•  

    pokaż komentarz

    Niby niefajnie, ale mając takiego sąsiada jakiego mają trudno się dziwić że muszą się na poważnie "bawić" wojsko

  •  

    pokaż komentarz

    Nie jestem pewien czy rujnuje... Przypuśćmy że odnoszą sukcesy grając w gry jeszcze parę lat, ale co potem? Czy jest to ścieżka kariery, która może pomóc utrzymać się przez całe życie, czy raczej hobby na którym można zarobić jakieś pieniądze?

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil-wasniewski: Te jakieś pieniądze to jest ogromna kasa, a w przypadku gry w której oni są mistrzami, wiek nie ma większego znaczenia, a nawet jeśli uznają że są za starzy, zawsze mogą pozostać trenerami kolejnego pokolenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @NieznanyWykopek: Tylko nikt nie patrzyna to, że na jednego takiego mistrza który zarabia ogromną kasę przypada 100 przegrywów którzy marnują talent i młodość na siedzenie w piwnicy i klikanie w gierki. Nimi się nikt się specjalnie nie interesuje.

      W klasycznym sporcie ci którym nie uda się zostać najlepszymi przynajmniej też coś wygrywają - zdrowie i dobrą kondycję fizyczną. A co można mieć z e-sportu? Krzywy kręgosłup, hemoroidy, zniszczony wzrok i fobie społeczną.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil-wasniewski: @Turbostuleja: Wszelkie dywagacje o perspektywach kariery są bez sensu. 30 lat temu e-sport nikomu się nawet nie śnił więc nie ma żadnego powodu aby rozkminiać co będzie za 30. Być może "poważne" zawody wyginą (przez automatyzacje/robotyzację) a najważniejszy skill to będzie właśnie granie w gierki( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: co ty p!!$%$@isz, w sporcie wynik jest taki sam, na tysiac osob jednej sie uda, reszta straci czas i zdrowie, latajac, dostajac kontuzje zamiast wziac sie za swoj zawod.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil-wasniewski: na samym e-sporcie nie da się przeżyć całego życia. Są gracze, którzy na początku kariery zarobili tak dużo, że przyszłością raczej martwić się nie muszą, ale większość jednak musi trochę kombinować, budować kontakty, zadomowić się na jakiejś platformie, czy przejść do TV, ponieważ e-sport nie trwa wiecznie, ale to samo można powiedzieć o wielu zawodach.

      A co można mieć z e-sportu? Krzywy kręgosłup, hemoroidy, zniszczony wzrok i fobie społeczną.

      @Turbostuleja: bardzo duże i niezbyt błyskotliwe uogólnienie. Równie dobrze mogłeś napisać, że ludzi pracujących w korpo czeka krzywy kręgosłup, hemoroidy, zniszczony wzrok i fobia społeczna. Nie chcę psuć wizji, ale e-sportowcy najczęściej są bardzo zadbani. Obrazek otyłego i zaniedbanego gracza to już przeżytek.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil-wasniewski: E-sport jest jeszcze stosunkowo młody. Po za tym że to ogromne pieniądze jak się jest na szczycie to jest to także furtka na przyszłość. Przykładem może być chociażby reklamowanie sprzętu gamingowego (klawiatury myszki) czy np. procesorów.

      Co do wątku postarajmy się "wejść w skórę" takiego mistrza SC2, gdzie w Korei. Płd jest to sport narodowy. To tak jakby u nas powróciła obowiązkowa służba wojskowa a zapowiadająca się gwiazda skoków narciarskich czy piłki nożnej, zmuszona była by zrezygnować z tego ze względu na wojsko. Co prawda trzeba dołożyć do tego bardzo niespokojną sytuacje przy granicy lecz daje to do myślenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @buci007 Ale grając umiarkowanie co zyskujesz? Może refleks, ale ani pieniędzy, ani sławy nie będzie. A siedzenie godzinami w fotelu przed monitorem to raczej mało wspólnego ma że zdrowiem. Ze sportem fizycznym jest trochę inaczej. Jeśli nie masz ambicji bicia rekordów i walki na poziomie profesjonalnym, to ma raczej same plusy, głównie zdrowotne - układ ruchu, krążenie będzie bardziej sprawne niż u osoby która nie rusza się z fotela.

    •  

      pokaż komentarz

      @ikov: Kompletnie wszystko mieszasz, gry komputerowe cwicza mozg, dzieki nim mozesz takze nauczyc sie jezyka, sam jestem tego przykladem, w szkole ani jednego slowa nie moglem zrozumiec, dzieki internetowi nauczylem sie, po za tym logiczne myslenie, podejmowanie decyzji, przystosowanie sie do innych, praca w grupie i rozne inne wazne umiejetnosci takze wplywaja na rozwoj osoby grajacej, zwlaszcza online,
      Sport ma wiele rownych problemow co esport, sam znow jestem tego swiadom, poniewaz mialem pare kontuzji zwiazanych z nim, jedna zostanie do konca zycia, nie mow tak zero jedynkowo o tych sprawach bo to boli.

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: "krzywy kręgosłup" - wystarczy ćwiczyć i dbać o postawę, a to jest równie ważne co granie dla e-sportowca. Kto dba o ciało, będzie również lepszy w grach, na najwyższym poziomie, przez dłuższy okres czasu.
      "hemoroidy" - gówno prawda, siedzę przy komputerze po 8-12h dziennie, ćwiczę, mam podatność genetyczną na hemoroidy i ich nie mam
      "zniszczony wzrok" - j/w z czasem - wzrok nie zepsuł się ani trochę od 15 lat od momentu wymiany monitora CRT.
      "fobia społeczna" - mam kilku dobrych przyjaciół na których mogę polegać, nie mam problemu być w towarzystwie

      Kwestia podejścia.

      Równie dobrze w 'normalnym' sporcie można dorobić się konkretnych kontuzji/przerostu serca etc.

    •  

      pokaż komentarz

      Wszelkie dywagacje o perspektywach kariery są bez sensu. 30 lat temu e-sport nikomu się nawet nie śnił więc nie ma żadnego powodu aby rozkminiać co będzie za 30.

      @zly_wuj: Moim zdaniem ścieżka komentatora, trenera, managera czy charyzmatycznego streamera/youtubera ma sens - ale gracza już nie bardzo. Bo nawet jeśli e-sport nie umrze, to konkretne gry będą zastępowane przez nowe, lepsze, bardziej widowiskowe. A wieloletni mistrz jednej gry raczej nie będzie mistrzem innej - zdominują ją młodsi, szybciej się uczący.
      Oczywiście często właśnie od kariery gracza zaczyna się poważniejsze kariery, ale to są pojedyncze przypadki. Trzeba mieć charyzmę, elokwencję, przebojowość, umiejętności przywódcze. Taki typowy cichy piwniczak marnie skończy, nawet jeśli jest świetny w daną grę.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jestem pewien czy rujnuje... Przypuśćmy że odnoszą sukcesy grając w gry jeszcze parę lat, ale co potem?

      @kamil-wasniewski: Dokładnie, w zwykłym sporcie ludzie trenują do późnych lat. Boniek gra dalej w Juventusie czy tam Romie tylko nie chcą go wystawiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @fen1x: piłka nożna jest o wiele większym biznesem niż granie w gry... I inna jest struktura płac. Wydaje mi się że boks bardziej by pasował, ale też działa to na innej zasadzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: to samo dotyczy wszystkich klasycznych sportow.

    •  

      pokaż komentarz

      piłka nożna jest o wiele większym biznesem niż granie w gry...

      @kamil-wasniewski: Piłka nożna to tylko przykład, jest masa dyscyplin która płacowo nawet nie zbliża się do poziomu e-sportu, a co dopiero piłki nożnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: W gruncie rzeczy jeśli chodzi o jakikolwiek sport zawodowy to ogólnie uważam to za dość głupi sposób na życie. Zmarnować sobie zdrowie i młodość po to żeby przebiec o 0.2s szybciej po bieżni albo fajnie kopnąć piłkę do siatki - jakoś mnie to nie przekonuje. Kariera sportowca jest kapryśna. Udaje się jednemu na tysiąc. Pozostałych 999 odkrywa w wieku 40 lat, że chyba im coś nie wyszło, a jako że w życiu nie nauczyli sie robić nic pożytecznego kończą na stanowisku ochroniarza w biedronce.

      To samo dotyczy e-sportu. Poświęć najlepsze 10 lat życia na granie w kółko w tą samą grę a na końcu odkryj, że jednak jakiś azjata był lepszy. Wtedy można wpisać sobie do CV - "Przez 10 lat pykałem w stara" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Mnie najbardziej zastanawia, że tym typom to się nie nudzi. Ile można w kółko rżnąć w tą samą gierkę z przed 10 lat?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nidor: na eporcie mozna jechac dluzej niz w sporcie. W prawdziwym sporcie po 30 już wszyscy się zastanawiają po którym wyjściu powiesz, że to było ostatnie, a hajs gorszy niż tacy pro playerzy, a później drugie tyle albo i więcej mogą dostać ze streamingu, trenowania czy jako zupełnie ktoś inny z branży growej - np. w balansowaniu.

      A jak skończysz jako sportowiec, to nie masz ani kasy, ani zdrowia, ani perspektyw poza "trenowaniem", ale to też kpina

      Taki ninja ma cos ponad 40k subskrypcji na twitchu. Po oddaniu twitchowi ich działki zostaje na miesiąc ponad 110 tysięcy dolarów - podatki + pewnie drugie tyle za: donacje, sponsorów, hajs za granie w teamie. Wystarczy jeden dobry skok i człowiek jest ustawiony w zasadzie na całe życie. Wystarczy mieć talent i dobrze wymasterować się w grze, która nadaje się do esportu/jest popularna i 2 lata dają niesamowity efekt finansowy

      A sportowiec tyra całe życie, przygotowuje się od dziecka w zasadzie, a ostatecznie ma z tego jakieś drobne na waciki

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil-wasniewski: No jest taki stary gracz Starcrafta jak WhiteRa. Ma już 38 lat, nie gra zawodowo od 7-8 lat, bo zwyczajnie już wtedy był zbyt stary na to, no ale z tego co wiem, to współpracuje z firmą produkującą sprzęt dla graczy (promując jej produkty), gra sobie nie zawodowo w Starcrafta, jeździ na różne eventy Blizzarda i jakoś z tego żyje.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil-wasniewski: Zarobi kilka milionów dolców i nie musi pracować do końca życia.
      Turnieje to nie wszystko, do tego dochodzą steamy, filmiki na youtubie, donate, instagram itp.
      Zresztą exgwiazdy są często zapraszane jako goście na imprezy masowe do komentowania itp.
      To jest dokładnie taka sama ścieżka kariery jak w sporcie. High risk- high reward. Ot choćby weźmy na ten przykład graczy dota2. W zeszłorocznym turnieju pula nagród wyniosła 25 milionów dolarów, a za pierwsze miejsce drużyna dostała 11,234,158$. Jeden turniej i chłopak zarobił więcej niż ty w ciągu swojego całego życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @mariecziek: zapewne większość już osób zapomniała jego sukcesy z przed iluś tam lat, możliwe że udało mu się nawiązać dobre relacje z producentami sprzętu i w ten sposób zapewnia sobie jako takie pieniądze, ale sława przemija i ludzie zapominają o dawnych mistrzach descyplin sportowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN: haha kilka milionów i nie musi pracować do końca życia.... Ile ty masz lat? Serio myślisz w ten sposób?

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil-wasniewski a co kogo obchodzi co potem. Chcesz to coś robisz. Nikt nie pyta przedsiębiorcy co będzie robił jak się skończy popyt na jego produkt czy usługę. Weź usuń konto xD

    •  

      pokaż komentarz

      Zmarnować sobie zdrowie

      @Turbostuleja: przed chwilą przekonywałeś, że sport to zdrowie. Także tego...

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil-wasniewski: No ale wiesz, to nie znaczy, że kasa nagle przestanie płynąć. Zresztą jest masa osób, które nie są jakieś super wybitne w granie w gry, ale mają streamy, można ich wspierać pieniężnie, a te osoby radzą sobie w życiu.
      Nawet taki PewDiePie. Wybił się na graniu w gry, a teraz przegląda memy na youtubie i sprzedaje koszulki i wystarcza mu z tego pieniędzy na życie. Ważne jest zwyczajnie znaleźć swoje miejsce i robić na tym kasę. Myślę, że byli mistrzowie grania w gry nie będą mieli problemu z oglądalnością, a jak pojawią się problemy - wystarczy przerzucić się na bardziej popularną grę.

    •  

      pokaż komentarz

      @kapczaaa: twierdzisz że w wojsku nie da się nawiązać dobrych kontaktów biznesowych, poznać wartościowych osób i nic się z tego nie wynosi?

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil-wasniewski:
      Wszystko zależy od człowieka, są tacy jak ty co pójdą na dziwki i koks i rozp#!!@#!ą majątek, a są tacy jak ja, co zainwestują 3/4 pieniędzy na kilka różnych sposobów i będą mogli tylko okazjonalnie doglądać jak pieniądz robi pieniądz.
      Ot kilka przykładów z mojego życia:
      -gra na giełdzie dała mi zysk 56%
      -kupno kawalerki pod wynajem dała mi zysk 12% (a pozwolę sobie nadmienić, że wartość tej kawalerki wzrosła od czasu kupna).
      Dajmy na to że żyjąc w Polsce wygrałem 3 miliony $, to jest 11,3 milionów złotych.
      Za 8 milionów kupujesz kawalerki i dajmy na to że masz marny zysk ~8%, to ci daje 640 tys zarobku na czysto rocznie.
      Może dla ciebie to mało, ale mi wystarczy. A i jeszcze mi zostały ponad 3 miliony w kieszeni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja szczerze wątpię, czy ludzie próbujący wejść na zawodowy poziom w jakimkolwiek sporcie wygrywają zdrowie

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN: ale aby pomnożyć majątek również musisz posiadać jakieś umiejętności i wiedzę... Czy granie w gry w jakiś sposób to ułatwia? Poza tym jeżeli ci gracze byliby tak dobrzy, to nic nie powstrzymuje ich od wznowienia kariery po służbie wojskowej i dalej mogą się realizować w tej dziedzinie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil-wasniewski: grubby z w3 streamuje mecze w tą prawie zapomniana grę i kosi ok 80 euro za streama, już większym problemem są gwiazdeczki k-popu bo moda na nie szybko mija, młode w kolejce a większość żeby zostać gwiazda całkowicie opala szkole w wieku 6 lat i absolutnie nic nie umie

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil-wasniewski: ja jakoś potrafiłem i grać na giełdzie i zainwestować w mieszkanie pod wynajem bez studiów, a pracując w branży lotniczej. Nawet nie jestem jakiś specjalnie rozgarnięty życiowo, więc to nie są żadne argumenty. Wyważanie samolotów mnie nie nauczyło podstaw ekonomii, tylko po prostu w wolnym czasie się sam douczyłem na własną rękę.
      Jeżeli uważasz że 2 lata całkowitej przerwy nie wpływa na umiejętności, to jesteś zwyczajnie ograniczony. Zapewniam cię że jakby jakikolwiek sportowiec przerwał karierę na dwa lata, to by miał problem z powrotem do zawodowstwa. A w esporcie to nie jest tylko kwestia przerwy samej w sobie, tylko na dodatek gry komputerowe nastawione na esport są żywe i co chwilę wychodzą patche ze zmianami, updaty map, zmienia się meta itp itd.
      Zresztą już wyżej napisałem. Esportowiec może skończyć z progamingiem i zacząć streamować, lub wrzucać filmy na youtuba.

      Tutaj masz przykład amatora który opracował zaskakującą strategię i w rok zrobił karierę od zera do milionera, po czym wrócił do amatorki:
      https://www.esportsearnings.com/players/3523-admiralbulldog-henrik-ahnberg
      630 tys $ w 5 lat, mimo że tylko rok grał w pełni zawodowo.

      https://socialblade.com/twitch/user/admiralbulldog
      tutaj masz statystyki widzów na jego kanale streamingowym, niestety każdy poważny streamer ma indywidualne umowy z twitchem, więc nie da się dokładnie doszacować zarobków z reklam, ale można policzyć sumę darczyńców:
      https://www.reddit.com/r/AdmiralBulldog/comments/7xkkfr/bulldogs_finances/
      10755 $ w samym styczniu 2018, a widownia stale rośnie.

      Do tego dochodzą kontrakty ze sponsorami, które nie są ujawnione.

      Do tego dochodzą zarobki z youtuba gdzie ma:
      https://www.youtube.com/channel/UCk8ZIMJxSO9-pUg7xyrnaFQ
      227 tys widzów, niestety nie mam danych na ile pieniędzy to się przekłada.

      Ponadto był wielokrotnie zapraszany jako co-komentator, czy analityk:
      https://liquipedia.net/dota2/AdmiralBulldog

      Dodatkowo jak większość popularnych streamerów dostaje zlecenia od wydawców gier na recenzje, czy po prostu granie w daną grę (reklama).

      Jesteś po prostu ignorantem, który nie zdaje sobie sprawy jak ogromną gałęzią gospodarki jest branża gier komputerowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @KarLak: SC2 nie jest sportem narodowym. Nigdy nawet nie był. Starcraft Brood War był swego czasu sportem narodowym. Takie sprostowanie. Żeby było śmieszniej, to obecnie w Korei popularniejszy jest SC1 niż SC2.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil-wasniewski: Nawet jesli kariera jest chwilowa to pieniądze które się na niej dorobiło rozsądny człowiek odpowiednio zainwestuje po swojej karierze tak że spokojnie mu starczy w najgorszym razie na pół życia a w najlepszym - jeszcze wnuków wyprawi.

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN:równie dobrze mógłbyś to napisać o karierze bylejakiego nowego rapera że stanów ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dalej uważam że jest bardziej hobby na którym można zarobić pieniądze, niż poważna kariera zawodowa.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @lewoprawo: Dochodzi do tego bycie na łasce twórców gry.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jestem pewien czy rujnuje... Przypuśćmy że odnoszą sukcesy grając w gry jeszcze parę lat,

      @kamil-wasniewski: parę lat x kilkaset tysięcy to nieco milionów w plecy.

      Te parę milionów to była właśnie kasa na resztę życia. Do you get it now?

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: co za problem wrócić do kariery esportowca po służbie?

      W wojsku można zdobyć wiele przydatnych kontaktów i umiejętności. Może to również odbić się pozytywnie na ich dalszej karierze.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil-wasniewski: @Turbostuleja: Przecież w przypadku zwykłego sportu jest dokładnie to samo, dzbany xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Dave987654321: jest wielu sportowców, którzy normalnie pracowali na etacie, by później zostać mistrzami w sporcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil-wasniewski Żeby zostać światowej klasy sportowcem musisz trenować od dziecka czy wczesnego nastolatka, szczyt kariery przypada w okolice 25 roku życia

    •  

      pokaż komentarz

      @Dave987654321: nie jestem pewien czy tyczy się to esportu, do którego potrzeba znikomej aktywności fizycznej

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil-wasniewski Zawodnikom w StarCrafta wysiadają z przeciążenia nadgarstki, ale miałem na myśli zwykły sport, jakieś skoki czy inną piłkę nożną

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: mądry komentarz, ale pamiętaj o średniej wieku użytkowników wykopu i ich stanie emocjonalnym więc liczba minusów nie dziwi niedobitki mojego pokolenia do dziś grają w Cs'a całymi dniami i mieszkają dalej z mamą pod jednym dachem rocznik 85-87

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil-wasniewski to coś jak szachy ale wymagające refleksu i sprawności

    •  

      pokaż komentarz

      a samym e-sporcie nie da się przeżyć całego życia.

      @Nidor: To jest niemal dokładnie tak, jak z tradycyjnym sportem. Nikt rozsądny nie będzie na tym budował życia - chyba, że do dwudziestki ma nieprawdopodobne osiągnięcia, albo tak zna środowisko i dyscyplinę, że może sprzedać swoją wiedzę jako mentor. Znamy takie osoby jak Zbigniew Boniek czy Fibak -ale to są także wyjątki.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil-wasniewski kilkadziesiąt osób w SC zarobiło ponad 300k USD do dziś z samych turniejów. Do tego pensja, kontrakty reklamowe, fame na kolejne x lat.
      Do tego LOL, DOTA i masa innych gier. Nie masz pojęcia, co tam oznacza być progamerem w SC albo LOL. Taki Faker, trzy razy mistrz świata, 5 mln do podziału na team (ponad). I to tylko za ten cykl turniejów. Ziom, oni tam sa bogamj

  •  

    pokaż komentarz

    Tyle, że to nie dotyka tylko graczy e-sportowych, ale także inne dziedziny biznesu Koreańskiego, wiele boysbandów K-Popu się rozpada, bo lider czy inny ktoś musi iść na 2 lata do wojska. Brak nowych utworów = brak sławy = grupa się rozpada. Także idole i gwiazdy e-sportu w Korei przed wojskiem łatwo nie mają, a tam nie biorą w wieku 18 lat, tylko jak im chcę chce, więc nigdy nie wiesz, kiedy Cię zaciągną do woja.

    •  

      pokaż komentarz

      @extermi111: Co jest ważniejsze – rozrywka czy obronność kraju?

    •  

      pokaż komentarz

      @dolOfWK6KN: ależ ja nie mówię o braku słuszności poboru do wojska, ale z tego co pamiętam, ale oczywiście mogę walnąć teraz głupotę, w Polsce jak ktoś nie szedł na studia to był zabierany do wojska. Nie mają raczej deficytu, aby brać kogo popadnie do wojska, a idolem czy graczem e-sportu nie zostaje każdy Koreańczyk

    •  

      pokaż komentarz

      @extermi111: Ich sytuacja geopolityczna zmusza ich do takiego działania. Kim jesteśmy, żeby krytykować ich wolę?

      PS To że rozpadają się zespoły K-Pop, uważam za pozytywny skutek uboczny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ważniejsza jest jednostka

      @Wanzey: W zachodnim świecie cywilizowanym, aczkolwiek nadal w ograniczony sposób. Zrozum jednak, że to nasze podejście do rozwoju, a nie ich, oni mają inne.

    •  

      pokaż komentarz

      @dolOfWK6KN: otwartej wojny nie mają, tak samo na nas w każdym momencie mogą ruskie najechać, a jakoś nie szkolimy kogo popadnie :v

      U nich K-pop jest jeszcze bardziej popularny niż u nas discopolo, tyle, że u nich nikt się z tym nie kryje i niejako jest to ich narodowa muzyka(?). Także tego, co do tego czy to pozytywny skutek czy nie zostawmy na boku

    •  

      pokaż komentarz

      @extermi111: Zagrożenie wojną mają wyższe niż my i wszystkie inne kraje europejskie.

      a jakoś nie szkolimy kogo popadnie :v

      Od ilu lat? 14? Wcześniej szkoliliśmy. Mamy swoją obstawę w NATO, dlatego teoretycznie już nie musimy brać każdego. Korea nie ma takiego szczęścia.

      Także tego, co do tego czy to pozytywny skutek czy nie zostawmy na boku

      Napisałem "uważam", więc chodziło o moją osobistą opinię.

    •  

      pokaż komentarz

      @dolOfWK6KN: z niewolnika nie ma pracownika. Ludzie placa gruba czesc swoich zarobkow na miedzy innymi wojsko, a jeszcze musza przymusowo odbebnic sluzbe. Dobrze platna zawodowa armia zlozona z chetnych rekrutow to jedyna rozsadna opcja. Kazda inna to tylko wirtualne podbijanie statystyk, ktore sie maja nijak do pozniejszej realnej konfrontacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @bart0sz: Mięso armatnie. O nic innego nie chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Ważniejsza jest jednostka

      @Wanzey: nie w Azji.

    •  

      pokaż komentarz

      @dolOfWK6KN: ale wiesz że oni płacą podatki i dokładają się do obronności kraju? Jak służą, to przestają płacić, a wręcz zabierają pieniądze z budżetu.

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN: Wiem.

      Jak służą, to przestają płacić, a wręcz zabierają pieniądze z budżetu.

      Przestają płacić na obronność, bo się nią stają. Płacą wtedy inni.

    •  

      pokaż komentarz

      to nie dotyka tylko graczy e-sportowych, ale także inne dziedziny biznesu Koreańskiego, wiele boysbandów K-Popu się rozpada, bo lider czy inny ktoś musi iść na 2 lata do wojska

      @extermi111: Czyli co? "Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze"?!? :P

    •  

      pokaż komentarz

      Ważniejsza jest jednostka

      @Wanzey: najważniejszy jest kraj! i żeby czwórkami iść do nieba, jakie to piękne, och, ach xDD

    •  

      pokaż komentarz

      @extermi111: no to Son Heung-min który gra w Tottenhamie, był zagrożony ta służbą, ale szczęśliwie Korea Pld. Wygrała Mistrzostwa Azji, co zwolniło go z obowiązkowej służby. Myślę że 2 lata obowiązkowej służby skutecznie by spowolnilo jego późniejszy rozwój

    •  

      pokaż komentarz

      Nie mają raczej deficytu, aby brać kogo popadnie do wojska, a idolem czy graczem e-sportu nie zostaje każdy Koreańczyk

      @extermi111: z drugiej strony to jakie ma być kryterium tego poboru, a raczej jego braku? Zarabiane pieniądze? Sukces w jakiejś konkretnej grze? Ilość sprzedanych płyt? Nie jestem za powszechnym poborem ale jeśli już jest to nie można z niego zwalniać ludzi tylko dlatego, że zarabiają więcej niż inni albo są sławniejsi. To tworzy patologię i jak wtedy ma się czuć taki zwykły, szary Kim, który musi iść czy chce czy nie chce, a w międzyczasie jakaś gwiazdka ma załatwione zwolnienie? Jemu też kariera zawodowa może się załamać, może być przez ten czas do tyłu w czymkolwiek się zajmuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @dolOfWK6KN: Od obrony państwa jest zawodowe wojsko czyli takie stworzone z dobrze wyszkolonych jednostek które świadomie chcą walczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @dolOfWK6KN: a no tak bo jedyna praca według polaka to zap#@#$?$anie na budowie, reszta zawodów to rozrywka

    •  

      pokaż komentarz

      @dolOfWK6KN: ;)

      źródło: 1491387030_ftrjj0_600.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @bart0sz: k

      @dolOfWK6KN: z niewolnika nie ma pracownika. Ludzie placa gruba czesc swoich zarobkow na miedzy innymi wojsko, a jeszcze musza przymusowo odbebnic sluzbe. Dobrze platna zawodowa armia zlozona z chetnych rekrutow to jedyna rozsadna opcja. Kazda inna to tylko wirtualne podbijanie statystyk, ktore sie maja nijak do pozniejszej realnej konfrontacji.

      @bart0sz: ani k-pop ani e-sport z punktu i tworzy specjalnej wartości. Pieniądze i czas spalone na jedno i drugie mozna spalic i opodatkować gdzie indziej. Punktu widzenia obronności to sa wręcz szkodliwe, w samolubnym interesie armi jest ich możliwą redukcja dostepnymi srodkami.

      Koree pl ma bron masowego razenia i najwieksza sily specjalne na swiecie w wsparcie chin i aglomaracje w wroga w zasiegu klasycznej artylerii. Duzo ilosc srednio kopetetnych ludzi jest potrzebana choćby po to zeby kotrolowac obszar i nie pozwolic malej dobrze zorganizowanej grupie zrobic rzezi w stolicy. O rannych lub atomowym kamikadze nie wspominając.

    •  

      pokaż komentarz

      @topikPajak: nie bardzo rozumiem. Ja mowie o praktycznych aspektach, a Ty tu snujesz jakies teorie obronności kraju. Wszystko co napisales, jest moze i sensowne, ja sie na tym nie znam. Wiem tylko, ze wszystko sprawdzi sie lepiej majac wykwalifikowanych swiadomie i dobrowolnie wojskowych, niz takich wyrwanych przymusowo z dotychczasowego zycia, to chyba jest jasne, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      @extermi111: Z gwiazdami Kpopu to jest troszeczkę inaczej. Trzeba zacząć od tego, że to są idole sztucznie wykreowane i promowane dla młodzierzy w podobnym i młodszym wieku. Wojo czy nie, ich termin przydatności jest ściśle określony wiekiem. Głos, utwory czy talent nie mają tu znaczenia. Liczy się tylko wygląd a co za tym idzie wiek. Ci idole spełniają tez poniekąd rolę erotyczno-pornograficzną w kraju gdzie ten temat jest mocno taboo i na cenzurowanym. Nie do pomyślenia aby jakiś idol publicznie ujawnił, że ma już partnera. Są obiektami westchnień, tam się czas zatrzymał, niczym lata 40-60 w USA przed rewolucją seksualną. Są filmikigdzie dziewczyny golą sobie głowy, ze wstydu przepraszają bo spały z chłopakiem, filmik dotyczy akurat Jpop ale to mniej więcej to samo albo gorzej.

      źródło: thetimes.co.uk

    •  

      pokaż komentarz

      @bart0sz: Nie da się wystawić armii zawodowej w liczbie odpowiadającej armii poborowej. Ba, nawet utworzenie frontu może być niemożliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Okcydent: Nie znam sie na tym, ale czy WOT nie jest czyms posrednim? I nikt nikogo na sile nie wciska w kamasze.

    •  

      pokaż komentarz

      Ważniejsza jest jednostka

      @Wanzey: Pozwól, że do tego wrócę, bo mam pytanie. Po czym wnioskujesz, że jednostka jest ważniejsza? Proszę o konkrety, a nie ideologiczne p@??!$?olo.

    •  

      pokaż komentarz

      @bart0sz: Zwykle to nie wystarczy.
      W 38 milionowej Polsce mamy jakieś 110 tysięcy żołnierzy, z czego 57 tysięcy to wojska lądowe.
      Obrona terytorialna da pewnie jeszcze jakieś 50 tysięcy. Plus od kilku lat nie szkoli się nowych roczników rezerwistów.

      Korea Północna ma 25 milionów ludzi i około 945 tysięcy żołnierzy - to jest główny przeciwnik.

      Korea Północna biorąc pod uwagę to że ma 50 mln ludności, gdyby użyć tej samej proporcji co w Polsce to miałaby: 134 tysięcy żołnierzy i może 65 tysięcy OT. 1:4-5. Nie ma szans.

    •  

      pokaż komentarz

      @Okcydent: dysproporcje w ludziach nadrabia sie klasa sprzetu, a tu spora przewaga poludniowcow

    •  

      pokaż komentarz

      @bart0sz: W sytuacji przewagi 1:2 – może. W sytuacji 1:5 to nie ma szans. Ponadto żołnierze zaczną chorować, odnosić rany i umierać. Kim ich zastąpimy? Nowi mogą się nie garnąć pod sztandary w czasie wojny, a i tak trzeba ich wyszkolić.

    •  

      pokaż komentarz

      @extermi111: Niby tak, ale nie do końca. Niektórzy gracze sc2 odkładają służbę do starszego wieku (jak masz więcej niż 25 lat, to już jesteś starym graczem). Także to nie tak, że ich biorą znienacka.

    •  

      pokaż komentarz

      @gzkk:

      Czyli co? "Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze"?!? :P
      w teoretycznego punktu widzenia? Tak. Świnki zjadasz, z pieskiem się bawisz :)

      @Gerard_z_Libii:

      z drugiej strony to jakie ma być kryterium tego poboru, a raczej jego braku? Zarabiane pieniądze? Sukces w jakiejś konkretnej grze? Ilość sprzedanych płyt?
      To państwo kreuje idoli, mówię teraz w kwestii K-popu. Wydaje mi się, że jest sposób na powołanie komisji, kto ma iść, a kto nie, coś jak u nas kategoria wojskowa.

      @fatabil1ty:
      Showbiznes, tak to niestety tam działa. Nie po to wielkie wytwórnie ładują w Ciebie miliony jak nie miliardy, żebyś robił im szopki na boku, o których tamci nie wiedzą. Chcesz sławę? Zapłacić za nią swoją prywatnością i zaakceptuj pewne zasady. Niestety też, wchodząc w to ciężko jest wyjść.

      @volumin:

      Niektórzy gracze sc2 odkładają służbę do starszego wieku (jak masz więcej niż 25 lat, to już jesteś starym graczem). Także to nie tak, że ich biorą znienacka.
      odłożyć z własnej woli i nie angażować się nigdzie to jedno, jeżeli ktoś podsunie kontrakt pod nos przed wojem, a
      odrzucisz następnego już nie będzie, bo wszystko zostanie w papierach osoby.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: Hej. Nadal mnie ciekawi na jakiej podstawie twierdzisz, że jednostka jest ważniejsza. Nie ignoruj tego, bo poruszyłeś ciekawy temat i chciałbym podyskutować.

    •  

      pokaż komentarz

      @dolOfWK6KN: Typ zarabia setki tysięcy dolarów, od których płaci dziesiątki tysięcy dolarów podatków. Naprawdę dla obronności kraju ważniejsze jest, żeby poszedł pomachać karabinem? Za te pieniądze które by zarobił można by dokupić sprzętu wojskowego.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale przynajmniej wyjdo prawdziwy menszczyśni a nie pipcie w rurkach, panie ja na jednostce to miałem taką dziołche co przyszła to ją batalion robił i potem uciekła z płaczem... CZEMU DZIEFCZYNY NIE CHCOM MENSZCZYZN TYLKO CIPCIE

    źródło: i1.jbzdy.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: w ogole nie powinni ich brac do wojska. jeszcze nabiora tej...tfu...toksycznej meskosci

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: Przeszkolenie wojskowe to nie jest nic złego. Złe było polskie szkolenie wojskowe i pewnie to koreańskie jest równie gówniane. Na co niby trzeb poświęcać 2 lata służby w wojsku? Nauka maszerowania ma tak fundamentalne znaczenie dla obronności kraju?

      Jako cywil mam trochę do czynienia w wojskiem i dla mnie to jest mentalne gówno - źle zarządzane anarchistyczne państwo w państwie. Tak samo ta cała służba wojskowa była po to aby człowieka upodlić, a szkolenie i tak było c$!$@ warte po 3 latach w cywilu.

      To samo robią ci durni koreańczycy, bo stare ciapciongi, co byli w wojsku dekadę temu już nie mają pojęcia o organizacji wojsk i technice, a kondycję którą budowali poświęceniem 2 lat roztrwonili przez rok w cywilu.

    •  

      pokaż komentarz

      @MinisterPrawdy: Tak i nie.

      Wojsko ma nauczyć bezdyskusyjnego wykonywania rozkazów tych, którzy idą w pierwszej linii. Do tego potrzebna jest żelazna dyscyplina. Wyobrażasz sobie jaka to sztuka zapanować nad chmarą chłopów podczas sytuacji kryzysowych lub zagrażających życiu? Oni nie mogą się rozbiec każdy w inną stronę tylko muszą się trzymać jakiejś taktyki, planu. To szkolenie ma im zakodować w głowach, że rozkaz jest do wykonania nie do dyskusji.

      W tym celu podczas szkoleń stosowana jest surowa dyscyplina, nie znam się na tym ale skoro robią to od lat to znaczy, że taki system działa.

      Prawdą jest, że często dochodziło (dochodzi?) do pastwienia się nad biednymi rekrutami, którzy byli bogu ducha winni. Jakieś sp%!!@!?iny umysłowe będąc ledwo parę szczebli wyżej uważali się za bogów. Niestety niskie ilorazy inteligencji przyczyniały się do tego, że zwykły ciul dostając odrobinę władzy miał przegrzanie systemu w mózgu i jej nadużywał.

    •  

      pokaż komentarz

      W tym celu podczas szkoleń stosowana jest surowa dyscyplina, nie znam się na tym ale skoro robią to od lat to znaczy, że taki system działa.

      @majkelunio: xD Działa jak całe wojsko - naplute i przyklejone. Już widzę jak tym zdyscyplinowanym rezerwistom w dzień mobilizacji przydzielasz jakiegoś kaprala po szkole młodszego od nich o 15 lat i jak go słuchają, bo mają zakodowane. Tresura to jest to co ci jajogłowi rozumieją, ale nie to co przy dzisiejszej technice ma rację bytu. To jest system szkolenia rodem z I wojny światowej i ci wszyscy nieszczęśnicy mało, że tracą czas na zasadnicza służbę wojskową, to po latach będą padać jak muchy w lokalnym konflikcie. Ukraińcy też byli po tresurze i c%!%# pomogło.

      To co liczy się na wojnie i w życiu (bo życie to wojna), to konkretne kompetencje, które muszą być bez przerwy szlifowane albo wypadasz z obiegu.

    •  

      pokaż komentarz

      @MinisterPrawdy: ale bzdury... Tresura jak to nazwałeś to jedyna opcja na zrobienie z człowieka żołnierza. Od czasów przełomu doktora Skinnera nic się nie zmieniło i nic się nie zmieni. 2% populacji jest w stanie kogoś zabić, po to jest tresura, żeby odruch wygrał i żołnierz odesłał kogoś w worku zamiast sam w nim wrócić.

    •  

      pokaż komentarz

      @MinisterPrawdy: Nie poszedłem do wojska ale potem pracowałem w nim jakiś czas. Mam 2 wnioski. Z jednej faktycznie są ludzie tak głupi i tępi że jak sie uwolnią od mamusi czy tam narzeczonej i jak sie ich nie weźmie za mordy to po tygodniu leży w brudzie i wszach naj??$ni w 3 dupy . Z drugiej wiem jaka patologia jest w wojsku i nadużycia. Wojsko poborowe to jest jedna wielka prowizorka. Bida i rozczarowanie. Miałem przyjemność przygotowywać sprzęt dla poborowych (współprowadziłem sekcją logistyczną ) . Ci ludzie dostali złom i trzeba było im zająć kilka miesiecy przy pomocy tego shitu. Nie wiem jak było kiedyś ale wiem jak bylo po 2002. Ludzie po wojsku nie umieją praktycznie nic poza dyscypliną właśnie ,są bezmyślni i bez dowódcy nie potrafią podejmować najprostszych decyzji . Pierwsza pomoc leży, znajomośc topografii czy techniki leży. Chłopaki z łączności nie umieli Rj45 skręcić na ćwiczeniach po 3 miesiacach nauki.

      Miałem też okazje widzieć armię zawodową i w niej pracować ,przyjaciel jest najemnikiem i to co zaobserwowałem.

      To jest niebo do ziemi z poborowymi już teraz a różnice bedą się pogłebiać. W tym momencie wojsko poborowe czy obronę terytorialną przegrywa z pierwsza lepsza partyzantka.Oni nawet przegrywają z pogodą

      W pełnym konflikcie żołnierz z karabinem jest dezintegrowany w średnio 11 sekund podczas prawdziwej walki. Mamy w magazynach w Łodzi dla poborowych jeszcze AKMŁ z 1972 i kamaszki oraz szele-dusiciele .Nie widzę kompletnie sensu armi poborowej w dzisiejszych czasach . Za 100 tys takich piechociarzy wolałbym 100 Iskanderów

  •  

    pokaż komentarz

    Polecam ten wykop ze względu na nagromadzenie polactwa robactwa i januszerii - Magda Gessler ( ͡° ͜ʖ ͡°)

1 2 3 4 5 6 7 ... 14 15 następna