•  

    pokaż komentarz

    Ale chwila, jak to? Przecież nauczyciele już teraz pracują duuużo więcej niż pensum. Nie mogliby więc dawać korepetycji, bo przecież nie starczyłoby im doby. Prawda?( ͡~ ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Nauczyciele wymachują paskami, albo postują wszędzie wynagrodzenie zasadnicze, zapominając o stażowym, 13 pensji i innych dodatkach. Od kilku lat słyszymy, że średnie podawane przez MEN są "wirtualne" (a są to średnie, które musza uzyskać wynagrodzenia nauczycieli na określonym stopniu awansu w każdej gminie i są one nawet zaniżone, bo wiele miast/gmin płaci więcej + dodatek wiejski 10% nie jest liczony do średniej). Nauczyciele i ZNP przekonują, że to funkcyjni oraz odprawy i nagrody jubileuszowe zawyżają średnią. Nauczyciele starają się nam wmówić, że nauczyciel mianowany robi za 2300, a dyplomowany po 15 latach za 2500- 2700 netto, kiedy PITy radnych nauczycieli wskazują, że nauczyciele osiągają średnie MEN, bo osiągać muszą (dla dyplomowanych 5300 brutto za 2018, 5600 od stycznia 2019, i 6137 brutto od września 2019). No, ale wtedy jęk, ze to tylko radni, oni zawyżają średnią, a normalny nauczyciel dyplomowany po 15 latach pracy nie zarobi 3 tysięcy. Kilku nauczycieli i mężów nauczycielek wstawiło PITy na wykop (stażysta, kontraktowy, 3 mianowanych, 0 dyplomowanych) i za każdym razem PIT potwierdzał średnie MEN.

    Dlatego mówię sprawdzam. Drodzy nauczyciele, dzisiaj przygotuję wzór dokumentu o udostępnienie informacji publicznej z wysokością wynagrodzenia rocznego nauczycieli w poszczególnych szkołach danej gminy. Wstawię go na wykop i każdy będzie mógł wysłać do swojej gminy/urzędu miasta taki wniosek.

    Wniosek będzie o informację na zasadzie: nauczyciel1 (bez imienia i nazwiska) - stopień awansu, wymiar zatrudnienia, staż, całkowite roczne wynagrodzenie (ze wszystkimi dodatkami), 13 pensja, pozostałe dodatki (wakacyjny, odprawy, nagrody). Przekonamy się, czy w danej szkole nauczyciele mówią prawdę, że nikt 3k nie zarabia. Każdy rodzic, uczeń a przede wszystkim podatnik, będzie mógł się przekonać ile zarabiają nauczyciele w danej szkole.

    Skoro ten rząd nie ma jaj, żeby upublicznić zarobki w budżetówce, to zrobię to ja, mam nadzieję z waszą pomocą. Może po tym, ktoś pójdzie po rozum do głowy i 13 pensję oraz inne dodatki włączy do pensji zasadniczej, żebyśmy nie byli ciągle terroryzowani paskami. Pomożecie?

  •  

    pokaż komentarz

    I proszę mi teraz wyjaśnić. Po kilku latach w liceum uczeń musi iść na korki. Czy to czasem nie Ci co strajkują tak żałośnie nauczają?

    •  

      pokaż komentarz

      @FotDK: Cichutko, zaraz nauczyciele z wypoku się zbiegną i będą wyzywać cię od nieznających tematu reformatorów, ale żadnej z nich oficjalnie nie strajkuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A tak zmasowane ilości korepetycji to najwspanialszy wykładnik jakości nauczania.

    •  

      pokaż komentarz

      @FotDK: ja cala szkole myslalem, ze jestem slabym uczniem i cala wiedza przeleciala mi przez palce, jakbym obserwowal wszystko z perspektywy trzeciej osoby. W liceum wzialem korki z dwoch przedmiotow z ktorymi szlo mi najgorzej. Dwa tygodnie, 3x w tygodniu po 2h takiego nauczania indywidualnego (2tyg na kazdy przedmiot lacznie 4) i po tygodniu ogarnalem caly material jaki byl dla mnie wczesniej jakas nieosiagalna magia, a po dwoch tygodniach bylem z materialem na poziomie uniwersyteckim chcac co raz bardziej zaawansowane zadania - po prostu cos sie we mnie obudzilo o czym nikt wczesniej nie chcial nawet slyszec lub dociekać. Wrocilem do szkoly i nie bylo ani jednej sytuacji bym ta wiedza sie pochwalil, okazalo sie ze kilkanascie lat moim problemem byl brak zdolnosci do nauki w grupie i wszystko toczylo sie tak wolno, ze nic z tego wszystkiego nie bylem w stanie chłonąć. Czy ktos kiedykolwiek w szkole ze mna lub z kimkolwiek rozmawial czy sobie radze w takich sytuacjach? Oczywiscie, ze nie. Ciekawe ilu ludzi zyje przegrywajac zycie myslac, ze sa c%#!%wi, bo nie byli w stanie wspoldzialac z grupa lub wszystko toczylo sie dla nich za wolno...

    •  

      pokaż komentarz

      @FotDK: Już raczę Ci odpowiedzieć. A wydaje mi się, że jestem osobą odpowiednią (edukacja - sektor prywatny).

      Sęk w tym, że wy, komentujący, nie wiecie za bardzo o czym piszecie. I żeby była jasność - nie jestem związany z jakąkolwiek szkołą, prowadzę działalność gospodarczą i mam gdzieś tych strajkujących (mało tego, dla kogoś takiego jak ja - nawet lepiej, że strajkują, bo młodzież siedzi w domu).
      1) Nie zdajesz sobie sprawy z nieodpowiedzialności rodziców za swoje dziecko, a w szczególności 'madki'. Znaczna część wciąż wierzy, że szkoła jest odpowiedzialna za swojego Brajana, Alana czy innego kaszojada. Kiedy taki delikwent dostaje pałę, to oczywiście już jest wizyta w szkole, z narracją, że 'przecież synuś się uczył)
      2) Większość młodzieży do szkoły po prostu chodzi i na tym się kończy. To, że system edukacyjny jest zj?!%ny - to jest jedno. Bo niby na co komu znać prawe i lewe dopływy Wisły (których prawdopodobnie większość większości nigdy nie zobaczy na oczy) albo w którym roku była jakaś tam bitwa/kto był 2 władcą z dynastii Tudorów? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale to, ile rzeczywiście się uczą, to jest druga sprawa. Weźmy na przykład taki angielski. Serio uważasz, że winą nauczyciela jest to, że dzieciak nie umie po 10 latach 'uczenia się' napisać prostej wypowiedzi pisemnej, bądź dogadać się na zasadzie Kali jeść, Kali pić? Przecież to jest wszystko kwestia słownictwa, którego żaden nauczyciel się za nikogo nie nauczy.

      Podsumowując - wina leży po obu stronach, a w sumie to i po trzech (nauczycieli, uczniów jak i systemu). Przychodzi co do czego, wielcy znawcy edukacji już tego nie widzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @polaczenieszyfrowane dobrze uściślijmy że nie chodziło mi o nieuków ale dalej i ja mam rację i Ty też bo dobrze wspomniałeś o systemie

    •  

      pokaż komentarz

      @FotDK: Mówiąc wprost - system edukacji był, jest i prawdodobnie będzie spiralą sp$%@!$@enia. Obecni nauczyciele w znacznej ilości to są ludzie, którzy dorastali w komunie, a mimo, że minęło 30 lat, nastąpił skok o prawie dwie "ery" (przemysłowa + już częściowo informacyjna). Jak młodzież ma się uczyć, skoro nauczyciele nie mówią im, jak mają to robić? Przez 10 lat słyszałem o osobach w ilości palców jednej ręki, która słyszała o technikach pamięciowych, różnego rodzaju apkach do uczenia się czy czegokolwiek, co miałoby przyspieszyć/poprawić naukę. Nie zmienia faktu - to jest wciąż wina osób uczących się (wystarczy wejść na YT i zobaczyć 'na czasie') Nie mówię, że na topie mają być filmy z fizyki kwantowej czy chemii molekularnej, ale powiedzmy jasno - dostęp do internetu każdy ma z co najmniej jednego urządzenia mobilnego. Dziś informacje trzeba sobie znajdywać samemu - oni tego nie robią, ale wiadomo - wina nauczycieli. Beton uczy, a kto bardziej ogarnięty będzie miał wyj!!@ne w sektor edukacyjny - publiczny, bo po co ma się użerać z bandą rozwydrzonych bachorów. Druga sprawa to to, że duża część tych 'pedagogów' ( ͡° ͜ʖ ͡°) ledwo co pozdawała matury i studia. Idzie taka dziewczyna na pedagogikę bo 'lubi dzieci', a później przychodzi życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @sfro ja nie brałem korków, nic się nie uczyłem, dzień przed maturą imprezowalem a i tak zdałem. Także nie ma reguły.

    •  

      pokaż komentarz

      @onelovee: oczywiscie, ze nie ma reguly, ale dzieki temu odkrylem ze jak wrzucisz x osob do klatki z tygrysami to 20proc statystycznie tez sp!?$@!%i przed zaglada. Szkola to produkcja niewolnikow dla rzadu sluzac do reprodukcji, konsumpcji, chorowania i ogłupiania polityką. Gdyby wyksztalcala rzad by robil sobie konkurencje co byloby sprzeczne z logika, w koncu szkoly nawet prywatne maja program i wytyczne panstwowe

    •  

      pokaż komentarz

      @polaczenieszyfrowane: To, ze nauczyciele dorastali w komunie to jeszcze pol biedy. Tylko ze ten system nie nadaza za zmieniajacym sie swiatem. Np. ksiazki - dawno powinny byc plikami w chmurze. Masa niepotrzebnych przedmiotow - opcjonalna. Nikomu w doroslym zyciu nie przydadza sie wkute te doplywy Wisly - a szybkosc znalezienia informacji, np. budowanie jakichs swoich rzeczy - w erze informacji. To tak... . Prace praktyczne.. - nie jakies bzdety - tylko np. jak ugotowac jedzenie, zamontowac kran. kontakt itd. A nie np. szydelkowanie. Szkola - podstawowa - powinna przygotowac do zycia - tylko tyle i az tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @PaulSeba: Dlatego też o tym piszę. Beton tego nie rozumie, bo starego psa nie nauczy się nowych sztuczek. Bo niby gdzie tu uczyć się nowej technologii (w ich mniemaniu), gdzie część z nich nie umie komputera na poziomie podstawowym obsługiwać, a sami piszą dwoma palcami wskazującymi. Z kolei z młodziaków, którzy nie są jeszcze wypaleni zawodowo, którzy mogliby tą młodzież czegoś nauczyć, nikt nie pójdzie, a nawet jeśli by poszedł to go 'podstawa programowa' zje. To jest myślenie na zasadzie po co mamy wziąć typa, skoro ma rok doświadczenia + umie zbudować samochód, skoro drugi ma 50 lat doświadczenia w wykuwaniu podków, więc jest mądrzejszy i lepszy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @polaczenieszyfrowane: To wlasnie jest esencja - wszyscy maja chodzic do kuzni i kuc podkowy :).

    •  

      pokaż komentarz

      @sfro: Jesteś po prostu nieudolny, bo całej wiedzy na poziomie liceum inteligentna osoba powinna nauczyć się i zrozumieć z podręczników.