•  

    pokaż komentarz

    Nie jestem w stanie zrozumieć tej fascynacji stanami przecież jedzenie smakuje dużo lepiej w Polsce bez względu na to czy jest to pizza, hamburger czy schabowy. Jak przyjezdam do Polski nie mogę się najeść, nawet ziemniaki smakują lepiej, natomiast w USA wszystko GMO czyli ogórek smakuje jak pomidor i odwrotnie, truskawki to sama kwaśna woda. Cudze chwalicie, swego nie znacie!

    •  

      pokaż komentarz

      @cokolwiektoznaczy: w USA to dużo kwestii tego gdzie i co się kupuje, żywność (a przynajmniej warzywa i owoce) w Polsce jest dobra bez względu na cenę. A w USA jak kupujesz tanio (a nie oszukujmy się większość turystów czy nowych imigrantów raczej nie kupuje w Whole Foods czy lokalnym farmer's market) to żarcie będzie wyraźnie gówniane.

      No i niestety za jakością idzie cena. Dobre pomidory kosztują mniej więcej tyle $ co w Polsce złotówek (z $3.50/lb - $8/kg)

    •  

      pokaż komentarz

      w Polsce jest dobra bez względu na cenę

      @vasco_da_gama: co za bullshit. Dobrą żywność trzeba starannie selekcjonować. Owoce i warzywa bez smaku oraz wędliny na bazie wody i białka roślinnego to już polski standard. Jak chcesz coś dobrego to musisz szukać i dobrze płacić.

    •  

      pokaż komentarz

      @JudeMasonPolakozerca: OK, w sumie dawno nie byłem w Polsce na dłużej to może i się już nie znam. Ale zapraszam do USA czy Kanady to nabierzesz perspektywy, bo tutaj "normalna" żywność jest gorsza niż ta z polskich dyskontów a w przypadku USA "zła" żywność wątpię żeby w ogóle była legalna do sprzedaży w PL...

    •  

      pokaż komentarz

      @cokolwiektoznaczy: Przecież właściwie cała żywność w Polsce to GMO xD Chyba nie myślisz że w naturze wydajne zboża to się zame zrobiły, a nie z ingerencją człowieka xD O takim bananie który jest owocem, a jednak nie ma pestek nie wspominając xD

    •  

      pokaż komentarz

      @vasco_da_gama: wiem, wiem, byłem i w USA i w Kanadzie. Jak chce się dobrą żywność, zwłaszcza w miastach, to trzeba szukać i grubo płacić. Niestety, u nas zaczyna być tak samo. Owszem - kupisz szynkę za 15 zł kilo, ale będzie się składała w 60% z mięsa. Reszta to woda, fosforany, białko sojowe i inne dodatki. Jak chcesz dobrą to 40 zł za kilo nie jest dziwną ceną, a większość ludzi (z oczywistych względów finansowych) zmuszona jest kupować tę podliznę.
      Do tego coraz c??$$wsze warzywa i owoce. Kiedyś, żeby zrobić smaczny rosół wystarczyła woda, kura, sól i włoszczyzna. Dzisiejsza włoszczyzna jest chyba o połowę większa (bo kuźwa wszystko musi być wielkie, dzięki nawozom azotowym oczywiście), ale coraz trudniej uzyskać z niej smak w zupie. Podobnie np. rzodkiewki - kiedyś małe, ale wariaty - wykręcały normalnie usta ostrością. Dziś wielkie, wodniste i prawie bez smaku. Pomidory? Podobnie. Woda i odległy aromat. Przeminął z wiatrem. Truskawki, jabłka? Podobnie. Czereśnie, wiśnie, śliwki? Podobnie. Czasem, w niektórych miejscach da się kupić smaczne rzeczy, ale nie jest to tak oczywiste jak 15-20 lat temu. I nie jest to tylko moje upiększone wspomnienie smaków młodości bo czasem odwiedzamy znajomych, którzy mieszkają gdzieś na wsi i prowadzą jakieś mikrogospodarstwa, w których pomidory czy truskawki podlewa się nawozem naturalnym (np. kurzymi kupami), a nie kolejną paczką "Max Growexu Ultra 1000".
      I nagle jest "Woooow! To ma smak!". Jak mówię swoim dzieciom, że w dzieciństwie wszystkie pomidory z działki moich dziadków smakowały jak te, które właśnie jedzą to mówią "tato, ale Ty miałeś smaczne rzeczy w dzieciństwie" ( ͡° ͜ʖ ͡°) A potem wracamy do Warszawy i za 20 zł za kilo kupujemy wielkie pomidory malinowe spod Poznania, które smak ostatni raz widziały w 1996...
      Przy okazji mitów o wspaniałej polskiej żywności:
      https://dziennikzachodni.pl/polskie-jablka-wycofane-ze-sklepow-8krotnie-przekroczyly-norme-pestycydow/ar/c8-14041279

    •  

      pokaż komentarz

      @cokolwiektoznaczy:

      Nie jestem w stanie zrozumieć tej fascynacji stanami przecież jedzenie smakuje dużo lepiej w Polsce bez względu na to czy jest to pizza, hamburger czy schabowy.
      Kombo patriotyczne: w Stanach gie em o (i chemia), wodnista truskawka, za to polski schabowy wstaje z kolan na talerzu.

      Jest dokładnie na odwrót: jakość losowego burgera z budy przy interstejcie smakiem bije na głowę gourmet wynalazki z warszawskiej Starówki, przypadkowa kanapkarnia po drodze do Parku Sekwoi oferuje jakość na poziomie gwiazdki Michelina, budy z ulicznymi hot dogami nieodmiennie dają radę, a w każdym fast foodzie szeroki wybór orzeźwiających napojów z nalewaków (zwykle w liczbie ok. 10 - np. wyśmienite Mello Yello). O restauracjach z wyższej półki nie wspominając, bo samym kwaśnym chlebem z Frances, takim co go dają za darmo przed posiłkiem, można by się zajadać godzinami.

      Ale wiadomo, nie ma to jak polski pomidor, wyrosły na zdrowej dotacji, niewodnisty, posypany dla smaku biało-czerwoną solą drogową. I polska pizzą z cebulą, do której zamiast noża i widelca podaje się czekan i raki.

    •  

      pokaż komentarz

      GMO

      @KochanekAdmina: GMO odnosi się do organizmów gdzie ich geny są modyfikowane laboratoryjnie. To co opisałeś zostało otrzymane na drodze selekcji i tworzenia mieszańców.
      Podobne, ale nie do końca.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kumagoro: Organizm zmodyfikowany genetycznie, GMO (od ang. genetically modified organism) – organizm, którego genom został zmieniony metodami inżynierii genetycznej w celu uzyskania nowych cech fizjologicznych (lub zmiany istniejących).

      W definicji nigdzie nie ma nic napisane o laboratoryjnej zmianie. Zresztą tutaj nie ma różnicy. Można naturalnie selekcjnować i mieszać gatunki tak długo aż osiągniemy cel, ale po co skoro w laboratorium można to zrobić szybciej. Ludzie modyfikowali genom roślin od początku trybu osiadłego i nie wiem dlaczego po tylu tysiącach lat kogoś dziwi że się miesza w genetyce roślin żeby był bardziej wydajne xD Jak można w ogóle myśleć że GMO jakkolwiek jest szkodliwe xD

    •  

      pokaż komentarz

      Jak można w ogóle myśleć że GMO jakkolwiek jest szkodliwe

      @KochanekAdmina: Nigdzie nie napisałem nic o szkodliwości GMO xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Dutch

      jakość losowego burgera z budy przy interstejcie smakiem bije na głowę gourmet wynalazki z warszawskiej Starówki

      tu to bym powiedział że to raczej kwestia gustu. Amerykanie mają swój klasyczny styl burgera który jest rzadko poprawnie odwzorowywany za granicą, dość powiedzieć że gourmet wynalazki w Polsce rzadko kiedy podają maślaną bułkę. Powiedziałbym że to po prostu 2 różne dania, tak jak amerykańska pizza różni się od włoskiej wszystkim oprócz kształtu - nie można powiedzieć że NY style pizza czy chicagowski placek jest "gorszy" od pizzy z Neapolu bo w tym momencie to już zależy od tego co kto lubi.

      przypadkowa kanapkarnia (...) oferuje jakość na poziomie gwiazdki Michelina

      no chyba cię trochę poniosło :) Z ciekawości w ilu restauracjach z gwiazdką Michelin jadłeś kanapkę że w ogóle masz
      porównanie? A tak poza tym twoje "przypadkowa" kanapkarnia to jednak http://www.sierrasubsandsalads.com/

      fine dining in a sandwich
      Voted as one of "Yelp's Top 100 Places to Eat in the United States for 2017 & 2018"

      więc jednak nie taka przypadkowa.

      a w każdym fast foodzie szeroki wybór orzeźwiających napojów z nalewaków

      w tym momencie to zaczynam się zastanawiać czy cała twoja wypowiedź nie jest jakąś zaawansowaną ironią :)

    •  

      pokaż komentarz

      Jak można w ogóle myśleć że GMO jakkolwiek jest szkodliwe xD

      @KochanekAdmina: raczej nikt nie mówi że szkodliwe, bardziej że bez smaku.

      Każdy kto robi zakupy pewnie zauważył że owoce i warzywa duże (czy wręcz przerośnięte) mają często mało smaku. I dokładnie to widać w pierwszym świecie - każdy market ma idealnie przesortowane owoce i warzywa tak że sprzedaje się tylko ładne i kształtne bo brzydkie poszły do przemysłu na przetwory.

      A wcześniej w laboratorium wyselekcjonowano mieszankę genetyczną pod kątem smaku bo liczy się satysfakcja klienta, haha ale udało mi się żarcik wcisnąć, oczywiście selekcjonuje się pod kątem zysków - czyli byle szybciej rosło, byle większy owoc, byle lepiej zniosło tani nawóz. A smak? Po cholerę smak, klient wymagający kupuje warzywo ładne, duże i z wyraźnym kolorem. Smak jest drugorzędny, zawsze przecież można klientowi dorzucić jeszcze mieszankę przypraw w proszku.

      I GMO to jeden z sygnałów tego że dokładnie ten efekt będzie - mdłe, bez smaku, przerośnięte. Ale piękne. Efekt jest taki że półka z owocami nawet nie wymaga nasycania kolorów w photoshopie. Ale z doświadczenia wiem że wszystkie owoce z załączonego obrazka smakują znacznie gorzej niż wyglądają - po te dobre trzeba się przejść na półkę z napisem "organic" które przynajmniej w Kanadzie są synonimem "premium" (bo z organicznością to mają mało wspólnego)

      źródło: narcity.com

    •  

      pokaż komentarz

      Polak za granicą przelicza euro/dolary itd. na złotówki, wychodzi mu, że produkt kosztuje więcej niż w PL więc kupuje najtańsze co znajdzie na półce. A później się sra na wykopie, że jedzenie za granicą gorsze (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) #takaprawda #sebeknieogarnie

  •  

    pokaż komentarz

    10 lat próbował zrobić taką pizzę jaka kupuje? Skoro tak mu zależało to mógł się zatrudnić w pizzerii i by się nauczył ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Spejsonik: Właśnie to mnie rozbawiło, ta amerykańska ściema i duma z rzeczy na których ich dymają korporacje. Odtwarzanie NY pizza która ma być ciężka tłusta i tania, to tak jakby próbował naśladować hotdoga z żabki (oddzielając nożem chrząstki od kości żeby zrobić parówkę) albo hamburgera z maka specjalnie pryskając i hodując sztucznym światłem pomidora, żeby nie miał smaku.
      I nie chodzi o to, że sobie robi to co lubi, ale o tą śmieszną dumę tylko, że 10 lat się uczył TRADYCYJNEJ ny pizza...
      To tak jakbyśmy byli dumni, że mamy elektrownie węglowe, bo to takie tradycyjne, co z tego, że niezdrowe i służy do wyciągania hajsu z ludzi.

  •  

    pokaż komentarz

    U mnie też pizza na san marzano, ale san marzano 2 z mojego tunelu bez sklepowych pestycydów. Pomidory są w pełni dojrzałe jak robimy z nich przecier do słoików, to ogromnie ważne. Smak mojej pizzy jest dużo lepszy od tych z lokalnych pizzerii, mimo, że nie mam prawdziwego pieca, ale jakość składników robi swoje :)

  •  

    pokaż komentarz

    Tu moje cudo. Całkowity czas od wsypania drożdży do wyjęcia pizzy z piekarnika niecałe 2 godziny . Jestem całkowitym laikiem w kuchni ale pizza mi wychodzi.

    źródło: 1555329441170.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Podziwiam autora za cierpliwość. 10 lat pracował nad pizzą, którą można w Nowym Yorku kupić za grosze, praktycznie na każdym skrzyżowaniu są tam bary sprzedające trójkąciki za 1$.

    Swoją drogą to mój ulubiony fastfood w Nowym Yorku. Ile tam tam tej pizzy zjadłem xD

    źródło: c8.alamy.com