•  

    pokaż komentarz

    10-30% więcej (CO2, nikt nie wspomina nawet o innych, FAKTYCZNIE GROŹNYCH zanieczyszczeniach. Dodatkowo w elektrykach emisja w 100% poza zamieszkanymi terenami) w sytuacji gdy prąd jest z węgla. Fotowoltaika w Kalifornii i sytuację mamy inną. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @frutson: Dochodzi jeszcze produkcja baterii gdzie niszczy się środowisko i wykorzystuje niewolnicza prace dzieci np. w Kongo, ale spoko ważne ze w spotach można krzyczeć o tym jakim jest się eko i w ogóle. Pomijając już, ze w Polsce prąd jest z syfu, którego produktem ubocznym jest więcej odpadów promieniotwórczych niż powstałoby z elektrowni w Zarnowcu.

    •  

      pokaż komentarz

      @frutson: nikt też nie wspomina ile co2 zuzywa sie do wydobycia i rafinacji ropy. Biorą pod uwagę co2 wynikającą z produkcji samochodu elektrycznego a zestawiają z magicznie wyczarowanym mercedesem

    •  

      pokaż komentarz

      wydobycia i rafinacji ropy

      @mlesz: I transportu na stacje paliw.

    •  

      pokaż komentarz

      @frutson: tak. Takie zestawienia przyciągają wszelkiej maści nawiedzonych na jedną lub drugą stronę.

    •  

      pokaż komentarz

      @yggdrasil: zdajesz sobie sprawę jak kosztowne energetycznie jest wyprodukowanie olejów, paliw, setek podzespołów silnika i jego osprzętu?

      Co do dzieci w kongo. Życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomacaster: Tak wiem, wiem tez ile kosztuje transport np. hybrydowego samochodu z fabryki w Japonii do Europy. Jak wchodziły pierwsze Priusy to czytałem artykuł o tym, ze ten samochód musiałby jeździć przez 20 lat 25000km rocznie, żeby emisja co2 wyszła na zero w porównaniu z samochodem z silnikiem benzynowym. Powodowane jest to przez emisje gazów cieplarnianych podczas transportu. Mam nadzieje, ze teraz jest inaczej. Co do Konga to nie oznacza, ze mam to wspierać.

    •  

      pokaż komentarz

      @yggdrasil: Z transportem to samo dotyczy każdego auta produkowanego po drugiej stronie globu więc porównanie kompletnie nie na miejscu. Poza tym 25k rocznie wcale nie jest tak dużo. A wykorzystywanie dzieci w dolinie kongo nie jest winą technologii tylko ludzi więc również nie powinieneś przytaczać tego argumentu. To nie jest skutek uboczny produkcji baterii tylko zj$??nego świata.

    •  

      pokaż komentarz

      Co do dzieci w kongo. Życie.

      @Tomacaster: Dokładnie, dzięki pracy mają pieniądze na jedzenie i życie.

    •  

      pokaż komentarz

      Dodatkowo w elektrykach emisja w 100% poza zamieszkanymi terenami) w sytuacji gdy prąd jest z węgla

      @frutson: Ale elektrownie często nie są poza zamieszkałymi terenami.

    •  

      pokaż komentarz

      @yggdrasil: Z tym że kobaltu używa się coraz mniej w bateriach. Kwestią czasu jest kiedy w ogóle wyprzemy ten pierwiastek. Paliwa kiedyś też były znacznie brudniejsze niż obecnie i tego jakoś się nie wspomina.
      Może dajmy się elektrykom najpierw rozwinąć? Tak naprawdę mamy dopiero naście lat sensownego rozwoju tego napędu, gdzie tak właściwie, to pchała go jedna firma, a reszta dopiero niedawno zaczęła dołączać.

    •  

      pokaż komentarz

      @yggdrasil:
      A ty dzbanie co byś wolał będąc dzieckiem w Kenii, niewolniczo pracować czy umrzeć z głodu?

    •  

      pokaż komentarz

      @frutson: Więc spokojnie można zaskarżyć ich przywileje i to że ludzie których stać na droższy samochód są bardziej równi względem prawa!

    •  

      pokaż komentarz

      @NiktNic: Potrafisz napisać cokolwiek bez błędu i bez obrażania nikogo?

    •  

      pokaż komentarz

      10-30% więcej (CO2, nikt nie wspomina nawet o innych, FAKTYCZNIE GROŹNYCH zanieczyszczeniach. Dodatkowo w elektrykach emisja w 100% poza zamieszkanymi terenami) w sytuacji gdy prąd jest z węgla. Fotowoltaika w Kalifornii i sytuację mamy inną.

      @frutson: Informacja jest oczywiście nieprawdziwa i zmanipulowana. Tego typu teksty pisane są na zamówienie lobby petrochemicznego.

      W szczegółach:

      Do emisji CO2 z elektryków wliczyli emisję produkcji akumulatorów (zaczynając od kopalni) oraz emisję z elektrowni węglowych produkujących prąd do elektryków. W dodatku bez podania żadnych szczegółów jak to liczyli (np. during "lifetime", czyli ile? 5 lat, 10? 3?).

      Do emisji CO2 samochodów spalinowych wliczyli wyłącznie emisję bezpośrednią pochodzącą ze spalania paliwa. Nie wliczyli emisji koniecznej do wyprodukowania paliwa (trzeba je wydobyć, przetworzyć, przewieźć, etc...), nie wliczono również emisji spowodowanej podczas produkcji samochodu. Wliczyli to do Tesli, nie wliczyli do spalinowego...

      Nie uwzględnili również faktu, że te baterie są w 80-90% recyclowalne więc ich emisyjność jest znacznie mniejsza niż podali (dane też "z dupy", nie podali żadnego źródła).

      To jest typowa manipulacja lobby petrochemicznego, które widzi szybkie i nieodwracalne spadki przychodów ze swojego biznesu spowodowanego zmiana napędu z benzynowego na elektryczny.

    •  
      polska_partia_programistow via Wykop Mobilny (Android)

      -2

      pokaż komentarz

      @frutson: niemieckie badania¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      100% poza zamieszkanymi terenami

      @frutson: dokładnie, to jedna z istotnych rzeczy. Jakakolwiek by nie były te zanieczyszczenia (a mamy odczynienia z początkiem samochodów elektrycznych na taką skalę więc z pewnością się poprawi ich wydajność, zmienią się też materiały do produkcji m.in. baterii) to już sam komfort tego, że w mieście przy chodniku nie wydobywają się trujące spaliny to wspaniała sprawa i zwiększenie zdrowia i komfortu.

      @yggdrasil: skoro zaliczamy wg Ciebie np. niewolnictwo w Kongo na konto elektryków to czy na konto samochodów spalinowych można zaliczyć tych którzy zginęli w wojnach o tereny roponośne np. na Bliskim Wschodzie?

    •  

      pokaż komentarz

      Dochodzi jeszcze produkcja baterii gdzie niszczy się środowisko i wykorzystuje niewolnicza prace dzieci np. w Kongo,

      @yggdrasil: W dupie a nie w Kongo. Z czego mieliby je tam robić? Z tego samego z czego lepią swoje chatki - czyli z gówna? Największymi producentami baterii są Japonia, Korea Południowa, USA, i Chiny. Z kolei największymi producentami litu do tych baterii są: Chile, USA, Australia i Chiny. W Kongo to pewnie nawet nie wiedzą co to są baterie :)

  •  

    pokaż komentarz

    Ta sama sytuacja co w żarówkach. Zarąbiste żarówki energooszczędne pobierają mniej energii to fakt. Jak świecą. A ile energii trzeba włożyć w skomplikowana produkcje a potem w recykling tego syfu. ???? Lubię czasem UE ale kuzwa jak czasem dowalą mądrościami to ręce opadają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Snacz: Ale te ledowe też dużo dłużej wytrzymują.

    •  

      pokaż komentarz

      @Snacz: żarówki dobrze pokuzją że rynek sam potrafi załatwić sprawę, tzn. pomimo zakazu zwykłe żarówki nadal są dostępne, ale ludzie wolą ledowe bo są znacznie oszczędniejsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Snacz Niech sądzą więcej drzew, roślin a nie tylko betonowe dzungle stawiaja.

    •  

      pokaż komentarz

      Ta sama sytuacja co w żarówkach.

      @Snacz: Bzdura! To dwie kompletnie różne sprawy. W przypadku żarówek ich zaletą (mimo niższej sprawności) był wielokrotnie mniejszy koszt materiałowy w porównaniu do świetlówek. W przypadku samochodów taka różnica jest praktycznie żadna, natomiast sprawność silników elektrycznych w stosunku do spalinowych jest dużo większa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Snacz: Ale to że LEDy zużywają mniej prądu składa się do jeszcze jednej rzeczy. W lecie jest spory energetyczny problem z przegrzewaniem się instalacji, stąd występują tzw. 'blackout'. MIędzy żarówką zwykłą z LEDową jest jakaś sześciokrotna różnica w zużyciu energii, co może pomóc wyżej wymienione blackouty ograniczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tiboo: Żarówka (bo jedynie żarnikowe źródło światła można nazwać żarówką) ma również inną zaletę - składa się w 100% z materiałów recyklowalnych w banalny sposób oraz, jak wywalisz do lasu, niegroźnych dla środowiska (Pomińmy, że stłuczone szkło jest niebezpieczne) bo to tylko wolfram, tlenek krzemu, ew glin.

      Ledowe źródło światła posiada przetwornicę, czyli elektronikę, rtęciowa "żarówka" posiada rtęć.

      Jaki jest tego pełny rachunek ekologiczny to ciężko powiedzieć, ale coś mi się wydaje, że może się okazać, że zwykłe żarówki złe nie są.

    •  

      pokaż komentarz

      @FrankTheTank: Czytaj ze zrozumieniem. Nie odnoszę się do wyższości jednych żarówek nad drugimi tylko, że porównanie tego zagadnienia do branży motoryzacyjnej jest chybione.

  •  

    pokaż komentarz

    Dlaczego w tego typu artykułach zawsze porównuje się sam efekt spalania paliwa w silnikach diesla do całego łańcucha pozyskania energii(najlepiej jeszcze w elektrowniach węglowych) i wytworzenia baterii dla samochodów elektrycznych?Przecież to tak idiotyczne i tendencyjne że brak słów.W ten sposób pewnie można udowodnić że i rower jest bardziej szkodliwy dla środowiska niż samochody spalinowe jeśli do emisji CO2 z tego środka transportu wliczymy zużycie energii w fabrykach w których się je produkuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @wpt1: Bo jeszcze by wyszło że diesle to gówno - a nie za takie rezultaty badań było płacone ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ciekawe czemu w tych wszystkich porównaniach nie bierze się jeszcze jednego zanieczyszczenia - hałasu. Tutaj elektryki deklasują konkurencję, no ale nie można tutaj robić jakiś z dupy porównań więc cicho sza.

    •  

      pokaż komentarz

      @wpt1: Czyli uwazasz ze do produkcji samochodow elektrycznych nie uzywa sie energii ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: ie o to chodzi. Ma rację bo na emisję co2 w elektrykach wsadził cała emisję potrzebną do wytworzenia samochodu i baterii (razem z wydobyciem jej składników) dostawa energii do klienta końcowego. To zanieczyszczenie jest już ujęte w planie fabryki i nie można go przenosić na klienta końcowego. Zanieczyszczenie zostało wyprodukowane gdzieś daleko poza miastem w miejscu X i nie można twierdzić że samochód tam wyprodukowany co kilometr robi syf w mieście Y bo to robienie k$%%y z logiki.
      Jednocześnie dla diesla ten łańcuch wygla da tak: tankuje diesla i coś się wydziela. Żeby było uczciwie to powinno się w ten łańcuch wsadzić produkcję samochodu razem z dostwami pośrednimi, wydobycie ropy, rafinację, transport, tankowanie, spalanie ale także produkcję oleju silnikowego na tej samej zasadzie i chłodziwa. Bez żadnej amortyzacji bo tej nie stosują dla elektryków. Tyle że wtedy pewnie diesel by wyrzygiwal kilogram tlenków na kilometr.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mintaa: energie używa się do produkcji samochodów elektrycznych jak i spalinowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @ElderWrath: No nie wiem bo koledzy wyżej twierdzą ze energie używa się tylko do produkcji samochodów spalinowych

  •  

    pokaż komentarz

    Trzeba samochody obłożyć haraczem CO2, to na pewno pomoże... (napełnić kieszenie)

  •  

    pokaż komentarz

    Znowu jednostronne porównania z dupy. O ile bardziej skomplikowany jest silnik diesla, ile wymaga różnych części i cieczy, żeby w ogóle działał. Czy biorą pod uwagę ile co2 kosztuje produkcja tego wszystkiego? Albo to, że zużyte oleje często trafiają do środowiska? Albo są wręcz palone?