•  

    pokaż komentarz

    W tym wszystkim oczywiście nóż jest najważniejszy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Niech zdelegalizują noże i będzie po sprawie.

  •  

    pokaż komentarz

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: external-preview.redd.it

    •  

      pokaż komentarz

      @susi33: Zawsze śmieszy. Te memy są tworzone z amerykańskiej anglojęzycznej perspektywy. Amerykanin, który może łatwo kupić broń musi mieć kupę śmiechu ze swojego angielskiego kolegi z orwellowskiej Brytanii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Manah: Wybierając życie pomiędzy "orwellowską Brytanią", gdzie sensacją jest kilka napadów z nożem w ciągu roku, a "super wolnym" USA, gdzie w jednym mieście codziennie potrafi ginąć więcej ludzi od strzałów, raczej długo bym nie myślał.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler: W USA zabiją się głównie czarni lub latynoscy gangsterzy między sobą. W Ameryce południowej jest to samo mimo, że w wielu krajach broń jest nielegalna.

      W czasach wczesnych demokracji kiedy politycy mówili jeszcze ludzkim głosem Benjamin Franklin powiedział:

      Ludzie, którzy dla tymczasowego bezpieczeństwa rezygnują z podstawowej wolności, nie zasługują ani na bezpieczeństwo, ani na wolność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Manah: Proste porównanie: ilość morderstw per capita w UK i USA. Zwłaszcza z użyciem broni palnej. Jak bardziej ci pasuje, to sprawdź z pominięciem kolorowych, bo pieprzysz głupoty.
      Faktu nie zmienisz, że w UK nie bałbym się o dowolnej porze dnia po mieście chodzić, podczas gdy nikt mądry nie szlaja się np po Chicago po zmroku.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler: Statystyki z pominięciem kolorowych są normalniejsze niż w Europie. Ze statystyki łatwo zrobić k?$#ę jeśli wlicza się samobójstwa z użyciem broni palnej i nie uwzględnia ogólnej liczby przestępstw.

    •  

      pokaż komentarz

      @Manah: widzę, że fakty nic dla ciebie nie znaczą, więc się kłócił nie będę. Jeśli twierdzisz, że w UK jest tak samo niebezpiecznie, jak w stanach, to szkoda mi czasu na debatę. Nie porównuję tu jakiejś Somalii, tylko 2 bogate, rozwinięte kraje, o szerokim przekroju rasowym, ale skrajnie odmienną polityką co do broni.
      Jak ci imponuje policjant strzelający do obywatela, to miłego życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler:
      To ja powiem ci tak...poziom bezpieczeństwa na przedmieściach amerykańskich miast i na prowincji jest taki sam jak w UK...Najniebezpieczniejsze w USA są Baltimore, Detroit, St. Louis oraz "pewne rejony" każdego dużego miasta...W UK niebezpieczne jest Birmingham i Luton, a także jak wyżej "pewne rejony" każdego większego miasta...
      Zagadka brzmi tak...czym to jest spowodowane?
      ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @1910: Poziom zarobków i większy odsetek imigrantów. Ale nadal się upieram, że w sławnym Birminghamstanie jest mniejsza szansa żeby zginąć od kuli lub nawet noża, niż analogicznie w stanach. Ludzie, którzy są bardziej agresywni się nie zmienią, ale mają mniejsze pole do popisu. Jak już trafię na psychola, ćpuna albo gościa który przeszedł załamanie, to wolę żeby mnie nawet z siekierą gonił, niż do mnie strzelał.
      Sporo masakr jest powodowanych przez ludzi "normalnych", którym się coś w życiu spieprzyło i coś pęka w głowie. Jeśli mają broń, to mogą jej użyć. U nas niejeden biznesmen wykończony przez skarbówkę miał z pewnością ochotę, na szczęście środków brakło.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler:
      W UK jest to faktycznie odsetek imigrantów...ale w wymienionych amerykańskich miastach aż tylu "imigrantów" w naszym rozumieniu nie ma...jest za to inny odsetek.
      Agresywny jest agresywny, zagrozi twojemu życiu nawet z gołymi łapami...to "normalsi" powinni mieć większą szansę na obronę, a "nienormalsi" utrudnienia w ataku
      co do twojego "wolałbym"... kwestia gustu, ale chyba tego nie przemyślałeś...przy ataku na głowę czy klatkę piersiową to i kulka, i siekiera to kaplica...co do reszty członków, to jednak z dwojga złego wolałbym być postrzelony niż potraktowany siekierą...

    •  

      pokaż komentarz

      @1910: Chodzi mi oczywiście o szansę ucieczki lub obrony przed napastnikiem, a nie o skutkach, jak już mnie dorwie, bo tu oczywiście trzeba by rąk zakazać, bo gołymi też można zabić.
      Co do normalsów, to problem jest z użyciem, nie tylko posiadaniem. Jak bez oporów wyciąga i strzela w łeb, to nie jest normalny. W dodatku napastnik będzie bardziej brutalny i uzbrojony, jeśli się spodziewa broni u ofiary. Na serio nie widzę jak można polemizować, gdzie jest bezpieczniej dla obywatela - w uzbrojonych usa, czy rozbrojonej, łącznie z policją, uk.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler:
      no to nie wiem czy nie masz większej szansy obrony/ucieczki przed napastnikiem z bronią palną niż z siekierą...napastnik z bronią palną zwykle atakuje z dystansu, a siekierezadę robi z bliska

    •  

      pokaż komentarz

      @1910: byłem na kilku "wycieczkach" wojskowych i pracowałem w ochronie w Krakowie i wiem co bym wolał u agresora. Oczywiście jak jest na kogoś "wyrok", to ubije go kilku leszczy w klatce schodowej bez broni, jak mistrza Polski w kick boxingu, Andrzeja Firsta na przykład.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler:
      skoro znasz to od strony "zawodowej" to inna kwestia - byłeś na to przygotowany i zapewne uzbrojony...przypadkowi ludzie na ulicy zwykle nie są...przygotowani są za to bandyci, którzy zwykle atakują z bliska (bo chcą okraść, obezwładnić itd)...z daleka atakują szaleńcy, albo zawodowi zabójcy, a to jest zapewne ułamek promila przypadków...

    •  

      pokaż komentarz

      @1910: Kwestia jest taka, że napastnik i tak się dostosuje do ofiary i w większości przypadków wygra starcie. Kwestia czy pobije delikwenta, czy może od razu strzeli albo dźgnie nożem w plecy, żeby odebrać ofierze szansę wyciągnięcia broni. Lipa być okradzionym, ale z dwojga złego...
      Nie mówimy o nagłym odebraniu broni obywatelom np w stanach, bo to by się skończyło tragicznie, ale o niepotrzebnym, moim zdaniem, zbrojeniu społeczeństwa u nas czy w uk.
      Zresztą nie ma większego problemu wyrobić pozwolenia. W UK na krótką dostać to cud, jednak masa ludzi ma długą, prawie każdy farmer ma kolekcję. W Polsce odwrotnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler:
      jak dla mnie z dwojga złego lepiej być uzbrojonym niż nieuzbrojonym kiedy ktoś na ciebie napada...problem jest taki, że obecnie następuje jakiś niezrozumiały trend rozbrajania (broń palna, noże, co następne? zbyt ostre ołówki?)...tyle, że dotyczy on wyłącznie tych szanujących prawo...bandzior i tak sobie zorganizuje odpowiednie narzędzia...

    •  

      pokaż komentarz

      @1910: Poważnie wolisz być uzbrojony jak cię uzbrojony poddenerwowany typ okrada i nie wiadomo czy nie strzeli z nerwów albo naumyślnie, niż jakiś seba ze scyzorykiem albo po prostu duży? Bo z gołymi łapami w uzbrojonych krajach nikt na kradzież albo "dziesionę" nie chodzi.
      Większość tej nielegalnej broni została początkowo zakupiona legalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler:
      oczywiście, że wolę...co w tym zaskakującego bo nie rozumiem?
      jak napastnik jest uzbrojony i ty również, to macie szanse fifty-fifty (jeśli już do czegoś dojdzie, bo często nie dojdzie choćby z powodu świadomości napastnika, że może nie być tak łatwo jakby chciał)...jak obaj jesteście nieuzbrojeni to szanse masz nikłe, bo napastnik raczej nie wybiera silniejszych od siebie na ofiarę (no chyba, że jesteś mnichem shaolin co wygląda na ofiarę, a potrafi to i owo)...A realia wyglądają tak, że napastnik zwykle jest w COŚ uzbrojony, a napadnięty w NIC...i napastnik dobrze o tym wie.

    •  

      pokaż komentarz

      @1910: Ciężko aż się odnieść do naiwności, że cokolwiek możesz zrobić, jak koleś celuje do ciebie gnatem. Za dużo westernów się chyba naoglądałeś. Jak nie ma broni, to masz szanse uciec. Jak ma, to robisz co chce, albo zrobią po tobie biały marsz.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler:
      ale ty cały czas piszesz o sytuacji "przystawienia broni do skroni"...bo jak ktoś celuje do ciebie z 50m i nie stoisz na pustym polu, a broń nie jest karabinem maszynowym to szanse masz całkiem spore...a na pewno większe niż jak ktoś dziabnie cię siekierą z bliska (bo z daleka raczej nikt nie dziabie)

    •  

      pokaż komentarz

      @1910: nie słyszałem o napadzie z 50 metrów jeszcze. z reguły to kilka kroków.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler:
      aaa...czyli mówimy tylko o napadach rabunkowych (które są z bliska)...o broni w rękach szaleńców, którzy walą z dystansu do kogo popadnie już nie? No to w takim razie, Z BLISKA, nie ma większego znaczenia czym zostaniesz zaatakowany, bo NIEUZBROJONY i wzięty z zaskoczenia masz dokładnie takie same szanse, czyli nikłe...jeśli napastnik będzie wystarczająco zdeterminowany to sterroryzuje cię dobrze naostrzonym ołówkiem, a ja jak będzie chciał to cię nim wykończy...

    •  

      pokaż komentarz

      @1910: Chyba musimy się zgodzić, że się nie zgadzamy. Dla mnie liczby śmierci ofiar rabunków w krajach mniej uzbrojonych vs to samo w stanach są wystarczająco przekonywujące, ty najwyraźniej masz inne zdanie.
      A w przypadku szaleńca z M16 w supermarkecie, owszem, uzbrojony obywatel ma znacznie większe szanse go powstrzymać, jeśli nie zostanie trafiony pierwszy i jeśli trafi agresora, zamiast cywila obok. Polecam strzelnice sportowe, gdzie sprawdzisz swoją celność z broni krótkiej np z 30 metrów nie będąc w dodatku pod wpływem stresu.
      Jednak i tutaj też wolę realia polskie lub angielskie, gdzie ten szaleniec po prostu nie będzie miał M16, a maczetą nie zabije aż tylu i z pewnością tłum może go obezwładnić znacznie łatwiej, lub rozbiegając się w różne strony utrudni mu zadanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler:
      ale kiedy ty zrozumiesz, że to nie "uzbrojenie obywateli" lecz ich struktura i świadomość są kluczowe...w USA masz mieszankę etniczną, kulturową i w ogóle każdą...w takiej Szwajcarii czy nawet Czechach, żeby daleko nie szukać mieszanki wszelkiej maści są dużo mniejsze i mimo sporego uzbrojenia nie słyszy się o masakrach za bardzo...

      Patrzysz na świat z punktu widzenia statystyki...szaleniec to szaleniec, bronią palną może zabić więcej osób w krótkim czasie, ale może być też bardziej wyrachowany i zabić tyle samo albo i więcej CZYMKOLWIEK w nieco dłuższym czasie...czy z tego powodu jest mniej groźny dla społeczeństwa? Bo powiedziałbym, że wręcz odwrotnie...bo trudniejszy do namierzenia i wyeliminowania...Kluczem jest to, że jest to SZALENIEC, a nie że uzbrojony w broń palną, czy jakąkolwiek inną...
      I nie wiem po czym wnosisz, że szaleniec w PL czy UK nie będzie miał M16? Jak będzie chciał i będzie go stać, to będzie miał i żadne przepisy tego nie zmienią, bo będzie je miał NIELEGALNIE...Zakazami ograniczasz wyłącznie ludzi potocznie mówiąc normalnych...

      Polecam strzelnice sportowe, gdzie sprawdzisz swoją celność z broni krótkiej np z 30 metrów nie będąc w dodatku pod wpływem stresu.

      Aaa...i dziękuję za radę, jestem dość na bieżąco ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @1910: Ewidentnie nikt nikogo nie przekona. Prawda jest taka, że większość nielegalnej broni była początkowo legalna. im więcej jej jest, tym większa szansa, że trafi do szaleńca. Nawet w najbardziej liberalnym kraju są ograniczenia gdzie nie wniesiesz legalnej broni, jak np koncert, a tam szaleńców ciągnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler:
      ale przecież nie chodzi o to, żeby broń palna leżała w Biedronce obok sokowirówki...tylko, żeby zdjąć z niej famę "narzędzia do zabijania, które chcą mieć tylko bandyci", bo to gówno prawda...i zacząć ją traktować jak zwyczajne narzędzie użytkowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @1910: Miałem już skończyć, ale w życiu się nie zgodzę, że broń jest narzędziem użytkowym. Ma ona tylko jeden użytek: ranienie bądź zabicie. Co do reszty, to przecież nie ma najmniejszego problemu wyrobić sobie pozwolenie, nie musimy kopiować niektórych stanów, gdzie do zakupu wystarcza prawo jazdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler:
      Oczywiście, że jest narzędziem użytkowym...to, że ty przypisujesz jej jeden konkretny sposób użycia, który wywołuje u ciebie dreszcze, to jeszcze nie oznacza, że tak jest...
      Zapalniczka z definicji też ma jeden użytek - podpalanie. Może być użyta do podpalenia gazu na kuchence, albo do torturowania człowieka, albo do stania na półce bo jest ładnie wykonana...Zrozum, że to od CZŁOWIEKA zależy, a nie od przedmiotu.
      I nigdy nie mówiłem, żeby wprowadzić prawa jak w niektórych stanach, że dostępna jest wszędzie na prawo jazdy. NIE! Chodzi o odkłamanie wizerunku oraz unormowanie przepisów, żeby skończyć z fikcją, nielogicznością i uznaniowością niektórych kwestii. Tylko tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @1910: Cały czas tłumaczę, że pozwolenie bez trudu wyrobisz, jak tylko chcesz. Ale z ciekawości zapytam, jakie użytkowe zastosowanie ma np karabin? bo pistoletem na siłę gwoździa wbijesz. I nie mów mi o rekreacyjnym strzelaniu na strzelnicy, bo to może każdy bez żadnych licencji robić.
      Nie marzy mi się czytanie, jak konflikt sąsiedzki, który zwykle szedł na pięści czy sztachety, skończył się strzelaniną.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler:
      ale ja to wiem Wujku Dobra Rada z praktyki i nie od dziś...śmieszy mnie jedynie (ale tak trochę na smutno) demonizowanie rzeczy martwych...co one własnego życia dostają przy pełni księżyca czy jak? ...przy okazji chciałbym cię uświadomić, że w większości krajów to właśnie pistolet jest obarczony większymi restrykcjami niż karabin(ek) który cię tak przeraża, bo zwyczajnie łatwiej go ukryć...

      ...czy ty naprawdę nie potrafisz pojąć, że ludzie mają w sobie potrzebę wolności i własności? Dlaczego miałbym strzelać z broni będącej własnością strzelnicy, a nie z własnej? To może nie miejmy własnych żon, domów i samochodów, bo zawsze można pójść na dziewczynki, do baru, hotelu albo wypożyczalni? Dzielmy się wszystkim jak wzorowi komuniści!

    •  

      pokaż komentarz

      @1910: Ewidentnie nic nie rozumiesz. Do wyjazdu z kraju miałem własnego glocka, więc nie jestem przeciwny broni ani się jej nie boję. Jednak w odróżnieniu od ciebie dostrzegam zagrożenia płynące z nadmiernego ułatwienia dostępu dla wszystkich. dopiero co wczoraj kolejny debil ostrzelał autobus z wiatrówki. Gdyby miał dostęp do ostrej, wierzę, że by jej użył w taki sam sposób. I ch%$ mnie obchodzi, że zostałby potem zastrzelony przez innego uzbrojonego cywila, to nie cofnie niczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler:
      ależ ja powtarzam po raz kolejny - ja nie mówię o ułatwieniach, bo obecnie jest wystarczająco łatwo...ja mówię o logice i jasnych, sensownych przepisach, a także o zakusach do wręcz utrudniania...oraz o próbie demonizowania przedmiotu, który sam nic z siebie nie robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @1910: No to już sam nie wiem o czym od kilku dni dyskutujemy :-)
      Osobiście nie odnoszę wrażenia, żeby społeczeństwo demonizowało broń. Ja z pewnością tego nie robię i chyba każdy lubi postrzelać na strzelnicy.
      Demonizowany jest powszechny dostęp do broni, podobny do amerykańskiego i ja sam jestem temu przeciwny. Jest kilka krajów, gdzie mimo masowego uzbrojenia obywateli nie dochodzi do masakr, ale to wynika z ich kultury, a nie obawy bandytów przed uzbrojoną ofiarą. Byłem u kumpla w Kanadzie, rodowity obywatel, który w domu ma większą kolekcję broni niż większość strzelnic jakie odwiedziłem. Jednak z Kanady nieczęsto się słyszy doniesienia o masakrach.
      Szczerze wątpię, czy w Polsce albo UK poprawiło by to bezpieczeństwo. Sądzę, że byłoby wręcz odwrotnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiBojler:
      no to powoli zaczynamy się rozumieć...myślę, że nikt nie mówi o modelu amerykańskim...bardziej o szwajcarskim, czy chociażby czeskim...a u nas najważniejsi politycy mówią wprost, że Polacy "nie dorośli"...serio? Taki polityk ze swym protekcjonalnym tonem jest dla mnie dnem.

      Byłem u kumpla w Kanadzie, rodowity obywatel, który w domu ma większą kolekcję broni niż większość strzelnic jakie odwiedziłem. Jednak z Kanady nieczęsto się słyszy doniesienia o masakrach.

      i to jest najlepszy dowód, że to nie broń palna jest problemem

    •  

      pokaż komentarz

      @1910: Nasi politycy to temat na inną dyskusję i na pewno nie na trzeźwo. Co do samego meritum wypowiedzi, to ja też nie uważam, że konkretnie w Polsce wzrost liczby posiadaczy broni podniósłby bezpieczeństwo. Będą przypadki, gdzie ktoś uniknie rabunku, ale będą też tragedie, do których by nie doszło, gdyby sprawca nie miał broni. Będą też przypadki, że bandyta kogoś zabił myśląc, że może mieć on broń, a obecnie by go "tylko" pobił.
      Sam nie mogę się odnieść do "problemu broni palnej", bo to jest dla mnie abstrakcja. Staram się rozważać problem ludzi posiadających broń.

  •  

    pokaż komentarz

    Dla tych co nie przeczytają artykułu (czyli ponad 90%)

    Po wymianie spojrzeń, koleś na rowerze sięgnął po nóż, na to ten który został zaciukany, także sięgnął po nóż. Oba 'siegnięcia' były włożeniem ręki w spodnie, aby przesłać wiadomość - jestem uzbrojony i będę bił nożem.

    Morał jest z tego taki, że jakby nie odpowiedział tym samym gestem, to by żył - to ten gest spowodował eskalację.

    A tytuł wprowadza w błąd - to nie przez spojrzenie dostał tylko za sięgnięcie po kosę. Czyli jakby nie było informacja nie prawdziwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @realitybites: z tego co piszesz spojrzenie spowodowało włożenie ręki do kieszeni co było początkiem sporu. Tytuł nie kłamie.

    •  

      pokaż komentarz

      @realitybites: i to jest Twoj blad czytajac artykul teraz masz dylemat musisz wszystkim tlumaczyc.

    •  

      pokaż komentarz

      @realitybites morał jest taki, że gdyby nie wykonał takiego gestu to albo by żył, albo by umarł dużo wcześniej zadzgany przy pierwszej sytuacji

    •  

      pokaż komentarz

      @PiszeCzasen hahaha k$@#a wasza logika jest nie do pozazdroszczenia XD

    •  

      pokaż komentarz

      @realitybites: Czyli wszystko jasne, ofiara sama sobie winna. Koniec tematu.

    •  

      pokaż komentarz

      @PiszeCzasen równie dobrze można dać tytuł - dostał kosę bo kupił kurtkę w której były kieszenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Legion616 poniekąd, widzicie wykopki, wiele rzeczy tutaj dzieje się na własne życzenie. Kiedy po raz pierwszy przyjechałem do Liverpoolu, powiedziano mi - Nie wdawaj się w bójki, nie wiadomo kto ma kosę. To

      Jak koleś wykonuje gest który mówi MAM KOSĘ CO SIĘ PATRZYSZ ty odpowiadasz JA TEŻ MAM to wypadkową tych dwóch informacji jest TO JEDZIEMY Z TYM KOKSEM.

      Jak wchodzisz w interakcję z gangusem to czego się będziesz spodziewał? Że on tylko tak żartuje? k#?@a nie, on jest w stanie cię pociąć, daj mu tylko pretekst. No i typ zamiast spłynąć dał mu ten pretekst. Artykuł nie mówi też jakiego rodzaju była to wymiana spojrzeń. Mi coś mówi że była dość wzywająca.

    •  

      pokaż komentarz

      @PiszeCzasen innymi słowy - gdyby wymienili tylko spojrzenia, jak dzieje się setki razy dziennie koleś by teraz nie gryzł gleby.

      Przyczyną była jego odpowiedź na wyzywajacy gest.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak wchodzisz w interakcję z gangusem to czego się będziesz spodziewał? Że on tylko tak żartuje? k@?%a nie, on jest w stanie cię pociąć, daj mu tylko pretekst. No i typ zamiast spłynąć dał mu ten pretekst.

      @realitybites: Jak wchodzę w interakcję z gangusem, to conajmniej się spodziewam, że będzie chciał mnie obrabować, a być może i pociąć niezależnie czy grzecznie oddam portfel, czy nie. Co byś proponował zrobić w tej sytuacji? Teleportować się gdzieś daleko?
      W UK większym problemem jest, że policja została oddelegowana do warowania na forach internetowych, czy ktoś przypadkiem nie obraża muzułmanów, a problem pakolskich gangusów postanowili rozwiązać magicznym zakazem posiadania noży.

    •  

      pokaż komentarz

      @Legion616 k??$a bym proponował nie sięgać po kosę, przecież oni mają taki poj#!?ny kod że jak ktoś wyciąga nóż to trzeba opowiedzieć atakiem. Wszystko się rozbija o ten prowokujący gest, tak ciężko wam to zrozumieć, że jakby koleś po tym geście dał sobie spokój to by pewnie żył.

      Ja po czymś takim (geście MAM KOSĘ) łapalbym black caba i się ułatniał. Miał w ch#@ czasu przeczytaj artykuł. No ale musiał przy dupie pokazać że nie jest tchórzem, najprawdopodobniej też miał coś wspólnego z gangiem, skoro nosił kosę i zamiast się osrać na groźbę podjął rękawicę. Oni tak funkcjonują.

    •  

      pokaż komentarz

      jakby koleś po tym geście dał sobie spokój to by pewnie żył.

      @realitybites: To jest tylko dywagacja. Z drugiej strony nie wiesz, czy ofiara takich sytuacji nie miała wcześniej częściej i gangus odpuszczał widząc, że nie trafił na słabą ofiarę.

      Z drugiej strony jeśli to gangus się pociął z gangusem, to nie widzę dużego problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Legion616 to nie dywagacja tylko znajomość tutejszych realiów.

      Gangus by odpuścił bo zobaczył nóż? Nie masz pojęcia o czym mówisz.

      Serio XDXDXD Stary, jak w Londynie wyjmiesz kosę na gangusa to masz nigga moment by default i albo ty zginesz albo on. Nie ma półśrodków. Stąd tyle morderstw. Oni się kompletnie nie p?%%$!!ą w tańcu i uwierz mi, ostrzem ich nie wystraszysz, jedynie ich rozjuszysz i sprowadzisz sytuację do zabij albo giń.

    •  

      pokaż komentarz

      @realitybites: No to co mogę powiedzieć. Fajnie tam macie, lepiej niż w najbardziej patologicznych polskich osiedlach w latach 90. Nie zazdroszczę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Legion616 Dopóty dopóki trzymasz się z daleka od tego środowiska, ten problem cię raczej nie będzie dotyczył. Podejrzewam że z 90% stabbings jest gang related, z tego 90% to czarni. Ofiary morderstw z użyciem broni np. w Liverpoolu to 100% gang related targeted attacks. Nie jest to tak straszne jak to malują wykopki siedząc na polskiej prowincji.

      Natomiast jak masz w kieszeni motylka albo zombie knife i jak ktoś wyciąga kosę ty zamiast sp#!#!%%ać zaczynasz bawić się w Kmicica możesz wylądować w kostnicy w ekspresowym tempie.

    •  

      pokaż komentarz

      @realitybites: Tak też podejrzewałem, że to głównie gangi się dźgają między sobą. Dlatego bardziej mnie przeraża tamtejsza reakcja władz i służb na taką sytuację, czyli zakaz posiadania noży, ale jednocześnie zdwajanie środków na walkę z "islamofobią" w internecie, chronienie pedofilów muzułmańskich i niejawna kara śmierci za plater bekonu na klamce meczetu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Legion616: gangi się dźgają a w tv: „he a good boy, dindu nuffin”. Raz jakiś reportaż oglądałem. Czarna matka płakała, on taki dobry, a oni mu kazali narkotyki sprzedawać. Potem przyszli i go pociachali na placu zabaw pod domem bo gość miał 16 lat. Ale luz on ma pewno był święty. Jak ktoś dalej nie widzi korelacji między kolorem skory, gangami i atakami z użyciem noży, to sorry. Będzie tak dalej i więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @plobek: To chyba widać dość wyraźnie, nawet mój rozmówca, który najwyraźniej tam mieszka napisał wyżej:

      Podejrzewam że z 90% stabbings jest gang related, z tego 90% to czarni. Ofiary morderstw z użyciem broni np. w Liverpoolu to 100% gang related targeted attacks.

      Problem w tym, że osoby decyzyjne umyślnie udają, że nie widzą.

  •  

    pokaż komentarz

    W świecie zwierząt często-gęsto kontakt wzrokowy to wyzwanie przecież ( ͡° ͜ʖ ͡°)

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna