•  

    pokaż komentarz

    Jeden z lepszych serwisów, jeśli chodzi o content. Nie wiem jak u innych, ale
    od jakiegoś czasu strasznie irytujące są redirecty. Widok amp jest lepszy niż domyślny, ale raczej nie powinien odpalać się na 4K lub WQHD, a tak się dzieje. Z kolei na mobilu odpala się domyślny widok rwd.

  •  

    pokaż komentarz

    -'Infinity War' Is The Most Ambitious Crossover Event
    Imperium Romanum - potrzymaj mi wino

  •  

    pokaż komentarz

    I to jest wartosciowy content!

  •  

    pokaż komentarz

    Z tymi genami europejskimi to może tutaj też dochodzić kwestia tego, że na pograniczu dzisiejszych Chin na przełomie er żyli Tocharowie, których mumie odkryto dopiero w XX wieku. Jako załącznik dodaję "piękność z Loulan", mumię sprzed około 4 tysięcy lat, a jej cechy pokazują że osoba ta była przedstawicielką rasy białej. Tutaj ciekawe, ale stary dokument, więc na pewno część rzeczy jakie o nich się mówi się zmieniła: https://www.youtube.com/watch?v=tr5Kq56heIs

    źródło: ancient-origins.net 18+

  •  

    pokaż komentarz

    Gdzieś czytałem, nie pamiętam niestety gdzie, że chodziło o kilkuset rzymskich żołnierzy z armii triumwira Krassusa rozbitej nad Eufratem przez wodza partyjskiego Surenę chyba w roku 53 lub 52 przed Chrystusem. Manipuły wzięte do niewoli zostały rozmieszczone na wschodnich granicach Partii (w Azjii środkowej) w stanicach granicznych. Stamtąd nie mieli jak uciec do Rzymu i musieli służyć jako ni to niewolnicy - ni to najemnicy. Tam Partowie mogli byc pewni wiernosci legionistów oddalonych tysiace km od domu. Chyba nawet zachowali oni mundur i uzbrojenie legionów. I gdy doszło do konfrontacji z wojownikami ludów podległych Chinom napierających na wschodnie granice państwa Partów, ci wyszli przed mury miasta w szyku dość charakterystycznym dla legionów, a mianowicie utworzyli żółwia z tarcz. To głównie na tym szyku historycy nieśmiało napominają o walkach Rzymian z Chińczykami. Jeden z oddziałów prawdopodobnie się zbuntował i przeszedł na stronę koczowników atakujących tam na jedwabynym szlaku. Już nie pamiętam o jaki lud koczowniczy tu chodziło. Taka była interpretacja wiadomości chińskich przez anglosaskich historyków.
    Słyszałem też o bezpośredniej potyczce z czasów wyprawy Marka Antoniusza na Partię, tzw bitwa pod Sogdianą w 36 pne. Ale to chyba fikcja...