•  

    pokaż komentarz

    Badania pokazują, że użytkownikami protez są w przeważającej części kobiety (79%)

    a niby faceci nie dbaja o higiene

    •  

      pokaż komentarz

      @3mortis ale wiesz że kobieta po urodzeniu dziecka zęby często wypadają. I to nie ma związku a brakiem higieny

    •  

      pokaż komentarz

      @3mortis: to, że faceci rzadziej noszą protezy, wcale nie znaczy, że mają więcej zębów. xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Biohazard86: @Nicescroll:

      po 1, to ze zeby wypadaja po urodzeniu dziecka z czego wynika? dziecko kradnie mikroelementy z zebow?

      po 2, zgadzam sie z obydwoma argumentami, ale w takim wypadku caly wykop "Polacy nie myją zębów. Efekt: połowa osób po 40. roku życia nosi protezy" nie ma sensu, bo ani badania nie przestawiaja tego czy polacy myja zeby, ani nie przedstawiaja stanu uzebienia, a jedynie to ktora plec i jak czesto chodzi do dentysty

    •  

      pokaż komentarz

      @3mortis: Z faktu, że połowa osób po czterdziestce nosi protezy wynika, że co najmniej połowa ich potrzebuje. Jest to już jakaś informacja o stanie uzębienia Polaków.

    •  

      pokaż komentarz

      po 1, to ze zeby wypadaja po urodzeniu dziecka z czego wynika? dziecko kradnie mikroelementy z zebow?

      @3mortis: wynika z kilku rzeczy.
      Tak, dziecko i ciąża mogą powodować brak minerałów, ale jest jeszcze jedna rzecz.
      Mianowicie, w trakcie ciąży hormony przyczyniają się do zwiększonego zapalenia dziąseł - stąd zwiększone krwawienie dziąseł u kobiet w ciąży. A to prowadzi do późniejszych problemów z zębami.

    •  

      pokaż komentarz

      @3mortis: to właśnie świadczy o tym że dbają bo ich drugie połówki zazwyczaj sa juz szczerbate.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicescroll: ależ oczywiście, że ma związek z brakiem higieny. Utrata zębów w trakcie ciąży jest możliwa przy ostrych stanach zapalnych przyzębia ale osobiście nigdy tego nie widziałem. Kobiety uwielbiają tłumaczyć swoje braki w uzębieniu czy zły stan zębów ciążą. Owszem, zapalenie dziąseł, ich łatwe krwawienie pojawia się całkiem nierzadko (hormony) ale droga od tego stanu do utraty zęba jest baaaaardzo długa. Kobiety w ciąży zmieniają też często nawyki żywieniowe, czują sie usprawiedliwione i wsuwają mase cukrów, co zwyczajnie ułatwia bakteriom rozwój, a więc i rozwój próchnicy (dziury w zębach). Nie znam ani jednej mającej dobrą higienę kobiety, która straciła w trakcie ciąży zęby. Ich utrata (poza ostrymi stanami zapalnymi przyzębia) JEST EFEKTEM KIEPSKIEJ HIGIENY przed lub w trakcie ciąży.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicescroll Bredzisz, nie myją zębów tak samo jak włosów, bo im sie nie chce. Jestem w ciąży wiec wystarczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Biohazard86: Racja kobiety dbają w większości o zęby. Wstawiają jak mają widoczne ubytki. Wielu facetom nawet brak połowy uzębienia nie przeszkadza

    •  

      pokaż komentarz

      @darosoldier: o ile wstawianie atrapy czegoś można nazwać dbaniem o to. xD Kobiety noszą protezy, bo dbają o WYGLĄD. O zęby nie dbają, dlatego je tracą.

    •  

      pokaż komentarz

      @anerlind: zgadzam się z tym, co napisałeś, ale sama 3 tygodnie temu urodziłam i jeszcze pamiętam, że nie zawsze w ciąży łatwo jest o tę higienę zębów dbać. Nie usprawiedliwiam nikogo, ja zębów nie straciłam, przed ciążą zadbałam też o to, żeby potem się nie stresować, ale jeszcze przed chwilą bywały takie dni, gdy z bólu najchętniej nie myłabym ich wcale. Nagle pojawiająca się ogromna nadwrażliwość + rozpulchnione, krwawiące dziąsła + odruch wymiotny od smaku mięty sprawiały, że przez ostatnie miesiące dwa razy dziennie ryczałam przed umywalką. I totalnie nic nie pomogła zmiana pasty (żadne cytynowe, ziołowe, od razu rzyg), szczoteczki na super miękką, nawet nitkę jakąś specjalną satynową kupował niebieski, a i tak mnie raniła. I to do tego stopnia, że raz nawet na sor dentystyczny jechałam, bo plułam krwią a ból był ogromny. I co? Nic, ząb zdrowy, dziąsło ok, tylko znów rozcięte, jedzeniem. Nie dziwię się, że kobiety nie chcą cierpieć, chociaż ja nie odpuściłam, a takie sytuacje nie są rzadkie.

    •  

      pokaż komentarz

      @savanna: sytuacje takie jak opisalas sa na szczęście dość rzadkie. Gratuluje jednak wytrwałości w szczotkowaniu mimo bólu, który temu towarzyszyl-jak widac opłaciło się. Próbowałaś korzystac z irygatora wodnego?

    •  

      pokaż komentarz

      @anerlind: nie, ponieważ użyty u dentysty też sprawiał mi ból, tak samo jak powietrze. Przed ciążą tak nie było.
      Problem w tym, że takie sytuacje jak moja są bardzo częste. A wypadanie zębów to również nie tylko brak higieny - ja na szczęście tego problemu nie miałam, ale już dwie znajome owszem. Całą ciążę wymiotowaly, żadnych witamin nie były w stanie brać, dieta oparta na sucharach i marchewce nie dostarczała potrzebnych witamin, a wszystko szło w rozwój płodu, potem karmienie piersią, które również pozbawia kobietę substancji odżywczych, jeśli dieta jest kiepska i proszę - totalnie słabe, wypadające zęby, włosy, etc. Tak też bywa.

    •  

      pokaż komentarz

      @savanna: zęby stałe ksztaltuja się (ich sklad mineralny tez) jak jestesmy kilkulatkami, jedyne co moze wywołać ciąża to zaburzona ilosc wapnia i fosforu w slinie przez co wymiana tych mineralow z powierzchowna wartstwa szkliwa jest gorsza co z kolei moze skutkowac mniej skutecznymi procesami remineralizacji szkliwa( łatwiejsze psucie sie) To wszystko. Zęby to nie włosy ktore caly czas rosną. Wymioty, fakt obniżają pH i mogą sie przyczynic do erozji szkliwa ale tez latwiejszego rozwoju prochnicy. Wszystko to da sie zwalczyc dobra higiena i ograniczeniem cukrów w diecie. Utrata zębów w ciąży (poza na prawde ostrymi zapalebiami przyzębia-bardzo bardzo rzadka sprawa) to niestety utrwalany przez pokolenia mit i samousprawiedliwianie się.

  •  

    pokaż komentarz

    Polacy bardziej dbają o lakier swoich samochodów, niż o zęby.

    •  

      pokaż komentarz

      @jacek-derek: te braki w uzębieniu osób ponad 40 letnich to nie wynik tego, że TERAZ nie myją zębów a wynik zaniedbań z dzieciństwa, z lat 60-tych, 70-tych i tutaj należy winić rodziców ale też zobaczyć jaki % ludzi miało dostęp do bieżącej, ciepłej wody. Następna sprawa to jakość usług dentystycznych z czasów państwowej opieki zdrowotnej w PRL. To jak robili, czym robili i czy było znieczulenie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @arczer: to takie naiwne tłumaczenie. To, że dawniej czegoś nie było, nie znaczy, że od 28 lat Kowalski z Nowakiem nie mogli się czegoś nauczyć. Pić whisky zamiast czerwonej kartki, jeść pizzę i burgery to każdy z nich się nauczył, ale na szczoteczkę nie mieli czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tapirro: myślę, że teraz już myją zęby ale szkody poczynione w uzębieniu za młodu ciągną się latami

    •  

      pokaż komentarz

      @arczer akurat za PRL propaganda higieny jamy ustnej była na wyższym poziomie niż dziś. Sam w podstawówce miałem gabinet dentystyczny i regularne badania , nawet całą klasą myślimy żęby ale nie pamiętam dlaczego. Mam gdzieś zdjęcia plakatów i obrazków z PRL z jednostki wojskowej w Gdańsku jak ją inwentaryzowalem, właśnie o myciu zębów . Tego było wszędzie. Problem natomiast dotyczy już ludzi którzy urodzili się w 1980 a nie tylko latach 60tych. Po prostu brak kultury i higieny w domu , do mycia zębów nie potrzeba wody bieżącej .

    •  

      pokaż komentarz

      @arczer: Ja pamiętam jeszcze czasy bez znieczulenia za dzieciaka - to było straszne.... ale przynajmniej od tamtej pory do dzisiaj dzień w dzień człowiek dba o zęby.

    •  

      pokaż komentarz

      nawet całą klasą myślimy żęby ale nie pamiętam dlaczego.

      @Wolrad: To była fluoryzacja zębów w szkole. Kazali przynieść szczoteczkę tego a tego dnia i wszyscy szli do łazienki gdzie dali fluor i kazali myć. Widocznie to nie działało wg zamierzeń bo próchnica i tak zebrała potem żniwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @arczer: popieram i dodam,że usługi dentystyczne w Polsce sa bardzo drogie w stosunku do zarobków...żeby utrzymać uzębienie na dobrym poziomie trzeba 1 w miesiącu iść do gabinetu,a to kosztuje 15-200 zł...było nie ma:)

  •  

    pokaż komentarz

    Polacy nie myją zębów.
    Nie tylko zębów. ( ಠ_ಠ)

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: s.ciekawostkihistoryczne.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Hu_Yu_Hai_Ding: niestety to prawda, a najgorsze są słodzone napoje. Odkąd odstawiłem słodzoną herbatę, próchnica zniknęła, magia! A jeszcze parę lat temu musiałem 6 zębów na raz leczyć, od czego czasu nic - a zęby myłem tak samo wtedy i dziś.

      Prawda jest taka że niestety tradycyjne mycie zębów to poprawianie sobie humoru. Najważniejsze są: genetyka (skład śliny, tendencje do kamienia), dieta a następnie profesjonalne zabiegi takie jak skaling/piaskowanie czy fluoryzacja. Z żoną robiliśmy takie zabiegi w tym roku i mi kamień zaczął wracać już po miesiącu. Zapewne odziedziczyłem po ojcu gen na c#!@$wą ślinę, i będę musiał kamień usuwać co pól roku, rok najpóźniej, inaczej skończę tak jak on - bez zębów.