•  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Skąd wiesz, że nie modlą się o takie instalacje do nawadniania? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Kto tańczy ten dwa razy się modli

    •  
      Wolnomularz

      +1

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Skąd wiesz, że nie modlą się o takie instalacje do nawadniania? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @MrAndy: Polska modli się o takie instalacje, a Niemcy w tym czasie je robią.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000
      500+ na mszę za deszcz. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @blacksheepwall: wiesz że tańcem można wielbić Boga

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000:
      Ja się przyłączę do modłów o deszcz:
      rain dance

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000 problem suszy jest realny, powstaje i u nas wiele studni głębinowych do nawadniania, czego skutkiem jest obniżenie poziomu wód w wiejskich studniach. Trzeba je pogłębiać coraz bardziej. Gdzieś czytałem opracowanie że Polska ma niskie zasoby wodne a klimat będzie to tylko pogłębiał.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000 nazwać cię debilem to obrazić debila

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000

      #suchar

      - Rebe, susza od tylu tygodni, spraw, by Bóg zesłał deszcz
      - nie sprawię
      - dlaczego?
      - bo mi nie ufacie
      - jak to nie? Całą starszyzną przyszliśmy
      - nie ufacie, że mogę załatwić deszcz u Pana Boga. Jakbyście mi ufali, to byście przyszli

      pokaż spoiler z parasolami

    •  

      pokaż komentarz

      @MrAndy: modlą się żeby instalacje niemcom się popsuły ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: w sumie to artykuł z 26.04 potem przez 3 dni lało, także jak widać modlitwy działają ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: susza jako efekt uboczny Chemtrails

      źródło: chemtrails(2).jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Polska modli się o takie instalacje, a Niemcy w tym czasie je robią.

      @976497: No dobra, pośmialiśmy się, pożartowaliśmy, a teraz spójrzmy prawdzie w oczy: Polacy są jednym z bardziej ambitnych, pracowitych i przedsiębiorczych narodów w Europie; mimo regularnego pustoszenia i rujnowania kraju przez ostatnie kilkaset lat, potrafili się podźwignąć z syfu i stworzyć jeden z najlepiej rozwiniętych i najbogatszych krajów świata, z ambicjami na miarę G-20 oraz regionalnego lidera.

      Co do Niemców, to po nie ma co się porównywać z tymi z zachodu, bo kiedy nas traktowano stalinizmem, oni mieli plan Marshalla; zresztą akurat na ich tle większość świata, łącznie z tymi największymi, może mieć kompleksy. Porównajmy się z tymi z byłego NRD, którzy tak jak my mieli komunę. Neuropa zapewne się ucieszy na wiadomość, że rządził tam i rządzi ateizm, bo oto trafia się okazja żeby niezbicie wykazać jego wyższość nad chrześcijańskim ciemnogrodem.
      I cóż oni takiego osiągnęli? U nas Polonez, u nich Wartburg (do końca lat 80. w dwusuwie). U nas Star 244 (który do dzisiaj służy np. w straży pożarnej), u nich Robur. U nas opozycja i chęć zmian, u nich wciąż wierzyli w komunę i z entuzjazmem robili Parteitagi na cześć socjalizmu, gdy nawet polscy towarzysze kręcili już z tego bekę i tylko czekali, aż to pieprznie. U nich wpompowanie oceanu pieniędzy przez Bundesrepublikę, a wskaźniki ekonomiczne wciąż gorsze od Polski, która nie tylko była wóczas w gorszym stanie, ale musiała sobie radzić sama. Jakby w NRD-ówku w latach 90. mieli taki wzrost jak w Polsce, to by chyba popuścili ze szczęścia, a tymczasem do dzisiaj zachód musi płacić tzw. podatek solidarnościowy na biedny wschód. Polacy już kilka lat temu zaczęli kupować mieszkania za zachodnią granicą, bo były tańsze. A w tej chwili to nawet autostrady i kible na parkingach są w Polsce już lepsze niż w byłej NRD.

      Nadal macie kompleksy i uważacie Niemców za jakichś nadludzi?

      A co do modlitwy o deszcz, to nie widzę w tym nic dziwnego. Każdy orze jak może, Kościół i religia nie są od polityki rolnej ani gospodarki wodnej, tylko właśnie od modlenia i pokazywania wiernym, co jest ważne i jak należy żyć. Jeśli sądzicie, że wiara w Boga przeszkadza instalacjom nawadniającym, a bycie katolikiem wyklucza dążenie do celu przez pracę własnego mózgu i rąk, to jesteście albo niedoinformowani, albo zaślepieni nienawiścią, albo zwyczajnie głupi.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000:
      To najgłupszy mem jaki widziałem. W Niemczech jest jeszcze gorzej:
      https://www.reuters.com/article/grains-germany-harvest/update-1-drought-to-slash-german-grain-crop-by-a-fifth-farm-lobby-idUSL5N1US2SZ
      Zarówno polski jak i niemiecki rolnik w przypadku suszy robi to samo. Zwraca się do rzadu o pomoc.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: no pośmialiśmy się, bo to nie jest poważne interweniować modlitwą. Ale elektorat sam się nie utrzyma

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10226/q,Buraki.cebulaki.czyli.postepy.ciemnogrodu.w.Polsce
      "Najciemniej jak wiadomo jest pod latarnią, stąd i największy ciemnogród rozlewa się dziś masowo pośród tych, co uważają się za szczególnie nowoczesnych i postępowych, co sprowadza się w większości do bezkrytycznego zachwytu nad tym, co na zachodzie i równie tępego negowania polskiej rzeczywistości.
      Ów pseudopostępowy ciemnogród tysiącami udostępnia w mediach społecznościowych wpis porównujący suszę w Niemczech i na Podlasiu. Oto postępowe Niemcy na suszę mają techniki nawadniające, podczas kiedy zacofani katole z Podlasia jedyne co mają to modły. Wedle naszych „postępowców", susza, która uderza w polskie rolnictwo, Niemcom nie straszna.
      Ci, co z pogardą wykpiwają rzekomą ciemnotę Polski wschodniej, sami nie mają krzty wiedzy o otaczającym nas świecie.

      Co robi niemiecki rolnik w obliczu suszy? Robi otóż dokładnie to samo, co rolnik z Podlasia: liczy straty i apeluje o pomoc rządu. Rząd nasz z kolei zwraca się o pomoc do Unii Europejskiej, która od tego powinna być, by rozwiązywać problemy przekraczające jeden kraj, a problem tegorocznej suszy jest nie polski, lecz europejski. Stąd wniosek Polski w tej sprawie poparło większość państw UE.

      Nasi pseudopostępowcy mylą się dokładnie we wszystkim. Nie jest prawdą, że Niemcy lepiej od nas radzą sobie z suszą. Nie jest prawdą, że opierają swoje rolnictwo na nowoczesnym nawadnianiu. Nie jest prawdą, że Podlasie nie stosuje nowoczesnego nawadniania upraw. Nie jest wreszcie prawdą, że Niemcy to świeckie państwo. To temat bardzo ważny, bo zewsząd trąbi się o nadciągającej katastrofie globalnego ocieplenia oraz o niskich zasobach wody w Polsce.

      1. Susza niszczy niemieckie uprawy
      Skoro Niemcy tak nowocześnie produkują sztuczny deszcz dla swoich upraw, to znaczy, że efekty suszy powinny być tam łagodne. Tymczasem jest u nich gorzej. W wyniku susz tegoroczne zbiory zbóż ozimych spadną w Niemczech o 25%. Ogólnie zbiory zbóż mają spaść o 20% do 36 mln ton. Zbiory rzepaku ozimego spadną o 24%. Niemcy są drugim po Francji producentem zbóż w Europie i największym producentem oleju rzepakowego. Niemiecki związek przetwórców owoców i warzyw BOGK mówi o „dramatycznej" sytuacji w uprawach ziemniaków. Niemiecki związek hodowców indyków oraz związek chłopskich hodowców kurcząt domaga się wzrostu cen skupu drobiu w efekcie 25% wzrostu cen paszy. Jeszcze gorzej jest u hodowców bydła. Na wysuszonych polach nie rośnie trawa, więc rolnicy nie mają czym karmić krów mlecznych i bydła mięsnego. Ubój wzrósł o 14%. Nasi hodowcy nie mają tego problemu, bo posiadają zapasy paszy. Wielu rolników niemieckich potrzebuje pomocy. Najwięcej ucierpiały gospodarstwa ekologiczne. Niemieckie stowarzyszenie rolnicze DBV straty niemieckiego rolnictwa wylicza na 1 mld euro i takiej też domaga się pomocy od rządu. Twierdzą, że może dojść do sytuacji, że niemiecki chleb będzie pieczony z polskiej mąki.

      Nie lepiej jest w Skandynawii. Zbiory pszenicy w Szwecji spadną o 40%.

      Tymczasem w Polsce według komunikatu GUS z 30 lipca, zbiory zbóż będą niższe tylko o 14%, rzepaku i rzepiku — o 16%, warzyw gruntowych — o 8%. Straty szacuje się na 0,5 mld zł, najwięcej w Wielkopolsce.

      2. Niemcy nie nawadniają
      Nie jest zatem prawdą, że Niemcom susza nie straszna, bo nowocześnie nawadniają. W istocie niemieckie rolnictwo dokładnie tak samo, jak i polskie opiera się na deszczu. Różnica jest tylko taka, że Niemcy nawadniają nieco powyżej 1% upraw, zaś Polacy — poniżej 1%. W obu jednak przypadkach jest to udział znikomy. Zupełnie inaczej jest na południu Europy. Tam trzeba intensywnie nawadniać, bo niewiele by urosło.

      Sytuacja Polski i Niemiec jest tutaj bardzo podobna. Za komuny nasze kraje miały znacznie bardziej rozwinięty system irygacji rolnictwa, który został poważnie zredukowany w trakcie transformacji. Obszar zirygowany w Niemczech wynosi 515 tys. ha, lecz faktyczna skala nawadniania obejmuje 237 tys. ha w 1998, 221 tys. ha w 2002. Użytki rolne w Niemczech zajmują 16,7 mln ha.

      W Polsce wygląda to nader podobnie. Użytki rolne obejmują 18,7 mln ha. W 1980 nawadnialiśmy 340 tys. ha (1,8%). W 2006 obszar ten spadł do 76 tys. ha, a w 2012 do 67 tys. ha.

      Polska ma bardzo do Niemiec podobne stosunki wodne. Statystyczny Polak zużywa 150 l wody dziennie. Statystyczny Niemiec — 144 l wody. Na świecie na potrzeby rolnictwa wykorzystuje się aż 70% wody. Europa południowa na potrzeby rolnictwa zużywa 60% wody, ale są też obszary, gdzie sięga to 80%. W skali całej Europy rolnictwo konsumuje 24% wody. W Polsce zaledwie 5%. Podobnie wygląda to w Niemczech. Rolnictwo niemieckie zużywa 0,3 km3 wody (jest to dokładnie objętość jeziora Wigry). Rolnictwo i leśnictwo w Polsce zużywa 1,1 km3 wody, a na potrzeby nawadniania 0,1 km3 (1985 — 0,6 km3, 1990 — 0,2 km3, 1994 — 0,5 km3)."

    •  

      pokaż komentarz

      Nadal macie kompleksy i uważacie Niemców za jakichś nadludzi?

      @xniorvox: Nie, Niemcy nie są nadludźmi, ale mimo wszystko są trochę mądrzejsi, bo nie wybierają sobie do rządzenia kompletnych idiotów, którym się wydaje, że można przez 30 lat nie robić nic w temacie gospodarki wodnej, a w razie czego zaniesie się modły do wyższej instancji :D
      To, że Polska ma małe zasoby wody wiadomo nie od dziś. Specjaliśli alarmują odkąd pamiętam, że musimy budować zapory, jazy, zbiorniki retencyjne i skończyć z idiotyczną melioracją i regulacją rzek w formie betonowych koryt. Co zrobiono przez ostatnie "30 lat wolności" w temacie tego, by zatrzymać więcej wody opadowej? Nic. A teraz do Bozi :D

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox:

      Jeśli sądzicie, że wiara w Boga przeszkadza instalacjom nawadniającym

      Nie, jedno drugiemu nie przeszkadza. Tyle, że u nas modły są zamiast instalacji.

      a bycie katolikiem wyklucza dążenie do celu przez pracę własnego mózgu i rąk

      Obserwując polskich katolików dochodzę do wniosku, że tak właśnie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      mimo regularnego pustoszenia i rujnowania kraju przez ostatnie kilkaset lat,

      @xniorvox: Szkoda, że te miliony osobogodzin modłów, które pokolenia Polaków zanosiły do Boga przez te ostatnie kilkaset lat jakoś nie pomogły uniknąć tego pustoszenia i rujnowania. Mimo wszystko kraje, gdzie się więcej pracuje a mniej modli wychodzą na tym jakby lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      Co zrobiono przez ostatnie "30 lat wolności" w temacie tego, by zatrzymać więcej wody opadowej? Nic.

      Stało się. Nie wszystko nam się udało, a nasi politycy w większości są źli, nie ma co zaprzeczać. Ale jak ktoś mi mówi...

      Niemcy nie są nadludźmi, ale mimo wszystko są trochę mądrzejsi, bo nie wybierają sobie do rządzenia kompletnych idiotów

      ...to kisnę.
      Niemcom też nie wszystko się udaje, a ich politycy również są źli.
      Po prostu są lepiej rozwiniętym i bogatszym krajem, co nie wynika jednak z jakiejś polskiej ułomności ani religii, tylko uwarunkowań historycznych.

      Mimo wszystko kraje, gdzie się więcej pracuje a mniej modli wychodzą na tym jakby lepiej.

      Po pierwsze, religia chrześcijańska pochwala pracę, a wiara w Boga i modlenie się do niego nijak w pracy nie przeszkadza. Po drugie, to mądry rozwój i innowacyjność są kluczami sukcesu, a nie katorżnicza praca; dowód: były ZSRR.

      @slx2000:

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: Fajny masz awatar, trochę Cię poniosło.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Synek ale oni nie leją wody tylko nawozem szprycujO W czasie suszy może się okazać że w studni niema wody i instalacje możesz sobie.....

    •  

      pokaż komentarz

      @Raider0001: Jesteś bardziej ogarnięty od katolików :)

    •  

      pokaż komentarz

      No i pada pada i tak przez tydzień co najmniej będzie ...

    •  

      pokaż komentarz

      @benedek: Toż to, k!!@a, szerzenie zabobonów! Istne pogaństwo!

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000 problem suszy jest realny, powstaje i u nas wiele studni głębinowych do nawadniania, czego skutkiem jest obniżenie poziomu wód w wiejskich studniach. Trzeba je pogłębiać coraz bardziej. Gdzieś czytałem opracowanie że Polska ma niskie zasoby wodne a klimat będzie to tylko pogłębiał.

      @wyalbundy: mój sąsiad sadownik ma 10 ha jabłoni, ma studnię z której 24h/dobę podlewa kropelkowo cały sad, pompa 3fazowa pompuje z siłą węża strażackiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Naśmieszkowałem się a Ty wszystko zepsułeś :-(

  •  

    pokaż komentarz

    Trzeba się przygotować, klimat mocno się zmienia więc i susze będą coraz częstsze w naszym kraju. Musimy się szykować na kolejne wzrosty cen żywności.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alcomondo: gdyby w Warszawie pomysleliby 30 lat temu o inwestowaniu w zbiorniki retencyjne i droznosc rzek, to teraz problem bylby marginalny. No ale przeciez woda w Wiśle jest, no to ch?# wyj@!#ne. Niech reszta kraju wysycha.

    •  

      pokaż komentarz

      w zbiorniki retencyjne i droznosc rzek

      @Tatiagla: Mhm, taa... A napełnisz te zbiorniki wolą boską, nadzieją i marzeniami.

    •  

      pokaż komentarz

      @teh_m: nie. Ale gdyby ten projekt był wcześniej zrealizowany, to wystarczyloby co jakis czas z tych zbiornikow spuszczac wode jako bufor do uzupelnienia stanu rzek nawet ponad stan z suszy. Jeden zbiornik retencyjny obok raciborza jest dopiero oddawany, ale jego uzupełnienie zajmie kilkadziesiąt lat. Gdyby bylo takich minimum z dupy zakładam ze 3, to gospodarka wodna inaczej by wygladala. Zwlaszcza ze taka masa wody w jednym miejscu ma pozytywny wplyw na mikroklimat. Upalnych dni, ktore fsktycznie wplywaja na wyparowanie wody z rzek masz moze kolo 50. Opady deszczu to równuja. Gdyby po kazdrj zimie nadmiar topniejacego sniegu szedl do zbiornika a nie w morze, to sytuacja wygladalaby inaczej. Inaczej też wyglada sytuacja w przypadku tworzenia sie chmur deszczowych z tskich zbiornikow. Odparowana woda powinna spasc w niewielkim obszarze od takiego miejsca, a nie odleciec w p#?$u poza granice kraju az jej niadmiar skumuluje sie w innym miejscu .

    •  

      pokaż komentarz

      @Tatiagla: Z takimi prognozami, to róznie bywa. Jak oddali w końcu zalew pod Czorsztynem, to miał się zapełniać 10 lat. Napełnił się 2-3 miesiące, bo akurat przyszła powódź.
      Na snieg to bym juz za bardzo nie liczył, jak się popatrzy na ostatnie lata. Ale intensywne opady mogą przybrać na sile i tą wodę byłoby dobrze zgromadzić.
      Ale np jak rolnik wybuduje sobie sadzawkę do zgromadzenia deszczówki, to nasze kochane państwo jeszcze mu opłatę dowali.

    •  

      pokaż komentarz

      @teh_m: po to są zbiorniki żeby magazynować wodę, dużo wolniej paruje

    •  

      pokaż komentarz

      po to są zbiorniki żeby magazynować wodę, dużo wolniej paruje

      @paruwczak:

      co jakis czas z tych zbiornikow spuszczac wode jako bufor do uzupelnienia stanu rzek

      @Tatiagla:
      W jaki magiczny sposób napełnicie taki zbiornik, kiedy od kilku lat mamy ujemny bilans wodny i dopiero w zeszłym roku było z tym odrobinę lepiej? Chcecie importować wodę z zagranicy?

    •  

      pokaż komentarz

      @teh_m: od kilku lat jest ujemny bilans wodny, bo gospodarka wodna w kraju jest w c!?!!wym stanie. Sporo slodkiej wody ktora splywa do morza moglaby zostac w zbiornikach. W dodstku w swiadomosci polakow wciaz uzywa die wannien zamiast prysznica itp. Wiec wystarczy zwiekszyc swiadomosc ludzi. No ale chuj. Po co w ogole dzialac w tym temacie. Lepiej sfinansowac podwyżki dla budżetówki. Niech mlodsze pokolelnia przejmują sie bledami swoich rodziców.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alcomondo: Zawsze mnie to śmieszyło,jak w czasie prognozy pogody,podniecali się ze szczęścia upałami/wysokimi temperaturami kiedy wkoło wszystko wysychało na wiór. A wk###iali debile,którzy rozpaczali jak spadł wreszcie deszcz.

    •  
      d...........a

      +36

      pokaż komentarz

      @Alcomondo: Głównymi powodami suszy jest głupia gospodarka wodna w kraju. Zmiana klimatu ma niewielki wpływ.
      Zamiast starać się zatrzymać jak najwięcej wody w górach, lasach, łąkach i jeziorach [jak to robią na Słowacji], woda jest jak najszybciej spłukiwana betonowymi kanałami do Bałtyku.
      https://www.youtube.com/watch?v=_WFxh8RPz_o
      Byłbym wdzięczny gdyby ktoś podlinkował ten film w powiązanych, ja nie mam stażu. :-)

    •  

      pokaż komentarz

      Taki efekt demokracji i głupich ludzi, co tworzy kombi w postaci socjalizmu. Ważne, żeby było tu i teraz, socjal, 500+ - typowy Janusz, który głosuje na POPiS nie myśli o tym co będzie za 5 lat, a już tym bardziej jak wyglądać będzie Polska jak jego wnuczki dorosną.

      Wyborca PO PiS-u chce "Żreć i żyć", nic więcej.

    •  
      d...........a

      +22

      pokaż komentarz

      @teh_m: Można to zrobić jak w Słowacji. Tam w górach są setki małych przegródek z których każda zatrzymuje kilka-kilkadziesiąt m^3 wody w czasie ulewy i powoli ją spuszcza gdy ulewa się skończy. W górach jest dużo prościej zatrzymać wodę niż budować zbiorniki retencyjne w dolinach.
      Co państwo robi obecnie? Betonowe kanały, które pomagają w powstawaniu powodzi podczas deszczu i potęgują suszę pomiędzy deszczami. Ponadto powodują, że w dole rzeki potrzebne są ogromne zbiorniki melioracyjne aby przeciwdziałać powodzi.
      Film na temat Słowackiego rozwiązania: https://www.youtube.com/watch?v=X-6b80nEhbI

    •  

      pokaż komentarz

      @Tatiagla: Dokładnie i na tym możemy zakończyć ten temat ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @duza_zielonka: Dokładnie, betonowe autostrady dla wody, żeby jak najszybciej znalazła się w Bałtyku...

    •  

      pokaż komentarz

      @Tatiagla: Państwo teoretyczne. Tu się nie myśli o interesie Polski, tylko o sobie i własnej kieszeni.

    •  

      pokaż komentarz

      @duza_zielonka: Spełniłem prośbę, polecam jeszcze "Powódź w Kętach"

    •  

      pokaż komentarz

      @Tatiagla: Ogromne zbiorniki retencyjne usytuowane gdzieś na nizinach to pomysł drugiej kategorii, bo przy ulewnych deszczach cała ta woda która spadnie w górach i na wyżynach spływa szybko siejąc spustoszenie w postaci powodzi i faktycznie napełnisz zbiorniki na nizinach, ale za jaki koszt? Zniszczone mosty, drogi, domy i infrastruktura w pobliżu. Bardzo mądrym rozwiązaniem jest utworzenie mikro zbiorników retencyjnych w terenie górzystym, gdzie swój początek mają wszystkie katastrofy spowodowane przez wodę. Jest gość który całkiem fajnie przedstawia ten problem nazywa się Piotr Topiński
      https://www.youtube.com/watch?v=X-6b80nEhbI&t=6s

    •  

      pokaż komentarz

      @Alcomondo: Bzdura. Już tutaj pokazywałem dane IMGW nt opadu w Polsce.
      Przeklejam swój post sprzed paru dni.
      "Ale bzdura. Nie tak dawno, bo w roku 2017 w wielu miejscach spadła rekordowa ilość opadu rocznego.
      Rok 2016 też był mokry.
      Źródłem są dane IMGW
      https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=353230295&par=prcp&max_empty=2&jZlL-HxhB=ASKkOJHNa&FnoXMWl-mAZHuEpk=dp.qnkISLE9HmtB6&jZlL-HxhB=ASKkOJHNa&FnoXMWl-mAZHuEpk=dp.qnkISLE9HmtB6

      A żeby było lepiej - zróbcie sobie wykres w Excelu z tych danych. Wyjdzie, że naprzemienne suche i mokre lata zdarzały już od zawsze. Taki już urok naszego klimatu.

      Poniżej wykres z w/w danych. Wybrałem losowo Białystok, bo ma ciągłe dane od 1951 roku. Możecie to samo zrobić dla innej miejscowości.
      Trend opadów jest wyraźnie dodatni, co kompensuje delikatne ocieplenie klimatu."

      źródło: comment_BhgVS1AhUUNPeJYOyPxtSXelNJEit25c.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Głównymi powodami suszy jest głupia gospodarka wodna w kraju. Zmiana klimatu ma niewielki wpływ.

      @duza_zielonka: Dokładnie. Popatrz na mój post powyżej. Jakoś nie widać, żeby od 60 lat zmienił się charakter opadów. Były są i będą lata suche, w normie i mokre. Trend opadów za to jest dodatni.

    •  
      d...........a

      0

      pokaż komentarz

      @Alcomondo: Jest jeszcze inny istotny mechanizm - woda która znajduje się w lasach, łąkach i jeziorach paruje, a następnie skrapla się w innych miejscach kraju.
      W związku z tym szybkie odprowadzanie wody do Bałtyku również wpływa na występowanie mniejszej ilości opadów. :-)

  •  

    pokaż komentarz

    Badź najlepiej dofinansowaną instytucją w kraju, przeżerajaca miliony rocznie
    Gon polaczków do modlitw, bo samemu jako szaman nie umiesz wymodlić deszczu ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Tak jak kiedyś pisałem - teologia jest motorem napędowym tego kraju. Po co wojsko, nowoczesna medycyna? Wystarczy dać na mszę i się pomodlić.

    •  

      pokaż komentarz

      @gierape: Bawaria, USA - poziom religijności wysoki, jednocześnie kraje te są bardzo bogate i nowoczesne.

    •  

      pokaż komentarz

      @BobMarlej: zapomniałeś dodać, że chodzi o Islam( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      M.............e

      +7

      pokaż komentarz

      @gierape: ba historia naszego kraju pokazuje że modlitwa jest skuteczna... Dzięki naszej gorliwości niczego nas złotego nie spotkało... Jesteśmy krainą szczęśliwości

    •  

      pokaż komentarz

      Bawaria, USA - poziom religijności wysoki, jednocześnie kraje te są bardzo bogate i nowoczesne.

      @BobMarlej: Bawaria do wieku XIX była jednym z biedniejszych i najbardziej zapóźnionych krajów niemieckich. Nic dziwnego, że protestanckie Prusy podporządkowały ją sobie bez jednego wystrzału. Rozwój nastąpił wraz z rozwojem XX-wiecznego przemysłu i wielkich firm pokroju BMW czy Siemensa. Bez nich dalej doiliby krowy i wędzili przesoloną szynkę. Religijność nie ma nic do rzeczy w kwestii rozwoju. W najbardziej religijnych częściach Polski dalej mamy duże zacofanie i biedę.
      USA - akurat większość najbardziej religijnych stanów (stany tzw. pasa biblijnego) znajduje się w czołówce stanów... najbiedniejszych ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ciekawe dlaczego?

    •  

      pokaż komentarz

      była jednym z biedniejszych i najbardziej zapóźnionych krajów niemieckich

      @JudeMasonPolakozerca: Mity.

      większość najbardziej religijnych stanów

      Też mity, w dodatku rozwarstwienia między stanami w zasadzie nie widać.

    •  

      pokaż komentarz

      @BobMarlej: chyba nigdy tam nie byłeś (Bawaria, USA)

    •  

      pokaż komentarz

      Bawaria

      @BobMarlej: wraz z bogaceniem się tego regionu spada tez religijność mieszkańców. Od lat 70 zamknięto tam 600 kościołów a liczba wierzących spadła o kilkadziesiąt procent.

      I bardzo dobrze. To tylko pokazuje ze ta instytucja karmi się biedą i nieszczęściem ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Mity.

      @BobMarlej: mity to ta twoja religia i bajki, które wypisujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @BobMarlej:

      w dodatku rozwarstwienia między stanami w zasadzie nie widać
      Mity.

    •  

      pokaż komentarz

      @BobMarlej: Obecnie Bawaria już nie jest tak religijna, jak jeszcze w latach 70., gdy miała miejsce sprawa Anneliese Michel. Jak napisał przedmówca, Bawaria zdążyła się już zeświecczyć. A co do USA, to siłą napędową tego kraju są te stany, w które są jednocześnie najbardziej zlaicyzowane - Nowy Jork, stany Nowej Anglii (Maine, New Hampshire, Vermont, Massachusetts, Rhode Island i Connecticut), Kalifornia, Oregon i Waszyngton. To jednocześnie są najbogatsze stany USA (nie licząc Teksasu, który jest bogaty dzięki ropie).

      Najbardziej religijnymi stanami USA są: Alabama, Missisipi, Arkansas, Tennessee, Georgia, Karolina Północna, Karolina Południowa, Oklahoma, północna część Florydy i część Luizjany - te stany, czyli dawne stany niewolnicze, zaliczają się do najbiedniejszych w USA, a ich mieszkańcy uchodzą w oczach reszty Amerykanów za głupich (trochę jak mieszkańcy południowych Włoch, uchodzących za dzikusów w oczach reszty Włochów - i, dziwnym zbiegiem okoliczności, południowe Włochy też są dużo bardziej religijne od północnych Włoch).

    •  

      pokaż komentarz

      @BobMarlej: Rozwarstwienia nie widać? Ty chyba USA znasz z opowiadań Cejrowskiego. Rozwastwienie widać już nawet w samej Kaliforni a jak wjedziesz do Nevady to już w ogóle odnosisz wrażaenie, że jesteś w innym kraju.

    •  
      N.........................i

      -3

      pokaż komentarz

      @JudeMasonPolakozerca: religijność ma bardzo dużo do rzeczy, ale zależy jaka. Religijność ludowa, masowa raczej trzyma ludzi w przestarzałej tkance społecznej. Religijność świadoma pozwala wydobyć z biblii/katechizmu to, co najbardziej wartościowe i wdrożyć to w życie. Ten podział nie przebiega pomiędzy religiami ale w poprzek ich. Każdy ruch ma swój lower church i upper church, choć proporcje są bardzo różne.

    •  

      pokaż komentarz

      @dqdq1:

      W siedmiu diecezjach bawarskich zamknięto dotychczas tylko 16 miejsc kultu.
      https://ekai.pl/niemcy-masowo-zamykaj-koscioly/

      Kościół katolicki jest najsilniejszy na zachodzie Niemiec i w Bawarii: w archidiecezji pasawskiej w 2010 roku 89,3 procent mieszkańców stanowili katolicy.
      https://www.dw.com/pl/w-co-wierz%C4%85-niemcy/a-15409273

      Zieeeeew.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie może zabraknąć klasyka.

    źródło: youtube.com

1 2 3 4 5 6 7 ... 15 16 następna