•  

    pokaż komentarz

    Istnieje jakas podstawa prawna by placic na utrzymanie zabranych zwierzat?

  •  

    pokaż komentarz

    1. urzednicy kaza ci posprzatac obejscie by zwierzeta nie zrobily sobie krzywdy
    2. urzednicy kaza kupic specjalna pasze dla swin
    2. urzednicy kaza dac staly dostep do wody dla swin
    3. facet ma w dupie i nic nie robi
    4. olaboga zabrali swinie
    5. nie zrzekl sie ich wiec sprawa trafia do sadu
    6. ^ nie zrzekl sie ich wiec dalej jest ich wlascicielem, wiec dalej prawnie ponosi wszystkie koszty z nimi zwiazane
    7. olaboga pani redaktur
    no, ale taka moda teraz by wyzywac wszystkich od ekoterrorystow

    •  

      pokaż komentarz

      @Vittel: prawo, które zabiera czyjąś własność, ale nie usuwa prawnych skutków tej własności, to p#$@a a nie prawo. I dziwić się, że ludzie przepisów nie szanują.

    •  

      pokaż komentarz

      @Brother_of_Steel: jak zaparkujesz jak down i ci odholuja auto na parking strzezony to tez musisz placic. Tu masz jeszcze wersje lajtowo bo ostrzegali, ze zabiora swinie i dali czas na poprawe. Jak ci SM zadzwoni, ze masz przeprkowac auto to tez czekasz az ci je odholuja, a potem idziesz do gazety sie poskarzyc?

    •  

      pokaż komentarz

      @Brother_of_Steel ale oni mu nie zabrali tych świń, a umieścili w "domu zastępczym" do czasu aż on zapewni swiniom poprawne warunki. Jeśli na podwórku były ostre przedmioty, np kawałki blachy, to te świnie mogły sobie krzywdę zrobić. Nie miały żadnej obory i były karmione byle czym. Powiesz: zawsze się karmilo świnie zlewkami. A koty mlekiem - dopiero niedawno dowiedziono, że mleko kotom szkodzi. Zapewne brak odpowiedniej paszy doprowadza u świń do niedoborów itd. On ma tylko im zapewnić odpowiednie warunki. Przypuszczam, że może też sprawę załatwić tak, by zrzec się świń i nie płacić za ich utrzymanie u tymczasowego właściciela.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vittel: wiesz ile samochodów zalega na parkingach bo nikt ich nie odbiera i gówno im mogą zrobić? Za to wszystko potem płaci skarb państwa... Poczytaj sobie. A tutaj nie dość, że właściciel by się pozbył kłopotu, to nie dość, że nie może, to jeszcze musi za tą wątpliwą przyjemność płacić. Kolejne przykłady prawa wymierzonego w ciemnego luda. Nawet nie wiesz, że podwaliny tych przepisów mają korzenie komunistyczne.
      @nicari: Ja nie dyskutuje z tym, czy mu zabrali czy nie. Dyskutuje z prawem, które pozwala działać takim organizacjom, jak niesławna Viva, która z tego rodzaju zaboru, uczyniła sobie główne źródło finansowania. Takie sprawy powinny się kończyć przepadkiem mienia, a nie jakimś zawieszeniem w próżni, które wali tylko w najbiedniejszych, albo umożliwia różnej maści cwaniakom na wykorzystywanie ludzi w trudnym położeniu.

      Nie szanuję prawa, które czyjąś własność ma za nic. Czerwoni towarzysze w swoich mauzoleach jakby mogli, toby ręce zacierali z zadowolenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Brother_of_Steel: ziom lekko odleciales. No i pewnie po X czasie zlomuja te auta co pewnie zwraca rzeczywiste koszty... Myslisz ze tutaj fundacja odzyska swoja kase? Chlop podobno ma 770zl/mies wiec komornik tez tu nie wejdzie i lipa bo za dom tymczasowy bedzie musial urzad zaplacic.

      A tutaj nie dość, że właściciel by się pozbył kłopotu, to nie dość, że nie może, to jeszcze musi za tą wątpliwą przyjemność płacić
      No bo nie zrzekl sie tych zwierzat WCZESNIEJ xD co tu jest trudne do zrozumienia. Wjezdza ci lek. wet. na chate, daje ci mozliwosc poprawy stanu zwerzat, jak nie wypelniasz warunkow to policja pyta "Stasiu zrzekasz sie tych zwierzat by mogly trafic do nowego wlasciciela, czy uwazasz odebranie ich jako bezzasadne i idziesz do sadu?". Chlop sie nie zrzekl ich, jest dalej ich wlasicicelem, ale skoro nie mogl posprzatac obejscia, dac im paszy i wody to niech buli za glupote. No, a skoro teraz sie obudzil, ze nikt za darmo JEGO zwierzat karmic nie bedzie to juz jego problem i niech czeka na odpowiedz prokuratury

    •  

      pokaż komentarz

      @Brother_of_Steel:

      umieścili w "domu zastępczym" do czasu aż on zapewni swiniom poprawne warunki.
      No, jakby zapewnił im poprawne warunki, to decyzja o czasowym odebraniu mogłaby zostać uchylona. Ewentualnie pan Tadeusz może sobie poczekać do wyroku skazującego, w którym sąd orzeknie przepadek zwierząt na rzecz Skarbu Państwa i będzie się im szukać nowego właściciela.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vittel: ale ty mieszasz fakty i fantazje.
      Primo, jeżeli uważasz, że koszty złomowania auta zwracają koszty holowania i parkingu, to ty nieźle odlatujesz. To jest ciąg pasożytniczy, tam jest po drodze kilka jednostek pasożytniczych, którzy na tym żerują. Myślisz, że czemu ludzie nie odbierają tych aut. Bo się okazuje, że koszt auta jest mniejszy niż naliczone koszty. Do takich absurdów dochodzi.
      Secundo, tutaj żadna fundacja nic nie zabrała, tylko weterynarz. I czytaj za co. Jak świat światem zawsze odkąd pamiętam świnie na wsi się karmiło odpadami. Resztkami. Obierkami. A teraz nagle normy światowe, towarzysze z unii europejskiej i mamy to co mamy. Nie wiesz, bo w sumie co cię to obchodzi, dlaczego już tego nie wolno robić? Bo podobno to powoduje rozprzestrzenianie się choroby ASF. Tylko, żeby to rozprzestrzenianie miało miejsce, najpierw ty czy ten którego resztki świnia żre, musi te zarażone mięso zeżreć, a takie mięso nie powinno być dopuszczone do obrotu. Nie czujesz absurdu tego przepisu? Nic w głowie nie trybi? Ciekawe ile lobbyści koncernów paszowych dali w łapkę, żeby tak pięknie wykorzystać nadarzającą się okazję. Nie dziwię się panu Tadeuszowi, że się nie zgadza. Sam bym się nie zgadzał, na takie absurdy.

      @Mr_Hand_of_Fate: te świnie zostaną sprzedane, tylko pytanie przez kogo i po jakim czasie. Mamy tutaj przykład, jakie szanse w urzędniczej machinie ma zwykły człowiek, możesz sobie protestować, ale my ci już to zabierzemy, proces potrwa minimum 6 miesięcy, a do tego czasu, codzienne utrzymanie świni kosztuje 50 zł. Takie prawo, to ch@% a nie prawo, bo niczego nie gwarantuje, a tylko generuje koszty. Dlatego mówię, skoro to tak działa, to może lepiej dekretem odbierać, jak za najlepszych czerwonych wzorców. Bo to że mamy wzorce z zachodu, nie oznacza, że mamy dobre prawo. Odwołania od decyzji, gdzie w grę wchodzą koszty, które szybko mogą przekroczyć wartość dobra podlegającego zatrzymaniu, powinny być możliwe do rozpatrzenia przez specjalne instancje sądów działające w trybie doraźnym, żeby nie dochodziło do takich absurdów. Bo wiesz kto potem za takie wysrywy urzędnicze płaci? Pan płaci, pani płaci - ci państwo.

    •  

      pokaż komentarz

      Odwołania od decyzji, gdzie w grę wchodzą koszty, które szybko mogą przekroczyć wartość dobra podlegającego zatrzymaniu, powinny być możliwe do rozpatrzenia przez specjalne instancje sądów działające w trybie doraźnym, żeby nie dochodziło do takich absurdów.

      @Brother_of_Steel: Póki co, rozpatrywane są przez Samorządowe Kolegia Odwoławcze. A ustawowy termin jest skrócony - 7 dni od wpływu odwołania.
      Oczywiście pan Tadeusz żadnego odwołania nie złożył mimo wyraźnego i zrozumiałego pouczenia zawartego w decyzji pierwotnej, wystarczy spojrzeć na jego twarz, nieskalaną jakąkolwiek głębszą myślą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: to zależy na podstawie jakich przepisów to nastąpiło. Ja Pana Tadeusza nie bronię, ale większość ofiar tego systemu to właśnie takie nieskalane myślą twarze, których decyzje (albo ich brak) obciążają skarb państwa czyli nas. I to jest słabe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Brother_of_Steel: Ależ jest sprawą jasną i oczywistą, na podstawie jakich przepisów to nastąpiło. Na podstawie art. 7 ust. 1-ust. 1a, ust. 2-2a oraz ust. 4-5 Ustawy o ochronie zwierząt.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: bardzo prawdopodobnie, bo nie śledzę tych wszystkich nowych dyrektyw w związku z ASF, itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Brother_of_Steel: Gdyby chodziło o decyzję administracyjną związaną ze zwalczaniem chorób zakaźnych zwierząt, to świnie nie zostałyby odebrane, tylko poddane przymusowemu ubojowi.

    •  

      pokaż komentarz

      wiesz ile samochodów zalega na parkingach bo nikt ich nie odbiera i gówno im mogą zrobić? Za to wszystko potem płaci skarb państwa... Poczytaj sobie.
      @Brother_of_Steel: to co proponujesz? Zostawić tak auto, czy pozwolić na "ruch społeczny" A może jeszcze coś innego

    •  

      pokaż komentarz

      @ipkis123: skoro mamy centralnie wykorzystywany system wyceny pojazdów, jaki problem wdrożyć rozwiązania, które wykorzystają ten system, by unikać obciążania kosztami skarbu państwa? Co i raz administracja się chwali, jaka to jest e-lektroniczna, ale jak przychodzi co do czego, to dalej tkwimy na etapie kartki i ołówka.

    •  

      pokaż komentarz

      Tu masz jeszcze wersje lajtowo bo ostrzegali, ze zabiora swinie i dali czas na poprawe.

      @Vittel: No i tak łaskawcy, bo tylko 50 zł dziennie zażądali :) Za 50 zł to są w szpitalu 4 obiady. Szkoda że tam tak nie dbają o dobrostan chorych jak tu o świnie :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: w praktyce Samorządowe Kolegia Odwoławcze rozpatrują decyzje pod kątem formalnym, nie merytorycznym - jeśli postępowanie było przeprowadzone zgodnie z Kodeksem Postępowania Administracyjnego, a decyzja poprawnie wydana od strony formalnej, to SKO utrzymuje decyzję w mocy. Więc nie wiem, co temu panu wniesienie decyzji do SKO miałoby przynieść, poza wstrzymaniem wykonania decyzji na jakiś czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @vinath:

      w praktyce Samorządowe Kolegia Odwoławcze rozpatrują decyzje pod kątem formalnym, nie merytorycznym
      Nie. Mają obowiązek zbadać decyzję również pod kątem zastosowania właściwych przepisów prawa materialnego i ustaleń faktycznych.
      Mylisz z kontrolą sądowoadministracyjną.

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli artykuł to prawda, to te urzędasy to zwykłe chuje - darmozjady, które chciały pokazać, że są potrzebne.

  •  

    pokaż komentarz

    pewnie jakiś sąsiad miał ból dupy o zwierzęta i go zgłosił

  •  

    pokaż komentarz

    Ci gestapo-urzędnicy nigdy na wsi nie byli? Co drugie gospodarstwo tak wygląda i nikomu się krzywda nie dzieje a już na pewno nie świniom.