•  

    pokaż komentarz

    masakra współczuje - zycze cierpliwosci

  •  

    pokaż komentarz

    @meredith1000
    Sposób obrony przed dalszymi krokami jest w sumie dość prosty.
    Niech mąż zarejestruje się na stronie https://www.e-sad.gov.pl/ - korzystając z adresu mailowego, którego zawsze używa, a nie jakiegoś takiego sporadycznie używanego.
    Podajemy tam dane osobowe - PESEL i rzeczywiste miejsce zamieszkania (nie zameldowania). Blokuje to możliwość wysyłania pozwów pod jakiś fikcyjny adres. Jakby działo się coś, czym rzeczywiście by się trzeba przejmować, od razu jest powiadomienie mailowe i można wnieść sprzeciw.
    "Wezwaniami do zapłaty" ze strony parabanków, windykacji itp. nie należy się w ogóle przejmować - olać i czekać, czy ktoś rzeczywiście wystąpi z pozwem. Jeśli pozew rzeczywiście trafi do e-sądu, należy jak pisałem wcześniej, wnieść sprzeciw, powołując się na brak legitymacji procesowej biernej (to nie mąż zaciągał zobowiązanie, a tak w ogóle, to nic nie podpisywał i mogą Was pocałować w dupę, bo i tak nie udowodnią, że to on złożył wniosek kredytowy).
    I tak technicznie, to nie Wy padliście ofiarą parabanku, tylko parabank padł ofiarą jakiegoś oszusta, który na dane małżonka wyłudził kredyt.
    Ogólnie, to nie macie się czym martwić, wygrywałem już procesy klientów, którzy mieli sytuację dość podobną - wyłudzenie kredytu na cudze dane osobowe - ale mieli nawet gorzej, bo o samej sprawie dowiadywali się dopiero w momencie zajęć komorniczych. Sprawę wtedy też łatwo wygrać, ale stres związany z czekaniem na zwrot środków bywa spory.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: hej, masz jakiś link do wiarygodnej strony gdzie ten mechanizm jest wyjaśniony i opisany?
      Jeśli to rzeczywiście tak proste, to tę wiedzę trzeba propagować w narodzie.

    •  

      pokaż komentarz

      40 sek. temu

      @reventon: @Mr_Hand_of_Fate: wwolajcie, bo tez mnie to interesuje

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: dziękuję za naprawdę rzeczową poradę! Na pewno się tym zajmiemy, bo boimy się ze oszust mógł w którymś z banków podać inny adres niż jego adres zameldowania z dowodu. Na szczęście był na tyle głupi, ze do tej pory podawał ten prawdziwy i o wszystkim się dowiadujemy przed komornikiem... wiem, ze my tu jesteśmy w nienajgorszej sytuacji, ale jednak te nerwy, stres i ciagle dzwonienie na przeróżne infolinie nas wykańcza powoli

    •  

      pokaż komentarz

      @reventon: Nie mam. To moje osobiste doświadczenie. A może raczej - doświadczenie klientów, którym prowadziłem sprawy.
      W którymś momencie sam dla bezpieczeństwa sobie założyłem konto w e-sądzie, tak na wszelki wypadek.
      Niestety, nie do końca chroni to przed pozwami wysyłanymi drogą tradycyjną - tutaj zostaje już obrona po fakcie. I sam fakt prawomocności nakazu zapłaty nie stoi na przeszkodzie, trzeba tylko wykazać, że się pod danym adresem rzeczywiście nie mieszkało w momencie wysłania nakazu zapłaty - nakaz zapłaty wówczas upada, choć często postępowanie jest na etapie egzekucji. Rzecz tylko w tym, że windykatorzy, fundusze sekurytyzacyjne itp. nie bawią się w pozew "tradycyjną drogą". Można spokojnie założyć, że ta metoda obrony jest skuteczna w 90+ procentach przypadków.

    •  

      pokaż komentarz

      @meredith1000:

      boimy się ze oszust mógł w którymś z banków podać inny adres niż jego adres zameldowania z dowodu.
      Ja Ci powiem, że to są jeszcze małe miki.
      Spotkałem się z przypadkami, w których to sam fundusz sekurytyzacyjny - przynajmniej takie jest moje zdanie, mając na uwadze okoliczności - wziął jakiś losowy adres, licząc na to, że sprawa przejdzie, a najwyżej już u komornika będziemy ustalać, gdzie delikwent rzeczywiście mieszka. Wnioskuję po tym, że sprawy dotyczyły zobowiązań wobec telekomów i banków - a one rzeczywiście wbrew pozorom przed pozwem weryfikują swoje szanse. Więc taki bank czy telekom widzi, że najprawdopodobniej padł ofiarą jakiegoś cwaniaka na wyłudzenie danych i po prostu sprzedaje tę wierzytelność, spisując ją na straty.
      Windykator nie ma już specjalnych skrupułów i odwala później różne maniany.

      jednak te nerwy, stres i ciagle dzwonienie na przeróżne infolinie nas wykańcza powoli
      To polecam po prostu się nie przejmować i nie dzwonić na te infolinie, zresztą generalna reguła jest taka: nigdy nie rozmawiać z parabankiem ani funduszem sekurytyzacyjnym, szkoda czasu i nerwów, a można też palnąć jakąś głupotę typu uznanie długu - a oni te rozmowy nagrywają :D

    •  

      pokaż komentarz

      Niech mąż zarejestruje się na stronie https://www.e-sad.gov.pl/ - korzystając z adresu mailowego
      @Mr_Hand_of_Fate: Dziękuję, dobry pomysł. Chciałbym się tam zarejestrować ALE to jest sąd rejonowy Lublin-Zachód. Domena jest ogólnopolska więc niby jest sens się zarejestrować, ale czy mieszkańcy np Warszawy czy Wrocławia też tam mogą? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @przesympatyczny_pan: tak to jest sąd który jest odpowiedzialny za tzw. elektroniczne postępowania. I tutaj co ciekawe powód nie musi przedstawić żadnych dowodów :)

      Osobiście dodałbym do tej listy postępowań jeszcze wysłanie do każdego z wierzycieli, którzy domagają się spłaty listem poleconym informacje że to nie jest wasz dług, dane zostały wyłudzone a na ta okoliczność przesłać kopię pisma z policji. Zawsze to jest szansa że część tych firm zdecyduje się jednak nie windykować i nie będzie masowo wydzwaniać i męczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @przesympatyczny_pan: Ależ oczywiście.
      Sprawy w postępowaniu elektronicznym rozpatruje w całym kraju wyłącznie VI Wydział Cywilny Sądu Rejonowego w Lublinie :)
      Tzn. poprawka - jeśli pozew budzi naprawdę istotne wątpliwości, często się zdarza, że ten sąd przekazuje sprawę do rozpoznania w postępowaniu zwykłym, mając na uwadze właściwość miejscową wg miejsca zamieszkania pozwanego. Ale wówczas nie ma nakazu zapłaty. A w postępowaniu zwykłym sądy są o wiele ostrożniejsze w braniu za pewnik danych pozwanego, podanych przez powoda w pozwie.
      Zdarzało mi się w ten sposób zresztą wygrać sprawy dość wątpliwe pod względem faktycznym (a taka sprawa zdarza się nieczęsto, z reguły jeśli mamy do czynienia z e-sądem i funduszem sekurytyzacyjnym, to roszczenie jest mocno niepewne) - e-sąd przekazał do rozpoznania w normalnym postępowaniu, sąd w tym postępowaniu wezwał powoda do uzupełnienia braków formalnych, których ten w terminie nie uzupełnił i cyk, pozew odrzucony. Niestety, to sprawy nie zamyka, bo to rozstrzygnięcie o charakterze formalnym, a nie merytorycznym.
      Ja w ogóle dużo mógłbym napisać na temat przygód z windykatorami, ja zresztą te sprawy uwielbiam z różnych powodów... ale to nie dzisiaj ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Sprawy w postępowaniu elektronicznym rozpatruje w całym kraju wyłącznie VI Wydział Cywilny Sądu Rejonowego w Lublinie :)

      @Mr_Hand_of_Fate: Śmieję się na głos bo wydaje mi się to absurdalne ale dziękuję za rzeczowe wyjaśnienie. Mądrego to i dobrze posłuchać. No to rejestruję się jutro, a ciebie dodaję do obserwowanych na wypadek gdybyś chciał coś szerzej o swoich przygodach z windykatorami opisać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @meredith1000: miałem coś podobnego, policja i prawnik na początku ale to już pewnie zrobiliście

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: Nie można pozwać parabanków o niedopełnienie obowiązków ?
      Niszczą człowiekowi życie bo szkoda poświecić kilka minut na weryfikację.

    •  

      pokaż komentarz

      @gokihar:

      Nie można pozwać parabanków o niedopełnienie obowiązków ?
      Technicznie to możesz pozwać każdego o cokolwiek - art. 189 k.p.c. daje Ci w teorii możliwość nawet pozwu o to, żeby ustalić, iż jesteś właścicielem Pałacu Kultury.
      Co do skuteczności takiego powództwa, to powiem otwarcie: nie uważam, żeby to miało jakikolwiek sens, więc można jedynie przewalić kasę.
      Tutaj oczywiście zastrzeżenie jest takie, że to zależy od okoliczności. Jeśli taki parabank stosuje metody obiektywnie niedozwolone, niezgodne z prawem, w celu wyegzekwowania swojej należności, to jak najbardziej otwiera to pole do różnych roszczeń - choćby w postaci naruszenia dóbr osobistych w postaci prawa do prywatności, dobrego imienia, godności osobistej itp. Szkopuł tylko w tym, by takie naruszenie było bezprawne.
      Czysto hipotetycznie można też założyć, że może się zdarzyć sytuacja, w której działania parabanku będą wiązać się z obiektywnie dostrzegalną szkodą w postaci uszczerbku w mieniu (np. konieczność poniesienia jakichś dodatkowych kosztów w związku z nieuzasadnionym roszczeniem), natomiast do takiej szkody nie zalicza się konieczność wynajęcia prawnika w celu obrony przed roszczeniem - to już załatwia zwrot kosztów zastępstwa procesowego w ramach konkretnego postępowania.
      No i oczywiście trzeba wykazać adekwatny związek przyczynowy między działaniem parabanku a szkodą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: mógłbyś kiedyś opisać jakieś ciekawe sprawy, dlaczego je uwielbiasz itd. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: hej. A możesz napisać jak się uchronić przed takim oszustwem? Ogólnie przez czytanie takich akcji na mirko mam strach przed dawanie dowodu nawet na wizycie u nowego dentysty :(

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate szkoda, ze nie wiedzialem o tym rok temu w momencie kiedy splacilismy z rozowa blisko 10tys bo ktos sobie wzial na nią chwilowki :)

    •  

      pokaż komentarz

      @schreder:

      A możesz napisać jak się uchronić przed takim oszustwem?
      Szczerze? Tylko bardzo mocno kontrolować to, kto ma dostęp do Twoich danych osobowych, z których najważniejszy jest PESEL. Imię, nazwisko i e-mail, adres zamieszkania nie są aż tak krytyczne, ale PESEL jest kluczem do wszystkiego.
      Instytucje kredytowe już nawet nie wymagają żadnego ksero/skanu dowodu - to jest naprawdę wolna amerykanka.
      Problem zasadniczy polega na tym, że właściwie nie można już chyba nikomu ufać. Pamiętam, że czytałem kiedyś ciekawe orzeczenie sądu w sprawie, w której jeden pracownik telekomu (a właściwie call-center, które było podwykonawcą), że był wściekły na takiego nieprzyjemnego klienta, więc złośliwie wypuścił w sieć zdjęcie jego dowodu osobistego. Tutaj się akurat skończyło na procesie o naruszenie dóbr osobistych (o ile dobrze pamiętam), tam nie było wyłudzenia - po prostu gość stał się pośmiewiskiem, bo ktoś mu na dowodzie różne kutasy czy wąsy rysował.
      Niemniej, takie akcje są po prostu w mojej ocenie rezultatem tego, że żyjemy w społeczeństwie informatycznym i właściwie to nie ma skutecznych metod, żeby się przed tym uchronić w całości. Ewentualnie, zrezygnować z komórki, rachunku bankowego, internetu i telewizji kablowej. Smutne, lecz prawdziwe, koszt życia w cywilizacji ;)
      @Flying_Dutchman

      mógłbyś kiedyś opisać jakieś ciekawe sprawy, dlaczego je uwielbiasz itd. :)
      Hmmm, to z reguły nie są jakieś fascynujące sprawy w ścisłym sensie. One wbrew pozorom są strasznie rutynowe, ale uwielbiam je z paru zasadniczych powodów:
      1) Generalnie sprawy te wiążą się z roszczeniami mocno wątpliwymi - zdarzały się i ewidentne oszustwa jak tutaj, ale i takie, że np. bank czegoś tam nie dopełnił, i okazuje się, że powód występuje z żądaniem zapłaty zobowiązania, które jest już dawno spłacone;
      2) Nie zdarzyło mi się takiej sprawy przegrać, choć nie czarujmy się - to raczej nie jest moja zasługa, tylko istoty całego roszczenia, ale zawsze można klientowi się pokazać na zasadzie "no patrz pan, jaki jestem dobry" (żartuję, generalnie sądzę - i mam taką nadzieję - że klientom przedstawiam sprawy w sposób bardzo rzetelny i nie próbuję nawijać makaronu na uszy). Ale serio - fajnie jest brać sprawy, które są już na wstępie ewidentnie do wygrania. Nikt nie lubi przegrywać, a ja w ogóle mam przynajmniej na tym polu straszne problemy emocjonalne, to nie jest to samo, co przerżnąć rundę w Battlefielda, gdy od tego czasem może zależeć los klienta.
      3) Można klientowi zaproponować naprawdę atrakcyjne wynagrodzenie, które ostatecznie i tak zapłaci strona przeciwna. Przy takich sprawach tzw. stawki minimalne z rozporządzeń radcowskich czy adwokackich spokojnie wystarczają z reguły na pokrycie nakładu pracy, a czasem zdarzają się piękne sztosy, zwłaszcza gdy przeciwnik jest niekompetentny. Mój rekord to 2400 brutto za 45 minut roboty + wizyta na poczcie, ale to właśnie dlatego, że druga strona nie podjęła jakichkolwiek działań. Klient wyszedł na zero, bo całość została mu zwrócona przez windykatora po uprawomocnieniu postanowienia o umorzeniu postępowania ;) Zresztą, tak po cichu powiem, że umówiłem się z nim na dość atrakcyjne raty, więc w istocie na start wyłożył tylko 3 stówki za sprzeciw, sprawa po znajomości.
      4) Windykatorzy - w odróżnieniu ode mnie - naprawdę umieją przegrywać z godnością. Gdy wyrok czy inne rozstrzygnięcie się uprawomocnia, sami się zwracają z pytaniem, na jaki rachunek bankowy przelać pieniądze nie tylko z tytułu zwrotu kosztów procesu, ale czasem i z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Insane_Mike: Serio? Nie chcę nic przesądzać, ale w jaki sposób do tego doszło? Może są szanse na zwrot tej kasy z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, jak chcesz, to pisz na priv i opisz sytuację.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate po prostu ktos zaciagnal chwilowke na rozowa (generalnie mamy podejrzenia kto), wszystkie pisma przychodzily na stary adres do ktorego nie mielismy juz dostepu by sprawdzac ewentualna poczte. Skapnelismy sie w momencie zajecia komorniczego :) swoja droga zabawne, bo z tego co wyczytalem to komornik nie ma prawa zajac wiecej niz 20czy tam 25% procent jesli kobieta jest na macierzyńskim, a nam ten sk#!?ysyn ponad 50% zap$@@@$%al :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Insane_Mike: Czyli generalnie komornik z Was wszystko ściągnął? Nie płaciliście nic dobrowolnie? A może dałoby się to odkręcić?
      PROTIP: do uchylenia nakazu zapłaty, który nie dotarł do zainteresowanego, nie ma żadnych ustawowych terminów...

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate sciagnal z 2 czy 3 raty, pozniej splacilismy reszte dobrowolnie. Bylismy na policji by zglosic sprawe to nas splawili, ze takich spraw maja mnostwo i gowno zrobia, adwokat powiedzial to samo, ze na dobra sprawe wylozymy kase a nic nie ugramy i bedziemy dalej w czarnej dupie. Postanowilismy to splacic i zapomniec zwlaszcza, ze mielismy male dziecko i niepotrzebne bylo jeszcze latanie po sadach, dodatkowych kosztach itp itd

    •  

      pokaż komentarz

      @Insane_Mike:

      adwokat powiedzial to samo, ze na dobra sprawe wylozymy kase a nic nie ugramy
      Ja p??$$$!ę. Chciałbym zapytać, co to za partacz, ale może lepiej zachowaj to dla siebie.
      Problem, który tu widzę, polega na dobrowolnej spłacie, która często jest tożsama z uznaniem długu. Rzeczywiście tutaj bez wglądu do dokumentów nic nie pomogę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate Dzięki :) Porażkami nie warto się przejmować. Z nich trzeba wyciągać wnioski i traktować jako cenną lekcję na przyszłość. Wskazują Ci obszary do poprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: kurczę jak piszesz o tym pozyskaniu pesel to przeciez w KRS są numery wspólników, zarządu spółek np. Zoo i chyba to każdy może oglądać. Tacy wspólnicy zatem sa bezbronni?

    •  

      pokaż komentarz

      @SoulShredder:

      Tacy wspólnicy zatem sa bezbronni?
      Tak. Sorry - może brutalnie, ale takie jest moje zdanie i niestety tutaj trudno jest mi znaleźć głosy pocieszenia.

      Porażkami nie warto się przejmować. Z nich trzeba wyciągać wnioski i traktować jako cenną lekcję na przyszłość. Wskazują Ci obszary do poprawy.
      Dziękuję za słowa pocieszenia, tylko jest naprawdę ciężko to wziąć do siebie, gdy masz na tapecie kogoś, czyje życie trochę od Ciebie zależy. Nawet dość mocno.
      Jedną rzeczą jest dostać po dupie w sprawie własnej, a drugą - w sprawie cudzej. Co do wyciągania wniosków, to też zastrzegam tutaj jedną rzecz - możesz takowe wyciągnąć wtedy, gdy coś spieprzyłeś. Ale co na przykład powiedzieć gościowi, czy gościówie, którą któryś raz z rzędu odwiedzasz w areszcie śledczym - wiesz, że jest niewinny/niewinna, ale rutynowo im się przedłuża areszt tymczasowy, chociaż walczysz jak o własne dziecko i tylko czujesz, że walisz głową w mur...?
      Porażki w tym zawodzie oczywiście są nieuniknione, to się zdarza. I otwarcie powiem, że przechodzę do porządku dziennego nad takimi, które są na starcie ewidentne, ale strasznie trudno jest sobie poradzić z takimi, w których widzisz szanse, a ktoś Ci te szanse odbiera.

    •  

      pokaż komentarz

      sciagnal z 2 czy 3 raty, pozniej splacilismy reszte dobrowolnie

      @Insane_Mike: ty tak na serio czy żartujesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: Mógłbyś mi tylko powiedzieć na ile mam szanse przywrócić termin złożenia sprzeciwu do sprawy która już jest w egzekucji?? Mam podobną sprawę i jestem w stanie udowodnić, że w tym czasie przebywałem na terenie Holandii, a mi tą egzekucje klepneli na domniemanie doręczenia w ogóle nie weryfikując nic, nie miałem nic do powiedzenia... dodam sprawa z końca 2017 roku teraz wyszła na jaw. @meredith1000 Witam w klubie, i dziękuję za rzeczowy wykopek, trzymam kciuki za Ciebie

    •  

      pokaż komentarz

      @skutner: Nikt Ci w takich okolicznościach terminu nie przywróci. Warunkiem przywrócenia terminu jest to, aby termin upłynął i uchybienie terminowi nastąpiło bez winy zainteresowanego.
      Jeśli nakaz zapłaty nie został doręczony ze względu na niewłaściwy adres zamieszkania, to termin nie upłynął - nie zaczął nawet biec skutecznie. Złóż do sądu wniosek o doręczenie nakazu zapłaty pod właściwy adres razem z pozwem, nakaz zapłaty utraci moc. Tylko musisz wykazać, że wtedy naprawdę miałeś inny adres zamieszkania. I na to nie ma terminów ustawowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate:

      Podajemy tam dane osobowe - PESEL i rzeczywiste miejsce zamieszkania (nie zameldowania). Blokuje to możliwość wysyłania pozwów pod jakiś fikcyjny adres.
      Na pewno?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate czyli tak naprawdę da się przed tym obronić? Każda sprawa wygrana?

    •  

      pokaż komentarz

      Podajemy tam dane osobowe - PESEL i rzeczywiste miejsce zamieszkania (nie zameldowania). Blokuje to możliwość wysyłania pozwów pod jakiś fikcyjny adres.
      @Mr_Hand_of_Fate: Nie jestem pewien czy tak rzeczywiście jest.
      Ale, dowody powinny być domyślnie zablokowane na możliwość zaciągania kredytów lub innych zobowiązań. Odblokowywane jedynie na wyraźne życzenie właściciela, na wskazany przez niego okres czasu, np 1 miesiąc. I tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Insane_Mike: Komornik wysyła zawiadomienie o zajęciu zasiłku do właściwego ZUS-u nie wiedząc czy on w dalszym ciągu dłużnikowi przysługuje, ani tym bardziej w jakiej wysokości. To ZUS dokonuje, zgodnie z przepisami (25%), potrącenia i przekazuje pieniądze na rachunek bankowy kancelarii komorniczej. Żadna tutaj wina komornika.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: Witam, zarejestrowałem się na https://www.e-sad.gov.pl/ na skrzynkę dostałem wiadomość z linkiem do aktywacji konta ale nie dostałem nazwy użytkownika mającej składać się z cyfr. Ta nazwa przychodzi w innej wiadomości?

    •  

      pokaż komentarz

      @Dutch: @BigArtoo: Jeśli dotyczy to elektronicznych postępowań upominawczych, to tak. Sądowi od razu wyświetla się adres zamieszkania, powiązany z numerem PESEL - zaś posiadanie numeru PESEL jest podstawowym warunkiem wniesienia pozwu przeciwko osobie fizycznej. Nakaz zapłaty jest wysyłany pod adres, który pozwany podał w portalu.
      @lubiejablecznikzkruszonka: Czy sprawa wygrana, to zależy od okoliczności - oczywiście, wniesienie sprzeciwu nie wystarczy, gdy ktoś rzeczywiście jest dłużnikiem, a roszczenie jest zasadne.
      Sprzeciw oznacza tyle, że nakaz zapłaty upada i postępowanie toczy się w normalnym trybie, można podejmować obronę, a przede wszystkim - powód zmuszony jest wykazać okoliczności, na których opiera swoje roszczenie. To na nim spoczywa ciężar dowodu.
      @duloipz: Szczerze mówiąc, to już nie pamiętam, ale tam powinien być jakiś samouczek dotyczący zakładania konta.

    •  

      pokaż komentarz

      @duloipz: to jest link do aktywacji maila, teraz na login trzeba czekac ok 2 dni

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: i pyk konto w e-sad założone ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mam nadzieję, że nie będę Ci musiał nigdy za to dziękować.

      Nie ukrywam, że bywam niespokojny o przesłanie skanu dowodu chociażby do firmy Bitbay ze 2 lata temu.

      Na chłopski rozum ciężko żeby osoba okradziona z tożsamości w świetle prawa była obarczona tym zobowiązaniem i ciesze się że ten chłopski rozum znajduje swoje odzwierciedlenie w decyzjach sądu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: Chłopie, ale przyjemnie się czyta tak rzeczowe i pomocne wpisy od tak ogarniętego prawnika.
      Z ciekawości, w jakim rejonie działasz i w czym się specjalizujesz?
      Pytam gdyż czasem ma się pecha i trzeba z porad skorzystać to i lepiej u takiej osoby jak ty.

      @meredith1000: Zawsze mnie dziwiły rozterki osób takich jak ty. Jesteś za granicą i instytucje pożyczkowe zostały oszukane przy rozdawaniu pożyczek na lewo i prawy i to ty się martwisz?
      Przecież to oni mają problem, że dali komuś pożyczkę kto ich oszukał i teraz mają problem z jej odzyskaniem. To oni muszą ci udowodnić wzięcie tej pożyczki.
      To podobna sytuacja jak przy złapaniu przez policję. Najlepiej nic nie mówić gdyż wykorzystają wszystko przeciw tobie.
      Olej sytuację do momentu wezwań sądowych gdzie odbieraj je i odpowiadaj, że to nie ty brałeś pożyczkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @m0rgi: Dziękuję uprzejmie za słowa uznania, aczkolwiek zastrzegam, że przedstawienie jakiegoś modelu obrony przed oszustwami związanymi z wyłudzeniem tożsamości nie powinno być traktowane jako arcydzieło sztuki jurydycznej ;)
      Co do specjalizacji, to my takowej raczej nie uskuteczniamy, a przynajmniej nie powinniśmy mówić, że jesteśmy "specjalistami od czegoś", generalnie mówi się raczej o "preferowanej praktyce", bo istnieje coś na kształt dogmatu, że pełnomocnicy procesowi "znają prawo", ergo - znają się na wszystkim, co jest oczywistą bzdurą :D Ja np. unikam prawa pracy, prawa rodzinnego i spadków - ponoć to najprostsze dziedziny prawa, ale mnie one zwyczajnie irytują i staram się udawać, że Kodeks rodzinny nie istnieje :) raczej bym się nie podjął spraw z zakresu budowlanki, prawa energetycznego czy górniczego, bo nie czuję się z tego mocny, a to są rzeczy trudne. Pewnie to kwestia dokształcenia, ale jakoś nie znajduję na to czasu. Natomiast jara mnie prawo autorskie, prawo IT i karne w każdym wydaniu.
      Jeśli chodzi o polecanie mnie innym, to powiem tak - raczej Wykop jest dla mnie odskocznią od praktyki i nie chciałbym się tutaj reklamować, lecz jeśli rzeczywiście ktoś potrzebuje pomocy - priv i zobaczymy, co się da zrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: wiesz co, ja Ci normalnie kasę wyślę jak mi twoja porada przejdzie, dajesz mi chłopie nadzieje bo teraz mam czas do 23 Kwietnia do dalszego etapu egzekucji bo już komornik wysłał zapytanie o wniosek do wierzyciela o zajęcie nieruchomości (kwota długu jest bardzo nieproporcjonalna do wartości nieruchomości) BTW nagle sobie przypomnieli jak się ze mną skontaktować jak listy polecone na mnie nie działały to żeby mnie tą egzekucją postraszyć zwykły list wysłali to ojciec odebrał ze skrzynki, ba nawet maila wysłali. Powiesz mi czy umowy o pracę i zakwaterowanie, mimo że wtedy nie zostałem wymeldowany w Polsce, ani zameldowany w Holandii (charakterystyka pracy tymczasowej, częste zmiany lokacji na terenie Holandii) są dowodem do wykazania zmiany adresu zamieszkania?? Generalnie się z tym nie kryłem, że wyjechałem do NL, w rok w rok uwydatniałem dochody z NL w polskim US. A moje mieszkanie gdzie byłem zameldowany wówczas zostało oficjalnie wynajęte osobie trzeciej na umowę najmu, wraz z odprowadzanymi podatkami za wynajem (mam kwity). Myślisz, że przejdzie na podstawie tego taki wniosek na wysłanie jeszcze raz nakazu zapłaty i pozwu na nowy adres bym mógł się odwołać??

    •  

      pokaż komentarz

      @skutner: Jeżeli dołączysz dokumenty, które potwierdzą, że w okresie, w którym wysłano Ci pozew, nie mieszkałeś w Polsce, to inne rozstrzygnięcie nie jest możliwe; mają obowiązek stwierdzić, że nakaz zapłaty utracił moc, doręczyć Ci odpis pozwu z nakazem zapłaty i pouczeniem, że w terminie 2 tygodni masz wnieść sprzeciw albo zapłacić dobrowolnie. Judykatura jest jednoznaczna co do tego, że fikcja doręczenia obowiązuje jedynie wtedy, gdy zostało to wszystko wysłane na właściwy adres zamieszkania (nie zameldowania!). Tylko dołącz dokumenty - kwit ze skarbówki o rezydencji podatkowej to zajebisty sztos, dokument urzędowy.
      Co więcej, o upadku nakazu zapłaty info dostanie komornik w systemie EPU i w teorii ma obowiązek umorzyć postępowanie egzekucyjne z urzędu. Jakby trafił się uparty, to może być konieczność skargi na czynności, ale nie uprzedzajmy tu faktów.
      Jakby był jakiś problem, pisz na priv, spróbuję pomóc.

  •  

    pokaż komentarz

    co do zaświadczeń to złóż wniosek na piśmie jak pies będzie się burzył powiedz że czekasz 7 dni potem mija termin i piszesz skargę do Komendy Wojewódzkiej Art 217 § 3 KPA > Zaświadczenie powinno być wydane bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie siedmiu dni.

  •  

    pokaż komentarz

    @Sabe1991: Chyba coś musi być na rzeczy, bo to jest absurdalne, ze wystarczy zadzwonić do banku, wysłać zdjęcie dowodu (fałszywego) i 25 tysi leci... ostatnio był materiał na Polsacie o dowodach kolekcjonerskich i ponoć wytwarzanie oraz handel tym nie jest zabronione. Na opakowaniu takiego dowodu jest tylko napisane, że posługiwanie się takim dowodem może prowadzić do „kłopotów z prawem”. Rly??

  •  

    pokaż komentarz

    Jest tyle tworow jak bik, krd, big itp.. ale problem w tym, że nie kazde parabanki sprawdzają w krd badz bik. Powinno sie zrobic system UNIKALNY dla parabankow i bankow i wtedy kto chce wykupuje alerty i "spi" spokojnie.. ale wiadomo w Polsce jak chlewie obsranym gownie.

1 2 3 4 5 6 7 ... 25 26 następna