•  

    pokaż komentarz

    Dlaczego miałoby to być od foliarzy? W samym tekście jest napisane jakie wnioski można z tej obserwacji wyciągnąć (bynajmniej, nie przeczą one globalnemu ociepleniu).

    •  

      pokaż komentarz

      (bynajmniej, nie przeczą one globalnemu ociepleniu).

      @AAA90: Od dłuższej chwili zastanawiam się, co też by musiało się stać, co by się musiało wydarzyć, aby zaprzeczyć "globalnemu ociepleniu"? Zdaje się, że nie ma takiej możliwości. Zwolennicy "globalnego ocieplenia" dosłownie wszystkie fakty potrafią zinterpretować na korzyść popieranej przez siebie teorii.Lodowiec się kurczy? Wina "globalnego ocieplenia". Lodowiec przyrasta? To też "globalne ocieplenie". Jest cieplej? To "globalne ocieplenie". Jest zimniej? To też "globalne ocieplenie".

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy:

      co by się musiało wydarzyć, aby zaprzeczyć "globalnemu ociepleniu"?

      Na pewno nie to. Ochłodzenie północnej części Atlantyku jest widoczne od kilku lat i dosyć sensownie przewidywane przez modele klimatyczne. Dodatkowo nakładają się na to cykle oceaniczne i atmosferyczne (NAO, AMO).

    •  

      pokaż komentarz

      Na pewno nie to. Ochłodzenie północnej części Atlantyku jest widoczne od kilku lat i dosyć sensownie przewidywane przez modele klimatyczne. Dodatkowo nakładają się na to cykle oceaniczne i atmosferyczne (NAO, AMO).

      @cumulus: Że tak naiwnie zapytam: te modele przewidują ocieplenie i ochłodzenie równocześnie? Bo moja teoria jest taka, że ktoś pracowicie dostosowuje te modele pod wyniki które się pojawiają.

      Przy okazji pytanie do znawców tematu: czy te modele uwzględniają efekty związane z chaosem deterministycznym?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Ochłodzenia są lokalne, na przykład na lądach przy kole podbiegunowym, a globalne jest tylko ocieplenie.

    •  

      pokaż komentarz

      Pytania istotnie naiwne.

      @cumulus: Masz na myśli chaos deterministyczny?

    •  

      pokaż komentarz

      Od dłuższej chwili zastanawiam się, co też by musiało się stać, co by się musiało wydarzyć, aby zaprzeczyć "globalnemu ociepleniu"?

      @Gandalf_bialy: wystarczy, że kilka(naście) lat z rzędu, średnia temperatura na ziemi nie będzie rosła/zacznie maleć. Niestety, póki co obserwujemy ciągłe przyrosty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy:

      Mam na myśli pytanie o to, czy modele jednocześnie przewidują ochłodzenie i ocieplenie. Co do chaosu, to może on się jedynie objawiać w pewnych niepewnościach co do dystrybucji anomalii. Istotą GO jest wzrost nierównowagi radiacyjnej, co musi prowadzić do ocieplenia, niezależnie od tego czy modele uwzględniają efekty związane z chaosem deterministycznym, czy nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: tak. Przewiduje słabnięcie prądu atlantyckiego który ociepla północny Atlantyk.

    •  

      pokaż komentarz

      @babisuk:

      Bardziej kilkanaście. Kilkuletnie trendy mogą być dowolne z uwagi na wewnętrzną zmienność klimatu.

    •  

      pokaż komentarz

      Co do chaosu, to może on się jedynie objawiać w pewnych niepewnościach co do dystrybucji anomalii.

      @cumulus: Co do zasady to może on sie objawić prawie zawsze. Np. model prognozy pogody oparty jest na tzw. równania Lorenza które w perspektywie około 2 tygodni dają chaos deterministyczny.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_Lorenza

      Od dłuższego czasu zastanawiam się, jak to jest, że meteorolodzy w żaden sposób nie potrafią przewidzieć pogody na więcej niż 2 tygodnie (pomijam wróżenie z fusów), a klimatolodzy robią prognozy i modele długoterminowe zupełnie chyba nie zdając sobie sprawy po jak kruchym lodzie stąpają (mam na myśli model od strony matematycznej).

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy:

      Wyobraź sobie, że masz kostkę do gry. W pewnym momencie ktoś ją oszukał w ten sposób, że szóstka wypada przeciętnie 10% częściej. Wykonaj 10 000 rzutów i podaj mi jaki będzie przeciętny rozkład wyników między 7000 a 9000. Znając zmianę jaka została dokonana, można to dość łatwo oszacować. Ale podanie konkretnych wyników po kolei będzie już niemożliwe. Taka jest (mniej więcej) różnica między prognozowaniem pogody a klimatu.

    •  

      pokaż komentarz

      Wyobraź sobie, że masz kostkę do gry. W pewnym momencie ktoś ją oszukał w ten sposób, że szóstka wypada przeciętnie 10% częściej. Wykonaj 10 000 rzutów i podaj mi jaki będzie przeciętny rozkład wyników między 7000 a 9000. Znając zmianę jaka została dokonana, można to dość łatwo oszacować. Ale podanie konkretnych wyników po kolei będzie już niemożliwe. Taka jest (mniej więcej) różnica między prognozowaniem pogody a klimatu.

      @cumulus: Chyba jednak dużo mniej niż więcej. Kostką rzucasz teoretycznie dokładnie tak samo za każdym razem. Wiesz, że czynniki zewnętrzne się nie zmieniają (przynajmniej takie założenia się robi). Z klimatem tak na pewno nie jest. Do tego dochodzi prawdopodobnie chaos deterministyczny którego mechanizmy mogą w istotny sposób wpływać na wiele istotnych czynników (np. na wspominany tu przez kogoś "prąd atlantycki"). My na razie bardzo słabo rozumiemy mechanizmy związane z chaosem deterministycznym.

    •  

      pokaż komentarz

      Od dłuższego czasu zastanawiam się, jak to jest, że meteorolodzy w żaden sposób nie potrafią przewidzieć pogody na więcej niż 2 tygodnie (

      @Gandalf_bialy: Bo nie przewidują jaka będzie temperatura 15 grudnia za 10 lat, tylko jaka będzie średnia w ciągu roku za 10 lat, szczególnie jeśli uśredniamy całą Ziemię, która jest dość izolowanym systemem - jest dość przewidywalne Słońce i jest widoczna jasność Ziemi w odpowiednich zakresach fal - co potrzeba więcej?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: o widzę, że szanowny Pan Gandalf nie walczy tylko ze szczepionkami ale także z globalnym ociepleniem. Brawo! Co za różnorodność. Ciekaw jestem pana zdania na temat płaskiej ziemi.

      Mi, gdy byłem jeszcze dzieckiem wytłumaczył to ktoś kiedyś na chłopski rozum tak:
      - planeta się ociepla
      - lód się roztapia
      - odrywają się góry lodowe
      - ochładzają tymczasowo oceany na północy planety
      - lód przestaje się odrywać bo zaczyna go brakować
      - przez coraz mniejszą liczbę gór lodowych nie ma co już dłużej regulować temperaturę
      - oceany stale się ocieplają potęgując zmiany klimatyczne
      - mamy anomalie w każdą stronę a więc czasem jest zimno a czasem gorąco ale średnia temperatura stale się podnosi
      - stały wzrost temperatury nakręca spiralę potęgując anomalie itd.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo nie przewidują jaka będzie temperatura 15 grudnia za 10 lat, tylko jaka będzie średnia w ciągu roku za 10 lat, szczególnie jeśli uśredniamy całą Ziemię, która jest dość izolowanym systemem - jest dość przewidywalne Słońce i jest widoczna jasność Ziemi w odpowiednich zakresach fal - co potrzeba więcej?

      @abraca: Wiesz jak meteorolodzy przewidują pogodę na miesiąc do przodu? Robią statystykę kilkunastu czy kilkudziesięciu lat wstecz dla danego obszaru. "Uśredniają" i na tej podstawie przewidują jaka będzie pogoda. Sprawdza im się to podobno na jakieś 60%. Oczywiście często jest tak, że prognoza jest kompletnie chybiona. Ja to nazywam "wróżeniem z fusów". Ty proponujesz coś bardzo podobnego, tylko na większą skalę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy:

      Chyba jednak dużo mniej niż więcej.

      Wydaje mi się jednak, że nie. W przypadku ziemskiego systemu klimatycznego te czynniki zewnętrzne też są z grubsza stałe. Możemy na przykład powiedzieć, że średnia temperatura tegorocznego lipieca będzie w Polsce wyższa, niż stycznia i z pewnością będziemy mieli rację. Układem chaotycznym jest pogoda - tutaj już możemy nie być tacy pewni.

      Jak już wspominałem, GO to kwestia głównie nierównowagi radiacyjnej, zwyczajnie musi się robić cieplej. Pytanie o ile. Tutaj problemem jest nie tyle jakiś atraktor Lorenza, co rzeczywisty przebieg emisji antropogenicznych w przyszłości, którego przecież nie znamy. Możemy wyznaczyć kilka scenariuszy, ale nie wiemy który się ziści.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz jak meteorolodzy przewidują pogodę na miesiąc do przodu? Robią statystykę kilkunastu czy kilkudziesięciu lat wstecz dla danego obszaru. "Uśredniają" i na tej podstawie przewidują jaka będzie pogoda.

      @Gandalf_bialy:

      xD Równie zabawne, co nieprawdziwe. Meteorolodzy używają do prognoz sezonowych modeli sezonowych, niewiele się różniących od prognoz pogody. Jedyna różnica jest w ich ustawieniach i fakcie, że liczą się na rzadszej siatce, niż klasyczne modele globalne na 5-7 dni wprzód. Ta rzadsza siatka pozwala puścić je na tyle daleko, by sięgać horyzontów (wiele) miesięcznych. Dodatkowo można je puścić wielokrotnie ze zmienionymi warunkami brzegowymi, aby uzyskać wiązkę prognozy (ensemble). Prognoza sezonowa to często średnia z tej wiązki. Np. tu:
      https://climate.copernicus.eu/charts/c3s_seasonal/
      Problemem prognozowania sezonowego jest to, że to nadal prognozowanie pogody, nie klimatu. I tu Lorenz ma już dużo do powiedzenia.

      Można wiedzieć, skąd zaczerpnąłeś tą swoją rewelację?

    •  

      pokaż komentarz

      Układem chaotycznym jest pogoda - tutaj już możemy nie być tacy pewni.

      @cumulus: Nie tylko pogoda. Prawie wszystko. Zjawiska związane z klimatem zdecydowanie też. Chciałem coś napisac, ale może zacytuję:

      chaos deterministyczny,
      fiz. nieregularne, nieuporządkowane zachowanie się układów deterministycznych, praktycznie nieprzewidywalne w dłuższych przedziałach czasu.
      Po raz pierwszy zachowanie tego typu zaobserwowano na gruncie mechaniki klasycznej układów nieliniowych o niewielkiej liczbie stopni swobody, czyli takich, w których siły zależą nieliniowo od niewielkiej liczby zmiennych dynamicznych, i które w związku z tym, są opisywane niewielką liczbą nieliniowych równań różniczkowych lub różnicowych. Podstawową właściwością zjawiska chaosu deterministycznego jest jego niestabilność ze względu na warunki początkowe, czego ilustracją może być np. gra w bilard — minimalna zmiana wyjściowego kierunku ruchu kuli może prowadzić do radykalnie różnych torów jej ruchu; podobnie, wszelkie gry oparte np. na rzucaniu kostką — tutaj dosłownie warunki początkowe są w ręku, a mimo to wynik końcowy jest nieprzewidywalny, chociaż ruch kostki (tak jak poprzednio kuli) jest w pełni opisany deterministycznym równaniem ruchu klasycznej mechaniki bryły sztywnej. Zjawisko chaosu deterministycznego stawia w nowym świetle pojęcie przypadku i konieczności, rzucając tym samym nowe światło np. na fizykę statystyczną. Chaos deterministyczny można podzielić na konserwatywny i dysypatywny; oba rodzaje chaosu występują jedynie w układach niecałkowalnych, których jest większość. Dla chaosu konserwatywnego nieregularne obszary w przestrzeni fazowej, a dokładniej na powierzchni Poincarégo, wyglądają z grubsza jak ściana, w którą rzucono grochem. Dla chaosu dysypatywnego obszary chaotyczne mają strukturę fraktalną i noszą nazwę dziwnych atraktorów, obszary chaotyczne sąsiadują z obszarami regularnymi, co jest szczególnie dobrze widoczne na tzw. diagramach bifurkacyjnych (bifurkacja). Zjawisko chaosu deterministycznego jest badane nie tylko w naukach matematyczno-przyrodniczych (w tym np. badania nad stabilnością ekosystemów), ale także w naukach medycznych (np. badania zaburzeń pracy serca lub pracy mózgu), ekonomicznych a nawet społecznych (np. próba reinterpretacji teorii katastrof).


      https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/chaos-deterministyczny;3884748.html

    •  

      pokaż komentarz

      Ta rzadsza siatka pozwala puścić je na tyle daleko, by sięgać horyzontów (wiele) miesięcznych

      @cumulus: Do prognozowania pogody krótkoterminowej używane są równania Lorenza. Tak czy inaczej, można matematycznie wyznaczyć, że równania te w dają chaos deterministyczny dla prognoz wyznaczanych na więcej niż 2 tygodnie. Żadne manipulacje siatkami nic tu nie zmienią. Już Lorenza to sam zauważył. Natomiast inne modele to wróżenie z fusów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy:

      Do prognozowania pogody krótkoterminowej używane są równania Lorenza. Tak czy inaczej, można matematycznie wyznaczyć, że równania te w dają chaos deterministyczny dla prognoz wyznaczanych na więcej niż 2 tygodnie

      Nie tyle manipulowanie siatką, co manipulowanie przy warunkach brzegowych. Zresztą napisałem, że prognozowaniu sezonowym Lorenz ma bardzo dużo do powiedzenia (lepiej jest w okresie zimowym w Europie, znaczenie łatwiej przewidzieć jaka będzie zima, niż lato).

      Natomiast modelowanie klimatu to nie prognozowanie pogody.

    •  

      pokaż komentarz

      @AAA90: Tak,tak... paradoksalnie,to właśnie wina ocieplającego się klimatu. Zawsze. Bez względu na to,czy lodowce topnieją,czy się powiększają. Co by się nie działo,to wina globalnego ocieplenia za którym oczywiście stoi człowiek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy naturalne zachowanie ssaków. Walka o koryto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy nie jestem ekspertem ale z tego co zauważyłem to dyskusja nie dotyczy samego ocieplenia (jest notowany wzrost temp I trudno z tym dyskutować) a raczej jego przyczyn.

      To właśnie na przyczynach ścierają się foliarze z resztą świata.

      Co do samych foliarzy to ja już się boje zabierać głos. Ile ja już razy w życiu się z nich śmiałem a potem okazywało się, że mieli rację...

    •  

      pokaż komentarz

      Ja to nazywam "wróżeniem z fusów".
      @Gandalf_bialy: Malo kto z nas jest specjalista w dziedzinie meteorologii. Jak wiele innych nauk, jest ona po prostu trudna i duzo bardziej zlozona, niz nam sie to zdaje. Nie powinnismy odrzucac zadnej dziedziny wiedzy tylko dlatego, ze jej nie rozumiemy.

      Twoj blad logiczny to: Błąd niewiedzy

      https://yourlogicalfallacyis.com/pl/blad-niewiedzy

    •  

      pokaż komentarz

      Że tak naiwnie zapytam: te modele przewidują ocieplenie i ochłodzenie równocześnie?

      @Gandalf_bialy: Modele przewidują ocieplenie globalne, oraz ochłodzenie lokalne w pewnych specyficznych miejscach, w dodatku ze znanym mechanizmem - większe topnienie Grenlandii, to więcej słodkiej wody, która tworzy lżejszą, przypowierzchniową warstwę. Płynąc na południe z Morza Grenlandzkiego, jest początkowo cieplejsza niż średnia wieloletnia w tym miejscu; gdy dociera do obszaru ogrzewanego przez Golfsztrom, będąc lżejszą odcina go od powierzchni. Boje mierzące temperatury wody i powietrza nad oceanem mierzą więc ujemną anomalię. To, w połączeniu z działaniem niżu islandzkiego, generuje chłodną plamę w tym konkretnym miejscu, widoczną od jesieni do wiosny.
      Brak tej plamy w październiku-listopadzie może być zapowiedzią chłodniejszej niż zwykle zimy w UK.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: stary nie zadawaj takich pytań ludziom którzy budują modele pomijając istnienie pobliskiej gwiazdy...

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy zwolennicy ufają naukowcom. Wystarczy że badania wskażą co innego. Problem w tym że od niemal wieku wszystko upewnia nas że dążymy do klimatycznej katastrofy.

      Zdaniem naukowców przynajmniej. Kim ty się kierujesz nie mam pojęcia, pewnie Korwinem który po 5 minutach googlowania obala 100 lat badań albo innym Ziębą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Wiesz co musiałoby się stać żeby zaprzeczyć globalnemu ociepleniu . Musiałoby tworzyć się więcej takich ignorantów którzy zamiast doczytać jakikolwiek artykuł naukowy tłumaczący zawirowania pogody , zaczęliby czytać najpierw komentarze takich zjebów jak ty . Oczywiści ominęły ciebie takie anomalia jak to że kiedy przyszedł do nas arktyczny mróz w styczniu , lutym , to na biegunie północnym było +10 C . No u nas było -20 C więc o jakim ociepleniu można mówić ? A to że Arktyka w tym momencie miała więcej C niż w Polsce na początku wiosny to już ch?! . Jesteście totalnymi ignorantami rzeczywistości , tylko dlatego że wygodniej jest wam czytać komentarze jakiś pop#$@%!?eńców , niż zasięgnąć wiedzy nie tylko w jakiś naukowych artykułach , ale też nie wagarować na lekcjach geografii .

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy:

      Od dłuższej chwili zastanawiam się, co też by musiało się stać, co by się musiało wydarzyć, aby zaprzeczyć "globalnemu ociepleniu"?
      No nie wiem - zastanówmy się. Może glob by się mógł przestać ocieplać?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy:

      Od dłuższej chwili zastanawiam się, co też by musiało się stać, co by się musiało wydarzyć, aby zaprzeczyć "globalnemu ociepleniu"? Zdaje się, że nie ma takiej możliwości.

      Mógłbyś też zastanawiać się, co musiałoby się stać, aby zaprzeczyć że Ziemia ma 4.5 miliarda lat, i też dojść do wniosku, że nie ma takiej możliwości.

      Oba fakty są zbyt dobrze potwierdzone empirycznie, by prawdopodobne było ich obalenie przy pomocy jednego, izolowanego zdarzenia albo obserwacji. Każda alternatywna teoria ("Ziemia się nie ociepla", "Ziemia ma tylko 6000 lat") musiałaby w przekonujący sposób wytłumaczyć nie tylko tę jedną nową obserwację, ale tysiące innych powiązanych i spójnych ze sobą faktów, które do tej pory potwierdzały teorię którą próbujesz obalić.

      Bardziej prawdopodobne będzie, że ta nowa obserwacja czy pomiar jest fałszywa, albo błędnie zinterpretowana.

      Zwolennicy "globalnego ocieplenia" dosłownie wszystkie fakty potrafią zinterpretować na korzyść popieranej przez siebie teorii.Lodowiec się kurczy? Wina "globalnego ocieplenia". Lodowiec przyrasta? To też "globalne ocieplenie". Jest cieplej? To "globalne ocieplenie". Jest zimniej? To też "globalne ocieplenie".

      Ziemia jest tak duża, a pogoda jest tak zmienna, że wiele zdarzeń pogodowych zachodzi niezależnie od tego czy globalne ocieplenie miałoby miejsce, czy nie. Klimat planety nie zmienił się aż tak bardzo, by często dało się obserwować zjawiska, które nie miały prawa zajść w zimniejszym świecie, co nie znaczy że takich zjawisk nie ma.

      Ale skoro już się pytasz: gdyby np. zaobserwowano spadek globalnej temperatury trwający dłużej niż 20 lat, i nie byłoby żadnych innych zjawisk które mogłyby ten spadek powodować (jak zmniejszenie się aktywności słonecznej albo sekwencja dużych erupcji wulkanicznych), to byłoby to bardzo trudno wytłumaczyć w ramach teorii antropogenicznego globalnego ocieplenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Niech srednia roczna temperatura zacznie spadac ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Ej, ale wiecie, że to wcale nie jest dowód na to, że globalne ocieplenie to bujda? Ludzie, którzy tak interpretuja takie niusy nie rozumieją różnicy między trendem a wahaniami sezonowymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @tylkostrimi: Bardzo dobry komentarz. Mało kto patrzy na trendy a cały świat ostatnio oszalał na punkcie chwilowego wahania które aktualnie osiąga szczyt przyrostu. Po nim będzie gwałtowne (w skali czasu życia planety) oziębienie potem znowu ocieplenie (tak jak teraz nazywamy to "globalnym ociepleniem".

      Jednak w długim okresie niestety nasz klimat się ochładza. Tak więc jeżeli rzeczywiście człowiek potrafi ocieplać klimat (a zdania są co do tego podzielone i nie jest to jeszcze udowodnione) to jest jakaś szansa dla ludzkości.

      Ale tutaj pojawia się kolejny "problem". Zmiany klimatu na ziemi postępują tak powoli (trend) że od początku pojawienia się naszego gatunku czyli ok. 2 miliony lat te zmiany były niezauważalne więc zanim planeta się na tyle oziębi żeby nam to zagrażało to albo dawno po nas nie będzie śladu (np. tak jak po dinozaurach) albo zasiedlimy w tym czasie inne planety albo po prostu znajdziemy sposób na "dogrzanie" planety.

    •  

      pokaż komentarz

      @piwotomojepaliwo: A ja właśnie myślałem, że te wahania są wywołane globalnym ociepleniem.

    •  

      pokaż komentarz

      Jednak w długim okresie niestety nasz klimat się ochładza. Tak więc jeżeli rzeczywiście człowiek potrafi ocieplać klimat (a zdania są co do tego podzielone i nie jest to jeszcze udowodnione) to jest jakaś szansa dla ludzkości.

      @piwotomojepaliwo:

      Tu należałoby w takim razie dodać o jakim przedziale czasowym mówimy. Nawet jeśli w skali tysięcy, czy milionów lat klimat się schładza, to nadal nie znaczy, że globalne ocieplenie nie występuje jeśli weźmiemy pod uwagę skalę dziesiątek czy setek lat. Gdy mówimy o globalnym ociepleniu powodowanym przez człowieka, to mamy własnie na myśli taką skalę - czyli działalność człowieka mniej więcej od czasów rewolucji przemysłowej do teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gronbar:
      Odwrotnie :) Globalne ocieplenie to skutek a nie przyczyna.

      Tutaj taki poglądowy obrazek może to lepiej wyjaśni:

      Takie "gwałtowne" wahania są od jakiś 500tys lat. Czyli gwałtowne oziębienia (powiedzielibyśmy globalne ochłodzenia zgodnie ze współczesną modą :) oraz ocieplenia globalne :) Teraz mamy właśnie ocieplenie które powinno się wkrótce skończyć i zaczniemy erę globalnego ochłodzenia.

      Ale cały czas trzeba mieć na uwadze skalę. To że mamy globalne ocieplenie albo globalne ochłodzenie oznacza tylko chwilową odchyłkę od trendu. A trend jest taki jak na obrazku.

  •  

    pokaż komentarz

    Trochę mylący tytuł. W opisie pominięto najważniejszy fakt, że ten przyrost jest chwilowy. Zresztą jest napisane że naukowcy już 7 lat temu przewidzieli takie zachowanie lodowca.
    Posdumowując... nie ma powodów do radości.

  •  

    pokaż komentarz

    Powiększają mur antarktyczny aby uniemożliwić płaskoziemcom dotarcie do krańca dysku!