•  

    pokaż komentarz

    To 500+ nie trafia na konta?
    MOPS powinni dawno zlikwidować, a kobitki powinny się cieszyć, ze ktokolwiek jeszcze trzyma je w tej sztucznej "pracy".

  •  

    pokaż komentarz

    Jestem sobie w stanie sobie wyobrazić jaka to niewdzięczna robota. Płacą tam w granicach minimalnej a tacy pracownicy wypłacają często po kilka tysięcy miesięcznie nierobom i pasożytom którzy się jeszcze śmieją im w twarz. Najbardziej demoralizujący program w historii tego kraju i powinien być natychmiast zlikwidowany.

    •  

      pokaż komentarz

      @gierape: historia z lokalnego podwórka - taty koleżanka pracowała w mopsie, przyjmowała m.in. ciągle przyłażącą madkę z kilkorgiem dzieci.

      Po wprowadzeniu 500+ madka wbiła do urzędu i rzuciła tekstem na całą salę - teraz to ja sobie będę paliła Marlboro.

      Koleżanka taty zwolniła się 2 msc później, właśnie z powodów tych, które podałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @gierape: Znajoma jeszcze do niedawna pracowała w MOPSie. Z tego co opowiadała, to nastroje tam obecnie panujące są dość... bojowe - to zresztą całej budżetówki dotyczy.

      Zwolniła się parę tygodni temu, z początku nie bardzo nawet chciała powiedzieć dlaczego (bo trochę lewak i pracowała tam "z przekonania", chciała pomagać biednym i te de) - ostatnio się na piwku przyznała, że po prostu "odziedziczyła" patologiczną rodzinę (madka plus w p#@$u gówniaków, każde z innego ojca) po koleżance odchodzącej na dłuższe L4 i, cytuję, "szlag ją trafił" jak sobie policzyła ile ci ludzie dostają kasy, jak roszczeniowe podejście do świata mają - i jak niewiele zarabia ona, pracując, w porównaniu do ludzi którzy na jej pracy pasożytują, którzy, obiektywnie rzecz biorąc, nic dobrego do społeczeństwa nie wnoszą.

    •  

      pokaż komentarz

      @gierape akurat wczoraj rozmiawialem z ojcem - radnym w samorządzie i opowiadał że często zwierzają mu się urzedniczki z podobnych historii, często wypłacają dużo większe pieniądze osobom które nigdy nie pracowaly niż one zarabiają na swoich stanowiskach :) tak to się fajnie i sprawiedliwie żyje w tym kraju

    •  

      pokaż komentarz

      @gierape: czyli majac trojke dzieci jak w moim przypadku , nigdy nie bylem bezrobotny nazywasz mnie nierobem bo pobieram 500+?.. Jakos w niemczech kindergeld nikogo nie burzy i nikt nikt nie ma z tym problemu ale w Polaczki juz maja problem ... Jeszcze wam bykowe doj%#%c jak w niemczech to sie zesracie

    •  

      pokaż komentarz

      Po wprowadzeniu 500+ madka wbiła do urzędu i rzuciła tekstem na całą salę - teraz to ja sobie będę paliła Marlboro.

      @cienki137: Zapomniałeś dodać, że po tym wszyscy zaczeli bić brawo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @dfghjk: nie musisz mi wierzyć, sam sobie porozmawiaj z pracownikami mopsu. Z pewnością są ucieszeni ze swoich jakże wysokich wynagrodzeń. Mega się cieszą, że mogą rozdawać patologii kasę tylko za to, że narobiło sobie trochę bombelków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tymalikk: Bo to proste - ludzie muszą się dowartościować.
      90% ludzi uważa się za mądrzejsze niż 90% ludzi. Ale, że ani ich wykształcenie, ani zarobki, ani opinia innych nie stawia ich na piedestale, to muszą wymyślić sztuczne społeczeństwo, gdzie te 90% to ludzie pobierający 500+ i żerujący za ich podatki, by móc dalej żyć w swojej ułudzie.
      Spytaj się o @gierape: @cienki137: @mnik1: jakiekolwiek dane - ile rodzin w Polsce dostaje po kilka tysięcy złotych z MOPSu albo jak wyżywić, ubrać i opłacić rachunki za 2000 złotych 6-osobowej rodziny.
      Po prostu - hurr durr, wszędzie pasożyty trzymają mnie na za nogi jak beton, a ja taki wspaniały i wyjątkowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tymalikk: spoko ale @gierape pisał o nierobach na zasiłku i socjalu. Do pracujących i pobierajacych 500+ nic nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      ile rodzin w Polsce dostaje po kilka tysięcy złotych z MOPS

      @maciek-rudol: MOPS ani Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej takich "łączonych" danych nie udostępnia, ziomek.

      Ale, jednocześnie, same pincet plas pobiera 6 tysięcy rodzin z sześciorgiem dzieci - . Wcześniej było to 2 500 zł, teraz 3 000 zł. Co miesiąc. 3 000 zł x 6 000 rodzin x 12 miesięcy. Dwieście szesnaście j!#!nych milionów polskich p$?#@@!onych złotych, rok w rok - a to przecież tylko samo świadczenie 500+, tylko dla rodzin z 6 dziećmi, bez kosztów związanych z jego wypłacaniem.

      Czy wszystkie takie rodziny są patologiczne? Absolutnie nie. Czy dawanie im do łapy 3 kafli każdego miesiąca w zasadzie to za nic jest uczciwe względem reszty obywateli, zwłaszcza pracujących?

      Sam sobie na to pytanie odpowiedz.

      jak

      Srak. Ch!# mnie to obchodzi. Jeśli ktoś sobie nastukał szóstkę dzieci, dobrze wiedząc że nie jest w stanie ich utrzymać - to te dzieci powinny zostać mu/jej odebrane, podobnie jak wszystkie świadczenia socjalne.

      Minimum jeden z rodziców ma wykazać dochód. Jeżeli go nie wykazuje, a nie ma obiektywnie "uczciwych" powodów takiego stanu rzeczy (niepełnosprawność, ciężka choroba - i tak dalej) - żadnego pincet plus. Nic, zero, nada, null.

      wyżywić

      MOPS da żarcie.

      ubrać

      MOPS da ciuchy.

      opłacić rachunki

      MOPS da pieniądze, w formie różnorakich "pomocy" - albo dostarczy węgiel. "Za darmo". Wszystko, k%$#a, "za darmo".

      W pierwszej pracy zarabiałem marnie i często miałem tak, że do wypłaty jeszcze parę dni a ja już goły i wesoły - a to bardzo budujące charakter wydarzenie, gdy się zastanawiasz czy za ostatnie pieniądze kupić sobie parę biletów autobusowych, szlugi, chleb i jakąś konserwę... czy może p$?#@@!oną linę, żeby się na niej powiesić.

      ŻADNA instytucja państwowa mi w tej sytuacji nie pomoże, a to przecież właśnie z NASZYCH podatków, podatków płaconych przez pracowników i pracodawców, socjal jest wypłacany. Sprawiedliwość społeczna, w mordę j!#!na.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy wszystkie takie rodziny są patologiczne? Absolutnie nie. Czy dawanie im do łapy 3 kafli każdego miesiąca w zasadzie to za nic jest uczciwe względem reszty obywateli, zwłaszcza pracujących?

      @mnik1: Jedno pytanie - masz dzieci?

    •  

      pokaż komentarz

      @maciek-rudol: A ty jesteś reżyserem filmowym?

    •  

      pokaż komentarz

      @mnik1: Nie.
      Po prostu ciekawi mnie, czy jako osoba posiadająca dzieci uważasz, że ich wychowanie w ogóle nie wymaga pieniędzy ani pracy, więc te 500 złotych faktycznie idzie dla rodziców za darmo.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciek-rudol: A w którym miejscu wyczytałeś, że tak uważam?

      Oczywiście, że to wymaga pieniędzy. Pieniądze biorą się Z PRACY - dlatego też uważam, że jeśli pincet plas pobierane jest przez rodziny w których ani matka ani ojciec NIE PRACUJĄ, to świadczenie NIE POWINNO być takim rodzicom wypłacane. Ba, więcej nawet - skoro w takiej sytuacji te dzieci i tak są utrzymywane z pieniędzy publicznych, to powinny zostać takim rodzicom odebrane i umieszczone w ośrodku opiekuńczym lub rodzinie zastępczej.

      O czym, zresztą, pisałem wyżej. W komentarzu, na który odpowiadasz. Komentarza, którego nie przeczytałeś.

      To teraz czas na moje pytanie - dlaczego uważasz, że państwo powinno finansować nierobów dla których "zrobienie sobie dziecka" to jedyne źródło dochodu?

    •  

      pokaż komentarz

      @mnik1:

      W pierwszej pracy zarabiałem marnie i często miałem tak, że do wypłaty jeszcze parę dni a ja już goły i wesoły - a to bardzo budujące charakter wydarzenie, gdy się zastanawiasz czy za ostatnie pieniądze kupić sobie parę biletów autobusowych, szlugi, chleb i jakąś konserwę... czy może p?#%##!oną linę, żeby się na niej powiesić.

      Ehh, najgorzej. Cały dzień na suchej bułce żeby kupić ruskiego szluga na sztuki xD A sprawą honoru było to żeby nie poprosić rodziców o pieniądze xD Stare wesołe czasy

    •  

      pokaż komentarz

      A w którym miejscu wyczytałeś, że tak uważam?

      Oczywiście, że to wymaga pieniędzy. Pieniądze biorą się Z PRACY - dlatego też uważam, że jeśli pincet plas pobierane jest przez rodziny w których ani matka ani ojciec NIE PRACUJĄ, to świadczenie NIE POWINNO być takim rodzicom wypłacane. Ba, więcej nawet - skoro w takiej sytuacji te dzieci i tak są utrzymywane z pieniędzy publicznych, to powinny zostać takim rodzicom odebrane i umieszczone w ośrodku opiekuńczym lub rodzinie zastępczej.

      O czym, zresztą, pisałem wyżej. W komentarzu, na który odpowiadasz. Komentarza, którego nie przeczytałeś.

      To teraz czas na moje pytanie - dlaczego uważasz, że państwo powinno finansować nierobów dla których "zrobienie sobie dziecka" to jedyne źródło dochodu?

      @mnik1: Bo zrobienie sobie dziecka to praca. Po prostu. Której obecnie ludzie nie chcą wykonywać, więc trzeba komuś zapłacić za jej wykonanie.
      Inaczej nie będzie dzieci. A gdyby kiedyś nie było dzieci, to by nie było Twojego szefa i byś nie miał za co żyć cały miesiąc, a nie tylko pod koniec. Ponieważ ktoś musiał z nim spędzić 9 miesięcy w ciąży, która jest cholernie nieprzyjemnym doświadczeniem, następnie przez 4 lata się budzić do niego w nocy, co jest cholernie nieprzyjemnym doświadczeniem i dodatkowo bulić przez 20 lat co jest cholernie drogim doświadczeniem.
      Kiedy ktoś nie chce czegoś robić za darmo, wtedy za to trzeba płacić.
      Czymś takim w obecnych czasach jest właśnie "robienie dzieci".

      ps. I oczywiście nie podasz mi danych ile rodzin w kraju, gdzie obecnie mamy 16 mln pracujących, nie ma ani jednej osoby pracującej. Ale do krzyczenie hurr durr pasożyty i nieroby jesteś pierwszy. Elita społeczna, aż mi się nie chce sprawdzić, czy jeszcze udzielasz się na tagu patostreamów.

    •  

      pokaż komentarz

      @JackSnuff: czytam tu juz 100 komentarz jaki to 500+ jest zly. Wkurza mnie juz ten hejt na ten program. Moja trójka dzieci bedzie pracowac na twoja emeryture takopis odnośnikaze powinienes byc wdzieczny za to ze mam tyle dzieci i ponosze takie koszty bl to 500 zl to jest kropla w morzu.

    •  

      pokaż komentarz

      Moja trójka dzieci bedzie pracowac na twoja emeryture

      @Tymalikk: o ile wcześniej system emerytalny nie jebnie razem z całym tym zadłużonym wchui krajem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Bo zrobienie sobie dziecka to praca

      @maciek-rudol: Przepraszam bardzo - że, k%$?a, co? Zrobienie sobie dziecka to "praca"? No cóż, jeżeli bazujemy tutaj na definicji pracy znanej z nauk fizycznych, no to faktycznie - włożenie kutasa w cipsko można określić mianem "pracy".

      Inaczej nie będzie dzieci.

      No patrz pan. To jakim cudem na świecie pojawiłeś się ty? Przecież w czasach twojego poczęcia nie wypłacano pincet plus - ba, najprawdopodobniej nie było też wielu innych świadczeń. I co? Istniejesz? Jak?

      Też byłem dzieckiem, wyobraź sobie. Też było u nas słabo z kasą, jak zresztą u większości obywateli RP w szalonych latach 90. Jak sobie starzy z tym poradzili?

      Pracując.

      Badum, tss.

      A gdyby kiedyś nie było dzieci, to by nie było Twojego szefa i byś nie miał za co żyć cały miesiąc, a nie tylko pod koniec.

      Logika tego zdania jest dla mnie niepojęta. Jeśli kiedyś nie będzie dzieci, to mój dzisiejszy szef zniknie? W sensie kiedy, jutro? Zdematerializuje się? Otworzy się jakaś dziura w czasoprzestrzeni i go wessie?

      Ponieważ ktoś musiał z nim spędzić 9 miesięcy w ciąży, która jest cholernie nieprzyjemnym doświadczeniem, następnie przez 4 lata się budzić do niego w nocy, co jest cholernie nieprzyjemnym doświadczeniem i dodatkowo bulić przez 20 lat co jest cholernie drogim doświadczeniem.

      O jejku jej. Jakie poświęcenie.

      Skąd brać na to pieniążki, powiedz? Może...

      ...z uczciwej pracy?

      A może, jeśli kogoś na dziecko nie stać...

      ...to nie powinien go robić?

      Tak wiele pytań, tak niewiele odpowiedzi.

      Kiedy ktoś nie chce czegoś robić za darmo, wtedy za to trzeba płacić.

      To płać. Znajdź se rodzinę wielodzietną i przelewaj im co miesiąc 3 kafle - wiesz, żeby uniknąć sytuacji gdzie twojego szefa wsysa dziura w czasoprzestrzeni.

      I oczywiście nie podasz mi danych ile rodzin w kraju

      I oczywiście że nie podam, bo takich danych nie ma, o czym ci zresztą pisałem w komentarzu wyżej. Wiesz, tym oczywiście komentarzu którego oczywiście nie oczywiście przeczytałeś. Oczywiście.

      Ale do krzyczenie hurr durr pasożyty i nieroby jesteś pierwszy.

      Bo mogę.

      Elita społeczna, aż mi się nie chce sprawdzić, czy jeszcze udzielasz się na tagu patostreamów.

      Leć i sprawdzaj - https://www.wykop.pl/ludzie/komentowane-wpisy/mnik1/

    •  

      pokaż komentarz

      @gierape: Tak wygląda Polska pod rządem PISuarów.

    •  

      pokaż komentarz

      Przepraszam bardzo - że, k!$$a, co? Zrobienie sobie dziecka to "praca"? No cóż, jeżeli bazujemy tutaj na definicji pracy znanej z nauk fizycznych, no to faktycznie - włożenie kutasa w cipsko można określić mianem "pracy".

      @mnik1: Po włożeniu kutasa w cipsko, trzeba jeszcze spędzić 9 miesięcy w ciąży, gdybyś chodził na do szkoły, to byś o takich rzeczach wiedział.
      I następnie zajmowanie się nimi przez circa 20 lat.

      No patrz pan. To jakim cudem na świecie pojawiłeś się ty? Przecież w czasach twojego poczęcia nie wypłacano pincet plus - ba, najprawdopodobniej nie było też wielu innych świadczeń. I co? Istniejesz? Jak?

      @mnik1: Inne czasy, inna kultura, inne społeczeństwo.

      Też byłem dzieckiem, wyobraź sobie. Też było u nas słabo z kasą, jak zresztą u większości obywateli RP w szalonych latach 90. Jak sobie starzy z tym poradzili?

      Pracując.

      @mnik1: I teraz sobie radzą ludzie nie pracując.

      Logika tego zdania jest dla mnie niepojęta. Jeśli kiedyś nie będzie dzieci, to mój dzisiejszy szef zniknie? W sensie kiedy, jutro? Zdematerializuje się? Otworzy się jakaś dziura w czasoprzestrzeni i go wessie?

      @mnik1: Nie, ale Twój szef przejdzie na emeryturę, nie będzie go komu zastąpić. Będzie wielu emerytów, mała liczba dzieci, nastąpi kryzys gospodarczy i ekonomiczny, i osoby takie jak Ty znajdą się w skrajnej biedzie.

      O jejku jej. Jakie poświęcenie.

      Skąd brać na to pieniążki, powiedz? Może...

      ...z uczciwej pracy?

      A może, jeśli kogoś na dziecko nie stać...

      ...to nie powinien go robić?

      Tak wiele pytań, tak niewiele odpowiedzi.

      @mnik1: I nie robią. Dlatego jest kryzys demograficzny.

      To płać. Znajdź se rodzinę wielodzietną i przelewaj im co miesiąc 3 kafle - wiesz, żeby uniknąć sytuacji gdzie twojego szefa wsysa dziura w czasoprzestrzeni.

      @mnik1: Mój zawód daje mi gwarancje zatrudnienia i spokojne perspesktywy.

      I oczywiście że nie podam, bo takich danych nie ma, o czym ci zresztą pisałem w komentarzu wyżej. Wiesz, tym oczywiście komentarzu którego oczywiście nie oczywiście przeczytałeś. Oczywiście.

      @mnik1: Przeczytałem. I dalej mnie śmieszy, że bez żadnych dowodów jesteś skłonny do rzucania inwektywami. > Bo mogę.

      @mnik1: Oczywiście. Możesz mieć też dzieci i jakoś nie chcesz.

    •  

      pokaż komentarz

      Zwolniła się parę tygodni temu, z początku nie bardzo nawet chciała powiedzieć dlaczego (bo trochę lewak i pracowała tam "z przekonania", chciała pomagać biednym i te de) - ostatnio się na piwku przyznała, że po prostu "odziedziczyła" patologiczną rodzinę (madka plus w p$$$u gówniaków, każde z innego ojca) po koleżance odchodzącej na dłuższe L4 i, cytuję, "szlag ją trafił" jak sobie policzyła ile ci ludzie dostają kasy, jak roszczeniowe podejście do świata mają - i jak niewiele zarabia ona, pracując, w porównaniu do ludzi którzy na jej pracy pasożytują, którzy, obiektywnie rzecz biorąc, nic dobrego do społeczeństwa nie wnoszą.

      @mnik1: to doświadczenie życiowe wyleczyło koleżankę z lewicowych poglądów?

    •  

      pokaż komentarz

      Po włożeniu kutasa w cipsko, trzeba jeszcze spędzić 9 miesięcy w ciąży, gdybyś chodził na do szkoły, to byś o takich rzeczach wiedział.

      @maciek-rudol: No to powtarzam, bo raz chyba piąty w tej dyskusji - jeżeli cię na dziecko nie stać, to go nie rób.

      Podobnie jak powtarzam, że świadczenie powinno być wypłacane pod warunkiem że jeden z rodziców pracuje. Jak myślisz, jak ci się wydaje - dlaczego piszę akurat o JEDNYM pracującym rodzicu, skoro w przeciętnej rodzinie zazwyczaj jest ich dwóch?

      Zaraz pewnie zaczniesz krzyczeć, że jak to ja śmiem śmieć dyskryminować rodziny z jednym rodzicem lub rodziny zakładane przez osoby niepełnosprawne, chore lub niezdolne do pracy. Wykorzystam więc chwilę spokoju i po raz ch$% wie który skieruję cię do moich poprzednich komentarzy, w których zaznaczyłem że rodziny mające obiektywnie "prawdziwy" i "uczciwy" powód do op!##%!@ania się, powinny być traktowane jako wyjątek od reguły "jeden rodzic ma pracować i chuj, koniec dyskusji".

      Inne czasy, inna kultura, inne społeczeństwo.

      Ależ oczywiście, ziomek!

      Społeczeństwo było wtedy ZNACZNIE uboższe, świadczenia socjalne były ZNACZNIE niższe, część w ogóle nawet nie istniała - a bezrobocie było ZNACZNIE wyższe.

      I co, możesz mi wytłumaczyć jakim cudem wtedy ludzie sobie radzili, a teraz nie mogą? TERAZ, w czasach gdy taka przykładowa Biedronka zatrudnia każdego, kto ma dwie ręce i choć jedno oko?

      I teraz sobie radzą ludzie nie pracując.

      To też będzie powodem wessania twojego pracodawcę przez dziurę w czasoprzestrzeni, kolego. Fakt, że teraz OPŁACA SIĘ NIE PRACOWAĆ, bo Kapitan Państwo da.

      I Kapitan będzie dawał. Aż mu się pieniądze skończą. Aż mu się TWOJE (między innymi, oczywiście) pieniądze skończą.

      Jeden większy kryzys gospodarczy, ziomek. To jest właśnie ten chowający się pod łóżkiem potwór, nie jakiś mityczny "brak dzieci". Wtedy to się dopiero obudzimy, z ręką w nocniku, patrząc jak wychowaliśmy sobie całe stada nierobów - i jak te stada szturmują MOPSy, bo im pieniądze z socjalu nagle wzięły i znikły.

      Tak z ciekawości - zdajesz sobie sprawę, że roszczeniowcy wychowują roszczeniowców? Zdajesz sobie sprawę, że jeżeli ktoś teraz robi dzieci by mieć za co żyć, bo pincet plus, to jest spora szansa na to, że dzieci tej osoby będą w przyszłości robić dokładnie to samo? Bardzo fajna i przyjemna perspektywa, nieprawdaż? Fajne światło rzuca na to maniakalne wręcz zafiksowanie na rozmnażaniu za publiczne pieniądze, nieprawdaż?

      Nie, ale Twój szef przejdzie na emeryturę, nie będzie go komu zastąpić. Będzie wielu emerytów, mała liczba dzieci, nastąpi kryzys gospodarczy i ekonomiczny, i osoby takie jak Ty znajdą się w skrajnej biedzie.

      Aha. Odkrywamy więc podstawowe prawidła działania państwa, a konkretniej - państwowego systemu emerytalnego.

      A wiesz, że są z tego dwa wyjścia? Możemy dalej przelewać z próżnego w puste i liczyć na to, że pincet plus w magiczny sposób podniesie dzietność (CZEGO NIE ROBI!) oraz naprawi niewydolny system emerytalny...

      ...aaaaaaalbo możemy też zreformować system emerytalny - tak, żeby każdy z nas faktycznie pracował na SWOJĄ emeryturę.

      Jak myślisz, które z tych rozwiązań jest lepsze, w szerokim zakresie czasowym?

      I dlaczego jest to rozwiązanie numer dwa?

      Mój zawód daje mi gwarancje zatrudnienia i spokojne perspesktywy.

      Aha. A moje palce są długie i sprężyste. Co to ma do naszej rozmowy - nie wiem.

      Powiedz - znajdziesz sobie tę wielodzietną rodzinę i będziesz przelewał im 3 kafle co miesiąc? Bo że chcesz im płacić "państwowymi" pieniędzmi, to już wiemy. A co z twoimi pieniędzmi?

      Czekam jeszcze tylko na moment oświecenia, gdy się skapniesz że "państwowe" pieniądze to są "twoje" pieniądze.

      :)

      Przeczytałem. I dalej mnie śmieszy, że bez żadnych dowodów jesteś skłonny do rzucania inwektywami.

      Aha. Taka randomowa ciekawostka - w trakcie naszej rozmowy wielokrotnie oskarżałeś mnie, że nazywam tych ludzi "nierobami".

      Słowo to po raz pierwszy pojawiło się w tym komentarzu.

      I to w sumie tyle co mam na ten temat do powiedzenia. Interpretuj to se jak chcesz.

      Oczywiście. Możesz mieć też dzieci i jakoś nie chcesz.

      I tutaj podobnie jak wyżej - nigdzie nie napisałem ani że mam dzieci, ani że ich nie mam. Ba - nigdy tego tematu na wypoku nie poruszałem. Wnioskuję więc, że mam do czynienia z kolesiem, który dane na temat mojej osoby wywróżył sobie wahadełkiem.

      Zapytam więc, bo aż mnie ciekawość zżera - kto wygra przyszłe mistrzostwa świata w piłce nożnej?

    •  

      pokaż komentarz

      to doświadczenie życiowe wyleczyło koleżankę z lewicowych poglądów?

      @cerastes: Nie, ale jak sama przyznała zbliżyło ją do poglądów które sam, w części, wyznaję - że socjal w jakiejś formie istnieć powinien, ale system wymaga głębokich reform, zwłaszcza w kontekście rozkmin z gatunku "socjal promuje bycie niezaradnym życiowo".

    •  

      pokaż komentarz

      No to powtarzam, bo raz chyba piąty w tej dyskusji - jeżeli cię na dziecko nie stać, to go nie rób.

      Podobnie jak powtarzam, że świadczenie powinno być wypłacane pod warunkiem że jeden z rodziców pracuje. Jak myślisz, jak ci się wydaje - dlaczego piszę akurat o JEDNYM pracującym rodzicu, skoro w przeciętnej rodzinie zazwyczaj jest ich dwóch?

      Zaraz pewnie zaczniesz krzyczeć, że jak to ja śmiem śmieć dyskryminować rodziny z jednym rodzicem lub rodziny zakładane przez osoby niepełnosprawne, chore lub niezdolne do pracy. Wykorzystam więc chwilę spokoju i po raz ch!$ wie który skieruję cię do moich poprzednich komentarzy, w których zaznaczyłem że rodziny mające obiektywnie "prawdziwy" i "uczciwy" powód do op$%@##$ania się, powinny być traktowane jako wyjątek od reguły "jeden rodzic ma pracować i chuj, koniec dyskusji".

      @mnik1: I tak się dzieje. Prawie całość 500+ idzie na rodziny, gdzie pracuje co najmniej jeden rodzic.

      Ależ oczywiście, ziomek!

      Społeczeństwo było wtedy ZNACZNIE uboższe, świadczenia socjalne były ZNACZNIE niższe, część w ogóle nawet nie istniała - a bezrobocie było ZNACZNIE wyższe.

      I co, możesz mi wytłumaczyć jakim cudem wtedy ludzie sobie radzili, a teraz nie mogą? TERAZ, w czasach gdy taka przykładowa Biedronka zatrudnia każdego, kto ma dwie ręce i choć jedno oko?

      @mnik1: Nigdzie nie napisałem, że nie mogą. Nie chcą.

      I Kapitan będzie dawał. Aż mu się pieniądze skończą. Aż mu się TWOJE (między innymi, oczywiście) pieniądze skończą.

      Jeden większy kryzys gospodarczy, ziomek. To jest właśnie ten chowający się pod łóżkiem potwór, nie jakiś mityczny "brak dzieci". Wtedy to się dopiero obudzimy, z ręką w nocniku, patrząc jak wychowaliśmy sobie całe stada nierobów - i jak te stada szturmują MOPSy, bo im pieniądze z socjalu nagle wzięły i znikły.

      Tak z ciekawości - zdajesz sobie sprawę, że roszczeniowcy wychowują roszczeniowców? Zdajesz sobie sprawę, że jeżeli ktoś teraz robi dzieci by mieć za co żyć, bo pincet plus, to jest spora szansa na to, że dzieci tej osoby będą w przyszłości robić dokładnie to samo? Bardzo fajna i przyjemna perspektywa, nieprawdaż? Fajne światło rzuca na to maniakalne wręcz zafiksowanie na rozmnażaniu za publiczne pieniądze, nieprawdaż?

      @mnik1: Mityczny kryzys spotkał Japonię i jej gospodarka w terminach względnych skurczyła się 4-razy. Ale to pewnie legenda.

      Aha. Odkrywamy więc podstawowe prawidła działania państwa, a konkretniej - państwowego systemu emerytalnego.

      A wiesz, że są z tego dwa wyjścia? Możemy dalej przelewać z próżnego w puste i liczyć na to, że pincet plus w magiczny sposób podniesie dzietność (CZEGO NIE ROBI!) oraz naprawi niewydolny system emerytalny...

      ...aaaaaaalbo możemy też zreformować system emerytalny - tak, żeby każdy z nas faktycznie pracował na SWOJĄ emeryturę.

      Jak myślisz, które z tych rozwiązań jest lepsze, w szerokim zakresie czasowym?

      I dlaczego jest to rozwiązanie numer dwa?

      @mnik1: Oczywiście, że pierwsze. Nie jesteś w stanie samodzielnie pracować na własną emeryturę, chyba że chomikując ryż w piwnicy. Odkładając PLN potrzebujesz kogoś, kto wartość tych PLN wypracuje, bo inaczej masz kawałek bawełny. To samo ze złotem, chyba że je potrafisz zjeść.

      Aha. A moje palce są długie i sprężyste. Co to ma do naszej rozmowy - nie wiem.

      Powiedz - znajdziesz sobie tę wielodzietną rodzinę i będziesz przelewał im 3 kafle co miesiąc? Bo że chcesz im płacić "państwowymi" pieniędzmi, to już wiemy. A co z twoimi pieniędzmi?

      Czekam jeszcze tylko na moment oświecenia, gdy się skapniesz że "państwowe" pieniądze to są "twoje" pieniądze.

      :)

      @mnik1: Opowiem Ci historyjkę.
      Rabin w Rosji zastanawia się czemu ich Rosjanie nie lubi. Zwołał gremium i mówi:
      -Rosjanie piją wódkę. Spróbujemy i my się napić i może jak się nauczymy pić, to nas polubią. Każdy przynosi pół litra w szabat, wlejemy do wspólnego kotła i tak będziemy ćwiczyć.
      Mosze bierze butelkę i idzie w szabat, ale Sara go woła:
      -Po co bierzesz wódkę, weź wodę, jest jeden kocioł, nikt nie pozna.
      W końcu każdy nalał do kotła wódkę, Rabin próbuje i mówi:
      -Już wiem dlaczego nas Rosjanie nie lubią.

      I tutaj podobnie jak wyżej - nigdzie nie napisałem ani że mam dzieci, ani że ich nie mam. Ba - nigdy tego tematu na wypoku nie poruszałem. Wnioskuję więc, że mam do czynienia z kolesiem, który dane na temat mojej osoby wywróżył sobie wahadełkiem.

      Zapytam więc, bo aż mnie ciekawość zżera - kto wygra przyszłe mistrzostwa świata w piłce nożnej?

      @mnik1: Lepsza drużyna. Widzę, że słaby jesteś z wnioskowaniem, to Ci od razu powiem, że jutro słońce wzejdzie na wschodzie i zajdzie na zachodzie.

  •  

    pokaż komentarz

    Oby na zawsze. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Madki samotnie wychowujące dzieci z ojcem dziecka w konkubinacie, 500+, dopłaty do węgla, do ubrań, do jedzenia do czynszu za mieszkanie, mieszkania socjalne, bony na święta, świadczenia dla rodzin wielodzietnych.
    Że też ci wszyscy pracujący ludzie się na to zgadzają, to ja tego nie rozumiem.

  •  

    pokaż komentarz

    1. Bądź kurduplem ze swoją "wizją Polski".
    2. Obiecuj, że niemal wszystkim "dasz" i rozdmuch$# programy socjalne
    3. Wszystko w sklepach drożeje, a ludzie widząc, że "daje" się jednym grupom, także chcą coś dostać.
    4. Protestują coraz to nowe grupy społeczne, przez co jeszcze bardziej nic nie działa w tym kraju tak jak powinno
    5. Obiecuj kolejne socjale, ludzie i tak cię wybiorą, bo "peło ino krodły, a pis to chocioz na dzieci dajo"
    6. Doprowadź kraj do biedy, upokorzenia na arenie międzynarodowej, a i tak dla wielu zostaniesz bohaterem i wielkim Polakiem Patriotą.