•  

    pokaż komentarz

    Bo pracodawca janusz biznesu, który myśli, że programistę da się wyśrubować jak "robola na taśmie" jest święcie przekonany, że programista będzie pracował tak samo "wydajnie" każdego dnia jak robol, który robi dziennie 800 sztuk. Zaczyna się od tego, że janusz w dupie był i gówno widział w kwestii programowania i oczekuje od programisty tak samo widocznych efektów pracy codziennie, a dla programisty nieraz skonstruowanie jednej durnej, ale skomplikowanej ze względu na optymalizację funkcji w ciągu dwóch dni jest zajebistym sukcesem. Innego dnia napisze 100 linijek kodu zajebiście prostych rzeczy wg schematu. Dla janusza inaczej brzmi jedna funkcja i 100 linijek, nie wie tego, że obydwa wymagają tego samego nakładu pracy. Szybkość jest zależna od umiejętności w 20%, a reszta to materiały pomocnicze, o które powinien zadbać pracodawca. W tej pracy się myśli, a nie przepisuje z podręcznika.

    •  

      pokaż komentarz

      @nirvikalpasamadhi: właśnie a propos programowania według narzuconego schematu. Czy programiści powinni mieć jakiś realny wpływ na jakieś rozwiązania ściśle związane z projektem? Czy to działka wyłącznie dla pm i architektów, a dev ma tylko pisać i pisać?

    •  

      pokaż komentarz

      @grap32: jak dla mnie, to pmowie i architekci powinni ściśle współdziałać z devami, na równym sobie poziomie, a nie, że jedno wykonuje rozkazy drugiego, bo wtedy ci wyżej odcinają się zarówno od możliwości obejścia realizacji nietrafionego pomysłu, jak i od innowacji. Czasem np. devovie mają pomysły np. na wielokrotnie lepszą optymalizację za cenę jakiejś pierdółki w prpjekcie. Jeśli pm się uprze i batem pogoni, to wychodzi 10/10 gówno, jak posłucha i da devom trochę wolnej ręki, to 9/10 zajebistość. Powinni być dla devów wsparciem i pomocą, nigdy katem, albo batem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @juesend_ej: bardzo czesto zalezne od stazu pracy nie od faktycznych umiejetnosci, sam widzialem goscia na stanowisku juniora, przewyzszajacego efektywnoscia seniora (obaj powinni byc na stanowisku regulara) w tej samej firmie

    •  

      pokaż komentarz

      @grap32:

      Czy programiści powinni mieć jakiś realny wpływ na jakieś rozwiązania ściśle związane z projektem? Czy to działka wyłącznie dla pm i architektów, a dev ma tylko pisać i pisać?
      Tu niema jednej złotej odpowiedzi. Zależy jacy programiści, jakie rozwiązania i jaki projekt. Na pewno powinna być gdzieś jedna osoba (wąska grupa) która trzyma wszystko w kupie i nadaje kierunek natomiast jak duży wpływ powinni mieć poszczególni członkowie zespołu zależy od wieku czynników.

    •  

      pokaż komentarz

      @juesend_ej: a co mają zarobki do tego jak długo ktoś coś pisze ? Programistą nie jestem ale większość Januszy narzeka na brak doświadczenia pracowników. Tylko gdzie takie doświadczenie zdobyć jak każdy chce doświadczonych.
      I wszystkie oferty poszukujemy do pracy młodych z 10 letnim doświadczeniem najlepiej studentów xd

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @juesend_ej: nie mówiłem tutaj o programistach ( ͡° ͜ʖ ͡°) Janusze są we wszystkich biznesach i dotyka to również programistów.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @grap32: To też zależy od projektu teoretycznie jeśli zespół pracuje w scrumie to w za zapełnienie backlogu i wyciągnięcie z niego zadań względem priorytetów to zadanie dla PM-a. Często jest tak, że powiedzmy klient zgłasza zapotrzebowanie na wyszukiwanie, PM tworzy zadanie w backlogu że ma być search i ma wyszukiwać to to i to. Zespół estymuje ile punktów potrzebuje na to zadanie rozbija na mniejsze zadania. I teraz tak naprawdę to programista decyduje jaki search engine według niego będzie najlepszy i go implementuje, czasem wyjdzie, że życzenie klienta jest nie do zrealizowania i trzeba mu zaproponować inne rozwiązanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @juesend_ej: darmowe staże to brak szacunku do samego siebie. Jak można wgl na takie gówno iść.

    •  

      pokaż komentarz

      @grap32: To zależy czy Janusz biznesu pokusił się o architecta, czy tylko na devow było go stać.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @juesend_ej: jak by nie patrzeć nawet na stażu odwalasz prace którą i tak ktoś musi zrobić. Więc jeśli masz jeszcze wydawać kasę na darmowe staże to tak jest to głupota bo zwykle są ciekawsze propozycje. Nawet jakieś głupie konkursy czy coś jest lepsze niż dać się wykorzystywać za darmo.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      ale po to się zatrudnia programistów, żeby programowali. A nie żeby szef programował za nich ;) A jak się pracuje w IT i nie lubi swojej pracy... to nie że winny szef, tylko pracownik to kretyn.

      @juesend_ej: Nie o to chodzi. Programista nie da rady nap$%#%?@ać 8h bez przerwy. Tego nie przeskoczycz to są ograniczenia już ludzkiego mózgu. A kretyni nie zostają programistami.
      Januszex nie ma pojęcia o złożoności niektórych problemów i myśli że klepanie kodu to przepisywanie ksiązki.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @juesend_ej:

      Cóż, nie każdy jest takim debilem, że idzie np na studia informatyczne a pierwszy kod pisze samodzielnie po otrzymaniu dyplomu :D
      przecież taki student też musi gdzieś zdobyć doświadczenie. Ja wiem januszex by chciał żeby przez studia robić u niego za free utrzymując się z kasy starych/stypednium bo nie musiałby płacić za szkolenie pracownika, ale widocznie to nie działa skoro brakuje programistów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @grap32: krótko mówiąc architekt ogarnia całość rozwiązania na poziomie architektury i technologi i pilnuje jego spójności oraz zgodności z założeniami jakie ustalono dla projektu bądź produktu. Developerzy maja nieraz świetne pomysły i dobry architekt ich słucha i decyduje czy i jak wprowadzić je do rozwiązania. A bardzo dobry architekt potrafi wyjaśnić dlaczego dany pomysł się nie sprawdzi mimo tego że wydawał się doskonały.

    •  

      pokaż komentarz

      @nirvikalpasamadhi: Zupełnie się z Tobą nie zgodzę. Często ci "Janusze" o których piszesz to doświadczeni programiści z długoletnim stażem, którzy na swoim fachu znają się lepiej niż ludzie których zatrudniają.

      Problemem jest to, że nie każdy może być programistą, a niestety prawie każdy chce dziś nim być. W tym zawodzie potrzebna jest inteligencja, ścisły analityczny umysł, cierpliwość i doświadczenie. No i trzeba chociaż trochę lubić to co się robi, a edukację rozpocząć nieco wcześniej niż po studiach.

      Rynek obecnie jest zepsuty przez ludzi którzy mentalnie nadają się najwyżej do obierania cebuli w fabryce ale parę lat temu dowiedzieli się z gazety, że jako programiści będą zarabiać 20k więc poszli na "informatykę". Ci ludzie którzy przed pójściem na jakieś prywatne gównostudia mieli tyle wspólnego z IT, że grali na Xboksie u kolegi. Kończy później taki as swoją "prestiżową uczelnie" na której nauczył się tylko ściągać i uderza z roszczeniowym tonem do pracodawcy "Dawaj moje 20k skąpy Januszu!".

      Z programistami jest teraz tak jak było w latach 90 z "Zarządzaniem i ekonomią". Wtedy też każdy Seba i Karyna marzyli o karierze rekina z Wall Street, a gówniane prywatne pseudouczelnie aż pękały w szwach. Dzisiaj Ci wszyscy menadżerowie układają towary na półkach w Lidlu.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @nirvikalpasamadhi: Programiści jak inni pracownicy są dobrzy lub słabi w tym co robią. W artykule sami napisali, że "Kandydatom brakuje doświadczenia zawodowego, odpowiednich umiejętności i kompetencji, a ich wymagania finansowe są bardzo wysokie".

      Janusze biznesu są wszędzie, ale odnoszę wrażenie, że wykopowi programiści to sama światowa wisienka na torcie, która trafia tylko na tych najgorszych pracodawców ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @nirvikalpasamadhi: Zapomniałeś jeszcze dodać coś o konfiguracji środowiska i przełączaniu się pomiędzy projektami(przy utrzymaniu) to też zajmuje czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @mart3112: @juesend_ej: ja mam taki przypadek w pracy IT ale nic z programowaniem, miasto około 40k ludzi, gość po technikum (bo chcieliśmy mieć młode dość tanie wsparcie) dostaje 2500netto, przepracował około 9 miesięcy i zaczyna jojczyć że to mało i chce 3k netto, rozumiem że chce więcej bo każdy chce, wykonuje swoją pracę (dostaje to co jest proste ale czasochłonne), na dodatek uważa że w fabrykach na strefie jest lepiej bo wystarczy że będzie robił po 12h i będzie mieć więcej kasy.
      Ostatnio rzucił tekstem że w Polsce średnia krajowa to fikcja, niemożliwe że ludzie zarabiają po 3600 netto, mają na pewno więcej, są zatrudnieni za najniższą a resztę dostają pod stołem.

      Jak tak słucham jego wizji świata to nie dziwie się że narzekają pracodawcy, na rozmowę kwalifikacyjną rok temu przyszło 6 chłopaków po technikum informatycznym, 4 z nich chciało na start powyżej 3500 netto (zero doświadczenia), nie było trudno wybrać biorąc pod uwagę że wszyscy mieli takie samo CV które różniło się tylko danymi osobowymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @nirvikalpasamadhi: ja tam zawsze lubię z devops gadać, chociaż czasem jak sypną pomysłem, to nawet CIO by się przewrócił, gdybym zrobił architekturę i policzył koszty ( ͡° ͜ʖ ͡°) DevOps mają wiedzę i często chcą wprowadzać wiele nowości z technologii, ale czasem firma nie jest na to gotowa, a przede wszystkim biznes nie jest w stanie wyłożyć tyle kasy i dlatego potem PM kombinuje, jak iść po kosztach, a architekt kombinuje, jak to pożenić z obecnym światem.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Ostatnio rzucił tekstem że w Polsce średnia krajowa to fikcja, niemożliwe że ludzie zarabiają po 3600 netto, mają na pewno więcej, są zatrudnieni za najniższą a resztę dostają pod stołem.

      @MaC1u5: Na 99% powtarza to, co jego rodzice pieprzą w domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @juesend_ej: co do DG, wszystko fajnie pięknie ale na pierwszy rzut oka, jeśli masz pracować dla jednej firmy i być na działalności to oprócz troszkę wyższych finansów nie ma żadnych plusów.
      Po pierwsze nie masz L4 a raczej nie opłaca się na nie iść, o ile mówimy o zwykłej grypie to pal licho, gorzej jeśli się połamiemy, zdaje sobie sprawę z tego że w USA ludzie też nie mają takich cudów jak L4 czy "darmowa służba zdrowia" ale tam każdy ma tego świadomość, ma ubezpieczenia zdrowotne i dużo większe zarobki niż u nas na działalności.
      Na działalności też masz ZUS i składki zdrowotne, do tego co roku większe, Państwo swoimi zasadami już nie tylko rozleniwia ale i blokuje rozwój, już na prawdę jest trudno się wybić od tego co nas otacza.
      Mówiąc ogólnie, Europa to wylęgarnia socjalistów w tej chwili, kolega w Szkocji jest nauczycielem w college i ma świadomość ile ściągają z niego kasy w podatkach co bardzo mu zaczyna przeszkadzać, rozwiązanie to albo kantowanie na podatkach w Europie albo wyjazd do USA (greencard) albo Azja.

      Wracając do naszego podwórka i zarobków, ja miałem 17 lat jak w wakacje chodziłem pracować w serwisie komputerowym, jedno to zarobić na pierdoły dla siebie a drugie to nauczyć się czegoś więcej.
      Sam papier, studia czy certyfikaty to też moim zdaniem za mało żeby można było kogoś oceniać ale jeśli już z dwojga mam wybrać to certyfikat ma większą wagę w moich oczach.

      @SzitpostForReal: pewnie tak, swoją drogą ma już dziecko, w tym samym wieku co ja, dla mnie najważniejsze jest mieć dobrą pensje i elastyczne godziny pracy, żebym mógł iść z córką i żoną na szczepienie, razem spędzać czas i zajmować się jak najwięcej dzieckiem u niego z kolei kasa jest najważniejsza, tak jak powiedziałem może pracować po 12h i całe weekendy ważne żeby miał pieniądze.

    •  

      pokaż komentarz

      Po pierwsze nie masz L4 a raczej nie opłaca się na nie iść, o ile mówimy o zwykłej grypie to pal licho, gorzej jeśli się połamiemy, zdaje sobie sprawę z tego że w USA ludzie też nie mają takich cudów jak L4 czy "darmowa służba zdrowia" ale tam każdy ma tego świadomość, ma ubezpieczenia zdrowotne i dużo większe zarobki niż u nas na działalności.

      @MaC1u5: Absolutna nieprawda.

      1. Możesz załatwić to na "ugadanie się" z firmą. Wiele firm zatrudnia przez b2b głównie dlatego, by ominąć formalności. Raczej nie ma problemu gdy powiesz, że jesteś chory przez dwa tygodnie i nie będzie Cię w pracy.
      2. Na DG możesz opłacać zasiłek chorobowy. Wyznaczasz sobie podstawę wymiaru na miesięczny przychód netto i płacisz od tego 2,45%. Jak idziesz na chorobowe to na takiej samej zasadzie, jak podczas umowy o pracę. Płacisz też tyle samo, więc zupełnie nie kumam z "nie opłaca się iść"

      Na działalności też masz ZUS i składki zdrowotne, do tego co roku większe,

      A jednak składki są stałe i nie zależą od dochodu, odwrotnie jak na umowie o pracę.

    •  

      pokaż komentarz

      @nirvikalpasamadhi: fajnie, ale wyrażaj się z szacunkiem do osób pracujących fizycznie. Wielu programistów by padło jakby miało popracować fizycznie, ich delikatne dłonie i bicepsy 17cm niewiele by wskórały

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @kejterr: On w niemal każdym komentarzu musi kogoś zwyzywać od debili, więc szkoda nerwów. Na czarną listę i niech sobie żyje w tym swoim świecie, w którym jest jedynym mądrym człowiekiem a wszyscy, którzy mają choćby odrobinę odmienne zdanie to debile i podludzie.

    •  

      pokaż komentarz

      i architektów

      @grap32: jeżeli w projekcie masz "architektów" to lepiej zmienić projekt ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja:

      Problemem jest to, że nie każdy może być programistą, a niestety prawie każdy chce dziś nim być.

      Taka jest smutna prawda, niestety. Mimo wszystko nie jest to niedobór pracowników, a bardzo duży nadmiar. Niezależnie od rynku ilość programistów nadających się do tej pracy się nie zmienia. Problemem nie jest niedobór pracowników doświadczonych a zbyt wysoka poprzeczka stawiana przez pracodawców. Nie pamięta wół, jak cielęciem był. Gdy stary wyga programował nie pamięta ile niżej była za jego czasów poprzeczka, a ta branża cykl rozwoju zatacza co pół roku. Nie mówię tu wcale o niańczeniu studentów, a o normalnych programistach, którzy nie nadążają za rosnącą poprzeczką. @mart3112 Swoją drogą to, że studenci by rozpocząć wymarzoną pracę muszą zapieprzać za darmo lub za 500 zł przez kilka lat, nie jest dobrą wypadkową też nienadążającego systemu edukacji. Nic tak nie zabija pasji i nie marnuje talentów, wypalonych już przed startem. Nie dziwię się, że żądają pieniędzy, gdy dostają wielkie życiowe rozczarowanie za wysiłek i czas stracony na to wszystko po trafieniu na poprzeczkę. Stary wyga technologii sprzed 8 lat stawia wymagania, a tutaj 2 lata bycia w tyle to taki zacof, że aż dyskwalifikacja z rynku pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @juesend_ej: najprościej rzecz ujmując - typowy polski janusz ITbizu nie rozumie, że ilość funkcjonalności w aplikacji nie przyrasta podobnie jak ilość wyprodukowanych opon w fabryce. Jeżeli z danym kodem miało do czynienia wiele osób to często dużo czasu trzeba spędzić na analizie, refactoringu, dostosowaniu istniejącego kodu do jakiegokolwiek powszechnie przyjętego wzorca. Wszystko po to, żeby zburzyć ściany stojące na drodze do dalszego sprawnego rozwijania aplikacji, a nie brnąć w gówno. W polskich korposach potrafią uchować się takie trupy w szafach, że głowa mała - a teraz obudowują je w złote przyciski, żeby klient się nie zorientował, że to shit... a wszystko dlatego, że ktoś kiedyś powiedział "więcej i szybciej", zamiast zadbać o jakość.

    •  

      pokaż komentarz

      @juesend_ej: oj tak niedobrzy studenci, ale januszeIT wiecznie pokrzywdzone, a pies ich jebał.
      Pamiętam jak kumpel na 2 roku znalazł fuchę. Dorabiał sobie biorąc robotę na weekend, kilkanaście godzinek pracy i kila stówek wpadało, w zasadzie to po wakacjach miał mnie wkręcić bo cały czas szukali ludzi do roboty. Po całym roku pracy przyszedł czas na obowiazkowe praktyki - więc kumpel zapytał czy szef by mu nie podbił to on sobie na workshop pojedzie z uczelni na lipiec-sierpień, a w wrześniu tam odfajkuje te oficjalne 30 dni jak nie ma opcji zdalnie.
      No to szef mu powiedział że takiej opcji nie ma, bo na praktyki jak biorą to minimum 3 miechy a dla niego łaskawie zrobi wyjątek na 2, no i zaproponował "studencką stawkę" czyli 800 zł/miesiąc - czyli tyle ile kumpel wyciskał w ciagu dwóch weekendów w domu a nie miesiąca pracy na miejscu.
      Koniec końców okazało sie że workshopem praktyki też się da zaliczyć. Po powrocie kumpel wrócił i znalazł sobie inną fuchę, po studiach zaczął tam robić i pracuje do dziś.
      Od tej pory jak ktoś p$$@!?!i o roszczeniowym pokoleniu i że młodym się nie chce uczyć to każę mu zamknąć dupę bo chyba nie zna realiów życia od innej niż januszowej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @kejterr: pracowałem jako stolarz od tartaku po wykonczenie, nosiło się dechy nieobrzynanej tarcicy i cięło, gryzło, szlifowało, kleiło.. taśmówka, formatówka, szlifierka numeryczna.. nie chodziło się z metrem tylko z suwmiarką xD oj trzeba mieć skilla do mebli z litego drewna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: z punktu widzenia czlowieka z wyksztalceniem matematycznym ten analityczny umysl informatykow przyprawia o zajady i fasobliwy usmieszek rodem pana z twojego avka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @MaC1u5: Tylko ty widzisz swoje bardzo małe spektrum sprawy natomiast chęć zarabiania pieniędzy u programistów nie bierze się często z ich widzi mi się tylko tak kosztują programy (popatrz sobie ceny corela chociażby), sprzęt też kosztuje - programista musi być praktycznie cały czas jak nie przy przenośnym laptopie to przy telefonie, a na byle czym się tylko zamęczy. Już nie będę wspominać o całej biblioteczce wiedzy jaką trzeba posiadać jak nie w głowie to przynajmniej na półce i suma sumarum hajs wydany na programistę to tak naprawdę hajs wydany w narzędzia, które ulepszają takiego Januszexa. Tu nie ma co się kłócić z programistą o zarobki, bo to kopanie pod sobą dołka jest. No bo co zrobisz żeby było taniej założysz nielegalne systemy/programy na chińskich częściach? ( ͡º ͜ʖ͡º) A potem pretensje do całego świata - g. nie programista.¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: Nie no ja to rozumiem, to tak samo jak fotograf potrzebuje zajebisty sprzęt, czy lekarz który poświęcił wiele lat na kształcenie i chce się dalej specjalizować np. za granicą, nie odmawiam nikomu potrzeby zarabiania i dalszego rozwoju, jedynie mówię że jak umiesz napisać Hello World to nie znaczy że ma już zarabiać 5k na rękę.
      Ale tak jak mówię są różne aspekty i nie każdego można mierzyć tą samą miarą

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: o jezu, straszna rzecz że za grubą kasę wymaga się grubej wiedzy, doświadczenia i umiejętności. Mam wrażenie że niektórzy to by nic nie chcieli robić tylko kasę zbierać. Chcesz dostawać 30k miesięcznie to masz być chodzącą encyklopedią a nie k@@?a kopiować ze stacka.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie pamięta wół, jak cielęciem był. Gdy stary wyga programował nie pamięta ile niżej była za jego czasów poprzeczka, a ta branża cykl rozwoju zatacza co pół roku.

      @nirvikalpasamadhi:

      Polemizowałbym: pisanie w asmie czy c, który jest takim bardziej "luzackim" asmem, wymagało niesamowitej wyobraźni tego komputer robi, a nie jedynie tego, co program ma kiedyś tam zrobić. Pamiętasz efekt "wow" gry "quake", która jako chyba pierwsza tak ładnie sterowała prockiem w sekcji stało- i zmiennoprzecinkowej?
      Dziś mamy dziesiątki frameworków, które prowadzą za rączkę i wykluczą wszystkie hazardy, race'y i insze france.

      Optymalizacja kodu kiedyś była "być-albo-nie-być" programu. Dziś to jedynie parametr "nice-to-have". W razie czego napisze się w wymaganiach giga ramu więcej...

      Kiedyś mieliśmy w głowach większość przykładów z książek Bieleckiego. Dziś w naszej firmie mam watahę google-boyów, którzy odłączeni internetów nie potrafią stworzyć podstawowych funkcji. Statystyki odwołania do stackoverflow mamy na poziomie tysiąc dziennie. Padnie stackoverflow, padniemy i my.

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: ależ mi dysonans zrobiłeś takim wpisem dobrym i takim loginem i byciem bordo xD.
      Włącz PW.

    •  

      pokaż komentarz

      @werfogd: prawda, zgadzam się. To jest ten czynnik, że edukacja nie nadąża i ludzie nawet po tych studiach mają braki. Z jednej strony roszczeniowość, z drugiej januszostwo i poprzeczka, z trzeciej kiepska edukacja. Edukacja nie nauczy, janusz nie zapłaci, młody nie dostanie. Najmniej winni są młodzi, janusze tylko napędzają koło zamachowe całej sytuacji a powolność adaptacji systemu edukacji do tempa rozwoju branży jest paliwem. Silnik przeciągający szalę goryczy działa bez zarzutu. Eh..

    •  

      pokaż komentarz

      @nirvikalpasamadhi:

      "Edukacja nie nauczy"
      "powolność adaptacji systemu edukacji"


      Edukacja nie ma "nauczyć". Edukacja ma pozwolić dotrzeć do wiedzy, ale tę wiedzę sam człowiek sobie musi przyswoić.
      Jak robiłem studia, to część zajęć z IT właśnie prowadziłem ja sam, gdy wykładowca "nie dojechał". Ale miałem ku temu podstawy, bo aktywnie się tym interesowałem. I interesowała się kupa innych z mojego roku. Wcześniej, w liceum - wychodziłem do domu jak robiło się ciemno. Nie, nie dlatego, że mamusia wariatka kazała - ja sam chciałem. A w weekendy tuzin chłopa i tuzin bab jeździł kopać stawy dla zagrożonych gatunków ryb i nakłaniało rybki do rozmnażania.
      Dziś kolega nauczyciel z technikum opowiada mi, że w szkole (coś 600 uczniów) nie ma żadnych "kółek zainteresowań", bo nie ma ANI JEDNEGO chętnego! Nic. Dzieciaki wolą siedzieć na FB czy innych dupelkach.

      Kończy się to tak, że jak w ostatnich latach kilku programistów odeszło z firmy (personalnie coś nie banglało), to szefostwo zaczęło zatrudniać kolejnych świeżaków z IT, że "ich da się nauczyć". Są nowi co kwartał, co pół roku.
      Jako, że nie mój dział - to patrzę na to w miarę spokojnie, niemniej z każdego spotkania z nimi wychodzę po prostu... zniesmaczony? Zdołowany? Z...cośtam. Ci ludzie po prostu tak bardzo nie kumają rzeczywistości, która ich otacza...

      Anegdota: świeżak przyszedł do mnie kiedyś i nie wie, czemu jego brata uwalili na egzaminie, więc żebym mu wytłumaczył. Jedno z zadań brzmiało: zakładając, że routery są idealne, oblicz pinga internetu z satelity. I tu podana prędkość światła i wysokość satelity npm. Najlepsze, że to był test wyboru i tam coś jak: 4.7s, 477ms, 47ms, 5ms. Nosz w mordę, chodziło o rząd wielkości!

      Pomyśleć, że myśmy w liceum sami na fizyce wyprowadzali wzory na wysokość tej cholernej orbity...

    •  

      pokaż komentarz

      @werfogd: w sumie fakt.. choć szkoda, że trzeba chodzić na kółka by opanować materiał. Postawa wobec nauki to też wychowanie, własne (nie)myślenie, otoczenie. Masakra. Powodów jest wiele w zależności od sytuacji i wydaje mi się, że rozwiązanie leży gdzieś pośrodku.

    •  

      pokaż komentarz

      trzeba chodzić na kółka by opanować materiał.

      @nirvikalpasamadhi:

      Ej, nie myl kółek zainteresowań z korepetycjami! Kółka nie mają nic wspólnego z zaległościami z materiału!
      Kółka są zawsze "in plus".

      Najpopularniejsze są (lub raczej były...) kółka tematyczne z programem zaawansowanym: np. uczeń klasy pierwszej podjarany różniczkami i całkami chodzi na kółko matematyczne, którego materiał normalnie robiłby dopiero w maturalnej.
      Albo IT: u nas nauczano DOSa i TAGa. Na kółku grzebaliśmy w IRQ i konfiguracji Novella :)
      Ale są też zupełnie niezwiązane z normalnym tokiem nauczania: myśmy na kółkach "środowiskowych" np. ratowali ryby. Była też praca w schronisku piesełów. Robiliśmy to dla samych siebie - bo z tego były tylko doświadczenie i satysfakcja. No czasem dyrektor podłechtał ego na zebraniu pod koniec roku...

    •  

      pokaż komentarz

      @werfogd: kółka zajebista sprawa ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chodzi mi tylko o to, wiesz, zależy od szkoły, że trzeba chodzić na kółka, żeby coś umieć :P u nas cisnęliśmy nawet Assembler, liznęliśmy GPU i shadery w GLu. Przyjemnie było naprawdę, jak nie lubiłem szkoły, tak kółka chętnie odwiedzałem. (づ•﹏•)づ

    •  

      pokaż komentarz

      @nirvikalpasamadhi:
      O właśnie, żeby coś umieć!
      Materiał obowiązuje nauczyciela. On ma wykazać, że uczniowie zdają z klasy do klasy (nawet z dwóją na szynach).
      Ale to uczeń ma się rozwijać. Nawet kółko nie nauczy wszystkiego. Ono ma pozwolić pobawić się tematem "bez konsekwencji", a także pozwolić wcześniej dokonać wyboru np. przed studiami lub lepiej się na te studia przygotować.
      Tak jak liceum bez kółek, też nie wyobrażam sobie studiów bez dodatkowej aktywności w temacie, który nas interesuje.
      Chyba problemem jest to, że dzisiejszą młodzież niewiele interesuje - więc niewiele robią, by wyjść powyżej wymaganego przez materiał minimum.

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba problemem jest to, że dzisiejszą młodzież niewiele interesuje - więc niewiele robią, by wyjść powyżej wymaganego przez materiał minimum.

      @werfogd: Całkowicie się z Tobą zgadzam! Ja się przebranżowiłem, bo stwierdziłem, że programistyka jest nie dla mnie, ale obiektywnie mówiąc jest to bardzo fajna dziedzina dla tych, którzy lubią tego typu wyzwania. Mi zabrakło cierpliwości, bo należę do ludzi, którzy pragną widzieć efekt swojej pracy od razu przy pracy. Nie chodzę do żadnej szkoły, ale uczę się samodzielnie wszystkiego co tylko znajdę w dziedzinie filmu, sztuki operatorskiej, montażu, efektów specjalnych, scenografii, scenopisarstwa i reżyserki. Pragnę poznać film od podstaw i kto wie.. może zmienić tory polskiej kinematografii? Do tego trzeba duuuuużo nauki, ale jestem nieugięty. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      darmowe staże to brak szacunku do samego siebie. Jak można wgl na takie gówno iść

      @: niektórzy płacą po kilka-kilkanascie tyś za semestr żeby się czegoś nauczyć a ty w nauce za darmo widzisz problem? jestem na drugim roku, materiał jest w zasadzie tylko z wiedzy ogólnej, wiem ze w pracy niczego na początku nie wniosę ale chcę zacząć jakieś praktyki. rozsadek podpowiada mi zeby nawet nie pytać na początku o żadne wynagrodzenie skoro i tak idę na staż głównie jojczeć aby ktoś mi pomógł/wytłumaczył

  •  
    b...............n

    +276

    pokaż komentarz

    często ich umiejętności nie idą w parze z oczekiwaniami pracodawców.
    To niech biorą takich, którzy spełniają ich oczekiwania. W drugą stronę zawód jest równie częsty.

    •  

      pokaż komentarz

      @: tacy prowadzą własne biznesy i firmy nie potrzebują pracodawców ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @: tylko nadal są pracodawcy, ggłównie januszexy z madrymi inaczej panienkami od HR, którzy wymagają 5+ lat doświadczenia, dyplomu magistra inżyniera informatyki i zaangażowania we własne projekty.

      Na szczęście z miesiąca na miesiąc widać, że kolejne firmy się cywilizują i rozumieją, że nie da się mieć teamu samych seniorów. Zespół 1 senior + 2 juniorów jest wydajniejszy, stabilniejszy i tańszy i niż 2 seniorów i to powiedzą giganci tacy jak Google, Credit Suisse a ostatnio też Nokia - oni rezygnują z wymagania studiów.

      W firmie, w której pracuję, jakiś czas temu było 180 seniorów i z tego co wiem, to była na granicy zyskownosci - z braku pieniędzy zdarzało się nawet nie wypłacić programistom premii w terminie, tylko przenosić na kolejny rok.

      Obecnie jest 150 seniorów i 250 juniorów i firma radzi sobie świetnie, planując dalszy rozwój w innym mieście (we Wrocławiu już nawet z juniorami ciężko).

    •  

      pokaż komentarz

      @bardzodziwnylogin ewentualnie wynagrodzenie jest nieadekwatne do oczekiwanych umiejętności a jak wiadomo nikt nie chce pracować za nie adekwatną stawkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yogi282: W przypadku niektórych programistów to najczęściej jednak umiejętności są nieadekwatne do oczekiwanego wynagrodzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @DonTom: jeezus jaki moloch. Co to za branza ?

    •  

      pokaż komentarz

      Obecnie jest 150 seniorów i 250 juniorów i firma radzi sobie świetnie

      @DonTom: Co to za firma? Taka ilosc programistow jest calkiem imponujaca.

    •  

      pokaż komentarz

      @DonTom: Głupotą jest rezygnowanie z wymogu studiów. Jeżeli nie potrafisz przeskoczyć 7 semestrów to ja na pewno bym Cię nie zatrudnił. Pierwszą oznaką umiejętności pracy, nauki dla mnie są właśnie studia. Już nie raz pracowałem z 'geniuszami' bez kierunku co to kończyli WSRH i później szybko, szybko bo jesteśmy debilami może zaczniemy programować!
      Nigdy więcej. Braki w podstawach takie, że to głowa mała. Do klepania powtarzalnych rzeczy może się nadadzą ale na tym koniec bo sufit już dawno osiągnięty.

    •  

      pokaż komentarz

      nosacz.jpg

      źródło: Capture.PNG

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Głupotą jest rezygnowanie z wymogu studiów. Jeżeli nie potrafisz przeskoczyć 7 semestrów to ja na pewno bym Cię nie zatrudnił.

      @theacid: To dobrze, że nie zatrudniasz.

      Weryfikuje się wiedzę, a nie studia. Jeżeli nie potrafisz weryfikować wiedzy, to będziesz wymagać papierka - w ten sposób odrzucisz jednocześnie słabych ludzi, ale też bardzo dobrych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @johny-kalesonny: Weryfikuję wiedzę kolego. I tym bez studiów brak tej najbardziej podstawowej wiedzy, która jest często najbardziej potrzebna żeby nie zaprzęgać do problemu tony niepotrzebnych rzeczy.

      Świetnym przykładem w tej materii są ludki na pograniczu front-end / JS / <dowolny modern framework>. Chłop kroi projekt. Jest zaprojektowana animacja elementu. Prosta typu wyrzucenie po x*t przycisku od formularza. I cyk zaciąga jakąś bibliotekę do JEDNEJ animacji ( ಠ_ಠ) To jest ten Twój kandydat bez studiów, wybitny specjalista. I to nie jest jednostkowy przypadek jednego gościa, a jakaś plaga. Spotkałem takich kilkunastu i wspólny mianownik to brak kierunkowych studiów.

      Odbijam piłeczkę sam sobie. Naprawianiem tej animacji zajął się gość po studiach, który wywalił 3 różne liby z css i jedną z js po czym napisał to samemu od ręki.

      Nie generalizuję, bo po studiach też znajdują się kiepscy ludzie. Ale często już na starcie mają wiedzę dużo większą niż ten samouk, który zna więcej frameworków. Natomiast to drugie nie jest żadnym wyznacznikiem wiedzy.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Świetnym przykładem w tej materii są ludki na pograniczu front-end / JS / <dowolny modern framework>. Chłop kroi projekt. Jest zaprojektowana animacja elementu. Prosta typu wyrzucenie po x*t przycisku od formularza. I cyk zaciąga jakąś bibliotekę do JEDNEJ animacji ( ಠ_ಠ) To jest ten Twój kandydat bez studiów, wybitny specjalista. I to nie jest jednostkowy przypadek jednego gościa, a jakaś plaga. Spotkałem takich kilkunastu i wspólny mianownik to brak kierunkowych studiów.

      @theacid: Znam kandydatów, którzy robią takie cuda ze studiami. Przecież na studiach nie uczysz się typowo zawodowych rzeczy, jak dobre praktyki programowania, js-owe frameworki itd. Na studiach masz przedstawione troszeczkę z każdej dziedziny, gdzie i tak musisz sam się dokształcać.

      Nie generalizuję, bo po studiach też znajdują się kiepscy ludzie. Ale często już na starcie mają wiedzę dużo większą niż ten samouk, który zna więcej frameworków. Natomiast to drugie nie jest żadnym wyznacznikiem wiedzy.

      No jak nie generalizujesz? :)

      Właśnie to robisz. Strzelasz sobie dowód anegdotyczny, że przyszedł zawodnik bez studiów i zaciąga niepotrzebne zależności (plaga JS). A później przychodzi zawodnik ze studiami i to sprząta. Z czego wnioskujesz, że studia muszą być.

      Kandydatów się weryfikuje - bez papierka przyjdą tłuki, to prawda, ale przyjdą też ludzie, którzy faktycznie ogarniają. Najprościej to sprawdzać ich gita - jak mają projekty, które nie są banalne i mają tam znośny kod, to bierzesz ich na rozmowę. Jak nie mają to weryfikujesz to innym sposobem, lub nie zapraszasz. Masz zadania rekrutacyjne on-site, i takie do zrobienia przez kilka dni. Serio jest masa sposobów by ogarnąć, czy ktoś jest kumaty, czy nie.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @juesend_ej: Zgoda, ale jest tutaj bicie piany z dwóch stron - ze strony słabych ludzi, którzy się nie dostali, ale też ze strony ludzi pracujących już w zawodzie, którzy nie potrafią weryfikować kandydatów. Albo są przestraszeni "przesyceniem rynku". Ile razy już czytałem o tym, że bootcampy psują rynek, to głowa mała :)

    •  

      pokaż komentarz

      Znam kandydatów, którzy robią takie cuda ze studiami. Przecież na studiach nie uczysz się typowo zawodowych rzeczy, jak dobre praktyki programowania, js-owe frameworki itd. Na studiach masz przedstawione troszeczkę z każdej dziedziny, gdzie i tak musisz sam się dokształcać.

      Wiem czego uczą na studiach. Ale to daje wbrew pozorom bardzo dużo. Mi pokazało co chcę robić i jak do tego dojść. Studia nie mają uczyć Cię programować czy ogarniać 500 fizycznych szaf w podziemiach. Mają pokazać Ci co jak, dlaczego, po co i kiedy, i wydaje mi się, że dokładnie to robią. Resztę douczysz się sam.

      No jak nie generalizujesz? :)

      Właśnie to robisz. Strzelasz sobie dowód anegdotyczny, że przyszedł zawodnik bez studiów i zaciąga niepotrzebne zależności (plaga JS). A później przychodzi zawodnik ze studiami i to sprząta. Z czego wnioskujesz, że studia muszą być.

      Dałem przykłady, z którymi się spotykałem. Moja wina, że zawsze to był koleś bez papierka? Zresztą czytałem gdzieś wypowiedź samouka, który ubolewał, że nie ma papierka kierunkowego. Bo koledzy w firmie rozmawiają o rzeczach, które są podstawami na kierunku, a on w ogóle nie ma pojęcia o czym oni mówią. Gość miał 4 lata expa - deal with it.

      Kandydatów się weryfikuje - bez papierka przyjdą tłuki, to prawda, ale przyjdą też ludzie, którzy faktycznie ogarniają. Najprościej to sprawdzać ich gita - jak mają projekty, które nie są banalne i mają tam znośny kod, to bierzesz ich na rozmowę. Jak nie mają to weryfikujesz to innym sposobem, lub nie zapraszasz. Masz zadania rekrutacyjne on-site, i takie do zrobienia przez kilka dni. Serio jest masa sposobów by ogarnąć, czy ktoś jest kumaty, czy nie.

      Zatrudnili ich tam po weryfikacji. Widocznie ktoś weryfikował nie do końca to co powinien - również nie moja wina. Nie da się zweryfikować wszystkiego. Nie ma takich scenariuszy niestety. Problem w tym, że często weryfikuje się rzeczy totalnie z kosmosu. Daje się kandydatowi kosmiczny algorytm do napisania albo coś równie abstrakcyjnego. Po czym w pracy gość klepie CRUD.

      Jaki ma to sens?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: Za to człowiek który żeruje na studentach to elita intelektu. Jakby nie ludzie z AGH, UJ to by ten p@@%?@?nik upadł dawno temu.

    •  

      pokaż komentarz

      @theacid: ale mi się wydaje że oni tak uczą,z tymi frameworkami.
      Pamiętam jak na uczelni robiliśmy jakiś większy projekt dla koła naukowego. No i tam było coś takiego że w pewnym momencie musieliśmy mieć bazę danych, żadnych k!?#a fajerwerków typu szyfrowania, zabezpieczenia, od po prostu chodziło o to żeby nie aktualizować lokalnej bazy przy pomocy czystego SQL-a.
      Daliśmy to gościowi po informatyce do zrobienia, j?!$ł się 2 miesiące .NETy, JEE i inne chuje muje stawiał, my tego nawet nie ogarnialiśmy. W końcu szef się wk!?#ił i dał to do zrobienia pospólstwu czyt. nie-informatykom, w dwa tygodnie postawili jakiegoś linuxa z PHPem i śmigało a najbardziej złożoną częścią projektu były CSSy podpieprzone z internetu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ostatni_lantianin: JEE/.NET ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Co mogę Ci na ten temat powiedzieć. Gdy zaczął stawianie takiej rzeczy w takich technologiach to było widać na starcie, że nie ma pojęcia co robi. Nikt normalny do prostego bazodanowca nie zaciąga korpo technologii na której stoją systemy rozbite na tysiące serwerów etc.

      Więc to po części wasza wina. Wystarczyło posłuchać co gość ma na temat projektu do powiedzenia i nie byłoby problemu. Na studiach pewnie miał .NET i JEE bo uczelnie w tym kraju znają tylko to, a później wychodzi stamtąd tysiąc masochistów, którzy chcą robić wszystko tylko w tym co znają - to druga metoda weryfikacji.

      Chcesz mieć dobrze zrobiony projekt? Zapytaj człowieka w jakim stacku rozwiązałby Twój problem. Jak do prostego zadania bez większej logiki dobiera tech z dupy to już wiadomo, że to będzie niewypał.
      Takich programersów wszędzie spotkasz. Począwszy od for internetowych, a skończywszy na robocie. I najgorsze jest to, że oni nie widzą problemu u siebie tylko wszędzie u innych :D
      Ale to temat na dłuższe gdybanie.

    •  

      pokaż komentarz

      Świetnym przykładem w tej materii są ludki na pograniczu front-end / JS / <dowolny >modern framework>. Chłop kroi projekt. Jest zaprojektowana animacja elementu. Prosta >typu wyrzucenie po x*t przycisku od formularza. I cyk zaciąga jakąś bibliotekę do >JEDNEJ animacji ( ಠ_ಠ) To jest ten Twój kandydat bez studiów, wybitny specjalista. I to >nie jest jednostkowy przypadek jednego gościa, a jakaś plaga. Spotkałem takich >kilkunastu i wspólny mianownik to brak kierunkowych studiów.

      @theacid: a ja od razu odrzucam takie zmiany i samoróbki. Po to są biblioteki do animacji, żeby z nich korzystać - są przetestowane, na pewno więcej bugów pokrywają niż jakas samoróbka strażaka Sama. Pozatym, programista ma płacone za wykonywanie i dowożenie zadań za które płaci klient, a nie wynajdowanie koła od nowa. Zaraz w innym miejscu pojawi się kolejna animacja do czegośtam i będziecie się opierać na jakimś kawałku kodu od kolesia co chciał zaoszczedzić przysłowione pięć cykli procesora, czy jednak zaciągniecie dedykowaną biblioteke do tego? kto ma czas w ogóle bawić się w pisanie takich animacji w pracy, jaki klient za to płaci. Prędzej czy później to sie wywali, bo nie przewidział Twój absolwent że ktoś ma 5 monitorów, albo jakiś warunków brzegowych.

      Odbijam piłeczkę sam sobie. Naprawianiem tej animacji zajął się gość po studiach, który >wywalił 3 różne liby z css i jedną z js po czym napisał to samemu od ręki.

      @theacid: i co, klient klaskał że zaoszczedziliście kilka cykli i kilka kb danych? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      naprawde musiecie nie mieć co robić, żeby traktować takie coś jak sukces - klient za to nie zapłaci, nikt nie zauważy róznicy (zwłaszcza jak wszystko przechodzi przez minify procesy i na końcu masz jeden skompresowany plik).

    •  

      pokaż komentarz

      @theacid: tak mówisz bo masz trochę ekspa w branży.
      My byliśmy zieloni. Gościu przyszedł pokazał parę wodotrysków, naściemniał że dla niego to pestka, to stwierdziliśmy że ten kawałek tortu mu damy, w końcu to on kończył informatykę nie my. A jak wyszło tak wyszło.

    •  

      pokaż komentarz

      @janiszewski152: Uuu Panie. Długo byś ze mną nie popracował z takim podejściem. Później powstają guwno SPA ładujące się po 20 sekund, wieszające w trakcie i robiące po 400 requestów żeby pobrać 10 elementów z bazy ( ͡° ͜ʖ ͡°) Animację, o której wspomniałem robiło się w 10 linijkach css, a Ty chcesz do tego całego liba. Czapki z głów (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      @theacid: i co, klient klaskał że zaoszczedziliście kilka cykli i kilka kb danych? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Tak. Założenia projektu miały go przyśpieszyć, odświeżyć i zmniejszyć czasy wczytywania. Ale to są rzeczy, które Tobie są obce jak widać.

      tak mówisz bo masz trochę ekspa w branży.
      My byliśmy zieloni. Gościu przyszedł pokazał parę wodotrysków, naściemniał że dla niego to pestka, to stwierdziliśmy że ten kawałek tortu mu damy, w końcu to on kończył informatykę nie my. A jak wyszło tak wyszło.

      Niestety. Takich przypadków są tysiące. Dlatego też często warto sprawdzić kilku potencjalnych wykonawców, a nie jednego. Szanse na wykolejenie się trochę spadają.

    •  

      pokaż komentarz

      > Uuu Panie. Długo byś ze mną nie popracował z takim podejściem.

      @theacid: jakim? skupiać się na tym co istotne, pilnować terminów, nie oddawać jakiś samoróbek?

      > Później powstają guwno SPA ładujące się po 20 sekund, wieszające w trakcie i robiące po 400 requestów żeby pobrać 10 elementów z bazy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @theacid: SPA z 10 elementami z bazy to 4 requesty :P html, minified css, minified js, jeden call do bazy po dane. Jak ktoś zrobił jakaś animacje i wrzucił 40 kb biblioteke do projektu i zrobił to w dwóch linijkach, to nie widze sensu refaktorowania tego i samemu klepania jakiś animacji w czymkolwiek.

      Ale fakt - widziałem 8 mb json pobierany z bazy, żeby pobrać dwie wartości z środka tablicy :D albo witryny jakies w joomla czy coś co robią 200 reqestów dla strony wizytówki...

    •  

      pokaż komentarz

      @DonTom rezygnuja , wymogu studiow. Ktos jeszcze jest na tyle glupi zeby wymagac studiow?

    •  

      pokaż komentarz

      @theacid: Po co studia? Do kolejnego CRUDa, który jest dokładnie taki sam, jak wszędzie? Jakbyś nie zaklinał rzeczywistości, to 99,9% systemów to właśnie CRUDy. Projektów rozwojowych jest niewiele, większość to doklejanie gówna do istniejącej góry. Do tego studia się nie przydadzą, ale uprawnienia szambonurka już prędzej. W zasadzie to wszędzie jest prawie to samo, różnią się jedynie narzędzia, ale ostatecznie i tak jest chaos w testach, postawienie środowiska developerskiego dla nowego pracownika zajmuje tydzień, a na widok testów e2e manager dostaje apopleksji, bo po co to.

    •  

      pokaż komentarz

      @greywarden09: Nie wszedzie. Kwestia technologii. Po czesci to byl jeden z powodow mojej zmiany stacku. Praca z idiotami bez wiedzy i nurkowanie w projektach, ktore mozna tylko zaorac bo do niczego innego sie nie nadaja.

  •  

    pokaż komentarz

    Jestem programistą. Ludzie sobie myślą że obejrzą dwa filmiki na youtube to są programistą i i 20k już na nich czeka. Wszystkich jara że programista nie musi mieć studiów, no i w sumie nie musi ale musi 5 lat poświęcić czasu żeby ogarnąć o co w tym chodzi i faktycznie zacząć celowac e dobre place

    •  

      pokaż komentarz

      @mrczeg1991: Gdzieniegdzie bez skończonych studiów 2giego stopnie nie dostaniesz więcej niż juniora. Poza tym znajomość matematyki wyższej/statystyki/logiki czy nawet fizyki albo mechaniki bardzo się przydaje. Raczej ktoś po szkole średniej nie dorówna temu po studiach bo podstawy będą go ograniczały.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChceCosPowiedziec: jakie podstawy xd ,sam pracuję juz troche lat jako programista i jeszcze nie spotkalem sie w przydatnosci matematyki wyzszej czy fizyki w pisaniu kodu, matme znam na poziomie licealnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChceCosPowiedziec:
      90 % pracy dla programistów to najprostsze rzeczy.
      Po co kolesiowi od webówki matematyka albo fizyka?

    •  

      pokaż komentarz

      @xarcy: Bo trzeba mieć też trochę wyobraźni a nie klepać to samo i się cieszyć

    •  

      pokaż komentarz

      @hasudrone: przetwarzanie sygnałów, DSP, rozpoznawanie obrazów, algorytmy uczące itd.

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie sobie myślą że obejrzą dwa filmiki na youtube to są programistą i i 20k już na nich czeka. Wszystkich jara że programista nie musi mieć studiów, no i w sumie nie musi ale musi 5 lat poświęcić czasu żeby ogarnąć

      @mrczeg1991: dlatego coraz więcej firm szuka ludzi z wyższym lub studentów infy bo wiadomo że taki ma coś oleju w głowie. Chyba już nie ma w Polsce Uniwerka(z inżynierem)/Polibudy gdzie nie wymagają chociaż 50% z matmy rozszerzonej.

    •  

      pokaż komentarz

      @xarcy: @hasudrone:
      Nie mówię o webówce. Pisałem akurat konkretnie o C/C++ pod specyficzne brażne przemysłowe i bardzo techniczne embedded w których ja siedzę. Przetwarzanie sygnałów na platformach mieszanych. Bez ogranięcia into matematyka by się niewiele dało zrobić, bo nawet byś nie zbudował modelu algorytmu a co dopiero zaimplementować to w postaci optymalnego kodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @hasudrone: @xarcy A w czym w takim razie piszesz? JS? PHP? To się nie dziwię.

    •  

      pokaż komentarz

      @YogiYogi: tzn są API na rozpoznawanie twarzy, Clarify na przykład

    •  

      pokaż komentarz

      @YogiYogi:

      przetwarzanie sygnałów, DSP, rozpoznawanie obrazów, algorytmy uczące itd.
      Masz racje tyle, że:

      1. Takich projektów jest mało.
      2. Krótko po pojawieniu się jakiejś techniki czy algorytmu powstają narzędzia, które to implementują - wystarczy ich użyć. Wiadomo ktoś je pisze ale tu wracamy do pkt. 1.

    •  

      pokaż komentarz

      @xarcy: Widzisz, tego nie zrozumiesz i o takiej robocie możesz sobie jedynie pomarzyć i się powymądrzać. Najbardziej bawią mnie fancy laski po filozofiach i innych pierdach z uniwerku, które pójdą na kurs i wielkie z nich programistki a potrafią tyle co nic a w cv doświadczenie na 3 strony. Zapytasz o podstawę to się zielone robią..... wychodzi brak logicznego myślenia i umysłu ścisłego a nie marzyciela...Odradzam wszystkim napaleńcom po uniwerkach, bez wykształcenia i zdolności matematyczno-fizycznych (ścisłych) bo tracicie czas, ogolą was z kasy (kurs) i będziecie "programistami" 1,5k :)

    •  

      pokaż komentarz

      @legggy: Gotowe rozwiązania czasem są czasem nie ma. Czasem się ich nie da zastosować ze względu na specyfikację produktu końcowego/firmy. Czasem obarowania prawami autorskimi/patentami. Jeśli potrzebujesz nowatorskich rozwiązań to nie czekasz aż ktoś napisze API, tylko tworzysz swoje maximum dopasowane do wymagań.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @legggy: > tzn są API na rozpoznawanie twarzy, Clarify na przykład

      No oczywiście. Tylko że API napisali programiści 15k, a używają go programiści 1.5k i hipsterzy ze startupów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Taka subtelna różnica.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdzieniegdzie bez skończonych studiów 2giego stopnie nie dostaniesz więcej niż juniora

      @ChceCosPowiedziec: To albo musieliby mi zajebiście płacić, albo musiałbym być p$$?#$!nięty żeby robić w firmie dla której studia są jakimkolwiek wyznacznikiem czegokolwiek. Jeszcze k%@?a, studia w Polsce, gdzie trzeba się postarać żeby ich nie zrobić.
      Jeden z największych przechujów jakiego znam, ma całe 23 lata i jest najmłodszy w kilkudziesięcioosobowym zespole. Ustawia się do niego kolejka chętnych, żeby go zatrudnić. Idź mu powiedz, że bez studiów dostanie juniora i 3,5k do ręki, to mu dupa ze śmiechu odpadnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ryjek201:

      Widzisz, tego nie zrozumiesz i o takiej robocie możesz sobie jedynie pomarzyć i się powymądrzać.
      Co ty możesz o mnie wiedzieć, cebulaku?
      Napisałem tylko, że jak ktoś pisze np. sklep internetowy, to nie potrzebuje fizyki i matematyki.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeszcze k%@?a, studia w Polsce, gdzie trzeba się postarać żeby ich nie zrobić.

      @idiot: Chyba se żartujesz albo mówisz o gówno-kierunkach na takich samych uczelniach (może z autopsji). Bez pełnego wyższego nie dostaniesz "regular" w niektórych korporacjach i koniec.

      Jeden z największych przechujów jakiego znam, ma całe 23 lata i jest najmłodszy w kilkudziesięcioosobowym zespole.
      No i? Tylko jednego takiego znasz?

      musiałbym być p$$?#$!nięty żeby robić w firmie dla której studia są jakimkolwiek wyznacznikiem czegokolwiek
      Poczytaj ogłoszenia poważniejszych firm za lepsze pieniądze pod kątem wymagań.

    •  

      pokaż komentarz

      @xarcy: Mylisz się. Potem takie głąby wrzucają towar wart 12k za 120,00 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      studia w Polsce, gdzie trzeba się postarać żeby ich nie zrobić.

      @idiot: Bo k#?#a dyplomy na dobrych kierunkach lepszych uczelni są dawane z automatu po kursie który trwa 2 dni.
      To j!#@ne 5 lat robienia sprawozdań, kolokwi, egzaminów i często stresu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChceCosPowiedziec: tak albo nie - absolwenci przechodzą takie samo interview jak ludzie bez studiów - nikt nie przyjmuje do pracy za sam papierek więc nie rozumiem o co tak się złościsz

    •  

      pokaż komentarz

      @ChceCosPowiedziec: Tak, tak. Skończyłem IT na niezłej polskiej uczelni. Ze 115 osób w zawodzie robi z 15. Jak nas rżnęli w dupę bez mydła na matematyce, to brat mojego kumpla (starszy z 15 lat od nas) powiedział nam: zobaczycie, te studia skończą z wami osoby, które nie znają tabliczki mnożenia. Nie wierzyliśmy mu.
      Jeden chłopak na obronie inżyniera nie wiedział ile bitów ma bajt. Myślisz że mało takich się prześlizgnęło?

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek: Jasne. Tylko ja mówię że w IT po studiach jest łatwiej znaleźć lepszą pracę niż po liceum.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: U nas też tak było. Tylko ci co tak pokończyli robią za 2k, gdzie po szkole średniej tyle samo by dostali. Też nie w zawodzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChceCosPowiedziec: a to źle cię zrozumiałem ( ͡° ͜ʖ ͡°) ja jestem tego samego zdania - faktem jest też, że w dużych korporacjach do awansu sam "papierek" też jest niezbędny

    •  

      pokaż komentarz

      @ChceCosPowiedziec: Sam rekrutuje do korpo, i nigdy ale to nigdy nie bierzemy pod uwagę skończonej bądź nie uczelni - jeśli kandydat jest dobry to równie dobrze może skończyć zawodówkę w pipidowie dolnym. Poza tym bardzo często brak studiów skutkuje nieszablonowym myśleniem które w wielu projektach jest niezbędne

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: rozumiem, chodziło mi o to, żeby czasami nie wymyślać koła na nowo i jeśli rozwiązanie pasuje, to czemu by nie, zresztą w każdym zawodzie są artyści i rzemieślnicy

    •  

      pokaż komentarz

      @mrczeg1991: ludzi jara to, że nie trzeba mieć studiów ale część z nich nie rozumie, że to tyczy się ludzi dla których programowanie / it to pasja, hobby

    •  

      pokaż komentarz

      @Atryu: Na jakie stanowiska rekrutujesz? Programista po zawodówce? Ludzi po podstawówce też traktujecie poważnie na stanowiska inżynieryjne?
      Wyobrażasz sobie np. architekta oprogramowania którego edukacja skończyła się po gimnazjum?

    •  

      pokaż komentarz

      @ChceCosPowiedziec: oczywiście że sobie wyobrażam, jeśli jego wiedza i doświadczenie jest odpowiednie, sam znam sporo developerow bez wykształcenia. Mam wrazenie ze w PL panuje takie odrobinę prlowskie podejście papier=wiedza. Rekrutuje na stanowiska od juniora do seniora, aktualnie glownie DevOps (technologie MS)

    •  

      pokaż komentarz

      @Atryu: Znasz jakiegoś developera po zawodówce? Kto ci dziś zatrudni taką osobę na stanowisko inżynieryjne która nawet matury nie ma? O czym ty gadasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @xarcy: Ja liczyłem ostatnio azymuty do zaznaczania obszarów na mapach google. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: Gowno tam wiesz. Ja bym takiego algorytmu nie napisal i chetnie wykorzystam ten napisany przez kogokolwiek innego i zarabiam te wasze magiczne 15K bez problemu.

      Uwielbiam takich jak wy pozniej na rozmowach (jako prowadzacych) - jakies pisanie algorytmow na bialej tablicy, wypytywanie o optymalizacje pamieci itd itp. A pozniej w pracy: ok mamy dla ciebie zadanie, trzeba do tego formularza dodac jedno pole i zrobic walidacje ale w sumie walidacje to daje nam X czy Y framework wiec tylko podepnij to pod inputa :D

      Rozmowy z takimi jak wy sa c$!!# warte bo zamiast skupic sie na rozwiazaniu jakiegos problemu biznesowego (co programista powinien umiec robic - mowie tu o regular i wyzej) to dajecie jakies durne zadanka z algorytmiki czy z tych popularnych portali do cwiczenia allgorytmow.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChceCosPowiedziec: Rekrutacja zazwyczaj wyglada tak ze z kandydatem rozmawiamy o jego doświadczeniu, projektach które realizował, następnie przechodzimy do kwestii technicznych a na koniec weryfikacji umiejętności miękkich, i tego czy dana osoba pasuje do zespołu/projektu. Żaden dokument poświadczający ukończenie studiów nie otworzy drzwi do stanowiska IT, a mając na uwadze dwie osoby z których pierwsza jest pasjonatem z ogromna wiedza (w tym jezykowa), a druga tylko z wykształceniem to bez dwu zdań rekomendujemy ta pierwsza, mysle ze kazdy manager z zapleczem technologicznym którego zadaniem jest zbudowanie sprawnie funkcjonującego zespołu specjalistów potwierdzi moje słowa

    •  

      pokaż komentarz

      Ja bym takiego algorytmu nie napisal

      @Scandalous: Czyli chuj/dupa/kamieni kupa z ciebie a nie programista. Może masz szczęście że zarabiasz te 15k(jeśli to prawda) bo te zadanka z algorytmiki są przeważnie banalne. Jak to cię przerasta to się lepiej nie chwal.

    •  

      pokaż komentarz

      @Atryu: Dobra zapytam inaczej: Ile ludzi bezpośrednio po zawodówce ma odpowiednie kwalifikacje na programistę? Przecież to generalnie skończone cymbały. Kiedy taki człowiek miał opanować potrzebne technologie? Musiałby zacząć w wieku chyba 10lat. To się może udać ale musisz mieć iq ze 160. Takich ludzi w takich szkołach nie ma. Są sebki i patologia.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChceCosPowiedziec: No wiedzialem, ze przyjdzie mi tu jakis kozak i tak napisze :) Wcale mnie to nie dziwi.

      Nie napisalem, ze mnie zadania z algorytmiki przerastaja....niektore pewnie tak niektore nie, nie wiem bo ich nie robie bo w pracy mam rozwiazywac problemy klientow/firmy a nie pisac quicksorta po swojemu, rozumiesz?

      I ja wole w pracy rozwiazywac problemu w stylu: "jak zaprojektowac architekture integracji z 50 systemami z uzyciem AWS" niz "masz tu drzewo binarne, napisz mi algorytm ktory ble ble ble".

      Na koniec wam jeszcze madrale napisze jedno, ogolnie szanuje takich jak wy...dopoki szacunek jest obustronny. Czesto nie jest bo spotyka sie wlasnie takich dupkow jak wy, przemadrzalych ktorzy jedyne co potrafia to ponizac innych i patrzec na nich z gory. Czesto piszecie gorszy kod i wolniej niz reszta bo nie wykorzystacie biblioteki X,Y bo waszym zdaniem lepiej napiszecie to samo. Walkujecie jeden algorytm zeby przyspieszyc szybkosc dzialania o 10ms kiedy w ogole to nie ma znaczenia bo kod dziala w pelni asynchronicznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChceCosPowiedziec: A i jeszcze jedno, gdzie pracujesz jesli moge wiedziec? Bo skoro sam napiszesz sobie algorytm do rozpoznawania twarzy to powinienes w jakims wypasionym R&D pracowac.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChceCosPowiedziec: Wiesz z tą zawodowa to podalem jako przyklad ktory mial zaakcentować że naprawde jesli ktos szuka specjalistów to ukończona szkoła nie jest wyznacznikiem wiedzy, inteligencji czy umiejętności. Ale jeśli chodzi o konkrety to osobiscie znam przynajmniej cztery osoby które ukończyły jedynie liceum, i aktualnie pracują jako seniorzy (w kilku różnych firmach)

    •  

      pokaż komentarz

      @ChceCosPowiedziec: Az tak mnie to nie interesuje. Tak na koniec to stan sobie przed lustrem i odpowiedz na pytanie czy na pewno bylbys w stanie sam od zera taki algorytm napisac.

    •  

      pokaż komentarz

      @Scandalous: Nie chciałem nikogo urazić wypowiedziami. Sam bym pewnie nie napisał w rozsądnym czasie.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdzieniegdzie bez skończonych studiów 2giego stopnie nie dostaniesz więcej niż juniora. Poza tym znajomość matematyki wyższej/statystyki/logiki czy nawet fizyki albo mechaniki bardzo się przydaje.

      @ChceCosPowiedziec: Zazwyczaj matematyk jest dobrym programistom ale matma nie jest wymagana do programowania. Większość problemów do rozwiązania nie wymaga matematyki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Koryntiusz: No ja wiem. Ale czym generalnie jesteś lepszy w dziedzinach technicznych tym będzie ci łatwiej. Przedmioty ścisłe uczą pewnego podejścia do rozwiązywania problemów, w IT to się przydaje.

    •  

      pokaż komentarz

      Gowno tam wiesz.(...)
      Uwielbiam takich jak wy pozniej na rozmowach (jako prowadzacych) (...)


      @Scandalous: To jest ten obustronny szacunek o którym piszesz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Mi chodziło tylko o to, że za trudne zadania po prostu płaci się lepiej. Na rynku usług które może wykonać każdy student jest większa konkurencja i tym samym niższe stawki. Podstawowe prawo rynku.

      Nie twierdzę, że każdy ma sobie pisać własne frameworki. Po prostu ludzie którzy potrafią je napisać, są o wiele cenniejsi na rynku pracy niż ci którzy potrafią je tylko wykorzystać poprzez wklejenie gotowego kawałka kodu z forum.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChceCosPowiedziec: W pełni się zgadzam ale to co napisałeś wcześniej to gruba przesada. W PL chyba tylko Comarch ma wymaganie studiów wyższych związanych z IT i jakoś nie słychać żeby mieli dzięki temu wyższą jakość.

    •  

      pokaż komentarz

      No oczywiście. Tylko że API napisali programiści 15k, a używają go programiści 1.5k i hipsterzy ze startupów

      @Turbostuleja:

      Moze troche za mocno z tym 'gowno tam wiesz', sorry za to ale rozsierdzil mnie ten twoj tekst. Czytajac ten watek dostalem lekkiego nerwa bo mam wlasnie zle doswiadczenia z ludzmi, ktorzy maja podobne podejscie do was. Udowadnianie na rozmowie kim sie to nie jest.

      Przykladowo, ja dosc sporo wiem o internalsach .NETa...ale nie wiem wszystkiego i sie tego nie wstydze. Kazdego mozna w koncu zagiac na rozmowie kwestia tego co ty jako prowadzacy chcesz komus udowodnic. Czy chcesz sie dowiedziec czy sie nadaje do zespolu czy chcesz mu pokazac jak duzo nie umie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Scandalous: Ja akurat nie rekrutuję programistów :)

      Natomiast uważam, że są pewne podstawy które powinien znać każdy. Nie wyobrażam sobie programisty który np. nie rozumie co to jest kod binarny albo nie potrafi w pamięci ogarnąć prostej pętli for z 4 powtórzeniami. Umiejętność myślenia przydaje się zawsze, nawet przy kopaniu rowów. Jeśli ktoś ma ból dupy o to, że rekruter w IT poprosił go na teście o rozwiązanie na kartce prostej łamigłówki, to chyba pomylił zawody.

      Za jakiś czas pewnie dojdzie do tego, że piloci samolotów zaczną się buntować o to, że pracodawca wymaga od nich umiejętności pilotowania samolotu - przecież i tak 99% lotów jest wykonywana całkowicie na autopilocie. Wystarczy żeby w razie czego kapitan umiał pilotować, a pierwszy oficer tylko przełącza przyciski i może mieć tylko skończony weekendowy kurs. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: No i znowu, porownanie kompletnie z 4 liter.

      Umiejetnosc myslenia to nie umiejetnosc ogarniecia petli w pamieci. Cos ci sie tu chyba pomylilo.

      Ale zeby nie bylo ze to tylko moje myslenie to pokaze ci tylko tweeta Hanselmana w temacie.

      źródło: t1.png

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: I tu kolejny w odpowiedzi na tego tweeta Hanselmana. Jak widac nawet osoba, ktora na codzien zajmuje sie developmentem sql servera moze miec problem ze skladnia ;)

      źródło: t2.png

    •  

      pokaż komentarz

      @Scandalous: Ten Tweet jest akurat sensowny. Pytania które wymagają od kandydata pamietania jakiejś przypadkowo wybranej klasy z jakiegoś języka są jak najbardziej bez sensu.

      Ale co jest złego w prostym zadaniu polegającym na wytłumaczeniu działania prostego algorytmu na kartce papieru? Nie chodzi tu o pytania o to czy gdzieś tam ma być przecinek czy średnik ale o samo rozumienie prostego kodu. Rozumiem że według Ciebie programista (nawet junior) nie musi tego umieć? To co musi potrafić? Pokazać jak się włącza komputer?

      Jakbyś lekarza spytał na rozmowie o pracę w którym miejscu pacjent ma nerki to też by powiedział że sprawdzi sobie w Google?

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: Właśnie, pytania na rozmowie rekrutacyjnej czasem są oderwane od rzeczywistości ale też mają sprawdzić umiejętność myślenia kandydata w sytuacjach bardziej nietypowych niż klasyczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: I znowu porownanie z 4 liter z tym lekarzem.

      Problem jaki ja widze to podejscie od jakiego zaczales w tej dyskusji. Teraz troche miekniesz i zaczynasz miec bardziej racjonalne podejscie. Nie, nie ma niczego zlego w tym co w ostatnim komentarzu napisales. Na rozmowie z juniorem/entry nawet nie ma za bardzo innego wyjscia.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChceCosPowiedziec: A częstokroć takie pytania pod pozorem sprawdzania wiedzy sprawdzają w rzeczywistości psychikę kandydatów. Jeśli ktoś zapytany o coś bezsensownego obrazi się albo zacznie się awanturować, to znaczy, że lepiej go nie zatrudniać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @IvanBarazniew: ad 1. Zdzwiłbyś się jak całkiem ich sporo
      2. Znajomość algorytmu to wstęp do tego by wiedzieć jakie "corner cases" mogą się pojawić. Nawet z użyciem dobrze znanych algorytmów ze sprawdzonych bibliotek.

    •  

      pokaż komentarz

      @YogiYogi: Inna sprawa jest taka że spółka która tworzy bardziej krytyczne rozwiązania nie weźmie takiej biblioteki, tymbardziej "open source". Jak się coś sp%!$@!$i to kto będzie odpowiadał? Potem co? Poprawiać kod po kimś? Tworzy się rozwiązania własne, dostosowane do swoich potrzeb a nie składane ze znalezionych modułół w internetach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: Większość prostych skryptów jest już dawno napisana. Dzisiaj albo trzeba tworzyć bardziej skomplikowane skrypty, albo korzystać z gotowców. Implementacja gotowca to często problemy z kompatybilnością, które ktoś musi rozwiązać. Żeby je rozwiązać, musi znać daną technologię. Np przy pracy z Umbraco można korzystać z gotowców, ale jak coś się sypie, bez znajomości ASP.NET MVC nie da rady. I ile teraz powinien zarabiać programista Umbraco? Tyle co osoba, która stosuje gotowce, czy tyle co osoba, która pisałaby to od podstaw? Moim zdaniem to drugie, gdyż bez znajomości ASP.NET MVC na wskoś, albo rozumienia jej chociaż, osoba zadania nie wykona mimo, że jest gotowiec. No chyba, że gotowiec jest płatny i utrzymywany w kompatybilności z najnowszymi wersjami. Proste jak budowa cepa. A polskie IT to kabaret jeśli chodzi o rekrutacje. Skończyłem dobre studia - PW, wedle jaśnie Państwa nic nie umiem, 6000 zł brutto przerasta możliwości polskiego IT w stolicy, a klienci płacą mi 40-50 zł za Wordpressa
      Te ich wymagania to kpina do tych stawek jakie oferują

    •  

      pokaż komentarz

      @ChceCosPowiedziec: I to jest jeszcze większe ryzyko bo często programista nie sprawdza modelu licencji "no bo jak jest na githubie to za darmo" - cytat z życia...

    •  

      pokaż komentarz

      @YogiYogi: Wiem, to jest możliwe. Są spóki gdzie nie weźmiesz z githuba, bo fizycznie nie masz internetu:) To są te krytyczne :). I Tam nie siedzą studenci.

    •  

      pokaż komentarz

      @YogiYogi:

      Znajomość algorytmu to wstęp do tego by wiedzieć jakie "corner cases" mogą się pojawić. Nawet z użyciem dobrze znanych algorytmów ze sprawdzonych bibliotek.
      Jasne. Z drugiej strony podstawa w IT to umiejetność szybkiego uczenia się, więc jak dostaniesz zadanie na użycie jakiejś biblioteki to się z algorytmem zapoznasz. Jak już będziesz przy testach wydajności itp to możesz nawet zacząć grzebać w kodzie biblioteki - wszystko zależy od przypadku ale nie zakładałbym, ze każdy musi znać wszystkie algorytmy dla zasady.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChceCosPowiedziec: będziesz klepaczom stronek tłumaczył na czym prawdziwa informatyka polega :)

    •  

      pokaż komentarz

      przetwarzanie sygnałów, DSP, rozpoznawanie obrazów, algorytmy uczące itd.

      @YogiYogi: Też się da bez studiów, co prawda trzeba trochę czasu poświęcić, ale i tak nauka samemu zawsze będzie efektywniejsza niż instytucjonalna. W zasadzie to sam ogarniam teraz te tematy, bo akurat mieliśmy w zastępstwie(profesor, który miał nas uczyć poważnie zachorował) doktora, który miał kompletnie wyj@%$ne i nic nie wyniosłem ze studiów w temacie teorii informacji i sygnałów xD

    •  

      pokaż komentarz

      Jestem programistą. Ludzie sobie myślą że obejrzą dwa filmiki na youtube to są programistą i i 20k już na nich czeka.
      @mrczeg1991: Tak bardzo to! Ludzie mają strasznie naiwne wyobrażenie karierze w IT. Fajne zarobki i dogodne warunki to widzą, ale dostrzec tą ciężką pracę, która do nich doprowadziła to nie łaska? To tak jakby zazdrościć somsiadowi bryki na wypasie ignorując to ile musi się nasiedzieć na dyżurach w szpitalu. Oczywiście, w ogólnym rozrachunku programista to dobry zawód, w końcu czemuś go wybrałem, ale trzeba mieć świadomość, że nie jest to taka branża obiecana jak się wielu wydaje.

      I trzeba o tym mówić. Chociażby żeby oszczędzić innym zawodu. Miałem takiego jednego na rozmowie kwalifikacyjnej... Na trzecim roku telekomunikacji stwierdził, że dla ludzi z jego wykształceniem w tym kraju nie ma roboty i postanowił się przebranżowić na programistę. Dumny jak paw, bo od kilku miesięcy robił kursiki na YT i teraz kodzenie nie ma przed nim żadnych tajemnic. Oh boy... here we go again. No dobra, to jakie wzorce projektowe znasz? Żadne? No dobra, a co mi powiesz o dziedziczeniu? Nic? Aha... to może coś prostszego, co wiesz o interfejsach? Ale nie, nie o graficznych. Ech... spodziewałem się fiaska, ale nie pogromu. Toć to był nokaut w rozgrzewce.

      Oczywiście, każdy kiedyś zaczynał i z czasem wszystkiego można się nauczyć, ale trzema mieć tego świadomość, a nie wierzyć w banialuki, że ledwo co "Hello Worlda" napiszesz, a już zostajesz #programista15k. Niestety często te bajki tworzą właśnie miernoty, którym nie wyszło, ale nie chcą się przyznać przed rodziną i znajomymi, więc koloryzują stan faktyczny. Znałem osobiście kilka takich przypadków...

      Gdzieniegdzie bez skończonych studiów 2giego stopnie nie dostaniesz więcej niż juniora.
      @ChceCosPowiedziec: Przepraszam, a Ty co? Myślisz, że po gołych studiach inżynierskich dostaniesz regulara? Ty tak na serio czy sobie jaja w tym momencie robisz? Jeśli myślisz, że po trzech latach studiów jesteś obcykany i #programista15k to nawet nie wiesz w jakim błędzie jesteś...

    •  

      pokaż komentarz

      @c1chy555: W Polsce jest może 5 firm, gdzie coś się tworzy. Reszta to klepanie tego samego pod różnymi nazwami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Przeczytaj moje posty jak ci sie chce. Nie myślę tak i nigdzie tak nie napisałem. 80% absolwentów to debile i się jedynie na sprzedawcę nadają. Jedynie samozapraciem i zap#!%%%?aniem można coś osiągnąć. Mówiłem o tym że w niektórych korporacjach nie dostaniesz awansu bez papierka uczelni. Tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @c1chy555:Minusy dokładnie potwierdzają moją tezę 80% rozumieją html 20% javascript

  •  

    pokaż komentarz

    Jako osoba trochę zajmująca sie zatrudnianiem programistów, powiem, ze to niestety przykra rzeczywistość.
    Codziennie przechodzą przez mojego Skype ludzie którzy maja naj$$$ne w CV lata doświadczenia a nie potrafią napisać pętli.
    Miałem juz specjalistów od big data którzy bardzo koślawo zreszta, używali Streams API w Javie i myśleli, ze to jest big data. Miałem specjalistów od blockchaina z latami doświadczeń którzy przy bliższym poznaniu przyznawali, ze te lata doświadczenia to ze kupili bitcoina 3 lata temu i pare altów.
    Jak zapytasz o podstawowa zlozonosc podstawowych struktur danych, to patrzą jak na idiotę.
    Mój profil na LinkedIn jest specjalnie bardzo krotki i pełen bzdur, wiec ci co bystrzejsi próbują zgrywać przy mnie kozaka i wciskać mi bzdury, zwłaszcza w tematach które znam.
    I to przychodzi falami - pare lat temu prawie każdy kandydat był ekspertem od NoSQL. Oczywiscie mało ktory wiedział cokolwiek poza tym, ze gdzieś przeczytał, ze tak jest szybciej i Heheheh, nie trzeba definiować kolumn w bazie. Potem era strumieni - wszyscy byli ekspertami od Kafki, ReactiveStreams, względnie Hadoop. Teraz wszyscy sa albo mistrzami blockchaina, względnie AI. Zwykle kończy sie to na wiedzy ze sa bloki w bitcoinie oraz AI to czasem sieć neuronowa albo neutronowa jak niektórzy potrafią twierdzic.

    Smutna prawda jest taka, ze zdecydowana wiekszosc programistów to „robole” IT, którzy wypełniają szablon i rozwiązują dzien w dzien te same problemy które rozwiązuje pol świata. Wkucie pare rzeczach których używa ich firma i zgrywanie eksperta po przeczytaniu hackernews, do tego wymagania z kosmosu. I ogromne, ogromne ego.
    Do tego ludzie, którzy skończyli uczelnie i rok pózniej piastowało stanowisko Senior Developera - częsta przypadłość.

    A mówiłem, ze połowa nie umie poprawnie napisać „MongoDB” w CV? Ile razy widziałem „java script” to nie zliczę.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak zapytasz o podstawowa zlozonosc podstawowych struktur danych, to patrzą jak na idiotę.

      @edgar_k: Taki cwaniak jesteś ? Opowiedz mi o tym proszę bo nie wyrabiam ze śmiechu. Słucham: "podstawowa złożoność podstawowych struktur danych" - dawaj prymus.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomos16: o takim np. O(N) słyszałeś? Quicksort to dla młodych jakaś magia...Że o omedze albo thecie nie wspomnę...
      @edgar_k ma całkowitą rację w tym co napisał i widzę to na każdym.kroku, kiedy przychodzą młodzi developerzy na rozmowę...
      Frameworki rządzą i łatwo ze Stacka wziąć rozwiązanie a z githuba pierwszą z brzegu biliotekę, ktora pasuje opisem. A że za wolno działa albo za dużo pamięci zużywa - no to weźmy więcej sprzętu zamiast optymalizować kod.
      A weź odetnij takiego od google'a to zagubiony jak we mgle.
      Najzabawniejsze są tłumaczenia developerów dlaczego nie muszą znać SQLa - przecież ORMa używają :). Indeksy - "a co to jest"?...

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: :D:D "sieć neutronowa" już za samo to masz plusa :D , ja bym to ciągnął dalej i spytał wtedy "najprostszą siecią neutronową jest proton, proszę wytłumaczyć jakiego problemu nie można nią rozwiązać" :D chociaż nie wiem czy bym się ze śmiechu powstrzymał zadając takie pytanie :D. A tak serio to łącze się z tobą w bólu , rekrutowałem do projektu ludzi i to co mieli w CV a w rzeczywistości to niebo a ziemia ostatecznie się poddałem po 2 tygodniach i zrobiłem sam bo uznałem że jedynie czas tracę.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomos16: No wiec podstawowa zlozonosc dowolnej struktury danych jest O(1) bo zwykle tworzą sie od razu :P
      Przejęzyczenie wiadomo, ale uwierz mi, zupełnie nie o to chodzi zeby sie czepiać słówek, tylko zeby ogarnąć czy kandydat wie cokolwiek, czy ogarnia podstawy.
      Jakby sprawdzac statystykę odpowiedzi, to okaże sie, ze szukanie max/min w tablicy to O(n^2) bo w pętli jest if. A wiesz co jak sa dwa? XD I żebym ja to zmyślał...

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: Czepiłem się raczej do tego iż pytanie jest mało precyzyjne. Bo np. z mojego punktu widzenia podstawy podstaw struktur danych to jest np. długość integera w zależności od platformy sprzętowej oraz użytego kompilatora. I wiem, że sporo rekruterów zgłupieje przy takiej odpowiedzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @YogiYogi: o człowieku, z dostępem do Google to jest dopiero.
      Jakiś czas temu robiliśmy kodowanie na żywo - delikwent przychodził do biura, dostawał kawę i komputer ii pisać jakieś bzdury. Dostęp do Google, IDE, biblioteki, wszystko co chcesz.
      Ile życia spędziłem patrząc jak ktos szuka w Google podstawowych bzdur tylko jak zrobić nie wiem, cast z int na byte. Połowa nie umie napisać zapytania w Google, połowa pozostałych patrzy na kod na stacku i go nie rozumie. A ja patrze wraz z nimi i chce krzyczeć, ze tutaj, masz k?@?a na środku ekranu. Ale nie mogłem, takie zasady.
      Tak na oko co trzeci człowiek k?@?il na wszystko poza sobą - bugi w kompilatorze, bugi w IDE, wadliwy RAM, nasz opis zadania zły, zły dzien, pogoda, a to sie nie wyspał, a to kot mu umarł.

      Dlatego daliśmy sobie spokój z takimi testami, za duzo czasów traciliśmy na idiotów, a i moje i kolegów zdrowie psychiczne mocno ucierpiało.

      Ale za to dodam, ze jak przychodziła kobitka to zwykle rozp!?@#!@a temat poniżej regulaminowego czasu, ładnie, profesjonalnie. Statystycznie duzo więcej lepszych programistek mieliśmy niż wsród facetów.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomos16: zapewne zalezy to od branzy. Jako, ze tutaj głownie Java i okolice to tego typu dylematów nie mamy :P

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: moze nie powinienes sie po prostu zajmowac rekrutacja

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: O(n^2) jest gdy jest pętla w pętli, jak w pętli jest if to najzwyczajniej jest O(n) bo masz n elementów w pętli i powiedzmy, że 2 działania (if + przypisanie zmiennej) to wychodzi O(2n) = (2n) natomiast n^2 =nn.

      Tak tylko wtrącam :)

      @edit i to nawet idzie z ifem wyliczyć skrajności z jednej strony O(n) - za pierwszym razem masz maksa i potem tylko ifa wykonujesz, a druga skrajność to O(2n) - za każdym razem masz większy element i zmieniasz przypisanie :)

      pokaż spoiler chociaż wiadomo, że najszybszy max to quicksort + zabierz pierwszy element ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: No wiesz, ale wystarczy komuś dać do zaimplementowania bo ja wiem drzewo, czy coś takiego - i już cudności wypisują. Programowanie współbieżne, systemy rozproszone - no niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumancji.

      No i oczywiście 90% ludzi wykłada się na moim ulubionym pytaniu: "Jakim chciałbyś być wzorcem projektowym -i dlaczego".

    •  

      pokaż komentarz

      @adorian: ja to wiem, Ty to wiesz. A często widze, ze jak jest jeden If to O(n) ale jak dwa to O(n^2) a jak trzy to O(n^3) albo tez wlasnie rzeczy typu O(4n+2) bo po pętli jest jeszcze jeden If.
      Słowem ludzie nie maja pojęcia o czym mówią.

      @filemonczyk: może i nie. Ale zajmuje sie tym w tej firmie od ponad roku i mimo dużego odrzutu kandydatów mamy zajebisty team zajebistych ludzi i jak na razie jedna na 16 odeszła z powodow osobistych.

      Ja wiem, ze to Steve Jobs, ale miał racje - ze najlepsi gracze sa najlepsi tylko jak grają z najlepszymi. Noe wszędzie liczy sie klepanie CRUDa na czas

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: pokaz ten swój profil na linkedIn, chce zobaczyć jeśli można. :)

    •  

      pokaż komentarz

      ze zdecydowana wiekszosc programistów to „robole” IT, którzy wypełniają szablon i rozwiązują dzien w dzien te same problemy które rozwiązuje pol świata

      @edgar_k: Pokaż mi zawód gdzie jest inaczej. To wcale nie dotyczy tylko IT. Takie jest życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: a może jeszcze adres domowy? ;) przecież polowe rzeczy mam prawdziwe inaczej nikt by mnie nie znalazł z kandydatów

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: owszem, ale nie spotkałem sie w innych zawodach z takim brakiem zrozumienia tego faktu. No może u przysłowiowych kierowców tirów.

    •  

      pokaż komentarz

      No i oczywiście 90% ludzi wykłada się na moim ulubionym pytaniu: "Jakim chciałbyś być wzorcem projektowym -i dlaczego".

      @mucher: co to za idiotycznie pytanie? Rozumiem że chciałbyś wiedzieć czy dana osoba wie co to jest wzór projektowy, ale nie można po prostu zapytać wprost? Bo ja na ten przykład nie identyfikuję się jako wzorzec projektowy względnie architektura, a jako samiec człowieka.

    •  

      pokaż komentarz

      @theModrzew: Modrzew może rozpoznasz z dużej odległości, z sarkazmem gorzej (minkę mi wcięło). ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: mam 10 lat doświadczenia i nad pętlą musiałbym się zastanowić bo od 4 lat ich nie używam ;p Chyba bym odpadł na waszej rekrutacji. Bardzo bawi mnie gdy na rozmowie dostaje jakieś zadanie wyjęte z pierwszego roku studiów np. rekurencja albo pytania o złożoność struktur danych :D Jak rekrutuje ludzi to najpierw z nimi przeprowadzam godzinną rozmowę, po której wiem czy znają się czy nie ;p A potem prosty projekt do zrobienia, i tyle ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k:

      Jako osoba trochę zajmująca sie zatrudnianiem programistów, powiem, ze to niestety przykra rzeczywistość.
      To popatrz na to z drugiej strony.
      "Przykro nam, nie spełnia pan naszych wymagań, możemy zaproponować 1/3 stawki".
      To na ch$@ chcecie mnie zatrudnić, skoro nie spełniam wymagań?
      Po tygodniu już spełniałem.

      Jak zapytasz o podstawowa zlozonosc podstawowych struktur danych, to patrzą jak na idiotę.
      Dziwnym nie jest, też bym tak się patrzył.
      Mnie kiedyś rekruter próbował przekonać, że w Javie istnieje przekazywanie zmiennej przez refernecję.

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: A ile osob wzieliscie do nauki by nabral dobrych nawykow i zyskal doswiadczenie? Bo gotowca z 9999 letnim doswiadczeniem kazdy by chcial ale ilosc takich osob jest ograniczona.

    •  

      pokaż komentarz

      @maroLem87: no i to jest właśnie zdrowe podejście a ten kolega wyżej to o nim jest ten artykuł. Od pierwszej minuty rozmowy chce ci udowodnić, że jesteś debilem i się nie nadajesz. A potem po tygodniu okazuje się że chętnie cię zatrudnimy. Tylko że nie każdy ma ochotę pracować w atmosferze poczucia że jest się debilem

    •  

      pokaż komentarz

      @maroLem87: a i jeszcze dodam, że zamiast wyprowadzic młodego chłopaka z błędu i mu nawet wytłumaczyć to się pastwic na nim że się ze stresu pomylił. Hehe ale ja to jestem mądry

    •  

      pokaż komentarz

      @maroLem87: No jak od 10 lat nap!$?$#$asz CRUDy to wierze, ze pętli nie musiałeś pisać samemu od dawna.
      Inaczej cos ci nie wierze ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Jakim chciałbyś być wzorcem projektowym -i dlaczego

      @mucher: nie dostaleś jeszcze po mordzie za takie pytanie?

    •  

      pokaż komentarz

      Od pierwszej minuty rozmowy chce ci udowodnić, że jesteś debilem i się nie nadajesz. A potem po tygodniu okazuje się że chętnie cię zatrudnimy

      @mistrzu02:
      To jest znane i lubiane podejście rekruterów - chodzi o to, żeby tak ci zjechać samoocenę, żebyś zgodził się na ich głodową stawkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: No widzisz, a my nie potrzebujemy ludzi, którzy na kazdym kroku bedą każdemu okazywać swoje wybujałe ego. Programowanie to od lat dziedzina zespołowa, i więcej jest warty ktos, ktos rozumie, ze wiekszosc danych w Javie zachowuje sie jakby była przez referencje przekazywana niż recytował specyfikacje na pamięć.

      @Nkaka: chętnie weźmiemy, tylko jakoś wszyscy po studiach uważają, ze należy im sie pensja seniorska i pozjadali wszystkie rozumy. I proponuj a przepisanie wszystkiego w go bo w tym pisali prace magisterka xD
      A na serio to trafiło sie dwóch normalnych na praktyki, zobaczymy w lipcu.

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: Jak czesto slychac te chetnie wezmiemy xd a potem jak przychodzi co do czego to albo nie ma miejsc albo za pensje za ktorej nikt nie wyzyje nawet w piwnicy (nie mylic z oczekiwaniem pensji jak za seniora)

    •  

      pokaż komentarz

      ze wiekszosc danych w Javie zachowuje sie jakby była przez referencje przekazywana

      @edgar_k:

      A ja w zespole nie potrzebuję ludzi, którzy nie mają pojęcia o tym, co mówią i jedyne, co potrafią, to "mondrować się".
      Pokaż mi choć jedną "daną" w Javie, która zachowuje się, jakby była przekazywana przez referencję.
      No, czekam...

    •  

      pokaż komentarz

      @Nkaka: powiedzmy sobie szczerze, ze przyuczenie to bardzo słaby biznes jest, zwyczajnje. Traci sie sporo czasu innych zwykle drogich ludzi, a wielu studentów zamist sie uczyć chce nauczać wszystkich wokoło, taka branża.
      No i wiekszosc chce wiesz, zmienić świat czy robić blockchaina na AI w chmurze.

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: No tak, tracimy czas uczac dlatego nikogo nie wezmiemy, a potem placz ze mlodzi maja za mala wiedze. Kiedys nie bedzie zadnych doswiadczonych ludzi a janusze biznesu beda wasy wyrywac kiedy beda zmuszeni przyjmowac mlodych bo wszyscy jego doswiadczeni pracownicy na emerytury poszli. Stazysta tez ryzykuje bo nie ma pewnosci, ze przedluza z nim umowe, a czesto sie nie przedluza bo dla wielu januszy bardziej sie oplaca utrzymywac stazystow tylko do prostych prac

    •  

      pokaż komentarz

      @mucher: Ziomie, na pewno jest już gotowa biblioteka, która ci to robi ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: https://docs.oracle.com/javase/specs/jls/se12/html/jls-4.html#jls-4.3.1 nawet sama specyfikacja dopuszcza używanie słowa reference zamist „reference value”.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nkaka: nie płacz, ze maja za mała wiedzę, tylko ze maja mała wiedzę a zachowują sie jakby mieli ogromna wiedzę i doświadczenie.
      Jesli nie widzisz różnicy, to wyglada na to, ze jestes częścią problemu.

      Problemem jest, szczególnie w Polsce, edukacja - nie znam chyba nikogo kto jest dobrym programista o zawdzięczały to w jakimś większym stopniu szkole.

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k:
      To nie Ty ostatnio do mnie pisałeś:

      niż recytował specyfikacje na pamięć.
      ?

      Tutaj masz przykład przekazania zmiennej przez referencję w c++:

      #include <stdio.h>

      void add (int &val)
      {
      val++;
      }

      int main(void)
      {
      int val = 2;
      printf("%d\n", val); // 2
      add(val);
      printf("%d\n", val); // a tutaj 3
      }

      W Javie tego nie zrobisz, bo tam masz przekazywanie zmiennej przez wartość. Zawsze. A w przypadku obiektów przekazujesz wskaźnik (także przez wartość).
      Tak więc dalej nie wiem, gdzie jest ta Twoja "większość danych".

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: Dlatego ja wolę napisać "podstawy czegoś" nawet, jeżeli znam to w stopniu co najmniej średnim, ale nie takim, żeby robić to jako główną robotę.

    •  

      pokaż komentarz

      @James_Owens: tylko dalej się okazuje, że nawet używając biblioteki, nie bardzo rozumieją, co znaczy np dopisek "not thread safe".

      @Chrzonszcz: rozpoznawanie sarkazmu też sprawdzam na rozmowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: skąd Ci sie wziął C++ tutaj? Ah, bo to jedyne skąd kojarzysz słowo referencja ( ͡° ͜ʖ ͡°) w specyfikacji języka nie ma słowa wskaźnik, używa oba wlasnie słowa referencja, która z grubsza oznacza to co wskaźnik w C++.
      Istotne jest, czy ktos rozumie jak to działa i jakie sa konsekwencje.

    •  

      pokaż komentarz

      w specyfikacji języka nie ma słowa wskaźnik

      @edgar_k:
      No skoro nie ma to skąd to? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @marcinwlo: i sadze, ze kazda normalna firma uzna to za plus, jesli uczciwie ocenisz, ze to w czym na codzień zasuwasz jako bardzo dobraa znajomość a reszta na niższym, bo tak to zwykle wyglada.
      To chyba wlasnie sedno tego artykułu z wykopaliska - ze ludzie napisali fizzbuzz i w zasadzie uważają, ze maja dobra znajomość języka i środowiska ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: bo istnieje, ale prawie jestem pewien, że nie o takie przekazywanie chodzi ;)

      @edgar_k

      A często widze, ze jak jest jeden If to O(n) ale jak dwa to O(n^2) a jak trzy to O(n^3) albo tez wlasnie rzeczy typu O(4n+2) bo po pętli jest jeszcze jeden If.

      Przecież ify mają się nijak do złożoności obliczeniowej, mógłbyś mieć milion ifów i mieć O(1)

    •  

      pokaż komentarz

      @angor86: może typowi if sie pop$$?!??ił z goto.. keke

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: @tarrin: przecież nawet menele wiedzą że referencja to niejawny wskaźnik.

      W związku z powyższym zamykam temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: Szczera prawda. Dziś trudno o dobrych informatyków i programistów. Ja pracowałem jako zwykły pracownik w wielu firmach i w zasadzie w wszystkich firmach ich informatycy (często jako programiści wdrażający własne oprogramowanie własnego autorstwa) stwierdzam, że do dupy byli. Przykład? Proszę bardzo: "W firmie A jak pracowałem był informatyk który był do wszystkiego czyli od komputerów aż po system alarmowy w obiekcie. Wszystko by było ok gdyby nie fakt, że: hasła miały format typu "1234567890" czyli proste i banalne i łatwe do odgadnięcia przez byle gimbusa. A dodam, że to tyczyło się zabezpieczeń instytucji państwowej. Serwer zaś pracował pod kontrolą starego Windowsa Servera (nawet chyba bez jakiegoś antywirusa). Jako, że w budynku była telefonia VoIP na ekranie telefonu można było często widzieć jak telefon świruje (zawirusowana siec była średnio 3-4 razy w miesiącu). Monitoring pracował pod kontrolą Windows XP w latach 2014-2016 bez antywirusa z dostępem do zdalnego podglądu przez sieć internetową i hasłem "Admin123" ( ͡º ͜ʖ͡º). W firmie "B" w której pracowałem (praca zdalna w domu) jako telemarketer to tam dopiero były jazdy :D Autorski program informatyka w komputerach pracowników aplikował po ponad 150-200 plików cookies na godzinę. Mój jeden router strasznie grzał się podczas pracy (nie wiem czemu bo chodził od kilku lat na mega obrotach i nic mu nie było a wystarczył ruch sieciowy z tymi plikami cookies i bum po routerze) przez ten autorski program VoIP do wykonywania połączeń marketingowych. Grzał się do tego stopnia, że po 3-4 godzinach pracy wieszał się! I to było tak tylko w przypadku tego autorskiego programu od "informatyka". Program ten jeszcze powodował częste problemy w komunikacji z klientami (brak dźwięku po jeden abo obu stronach mimo stosowania regulaminowych słuchawek na USB). Kontakty zamknięte mimo to wracały jak bumerang. Często też był misz-masz w danych przychodzących i zamiast polskich znaczków były jakieś chińskie krzaczki. Ogólnie wieczne problemy. Mało tego w formularzu kontaktowym były błędy ortograficzne. Także tego... szukać dobrych programistów/informatyków to ze świecą...

    •  

      pokaż komentarz

      A mówiłem, ze połowa nie umie poprawnie napisać „MongoDB” w CV?

      @edgar_k: Jak inaczej można napisać mongodb?

    •  

      pokaż komentarz

      @angor86: No nie maja. I ludzie którzy nie maja pojęcia jak działa big-o notation o tym nie wiedza i takie cuda wymyślają.

      @Koryntiusz: No na przykład „mongodb” albo „mongo db”. Oficjalna nazwa produktu to „MongoDB”.

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: Serio czepiasz się na rozmowach o duże znaki? Tych co piszą nodeJS zamiast Node.js też się czepiasz? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Koryntiusz: nie czepiam. Ale jesli ktos w CV nie potrafi napisać poprawnie, to o czymś jednak świadczy.
      Zwłaszcza jak potem w CV pisze, ze zwraca uwagę na detale xD i jest perfekcjonista

    •  

      pokaż komentarz

      Jak inaczej można napisać mongodb?

      @Koryntiusz: cytat z cv kandydata:
      I have expirence with mongoł db also

    •  

      pokaż komentarz

      I have expirence with mongoł db also

      Zwłaszcza jak potem w CV pisze, ze zwraca uwagę na detale xD i jest perfekcjonista

      @Chrzonszcz: @edgar_k: Jak ktoś chciał się pochwalić, że jest perfekcjonistą to rzeczwiście śmiesznie wygląda ale znadzają się literówki, autopoprawki w wordzie. Bez przesady.

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: @edgar_k ma oczywiście rację. Chodzi o to, że jeżeli jako argumentu w funkcji użyjesz obiektu z jakimiś polami, to jeżeli wewnątrz metody zmienisz wartości tych pól, to po wyjściu z metody zmiany będą dalej 'obowiązywać' (no bo to ten sam obiekt). Tobie natomiast chodzi pewnie o to, że typów prymitywnych nie da się użyć tak jak w Twoim przykładzie - i to w sumie prawda, nie mniej tak jak napisał edgar raczej częściej korzysta się z normalnych obiektów które efektywnie zachowują się jak te przekazywane przez referencje.

    •  

      pokaż komentarz

      jak napisał edgar raczej częściej korzysta się z normalnych obiektów które efektywnie zachowują się jak te przekazywane przez referencje.

      @bablun:
      Nie ma racji. Wszystko jest przekazywane przez wartość, obiekty też. Po prostu to, co nazywasz obiektem jest wskaźnikiem (lub "referencją", trzymając się nomenklatury, choć w takim razie dlaczego mamy NullPointerException) do obiektu. I to też jest przekazywane przez wartość.
      Gdyby było inaczej to byłbyś w stanie zrobić coś takiego:

      private void change(String s)
      {
      s = "costam";
      }

      I po wykonaniu tej metody przekazany parametr miałby wartość "costam"
      A tak nie jest.

      tutaj masz wytłumaczenie.
      EDIT:
      tutaj kolejne.

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: @bablun: to takie mocne mieszanie pojęć jest i stad te wszystkie problemy.

      C wprowadziło (czy wpromowalo) do świata pojęcia przekazywania przez wartość albo przez referencje.
      To drugie jest o tyle dziwne, ze technicznie komputery obsługują jedynie przekazywanie przez wartosc, przekazywanie przez referencje to przekazywanie wartości która mowi, ze cos jest referencja gdzieś)
      W terminologii C wszystko poza typami prostymi w Javie to wskaźniki, przy czym nie masz wskaźnika na wskaźnik :P wiec wg tej samej terminologii przekazuje sie przez wartości, ale w przeciwieństwie do C nie ma tego co C nazywa wartością (chyba ze typy proste znowu).
      Dodatkowo specyfikacja Javy używa słowa referencja w innym niż w C znaczeniu.

      Mozesz wiec używać słów z C do opisywania dzialnia Javy, tylko ze jedyne co z tego wynika to akademickie dyskusje i eksploatacja pojęć z lat 60tych xD

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k:
      To tylko efekt efekt Dunninga-Krugera. Dotyka każdej branży. Ostatnio rozmawiałem ze znajomymi na uczelni: "Ło reactor!, Ło takie to zajebiste, Ło microservice". Zapytałem jak w sumie load balancer się implementuje przy microservice. Nie wiem. Chciałbym się dowiedzieć. Cisza.

      Nie można być specem od wszystkiego. Tak to działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k:

      W terminologii C wszystko poza typami prostymi w Javie to wskaźniki, przy czym nie masz wskaźnika na wskaźnik :P wiec wg tej samej terminologii przekazuje sie przez wartości
      Tutaj pełna zgoda

      ale w przeciwieństwie do C nie ma tego co C nazywa wartością (chyba ze typy proste znowu).
      Korzystając z terminologii C++ - wskaźnik?

      Mozesz wiec używać słów z C do opisywania dzialnia Javy,
      i z C++, i z Pascala, i z PHP, i z Visual Basic, i z C#, i z Pythona - AFAIK wszędzie przekazywanie przez referencję działa tak samo. Tyko Java się z nomenklatury wyłamuje i stosuje te swoje "referencje" w dokumentacji... Bo prawdziwy Javowiec nie używa tak wulgarnych słów, jak "wskaźnik" :D
      Ja już ci nie marudzę. Idę kimać. Nara.

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: studiowałem za granicą, jakbyś mnie o to zapytał to też bym tak spojrzał, bo znam tę terminologię po angielsku (big oh notation)

    •  

      pokaż komentarz

      @AlwaysAbroad: ale nie forgetnałeś polisha jeszcze? Czy juz a bit?

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: Nie o to chodzi. Rzecz w tym, ze nigdy po polsku o tym terminie nie slyszalem, wiec mialbym problem ze skojarzeniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @AlwaysAbroad: wiec mógłbyś to grzecznie wyrazić tak jak teraz, a nie próbować pokazywać swoją wyższość :) uwierz mi, o ile nie trafisz do wybitnie nadętego programisty z miliardem lat doświadczenia, grzecznością zajdziesz dalej

  •  

    pokaż komentarz

    Ale p!%##@$icie wszyscy. W branży jest miejsce i dla klepaczy za 3k i dla seniorów 100k. Nie każdy mechanik naprawia Ferrari, niektórzy klepią golfy. I wiecie co? To też praca jak każda inna. Wolelibyście zap!#$@$?ać na magazynie czy klepać crudy za tą samą kasę? A że ludzie są "roszczeniowi"? Też jestem w IT i uważam, że pieniądze, które wyciągam są dużo lepsze niż moje umiejętności - pewnie nieraz na rekrutacji ktoś po moim wyjściu stwierdził, że jestem roszczeniowi millenialsem. Tylko, że mam wyj!%%ne, bo na koniec miesiąca oprócz wyrzutów sumienia mam na koncie kilka średnich krajowych. Mam się unieść honorem i krzyczeć 2500, jak wiem, w mogę wziąć 5x więcej i w końcu jakiś pracodawca się zgodzi?

    A pod takimi postami zawsze zlot kółek wzajemnej adoracji złożoności obliczeniowej i optymalizacji. I co ci k$@?a biedni ludzie mają optymalizować? Get * from users where adminid = 1?

    •  

      pokaż komentarz

      A pod takimi postami zawsze zlot kółek wzajemnej adoracji złożoności obliczeniowej i optymalizacji. I co ci k$?%a biedni ludzie mają optymalizować? Get * from users where adminid = 1?

      @KrwawyKefir: dobrze piszesz.
      Kuźwa, czytam to wszystko i mam wrażenie, że tu sami wykładowcy akademiccy....
      Optymalizacje, złożone algorytmy, wyższa matematyka, cuda wianki.....

      Naprawdę piszecie takie takie skomplikowane algorytmy dla NASA?
      Moje 99% pracy to robienie zwykłych insertów do bazy, selectów z bazy, opakowanie tego w jakiś wygląd (najczęściej HTML), czasami wyplucie PDF-a, czasem zassanie CSV-a i tym podobne rzeczy.... Żadna wyższa filozofia, czasem trafiło mi się rozwiązywać jakiś skomplikowany problem, a czasem spędziłem 2 godziny na rozbieraniu programu na atomy bo wpisałem "=" zamiast "==" w warunku i zorientowałem się dopiero po tym jak już rozkminiłem działanie całego wszechświata.

      A takich co egzaminują rekrutów dając im zadania z kosmosu tez już widziałem.... nawet miałem takiego w firmie.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek masz plusika. Każdy tu brandzluje się do big o notation, jakichś algorytmów, sortowań itd, a największym problemem użytkownika jest potem to, że tabelka ma zły kolor. I za to też można dostać bardzo przyzwoite pieniądze. Te bardziej skomplikowane problemy dotyczą pewnie 2% programistów.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrwawyKefir: Używanie gwiazdki w produkcyjnych selectach to zbrodnia. :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Legion616 xD w 99% projektów nic się nie stanie i o ile masz rację, nie jest to dobra praktyka, to właśnie potem ludzie strasznie się nakręcają, że różne rzeczy to 'zbrodnie', 'wstyd', że 'czego was tam uczo na tych studiach, jak ja robiłem na amidze to za select * było 5 lat bez zawiasów'.

    •  

      pokaż komentarz

      Każdy tu brandzluje się do big o notation, jakichś algorytmów, sortowań itd, a największym problemem użytkownika jest potem to, że tabelka ma zły kolor

      @KrwawyKefir: ale na rozmowie kwalifikacyjnej od jakiegoś "guru programistów" dostaniesz zadanie z górnej półki wygrzebane z najczarniejszej czeluści internetu, by wybrać "tego najlepszego" za 2500pln miesięcznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: na rozmowie to zawsze leci programowanie współbieżne, jakieś k?!@a zakamarki JVMa (siedzę w Javie), sortowanie z ręki itd. A potem w robocie: "no pobierz dane z bazy i pokaż w tabelce" xD

    •  

      pokaż komentarz

      @KrwawyKefir: ale na rozmowie kwalifikacyjnej od jakiegoś "guru programistów" dostaniesz zadanie z górnej półki wygrzebane z najczarniejszej czeluści internetu, by wybrać "tego najlepszego" za 2500pln miesięcznie.

      @piatek: Najlepsze jest to, że im konkretniejsza firma z konkretniejszymi zarobkami tym (zwykle) problemy poruszane na rozmowie są bardziej realne. Kiedyś na rozmowie mnie mielili właśnie z rzeczy typu "lista vs lista dwukierunkowa". Jak się spytałem czy to jest kaliber problemów, który u Was się rozwiązuje na codzień - bo słyszałem, że ktoś już to kiedyś wymyślił - troszkę się obruszyli ( ͡° ͜ʖ ͡°) A rok później padli.

    •  

      pokaż komentarz

      to robienie zwykłych insertów do bazy, selectów z bazy, opakowanie tego w jakiś wygląd (najczęściej HTML), czasami wyplucie PDF-a, czasem zassanie CSV-a i tym podobne rzeczy.... Żadna wyższa filozofia, czasem trafiło mi się rozwiązywać jakiś skomplikowany problem, a czasem spędziłem 2 godziny na rozbieraniu programu na atomy bo wpisałem "=" zamiast "==" w warunku i zorientowałem się dopiero po tym jak już rozkminiłem działanie całego wszechświata.

      A takich co egzaminują rekrutów dając im zadania z kosmosu tez już widziałem.... nawet miałem takiego w firmie.

      @KrwawyKefir: zdrzeyłem się z tym w pewnej firmie w poznaniu problemy jak ja p$##@?@e na rozmowie do rozwiazania. Pytam się co do ogarniecia jest i cytuje "Jakies formy z tabelami do uzupelnienia z mssql pod winformsy i tak dalej". A rozmowa jak na seniosra. Koncem koncow krzyknelem 2k dla beki bo i tak niechcialem sie tam zatrudnic - ich miny same o sobie mówiły - a robie w tym 5 lat juz i chcialem 10k min. Nie cierpie takich ludzi

    •  

      pokaż komentarz

      @Iszkur: powiedz jaka firma, bo też jestem z Poznania xD Będę wiedział co omijać.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrwawyKefir: ogólnie na Wykopie to "programiści" mają takie przekonanie o swojej zajebistości że głowa mała, a wydaje mi się ze 90% leczy kompleksy po powrocie z właśnie tych znienawidzonych "Januszsoftów". Piszą tutaj jakieś śmieszne rzeczy o tym że to niby rekrutacje przeprowadzają i że ludzie złożoności nie ogarniają, a pytanie kogokolwiek o problem wykraczający poza poziom drugiego roku studiów na tym portalu jest praktycznie bez sensu bo tam jakoś tych ekspertów nie widzę, każdy tylko krytykować a pomóc to nie ma komu. Do tego każdy (oczywiście...) robi za 15k.

      Sam niejednokrotnie łapię się na tym że muszę doczytać o czymś co pisze osoba ucząca się programować, bo po prostu większości teorii się w normalnej pracy nie używa. Jak ktoś chce poszpanować i pomęczyć juniora na rozmowie to jest gburem i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak ktoś chce poszpanować i pomęczyć juniora na rozmowie to jest gburem i tyle.

      @Czarzy: nie tyle gburem co:
      1. leczy tym swoje kompleksy
      2. próbuje się wykazać
      3. ma w tym cel

      Co do ostatniego punktu kiedyś od syna szefa co to przeprowadzał rekrutacje dowiedziałem się, że robi on trudne testy po to, by obniżyć samoocenę osobie rekrutowanej. Chodzi po prostu o zbicie ceny - osoba której "udowodni się" że niewiele umie nie będzie kurczowo trzymać się swojej kwoty i być może da się zatrudnić za sporo mniej niż początkowo sobie krzyczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: ostatni punkt oczywiście ma sens, ale nie na wykopie, tutaj raczej nikt pracowników nie szuka tylko chce po prostu udowodnić innym że są debilami a on jest wybitny bo zna złożoność sortowania bąbelkowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrwawyKefir: Brawo. Dokładnie tak. Ja osobiście poszedłem do pracy w której mogłem programować w C++ bo mi się pisanie w tym języku po prostu spodobało. Swoje umiem, utrzymuje poziom, uczę się ciągle nowych rzeczy ale też zdaje sobie sprawę, że nie wynajduję nowych rozwiązań które zmienią oblicze świata IT czy super skomplikowanego algorytmu który rozwiąże dany problem wykorzystując całki, granice, algorytmy plecakowe czy DESa ( ͡° ͜ʖ ͡°) Lubię programować, lubię swoją pracę, ludzi z którymi pracuje i sposób w jaki ta praca się odbywa i w sumie nawet jakbym dostał 2x więcej niż mam teraz to musiałbym się poważnie zastanowić. W życiu są dużo ważniejsze rzeczy od pieniędzy. Te powinny być tylko środkiem, nigdy celem (。◕‿‿◕。)

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna