•  

    pokaż komentarz

    Strasznie nie lubię wirualnych parówek i ich spamu ale temat jest ciekawy.

    Technologia idzie do przodu, zamiast mówiącej głowy aktora dla niepoznaki zwanego "prezenterem" czy "dziennikarzem" coraz częściej będzie się pojawiał wirtualny byt imitujący człowieka.
    I to nie tylko w Chinach.
    Dla stacji będzie to bardzo dochodowe ze względu na to, że nie będzie musiała wypłacać gaży takiemu "pracownikowi" ( ͡° ͜ʖ ͡°).
    Biorąc też pod uwagę sympatie i antypatie widzów, nie będzie nic bardziej neutralnego niż AI mówiąca z ekranu wcześniej przygotowany skrypt.
    Oznacza to że ewentualny hejt będzie musiał iść w kierunku stacji lub tego kto pisze skrypty, a widzom pozostanie ocena głosu i prezencji.

    Zapewne też dojdzie sporo zabawnych sytuacji... ale będą to inne niż "up@?@%!@ony stół" Durczoka.

    źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: Zobaczymy, czy na dłuższą metę ludzi przekonają takie wiadomości prezentowane przez wirtualnych przezenterów. Nie wszystkie nowe technologie się przyjmują, nawet jeżeli są wszędzie promowane. Na przykład telewizory 3d. Parę lat temu było tego masa, teraz rzadko kiedy widuję tv w sklepach z taką opcją. Dodatkowo wydaje mi się, że widzowie wolą oglądać realne osoby w wiadomościach, którym zawsze może zdarzyć się jakaś wpadka, dodać coś od siebie, itd. Coś, co do nas gada i jest tylko wizualizacją, która z góry jest zaprogramowana co ma powiedzieć, na dłuższą metę może być nudne (choć na początku wszyscy pewnie chcieliby to zobaczyć, bo czegoś takiego wczesniej nie było) i ludzie zaczną szukać alternatyw. .Może się to odbić na ratingach i stacja powróci do tego co było wcześniej.

      Z perspektywy stacji to jednak idealne rozwiązanie. Tak jak napisałeś, nie płacisz kolosalnych wypłat prezenterom no i ryzyko tego, że ktoś palnie jakieś głupstwo na antenie, które nie jest im na rękę jest zminimalizowane do 0.

      Pożyjemy, zobaczymy. Sam jestem ciekaw, jak to się rozwinie.

    •  

      pokaż komentarz

      @le_banana: Widzę to bardzo podobnie, ale...
      Raczej mam pewność, że się przyjmie. Jest taka zasada "jak nie widać różnicy to po co przepłacać". Jeśli ludzie nie będą widzieć różnicy między aktorem wygenerowanym a prawdziwym to zadziałają tu zasady czysto ekonomiczne.

      Dodatkowo dochodzi aspekt relacji interpersonalnych (reakcji z widzem). W obecnej chwili dochodzi do sytuacji, że aktor czy polityk dostaje na prompterze polecenie "wypij łyk wody" i on po prostu to robi.
      W wypadku wirtualnej osoby każda "wpadka" może być wprost zaprogramowana z przyczyn czysto PRowych, w tym wypadku całą pieczę za dobre przeprowadzenie akcji nie będzie brać jedna osoba a cały szereg psychologów czy innych statystów odpowiedzialnych za animację i skrypt.
      Jest to trochę przerażające.
      Ten cały teatr ukierunkowany na wywołanie w nas pożądanych emocji. Ale to już się dzieje i jedynie co może się zmienić to żywy aktor zmieniony na animację.

      Kolejna kwestia, że pierwsze próby w oswajaniu z wirtualnymi osobami przeszły pomyślnie.
      Być może kojarzysz coś takiego jak Vocaloid. To syntetyzator śpiewu / mowy wypuszczony w 2004r. Na jego bazie powstała cała masa piosenek. W 2008r. dodano program MikuMikuDance programujący tańczącą dziewczynkę Hatsune Miku i tak zrodziła się chyba pierwsza wirtualna gwiazda popkultury która jest popularna do dziś.
      Ma już nawet całą swoją "rodzinę" innych wirtualnych gwiazd.

      Jeszcze tylko czekać na pełne przechwycenie wirtualnego aktorstwa przez biznes z Hollywoodu i zaczniemy się żegnać z znanymi nam aktorami zmuszonymi przejść na emeryturę.
      To raczej kwestia czasu.

      Skoro się rozpisałem...
      Jeszcze zahaczę o telewizję i kino 3D. Niby jest ale nie przyjmuje się i widzę ku temu kilka powodów.
      Obrazy 3D tylko udają 3D ale nimi nie są. Jeszcze daleko do hologramów 3D jak na przykład z pierwszej części Star Wars.
      Nachalny marketing. Gdy 3D się pojawiało, komunikaty od producentów jak i prasowe wpychały to całe 3D do gardeł aż do zachłyśnięcia. "Żryj plebsie to co ci dajemy i zapomnij o 2D, dajemy ci chamie przyszłość". Tym łatwiej było zniesmaczonym ludziom pokazać środkowy palec technologii 3D. Nikt nie lubi nachalności i przymusu.
      Pozostaje jeszcze sama technologia i odczucia po niej.
      3D wymaga okularów (gdzie takie kupić? w kiosku? gdzie są dostępne?) czyli to się odbija na wygodzie widza, dodatkowo dochodzi aspekt, że po pewnym czasie oglądania obrazu 3D ma się zawroty głowy (kwestie związane z błędnikiem).
      To moim zdaniem główne powody które przekreśliły technologię już na starcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: Akurat w przypadku tych sztucznych prezenterów to mówienie o AI jest trochę na siłę bo technologie CGI istniały już wcześniej. Teraz po prostu przerzucono przetwarzanie sygnałów na sztuczne sieci neuronowe a mówi się o tym jakby to była sztuczna osoba z własną osobowością ;).

      Obrazy 3D tylko udają 3D ale nimi nie są. Jeszcze daleko do hologramów 3D jak na przykład z pierwszej części Star Wars.

      @FlaszGordon: Przestrzenne hologramy obserwowalne gołym okiem to chybiona koncepcja porównywalna do retrofuturystycznych plecaków rakietowych do osobowych podróży kosmicznych ;). O wiele szybciej możemy spodziewać się rzeczywistości mieszanej w której "hologramy" widzą użytkownicy mobilnych smart okularów.

    •  

      pokaż komentarz

      @le_banana:

      Nie wszystkie nowe technologie się przyjmują, nawet jeżeli są wszędzie promowane.

      Ale wiele z nich znajduje rozwiązanie w inny sposób/innych dziedzinach życia niż pierwotnie zakładano. Np. Kinect nie sprawdził się jako narzędzie do grania ale za to sprawuje się jako narzędzie rehabilitacji. Ja osobiście zamierzam używać go do nagrywania animacji nakładanych na model postaci.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon:

      Zapewne też dojdzie sporo zabawnych sytuacji... ale będą to inne niż "up!#!#@%ony stół" Durczoka.

      a jaki z tym problem?

    •  

      pokaż komentarz

      Ja osobiście zamierzam używać go do nagrywania animacji nakładanych na model postaci.

      @WlasnieInstalujeWindowsa: Tak mi się skojarzyło ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

      źródło: twitter.com

    •  

      pokaż komentarz

      @AdireQ: ha, cudownie. Właśnie takie ruchy potrzebuje zanimować!

    •  

      pokaż komentarz

      ha, cudownie. Właśnie takie ruchy potrzebuje zanimować!

      @WlasnieInstalujeWindowsa: Tworzysz glitch art?

    •  

      pokaż komentarz

      @WlasnieInstalujeWindowsa: Opcjonalnie body horror? (✌ ゚ ∀ ゚)☞

      GFY

      źródło: gfycat.com

    •  

      pokaż komentarz

      @AdireQ: Nie, nie tworzę, to był tylko żart. Z jakiego filmu te kadry? Mega ciekawie to wygląda.

      Ty coś tworzysz może?

    •  

      pokaż komentarz

      Z jakiego filmu te kadry? Mega ciekawie to wygląda.

      @WlasnieInstalujeWindowsa: Scena z niszowego filmu Xtro. Niestety jest to jedna z najlepszych scen w filmie, reszta jest taka sobie. Film jest tak słabo rozpoznawalny że zdjęcie potworka latało swojego czasu po portalach plotkarskich jako "dziwna istota sfotografowana przez lokalnego farmera" ;).

      Ty coś tworzysz może?

      @WlasnieInstalujeWindowsa: Głowa pełna planów ale nic konkretnego się jeszcze nie urodziło. W razie czego mogę podpowiedzieć w temacie modyfikacji Kinect v2 bo mam za sobą lutowanie kabla USB3 z zewnętrznym zasilaniem 12V. Z tego co widzę wszystkie poradniki każą rozkładać Kinecta na części pierwsze a w praktyce wystarczy uciąć kabel i dolutować się po kolorach żył - bez łamania zatrzasków obudowy i odklejania naklejek.

    •  

      pokaż komentarz

      @AdireQ:

      Scena z niszowego filmu
      Niszowe, kiczowate fiomy to moje hobby (。◕‿‿◕。)

      W razie czego mogę podpowiedzieć w temacie modyfikacji Kinect v2

      Akurat zależy mi na V1 bo obeszłoby się to bez kosztów kupna kinecta. Obiły mi się o oczy przejściówki ale widzę, że to chyba nie tędy droga. Do czego można jeszcze wykorzystać kinecta podpiętego pod pc? Nie licząc przechwytywania całego ciała to VR chat i innych gier wykorzystujących gogle

    •  

      pokaż komentarz

      Akurat zależy mi na V1 bo obeszłoby się to bez kosztów kupna kinecta.

      @WlasnieInstalujeWindowsa: Kinecta od 360 nigdy nie używałem ale ponoć różnica w jakości śledzenia sylwetki i percepcji głębi jest dość zauważana. Pierwszy Kinect używa sztuczki ze światłem strukturalnym. Drugi to już pełnoprawna kamera z pomiarem czasu przelotu światła.

      Do czego można jeszcze wykorzystać kinecta podpiętego pod pc? Nie licząc przechwytywania całego ciała to VR chat i innych gier wykorzystujących gogle

      Można skanować przedmioty i mapować pomieszczenia - IMO ciekawa jest koncepcja proceduralnego generowania środowiska wirtualnego na bazie środowiska rzeczywistego (jaskinia w kształcie pokoju). Percepcja głębi to też fajna zabawka dla robotyków - mapowanie przeszkód, lokalizowanie obiektów.

  •  

    pokaż komentarz

    prezydent też może być sztuczny

  •  

    pokaż komentarz

    Telewizje powoli tracą wiarygodność. Żeby całkowicie ich tego pozbawić potrzebny im jeszcze wirtualny prezenter, któremu już nikt absolutnie nie będzie wierzył.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie ma takich algorytmów sztucznej inteligencji które byłyby zdolne podrobić prezenterów z TVP i TVN.

  •  

    pokaż komentarz

    Rurku! Nie wk#@?iaj mnie dobrze, od dwóch dni jest tak up%%$??@ony system tutaj..