•  

    pokaż komentarz

    UE musi uratować Bayer, który kupił Monsanto i ma zapłacić ogromne odszkodowania
    przecież to nie polska cukrownia

    •  

      pokaż komentarz

      przecież to nie polska cukrownia
      @hipr: A co jest nie tak z tymi cukrowniami? W zeszłym roku wyprodukowały najwięcej cukru w historii:

      źródło: upload.wikimedia.org

    •  

      pokaż komentarz

      z 78 cukrowni obecnie działa 18
      @hipr: To chyba dobrze jeżeli 18 cukrowni produkuje tyle samo albo i więcej cukru niż 78?

      z czego większość jest w rękach Niemców
      No tak, bo je im sprzedaliśmy.

    •  

      pokaż komentarz

      To chyba dobrze jeżeli 18 cukrowni produkuje tyle samo albo i więcej cukru niż 78

      @btr: chodziło o to, że niektórym firmom się pomaga przetrwać, a inne mogą (albo im się nawet pomaga) upaść i być tanio kupione albo zamknięte. mieliśmy tego trochę.
      osobiście jestem za tym, żeby Bayer padł i rozpadł się na kilka - kilkanaście firm. polopirynę można produkować w Polsce.

      a propos liczb 78 i 18, co oznacza dobrze? czy 1 jest jeszcze lepiej? a może 0? ile to jest dobrze na rynku konkurencyjnym, ile w oligopolu a ile w monopolu? i który rynek jest "lepszy"?

    •  

      pokaż komentarz

      chodziło o to, że niektórym firmom się pomaga przetrwać, a inne mogą (albo im się nawet pomaga) upaść i być tanio kupione albo zamknięte. mieliśmy tego trochę.
      @hipr: Przykład cukrowni w każdym razie tego nie potwierdza.

      a propos liczb 78 i 18, co oznacza dobrze? czy 1 jest jeszcze lepiej? a może 0? ile to jest dobrze na rynku konkurencyjnym, ile w oligopolu a ile w monopolu? i który rynek jest "lepszy"?
      Dla konkurencji na rynku znaczenie ma liczba grup właścicielskich (w Polsce funkcjonują obecnie cztery), a nie liczba cukrowni (zakładów produkujących cukier). Zazwyczaj koncentracja produkcji w większych zakładach obniża koszty i w tym sensie "dobrze" jest produkować taką samą ilość w mniejszej ilości zakładów.

    •  

      pokaż komentarz

      @hipr:

      Nie rozumiesz ekonomii i przemian gospodarczych.

      To dobrze, że polska gospodarka przestawia się z produkcji dóbr o niskiej wartości dodanej na bardziej złożone produkty. Od dwóch dekad nasz kraj bogaci się mimo, że zamykamy cukrownie. To się nazywa przesunięcie kapitałów (w tym zasobów ludzkich) w bardziej efektywne gałęzie gospodarki.

      No i chyba nie ilość cukrowni a ilość wyprodukowanego cukru powinna Cię interesować.

      Cukrownie za komuny powstawały w dużych ilościach bo centralne planowanie w tym obszarze jeszcze dawało radę. Gorzej było np. w przemyśle samochodowym czy rozwoju elektroniki. To stosunkowo prosta technologia i na sporą skalę dzięki temu PRL mógł pochwalić się ludowi.

      Ale najważniejsze jest to, że w produkcji cukru mogliśmy konkurować cena/jakość z resztą świata. Jeden z nielicznych towarów eksportowanych na zachód za które dostawaliśmy tak bardzo potrzebne dewizy. Ale bogatego kraju na cukrze nie zbudujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @hipr: a ciech czy Barkley to też dotyczy

    •  

      pokaż komentarz

      z 78 cukrowni obecnie działa 18, z czego większość jest w rękach Niemców
      @hipr: Mleczarnie też pozmykali.

      @wcinaster: wróćmy do tematu - przejedziesz się rowrem tak rankiem, wiosną, pod koniec kwietnia , między polami, albo drogą idącą przy polach na Pomorzu?
      W tym roku z różową zrezygnowaliśmy z rozgrzewki wiosennej - powód? Nie masz pojęcia jak wiatr nosi nawozy i wysusza zatoki, śmierdzi wiatr jak słaby kwas z akumulatora, nie da się oddychać. Poszukaj rożnych ziół przy polach, często kiedyś rosły przy rowach, teraz tylko krzaki i pokrzywy, pola czyste, ładne, tylko rzepak i pszenica plus jakieś drzewa.
      Mało tego, podobno w czasie obiadowej pory nie można nawozić - to wiesz co robią rolnicy? Zapieprzają swoimi traktorkami by tylko opryskać i by nikt nie widział.

      Do tego doprowadziła walka o idealne plony (wg UE) - kosztem wszystkiego dookoła bo rynek się zawęził i kombinują ludzie by mieć jakiś zysk.

      Popytaj rolników ile razy muszą pryskać i nawozić uprawy w strachu przed suszą czy ciepłą wilgocią, która grzyby przyciąga. Tego w miastach i osiedlach większych nie widać i nie czuć bo domy i lasy na obrzeżach hamują wiatry/zapachy.

      Zresztą i tak pewnie dla kogoś jest ta sytuacja dobra i nic się nie dzieje. (w naszej pasiece z 14 uli zostały 3, nie mają gdzie latać, jedynie jak rzepak, drzewa owocowe, lipy itd. kwitną to jest dobrze)

    •  

      pokaż komentarz

      Mleczarnie też pozmykali.
      @ThomasE: Nie mam pojęcia o rynku mleczarskim, ale tu też nie widać chyba żadnego załamania?

      źródło: images.slideplayer.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Problem w tym, że naukowcy już wiele razy wypunktowali ekologów ideologicznych, którzy w swoich obawach nie rozumieją złożonego świata i tego, że ich pomysły są bardziej szkodliwe dla społeczeństwa niż obecnie stosowane rozwiązania.

    Te organizacje ekologiczne to takie echo obaw społecznych i z jednej strony dobrze, że istnieją z drugiej nie dobrze, że odlatują podobnie jak organizacje antyszczepionkowe i inne spiskowe poglądy i mają taki wpływ na populistycznych polityków, którzy dają się nieraz sterować emocjonalnie.

    Oczywiście w komentarzach Randap, Niemcy, Bayer i inne populizmy a mało komu chce się zagłębić i dociekać jak problem wygląda od zaplecza. Bo za trudno. Takie puste hasła lepiej przemawiają do naszych emocji.

    Obecne normy stosowania pestycydów niosą ryzyko dla naszego zdrowia na poziomie tysiąc razy mniejszym niż powietrze w mieście, którym oddychamy podczas smogu. Ryzyko jest w błędzie ludzkim, gdy rolnik wleje o jedną butelkę za dużo na hektar a kontrole w sieci dystrybucyjnej tego nie wykryją. Na szczęście praktycznie nie zdarza się to a kontrole sprawdzają się. Nawet ostatnio wycofano ze sprzedaży jabłka od jednego polskiego rolnika.

    Możecie uważać mnie za idiotę ale ja bardziej ufam owocom z marketu niż bezpośrednio od nieznajomego rolnika.

    Problemem ekologicznym jest monokultura i skala. Ale tu pestycydy pomagają zwiększając wydajność, potrzebujemy mniej obszaru do danej ilości produktów rolnych. Podobnie sytuację poprawiają nowe gatunki GMO. I to w zasadzie od ponad 100 lat. Możemy stosować coraz mniej pestycydów i coraz mniej szkodliwych.

  •  

    pokaż komentarz

    A to oni myśleli, ze w niedemokratycznej KE są ludzie troszczący się o zdrowie i świetlana przyszłość zwykłych obywateli...

    •  

      pokaż komentarz

      @BaniaGonibanie: pięknie to pokazali przy okazji nikotunianow

    •  

      pokaż komentarz

      @h225m: nikotynoidów.
      Warto sprawdzić chociaz jak sie pisze dane słowo, a nie klepać na pałe.
      Po wtóre.
      Zakaz stosowania neonikotynoidów, wbrew papce serwowanej przez pseudoekologów bardziej środowisku szkodzi niz pomaga.
      Juz o tym wielokrotnie pisałem na wykopie.
      Neonikotynoidy zawarte w zaprawach nasiennych (bo o to sie głównie rozchodzi) nie mają najmniejszej szansy na kontakt z jakąkolwiek pszczołą, bo stosuje sie je jesienią, a pszczoła zaczyna interesowac sie rzepakiem w połowie kwietnia. Po ponad pół roku. Podczas gdy toksyna rozkłada się w ciagu miesiąca.
      Tymczasem i tak ich zakazano.
      Do czego to doprowadziło?
      Ano zamiast wysiac jesienią zaprawiony rzepak i miec spokój z opryskami, trzeba teraz go pryskac w ciągu tego miesiaca po wysiewie przynajmniej kilkukrotnie (i to ciężką chemią), bo inaczej szkodniki uszkodza wszystko i mozna plantację zaorac.

      Krótko. Trzeba zawsze patrzec na wiekszą perspektywe, a nie tylko krótkowzrocznie.
      Moze pozbyto sie neonikotynoidów (i jak bysmy tylko na to patrzyli to sukces), ale za to zuzycie pyretroidów czy chloropiryfosu (oba toksyczne dla pszczół) wzrosło o kilkadziesiat procent.
      I to jest zdecydowanie wieksza porażka od tego małego sukcesu.

    •  

      pokaż komentarz

      A to oni myśleli, ze w niedemokratycznej KE są ludzie troszczący się o zdrowie i świetlana przyszłość zwykłych obywateli...

      @BaniaGonibanie: jakby kiedykolwiek dla prawicy liczylo sie dobro ludzi przed portfelami firm

    •  

      pokaż komentarz

      @mareksa666: a co mnie prawica obchodzi. poza tym jak widzisz ten podzial nie ma zbyt wiele na aktualnosci. Prawica uwazana jest za ta wspierajaca kapitakl, a co robi ponoc lewacka unia? UE najblizej programowo i ideologicznie do pogladów jej tworców

    •  

      pokaż komentarz

      lewacka unia

      @BaniaGonibanie: widze ze dalej masz problem z laczeniem watkow( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Ale jak zakazują stosowania różnych substancji czynnych w pestycydach to niech do tego podchodzą racjonalnie. W porównaniu do 2007 roku ograniczono 8-krotnie ilość dostępnych środków. Jak tak dalej będzie to pozostanie tylko rolnictwo ekologiczne i ceny wszystkich produktów spożywczych wzrosną 10-krotnie.

  •  

    pokaż komentarz

    jak są tacy za, to niech przed kazdym posiedzeniem pierd...ął sobie szklaneczke Roundupu dla animuszu