•  

    pokaż komentarz

    Czyli szef nie może sprawdzić trzeźwości pracownika, który dobrowolnie podpisał z nim umowę, poświęcając czas, za który mu płaci. Jednak kiedy policjantowi każe się zablokować ruchliwą drogę, aby kontrolować wszystkich kierowców, bez podstawy faktycznej, to już jest spoko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vanni: Generalnie masowe sprawdzanie przez Policje wszystkich co jado to jakaś patologia. Dwa razy miałem taką sytuacje, raz nie dmuchałem powiedziałem, że zjadę na pobocze i prosiłbym o raport z kontroli trzeźwości bo chciałbym potem złożyć skargę itp. i odpuścili - mówią pokaż dokumenty od samochodu i możesz jechać. Za drugim razem dmuchnąłem dla świętego spokoju i czasu. Ogólnie kontrolowanie, sprawdzanie bez konkretnej, poważnej przyczyny to dla mnie ciężka patola w naszym kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek: Raz, że od jakiegoś czasu jest to dosłownie wpisane w PRD, a kiedyś było stosowane na podstawie orzecznictwa. A po drugie, faktycznie strata 30s podczas dmuchnięcia i odjechania to patola w ciul.

    •  

      pokaż komentarz

      @niebiesko-niebieski: Tak wiem, że od jakiegoś czasu były zmiany, ale od paru lat nie miałem takiej wyrywkowej kontroli. Nie chodzi o to, że strata 30 sekund i dmuchanie to patola tylko sam fakt, że masowo się kontroluje jakąś grupę osób. Traktują ich jak potencjalnych naje..nych. To mi się nie podoba, że traktuję się z góry każdą osobę co jedzie jako kogoś kto może łamać prawo, na jakiej podstawie? Ja chcę, aby człowiek bał się jak zrobi źle. Aby kara była nieuchronna (a z tym to u nas średnio) i dotkliwa, aby ktoś kto np. chce jechać pijany - BAŁ SIĘ, że jak przywali w latarnie to go złapią na 100% i będzie musiał sam za wszystko zapłacić.

      Dobrze pamiętam z 10-15 lat temu jak jechałem samochodem to wyglądało to tak -> młody + stare auto = 100% kontrola bez powodu. Ja chce, aby Policja wzbudzała moją sympatię i żebym czuł się bezpiecznie wiedząc, że są profesjonalistami, a nie żebym się stresował i zastanawiał o co się mogą przyczepić.

      Chociaż mówię od dłuższego czasu nie narzekam, bo nie miałem żadnej "z dupy" kontroli.

      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek: No to jak ma się ktoś bać złapania za jazdę po pijanemu jak jeszcze w nic nie przywalił? Dziwisz się, że kontroluje się małolatów w złomach jak spokojnie co 3 taka kontrola to jest jakieś trafienie?

    •  

      pokaż komentarz

      @niebiesko-niebieski: I to jest powód, żeby kogoś takiego jak ja traktować jak potencjalnego przestępce czy osobę, która na pewno łamie prawo? Mimo, że u mnie nigdy Policja nie miała "trafienia". Nigdy nie miałem problemów z prawem, gorzej.. w życiu to może dwa mandaty dostałem (za pasy) i tyle z moich grzechów. Więc dlaczego, ktoś ma mnie traktować jak potencjalną osobę co robi coś złego? Czemu jak wracam koło 0:00 w sobotę do domu (studiuje na weekendy 100 km od domu) to widząc Policje mam się stresować, że mogą mnie za nic skontrolować zamiast czuć się bezpieczniej?:)

      Z góry mówię, ja nie jestem anarchistą, nie neguje potrzeby istnienia Policji tylko chciałbym, aby policjanci byli u nas bardziej profesjonalni i rozumieli słowa służba. Chociaż myślę, że pewien % młodych policjantów ma inne myślenie niż ich starsi koledzy (chociaż nie wszyscy) i to oceniam na plus.

      Wiesz pomieszkiwałem trochę w Kanadzie i w UK i powiem Ci tylko tyle. W Kanadzie to mi się bardzo podobało to, że jak byłem w jednym Pubie piłem piwko, a obok była "dyskoteka" i się bili pod nią.. to 3 radiowozy przyjechały w tyle, że kolega nie zdążył pół papierosa wypalić. Tamci uciekli przed przyjazdem. Panowie przyszli do nas i pytają się co to za bójka czy coś wiedzieliśmy czy coś wiemy. Miło, grzecznie, bez spiny, bez tekstów, bez głupich gróźb co się u nas zdarza, podziękowali, przeprosili, życzyli miłej nocy. Z drugiej strony jak w mieście gdzie mieszkałem jeden chłopak wyciągnął nóż w autobusie i przyjechała Policja to po komendzie "nie ruszaj się" - jak zrobił dwa kroki w stronę policjanta to od razu dostał dwie kulki w nogę. I tak ma działać Policja, czuć służbę jak nie ma powodu to traktować człowieka jak kogoś dobrego, niewinnego. Jak jest powód to reagować nawet jeżeli ma być ostro.

      A w UK to mi się podobało to, że np. jak poszedłem nad rzekę walnąć browara z kolegą i zobaczyłem, że Policja idzie to w pierwszej chwili myślę "ku.. mandat".. kolega mnie uspokoił. Okazało się, że póki nic nie robię, jestem grzeczny, nie rozrabiam, nie robię problemów.. to nawet nie podejdą. A kiedyś byłem sam świadkiem jak jakiś menel spał na ławce w parku. Policjanci przyszli, obudzili go.. i o dziwo spytali jak się czuję, czy nie potrzebuje ich pomocy czy mu nic nie jest. Po tym jak powiedział, że jest pijany pogadali z nim i spytali czy da radę wrócić do domu. Nic mu nie zrobili , poszli dalej jak się facet ogarnął. Teraz wyobraź sobie te sytuacje w Polsce.

      Wiesz i potem jak sobie myślę o tym, że nie tak dawno spotkałem znajomego, usiedliśmy na chwilę na ławce przy placu zabaw. Podeszli panowie policjanci i co? Spisali nas, wyciągnęli jeszcze z krzaków (obok ławki były) jakieś butelki pogrozili mandatem za picie (bez mandatu) i stwierdzili, że jak coś się w okolicy wydarzy to jesteśmy piersi podejrzani. Dla mnie to nie jest okej.

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek: Czułeś się potraktowany jak przestępca? Wyciągnięto cię z auta i rzucono na ziemię? Skuto kajdankami i przeszukano? Bo nie rozumiem. Policjant nie wie, czy jesteś abstynentem, czy wypiłeś już małpkę na rozruch - nikt tego nie ma na czole napisanego. A jak wyglądasz jak seba i poruszasz się golfem 3 o 1 w nocy to jest duża szansa, że nie zwiedzasz miasta tylko jedziesz na/z roboty. To że ty akurat wracasz z uczelni, trudno. Ty wracałeś i jesteś trzeźwy, a następny zatrzymany będzie miał w aucie kradzione tablice i aktywny zakaz prowadzenia.
      A reasumując twoje historie, de facto Policja nic ci nigdy nie zrobiła, a spinasz się jakbyś był niesłusznie zatrzymany albo dostał mandat za niewinność. Jak obywatel jest grzeczny to i interwencja jest spokojna, a i czasami przy kumulacji wykroczeń dostaje się mkk za jedno, a reszta pouczenie. Ale to trzeba być spokojnym, jak ktoś zacznie rozmowę od "ja znam swoje prawa" po czym plecie internetowe bzdury to potem niech się nie dziwi, że policjant egzekwuje od niego też obowiązki.

    •  

      pokaż komentarz

      @niebiesko-niebieski: Samo dmuchnięcie to chwila.
      Zauważ jednak, że przed dojechaniem do "dmuchnięcia", czasem to nawet 15 minut.

    •  

      pokaż komentarz

      @niebiesko-niebieski: 30 sekund? Policja bardzo czesto robi takie kontrole np. w poniedzialkowe poranki na najbardziej ruchliwych drogach dojazdowych. jak masz pecha to postoisz kilka godzin. bylo zreszta glosno o takiej akcji pare miesiecy temu, bodajze w Poznaniu.

      poza tym, sama strata czasu to jedno. drugie - to juz wspomniane wyzej traktowanie kazdego jak potencjalnego przestepcy. organy scigania powinny podejmowac okreslone dzialania tylko wzgledem osob, wobec ktorych maja uzasadnione podejrzenie. zatrzymywanie kilkudziesieciu/kilkuset aut i sprawdzanie kazdego - to nie jest ani uzasadnione, ani podejrzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @niebiesko-niebieski: Skoro Policja nie wie czy wypiłem małpkę czy nie, to jakim prawem traktuje mnie jako osobę, która mogła tą małpkę wypić skoro nie ma podstaw? I nie poruszam się Golfem 3 tylko Alfą 159, a w sumie jak seba może wyglądam jeżeli łysa bania do tego się kwalifikuje, chociaż zawsze ładnie ubrany jestem do szkoły. Chociaż jeżeli auto lub wygląd ma być "powodem" zatrzymania i kontroli to słabo trochę. Co do mandatów za niewinność to zdarzało się chociażby, że Policja mi i moim 10 kolegą, z którymi byłem na jednym "evencie" chciała wlepić mandaty za przeklinanie (najwidoczniej uznali, że fajnie wcisnąć od razu 10 frajerom mandaty) - odmowa przyjęcia mandatu, sprawa do sądu, 2 lata głupiego łażenia na rozprawy i uniewinnienie. To mi się nie podoba. Następnym razem pewnie przyjmę bo lepiej zapłacić i mieć spokój niż latać po sądach i się stresować. A co do pouczeń to nigdy nie dostałem ʕ•ᴥ•ʔ i nie byłem świadkiem, zawsze jak coś mandat. Nigdy nie podchodzę protekcjonalnie do Policji i nigdy nie cwaniakuje "ja znam swoje prawa". Ja po prostu chce, aby Policja jak nie ma powodu mnie nie zatrzymywała, nie kontrolowała, nie badała trzeźwości, nie przeszukiwała, nie próbowała wlepiać mandatu, nie groziła. Zaś jak są powody, to niech działają nawet ostro i zdecydowanie.

      Szczerze nie wiem o co chodzi? O statystyki - jak z tymi mandatami za przeklinanie? Czy o wyniki? Łatwiej przecież masowo kontrolować i trafić?

      Wiesz czemu? Bo piszesz, że super kontrole OK bo mogę naglę być przestępcą albo pijanym i mnie złapią... no to może kontrolujmy wyrywkowo jakieś dzielnice i każdego domy? Albo wchodźmy do losowych zakładów i przeszukujmy bez powodu papiery albo szafki pracowników. Przecież na pewno coś się trafi! A jak nikt nie jest zły to przecież nic mu nie grozi!

    •  

      pokaż komentarz

      To mi się nie podoba, że traktuję się z góry każdą osobę co jedzie jako kogoś kto może łamać prawo, na jakiej podstawie?

      @haosek: bo zapobieganie ma przewagę nad usuwaniem skutków (śmierci nie cofniesz). Gdyby pijany pracownik/kierowca był zagrożeniem tylko dla siebie - a kij z nim. Dopóki mogą ucierpieć osoby postronne/niewinne, zapobieganie jest usprawiedliwione, oczywiście moim zdaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @niebiesko-niebieski:
      A czy policja powinna zapobiegawczo sprawdzac wszystko w Twoim bagazniku?
      I zapobiegawczo zajrzec w dupe czy czegos nie przemycasz?

      Eweidetnie jestes rocznikiem ktory pamieta komune i ten sp#$#?%#y system. Lub tez rodzice Ceibie wychowali w duchu tego systemu.
      Wspaniali jestescie obywatelu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kazadum: Nie, jestem policjantem i doskonale wiem, ile przy okazji takich kontroli w nocy udaje się wychwycić. Stare auto + małolaci w środku nocną porą to bankowo musi być coś na rzeczy. I zazwyczaj jest. Najwięcej pijanych złapałem w nocy, najwięcej na zakazie/bez prawka złapałem w nocy, najwięcej poszukiwanych złapałem w nocy.

    •  

      pokaż komentarz

      @niebiesko-niebieski:
      Dlatego dziekuje Tobie i wszystkim innym nadgorliwym policjantom, ze jak jezdzilem z grupa znajomych o 1 rano do maca moim 20 letnim autem, to zawsze bylem przez was zatrzymywany. Telefony sprawdzane, sprawdzany bagaznik.

      Wiec podsumowujac, podstawa do kontroli byl mlody kierowca jadacy z kolegami/kolezankami w nocy?
      Rownie dobrze moglbys sie chwalic ile zalozyles nibieskich kart wchodzac do domow w patalogincznych rodzinach, gdzie rodzice nie pracuje i ojciec jest alkoholik.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kazadum: Ty to że ty nie miałeś nic na sumieniu i byliście czyści nie oznacza, że ktoś po was czy przed wami był również. Jakby połączenie stare auto+młody kierowca nie kończyło się często jakimś przestepstwem czy wykroczeniem to nikt by ich nie zatrzymywał.

    •  

      pokaż komentarz

      @niebiesko-niebieski:
      Dlatego tak jak mowie, dziekuje ze za 2% zlych ludzi z waszej nadgorliwosci trzeba sprawdzac cala reszte.

      Najbardziej zabawne jest, ze w USA nie ma czegos takiego jak "rutynowa kontrola". Nie mam zadnego znajomego ktory byl zatrzymany za to, ze jechal autem z kolegami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kazadum: Heh, 2% xd
      A w USA TO ... i tutaj wstawiaj co tam lubisz, a ja wstawię bezwzględne wykonywanie poleceń policjanta, możliwość zarobienia kulki podczas ucieczki, rażenie paralizatorem przy byle powodzie, wysokie kary dla przestępców, szacunek do mundur. Coś tam mówisz o USA jeszcze?

    •  

      pokaż komentarz

      @niebiesko-niebieski:
      Nigdy nie powiedizalem, ze to mi sie nie podoba. Ba, nawet jestem za takim prawem w polsce.
      Ale tak jak mowie, jesli waszym hobby jest przeszukiwanie aut 20latkow ktorzy jada do maca, to w zyciu bym wam nie dal takich uprawnien. Bo jak mozna przeszukiwac i zatrzymywac bez powodu, to w waszych glowach to i strzelac mozna bez powodu.
      Wybacz, ale sobie sami zapracowaliscie na taka opinie i sami pracujecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kazadum: Bo to widać z daleka, czy małolaty jadą do maca, czy wracają od dilera albo na włam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kazadum: @niebiesko-niebieski: Tak na marginesie niebieskie, mówisz o szacunku i o USA i jak to można zarobić kulkę czy paralizatorem.. zapominasz o jednej ważnej rzeczy o mentalności i podejściu Policjantów u nas a w USA. Bynajmniej ja byłem na emigracji w Kanadzie - więc myślę, że podobnie jak w USA i parę lat w UK - razem około 6 lat. I to jaka mi się największa różnica rzuciła w oczy to to, że w tych krajach policjanci chyba czują, że służą ludziom i chcą tą służbę spełniać - profesjonalnie. Więc jak jadą sobie ulicą to nie traktują nikogo jak potencjalnego przestępce. Jednak jak mają powód to potrafią własnie jak mówisz strzelić czy paralizatorem przywalić. I to jest słuszne. Jak masz uzasadnioną kontrolę to nie ma co się patyczkować.

      U nas nawet z Twojej gadki to wynika, że wyjeżdżasz chyba na polowanie, aby złapać, aby trafić, aby wystawić mandat. Zresztą pewnie się nie przyznasz, ale dobrze wiesz że nie jest fikcją ciśnienie na statystyki i liczbę mandatów. I po prostu tak to u nas wygląda. Że siedzi ktoś wieczorem w parku na ławce - kontrola, zawsze można wpisać że powodem było to, że był podobny do poszukiwanego. Jedzie młody wieczorem autem - kontrola, no bo przecież to potencjalny zbir. Już nie mówiąc o takich sytuacjach jak policjant czuje się jak bóg. Sam byłem świadkiem sytuacji jak przy obstawianiu jednej imprezy policjant podszedł do chłopaka co zapalił papierosa na dworu kolejowym. Uzasadniony powód, nie ma problemu. Ale przy wypisywaniu mandatu policjant wyciągnął kiepa i sam zaczął palić. Po czym jeszcze powiedział, że trzeba było sobie znaleźć hobby typu zbieranie znaczków.

      A teraz myślami lecę np. do UK czy Kanady - tam NIGDY nie miałem rutynowej kontroli, nigdy nie spisywała mnie Policja, nigdy nie słyszałem gróźb czy cwaniakowania z ich strony. Na prawdę nawet pijąc piwo gdzieś w miejscu publicznym jedne co usłyszałem to tekst typu czy wszystko OK i ewentualnie, abyśmy byli grzeczni. Nawet jak miałem kontrole tego typu, że coś nie pasowało Policji w UK z moim ubezpieczeniem (W ich systemie mieli to, że jedna kobieta jest ubezpieczona na ten samochód) to podeszli z uśmiechem na twarzy, wytłumaczyli problem, pogadali - nawet pomogli rozwiązać problem dzwoniąc do ubezpieczalni czemu tego nie załatwiła.

      Chociaż nie ukrywam, że ostatnia moja kontrola w Polsce była bardzo OK. To znaczy - stałem pod autem ze znajomym - rozmowa, papieros. Akurat była 0:00 i pod jakąś tam firmą. Podjechał radiowóz - grzecznie przywitali się, przedstawili, wytłumaczyli powód kontroli w ludzki sposób. Tłumacząc, że dostali zgłoszenie, a że stoimy wieczorem pod firmą to muszą podjąć interwencje. Nie traktując nas jako zbrodniarzy, nie doszukując się rzeczy typu "a może przetrzepać im samochód, a może gaśnicy nie ma" - wszystko grzecznie, ładnie. Sprawdzili nas, przeprosili pojechali. To mi się podobało.

      Podejście w mentalności widać i to bardzo, chociażby po takich rzeczach że w Polsce policjant często nie chce pokazać legitymacji "bo nie i co mi zrobisz", albo zdarza się że nawet przedstawić. Bo gdzie zwykły obywatel będzie śmiał władzę pytać o takie rzeczy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A i z góry mówię, ja nie jestem przeciwnikiem Policji, nie jestem anarchistą. Policja jest potrzebna i musi dobrze funkcjonować, profesjonalnie. Zdecydowanie wolałbym, aby więcej pieniędzy przeznaczano na Policje i jej szkolenie. Ale nie ukrywajmy obecnie obywatela trzeba "trafić", "złapać" a nie jemu służyć i dbać o niego.

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek: Jasne, że poluję na tych na zakazie, pijanych, czy z narkotykami. Po jakimś czasie zna się część gęb na pamięć i od razu wiadomo, że ten jest do narkotyków, a tamten jeździ mimo zakazu lub lubi sobie wypić. Na tym polega działanie prewencyjne, uniemożliwić przestępstwo. Co mandatów to w OPI nie mam na to ciśnienia, mandat wystawiam jak ktoś naprawdę odwala już albo nie posłuchał po pouczeniu i znowu robi to samo. A tak to tylko zawsze kradzież sklepową kończę mandatowo lub wnioskiem.

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież to jakieś bzdury. W takim razie pracodawca też nie może wypłacić pieniędzy pracownikowi.

    Zaraz się okaże, że wyjście z domu jest niezgodne z RODO (-‸ლ)

  •  

    pokaż komentarz

    Ktoś sobie napisał ze nielegalne. Przeczytałem artykuł dwa razy. Nigdzie nie ma jakiejkolwiek podstawy prawnej wedle której stan trzeźwości to cześć danych osobowych

  •  

    pokaż komentarz

    no a potem ktoś naj$?%ny zgonie w pracy i afera

  •  

    pokaż komentarz

    Wszystko by było ok, gdyby nie fakt, że za to jak pijane patusy zabiją się (albo kogoś) na budowie to ścigają kierownika.