarz

      @CichyBob niby dobrze prawisz ale grzałka przez falownik? Falowniki generują straty przez swoją sprawność, a grzałki od dawna są na 12v czy 24v.

      Tu ewidentnie firma nie przemyślała sterowania, być może opiera się na temperaturze wody w buforze i dogrzewa prądem z elektrowni. Znając życie bufor nie jest ocieplony i traci przez noc dużo ciepła.... Ale to trzeba poznać szczegóły.

    •  

      pokaż komentarz

      @szczompaj: normalna by miała 1,5 kW. Dla domu jednorodzinnego około 40-50k za 10 kW

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: jeżeli tam faktycznie jest tak, że nie ma inwertera i grzałka zasilana jest poprzez jakiś przekaźnik raz z sieci raz z PV to gratuluję im rozwiązania...
      Edit: w artykule jest mowa o oddawaniu energii do sieci więc raczej tak nie jest

    •  

      pokaż komentarz

      @Natsu9: grzałka na 12v. np taka typowa 2500W potrzebuje ponad 200A. Przypomnij może, jakie przekroje przewodów i straty na przesyle przy takich prądach?

    •  

      pokaż komentarz

      @predicat dla 2kw i 24v grzałki 25mm2 pojedyncza żyła zależy jak policzyć ale spadek napięcia na takim kablu nie więcej niż 2v

      Taki kabel nie więcej jak 9zl za metr :)

    •  

      pokaż komentarz

      prostu na najtańszych niebieskich chińczykach

      @postacie: Panel panelowi nierówny, czasem chińczyk za 1/3 ceny sprawdza się lepiej niż markowy
      https://www.youtube.com/watch?v=3-sc4rlV93g

  •  

    pokaż komentarz

    Czyli jak zwykle jak cos jest dotowane to jest c#%?#we

  •  

    pokaż komentarz

    Problem polega na braku możliwości gromadzenia energii. Grzałka bojlera pobiera energię elektryczną w momencie spadku temperatury wody poniżej ustawionej temperatury na termostacie. Zużycie ciepłej wody jest największe wieczorem i rano gdzie nie ma jeszcze dużo słońca lub jest go brak. Przeciętna grzałka to 2kW. Nie wiem jakiej mocy ogniwa tam poszły ale wątpię by wyciągnęły 2kW. Stąd pobór energii z sieci. Błąd moim zdaniem polega na zastosowaniu grzałki o zbyt dużej mocy i zbyt małej pojemności bojlera. Dodatkowo nie wiadomo jak samo sterowanie jest zrobione ale znając życie poszli po łatwiźnie. Energia z ogniw w pierwszej kolejności powinna być kierowana na grzałkę a nie do sieci. Takie o moje zdanie. Ekspertem nie jestem ale się tym interesowałem.

    •  

      pokaż komentarz

      Energia z ogniw w pierwszej kolejności powinna być kierowana na grzałkę a nie do sieci.

      @olejwoda: energia elektryczna jest kierowana tam, gdzie jest na nią zapotrzebowanie. Jeżeli grzałka pracuje, to pobiera energię z instalacji fotowoltaicznej

    •  

      pokaż komentarz

      @lptab: Tyle ,że gdy jest energia z ogniw nie ma zapotrzebowania przez grzałkę

    •  

      pokaż komentarz

      @olejwoda: @lptab: zależy jak jest instalacja zrobiona. Aktualnie u mnie jest to montowane. Jeśli PV jest podłączone przez inwerter do sieci, to obstawiam, że nie ma licznika dwukierunkowego i stąd takie rachunki.
      Nie da się przekierować do danego odbiornika energii. Chyba, że wykonamy instalację dla tego odbiornika.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzemach: Da się. Jest taki sterownik, który zasila grzałkę a gdy ona nie pobiera energi to przekierowuje do sieci. I tak uważam ,że to o kant tyłka. Do grzania wody najlepszy solar by był w tym wypadku bo to marnowanie energii elektrycznej.

    •  

      pokaż komentarz

      @olejwoda: jest tyle sterowników, że faktycznie może być jakiś z dodatkowym stycznikiem który uruchamia daną linię. Aż tak się nie zagłębiałem. Mi dzisiaj robili odbiór i czekam teraz na zakład na zmianę licznika :D

      Co do drugiej części - zgadzam się. Nawet nie jestem pewny czy pompa ciepła była by w jakikolwiek sposób dużo lepsza. Do grzania wody same kolektory są o wiele prostsze i lepsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzemach: Dokładnie. Kolektory radzą sobie świetnie. Oby był tylko duży zapas wody 300-400 Litrów i starczy. Daj znać jakie koszty i jakie profity z tej instalacji bo ja się interesowałem z 5 lat temu i nie jestem już na bieżąco.

    •  

      pokaż komentarz

      @olejwoda:
      Kolektory zakładałem na 2 tury. Potrzebowałem czegoś co mi zagrzeje wodę, bo miałem "kopciucha" i zwyczajnie leniwość nie pozwalała mi codziennie go rozpalać, wykorzystałem sterownik zegarowy i grzanie rano i wieczorem zwykłą grzałką, ale to było beznadziejne - drogo, wolno i ogólnie bezsensownie.

      1. 1 kolektor + sterownik + parę rurek + pompa (znaleziona stara CO) = 1200-1300zł (bojler był stary - 80-100l, dołączyliśmy się do instalacji grzejącej + parę zaworów). To jednak było ciut za mało. Minusem była konieczność spuszczania wody na okres zimowy, konieczność przełączania zaworów gdy chciałem zagrzać piecem itp.
      2. po roku czy dwóch walnął mi kopciuch kupiłem nowy, ale też nowy bojler + parę innych rzeczy i uznałem, że to idealny moment aby dołożyć jeszcze jeden panel. Tutaj koszt to panel + glikol + (nie wiem czy wliczać, bo i tak by był zmieniany, ale nowy to nowy - a chciałem z dwoma układami, to też dodatkowy koszt) bojler (200l) + nowe uchwyty (wyżej, trochę inaczej) - ok 3500 (2k to wymiennik).
      Robocizna, sami. Sterownik? Najzwyklejszy od CO ustawiony => gdy temperatura na czujniku +55 włącz pompę, gdy 45 wyłącz :)
      Po dołożeniu drugiego działa wyśmienicie. Całe lato mam rewelacyjnie gorącą wodę. Przez 2 lata nie miałem sytuacji aby się zagotowała (co dziwne). Nie mam zapasu, mam wymiennik 200l, ale nadwyżka idzie sobie grawitacyjnie do grzejników i tam jest oddawana. Nawet jak wieczorem na zbiorniku mam temperaturę ~70+. To drugiego dnia, nigdy nie było powyżej 60.
      Piec jest wyłączony od ok kwietnia do września. Przepalam 2-3 razy w roku, jak nie ma 2-3 dni słońca (deszczowo) to się nic nie zdziała, a po tych kilku dniach woda już nawet letnia nie jest.

      Sumarycznie więc koszt to ok 5-6k bez dofinansowania jeśli nie ma odpowiedniego zbiornika. Tak więc, ludzie z artykułu zapłacili taką samą kwotę za instalację totalnie z dupy, która działa nie wiadomo jak i jest mega skomplikowana.
      W pierwszej wersji miałem zdecydowanie dalej bojler. Dlatego też słabiej grzało, W drugiej jest bliżej. Ogólnie bym powiedział: 1 kolektor na 100l wody (z mojego doświadczenia).

      @grajkoo:
      PV:
      Tutaj to zależy mocno od kosztów. Mnie instalacja sumarycznie kosztuje lekko poniżej 6000zł (z dofinansowaniami itd), instalacja 4kW. W zeszłym tygodniu założone, kilka razy odpalałem w różnych warunkach (odbiór, ciekawość). W dniu dzisiejszym było pochmurnie, zero słońca => chwilowa moc generowana ~250-300W. Co w moim przekonaniu jest przyzwoitym wynikiem w taką pogodę.
      Kilka dni temu było takie piękne słoneczko, godzina 11 - odpalamy testowo, aby sobie zobaczyć jak to będzie w danym momencie - 3,5kW chwilowego, w ciągu paru minut działania. To jest uzysk który zapewni sporą nadwyżkę dla mnie. Moje zapotrzebowanie to ok 3kWh (a więc instalacja 3kW) :D
      Tylko uznałem, że mam rosnące dzieci, dojdą dla nich komputery, dojdzie parę innych rzeczy i na 100% będzie wzrost zużycia. Wolę w tym momencie dołożyć 300-500zł i mieć ten 1kW zapasu :)
      3-4 lata temu znajomy do mnie: "Mam PV jedną sztukę moc ok 170W, chcesz?" Chciałem. Kupiłem inwerter u chińczyków (600zł), założyłem licznik energii taki do gniazdka. Przy tej mocy mam wywalone czy on będzie mi obniżał zużycie czy podnosił. Ważniejszy był dla mnie wykres oraz dane które zebrałem. Z tym, że w mojej obecnej konstrukcji maksymalnie widziałem ok 120W. Więc sprawność tego układu to ~70%. Obecnie są na poziomie ~90%. Więc dane są lekko przekłamane, na minus! Wg wyliczeń które poczyniłem, wychodzi, że ta instalacja co teraz założyliśmy zwróci się w okolicy 3 lat. To oczywiście przy założeniu że rachunki się wyzerują, oczywiście dojdą opłaty przesyłowe, stałe itp. Dodajmy rok, więc zwróci się w 4 lata. Dla mnie bajka. Bo instalacja stanie się moją własnością za 5 lat :D

      Tutaj jest jeszcze jeden myk. Nadmiar produkcji oddajemy do sieci energetycznej. Później odbieramy 80% z tego. Więc jeśli przez dzień mamy nadprodukcję, to nocą możemy zużyć za darmo ok 0.8kWh z tego co wyprodukowaliśmy. Tutaj są też jakieś cykle, półroczny i roczny - ale nie ogarniam ich.
      W sumie to są cały czas założenia i "powinno to tak wyglądać", ale z danych które posiadam - będzie nieźle.

      Dane wyglądają tak:
      W styczniu, uzysk to ok 20% uzysku szczytowego (~czerwiec).

    •  

      pokaż komentarz

      @grzemach: Wielkie dzięki. Jesteś wielki!!! Namówiłeś. Zacznę od solarów.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzemach: dzięki za wyczerpujące info. Duży plus.

    •  

      pokaż komentarz

      @olejwoda: jak coś odezwij się na PW, to Ci wyślę co kupowałem.
      i problemem jest montaż tego faktycznie, ja wykorzystałem samoróbki uchwytów, ale pewnie można kupić normalne (może być lepsze).

  •  

    pokaż komentarz

    Brakło czasu na edycję, wklejam cały wstępnie poprawiony tekst.
    Jeśli instalacja była dobrana do domu przed planowanym grzaniem CWU, to jest winowajca.
    Można to naprawić.
    Wystarczy przejść na taryfę g12. Wtedy bojler ustawiamy na tanią nie patrząc na koszty, a reszta leci z pv., gdyż jest tej energii więcej.
    Sam tak planuję, ale instalacja na 3 fazy, jeśli wypali.
    Po 2. Skąd bilansowanie? Instalacja założona jesienią. Skąd mają mieć zapasowe kWh?
    10x większe?
    W normalnym domku to około 200-300zł za 2 miesiące.
    Oni chyba zaczęli grzać dom prądem. Ale to nie tłumaczy tak wysokiego zużycia prądu.
    Zakładając że 200zł na 2 miesiące, opłat stałych z tych 200zł to około 40zł. Samego prądu będzie za 160zł.
    W moim rejonie g11 to koszt około 54gr z przesyłem.
    Zakładając że zużycie było na poziomie 296kWh na 2 miesiące.
    Teraz z artykułu.
    10x większe, to minimum 2000zł.
    Koszty stałe pewnie urosną do 65zł.
    Zostaje 1935zł, co przekłada się na 3583kWh.
    Różnica, to 3287 kWh
    Przeliczając to na grzanie wody, daje to ponad 1100 litrów wody, która została podgrzana o 40*C.
    Codziennie.

    Ktoś tu mija się z prawdą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Igor_x: przelicz aby zrobić sobie kolektory słoneczne na ciepłą wodę - może wyjść taniej niż dodatkowe ogniwa PV. Coś do przemyślenia i przeliczenia.

      Instalacja założona jesienią.
      Wiesz, że nawet nie zauważyłem tego w artykule i masz rację. Jeśli instalacja była założona jesienią/zimą, to kiedy mają wygenerować zapas? Czemu się dziwią, że mają do zapłacenia. Skoro ilość wygenerowanej energii to ok 20% tego co by było latem.
      .

      Przeliczając to na grzanie wody, daje to ponad 1100 litrów wody, która została podgrzana o 40*C.
      Może piec centralnego ogrzewania "wyciągał" ciepło z wymiennika?

    •  

      pokaż komentarz

      @grzemach: Za dużo niewiadomych.
      Ja mam taryfę g12w i w domu wszystko na prąd. Łącznie z CO i CWU.
      Ostatni rachunek za prąd miałem 882zł. Zużyłem 3187kWh,
      2987kWh w taniej i 180kWh w drogiej.
      Bojler na wyłączniku czasowym, grzeje przez 4 godziny na dobę.
      Cena z przesyłem w taniej u mnie to 24,5gr w drogie 67gr, opłaty stałe około 60 zł na 2 miesiące.

      Dlatego dla mnie te 10x więcej za prąd, to zakop za artykuł.
      Brak informacji o jesieni, ale podają że 10x tyle co rok temu.
      Okres rozliczeniowy dla pv jest półroczny.
      Co do kolektorów słonecznych.
      Wykonać samemu, lub kupić tanie na allegro. Do tego baniak ze złomu i wężownica Cu do CWU.
      W środku dodatkowo odwrócona rura z lejkiem, pod wężownicę solarną.
      CWU ogrzewa się w czasie rzeczywistym. Wodę w baniaku masz "kotłową". Wężownica solarna plus wężownica CWU.
      Koszt obecnie wysoki.
      Nie masz wtedy zagrożenia legionellą.

    •  

      pokaż komentarz

      Brakło czasu na edycję, wklejam cały wstępnie poprawiony tekst.
      Jeśli instalacja była dobrana do domu przed planowanym grzaniem CWU, to jest winowajca.
      Można to naprawić.
      Wystarczy przejść na taryfę g12. Wtedy bojler ustawiamy na tanią nie patrząc na koszty, a reszta leci z pv., gdyż jest tej energii więcej.


      @Igor_x: Według mnie, instalowanie PV i grzałkę elektryczną do grzania wody to jest największa porażka inżynieryjna i finansowa jaką można zrobić (przy założeniu że kupuję PV po to żeby przejść na grzanie prądem).

      Prąd wyprodukowany z takim trudem (i kosztem!) przez ogniwa PV należy zużyć do procesów które wymagają prądu - np. oświetlenie, AGD/RTV, klima, fabryki, samochody elektryczne, etc...

      Zużywanie tego prądu do ogrzewania wody grzałką jest mega nieefektywne. Do tego celu trzeba założyć panele słoneczne (tzw. solary) i większy bufor wody. Będziesz miał dokładnie te same parametry co z PV (bo masz dokładnie takie same warunki nasłonecznienia dla obu instalacji) tylko 5-10x taniej i zajmując 5x mniej miejsca na dachu.

      Panele słoneczne są tanie, mają sprawność 80-90% i energię z nich wyprodukowaną (ciepło) można gromadzić w izolowanym zbiorniku. Panele PV są drogie, mają sprawność 10-20% i energii wyprodukowanych przez nie (prąd) nie da się gromadzić, trzeba zużyć natychmiast ale możesz ją przesłać komuś innemu do zużycia.

      Innymi słowy powinien być promowany model PV + solary, ewentualnie PV + pompa ciepła (zamiast węgla) a za PV + grzałkę powinien być kryminał (no chyba że ktoś to traktuje jako etap tymczasowy i grzałkę zamieni na pompę ciepła albo dołoży solary).

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Solary tylko własnej roboty, lub tanie z allegro. Do tego baniak itd. Trochę wychodzi.
      Mi aktualnie na CWU z taniej taryfy wychodzi 60-70zł na miesiąc.
      Czy opłaca się kombinować?
      Mam już baniak 650litrów za 350zł ze złomu, mam rury do CWU i do solarów Cu.
      Tylko brak czasu, a bardziej motywacji.
      Nie mam wanny.

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież to ma sprawność cepa. Panel PV ma sprawność rzędu 30%, kolektor słoneczny ok 80-90%.
    Do grzania wody zakłada się kolektory słoneczne - 2-3 sztuki to odpowiednik ok 2-3kW. Dodatkowo wymiennik z dwoma układami (ten na solary zalany obowiązkowo glikolem) i jest mega prosta i tania instalacja, dużo mniejsza. Aby otrzymać podobny uzysk energii potrzebne jest ok 8 paneli PV.
    PV tylko do generowania prądu + licznik dwukierunkowy.

    Wszystkie inne rozwiązania są bezsensu.
    Chyba, że jeszcze akumulator + inwerter na potrzeby własne, ale to zupełnie inna historia (brak przyłącza).

    W artykule obstawiam, że podłączona jest grzałka do sieci elektrycznej, PV może też i jest lub nie ma licznika dwukierunkowego. Jeśli nie ma - to cała nadprodukcja jest "obciążeniem" dla licznika. Stąd mogą przychodzić takie rachunki.
    A powinno być PV -> grzałka prądu stałego. Tylko, że to może zagotować wodę. Dojdzie do tego jeszcze jakieś zabezpieczenie, czyli grzanie wody jest w lato i to naprawdę nieekonomicznie.