•  

    pokaż komentarz

    Fizyk z Harvardu pokazał, że tunele w zakrzywionej czasoprzestrzeni, łączące dwa odległe miejsca, przez które możliwa jest podróż, mogą istnieć.

    Ale nie pakujcie jeszcze torebek na wycieczkę na drugą stronę galaktyki; chociaż teoretycznie jest to możliwe, nie jest to przydatne dla ludzi, twierdzi autor badania Daniel Jafferis z Uniwersytetu Harvarda, który jest autorem artykułu napisanego we współpracy z Ping Gao, również z Harvardu i Aron Wall z Uniwersytetu Stanforda.

    "Przejście przez te tunele zajmuje więcej czasu niż bezpośrednie przejście, więc nie są one zbyt przydatne w podróżach kosmicznych", powiedział Jafferis. Swoje odkrycia zaprezentuje na kwietniowym spotkaniu American Physical Society 2019 roku w Denver.

    Pomimo jego pesymizmu dla podróży galaktycznych, stwierdził, że znalezienie sposobu na zbudowanie tunelu, przez który światło może podróżować, było impulsem w dążeniu do opracowania teorii kwantowej grawitacji.

    "Prawdziwe znaczenie tej pracy tkwi w jej związku z problemem informacji czarnych dziur i powiązań pomiędzy grawitacją a mechaniką kwantową", powiedział Jafferis.

    Nowa teoria została zainspirowana, gdy Jafferis zaczął myśleć o dwóch czarnych dziurach, które zostały splątane na poziomie kwantowym, jak to sformułował w hipotezie ER=EPR Juan Maldacena z Institute for Advanced Study i Lenny Susskind ze Stanford.
    Teoria ta, choć oznacza, że bezpośrednie połączenie pomiędzy czarnymi dziurami jest krótsze niż połączenie tunelowe ( i dlatego podróż tunelem nie jest skrótem) - daje nowe spojrzenie na mechanikę kwantową.

    "Z perspektywy zewnętrznej podróż przez tunel jest równoznaczna z teleportacją kwantową z wykorzystaniem splątanych czarnych dziur", powiedział Jafferis.

    Jafferis opiera swoją teorię na układzie opracowanym po raz pierwszy przez Einsteina i Rosena w 1935 r., polegającym na połączeniu dwóch czarnych dziur (termin "wormhole" został wymyślony przez Johna Wheelera w 1957 r). Ponieważ tunel można przejść, Jafferis powiedział, że był to specjalny przypadek, w którym informacje można było wydobyć z czarnej dziury.

    "Daje to przyczynową możliwość dotarcia do regionów, które w przeciwnym razie znajdowałyby się za horyzontem zdarzeń , czyli okno na możliwość doświadczenia obserwatora wewnątrz czasoprzestrzeni, która jest dostępna z zewnątrz", powiedział Jafferis.

    Do tej pory główną przeszkodą w tworzeniu tuneli czasoprzestrzennych , przez które można było przejść, było zapotrzebowanie na negatywną energię, która wydawała się być niezgodna z grawitacją kwantową. Jafferis jednak pokonał to przy użyciu narzędzi teorii pola kwantowego, obliczając efekty kwantowe podobne do efektu Casimira.

    "Myślę, że to pomoże nam nauczyć się głębokich rzeczy na temat zgodności między przyrządem pomiarowym a właściwościami grawitacji i grawitacji kwantowej, a nawet, może nawet pomoże w nowym sposobie formułowania mechaniki kwantowej" - powiedział Jafferis.

    Jeśli chcesz być na bieżąco z najlepszymi znaleziskami to zapisz się na MikroListę. https://mirkolisty.pvu.pl/list/56Bf7jbXdbGvM2NK i dodaj Swój nick do listy #swiatnauki.

    #swiatnauki #gruparatowaniapoziomu #liganauki #ligamozgow #nauka #fizyka #astronomia #kosmos #eksploracjakomosu #czarnedziury #podroze

    źródło: 33053995.png

  •  

    pokaż komentarz

    @RFpNeFeFiFcL: jak zaczalem to czytac to myslalem ze to jeden z tych odcinkow z foliowej serii... ( ͡° ͜ʖ ͡°) a to artykul naukowy traktujacy o tym zupelnie tak samo jak gdyby chodzilo o jakas prosta aerodynamike. To nie na moja glowe...

  •  

    pokaż komentarz

    Teoretycznie możliwe czyt. matematycznie możliwe według obecnie przyjętych teorii fizycznych. Jak uwielbiam matematykę, tak teoretycznie to woda spływająca w kranie powinna mieć w centrum wiru nieskończoną prędkość (według równań). Jednen z setek przypadków osobliwości w fizyce. Za dużo science fiction (które też uwielbiam), za mało pokory intelektualnej.

    Nie, nie będziemy mieli za 100 czy nawet 500 lat Star Treka. Bardzo prawdopodobne, że nigdy. Deal with it. To się staje wręcz niesmaczne, że niektórym takie rojenia, czy wiara w kosmitów zaczynają zastępować wiarę w Boga. Albo jesteś agnostykiem czy ateistą (sam jestem agnostykiem z powodów logicznych, z tendencją do ateizmu ze względu na odczucia) - i bierzesz konsekwencje na klatę, albo się nie ośmieszaj i lepiej zrobisz jak wrócisz do jakiejś wiary, bo nie ma nic gorszego niż nieuporządkowane sekciarstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      teoretycznie to woda spływająca w kranie powinna mieć w centrum wiru nieskończoną prędkość (według równań).

      @Pickett:

      Też słyszałem o tym fenomenie matematycznym.
      Masz może jakiś link z w miarę zrozumiałym dla laika opisem?
      Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc ( nie potrafiłem tego znaleźć w Googlach )

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Jaki filmik. Po prostu tak wygląda równanie, o którym każdy wie - bo to norma w fizyce - ze jest jedynie pewną idealizacją rzeczywistości (my nawet np. nie wiemy czy rzeczywistość jest ciągła, czy raczej dyskretna, a cały standardowy rachunek różniczkowy i całkowy bazuje na ciągłości). Po prostu matematyka to nie jest żaden świat, tylko nasze, w zastosowaniach dobre na tyle na ile sprawdza się w praktyce, narzędzie opisu. Idealizacja. Abstrakcja.

      Matematyka to jest dziedzina ścisła. Ale matematyka nie jest nauką (w sensie science). To jest dziedzina tak naprawdę humanistyczna. Bliższa poezji, niż naukom eksperymentalnym. Bardziej język, niż cokolwiek innego. Metoda ilościowego mówienia o świecie.

      Przeczytaj sobie np. tę odpowiedź na zadane pytanie: https://www.askamathematician.com/2012/09/q-what-are-singularities-do-they-exist-in-nature/ (sam też możesz jakieś zadać, jak nie znasz dostatecznie angielskiego, poproś znajomych).

    •  

      pokaż komentarz

      (my nawet np. nie wiemy czy rzeczywistość jest ciągła, czy raczej dyskretna, a cały standardowy rachunek różniczkowy i całkowy bazuje na ciągłości

      @Pickett:

      Z najnowszych wiadomości : The discrete-time physics hiding inside our continuous-time world

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: To jest z pewnością bardzo ciekawe, ale niczego póki co ostatecznie nie rozstrzyga. Ludzie nie zdają sobie zwyczajnie sprawy jak niewiele tak naprawdę wiemy i jakie są perspektywy tego co kiedykolwie będziemy mogli wiedzieć.

      Naprawdę. Ogólnie, poza ludźmi co robią za gwiazdy show biznesu w fizyce i robią karierę głównie na występowaniu w filmach paradokumentalnych (bo współcześnie już się właściwie nie robi filmów dokumentalnych), to typowe zrozumienie jest takie, że my nigdy nie będziemy w stanie wyjaśnić do końca Wszeświata. To jakie nastroje panują wśród ludzi nauki, a jakie wśród ogólnej populacji, to są po prostu różne światy.

      Pierwszy jest wprost zszokowany fizyką XX i XXI wieku i paradoksami jakie to stawia przed naszym rozumieniem czegokolwiek, drugi nadal żyje w fizyce Newtonowskiej i myśli, że coś rozumie i że wszystko jest kwestią czasu. Nie jest. Są po prostu fizyczne i epistemologiczne wręcz (filozoficzne niegdyś debaty są obecnie częścią fizyki) granice.

    •  

      pokaż komentarz

      np. nie wiemy czy rzeczywistość jest ciągła, czy raczej dyskretna

      @Pickett: Kiedyś się zastanawiałem, czy czas nie ma kwantowej natury, to mogłoby sporo wyjaśniać.

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: Póki co w ogóle nie wiemy czym jest czas. Próbujemy go określać entropią, ale jest to wciąż metafizyczne pojęcie. Zabawne jest jak wiele jest - być może jedynie powierzchownych i przypadkowych, ale jednak - związków między tym co mówił o czasie np. św. Augustyn, a współczesnymi wyobrażeniami fizyki, przynajmniej kosmologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pickett: > wiara w kosmitów zaczynają zastępować wiarę w Boga

      @Pickett: czy dobrze zrozumiałem, że przyjęcie (dość oczywistego) faktu, że Ziemia nie jest jakimś nieskończenie nieprawdopodobnym wybrykiem co do istnienia życia przyrównałeś do wiary w fantasmagoryczne opowiastki o bozi ?

    •  

      pokaż komentarz

      @abhagebhar: On chyba ma na myśli zielone ludziki odwiedzające Ziemię, a to nie to samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pickett: Akapit dotyczący matematyki pełna zgoda.

      Co do star treka - w 19 wieku Richard Trevithick też mówił o tym, że kolej nie osiągnie pewnej prędkości nigdy. A jednak osiągnęła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Micro-Jet: to czy dla kogoś "kosmici" to są zielone ludziki odwiedzające Ziemię czy cokolwiek innego nie ma znaczenia. Nie ma żadnego racjonalnego ani naukowego powodu, żeby wykluczać, że zielone, szare czy różowe ludziki czy słoniki nie bywają lub są na Ziemi. Zastrzeżenia, że "za daleko" już dość dawno są nieaktualne, i biorąc pod uwagę słuszną sugestię "pokory intelektualnej" nie można stwierdzać, że oni "nie mogą tu przylecieć". Ponadto założenie, że ludziki zielone muszą się zachowywać tak lub inaczej, żeby ktoś uznał to za sensowne także jest raczej przejawem braku tej pokory. I można tą wyliczankę dalej ciągnąć - tak czy owak to jest temat, w którym wypowiadanie się posiadając "wiedzę z YT" oraz opinię wyrobioną na podstawie telewizyjnych programów o zielonych ludzikach jest bardzo ryzykowne dla autora. I w oczach kogoś, kto może być lepiej zorientowany dość łatwo można wyjść na głupka niewiele lepszego od płaskoziemcy... Podsumowując - lepiej się na tematy, na których się nie znamy nie wypowiadać albo wypowiadać mniej autorytatywnie. Wiem - to nie jest współcześnie popularna postawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: na każdym etapie cywilizacji "nauka" ma niczym nieuzasadnione przekonanie, że co prawda "przedtem" miała jakieś problemy z wiedzą, ale "dziś" już ma całkowitą słuszność i prawo wyśmiewania wszystkiego, z czym się nie zgadza (niezależnie od powodu). Oczywiście - fajnie jest, że dajemy radę budować urządzenia w skali nanometrów. Ale z drugiej strony na dość fundamentalne pytania odpowiedzi nie ma dokładnie tak samo jak 100 czy 500 lat temu. W wielu sprawach zaś jesteśmy na etapie posiadania mniej lub bardziej udanych pomysłów.W dodatku wszystko to się cały czas zmienia. Gdyby uczeń szkoły średniej stwierdził, że promień światła można zagiąć w próżni - to jaką dostałby ocenę ? No przecież to oczywiste - nie da się. Siadaj - pała. A tu nagle okazuje się - jednak można. No niemożliwe ! To oczywiście dość banalny przykład - ale nadmierna wiara w omnipotencję nauki na jej dowolnym etapie jest zdradliwa....

    •  

      pokaż komentarz

      @abhagebhar: ojoj, ja nie mam nadmiernej wiary. Przykładowo temat mi bliski, gdy próbuje komuś pomóc kto ma problem z dyskie międzykręgowym - medycyna do dziś nie wie jakie procesy w nim zachodzą i jak on się regeneruje.

      Ja tylko staram się nie stawiać ograniczeń :)

    •  

      pokaż komentarz

      @abhagebhar: > promień światła można zagiąć w próżni

      @abhagebhar: oczywiście nie chodzi mi o grawitację, bo to już jednak dość dawno wiadomo - tylko zagięcie światła "samo w sobie" ( https://www.sciencemag.org/news/2012/04/light-bends-itself ).

  •  

    pokaż komentarz

    Ten caly wszechswuat to sa niezle jaja

  •  

    pokaż komentarz

    Splątane czarne dziury.... ale jak? Przecież to efekt kwantowy, czarna dziura to raczej spory obiekt? Jak do tego splątania miało by dojść?