•  

    pokaż komentarz

    Mateuszek Mazowiecki nawet w expose o pułapce sredniego rozwoju wspomniał i zapowiedział samochody elektryczne , drony i Bóg jeden wie co jeszcze. Jesteśmy więc niewątpliwie bezpieczni, bo prawdziwi specjaliści czuwają nad naszą gospodarką ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @BalonowaSuka: Moim zdaniem Mateuszek jest godnym następcą Balcerowicza i Syryjczyka. Startupów szuka, Szydów w Ameryce namawia na inwestycje, ale Janusza i Sebę zarżnie kontrolami, ZUSami i podatkami

    •  

      pokaż komentarz

      Mateuszek Mazowiecki nawet w expose o pułapce sredniego rozwoju wspomniał i zapowiedział samochody elektryczne , drony i Bóg jeden wie co jeszcze. Jesteśmy więc niewątpliwie bezpieczni, bo prawdziwi specjaliści czuwają nad naszą gospodarką ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @BalonowaSuka: a to jak zapowiedział to jestem spokojny

    •  

      pokaż komentarz

      Moim zdaniem Mateuszek jest godnym następcą Balcerowicza

      @SzwagierPrezydenta: gdyby nie ten "zły" Balcerowicz to miałbyś drugą Ukrainę - zaczynaliśmy z niższego poziomu niż Ukraina, oni wybrali uwłaszczenie i rodzimy kapitał, my prywatyzację - kto wygrał?

      problemem nie był Balcerowicz tylko rządy po drodze, zobacz na reformę opieki zdrowotnej z czasów AWSu - dobra rynkowa reforma, wprowadzająca elementy konkurencyjności - co z niej zostało? jedynym pozytywnym osiągnięciem które zostało to samofinansowanie się (zamiast z budżetu to ze składek), reszta poszła do piachu (mamy centralny NFZ, jakieś ryczałty, sieci szpitali - praktycznie zero konkurencji)

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: no no. A majątki różnych Kulczyków czy Gudzowaych to powstały ciężką pracą. Ukraina i inne byłe republiki są w dupie bo wybrały ruski nie, dla porównania weź sobie Litwę Łotwę i Estonię. Chyba mam lepszą pamięć bo pamiętam likwidację wielkiego przemysłu, ukrywanie bezrobocia przez rozdawanie rent zdrowym ludziom i inne spektakularne pomysły tych twoich bożków

    •  

      pokaż komentarz

      reformę opieki zdrowotnej z czasów AWSu
      @megawatt: Przecież nic tam nie działało. Konkurencyjność to była jak się przeprowadziłeś do innego województwa aby zmienić kasę chorych

    •  

      pokaż komentarz

      gdyby nie ten "zły" Balcerowicz to miałbyś drugą Ukrainę

      @megawatt: Brednie. Balcerowicz zlikwidował polski przemysł (poprzez podatki) i zrobił z Polski kraj montowni.

    •  

      pokaż komentarz

      @alexandra28: No tak, wcześniej Polska była krajem rozwiniętych technologii, startupów i awangardą postępu naukowego. Trochę jak ten ZSRR z piosenki Kaczmarskiego*, z tą jeno różnicą, że nie było rakiet, wielkich projektów hydroinżynieryjnych, a i baletmistrzów mniej. A potem przyszedł Balcerowicz i wszystko zepsuł.

      * tej z refrenem: "Kreml w niebo śle rakiety/Bez wysiłku wielkich rzek zawraca bieg/(...)Również trudny kunszt baletu/Najlepiej posiadł on na planecie tej"

    •  

      pokaż komentarz

      wcześniej Polska była krajem rozwiniętych technologii, startupów i awangardą postępu naukowego

      @Ordynat_Michorowski: Nie, wcześniej Polska była krajem rozwiniętego przemysłu. Balcerowicz ten przemysł w większości zlikwidował. Wywołał bezrobocie strukturalne, które trwało latami.

      PS. z 10 największych polskich firm w 2018r tylko jedna nie jest byłym przedsiębiorstwem państwowym. To cinkciarz.pl zajmujący się transferem walut od emigracji

    •  

      pokaż komentarz

      @alexandra28: przecież montownie = przemysł. Nie widzę sprzeczności.
      Nie była krajem "rozwiniętego" przemysłu - nie produkowaliśmy żadnych kupowanych za granicą high-techów. Najbliższe rozwiniętemu przemysłowi były nasze modele samochodów, ale przypomnę, że jakoś tak po 1989 r. nawet w PL niechętnie je kupowano, wybierając z niezrozumiałych powodów raczej auta niemieckie, francuskie, a nawet japońskie.

      A to, że byłe przedsiębiorstwa państwowe to wielkie firmy? No kurde nic dziwnego, zwłaszcza w tak zacofanym kraju jak PL, który - jak już pisałem - high-techów nigdy nie miał, więc największe obroty były w przemyśle ciężkim: paliwa, kopaliny, energia. Tym, który w większości zachodniego świata poza USA też jest jakoś tam powiązany z państwem.

    •  

      pokaż komentarz

      przecież montownie = przemysł. Nie widzę sprzeczności.

      @Ordynat_Michorowski: Montownie to część wytwórcza, reszta czyli R&D, marketing, sprzedaż i finanse są poza granicami Polski. I płacą podatki za granicą.

      Nie była krajem "rozwiniętego" przemysłu - nie produkowaliśmy żadnych kupowanych za granicą high-techów

      Produkowaliśmy samochody, statki, maszyny, broń, elektronikę, chemię gospodarczą. Doktor Mengele polskiej gospodarki (znany także jako Balcerowicz) stwierdził, że należy te wszystkie państwowe przedsiębiorstwa zniszczyć i zaorać, a na ich gruzach powstaną prężne prywatne firmy. I powstały - montownie i hurtownie chińszczyzny. Bowiem zbudowanie od zera firmy, która będzie w stanie konkurować z zagranicznymi korporacjami bez pomocy państwa na własnym rynku, a potem wejdzie na rynki międzynarodowe jest bardzo trudne.

    •  

      pokaż komentarz

      @alexandra28: elektronikę? Chyba radyjka Unitra. I chemię Ludwik. Nie rozśmieszaj mnie, bo zajadów dostanę

    •  

      pokaż komentarz

      @Ordynat_Michorowski: Śmiejesz się z Unitry? To podaj nazwę firmy, która powstała od zera po 1989r i produkuje elektronikę dziś.

    •  

      pokaż komentarz

      Produkowaliśmy samochody, statki, maszyny, broń, elektronikę, chemię gospodarczą.
      @alexandra28: to wszystko było gówno warte. Nasze fabryki zap@!#$##ały pełną parą dopóki inne demoludy łykały od nas wszystko za gówno warte ruble transferowe. Na zachód szły te rzeczy bo kosztowały 30% miejscowego odpowiednika, ja pamiętam jak pisano, że szynkę konserwową Krakus amerykańscy emeryci kupują bo była tańsza od karmy dla psów.

      Nasze statki? Szły do biednych krajów i mało wymagających armatorów, wszelką porządną specjalistyczną automatykę trzebaby z zachodu ściągać. Broń? Kupowały głównie kraje afrykańskie czy arabskie bo była tania a oni mieli embargo na broń zachodnią.
      Dlaczego nie ma już PRLu? Bo zbankrutował. Nasz główny eksporter czyli ZSRR zdychał finansowo, zachód nawet za pół darmo nie chciał naszych brzydkich i słabej jakości towarów, technologicznie coraz bardziej odstawaliśmy a nie było dewiz na zakup sprzętu i technologii z zachodu. Sprawdź po co wymyślono bony towarowe PKO, państwo ściągało z rynku każdego pieprzonego centa bo brakowało dolców a nikt nie chciał złotówek.
      W gospodarce rynkowej te zakłady pozdychałyby tak czy siak. Żeby zakład zarabiał to musi sprzedawać, żeby sprzedawać to trzeba konkurować ceną i jakością, żeby konkurować ceną i jakością to trzeba mieć nowoczesne technologie i maszyny, żeby mieć nowoczesne technologie i maszyny to trzeba mieć pieniądze, żeby mieć pieniądze to trzeba zarabiać i tak w kółko.
      Ja zawsze pytam, czy był zakaz kupowania polskich zakładów przez polski kapitał?

    •  

      pokaż komentarz

      Na zachód szły te rzeczy bo kosztowały 30% miejscowego odpowiednika

      @kopszmercen:

      Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że na początku budowania swojej gospodarki Chiny również produkowały tani chłam? Teraz produkują zarówno tani chłam, jak i innowacyjne i nowoczesne produkty.

      W gospodarce rynkowej te zakłady pozdychałyby tak czy siak

      Skoro te zakłady i tak by pozdychały to po co Balcerowicz użył podatków by je wykończyć? Przecież "reforma" Balcerowicza polegała na tym, że przedsiębiorstwa państwowe musiały płacić podatek dochodowy, dywidendę od funduszu założycielskiego (nawet gdy osiągnęły stratę) oraz podatek od wzrostu wynagrodzeń, przedsiębiorstwa prywatne musiały płacić tylko podatek dochodowy, a przedsiębiorstwa zagraniczne nic - były zwolnione z podatku dochodowego!

      > Żeby zakład zarabiał to musi sprzedawać, żeby sprzedawać to trzeba konkurować ceną i jakością

      Na poczatku lat 90tych? Chłopie, przecież wtedy ludzie kupowali wszystko! Była wysoka inflacja i brak towarów na rynku - nie było żadnego problemu ze zbytem.

      Ja zawsze pytam, czy był zakaz kupowania polskich zakładów przez polski kapitał?

      Ty naprawdę myślisz, że prywatyzacja przeprowadzona przez solidaruchów polegała na tym, że ten kto dał więcej mógł kupić zakład? Było zupełnie inaczej

    •  

      pokaż komentarz

      @alexandra28:

      Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że na początku budowania swojej gospodarki Chiny również produkowały tani chłam? Teraz produkują zarówno tani chłam, jak i innowacyjne i nowoczesne produkty.

      Tak ale to była "chińska szkoła handlu" czyli chłam, tanio ale miliard sztuk. Wiesz ile to jest miliard centów? My sprzedawaliśmy chłam, tanio ale setki sztuk.

      Na poczatku lat 90tych? Chłopie, przecież wtedy ludzie kupowali wszystko! Była wysoka inflacja i brak towarów na rynku - nie było żadnego problemu ze zbytem.
      Nie wiem jak ty ale ja na początku lat 90 byłem pełnoletni i nawet już syna miałem i dobrze pamiętam tamte czasy. Nie było żadnego braku towarów, miliony Polaków zaczęło handlować, nawet na ulicach kilometrami stały stoliki i łóżka z towarem. Było wszystko i w każdej ilości a tania zachodnia elektronika święciła triumfy.

      Przecież "reforma" Balcerowicza polegała na tym, że przedsiębiorstwa państwowe musiały płacić podatek dochodowy,

      Każdy musi płacić podatek dochodowy

      podatek od wzrostu wynagrodzeń,
      Co znakomicie zdusiło szalejącą inflację

      przedsiębiorstwa prywatne musiały płacić tylko podatek dochodowy, a przedsiębiorstwa zagraniczne nic - były zwolnione z podatku dochodowego!

      A w jaki sposób chcesz ściągać do Polski inwestorów? Przecież celem każdej firmy jest generowanie zysku, jak nie widzą w tym interesu to ich nie ściągniesz. Przecież po to na całym świecie powstają strefy ekonomiczne. Mnie też to się nie podoba ale tak to działa.

      Ty naprawdę myślisz, że prywatyzacja przeprowadzona przez solidaruchów polegała na tym, że ten kto dał więcej mógł kupić zakład? Było zupełnie inaczej.

      Nie nie było, każdy mógł startować w przetargach. Problemem było to, że zagraniczne firmy przebijały ofertę ponad opłacalność bo w planach miały likwidację tych firm jako konkurencyjnych dla swoich. Kupując blokowały też swoją zagraniczną konkurencję w wejściu na nasz rynek.

    •  

      pokaż komentarz

      My sprzedawaliśmy chłam, tanio ale setki sztuk.

      @kopszmercen: Łatwiej jest zwiększyć produkcję niż zlikwidować zakład i zbudować od zera nowy.

      nawet na ulicach kilometrami stały stoliki i łóżka z towarem.

      Na ulicach stały łóżka z towarem, ponieważ był ogromny popyt w stosunku do podaży - ludzie kupowali wszystko. Rodzice mojego kolegi dorobili się w ten sposób kilku sklepów odzieżowych. A jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności rok czy dwa później padł cały przemysł lekki i w Łodzi powstało gigantyczne bezrobocie.

      Każdy musi płacić podatek dochodowy

      Firmy zagraniczne wtedy nie musiały płacić podatku dochodowego

      Co znakomicie zdusiło szalejącą inflację

      Nie, co znakomicie doprowadziło do upadku tysięcy państwowych przedsiębiorstw, a inflacja szalała do końca lat 90tych. Żeby było jeszcze ciekawiej hiperinflację wywołała automatyczna indeksacja płac wraz ze wzrostem cen przepchnięta przez solidaruchów przy okrągłym stole.

      A w jaki sposób chcesz ściągać do Polski inwestorów? Przecież celem każdej firmy jest generowanie zysku,

      I od tego zysku każda firma musi płacić podatek. Jeśli go nie płaci to korzyści ze ściągnięcia takiego inwestora są niewielkie, szczególnie wtedy gdy produkuje na rynek wewnętrzny i jest konkurencją dla rodzimego przemysłu.

      Nie nie było, każdy mógł startować w przetargach.

      Hahahahaha. Przetargach? Jakich znowu przetargach? Prywatyzacja w wykonaniu solidaruchów nie polegała na przetargach. Zazwyczaj wyglądało to tak, że ogłaszano chęć sprzedaży, przychodziło kilku chętnych, z nich wybierano tego co był skłonny dać najwyższą łapówę i potem ustalano jak tanio można mu sprzedać zakład. A ponad 40% przedsiębiorstw "sprywatyzowano" poprzez likwidację...

    •  

      pokaż komentarz

      @alexandra28: Śmieję się z Unitry nie dlatego, że potem w PL powstało coś lepszego, tylko dlatego, że od początku była g... warta - jakoś poza Polską i ewentualnie innymi bieda-krajami bloku wschodniego (typu Czechosłowacja, Rumunia czy Jugosławia) jej produkty nie były rozchwytywane. Japończycy nie kupowali masowo kontenerów radia Zodiak, Szwedzi nie wpatrywali się jak urzeczeni w telewizory marki Neptun, Grecy nie wystawali w kolejkach po unitrowskie wzmacniacze. A po produkty z USA, Japonii, Niemiec czy nawet Korei - jakoś dziwnie już tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @alexandra28: W sumie to wszystko co piszesz o prywatyzacji, sztucznych likwidacjach przedsiębiorstw państwowych (i dodam od siebie - dziwnego przejmowania składników ich majątku. Polecam historię likwidacji RSW "Prasa-Książka-Ruch"), ustawianych przetargach - to prawda. Tyle, że nie to było planem Balcerowicza, i nie Balcerowicz to przeprowadzał. To wszystko działo się niejako równolegle i przy okazji. Tak samo nie hiperinflacja położyła nierentowne przedsiębiorstwa państwowe z ukrytym bezrobociem pod płaszczykiem setek nierentownych i niepotrzebnych etatów.

    •  

      pokaż komentarz

      jakoś poza Polską i ewentualnie innymi bieda-krajami bloku wschodniego (typu Czechosłowacja, Rumunia czy Jugosławia) jej produkty nie były rozchwytywane

      @Ordynat_Michorowski: No i co z tego? Zarówno Japonia, jak i Korea czy Chiny zaczynały od produkcji taniego chłamu, który bardzo często był nieudolną kopią zachodnich marek. I chroniły swoje firmy, zamiast je niszczyć

    •  

      pokaż komentarz

      Tyle, że nie to było planem Balcerowicza, i nie Balcerowicz to przeprowadzał. To wszystko działo się niejako równolegle i przy okazji. Tak samo nie hiperinflacja położyła nierentowne przedsiębiorstwa państwowe z ukrytym bezrobociem pod płaszczykiem setek nierentownych i niepotrzebnych etatów.

      @Ordynat_Michorowski: Około 40% państwowych przedsiębiorstw zostało "sprywatyzowanych" poprzez likwidację. Podatek od wzrostu płac + dywidenda od funduszu założycielskiego doprowadziły te przedsiębiorstwa do upadku. I to był centralny punkt planu Balcerowicza, on zresztą sam twierdził, że tego chciał.

  •  

    pokaż komentarz

    Realny PKB per capita w latach 1980-2018 w porównaniu do Włoch i prognoza MFW do 2024 r.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski: znów wg parytetu siły nabywczej:/
      Do Ciebie serio nic nie dociera i dalej nie czaisz czemu szerzysz głupotę? ...czy robisz to specjalnie?
      Tłumaczyłem Ci to już 3 razy albo i lepiej (o 3 pamiętam). Ostatni raz wczoraj! (kur$@!)

      A tym wykresem to już przebiłeś wszystko.

      prognoza do 2024 r.
      Rly? Wg siły nabywczej? To ja mam dla Ciebie dobra wiadomość. Znajdź dane do tych prognoz, tam będą przyszłe ceny ropy, złota, kursy walut... Będziesz miliarderem!

      Nie ma za co.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater: DlacAego wg siły nabywczej jest złym wskaźnikiem? Chodzi ci o koszyk dóbr który do niego wchodzi?
      Btw mnie mierzi ten autystyk mający p$!#!!$ca na punkcie cyferek i wykresów, których nie okrasza ani jednym komentarzem

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:

      Na wykresie porównanie wzrostu cen w dolarach w Polsce i w USA w stosunku do roku 2000. Jakie wnioski?

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:

      Na poniższym wykresie porównanie PKB na mieszkańca w USD w stosunku do Francji. Zwróć uwagę np. na Japonię. W 2000 r. PKB per capita Japonii stanowił 165% Francji, a w 2007 - ok. 80%. Jednocześnie Francja i Japonia podają, że ich PKB na mieszkańca w 2007 był wyższy o 9% niż w 2000. Japonia, której PKB per capita w stosunku do Francji spadł ze 165% do 80% miała taki sam wzrost jak Francja.

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @JulienSorel:

      DlacAego wg siły nabywczej jest złym wskaźnikiem?
      Bo totalnie błędnie odczytuje się z tego porównanie zamożności społeczeństw (co było celem autora wrzucającego ten wykres). Wg siły nabywczej, to PL może dogonić GER, ale co z tego, jeżeli to będzie spowodowane tanimi ziemniakami, cebulą, gównianą odzieżą, burgerami z psów i biedausługami. Wg siły nabywczej kebab w Berlinie = kebab na dworcu w Sosnowcu, Dosia=Persil, a orzechy włoskie trafiające z Kalifornii do Niemiec są równoważne
      odpadom, które trafiają do PL z tej samej plantacji (analogicznie np. jest z mięsem - było nawet AMA na wykopie o tym). O usługach nie wspomnę:/

      Ściemy pt."parytet siły nabywczej" nie zrozumieją tylko piwniczaki, które całe życie spędzą w Polsce. Wystarczy, żeby taki wyjechał raz do zwykłego, zachodniego kraju i szok - "czemu takie wszystko drogie? Przeca my 30k/capita". (A takiego wała, bo 15k:)

      PSN został wymyślony dla gownokrajów, żeby się nie burzyły, że maja 3-4x niższe PKB od Niemiec, a prawda zawsze ładnie wypływa w wakacje - widać po kierunkach podróży, kogo na ile stać (30k/capita, a lastminute w Egipcie rulezzz:)

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski:

      Na wykresie porównanie wzrostu cen w dolarach w Polsce i w USA w stosunku do roku 2000. Jakie wnioski?
      Takie, że PLN to gówniana, niestabilna waluta i możesz zbiednieć z dnia na dzień. A co to ma do tematu, twojego bezsensownego fetyszu PPP?

      PS
      A wiesz czemu te wszystkie wykresy są w USD? Jakie wnioski? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @JulienSorel:
      PS

      Chodzi ci o koszyk dóbr który do niego wchodzi?
      To już w ogóle inna historia. Kiedyś próbowałem się przyjrzeć bliżej takim koszykom. Poddałem się, jak doszedłem do pozycji "świeży sok", w której porównano wyciskany z pewnego bogatego kraju (wybrałem najbardziej zaniżone PKB przez PPP) do zrobionego z koncentratu w PL (jeden z krajów o najbardziej zawyżonym PKB przez PPP). To już było dla mnie za wiele. Od tamtej pory nie biorę ani troche poważnie PPP, a tym bardziej każdego, który wachluje porównaniami z użyciem tego propagandowego gówna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:

      O ile wzrósł (spadł?) realny PKB Japonii w latach 2001-2007?

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski: co to k?!@a za pytanie? Czytasz w ogóle co do ciebie pisze? Ja ci o PPP, a tym mi jak nie o cenach w USA i PL to o Francji i Japonii? Schizofrenie jakaś masz?

      O ile wzrósł (spadł?) realny PKB Japonii w latach 2001-2007?
      Trzeba było wkleić normalny wykres, w normalnych jednostkach, a nie w jednostkach pt."Francja" to byś wiedział. To twoje kolejne idiotyczne zboczenie obok PPP i brania poważnie WB i IMF. Któryś raz je widzę. Po jakiego grzyba wklejasz tyle wykresów w których jednostka są procenty jakiegos państwa? Co ci to daje?
      (Tylko jak masz znów odpisywać jakimiś oftopami ni w p@%@e ni w oko, to daruj pls i wyślij te wykresy swojej starej)

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:

      Trzeba było wkleić normalny wykres, w normalnych jednostkach, a nie w jednostkach pt."Francja" to byś wiedział.

      Procent, to jedna setna część całości. Na tej podstawie gdy przyjmiemy, że PKB na mieszkańca Francji wynoszący w 2000 r. 23 208 dolarów amerykańskich jest równy 100 lub 100%, to tym samym PKB na mieszkańca Japonii, który w 2000 r. wyniósł 38 536 dolarów amerykańskich - musi być równy 166 lub 166%:

      38 536 : 23 208 x 100 = 166

      Z kolei w 2007 r. PKB na mieszkańca Francji wyniósł 43 060 dolarów amerykańskich, a Japonii - 35 342 dolarów amerykańskich. Jeśli teraz znów przyjmiemy, że PKB na mieszkańca Francji wynoszący w 2000 r. 43 060 jest równy 100%, to PKB na mieszkańca Japonii tym samym musi być równy 82%:

      35 342 : 43 060 x 100 = 82

      A zatem PKB na mieszkańca Japonii w 2000 r. stanowił 166% Francji, a 7 lat później - 82%. Jednocześnie japoński urząd statystyczny przekazał do MFW dane, z których wynika, że PKB na mieszkańca Japonii wzrósł realnie w tym czasie o 9% i to samo przekazał urząd statystyczny Francji. W związku z tym pytanie: o ile realnie wzrósł PKB na mieszkańca Japonii w 2007 w stosunku do 2000? Czy o tyle, o ile podaje japoński urząd statystyczny tj. o 9% czy mamy tu do czynienia z jakimś gigantycznym oszustwem?

      Dlaczego wygodnie mi sięgać po przykład Francji i Japonii w rozmowie z takimi personami jak Ty? Ograniczam w ten sposób możliwość sprowadzania rozmowy do poziomu kabaretu, że "świeży sok" w Japonii, to jest gówno, a we Francji, to same delicje lub na odwrót dlatego porównanie cen w Japonii i Francji, to oszustwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski:

      Procent, to jedna setna część całości...
      Ty serio jestes albo jakimś niedopracowanym botem, albo niedorozwój.

      Chyba niedorozwój, bo proste działania rozpisujesz na pierdyliard stron.

      czy mamy tu do czynienia z jakimś gigantycznym oszustwem?
      Lol, a o różnicach w rachunkach narodowych słyszałeś. A wiesz jak się liczy PKB?

      Oczywiście, że nie wiesz! Nie wiesz nawet co koszyk cen i jak powstaje, bo pieprzysz głupoty. Na proste pytania nie potrafisz odpowiedziec, a zamiast tego zawsze wrzucisz stronę albo 2 jakiego pseudointelektualnego bełkotu. Myślisz że dzięki temu nikt nie zczai, że jesteś zerem w temacie i tylko pajacujesz dla atencji?
      To cię zmartwię:
      > Btw mnie mierzi ten autystyk mający p%#??#$ca na punkcie cyferek i wykresów, których nie okrasza ani jednym komentarzem

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski:
      PS

      czy mamy tu do czynienia z jakimś gigantycznym oszustwem?
      Zapytał gosc, który wierzy w "zieloną wyspę" xDDD

    •  

      pokaż komentarz

      A wiesz jak się liczy PKB?
      @Cheater: mnie na gunwnostudiach ekonomicznych uczyli o 3 metodach, każda z grubymi uproszczeniami i przybliżeniami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater
      @Raf_Alinski ciekawa dyskusja.
      Dzięki chłopaki :)

    •  

      pokaż komentarz

      @LubieSzaszylkiZLublina:

      mnie na gunwnostudiach ekonomicznych uczyli o 3 metodach, każda z grubymi uproszczeniami i przybliżeniami.
      Oczywiście, że każda bez wyjątku (Ea, Ia i Pa) jest z grubymi uproszczeniami. Przecież nawet wiele danych jest szacunkowych(!) PKB jest do dziś liczone tak zawodnie i tak różnorodnie w każdej gospodarce, że bardzo łatwo puścić ścieme ludziom, a nawet instytucjom (patrz np: "zielona wyspą", Grecja itp.)
      A gość powyżej wklej wykres Japonii z okresu największej stagnacji i deflacji (spornej ...jak w PL po kryzysie), kiedy chyba nawet zaczęli monetyzacje długu publicznego (co bardzo strigerowalo zachód) i dziwi sie, że są różne wyniki i spór o nie.

    •  

      pokaż komentarz

      Wg siły nabywczej kebab w Berlinie = kebab na dworcu w Sosnowcu, Dosia=Persil,
      @Cheater: To prawda, że PKB w sile nabywczej na osobę, to nie to samo co PKB nominalne. Ale sporo mówi, o sytuacji w danym kraju i niweluje problemy z fluktuacją waluty i konwersją do USD w celach porównawczych między krajami które wskazał @Raf_Alinski . Poza tym nawet PKB nominalne nie jest porównywalne między krajami, bo produkty i usługi oferowane w Australii są zupełnie innej jakości niż te oferowane w Austrii.

    •  

      pokaż komentarz

      @darck:

      Ale sporo mówi, o sytuacji w danym kraju
      Zgadza się. Sporo (ale wciaż za mało - dalej wyjaśnię czemu) mówi o sytuacji w kraju... a dokładnie o sytuacji przegrywów i piwniczaków, którzy poza ten kraj się nie wychylają, a większość kasy wydają na czipsy i batony.

      i niweluje problemy z fluktuacją waluty
      Bingo:) To teraz powiedz mi czy ma sens ukrywanie skoków wartości waluty poprzez wyrzucanie z koszyka towarów importowanych, które najbardziej podrożały/potaniały (bo tak się robi). To jak PLN leci na pysk, a stajfony, auta czy elektronika skokowo drożeje i ukryjemy ten fakt na wykresie, to znaczy że Polacy nie zbiednieli, bo nadal kupią ze swoją wypłatę tyle samo ziemniaków czy cebuli? Czy jednak PPP prowadzi w maliny?

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:

      Ty serio jestes albo jakimś niedopracowanym botem, albo niedorozwój.
      Chyba niedorozwój, bo proste działania rozpisujesz na pierdyliard stron.


      Ja tylko próbowałem zniżyć się do Twojego poziomu, ale mi nie wychodzi. Z Twojego komentarza wynikało, że nie rozumiesz co to są procenty. Cytuję: "Trzeba było wkleić normalny wykres, w normalnych jednostkach, a nie w jednostkach pt."Francja" to byś wiedział". Dlaczego wykres w ujęciu procentowym małby być "nienormalny"? Jesteś w stanie racjonalnie określić na czym polega nienormalność porównań procentowych? Przecież jest standardem międzynarodowym porównywanie dochodów na osobę wyrażonych jako wskaźniki przy założeniu, że UE = 100 albo, że USA = 100. Jedyna różnica w stosunku do danych Eurostatu na moim wykresie jest taka, że ja użyłem Francji jako punktu odniesienia, a nie UE. Dlaczego użyłem Francji jako punktu odniesienia? Użyłem Francji, bo z historycznego punktu widzenia jej PKB na osobę jest bardzo zbliżony do średniej dla UE i jednocześnie znałem nominalne dla Francji aż do roku 1960 wstecz, a nie znałem takich danych dla UE.

      Lol, a o różnicach w rachunkach narodowych słyszałeś. A wiesz jak się liczy PKB? Oczywiście, że nie wiesz! Nie wiesz nawet co koszyk cen i jak powstaje, bo pieprzysz głupoty.

      PKB na mieszkańca Japonii spadł ze 166% do 82% w ciągu 7 lat stosunku do Francji z powodu "różnic w rachunkach narodowych"? Najwyraźniej ta informacja jest dla Ciebie takim szokiem, że zaczynasz majaczyć. Oczywiste jest, że nie jesteś w stanie w żaden racjonalny sposób odpowiedzieć na przykład Francji i Japonii, bo musiałbyś przyznać, że skoro PKB na mieszkańca Japonii spadł ze 166% do 82% w stosunku do Francji, ale jednocześnie oba kraje odnotowały taki sam wzrost PKB obliczony w walutach krajowych (skorygowany na podstawie inflacji w walutach krajowych), to znaczy, że ceny w Japonii w latach 2000-2007 musiały radykalnie spaść w stosunku do Francji. Nie trochę, tylko radykalnie, w sposób widoczny gołym okiem bez żadnych pomiarów. Mimo to, Japończycy mogli tego nawet nie zauważyć, bo na co dzień zarabiają i wydają jeny. Sądzisz, że Francja i Japonia, to jakiś wyjątek? Zwróć uwagę jak zachowywał się PKB na mieszkańca USA w stosunku do Francji. W 1980 r. PKB per capita USA był nieco niższy od Francji, a już 5 lat później stanowił 180% Francji. Jesteś w stanie odczytać tę informację z wykresu? Według Ciebie Francja tak zbiedniała w stosunku do USA w ciągu 5 lat? Oczywiste jest, że realnie nie było takich zmian. Ani USA za Reagana nie rozwijały się tak szybko, ani we Francji nie było w 1 poł. lat 80. żadnego wielkiego kryzysu. Po prostu bardzo umocnił się dolar i Francja z kraju o porównywalnych cenach z USA nagle stała się - jak to określasz - "gówno-krajem" z "gówno-walutą", który mógł "poprawić" dane dzięki użyciu parytetu siły nabywczej. Popatrz trochę na wykres, który tu zamieściłem. Zastanów się nad nim. Edukuj się.

      Btw mnie mierzi ten autystyk mający p#@?%@#ca na punkcie cyferek i wykresów, których nie okrasza ani jednym komentarzem

      W innych Twoich komentarzach zauważyłem u Ciebie zamiłowanie do danych (czy jak to nazywasz - "cyferek") wykazujących, że w Polsce są największe nierówności dochodowe w UE. Porównanie nierówności dochodowych opiera się wyłącznie na "cyferkach" podobnie jak porównywanie PKB Francji i Japonii. Z tego wynika, że Ty też "masz p#@?%@#ca na punkcie cyferek". Twój pogląd, że to tylko ja "mam p#@?%@#ca na punkcie cyferek" wynika z tego, że przytaczam dane, które obnażają, jak niedorzeczne poglądy na temat międzynarodowego porównywania cen wyznawałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski:

      Z Twojego komentarza wynikało, że nie rozumiesz co to są procenty
      Rly? Już nawet prostej szydery nie potrafisz zaczaić?

      Przecież to ty wkleiles wykres procentowy (z dupy), a następnie zadałeś pytanie (też z dupy) o PKB Japonii. To ci napisałem, że nie wiesz jakie PKB Japonii, bo gówniane wykresy wybierasz.

      Chryste...

      Z Twojego komentarza wynikało, że nie rozumiesz co to są procenty
      ...i tłumaczysz procenty na stronę maszynopisu. Nie mam już żadnych wątpliwości co do twoich zdolności umysłowych. Muszę się pogodzić z tym, że będziesz zawsze wklejał wykresy dla ignorantów (PPP) i wykresy procentowe, a potem pytał o wartości, bo na twoich gownowykresach są tylko... procenty (szok! Niedowierzanie!)

      Reszty twoich bzdur nie komentuje. Większość wyjaśniona jest w poprzednich komentarzach. ...których i tak nie czaisz - np:

      Mimo to, Japończycy mogli tego nawet nie zauważyć, bo na co dzień zarabiają i wydają jeny.
      Towary importowane też za jeny? I cena się nie zmieniła? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler Jezu, ty nawet nie wiesz że Japonia importuje prawie 100% surowców, większość półproduktów, fh$@ żywności... Ręce opadają

    •  

      pokaż komentarz

      Towary importowane też za jeny? I cena się nie zmieniła? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Jezu, ty nawet nie wiesz że Japonia importuje prawie 100% surowców, większość półproduktów, fh%! żywności... Ręce opadają


      @Cheater: a jednak jest to możliwe. Magia. Może dlatego że Japończycy kupują w większości produkty produkowane lokalnie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:

      Przecież to ty wkleiles wykres procentowy (z dupy)

      Nie jestem pewien co się tym razem kryje pod określnikiem "z dupy"? Chodzi Ci o to, że ja wymyśliłem dane, które są na wykresie, czy o to, że dane Eurostatu, MFW i Banku Światowego są "z dupy"? Powstaje pytanie czy są gdzieś publikowane dane, które są daleko od dupy? Na jakiej podstawie w tym komentarzu twierdzisz, że PKB na mieszkańca Niemiec jest "3-4" Skąd wiesz, że "3-4", a nie 8-10? Jak do tego doszedłeś? Potrafisz przytoczyć źródło tej informacji?

      a następnie zadałeś pytanie (też z dupy) o PKB Japonii. To ci napisałem, że nie wiesz jakie PKB Japonii, bo gówniane wykresy wybierasz.

      Czy coś jeszcze wiemy o tajmniczym PKB Francji i tajemniczym PKB Japonii poza tym, że przeliczanie ich na dolary i porównywanie nie ma sensu?

      Muszę się pogodzić z tym, że będziesz zawsze wklejał wykresy dla ignorantów (PPP) i wykresy procentowe, a potem pytał o wartości, bo na twoich gownowykresach są tylko... procenty (szok! Niedowierzanie!)

      Pytając o wzrost PKB w Japonii liczyłem, oczekiwałem, że jesteś w stanie samodzielnie odszukać dane dotyczące Japonii, które nie są - jak to określasz - "z dupy", przytoczyć je i się do nich odnieść. Czy istnieją gdzieś takie dane czy Japonia jest "gównokrajem" z "gównwalutą" w związku z czym nie możemy liczyć na żadne wiarygodne dane o PKB Japonii w cenach stałych i w dolarach? Jeśli Japonia nie jest "gównokrajem" z "gównowalutą", to znajdź samodzielnie dane o inflacji w Japonii, dane o jej PKB w jenach i w dolarach za ostatnie 20 lat i je tu przytocz z podaniem źródeł. Zostawmy Francję. W zasadzie nie jest ona konieczna w tym przykładzie. Porównajmy tylko Japonię w 2007 r. do Japonii w 2000 r. w dolarach i w jenach.

      Towary importowane też za jeny? I cena się nie zmieniła? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jezu, ty nawet nie wiesz że Japonia importuje prawie 100% surowców, większość półproduktów, fh!@ żywności... Ręce opadają

      Według japońskiego urzędu statystycznego ceny w Japonii liczone w jenach w latach 2001-2007 spadły o -7,7%, a w USA liczone w dolarach wzrosły o 18,5%. Jednocześnie kurs dolara w 2000 r. wynisół 107,8 jenów, a w 2007 - 117,8.

      W świetle tych danych pozostają Ci, jak sądzę, 2 wyjścia:

      1. Uznanie, że Japonia, to republika bananowa fałszująca dane na gigantyczną skalę w porównaniu z Francją i USA.
      2. Ceny w Japonii na skutek wahań kursu jena w latach 2001-2007 mogły się obniżyć o kilkadziesiat % w stosunku do USA i Francji, ale dzięki użyciu parytetu siły nabywczej możemy porównać realne zmiany PKB per capita Japonii, USA i Francji i ich poziom w stosunku do siebie i to właśnie porównanie PPP, mimo pewnych wad, jak każde dane, jest dużo bliższe prawdzie o tym, jak zmieniał się PKB tych krajów w stosunku do siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski:

      Nie jestem pewien co się tym razem kryje pod określnikiem "z dupy"? Chodzi Ci o to, że ja wymyśliłem dane, które są na wykresie, czy o to, że dane Eurostatu, MFW i Banku Światowego są "z dupy"?
      NIE. Chodzi mi o to, że to nie był temat dyskusji, ani moich pytań i zarzutów do ciebie.

      twierdzisz, że PKB na mieszkańca Niemiec jest "3-4" Skąd wiesz, że "3-4", a nie 8-10? Jak do tego doszedłeś?
      LOL, poddaje się. Jesteś jednak wyjątkowo mało inteligentny skoro zadajesz tak debilne pytania.
      Ale biorąc pod uwage, że jesteś zerem w temacie, jestem w stanie zrozumieć, że twoja łepetyna może nie ogarniać, iż ktoś zna pewne wartości na pamięć.

      Jak do tego doszedłeś?
      xD

      Otóż PKB Niemiec to ok. 50k/łeb. Polski ok. 15k/łeb.

      Wiemy z poprzednich twoich komentarzy że w swoim gimnazjum doszedłeś na matmie już do procentów, więc dziwi trochę, że pytasz jak do czegoś "doszedłem" skoro wystarczy użyć jednego z 4 podstawowych działań matematycznych ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @darck: Oczywiście że możliwe. Tak jak napisałeś - w wielkich gospodarkach, które produkują prawie wszystko u siebie. W przypadku Japonii chyba raczej niemożliwe, pomimo że jest wielka gospodarką, przez skromne zasoby naturalne (od surowców po żywność), małą powierzchnie i położenie (wyspa wulkaniczna) oraz oparcie gospodarki o high-tech, który wyparł produkcję prostych dóbr i zastąpił ja importem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater: możliwe jeśli koszt surowców stanowi mały procent PKB. Cena surowców jest ważniejsza dla biedniejszych krajów. Japonia biedna nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:

      NIE. Chodzi mi o to, że to nie był temat dyskusji, ani moich pytań i zarzutów do ciebie.

      Według mnie tematem był parytet siły nabywczej i powody jego stosowania. W tym celu można posługiwać się dowolnymi przykładami. Nie ma powodu żeby sięgać akurat po przykład Polski i innych "gówno-krajów". Szukam przykładów krajów, z których nie szydzisz. Co byś powiedział na przykład Rosji? Rosja, to gówno kraj z gównowalutą czy niekoniecznie?

      Otóż PKB Niemiec to ok. 50k/łeb. Polski ok. 15k/łeb.

      Na jakiej podstawie przyjąłeś, że PKB per capita Polski wynosi 15 tys., a nie 10? Skąd wiesz, że nie wynosi 10 tys., a średnia płaca nie spadła do 2500 zł brutto?
      Zastanawia dlaczego porównanie PKB per capita Francji i Japonii nie ma sensu, a porównanie PKB per capita Polski i Niemiec z jakiegoś powodu ma sens.

      Wiemy z poprzednich twoich komentarzy że w swoim gimnazjum doszedłeś na matmie już do procentów, więc dziwi trochę, że pytasz jak do czegoś "doszedłem" skoro wystarczy użyć jednego z 4 podstawowych działań matematycznych ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Jeśli PKB per capita Polski wynosi 10 tys., to wtedy różnica wynosi 5 razy, a nie 3-4.

    •  

      pokaż komentarz

      Ściemy pt."parytet siły nabywczej" nie zrozumieją tylko piwniczaki, które całe życie spędzą w Polsce. Wystarczy, żeby taki wyjechał raz do zwykłego, zachodniego kraju i szok - "czemu takie wszystko drogie? Przeca my 30k/capita". (A takiego wała, bo 15k:)

      PSN został wymyślony dla gownokrajów, żeby się nie burzyły, że maja 3-4x niższe PKB od Niemiec, a prawda zawsze ładnie wypływa w wakacje - widać po kierunkach podróży, kogo na ile stać (30k/capita, a lastminute w Egipcie rulezzz:)

      @Cheater: Tak tak dalej opowiadaj sobie te bajeczki, za zarobki na poziomie niemieckiej mediany możesz w Niemczech dojść normalnie żyć i jeździć co roku na wakacje zagraniczne do jakiś Grecji, Hiszpanii, Włoch. Za te same pieniądze w Szwajcarii nawet małej kawalerki wegetując byś nie utrzymał bo tam minimalna pensja w niektórych kantonach jest wyższa.A poziom życia szwajcarów nie jest w cale aż tak wyższy nić niemiecki jak wynika z nominalnego PKB. Parypet siły nabywczej to dojść dobry wskaźnik jedynie mogą być błędy w danych na podstawie których się go wylicza.

      @Raf_Alinski: Cheater to prymitywny socjalista, podważy każde dane które nie pasują do jego teorii o ekonomicznych koloniach i wiecznej biedzie na którą zły kapitalizm skazuje narody.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zuben:

      Cheater to prymitywny socjalista,
      xD
      I już wiadomo że gadamy z kucem, a pojęcie każdego kuca o ekonomii zawiera się w przedziale od 0 do Korwin. Sorry, ja tylko #mowiejakjest

      za zarobki na poziomie niemieckiej mediany możesz w Niemczech dojść normalnie żyć i jeździć co roku na wakacje zagraniczne do jakiś Grecji, Hiszpanii, Włoch.
      A za zarobki na poziomie polskiej mediany (2500netto xD) możesz normalnie żyć, a na wakacje pojechać do babci na wieś, albo walić cebulę cały rok na diecie czokoszkowej zeby zabrać rodzine na lastminute do Egiptu. Widać różnicę? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      A za zarobki na poziomie polskiej mediany (2500netto xD) możesz normalnie żyć, a na wakacje pojechać do babci na wieś, albo walić cebulę cały rok na diecie czokoszkowej zeby zabrać rodzine na lastminute do Egiptu. Widać różnicę? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Cheater: Tylko polska nie ma podobnego PKB jak niemcy w PSN tylko połowę jego. Za to Niemcy nominalnie mają o połowę pkb mniejszy niż Szwajcarii ale żyją na podobnym poziomie co ładnie pokazuje PSN który w przypadku tych krajów jest zbliżony do siebie.

      xD I już wiadomo że gadamy z kucem, a pojęcie każdego kuca o ekonomii zawiera się w przedziale od 0 do Korwin. Sorry, ja tylko

      @Cheater: Człowieku ty od kucy wyżywasz jak ty tu pomysły lepera czy inne wenezuele proponujesz. Ja rozumiem potrzebę interwencjonizmu ale ty walczysz przeciw logice i faktach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski:

      Na jakiej podstawie przyjąłeś, że PKB per capita Polski wynosi 15 tys., a nie 10?
      xDDD

      Sprawdziłem na wikipedii (16tys) i zaokrąglilem do 15. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Buahhaha, serio nie wiedziałeś, że istnieje i jest regularnie wyliczany PKB bez PPP???
      A jak ci powiem że wylicza to kazde państwo (większość minimum co miesiąc lub kwartał), a wyliczanie PPP mają w dupie?
      Wiesz że PKB/capita(PPP) jest wartością pochodną od PKB bez PPP???

      pokaż spoiler xDDD


      Jprdl, co za gość. Teraz zaczynam rozumieć skąd się biorą takie absurdy w twoich postach, a potem jeszcze większe gdy przywoła się ciebie do komentowania ich ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Sprawdziłem na wikipedii (16tys) i zaokrąglilem do 15. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Cheater: Ale wiesz że to wartość szacowana na podstawie szacunku wzrostu pkb i kursu dolara do pl zrobionego w październiku przez MFW. Wyliczenie po pełnych danych gusu może się różnić o parę tysięcy i raczej niżej bo dolar się znacząco umocnił przez ostanie pół roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zuben:

      Za to Niemcy nominalnie mają o połowę pkb mniejszy niż Szwajcarii ale żyją na podobnym poziomie co ładnie pokazuje PSN

      Niemcy (...) Szwajcarii (...) żyją na podobnym poziomie .
      xD
      Nie wiem co u ciebie znaczy "podobnie", ale jak byś umiał czytać ze zrozumieniem, to byś się już z wątku dowiedział jakie wady mają koszyki i że różnice rzeczywiście są mniej odczuwalne jeżeli walisz jamę i nie ruszasz się ze swego zadupia, ale są wyraźne! (także w jakości produktów, które niby mają być dokładnymi substytutami). A jak Szwajcar i Niemiec nie daj Boże wyjadą za granicę, albo zamarzy im się importowane auto/biżuteria/jedzenie to różnice pojawia się duże.

      Człowieku ty od kucy wyżywasz jak ty tu pomysły lepera czy inne wenezuele proponujesz.
      xD
      "Kuc wściekły fh#% agresywny". Ok, spadam bo szkoda czasu. Zaraz przyjdzie ktoś inny i mnie wyśmieje że biorę kuca poważnie.

    •  

      pokaż komentarz

      A jak Szwajcar i Niemiec nie daj Boże wyjadą za granicę, albo zamarzy im się importowane auto/biżuteria/jedzenie to różnice pojawia się duże.

      @Cheater: no szwajcar nad polskim morzem kupi za średnia krajową dwa razy więcej hotdogów z żabki niż Niemiec.

      (także w jakości produktów, które niby mają być dokładnymi substytutami)

      @Cheater: No ta magiczna lepsza jakość jak czytam wykop to zwykle jest utwardzony olej słonecznikowi zamiast palmowego co nie jest zmianą na lepsze.

      albo zamarzy im się importowane auto/biżuteri

      @Cheater: No szwajcar kupi więcej Iphonów teoretycznie, bo na mieszkanie wyda dwa razy więcej niż niemiec i już różnica w zarobku niemal zniknie.

      xD "Kuc wściekły fh@$ agresywny". Ok, spadam bo szkoda czasu. Zaraz przyjdzie ktoś inny i mnie wyśmieje że biorę kuca poważnie.

      @Cheater: ciebie przecież nawet #neuropa nie traktuje poważnie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Zuben:

      ciebie przecież nawet #neuropa nie traktuje poważnie
      Świetne kryterium xD

      A kto poważnie traktuje neurope poza samymi członkami tej sekty? ...a kucy? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nie pozostaje mi nic innego, niż podziękować za komplement. Dziękuję pan Kuc!

    •  

      pokaż komentarz

      ...a kucy? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Cheater: Nikt, ich guru jedynie zbiera na nich hajs wmawiając im wolnorynkowe bajki.

      Nie pozostaje mi nic innego, niż podziękować za komplement. Dziękuję pan Kuc!

      @Cheater: Moderacja powinna banować za takie obelgi jak "KUC" ja tam zwolennika lekkiej pedofili nie wspieram.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:

      Wyżej twierdzisz, że zupełnie inna dynamika wzrostu cen w dolarach w Polsce i w USA spowodowana jest tym, że (tu cytat) "PLN to gówniana, niestabilna waluta i możesz zbiednieć z dnia na dzień.". W związku z tą opinią poniżej porównałem wzrost cen w Szwecji w dolarach i w USA przyjmując, że ceny w 2002 r. = 100. Czy możesz wyjaśnić dlaczego ceny w dolarach w Szwecji ulegają takim dużym wahaniom? Czy wynika to z tego, że Szwecja ma gównianą walutę czy z czegoś innego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:

      Pamiętam, że z jakiejś Twojej wymiany zdań z BarekMelka wynikało, że uważasz wskaźnik Big Maka za wiarygodny miernik inflacji. Na wykresie poniżej masz porównanie ceny Big Maka w Szwecji, Japonii i USA od 2000 r. w dolarach. Z porównanie cen wynika, że koszty utrzymania w tych krajach ulęgają w stosunku do siebie gigantycznym wahaniom. Te dane, niezależnie od przytoczonych wyżej danych MFW potwierdzają, jak bardzo relatywnie potaniała Japonia w latach 2001-2007. Z kraju droższego od Szwecji w 2000 r. w ciągu 7 lat Japonia stała się krajem 2 razy tańszym od Szwecji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski:

      Pamiętam,
      xD
      Srasz, a nie pamiętasz

      że z jakiejś Twojej wymiany zdań z BarekMelka wynikało, że uważasz wskaźnik Big Maka za wiarygodny miernik inflacji.
      Nie inflacji tylko właśnie siły nabywczej!. ...i nie wiarygodny, tylko wystarczający do szybkiej oceny.

      k$?#a, jaki ty jesteś żalosny.:/
      Uroiles sobie coś bez sensu i gadasz z własnymi urojeniami. Nawet wykres z dupy znów jakiś wklejasz do inflacji (xD), znów jakaś Japonia, Szwecja... XD
      Usuń konto chłopie i nie blaznij się już skoro mylisz nawet inflację z siłą nabywczą xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:

      Sprawdziłem na wikipedii (16tys) i zaokrąglilem do 15.

      Wikipedia nie oblicza PKB. Jej autorzy jedynie przytaczają dane z oryginalnych źródeł, które próbuję zidentyfikować, bo wyżej twierdzisz, żeby danych MFW i BŚ nie traktować poważnie. Które źródła są poważne lub przynajmniej najpoważniejsze? Są takie?

      Nie dałeś odpowiedzi na pytanie czy o temacie PKB PPP możemy rozmawiać w oparaciu o przykład Rosji czy Rosja, to podobnie jak Polska gówno-kraj z gówno-walutą? Rosja jest bardzo ciekawym przypadkiem w tematyce PPP.

      Buahhaha, serio nie wiedziałeś, że istnieje i jest regularnie wyliczany PKB bez PPP???

      Kto regularnie wylicza? Oczekuję, że podasz nazwę tego czegoś lub kogoś, kto to robi, bo oceniłeś dane MFW i Banku Światowego jako niewiarygodne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski:

      Kto regularnie wylicza?
      Rly? Chcesz dyskutować o ekonomii i PKB nie wiedząc nawet, że w każdym państwie MF lub urząd statystyczny wylicza najdokładniej jak się da PKB dla każdego miesiąca/kwartału? ...albo twierdząc, że MFW czy WB zrobia to same lepiej dla 200 państw na świecie niż każde państwo dla siebie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler Kontynuuj te dyskusje, kontynuuj :) Coraz bardziej bekowe braki wiedzy u ciebie wychodzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:

      A zatem danem MF Japonii o tym, że PKB Japonii w latach 2001-2007 realnie wzrósł, ale jej PKB w USD spadł są wiarygodne czy nie? No i co z tą Rosją? PKB Rosji w ostatnich latach w przeliczenie na dolary załamał się o kilkadziesiąt %. Czy to załamanie wiązało się spadkiem realnego PKB o kilkadziesiąt %?

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski:

      A zatem danem MF Japonii o tym, że PKB Japonii w latach 2001-2007 realnie wzrósł, ale jej PKB w USD spadł są wiarygodne czy nie?
      xDDD

      Tak ciężko się domyślić, że w JPY mógł wzrosnąć, a w USD spaść, bo kurs USD/JPY się zmienił? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler Kontynuuj. Ciągle zaskakujesz nas nowymi nieudolnościami umysłowymi. Przynajmniej nie jest nudno:)

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:

      Tak ciężko się domyślić, że w JPY mógł wzrosnąć, a w USD spaść, bo kurs USD/JPY się zmienił? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ale który wzrost lub spadek wyraża zmianę realną: w JPY czy w USD? W jakim przypadku Japonia rozwija się, a w jakim zwija? Bo wyżej twierdzisz, że przy spadku PKB w USD kraj jakoby "biednieje".

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski:

      Ale który wzrost lub spadek wyraża zmianę realną: w JPY czy w USD?
      Wiem, ale teraz nie powiem*

      Dodatkowo po raz pierdyliard enty zadałeś pytanie z serii "nic nie czaje i znów tym świecę. Masz mózg korwinisty. Szukasz łatwych i prost...ackich(!) odpowiedzi. Ale nie wyjaśnię*

      W jakim przypadku Japonia rozwija się, a w jakim zwija?
      Proste. ...ale teraz się nie dowiesz*

      Bo wyżej twierdzisz, że przy spadku PKB w USD kraj jakoby "biednieje".
      Nie pow... (╯°□°)╯︵ ┻━┻ No nie wytrzymam!

      pokaż spoiler k$??a mać! Chłopie, współczuję Ci. Wielu widziałem. Przegrywów na wykopie, ale takiej kumulacji sp@?@$!@enia umysłowego jeszcze nie widziałem. Ty nie tylko nie masz żadnej wiedzy (1), a twoja inteligencja jest dla ciebie "obciążeniem" (2) Tu mamy do czynienia z jakimś megakombem. Twoja prędkość uczenia się spadła do zera (3) - stoisz w miejscu. Trzeci raz cię j$$!@ za to PPP. Następnie myślenie jednowątkowe (4) - nawet nie dopuszczasz do świadomości, że jakies równanie może mieć więcej niż jedną zmienną. Korelację między dwoma wielkościami umiesz tylko zapamiętać bez zrozumienia. Między trzema i wiecej dla ciebie nie istnieją. Dalej mamy żenująca przebieglosc i totalny brak sprytu (5) - same oftopy, mylisz jednostki, nawet nie wiesz skąd się biorą (nawet k$??a PKB!), zadajesz debilne pytania, nap?%%!@!asz urojeniami że napisalem to i tamto, bo "kraj" to dla ciebie po prostu kraj. Nie widzisz różnicy np. między Polską, a Japonią i stąd twoje debilne pytania. I na koniec oczywiście totalny brak poczucia wstydu (6). Ciągniesz to kilka dni. Odpowiedzi zajmuja ci coraz więcej godzin, a posty coraz bardziej bezsensowne. Ustrzeliłeś szóstkę. Gratulujemy wygranej

      Jaki kraj? Jak mocno uzależniony od importu z USA? Handlu w USD/EUR? .. czy może jednak dopuścisz w końcu do świadomości, że Polska nie jest planetą, tylko małym krajem jakich jest jeszcze ok.200 na planecie, a każdy inny? Są takie, które w ogóle nie handlują z USA, a nawet nie używaja USD

      (*) - koniec wiedzy za darmo. Od teraz jak chcesz uzyskać odpowiedź na jakieś pytanie, to:

      1. Każde pytanie w oddzielnym poście że zdjęciem.
      2. Na zdjęciu dowód wpłaty na cel charytatywny = 10zł.
      3. Cele wybieram ja i będziesz dostawał je z wyprzedzeniem jak kody jednorazowe.

      Tu masz pierwsze 5:
      (kolejność obowiązkowa!)

      1. Któraś z fundacji Ojca Dyrektora. Masz wybrać spośród tych, o której google wypluje ci artykuły w Wyborczej
      2. WOŚP
      3. Fundacja „Nigdy Nie Zostaniesz Sam”. Dane do wpłaty znajdziesz na stronie klubu Arka Gdynia (k$??a świnia!)
      4. "Królewska Fundacja Romów". Nr konta - pierwszy wynik w google.
      5. http://www.schronisko.sosnowiec.pl

      Po każdych 5 dostajesz jedno gratis. Pozdro

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:

      Przypominasz Lecha Wałęsę. Przyparty do ściany nie przyznasz się do kłamstw i bredni albo nie zamilczysz tylko majaczysz do upadłego. Nie licząc na uzyskanie od Ciebie żadnej logicznej odpowiedzi, a jedynie na dziecinne inwektywy, które mnie śmieszą tym bardziej, im bardziej są napastliwe, ja muszę opisać jak Japonia oblicza wzrost realnego PKB i co to w ogóle znaczy, że jest on realny. Otóż, Japonia uzyskuje wzrost realny wtedy gdy wzrost lub spadek PKB w JPY przewyższy wzrost lub spadek inflacji w JPY. Realny PKB Japonii można obliczyć także w USD, ale wtedy trzeba go skorygować o wzrost cen w USD, a nie w JPY. W takiej sytuacji PKB Japonii w USD spadałby wolniej od cen w USD i mimo spadku nominalnego obliczylibyśmy taki sam realny wzrost, jak w przypadku użycia JPY lub jakiejkolwiek innej waluty. A PPP służy choćby do tego żeby pokazać, że mimo spadku PKB w USD, PKB Japonii rósł w latach 2001-2007, a nie do tego żeby pocieszać Polaków, Rosjan czy Białorusinów i inne "gówno-kraje". Ukrainy nikt nie pociesza. Jest najuboższym krajem w regionie i mimo to Ukraińcy jakoś żyją z tą świadomością. I co się niby dzieje z tego powodu? Nic.

      Miałem też najwyraźniej dobre przeczucie, że Rosja to jakiś czuły temat dla Ciebie. Tak czuły, że nie jesteś w stanie nawet zapisnąć mimo 2-krotnych prób uzyskania jakichś informacji od Ciebie na jej temat. Na wykresie PKB per capita Polski i Rosji w USD. Założyłem się sam ze sobą, że kolejny Twój komentarz również nie da żadnej odpowiedzi na pytanie czy Rosja stała się dziadem po załamaniu PKB per capita w USD. Takie założenie zburzyłoby chyba jakiś Twój światopogląd.

      O zmianach cen w Szwecji w USD również grobowe milczenie. Na szereg zaprezentowanych danych nie uzyskuję od Ciebie albo żadnej składnej opinii na ich temat albo w ogóle żadnej opinii. Milczenie na temat PKB w USD Rosji czy cen w USD w Szwecji odbieram jako Twoją kapitulację. Nie masz żadnego pomysłu jak w ogóle się do tych danych odnieść, po szeregu bzdurek, których nawpisywałeś o PPP.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski:

      Realny PKB Japonii można obliczyć także w USD, ale wtedy trzeba go skorygować o wzrost cen w USD, a nie w JPY

      skorygować o wzrost cen
      xD Mylisz nawet PKB z tempem zmian PKB. Wektor że skalarem:)

      A PPP służy choćby do tego żeby pokazać, że mimo spadku PKB w USD, PKB Japonii rósł w latach 2001-2007
      xD
      A teraz popatrz na wykresy xD
      Spadki to to były w PPP. Bez PPP wykres jest niemal gładki. (Obydwa wykresy w USD)

      Gratuluję kolejnego wystepu potwierdzającego że nie wiesz o czym mówisz nawet i nie znasz jednostek. Żal.pl

      źródło: debil.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski:

      Rosja stała się dziadem po załamaniu PKB per capita w USD
      xDDD ...i wkleiłeś wykres z którego wynika:
      (odczytuje wartości z twego wykresu)

      1. PKB Polski = ok.13250usd
      2. PKB Rosji = ok.10700usd
      3. PKB Rosji to 80% Polski
      4. Polska to niewiele mniejsze dziady niż Rosja ...i nie potrzebowała do tego sankcji:)

      Coraz ciekawsze te twoje wykresy:) Oglądasz je przed wklejeniem, czy lubisz się potem dowiedzieć że znów sam się orasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:

      Spadki to to były w PPP. Bez PPP wykres jest niemal gładki. (Obydwa wykresy w USD)

      Niestety nie. Tradingeconomics.com źle opisuje przytoczone dane Banku Światowego. Żaden z przytoczonych przez Ciebie wykresów nie przedstawia PKB per capita Japonii w USD według kursu USD. Oba wykresy pokazują to samo tj. realny wzrost PKB per capita Japonii, tylko, że został on wyrażony w innych jednostkach. Wykres górny jest wyrażony w USD PPP z 2011 r., a wykres dolny został co prawda wyrażony w USD, ale tylko według kursu z 2010, a nie według kursów z kolejnych lat. Tradingeconomics.com powołujący się na dane Banku Światowego nie podaje PKB per capita Japonii w USD według kursu USD, ale te dane można znaleźć na oryginalnej stronie Banku Światowego. Można tu zauważyć i inną ciekawostkę - PKB per capita Japonii w USD w 2017 r. był niższy niż w 1995 r. i 1994 r., a przecież w tym czasie w USA siła nabywcza USD znacznie się obniżyła. Gdyby uwzględnić jeszcze ten spadek siły nabywczej USD w USA, to obliczylibyśmy, że Japonia w latach 1994-1995 pod względem poziomu PKB per capita w USD biłaby współczesną Japonię na głowę, mimo że realnie była.... biedniejsza. Japonia była wtedy ekstremalnie drogim krajem w porównaniu z innymi krajami wysoko rozwiniętymi, tak jak obecnie Szwajcaria czy Norwegia.

      Na wykresie poniżej zestawiłem PKB per capita Japonii w 3 jednostkach (USD, JPY i w JPY w cenach stałych) i wzrost cen w JPY (deflator PKB). Żeby dane dało się porównać na jednym wykresie przyjąłem, że każda wartość jest równa 100 w 2000 r. Dzięki temu można od razu odczytać wzrost lub spadek procentowy poszczególnych wskaźników. Ceny w JPY (wykres biały) w 2007 r. były o ok. 8% niższe niż w 2000 r. , podobnie jak PKB per capita w USD (wykres czarny). Z kolei PKB per capita w JPY w cenach bieżących (wykres czerwony) w 2007 był równy poziomowi z 2000 r., ale ponieważ ceny w JPY spadły o 8% (wykres biały), to realny PKB per capita (wykres niebieski) wzrósł o ok. 8%. Jak widać wykres w USD (czarny) nijak się ma do wykresu realnego wzrostu PKB per capita Japonii (niebieski), a różnice byłby jeszcze większe gdyby dane o PKB per capita w USD wyrazić w USD z 2017 r. tj. po skorygowaniu o wskaźniki inflacji w USA.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:

      Polska to niewiele mniejsze dziady niż Rosja ...i nie potrzebowała do tego sankcji:)
      Coraz ciekawsze te twoje wykresy:) Oglądasz je przed wklejeniem, czy lubisz się potem dowiedzieć że znów sam się orasz?


      Chyba źle mnie zrozumiałeś. Nie twierdziłem, że według mnie Rosja jest dziadem, tylko zastanawiało mnie w jakim tonie skomentujesz jej sytuację gospodarczą, po tym jak zasugerowałeś, że Polska itp, to gówno-kraje. Po przykład Rosji sięgnąłem dlatego, że z doświadczenia wiem, że często ludzie, którzy chętnie dowalają polskiej gospodarce, akurat do gospodarki Rosji i jej zarządzania mają dziwną słabość. Wiedząc, że PKB per capita Rosji w USD jest nie tylko niższy od Polski, ale i silniej spadł po 2008 r. uznałem, że przywołam jej przykład żeby utrudnić Ci wyśmiewanie wskaźnika PPP.
      Ja natomiast, kierując się danymi w PPP chcąc czy nie chcąc, muszę przyznać, że od 2000 r. Rosja doświadczyła rozwoju gospodarczego porównywalnego z Polskę i że jej obecny poziom jest realnie znacznie bliższy Polsce niż wynikałoby to z porównania w USD. Wbrew opiniom niektórych PiS-owskich publicystów mnie rosyjska gospodarka jakoś nie śmieszy i nie uważam, że niczego nie produkuje poza ropą, ponieważ niewielki import jednoznacznie wskazuje, że jest to kraj niemal samowystarczalny, a więc tym samym samodzielnie produkujący bardzo szeroki asortyment towarów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski:

      Niestety nie. Tradingeconomics.com źle opisuje przytoczone dane Banku Światowego.
      bo tak powiedział pajacyk na wykopie xD

      Oba wykresy pokazują to samo tj. realny wzrost PKB per capita Japonii,
      Bo taki maja pokazywać! Realny jest skorygowany o inflację.

      Wykres górny jest wyrażony w USD PPP z 2011 r., a wykres dolny został co prawda wyrażony w USD, ale tylko według kursu z 2010, a nie według kursów z kolejnych lat.
      xD
      Wg kursów z kolejnych lat to się wyznacza nominalny PKB tzn. z olaniem inflacji.

      Eee, szkoda z tobą gadac pajacu:/
      Zacznij może od definicji. Czytaj aż zrozumiesz

      https://pl.m.wikipedia.org/wiki/PKB_nominalny
      https://pl.m.wikipedia.org/wiki/PKB_realny

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:

      Bo taki maja pokazywać! Realny jest skorygowany o inflację.
      xD Wg kursów z kolejnych lat to się wyznacza nominalny PKB tzn. z olaniem inflacji.


      Na wykresie poniżej - PKB per capita w USD w cenach bieżących. W 1995 r. PKB per capita Japonii wyniósł 43 440 USD, a 22 lata później - 38 428 USD czyli o 12% mniej. Z kalkulatora inflacji (deflator PKB) dla USA wynika, że 43 440 USD z 1995 r. odpowiada wartości 66 720 USD w 2018. Czyli Japonia po skorygowaniu o inflację w USA w 1995 r. miała PKB per capita 66 720 USD, a 22 lata później - ok. 38 500 (40% mniej niż w 1995 r.). Jednocześnie z podanego przez Ciebie wykresu, którego źródłem również jest Bank Światowy, wynika, że PKB per capita Japonii w USD w 2017 był realnie wyższy niż w 1995. Jak do tego doszło?

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski:

      Jednocześnie z podanego przez Ciebie wykresu, którego źródłem również jest Bank Światowy, wynika, że PKB per capita Japonii w USD w 2017 był realnie wyższy niż w 1995.
      Nie podawałem ci nigdy żadnych wykresów z WB, a z tych co wklejalem nie wynika nic takiego... shizofrenie masz. Szkoda gadac

      PKB per capita Japonii w USD w 2017 był realnie wyższy niż w 1995. Jak do tego doszło?
      To proste. Wybierasz nie masz pojęcia to wybierasz wartości na chybił trafił i wychodzą ci takie wykresy. ...no ale jak piszesz że na tradingeconomics nie umieją, a ty umiesz... twój wybór.

      Jak do tego doszło?
      Wklej dowód wpłaty na fundację najpierwej. Pozdro

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheater:

      Jak to nie podawałeś danych Banku Światowego? A co napisano w prawym dolnym rogu wykresów, które wkleiłeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski: co to zmienia? Dalej nie wiesz czemu zj$#%les swoje wykresy. Dalej nie wiesz skąd wynikają różnice w wynikach wszystkich sposobów liczenia. Dalej będziesz zadawał debilne pytania. Dalej bedziesz wklejal bzdury wykopie. Znajdź sobie jakieś życie.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie lubię tych wszystkich artykułów i newsów o polskiej ekonomii, zawsze się tak bardzo stresuję jak je czytam :(