•  

    pokaż komentarz

    Darujcie sobie linki od msn, plz.

    •  

      pokaż komentarz

      @phpevmpv: juz niedlugo pudelek wejdzie na glowna opisujacy dramat nauczycieli ktorzy chca uczyc xd

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: Tak zdecydowanie nauczyciele, którzy chcą uczyć są passe. Jedynie nauczyciele.,którzy chcą kasy niezależnie od wysiłku i rezultatu to prawdziwi heroes. Żenada roku i pokazanie na jakim poziomie jest większość nauczycieli, która nauczą polskie dzieci. Broniarz was odkrył chcąc realizować swoje cele polityczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Edek_Niemiec: wiadomo że o hajs chodzi a ty myslales ze o co?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: Wszyscy wiemy ze chodzi o hajs...
      wiekszosc zapewne nie ma z tym problemu zeby dobrzy nauczyciele zarabiali wiecej
      ale mysle ze kazdy ma problem z tym ze te podwyzki maja dotyczyc takze leserow i nierobow i (wiem mocne slowo) debili takich jak ci powyzej

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: Godna płacą za prawdziwą pracę. Tak pracuję od 38 lat, choć nie zawsze płacą była godna.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: Jeśli zarabiają tyle co nic, to nie dziwie się, że pracują tyle co nic. Przyczyna pociąga za sobą skutek. W sektorze prywatnym również ma to miejsce - jakby pracodawcy nie traktowali pracowników jak gówno i płacili godnie za wykonaną pracę, to podejrzewam, że pracownicy nie lecieli by w c##@$ z pracą. Tylko winne jest wspaniałe prawo dop@?#@!!ające polskim firmom, które sprawia, że pensja pracownika jest dużo niższa, niż koszty zatrudnienia pracownika poniesione przez właściciela firmy.
      Uważam, że nauczyciel nie ma lekkiej pracy i samo spędzanie czasu w szkolnym harmiderze jest męczące fizycznie i umysłowo. Dodatkowo należy realizować nauczanie i wychowywanie; dlatego wiadomo, że nauczyciel, który ledwo ma na swoje utrzymanie nie przykłada się do tego. Nie bronię nierobów i leserów, ale rozumiem motywy ich działania, a raczej braku działania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aureilon:"Jeśli zarabiają tyle co nic, to nie dziwie się, że pracują tyle co nic."

      Wyobraź sobie, że bierzesz do skoszenia trawnika jakąś osobę. Idzisz oglądać - trawnik przycięty źle... Co myślisz?
      a) zapłacę mu więcej, może następnym razem skosi lepiej
      b) wypad nierobie, wezmę kogoś innego

    •  

      pokaż komentarz

      @Edek_Niemiec jak matur nie zrobią, to sobie moi koledzy przegną całkowicie. Mam w domu taką, która jest tego samego zdania co ja - strajk strajkiem, ale egzaminy mają się odbyć (i uniej się odbyły). Gdyby moi uczniowie, których przygotowywałem zostali 2 tygodnie przed egzaminem bez powtórek, to zrobił bym tajne nauczanie podczas strajku i zmusił wspolpracowników do przeprowadzenia egzaminów. To co się teraz dzieje to mi się w głowie nie mieści.

    •  

      pokaż komentarz

      @torelek: Wcześniej umawiam się z nim, jak ma wyglądać efekt pracy, której podlega wynagrodzenie informując go, że w przypadku znaczących odstępstw wynagrodzenie będzie adekwatne do wykonanej roboty. ( ͡° ͜ʖ ͡°). Mogę uznać, że przez jego pracę doznałem szkody, bo trawnik jest dalej c?!@?wy, a paliwo z kosiarki poszło w atmosfere i zastrzegam sobie, że mogę mu potrącić to z wynagrodzenia. Chodzi o to, żeby nie być januszexem, jeżeli pracownik wywiązuje się ze swojej roboty należycie.

    •  

      pokaż komentarz

      Jedynie nauczyciele.,którzy chcą kasy niezależnie od wysiłku i rezultatu to prawdziwi heroes.

      @Edek_Niemiec: Ty też pracujesz dla idei?

    •  

      pokaż komentarz

      Wyobraź sobie, że bierzesz do skoszenia trawnika jakąś osobę. Idzisz oglądać - trawnik przycięty źle... Co myślisz?
      a) zapłacę mu więcej, może następnym razem skosi lepiej
      b) wypad nierobie, wezmę kogoś innego

      @torelek: to jest niewyobrażalne, że takie pierdoły które wypisujesz mają poklask.
      Przyrównanie ścinania trawnika (efekt natychmiastowy) do kilkuletniego procesu nabywania wiedzy (pomijając opór świadomy ucznia czy różny sposób percepcji) jest co najmniej idiotyczne :)

    •  

      pokaż komentarz

      wiadomo że o hajs chodzi a ty myslales ze o co?

      @Pawel993: no nie wiem, może o zmianę władzy? Politycznie umocowany przewodniczący związku robi strajk przed wyborami, o co tu może chodzić?

    •  

      pokaż komentarz

      @phpevmpv: dlaczego? Co z nimi nie tak?

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: jesli chodzi o zmiane wladzy to powinni to jasno powiedzieć. Mysle ze bardzo duzo ludzi sie do nich przylaczy

    •  

      pokaż komentarz

      jesli chodzi o zmiane wladzy to powinni to jasno powiedzieć

      @Pawel993: a nie chodzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_: myslalem ze chcą wiecej hajsu zarabiac

    •  

      pokaż komentarz

      myslalem ze chcą wiecej hajsu zarabiac

      @Pawel993: Broniaż zarabia dużo hajsu, nie potrzebuje więcej, a to on rozkręca inbę.

    •  

      pokaż komentarz

      Broniaż zarabia dużo hajsu, nie potrzebuje więcej, a to on rozkręca inbę.

      @_komentator_: ale 700 tys ludzi strajkuje nie broniaże tylko normalni nauczyciele

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: może dlatego że polityk naobiecywał, że jak teraz zastrajkują, to dostaną pieniądze? Manipulowanie ludźmi to dość częsta praktyka.

    •  

      pokaż komentarz

      @torelek: Nowych nie ma, przychodzą i odchodzą, niektórzy po dwóch tygodniach. Kto po studiach ścisłych pójdzie pracować za 1850zł skoro w każdej firmie ma przynajmniej 50% więcej?

    •  

      pokaż komentarz

      @torelek: > Wyobraź sobie, że bierzesz do skoszenia trawnika jakąś osobę. Idzisz oglądać - trawnik przycięty źle... Co myślisz?

      a) zapłacę mu więcej, może następnym razem skosi lepiej
      b) wypad nierobie, wezmę kogoś innego


      @torelek: Wyobraź sobie, że bierzesz robotę polegającą na skoszeniu trawnika u jakiejś obcej osoby. Proponuje ci ona za tę robotę psie pieniądze... Co myślisz?
      a) zrobię mu więcej trawników i loda w gratisie, może następnym razem zapłaci lepiej,
      b) jak płaca taka praca?

    •  

      pokaż komentarz

      @Aureilon: Sprawa jest prosta. Ile mają h w miesiącu? Jaką stawkę za godzinę? Jeden z nauczycieli w liście otwartym pisał, że w przeliczeniu na normalny etat 168 godzin mieliby 5500 zł na rękę. To nie problem w zarobkach, ale w przepracowanych godzinach. Ja pracuję 204 h w miesiącu i mam dobre pieniądze. Pracując tyle co oni zapewne też na wiele rzeczy nie byłoby mnie stać. Dlaczego nauczyciele jak wszyscy inni nie pracują po 8 h dziennie na zwykłym etacie? Mieliby czas na sprawdzanie kartkówek, przygotowanie materiału na zajęcia i wiele innych. A nie potem skargi, że zabierają robotę do domu. Pamiętam jak mój nauczyciel historii miewał 2 h zajęć dziennie. Przychodził na luzie na 9, wracał o 11. Nie dziwię się, że w takich warunkach trzeba zabrać robotę do domu, ale w porównaniu z nim inny siedzi w zakładzie do 15.

    •  

      pokaż komentarz

      @torelek: ale to w ogóle nawet nieprawda jest. Zarabiają tyle samo co urzędnicy w starostwach i policjanci. Maja tez 3 miesiące wolnego w roku. @Aureilon:

    •  

      pokaż komentarz

      @Barzancica: nie wiem jak jest teraz, ale w swoim zyciu chodzilem do roznych szkół, i jak to wyglądało? Np. WF - "macie piłkę pokopcie przez 45 minut" albo "biegajcie 3km w kółko" na te lekcje faktycznie trzeba sie mocno przygotowywać... Nauczyciele notorycznie sprawdzali kartkówki/klasówki na lekcjach, i jeśli miał taki nauczyciel to zrobić w domu - to sobie robił na lekcji. Co do przygotowań do zajęć... kilku z moich nauczycieli miało "zeszycik" ze swoimi zadaniami, ktore dawali niezaleznie od podrecznika, te zeszyty mialy przynajmniej 10 lat - wiec wychodzi na to ze o ile sie program nauczania za bardzo nie zmieni - to przygotowując się przez pierwszy rok, pozniej sie leci tylko z planowanym materiałem - przynajmniej moi nauczyciele tak robili.... Nauczyciele chodzili sobie do domku na obiadki, na zakupy pomiedzy lekcjami etc... Ja siedze w biurze 8h, i czesto musze jesc odgrzewany w mikrofalowce posilek, mimo tego wszystkiego uwazam ze powinni godnie zarabiac, ale tez powinni sie rozliczac z godzin za ktore wykonuja pracę - i za to dostawać zapłatę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barzancica owszem stawka godzinowa nie jest zła, ale płacą tylko za pracę w szkole, lecz nie da się wymusić takiego trybu pracy dla nauczyciela, bo różne ma godziny zajęć i różny ciężar prac i obowiązków, który w ciągu roku jest zmienny. Nauczyciel siedząc w szkole te 8 godzin zarobiłby dobry pieniądz, ale nie wszystko da radę przygotować sobie w pracy. Z drugiej strony, jeśli akurat nauczyciel nie ma dużo materiału do opracowania i ma mało zajęć w danym okresie roku szkolnego to nie ma co kazać mu siedzieć w szkole tych 8 godzin i płacić za to, kiedy nie trzeba, dlatego podniesienie stawki nauczycielom byłoby lepszym rozwiązaniem niż zwiększenie godzin etatowych. Ci co mają więcej lekcji i pracują więcej zarobiliby więcej. Jakby każdy nauczyciel miał etat 8h dziennie to i historyk w technikum przychodzący na 2h by zarabiał tyle samo za siedzenie w szkole co matematyk, który praktycznie cały czas ma zajęcia

    •  

      pokaż komentarz

      @TwojaStaraTanczyMambe: jeśli chodzi o rozliczanie się z godzin, w których wykonują pracę dochodziłoby pewnie do nadużyć. Nawet nie wiem jak to uczciwie wyliczyć, bo jeden ci powie, że sprawdzał kartkówki 3 h, drugi 5.
      @Aureilon: po przeczytaniu twojej wypowiedzi przyznaję rację, że nie da się u nauczycieli sztywno wytyczyć 8 h pracy. Może w takim razie gratyfikacje za poziom nauczania? Tutaj nawet wuefista mógłby się wykazać jeśli jego uczniowie zbieraliby medale na zawodach. Nie może być tak, że wychodzisz ze szkoły i nie umiesz napisać pisma urzędowego, że po kilku latach angielskiego nie umiesz posługiwać się językiem, a maturzyści z popularnych filmików na YT nie potrafią odpowiedzieć, co napisał Mickiewicz po tylu godzinach nauki j. polskiego. Może z tego powinni być rozliczani, bo widać, że oczekują wiele ale niewiele dają od siebie. Oczywiście, znajdą się dobrzy nauczyciele, uwielbiani przez uczniów ale nie oszukujmy się, że większość nie dość dobrze wykonuje swój zawód.

    •  

      pokaż komentarz

      @pesel67: "Wyobraź sobie, że bierzesz robotę polegającą na skoszeniu trawnika u jakiejś obcej osoby. Proponuje ci ona za tę robotę psie pieniądze... Co myślisz?"

      Co myślę? Myślę: nie wezmę tej roboty, bo jest mało płatna. Poszukam innej. Na pewno nie myślę, że skoszę trawik, po czym powiem, że uzgodniona stawka jest za niska i dopóki mi nie dopłacą, to nie oddam kosiarki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barzancica: Jedynie gdyby robili 8h w budynku szkoły. Innego rozwiązania nie widze.

    •  

      pokaż komentarz

      @TwojaStaraTanczyMambe: myślę, że w budynku szkoły mogliby wykonywać to co robią w domu - sprawdzanie kartkówek, przygotowanie materiału, nawet przypomnienie sobie określonych zagadnień jakie będą omawiać. Dostęp do komputerów, książek, biblioteki - to nie problem. Pracując w biurze, jeśli masz wszystko zapewnione pod względem sprzętu, nie musisz kończyć roboty w domu. Ale u każdego jednakowo wymuszać 8 h byłoby trudne. A jeszcze podzielić nauczycieli pod względem wieku wychowanków, rodzaju szkół - niemożliwe. Dlatego właśnie płacić za jakość pracy i jej wyniki. Wtedy ten lepszy dzięki swojej ciężkiej pracy zarabiałby więcej od nudnego lesera.

    •  

      pokaż komentarz

      Proponuje ci ona za tę robotę psie pieniądze... Co myślisz?
      a) zrobię mu więcej trawników i loda w gratisie, może następnym razem zapłaci lepiej,
      b) jak płaca taka praca?


      @pesel67: c) nie bierzesz tej roboty!
      zgodziłeś się na warunki i wziąłeś robotę a potem chcesz uskuteczniać szantaż w trakcie koszenia?:) sam widzisz że to chore

    •  

      pokaż komentarz

      @Aureilon: ciekawe u jakiego prywaciaza mozna nic noe robic a on jeszczs za to placi...dasz namiary? Bo poki co to sie spotkalem ze jak byl jakis leser to lecial z roboty... Niestety w bidzetowce tak nie ma
      Podwyzki dostawal ten co sie staral a nie z automatu wszyscy

    •  

      pokaż komentarz

      @torelek: Nie ma kuźwa innej roboty. Jestem nauczycielem a nie operatorem pługa.

    •  

      pokaż komentarz

      @torelek: Ok, jest dobrze płatna jak na twoje kwalifikacje i doświadczenie. Zapierdzielasz jak wół, podnosisz swoje kwalifikacje, a realna kasa coraz jest mniejsza. Trzymasz gębę na kłódkę bo 10 lat temu zgodziłeś się na takie warunki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: Nikt mi nie wmówi, że w sektorze nauczania nie ma hajsu. Nikt. Ja wiem ile kosztuje taka godzina z dzieckiem oczywiście dodatkowo, żeby go nauczyli grać na pianinie/gitarze ja wiem ile mogą kosztować korki z matematyki/wpisz dowolne. Jak ktoś chce hajs ponad podstawową to niech zacznie od siebie wymagać, bo ten hajs jest tylko trzeba po niego umiejętnie sięgnąć. Ale za co mam płacić takiemu wuefiście co nawet nie ma za bardzo sprzętu ani miejsca żeby gdzieś się dzieciaki podziały (typowe wywalanie na "boisko").

    •  

      pokaż komentarz

      @torelek: bardziej adekwatne gdyby to przyrownac do sytuacji, ze zatrudniono cie do skoszenia trawnika. Podczas koszenia okazuje się ze za uzgodniona stawke masz jeszcze nawozic trawnik, podlac go, a kosiarke to musisz sam wypozyczyc i przywieźć, a skoro juz jestes i kosisz to wlasciciel wyskoczy tylko na chwile do miasta a ty zaopiekuj sie dziecmi i psem.
      A na twoje pytanie o dodatkowa kase uslyszysz, ale przeciez umawialismy sie na tyle i tyle, a zresztą ta kosiarka sama tnie a pan sie opalał podczas pracy. A dodatkowo to mamy wrazenie ze oan sie nie staral...

    •  

      pokaż komentarz

      Ale za co mam płacić takiemu wuefiście co nawet nie ma za bardzo sprzętu ani miejsca żeby gdzieś się dzieciaki podziały (typowe wywalanie na "boisko")

      @SarahC: sporo ćwiczeń można zrobić bez sprzętu ale dzieciaki wolą grać w piłkę ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    •  

      pokaż komentarz

      @Barzancica: Właśnie sobie obejrzałam oświadczenia majątkowe nauczycieli radnych, o których wiem, że mają pełen etat w jednej szkole i za sobą kilka lat w zawodzie (czyli nie są już początkującymi stażystami i nie ciułają godzinek w kilku rożnych szkołach). Wbiło mnie w fotel i szczerze polecam lekturę. Naprawdę otwiera oczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @raffi74: no to się zwalniasz i idziesz kosić trawnik gdzie indziej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lofzug: Biorą treść, przedstawiają prawie jak swoją, bo tylko zasygnalizują skąd, nawet linku do oryginału nie dają.

    •  

      pokaż komentarz

      @torelek: czyli nauczyciel ma sie zwolnic ze szkoly i isc do innej gdzie zaplaca mu tyle samo? Gdzie tu logika?

    •  

      pokaż komentarz

      problem z tym ze te podwyzki maja dotyczyc takze leserow i nierobow i (wiem mocne slowo) debili takich jak ci powyzej

      @gorzki99: Ja popieram strajk przede wszystkim dlatego, że wierzę, że dzięki wyższym pensjom, ludzie którzy się do tej roboty nie nadają nie będą do niej przyjmowani. Przez wiele lat nauczyciel to był zawód tych, którym się w życiu nie powiodło (chociaż byli wśród nich tacy, którzy w roli nauczycieli sprawdzali się świetnie). Wielu nauczycieli było sfrustrowanych swoją sytuacją i odbijało się to na ich pracy i na uczniach. Raczej nikt z najzdolniejszych uczniów nie planował kariery nauczyciela. Kasa musi być taka, żeby to się zmieniło. Nie stanie się to magicznie następnego dnia, kiedy pensje się podniosą, ale z czasem będzie lepiej, a przynajmniej szkoły nie będą zatrudniać emerytek, bo nie mogą znaleźć chętnych do pracy.

      Liczę też na to, że dzięki wyższym zarobkom więcej mężczyzn będzie zainteresowana tą pracą (i nie będą to sfrustrowane ciamajdy, których celem jest odegranie się za to co ich spotykało), bo tak duża nadreprezentacja kobiet w tym zawodzie jest problemem na wielu płaszczyznach.

    •  

      pokaż komentarz

      @cyrkiel: jaknajbardziej masz prawo liczyc na co chcesz ja to jednak widze inaczej:
      dopoki ten beton nie runie nie ma co liczyc na poprawe - wyzsze zarobki przyciagna zrowno tych "z powolania" zgoda-ale przyciagna takze tych chcacych "objechac tanim kosztem"

      dopoki nie bedzie tak jak w sektoze prywatnym ze za prace i wyniki sie dostaje podwyzki a za mierne rezultaty i nierobstwo leci z roboty dopoty bedzie jak jest

      w obecnym ukladzie nie ma wcale kontroli a nawet jak wiekszosc rodzcow stwierdzi ze dany nauczyciel to leser to nic z tym sie nie zrobi

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: Jak nikt dobry nie bije się o stołek nauczyciela, to zatrudniani są tylko tacy, którzy do niczego się nie nadają. Oczywista oczywistość. A gadki o powołaniach to można dawać w kościele. Nauczyciel nie ma być "z powołania" tylko z wiedzą, umiejętnościami i motywacją. A za takich ludzi trzeba płacić.

      Płacze tych, którzy narzekają na nauczycieli i są przeciwni podwyżkom przypominają (tak jakoś mi się wydaje, że te grupy w sporym stopniu się pokrywają) januszy, którzy do budowy domu zatrudnili najtańszych robotników, kupili najtańsze materiały i są wielce oburzeni, że wyszło c!%$#wo.

    •  

      pokaż komentarz

      @cyrkiel: powtorze sie chyba 50 raz - prosze przemysl to co napisze:

      w mojej 13letniej karierze ucznia (8+5) spotkalem moze 5 nauczycieli "z wiedzą, umiejętnościami i motywacją."
      i placone mieli tak samo jak cala masa innych
      -kazacych przepisywac z ksiazki (w tym czasie sprawdzali sobie kartkowki)
      -jedna pani kazala sie tytulowac per "pani profesor"-byla magistrem (w technikum)-ta to nawet wiedzy nie miala na skonczenie gimbazy (gdyby wtedy byla gimbaza) - wielce urazona wezwala moja matke jak jej powiedzialem ze mowiac jej "profesor" obraze tych ktorzy sobi na ten tytul zapracowali-normalnie focha strzelila jak ja smie smiec
      -jeszcze w podstawowce matematyczka sie pomylila piszac na tablicy (kazdemu sie ma prawo zdarzyc) po zwroceniu uwagi wybiegla z placzem i przyszla z dyrektorem - matka wzywana do szkoly jak "gowniarz" moze poprawiac nauczycielke (a ja serio nie mialem nic zlego na mysli-pomylila sie no ok tyko niech poprawi)
      -anglistka w tchnikum: nauka polegala na ogladaniu filmow w wersji ang (zwyklych fabularnych nie zadnych szkoleniowych)-ok taki sposob dziala ale se w domu moge sam go stosowac-jak nas po 3 latach przejela inna "angliczka" (bo ta zaciazyla) to o malo nie osiwiala jak zobaczyla ile my nie umiemy
      -koles z elektroniki przez 3 godziny lekcyjne czytal monotonnym glosem bez zadnych zabarwien... material z ksiazki...chocbys byl po 5ciu energetykach nie dalo sie nie zasnac

      czlowieku takie przyklady moge ppodawac w nieskonczonosc a ty mi wyskakujesz z tekstem ze oni maja dostac podwyzki tak samo jak ci co sie starali?

      np babka z mat-fiz zostawala po lekcjach jak ktos mial pytania to wyjasniala (za darmo!!!!)- na przerwach tez mozna bylo podejsc
      koles z historii tak ciekawie opowiadal (nie tekstem z ksiazki) ze nawet ja go sluchalem z uwaga (delikatnie mowiac nie przepadam za historia)

      niestety takich przykladow nie mam za duzo

      podwyzka dla wszystkich tylko umocni taka patologie - podwyzka dla tych co zasluguja?? jaknajbardziej TAK
      wylanie na zbity pysk tych co sie nie nadaja?? owszem (ale to sie nie da)

      i teraz odpowiedz sobie na pytanie: czy napewno wszyscy nauczyciele z jakimi sie spotkales zasluguja na podwyzki?

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież pisałem o tych budżetowo-opozycyjnych środowiskach "kto nie z nami, ten PiSior". Ja to widzę na co dzień, ci ludzie gdyby byli ponad prawem strzelaliby do "łamistrajków". To ci sami którzy na czarnych marszach krzyczeli o demokracji, konstytucji i prawach kobiet" to ci sami.

  •  

    pokaż komentarz

    warto odnotować do czego nawiązuje to "mądre" hasło

    w czasie okupacji polski przez niemców, AK zachęcała do niekorzystania z dóbr kultury (np kin, teatrów itp) ponieważ wiele miejsc było przeznaczonych tylko dla niemców (Nur für Deutsche). Korzystanie z takich miejsc propagowano jako akt kolaboracji, stąd na murach napisy "tylko świnie siedzą w kinie"

  •  

    pokaż komentarz

    Przyglądam się kolejnym wpisom o nauczycielach i komentarzach pod nimi. Co widzę? Totalna polaryzacje społeczeństwa, kto popiera te pewnie z PeOo i pewnie niemiecki trol, kto przeciw ten pewnie PiSior.... A prawda jest taka że większość ludzi nie widzi w tym opowiadania się za któras z partii. Jestem jedną z takich osób. Nie przeszkadza mi że nauczyciele chcą więcej zarabiać bo wielu się to należy, ale zróbmy jakiś system ocen skoro tak się porównują do managerów i sektora prywatnego to nie zacznie działać jakąś ewaluacja stanowisk, albo chociaż jakaś ocena nauczycieli biorąc pod uwagę zaangażowanie, jakość prowadzenia lekcji ale w ramach jednej Placówki. Wydaje mi się że pozostałym, którzy nie popierają nauczycieli również nie przeszkadza to że oni chcą więcej kasy. Przeszkadza im to że na strajku cierpią ich dzieci. Koniec końcem mimo że jestem przeciwnikiem PiS (od razu pisze ze nie dostaje i nie chce żadnego 500+), to szczun dla rządu że dał radę sprawnie przeprowadzić ostatnie egzaminy bez wsparcia środowiska nauczycielskiego, jak jeszcze uda im się jakoś załatwić rady klasyfikację maturzystów, to niestety nauczycielem stracą ostania kartę przetargowa, jednocześnie stając się jednym z najbardziej znienawidzony przez rodziców zawodem. A PiS tylko na tym wygra

    •  

      pokaż komentarz

      @geko123: Problem nie polega na tym, że te pieniądze się należą czy nie. Tych pieniędzy po prostu nie ma. Jaruś nie wydłubie dodatkowych miliardów z dupy kota. Rząd przewalił forsę na programy socjalne. I jakkolwiek są one słuszne czy nie, budżet to skończona pula pieniędzy. Można wydać albo na wszelakiej maści plusy, ale można też zadbać o zaplecze, takie jak żłobki, przedszkola oraz, wspomniane wcześniej, podwyżki dla nauczycieli. Coś za coś. Ostatecznie nauczyciele dostaną podwyżki. A potem zdziwiony Pikachu, że ceny poszły w górę ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      ale zróbmy jakiś system ocen skoro tak się porównują do managerów i sektora prywatnego to nie zacznie działać jakąś ewaluacja stanowisk

      @geko123: Ja mam zrobić? Może Ty? Za to wszystko odpowiedzialny jest rząd, który ma wszystko w dupie, a później jak się wali to mówi zmienimy system. To się nie zawaliło w 2 dni, rząd doskonale wiedział o nadchodzącej katastrofie, a jego gadanie o zmianie systemu jest tylko zagrywką PRową, która ma zrzucić winę na nauczycieli przez pokazanie, że są częścią zgnitego systemu. Ja się pytam kto tworzy i utrzymuje ten system.

      to szczun dla rządu że dał radę sprawnie przeprowadzić ostatnie egzaminy bez wsparcia środowiska nauczycielskiego
      Szacun, jak nie wiem co. System, za którego organizację rząd jest odpowiedzialny właśnie się rozlatuje ale rząd dał radę przylepić plaster. No k@!@a, gratulacje!

    •  

      pokaż komentarz

      @greywarden09: całkowicie się z Tobą zgadzam, oczywistym było to, że gdy rząd ogłosi piątkę Jarka to o swoje upomnia się kolejne grupy społeczne, tylko zbliżają się kolejne wybory i chyba 9mln emerytów to bardziej wartościowy elektorat niż 600 tys nauczycieli (brutalne ale liczą się głosy) ale sednem mojej wypowiedzi było to, że totalna (ostatnio bardzo modne słowo) forma strajku nie przysporzy nauczycielom poparcia społecznego

    •  

      pokaż komentarz

      @geko123: identyczna sytuacja była przy protestach rezydentów. Każdy na nich kurwił.
      Ale można sobie pokrzyczeć na "Te j@@?ne świnie co chcom wincyj pinionżków kwiii #niechjada"

    •  

      pokaż komentarz

      @biggle: nie zawaliło się w 2 dni ale też nie w 4 lata, każdy rząd przyłożył do tego rękę, nikogo nie bronie i nie oskarżam. Ale obwinianie za wszystko polityków to tak jakby podczas strajku strażaków spłonęło tysiąc budynków i to rząd byłby temu winien. Jeśli nie odbędą się matury to wina będzie spoczywa wyłącznie na barkach nauczycieli. Poza tym jeśli na stole pojawiła by się propozycja podwyżek powiązanych z coroczna ocena to strona strajkujaca odeszła by od rozmów obrażona "phi nas ma ktoś ocenia i od tego maja zależeć nasze wypłaty", oini mówią o reformach a jedyną reforma jaka proponują to dajcie na 1000zl wiecej i to nie 1000zl brutto tak po prostu, oni chcą 1000zl do podstawy a co się z tym wiąże od tego będą liczone wszystkie dodatki, trzynastki, nadgodziny. Skoro jest tak źle to nie siadaja do stołu że swoimi propozycjami reform

    •  

      pokaż komentarz

      @geko123: Policja ma już taki system 'płacy za wyniki'. Kończy się na tym, że nie przyjmują większości spraw, bo wiedzą, że ich nie rozwiążą, a sprawy nierozwiązane źle wyglądają w statystykach regionu. Zgłoszenie zostanie przyjęte tylko, gdy jest wysoka pewność, że uda się sprawę rozwiązać. Dużo osób, które prawdopodobnie były zamordowane, są uważane za 'zaginione' na zawsze. Można o tym dużo poczytać w "Polska odwraca oczy" Justyny Kopińskiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czarny_Sezam: rezydenci, pielęgniarki i można by tak wymieniać, tylko ciekawe jaka była by reakcja społeczeństwa na protest pielęgniarek jak wszystkie odeszły od łóżek i zostawił by jedynie karteczkę "proszę odebrać swoich bliskich ponieważ w związku ze strajkiem nie będzie miał się kto nimi opiekować",

    •  

      pokaż komentarz

      @zimnykamyk: policja i nauczyciele to dwa różne światy, różne współczynniki nie koniecznie liczbowe, sam taka ocenę przechodzę co kwartał, system oświaty jest zj$@!ny ale 1000zl dla nauczycieli go nie naprawi

    •  

      pokaż komentarz

      @geko123: Póki co system oświaty ma regres, nie progres, ale szybko się tego nie naprawi, zwłaszcza z obecnym rządem. Ale dobre zarobki dla nauczycieli i prestiż tej pozycji powinny być podstawą w szanującym się systemie edukacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czarny_Sezam: A co w tym szokującego skoro strajkują grupy społeczne które i tak zarabiają więcej niż połowa Polaków.

    •  

      pokaż komentarz

      @biggle:
      Ile członków ma ZNP? Inicjatywa ustawodawcza to raptem 100 tys. podpisów. Nauczyciele coś takiego w tydzień są wstanie załatwić. A jedyne o co walczą to kasa- wszystkim po równo. Z Broniarzem na czele , który ostatni raz w szkole pracował w latach 90.
      Stagnacja i przeczekanie, zero inicjatywy, narzekanie i bimbanie przez 30 lat za kasę podatnika.

      Walczcie od podwyżki dla miernot kolesi wójta czy dyrektora, dla leniwych dupków z plecami. Dla tego balastu polskiej edukacji. Wszystkim po równo czy dobry czy słaby.

  •  

    pokaż komentarz

    Chcąc się dostać na medycynę poszedłem do najbardziej prestiżowego liceum w mojej okolicy- kilkaset lat tradycji, "najlepsi" nauczyciele, kiedyś nauczyciele tego liceum odchodząc na emeryturę niemalże przechodzili do legendy itd itp. Czyli w teorii rewelacyjnie. A w praktyce? z przedmiotów kierunkowych ( czyli 3, biologia chemia i fizyka rozszerzone) obowiązkowe korepetycje u tych samych PROFESORÓW (!), a że są "PROFESORAMI" to ciągnęli 100zł/h, i trzeba było chodzić każdego tygodnia. Dopiero wtedy byłem w stanie mieć pozytywne oceny lub wyższe niż 2. W klasie miałem 33 osoby, to zróbcie szybką kalkulację ile taki nauczyciel wyciągał z korków z jednej klasy.
    I najgorsze było to że tam był taki standard, nic nadzwyczajnego. Po szkole szybki obiad i korki.
    Nie mam bólu dupy o to że nauczyciele chcą podwyżek- nie ma problemu. Chciałbym jednak by ich praca, ich wyniki, jakość kształcenia była kontrolowana, bo to jest plucie w twarz nauczycielom z powołania.

    pokaż spoiler po roku takiej kąpieli w gównie przeniosłem się do płatnego liceum (450zł miesięcznie), gdzie jakość kształcenia jest cały czas kontrolowana przez dyrekcję i rodziców, i dziwnym trafem nie musiałem się rozbijać po korepetycjach. I nie słyszałem żeby ktokolwiek z takiego profilu w tym szkole musiał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Skurviduplo: Wszystkie prestiżowe licea w moim mieście działały na zasadzie dobrej renomy. Najlepsi szli do najlepszych szkół i dlatego też ta szkoła osiągała najlepsze wyniki (konkursy, matury). Z opowieści znajomych samo poziom nauczania był niski a "profesorowie" mieli wywalone bo ambitni uczniowie sami się uczyli.
      I dlaczego nauczyciele w takich szkołach kazali nazywać się "profesorami". Nienawidziłem tego bo nie mieli tego stopnia naukowego a potrafili wystawić niskie oceny za brak szacunku jak się zwróciło do nich inaczej.
      W mojej wiejskiej szkole nauczyciele musieli się o wiele więcej napracować by wykrzesać coś z klasy pełnej głąbów i faktycznie organizowali lekcje odpowiednio.

    •  

      pokaż komentarz

      @AsterFV niestety bardzo często jest tak jak mówisz. Odnoszę wrażenie że mało kto drąży temat czy zadaje dodatkowe pytania i najczęściej tak to wygląda- Anon X poszed do NAJLEPSZEGO liceum i dostał się na MEDYCYNĘ! to MUSI być dobre liceum. A kto spyta czy wyniósł wszystko z zajęć ze szkoły czy musiał śmigać 3x w tygodniu na korki?

      pokaż spoiler podobnie z lekarzami, każdy zauważy że kupił nowy samochód ale może 1 na 100 osób spyta ile dyżurów miesięcznie bierze ( ͡~ ͜ʖ ͡°) ale to tak mimochodem.


      W tym drugim liceum się śmiali z takiego całowania się po dupach " per pani PROFESOR"- uważali, moim zdaniem całkiem słusznie (również dzisiaj), że to podkreślało różnice w hierarchii- uczeń to CHŁOP do pomiatania, a nauczyciel to PAN i WŁADCA. Jeszcze bym zrozumiał gdyby ten nauczyciel miał konkretny dorobek naukowy, dydaktyczny i prezentował coś sobą, ale tacy naganiacze na korki jak z pierwszego liceum? krowy i świnie pilnować a nie nazywać się PROFESORAMI i wielkimi naukowcami. Aż mi ciśnienie skoczyło jak mi się przypomniał ich ton i patrzenie z góry (ಠ‸ಠ)

      Rodzice nie będą mieć pozytywnego zdania na temat protestu nauczycieli jeśli nie będzie kontroli jakości kształcenia. Patologie się powinno eliminować a nie utrzymywać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Skurviduplo: Jeden nauczyciel na pewno nie uczył jednej klasy, trzy to minimum. A skoro korepetycje były obowiązkowe, to 3 klasy x 30 osób (zakładając godzinę korepetycji tygodniowo) + 18h pensum to 108 godzin w tygodniu. Zakładam, że nie prowadzili korepetycji w niedzielę. 6 x 24h = 144h, 144h - 108h = 36h
      36 godzin tygodniowo, 6 godzin dziennie na sen, posiłki, higienę, dojazdy do pracy i przygotowanie się do lekcji.
      Coś mi tu nie gra :v

    •  

      pokaż komentarz

      @wogx: nie wspominam nawet o tym, że ta burżuazja wyciągałaby dodatkowe 9000 złotych tygodniowo z korepetycji, miesięcznie to 36 000 polskich złotych. Po co był im ten etat za 4-5 tysięcy w takim przypadku? Mogliby spać bez niego trzy godziny dłużej w ciągu dnia xD

    •  

      pokaż komentarz

      @wogx podobno byli nauczyciele którzy uczyli tylko poziomu podstawowego, i byli tacy którzy uczyli tylko poziomu rozszerzonego.
      Na początku 1 klasy to każdy był napalony na medycynę i każdy cisnął 3 rozszerzenia, życie z czasem to weryfikowało

      pokaż spoiler dzisiaj mogę powiedzieć że na te 33 osoby na medycynę/ stomatologię dostało się chyba 6 ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


      Myślę że masz rację, po prostu byłem tam zbyt krótko aby zgłębić poziom patologii w tym liceum ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @wogx: Może nie wszyscy chodzili na te korki, na zasadzie:chcesz mieć dobre oceny musisz chodzić na korki.
      @Skurviduplo: kolega ma pewne wątpliwości...

    •  

      pokaż komentarz

      @filip_k5 widzę że ma, i nawet mu odpisałem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Skurviduplo: dawanie korepetycji wlasnym uczniom to najwiekszy rak

      a co do tytulowania, to sam bylem w tzw dobrym liceum i do wszystkich mowilem przez pan/pani i bylo ok, ale ludzie z konserwatywnych rodzin sie spierali ze trzeba mowic per profesor bo szacunek xD