•  

    pokaż komentarz

    Taka tam .... moja foliarska teoria ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: Screenshot_2019-05-05 Starożytni kosmici.png

  •  

    pokaż komentarz

    Nikt nie wie jak dokładnie powstało życie na Ziemi. A skoro nikt nie wie to pojawia się szereg rozmaitych hipotez, od takich które zakładają samoistne powstanie życia na Ziemi, przez panspermię zgodnie z którą życie mogło przybyć z kosmosu aż po to że życie mogli zasiać ci słynni kosmici, którzy postanowiliby zasiać życie na bardzo odległych planetach. Zbudowaliby specjalne statki-tarcze, które chroniłyby życie przed promieniowaniem kosmicznym. Zaprojektowaliby je tak, aby potrafiły się zaadaptować do odpowiednich warunków panujących na danej planecie. Wysłaliby tysiące lub nawet miliony takich statków w kierunku różnych gwiazd, a być może jedna z nich dotarłaby dawno temu na planetę Ziemię. W ten sposób obcy zasialiby życie na Ziemi.

    Zwolennikami panspermii kierowanej było i jest wielu wybitnych naukowców, takich jak Francis Crick, Leslie Orgiel, Fred Hoyle, Carl Sagan, Iosif Shklovsky, Pietro Buffa, Paul Davies i wielu, wielu innych. Pozostaje jednak pytanie o to w jaki sposób można by zweryfikować panspermię kierowaną. Richard Dawkins powiedział kiedyś, że 'dowodem' mogą być detale molekuł, w których można odkryć coś w rodzaju 'podpisu projektanta'. W 2013 roku szok w środowisku naukowym wywołali dwaj kazachscy naukowcy, którzy w artykule opublikowanym w czasopiśmie naukowym Icarus zasugerowali, że ludzkie DNA zostało zaprogramowane przez obcą cywilizację. Władimir Shcherbak i Maxim Makukov z Fesenkov Astrophysical Institute określają nasze DNA, jako kod podobny do tego używanego w programowaniu i sugerują że w kodzie można było zawrzeć wiadomość, którą moglibyśmy dziś odczytać. Podobnie uważa także fizyk Paul Davies. Warto przy tym dodać że już dziś nasi naukowcy potrafią zapisywać w kodzie DNA informacje różnego typu.

    Myśl o tym że życie na Ziemi mogło zostać zasiane przez zaawansowaną cywilizację z kosmosu z pewnością robi na nas wrażenie. Już w 1979 roku Michael Mautner oraz Gregory Matloff postulowali, abyśmy my Ziemianie, również podjęli się działania wysyłania życia do innych systemów gwiezdnych. Niewykluczone że w niedalekiej przyszłości ludzkość zasieje życie na którychś z niedalekich egzoplanet. Być może wykonując tę czynność powtórzylibyśmy mechanizm, jaki 4.5 mld lat temu został wykonany przez inną kosmiczną cywilizację. Jak zatem widzimy tajemnica pochodzenia życia na Ziemi pozostaje nierozwiązana i w temacie tym istnieje szereg naukowych hipotez. Kto wie, może to właśnie panspermia kierowana przynosi odpowiedź na to pytanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorti zasianie życia na Ziemi przez obcych nie rozwiązuje zagadki powstania życia a jedynie przesuwa ją dalej. Zamydla tylko oczy na prawdę. Obcy też powstali od innych obcych? Czy to odpowiada skąd są obcy? Nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorti: Hipoteza bardzo ciekawa i nie nieprawdopodobna, ale niestety w dalszym ciagu nie odpowiada na pytanie jak powstali owi pierwotni kosmiczni inzynierowie ktorzy zaprojektowali statki z 'nasionami' organicznego zycia. Analogiczna hipoteza ze oni rowniez powstali z 'nasion' rozdystrybuowanych w przestrzeni przez inna, jeszcze starsza cywilizacje, nie rozwiazuje problamu a jedynie przesuwa go wstecz w czasie. Tyle ze tego czasu nie mamy nieskonczenie wiele, jesli zalozyc ze nasz wszechswiat jednak mial swoj poczatek.
      Na ratunek, mozna by tu przytoczyc hipoteze cykli czasu oraz nastepujacych po sobie w nieskonczonosc kolejnych wszechswiatach, i zalozyc ze te 'nasiona' zycia w jakis sposob sa w stanie przetrwac smierc enrgetyczna/informatyczna/czasowa takiego cyklu. A puszczajac wodze fantazji juz na calego, a nuz takimi przetrwalnikami sa egzotyczne obiekty kosmiczne typu super masywnych czarnych dziur ( ͡° ͜ʖ ͡°).

      pokaż spoiler Akurat F. Hoyle to mial wiele przeroznych pomyslow, miedzy innymi twierdzil ze nosy ludzkie sa ewolucyjnie skierowane ku dolowi po to aby chronic organizm przed roznego rodzaju niepozadanymi mikro-elementami pochodzenia kosmicznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefcio81: Widze ze zostalem uprzedzony :)

      Dodam jedynie ze odpowiedz w stylu ze owych obcych stworzyl Bog tez niczego wlasciwie nie rozwiazuje. Poniewaz w takim przypadku nie potrzebujemy juz stopnia posredniego w postaci obcych, a ponadto nalezy jeszcze zadac nastepne pytanie o to jak zostal stworzony ow Bog. Jesli odpowiedzia jest ze sam sie stworzyl, to ponownie jest On niepotrzebnym stopniem posrednim, poniewaz w takim wypadku rownie dobrze mozna zalozyc ze wszechswiat takze mogl sie stworzyc sam. A jesli dalej wszechswiat utozsamimy z zasadami go definiujacymi to takie zalozenie samo powstania nie jest niezgodne z obecnymi teoriami opisujacymi potencjalny poczatek czasoprzestrzeni. A poza tym dochodzimy w ten sposob do nieosobowego Boga w ktorego, miedzy innymi, 'wierzyl' A. Einstein, czyli do zwyklych praw natury.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorti: Z tymi skamielinami bakterii z marsjańskich meteorytów to raczej odleciałeś,gdyby to było potwierdzone to nikt by dzisiaj nie zadawał pytania czy jest życie gdzieś w kosmosie tylko jak ono wygląda.

    •  

      pokaż komentarz

      @kemot-iksworkal pierwsi kosmici mogli powstać przez zasianie ich życia przez kosmitów czy tam kogokolwiek (inteligentne roboty z przyszłości...

      Wtedy to ma sens!!!! (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)ʕ•ᴥ•ʔ( ͡º ͜ʖ͡º)

      I wtedy wszystko się kręci i kręci w czasie i przestrzeni!!

    •  

      pokaż komentarz

      Myśl o tym że życie na Ziemi mogło zostać zasiane przez zaawansowaną cywilizację z kosmosu z pewnością robi na nas wrażenie.

      @Gorti:
      Ale po co angażować w to kosmitów? Skoro mogło najpierw powstać na planecie kosmitów by mogli je oni rozsiewać to równie dobrze mogło powstać bezpośrednio na Ziemi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Naxxxtes: Kręci się niczym w 'Powtorce' S. Lema :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kemot-iksworkal: Problem w tym, że Bóg nie został stworzony, bo jest ponad wszystkim, jest wieczny. Takie są dogmaty wiary chrześcijańskiej i tutaj się tak naprawdę kończy dochodzenie, bo lądujemy w ślepym zaułku ( ͡° ͜ʖ ͡°).
      Z drugiej strony powstanie tak skomplikowanego życia, struktur, organizmów we wszechświecie sugerowałby jakoby mało prawdopodobne, żeby było to dziełem przypadku i powstało z materii nieożywionej.
      Ciężki orzech do zgryzienia. Jeszcze się nie spotkałem z w miarę spójną i logiczną hipotezą. Dodatkowo problem rozszerza się, jeżeli założymy, że prawdziwe jest to, że nasz wszechświat jest częścią multiwersum.

  •  

    pokaż komentarz

    Na pewno życia nie stworzyła bozia ...bo jej nie ma - to wiadomo a reszty z czasem się mam nadzieję dowiemy...

    •  

      pokaż komentarz

      Na pewno życia nie stworzyła bozia ...bo jej nie ma - to wiadomo

      @janwit82: No właśnie nie wiadomo. I nie wiem, dlaczego z taką pewnością siebie twierdzisz, że nie istnieje w kosmosie jakaś wysoko rozwinięta, inteligentna siła, która z naszej perspektywy miałaby boskie moce i mogłaby przez ludzi być uważana za Boga. Przecież nawet z naszą obecną technologią moglibyśmy uchodzić za bogów wśród naszych przodków zaledwie przed maleńką (w skali kosmicznej) chwilą – czyli kilkaset lat temu. A Wszechświat jest znacznie większy, znacznie starszy i wiemy o nim bardzo mało.

    •  

      pokaż komentarz

      Na pewno życia nie stworzyła bozia ...bo jej nie ma - to wiadomo

      @janwit82: Mam wrażenie, że ty całkiem niedawno się o tym dowiedziałeś, że musiałeś o tym donieść użytkownikom wypoku. Naprawdę myślisz, że wszyscy (nawet wierzący w Boga), uważają, że Ziemię stworzył Bóg? Jeśli tak, to dorośnij w końcu.

    •  

      pokaż komentarz

      @paliwoda zawsze to wiedziałem a wierzący niewierzący w stworzenie świata przez boga/bogów jest niewierzący ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @janwit82 to jak wytłumaczysz że w księdze Izajasza datowanej na 700 lat przed Chrystusem zostało przepowiedziane ze szczegółami jego przyjście, czas, miejsce, życie, zachowanie, nauki, śmierć i wszystkie okoliczności? Przypadek? Warto się trochę tym zainteresować. Otwiera oczy i włącza myślenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Oczywiscie ze nie wiadomo, ale jest to znikomo malo prawdopodobne. Co do istnienie w kosmosie jakiejs wysokorozwinietej, nieodroznialnej z naszej perspektywy od Boga, istoty to jest dosc prawdopodobne ze owszem gdzies tam i kiedys tam w tej czasoprzestrzeni istnieje/istnialo. Tyle ze nasuwa sie kolejne pytanie o to kto te istote stworzyl, czyzby kolejna jeszcze bardziej rozwinieta 'bozia'?

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefcio81: Tlumacze to w bardzo prosty sposob, otoz ten konkretny fragment w ksiedze Izajasza datowanej na 700 lat przed narodzeniem Jezusa ... traktuje niedoslownie, a wylacznie jako jedna wielka metafore ( ͡~ ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @janwit82: Bóg stworzył świat, czy tego chcesz, czy nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @QuisUtDeus: Dzieki kolego, ale nie chce. Poza tym watpie by ten Twoj Bog, rzeczywiscie chcialby miec na sumieniu ten swiat z cala jego niedola, zlem i cierpieniem. Ja osobiscie, gdybym byl wszechmocny, to wykorzystalbym te wszechmoc i zatarlbym za soba wszelkie slady autorstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  
      B......k via Android

      -2

      pokaż komentarz

      @xniorvox
      @szarzujacy_karczoch
      Zastanawiacie się jak powstało życie. A jak by tak zastanowić się nad samym istnieniem wszechświata? Po co istnieje wszechświat, jak jest wielki, w jakim celu powstał itd?

    •  

      pokaż komentarz

      to jak wytłumaczysz że w księdze Izajasza datowanej na 700 lat przed Chrystusem zostało przepowiedziane ze szczegółami jego przyjście, czas, miejsce, życie, zachowanie, nauki, śmierć i wszystkie okoliczności? Przypadek?

      @Stefcio81:

      w ten sposób:

      1. Nie ma tam żadnych "szczegółów", tylko ogólniki typu "Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich."

      2. Nie bierzesz pod uwagę tego, że zadziałał inny mechanizm: historia Jezusa została dopasowana do wcześniejszych "opowieści".

      3. Nie ma żadnych "przepowiedni" które byłyby czymś więcej niż tylko:
      - "odpowiednio" zinterpretowanym ogólnikiem
      - dopasowaniem które nastąpiło dopiero później

      Przykład:
      - ta przepowiednia sprzed 5 lat spełniła się w 100%: "w przyszłym roku spotkam w nadmorskim barze czarnoskórą dziewczynę pochodzącą z Australii i postawię jej drinka"

      dość konkretna? Prawda? Mało prawdopodobne aby biorąc pod uwagę wszystkie możliwości trafił akurat na taką sytuację?

      Tak, ale jeśli będę znał "przepowiednię" i dodatkowo będę chciał żeby była prawdziwa, to zadanie będzie ułatwione ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox:

      raczej pisząc drwiąco "bozia" miał na myśli coś innego niż potencjalna inna cywilizacja na zaawansowanym poziomie technicznym. W żadnym kościele też raczej tego tak nie połączą ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefcio81 datowanej kilka wieków po Chrystusie - tak naprawdę( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      to jak wytłumaczysz że w księdze Izajasza datowanej na 700 lat przed Chrystusem zostało przepowiedziane ze szczegółami jego przyjście, czas, miejsce, życie, zachowanie, nauki, śmierć i wszystkie okoliczności? Przypadek?

      @Stefcio81:
      A Nostradamus przepowiedział znacznie więcej ...

    •  

      pokaż komentarz

      @FreeSheep: ale czy to się kłóci z Biblią albo zmienia w jakiś sposób jej proroctwa?

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefcio81:

      Pewnie że się kłoci z Biblią, bo ona wyklucza jasnowidzenie zwykłych ludków.

      Poza tym z Iaziasza wyciągasz jakieś wnioski, a wiec jakie wnioski są z Nostradamusa??

    •  

      pokaż komentarz

      @FreeSheep: Biblia sama zapowiada jasnowidzenie ludzi ;)

      Dzieje 2: 17-21 – „W ostatnich dniach – mówi Bóg – wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy – sny. Nawet na niewolników i niewolnice moje wyleję w owych dniach Ducha mego, i będą prorokowali. I sprawię dziwy na górze – na niebie, i znaki na dole – na ziemi. Krew i ogień, i kłęby dymu, słońce zamieni się w ciemności, a księżyc w krew, zanim nadejdzie dzień Pański, wielki i wspaniały. Każdy, kto wzywać będzie imienia Pańskiego, będzie zbawiony.”"

    •  

      pokaż komentarz

      @FreeSheep: Księga Joela 2:27-32 (UBG) I dowiecie się, że ja jestem wśród Izraela, że ja jestem PAN, wasz Bóg, i że nie ma żadnego innego; a mój lud nigdy nie będzie pohańbiony.
      I stanie się potem, że wyleję swojego Ducha na wszelkie ciało, i będą prorokować wasi synowie i wasze córki, wasi starcy będą mieć sny, a wasi młodzieńcy – widzenia.
      Nawet na sługi i służebnice wyleję w tych dniach swojego Ducha.
      I ukażę cuda na niebie i na ziemi, krew, ogień i kłęby dymu.
      Słońce zamieni się w ciemność, a księżyc w krew, zanim nadejdzie dzień PANA, wielki i straszny.
      I stanie się, że każdy, kto wezwie imienia PANA, zostanie wybawiony, bo na górze Syjon i w Jerozolimie będzie wybawienie, jak powiedział PAN, to jest w resztkach, które PAN powoła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefcio81:
      Nie chce mi się szukać, ale pewnie jest 1000 innych cytatów, które mówią odwrotnie.

      Jasnowidzniee zakłada chyba brak wolnej woli - tzn. z góry jest przewidziane co się zdarzy. Ten determinizm nie jest aby nie katolicki ?

    •  

      pokaż komentarz

      @FreeSheep: masz cały czas wolną wolę i robisz co chcesz. Tylko ogólny cel jest już ustalony. Nie masz i tak na niego wpływu po prostu.

    •  

      pokaż komentarz

      masz cały czas wolną wolę i robisz co chcesz. Tylko ogólny cel jest już ustalony. Nie masz i tak na niego wpływu po prostu.

      @Stefcio81:

      Ale to właśnie wyklucza jasnowidzenie, bo nie wiadomo przecież kto co zrobi i jaki tego bedzie efekt.

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefcio81:
      Cóż w tym złego, że chciałabym się dowiedzieć czegoś o swojej przyszłości i pójdę do wróżki lub jasnowidza? Jestem katoliczką.

      Ojciec Niebieski kocha nas i troszczy się o naszą przyszłość. Wiara polega m.in. na życiu w głębokiej przyjaźni z Nim. A tam, gdzie przyjaźń, tam i ufność. Jeśli potrzebujemy wiedzieć coś o naszej przyszłości i jest to dla nas dobre, to Ojciec nam to objawi. Czy to przez dobre natchnienie do zrobienia czegoś, czy przez słowa Pisma Świętego, albo drugiego człowieka, a może przez charyzmat proroctwa lub poznania. Kiedy jednak idziemy do wróżki albo jasnowidza, to przez to mówimy Bogu, że Mu nie ufamy i wolimy szukać innych „pomocy”. To grzech niewiary.
      Część wróżek i jasnowidzów to zwykli oszuści, którzy potrafią umiejętnie wyczuć, co ludzie chcieliby od nich usłyszeć. Niestety, niektórzy z nich dzięki zaangażowaniu w okultyzm posiadają pewne zdolności parapsychologiczne pochodzenia demonicznego. Oczywiście Szatan nie zna przyszłości, może co najwyżej domyślać się niektórych rzeczy i dzięki temu czasami może trafnie coś przewidzieć. Kontakt z takimi osobami i korzystanie z ich usług może bezpośrednio skutkować otwarciem Szatanowi drzwi nie tylko mojego życia, ale i mojej rodziny. Ponieważ Zły nigdy nie „pomaga” za darmo. Bałwochwalcze korzystanie z tego typu usług jest pewnego rodzaju „zaproszeniem” go do mojego życia. Warto przeczytać sobie także to, co Biblia mówi na temat wróżbiarstwa i jego skutków: np. Kpł 19, 31; Lb 23, 23; Pwt 18, 11; 2 Krl 21, 6; Iz 19, 3; Za 10, 2.

      https://www.miesiecznikegzorcysta.pl/drogowskazy/item/53-coz-w-tym-zlego

      Najśmieszniejszy jest ten kawałek: "Część wróżek i jasnowidzów to zwykli oszuści" a contrario istnieją prawdziwi :)

    •  

      pokaż komentarz

      @FreeSheep: Oczywiście że tak, to jest zło. Ja Tobie tylko odpisałem, że to nie wyklucza jasnowidzenia. Że będzie to miało miejsce ale źródłem będą tylko i wyłącznie demony. Tak więc nie polecam korzystać z wróżek itp.
      izajasza 8:19
      "A gdy wam będą mówić: Radźcie się wywoływaczy duchów i czarowników, którzy szepcą i mruczą, to powiedzcie: Czy lud nie ma się radzić swojego Boga? Czy ma się radzić umarłych w sprawie żywych?"

      kapłańska 19:31
      "Nie będziecie się zwracać do wywołujących duchy ani do wróżbitów. Nie będziecie zasięgać ich rady, aby nie splugawić się przez nich. Ja jestem Pan, Bóg wasz!"

      kapłańska 20:6
      "Także przeciwko każdemu, kto się zwróci do wywołujących duchy albo do wróżbitów, aby uprawiać z nimi nierząd, zwrócę oblicze i wyłączę go spośród jego ludu."

      kapłańska 20:27
      "Jeżeli jaki mężczyzna albo jaka kobieta będą wywoływać duchy albo wróżyć, będą ukarani śmiercią. Kamieniami zabijecie ich. Sami ściągnęli śmierć na siebie"

      Pow Prawa 18:10-11
      "10 Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień2 swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; 11 nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych"

      Kapłańska 19:31
      "Nie będziecie się zwracać do wywołujących duchy ani do wróżbitów. Nie będziecie zasięgać ich rady, aby nie splugawić się przez nich. Ja jestem Pan, Bóg wasz!"

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefcio81:

      Demon demonem, ale skoro choćby za pomocą demona jest to możliwe to wolna wola nie istnieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefcio81:

      > Mówimy o ponad 300 spełnionych proroctw. Nie bagatelizowałbym tego tak

      Wybrane:
      - Zdradzony przez przyjaciela
      - Sprzedany za trzydzieści srebrników
      - Milczenie w czasie sądu
      - Zniewagi i znęcanie się podczas sądu i biczowania
      - Przebicie rąk i nóg
      - Rozdzielenie szat i rzucanie losów o suknię
      - Słowa Jezusa i świadków ukrzyżowania

      Pomijając to, że nawet bazując na Ewangeliach można się tutaj nie zgodzić: jeśli napiszę książkę w której opiszę "proroctwo śmierci głównego bohatera", a za kilkaset lat ktoś napisze drugą część w której ten bohater umiera dokładnie w taki sam sposób, to czy będzie w tym coś nadzwyczajnego?

      Ludzie którzy traktują te 300 proroctw jako coś prawdziwego zakładają że świat przedstawiony w Biblii jest prawdziwy. Jednak jeśli szukamy argumentów świadczących o tym, że ten świat przedstawiony jest prawdziwy, to musimy wyjść z argumentami poza ten świat przedstawiony właśnie.

      To co tutaj podają te źródła to rozszerzona wersja tego: "Biblia jest prawdziwa, bo tak jest napisane w Biblii".

      Pozostałe "przepowiednie" które mogłyby spełnić ten warunek są natomiast zbyt ogólne, wpisują się w trend nam bardziej współczesnych typów "przepowiedni".

      Motyw "przepowiedni" występuje też w innych kultach i religiach - nie widzę tutaj nic, co by wyróżniało akurat te nad pozostałymi.

      Patrząc na całość z perspektywy naturalnej: nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że wokół postaci historycznej narosły legendy zgodne z oczekiwaniami jego wyznawców. Ewangelii nie spisywano podczas życia Jezusa, a nawet zaraz po jego śmierci - ich czas powstania pasuje do zawartości, znajdujemy dokładnie to, czego można spodziewać się po rozwoju tego kultu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Racjonalnie: no ciekawe, a nie słyszałeś jeszcze o proroctwie z księgi Daniela która typuje rok rozpoczęcia przez Jezusa posługi, jego ukrzyżowanie i rok ukamienowania Szczepana a tym samym koniec czasu łaski dla żydów i zwrócenie się do pogan?

      Księga Daniela 9:24-26 (UBG) "Siedemdziesiąt tygodni wyznaczono nad twoim ludem i twoim świętym miastem na zakończenie przestępstwa, na zgładzenie grzechów i na przebłaganie za nieprawość, na wprowadzenie wiecznej sprawiedliwości, na opieczętowanie widzenia i proroctwa oraz na namaszczenie Najświętszego.
      Dlatego wiedz i zrozum, że od wyjścia nakazu o przywróceniu i odbudowaniu Jerozolimy aż do Księcia Mesjasza będzie siedem tygodni i sześćdziesiąt dwa tygodnie. Zostaną odbudowane ulica i mur, ale w czasach trudnych.
      A po tych sześćdziesięciu dwóch tygodniach zostanie zabity Mesjasz, lecz nie za siebie. A lud księcia, który przyjdzie, zniszczy miasto i świątynię i jego koniec nastąpi wśród powodzi; i do końca wojny są postanowione spustoszenia."

      Datowanie księgi aby nie było: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99ga_Daniela

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefcio81:

      no z tym już lepiej, pod takim względem, że odnosi się do wydarzeń które można sprawdzać z innych źródeł niż sama Biblia. Jednak tekst jest tak napisany, że trudno mi się odnieść jakoś merytorycznie - a w sieci widzę raczej interpretacje innych wyznań niż katolickie.

    •  

      pokaż komentarz

      Na pewno życia nie stworzyła bozia ...bo jej nie ma - to wiadomo a reszty z czasem się mam nadzieję dowiemy...

      @janwit82: 130 minusów aleś wkurzył wierzącą gawiedź, Kościół must go on (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @jezus_cameltoe spodziewałem się linczu katoli, czytając ich brednie nawet trochę mi ich żal( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Każda z teorii rozpatrywana jest osobno. Może to błąd, może na powstanie życia na ziemi działało jednocześnie kilka wyżej wymienionych przyczyn.

    Panspermię potwierdza odnalezienie śladów skamieniałych bakterii na meteorytach pochodzących z marsa. Sama czerwona planeta jak się spekuluje miała kiedyś warunki sprzyjające życiu.
    Czyli można przypuszczać, że część pierwotnego życia mogła przybyć spoza ziemi (zapewne ziemia też się "odwdzięczyła" swoimi "kolonizatorami" marsowi).
    Dodatkowe zróżnicowanie drobnoustrojów zapewne powstało w głębinowych kominach termalnych i dopiero interakcje między życiem przybywającym jak i osiadłym stworzyły środowisko biologiczne jakie znamy obecnie.
    Zakładam tu (oprócz foliowej czapeczki) też, że ewentualne zielone lub szare ludziki latające w talerzach mogły coś tu gmerać jednak raczej dopiero gdy pojawiły się na ziemi pierwsze złożone formy żyjące.

    Pozostaje pytanie czy wczesne drobnoustroje pochodziły z marsa czy jeszcze skądś indziej (z innych części kosmosu) oraz jak dotarły do tego układu słonecznego.

    Warto zauważyć, że kosmos ma swój zapach. Przestrzeń międzyplanetarna jest przepełniona związkami aromatycznymi. Astronomowie jak i astronauci opisywali ten zapach jako porównywalny do zapachu spawalniczego (woń gwiazd i rozgrzanych planet) jednak pośród tego zapachu jest jeszcze bukiet zapachowy przypominający "spalone mięso" za który odpowiadają policykliczne węglowodory unoszące się w przestrzeni.
    Czy to mogło by oznaczać, że jednak kosmos tętni życiem?

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: jak przestrzeń międzyplanetarna może mieć zapach, skoro nie ma w niej powietrza?
      Albo inaczej: jak można poczuć zapach w próżni?

    •  

      pokaż komentarz

      @kasperziom: tak naprawdę to nie ma próżni w kosmosie. Masz tylko, albo aż, bardzo rozrzedzony gaz międzyplanetarny/międzygwiezdny/międzygalaktyczny.

    •  

      pokaż komentarz

      @kasperziom: A tak że ci którzy byli na spacerze i potem z niego wracali to w śluzie czuli zapach który przynieśli ze sobą na skafandrze. w

    •  

      pokaż komentarz

      @kasperziom: Jak coś może mieć zapach, skoro nie ma powietrza powiadasz? ( ͡º ͜ʖ͡º)
      Trochę jak mogą być planety i asteroidy skoro jest próżnia.

      Zacznijmy od tego... czym jest atmosfera.
      Jak zapewne wiesz umowna granica kosmosu zaczyna się przy 100km od powierzchni ziemi występuje tam strefa zwana termosferą.
      Ta strefa unosi się znacznie, znacznie, wyżej do granicy około 500km, ale za tą strefą jest kolejna.
      Zwie się ona egzosferą. W tej strefie zaczynają zanikać ostatnie ślady obecności powietrza. Odległości pomiędzy cząsteczkami są tak duże, iż właściwie panuje tutaj bardzo wysoka próżnia.
      Jednak jak ustalili astronomowie ta strefa dociera nawet do orbity księżyca.

      Cały czas planety (nie tylko w naszym układzie słonecznym) gubią cząstki swoich atmosfer, te cząstki rozchodzą się po całym kosmosie razem z wiatrem słonecznym, no i warto tu też zauważyć, że właśnie gwiazdy są największymi ... hmmm... "smrodziarzami" wyrzucając swoją materię poza koronę.

      Pierwszych prób powąchania kosmosu dokonali kosmonauci, poprzez wąchanie swoich skafandrów zaraz po spacerach w przestrzeni kosmicznej.
      Są też mniej bezpośrednie sposoby "wąchania". Setki sond badawczych wysyłanych na orbitę, do innych planet naszego układu jak i Voyagery które już go opuszczają mają na pokładzie czujniki dzięki którym można analizować skład przestrzeni przez który przelatują.

      Jak dobrze zauważyłeś, próżnia to próżnia, ale w tej próżni dalej pojawiają się cząsteczki. Wiedząc jakie to cząsteczki można odtworzyć ich struktury w laboratorium, a co za tym idzie można je też powąchać.

    •  

      pokaż komentarz

      @kasperziom:

      Albo inaczej: jak można poczuć zapach w próżni?
      Odpowiedz: Nosem.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: to nic nie zmienia, panspermia odnosi tylko pytanie poza Ziemię. Bo jak w takim razie powstało najpierw tam, żeby przylecieć tu?

  •  

    pokaż komentarz

    to są pytania bez odpowiedzi. kto stworzył Boga? skąd się wzięła materia, która wybuchła?