•  

    pokaż komentarz

    Kiedyś w miescie w którym pracowałem taki śmieć zostawił moja paczkę ze sprzętem fotograficznym (jakieś 15k) pani Kowalskiej. Mieszkałem tam od miesiąca. Żadnego sąsiada nie znałem. Co ciekawe żaden z zapytanych sąsiadów nie znał żadnej Kowalskiej.
    Wychodziłem z siebie. Paczka ubezpieczona ale nie miałem czasu na dochodzenie bo sprzęt mi byl potrzebny na już. Po ostrym opierdzielu i zagrożeniu policja przywiózł paczkę jeszcze raz.

    I moja ulubiona akcja. W przeddzień dostarczenia paczki zmieniłem adres dostawy w formularzu internetowym kuriera na adres pracy. Dzwoni kurier.... Jest pod domem. I z pretensjami czemu nikogo nie ma. Skarga i odpowiedz że... Za wcześnie zmieniłem adres dostawy.

    Mija 2 miesiące. Zamawiam kolejną paczkę. W dniu dostawy zmieniam adres ... Znowu dzwonią spod domu. Kpina i burdel.

    Kiedy tylko mogę biorę paczkomaty. Miałem z nimi problem raz. Z kurierem mam problem za każdym razem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: bo niektórzy to niestety pracują najwyraźniej za karę- hurr durr, sp?%$$@!ajcie, nic od siebie, zero życzliwości, byle odp$?@$$#ić robotę i nara. A jak jeszcze czytam to

      Okazało się bowiem, że paczki rozwoził kierownik kurierów w zastępstwie i chyba miał bardzo zły dzień.
      to jakoś mnie to wcale nie dziwi- wielki pan, co dupę na stołku sadza został zaprzęgnięty do murzyńskiej roboty jakiegoś "pachoła", którego ma pod sobą i bardzo go to ubodło. Bardzo-bardzo, jak czytamy w znalezisku. Facet z takim nastawieniem to może być co najwyżej kierownikiem rozrzutnika gnoju na własnym polu, a i to ostrożnie, bo jeszcze kogoś by tym gnojem opryskał...

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: @kaganiec_oswiaty: to raczej żaden kierownik kurierów, a pan wąsaty Janusz we własnej osobie: podwykonawca pracujacy dla DPD, zatrudniający kuriera czy dwóch, któremu wszyscy pracownicy akurat zachlali czy coś podobnego i sam musi zap?#!@?%ać dlatego obrażony na cały świat.
      A Ty @wisior pisz pisz. On sobie może i poczyta, ale jego zwierzchnicy również, ciekawe czy im też powie że woli gadać z kimś bardziej wartościowym :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jack0wy a to akurat jest bardziej niż pewne że to taki lokalny cieć, który podpisał umowę z DPD, niemniej wciąż- burak jak się patrzy

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: w dniu dostawy oczekiwałeś, że jak zmienisz adres to przywiezie gdzie indziej? to gratulacje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: Dokładnie, z kurierami zawsze problemów z paczkomatami trochę mniej (choć jak swoją mantrę przytaczałem przykład, gdzie czekałem 21 dni! na paczkę, pisanie WSZĘDZIE mailowo, na fb nic nie dawało, dzwonienie - cóż można było stać ze słuchawką pół dnia i tak byś isę nie dodzwonił). Choć z pocztexem problemów nigdy nie miałem, czy to opony, czy to hamulce do auta, nigdy złego słowa powiedzieć nie mogłem ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: Ja pamietam jak zamowilem plecak . Rozmyslilem sie i stwierdzilem ze nie bede odbieral. Jakie moje zdziwenie bylo jak okazalo sie ze kurier zostawil plecak na innej ulicy w sklepie z owietleniem. I pozniej jakas baba oburzona wysyla mi SMS ze nie przychodze odebrac paczki ?!

    •  

      pokaż komentarz

      @jasimalgosia: jak zmienił adres dostawy dzień przed, to DPD stwierdziło, że to za wcześnie. Więc.

    •  

      pokaż komentarz

      @jasimalgosia: czasami się nie da inaczej. Ja ostatnio dostawałam dokumenty do podpisania kurierem. W poniedziałek wieczorem że dostarcza, więc dzwonię i pisze gdzie się da, że chce zmienić adres doręczenia. Wieczorem za wcześnie bo się jeszcze nie wczytało w systemie, pani zmieni rano, bo już będzie. Rano budzi mnie sms że paczka wydana do doręczenia. To znow dzwonię i pisze ze chce zmienić adres bo pod tym mnie nie ma. "następnym razem prosimy o informację wcześniej" xD

    •  

      pokaż komentarz

      Mija 2 miesiące. Zamawiam kolejną paczkę. W dniu dostawy zmieniam adres ... Znowu dzwonią spod domu. Kpina i burdel.

      @Niuniejszyn: cytuję "Mija 2 miesiące. Zamawiam kolejną paczkę. W dniu dostawy zmieniam adres ... Znowu dzwonią spod domu. Kpina i burdel. " i o tym mówię :)

      generalnie firmy kurierskie dają nam odbiorcom co raz większe opcje zmian etc. ale bez przesady ;]

    •  

      pokaż komentarz

      @antkowa: to jakaś sierota na infolinii była więc jak widać, nie system tylko winien a często człowiek :).

      hitem to jest informowanie klienta, że może zmienić adres i co najlepsze przyjmuje taki baran taką dyspozycję, po czym nie zmiany adresu bo... paczek nadanych w punkcie pickup nie można zmienić :D. Oczywiście jako klient tego nie wiesz więc po zmianie adresu czekasz a tu dupa :D

    •  

      pokaż komentarz

      @jasimalgosia: zmienił dzień wcześniej to firma powiedziała mu, że za wcześnie. Zmienił w dniu dostawy to powiedziała mu, że za późno. Czego tu nie rozumiesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @proximacentauri: bo to bzdura i oczekiwanie, że kurier na rejonie w dniu dostawy pojedzie na inny adres pod inny rejon wydać paczkę jest trochę śmieszne :) jak już napisałem na infolinia są sieroty, wszędzie pełno sierot, więc proponuję ślepo tak nie słuchać się każdego. Niby oczekiwało by się, że ludzie są kompetentni ale chyba wiadomo w jakich czasach żyjemy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: Problem w tym, że każdy zamawia i chce najtaniej. Także sami kupujący wspierają byle firmy, a później zdziwieni, że taka obsługa. Niestety, jakość = wyższa cena. Tego już nikt nie raczy powiedzieć.Oszczędność 5 zł czesto prowadzi do nerwów i stresu w czasie późniejszym.

    •  

      pokaż komentarz

      @jasimalgosia: to chyba wszędzie takie sieroty, bo dzwoniłam na infolinię, wysyłałam zapytanie automatycznie i do tego pisałam na czacie z konsultantem :D. Ściana. Rano następnego dnie mi zmienili, ale kurier już jeździł z paczką i zadzwonił do mnie czy jestem w domu. Tyle dobrze ze zadzwonił bo tak by się odbił od drzwi ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @jasimalgosia:

      I moja ulubiona akcja. W przeddzień dostarczenia paczki zmieniłem adres dostawy w formularzu internetowym kuriera na adres pracy. Dzwoni kurier.... Jest pod domem. I z pretensjami czemu nikogo nie ma. Skarga i odpowiedz że... Za wcześnie zmieniłem adres dostawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: w dzien dostawy zmieniasz adres, bo jestes takim dzbanem, ze nie wiesz wczesniej gdzie bedziesz mogl odebrac paczke, a kurier bedzie cie gonil po calym miescie, zeby laskawie wielmoznemu panu paczke dostarczyc.

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedyś w miescie w którym pracowałem taki śmieć zostawił moja paczkę ze sprzętem fotograficznym (jakieś 15k) pani Kowalskiej. Mieszkałem tam od miesiąca. Żadnego sąsiada nie znałem. Co ciekawe żaden z zapytanych sąsiadów nie znał żadnej Kowalskiej.

      @Grzesion: miałem to samo z PP. Paczka zostawiona u jakiś przypadkowych Januszy i mam se iść ich szukać i odebrać jak będą w domu. xD

      Z DPD natomiast grubszy przypadek. Paczka oznaczona jako doręczona, a ja siedzę w domu cały dzień i ani pół dzwonka do drzwi. A odświeżałem status w monitoringu co jakiś czas, bo właśnie tylko po to byłem w domu, żeby tę paczkę odebrać i stąd szybko się połapałem. Okazało się, że kurierowi nie chciało się wchodzić do budynku, więc podrobił podpis odbiorcy i zostawił przesyłkę u kogoś, kogo spotkał na parterze...

      To jest kuwa dramat. Od tamtej pory nie korzystam. Tylko paczkomaty.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: powiem Ci dlaczego. Gdyby zarabiał 3-4 tys miesięcznie za 40 godzin tygodniowo to byłoby ok. Widzę to na swoim przykładzie. Gdy zaczynałem swoją firmę i sam pracowałem to brałem maksymalna liczba zleceń, pracowałem przez rok codziennie aż nabawiłem się uczulenia, raz obudziłem ze spuchnięta krtania i wargą powiedziałem sobie dość. Bilans dużej ilości zleceń, braku odpoczynku, stresu i pośpiechu był taki ze raz wpadłem pod tramwaj koszt 6 tys zł, brak budowania relacji z klientem bo każdy byl jednym z wielu a musiałeś jechać zaraz do drugiego, pośpiech bo zaraz mam drugie zlecenie co skutkowało błędami i gorsza jakością usług, spóźnia iem się, niebezpieczna jazda itd. Po roku powiedziałem sobie dość i zwolnilem. Wyższa jakość usług pozwoliła mi na podniesienie cen i ustalenie ich na wyższe niż rynkowe, ludzie są zdziwieni że pamiętam ich zlecenie nawet po 2 latach, niektórzy mówią że powinni mnie zapraszać już na wigilię. Niestety w Polsce ciągle idzie się na ilość a nie na jakość. Skutek jest taki że są niskie ceny za usługi ale żeby zarobić na koszty i zysk jakiś trzeba robić więcej zleceń i iść w masowke.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: Powiem Wam szczerze, że jeszcze nigdy nie miałem problemu z kurierami, co prawda na DPD rzadko trafiam, ale np. GLS ostatnia paczka wczoraj -> dostałem SMS dzień wcześniej w jakich godzinach będzie 10-14, rano sms z numerem Kuriera. Kurier dzwoni 15 minut wcześniej, że zaraz dojedzie, kurier Geis podobnie działa.

      Zresztą często sam dzwoniłem na infolinię rano dopytać się o numer do kuriera, żeby z nim porozmawiać jak człowiek o której będzie, ewentualnie czy może przyjechać w dzień następny. Też osobiscie wole paczkomaty czy ostatnio nawet odebrać paczkę na stacji jak coś większego, ale nie wszyscy sprzedający mają taką opcję. Kuriera zamawiam TYLKO WTEDY jak wiem, że ktoś jest w domu co paczkę odbierze, a nie, że idę do pracy i liczę, że przyjedzie po 16, a później zdziwiony, że zostawił gdzie indziej albo nie dostarczył.

      Są życzliwi kurierzy, ale są też tacy jak ten powyżej. Niestety, żeby być kurierem wystarczy posiadać kat. B i mieć nogi i ręce. Oni też mają swoje normy i czas na paczkę i nie zawsze mają czas czekać z paczką pod drzwiami bo Ty akurat kończysz zakupy w osiedlowym sklepie i za chwilę będziesz.

      Twierdzę, jednak, że kurier powinien dzwonić pół godziny wcześniej, że się pojawi, chociażby po to, żeby sam nie tracił czasu na dojazd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: najpierw zamawiasz na 1 adres, a później zmieniasz to jak już pierwsze dane zostały wysłane i prujesz się, że nikt nie zaktualizował mu tego, że KOWALSKI HEHE zmienia miejsce doręczenia? Skoro tak robisz X razy o na ch$? nie zamówisz na dobry adres tylko podajesz zły by później się pruć?
      @wisior dobrze Ci odpisał, to że Twoja baba będzie schodziła godzinę z domu go nie obchodzi, zadzwonił, poczekał, nikogo nie ma to elo jadę dalej. A Twoje smsy do niego świadczą tylko o Twojej inteligencji. Jeszcze raz, dobrze Ci odpisał. ELO

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: jak zmienisz adres dwie doby wcześniej to zdąży. W dniu dostawy nie masz szans na zmianę i dostawę. Q ma przygotowana przesyłkę na magazynie od 6 rano.

    •  

      pokaż komentarz

      Właściwie to też lekko bym się zdenerwował po hasełku "lepiej zadzwoń"...

    •  

      pokaż komentarz

      @pikpoland: ty potrafisz czytać czy tylko obrażać? Zrobiłem tak jak mi kazali.
      @Tencomatransport ale infolinia powiedziała mi że dzień wcześniej to za wcześnie
      @ponura_szafa ale o co chodzi? Sama firma kurierska taką opcję na stronie udostępnia

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: jak nie wiesz która to pani kowalska, to dzwonisz do spółdzielni, czy tam wspolnoty, mowisz jaka sprawa i pytasz gdzie mieszka pani kowalska. mialem tak samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: podsumowując: przedsiębiorca myśli,, dam niską cenę to zlecenie wpadnie a ja zrobię 8 zleceń zamiast 6 żeby wyjść na swoje. Zatrudnię gościa za 3 tys ale przy tych cenach to będzie musiał pracować 10 godzin a nie 8. Ja będę miał pewne zlecenia a on dużo pracy i spoko pensję.żyć nie umierać! Tylko że nagle się okaże że będzie ciagle polegać na nowych klientach bo niższa jakość usług przemęczonego pracownika sprawiac że mały odsetek ludzi będzie do ciebie wracać i polecać twoje usługi. a zrób tylko jakiś błąd to przy porannej kawie już cały dział w korpo będzie słyszeć o twojej firmie i co twój pracownik odwalił. Na dodatek niska cena sprawi że będzie przyciągać sknerusów, nie biednych ale również bogatych którzy za niską cenę będą oczekiwać usługi jak za stawkę ponadrynkową a na takich klientach traci się nerwy, czas i jeszcze najwyżej poleci cię swoim znajomym też sknerom. Przez 7 lat będziesz skazany na drogą reklamę w celu pozyskiwania klientów, w międzyczasie pracownicy będą już wiedzieć że w twojej firmie jest kołchoz. Nagle się okaże że nie masz ludzi do pracy i zwijasz biznes. Takie myślenie wynika głownie z tego że szef nie wykonuje pracy pracownika i widzi tylko cyferki w excelu. Jak dochód sie zgadza to jest ok i można przykręcać śrubę pracownikowi. NIe jestem zwolennikiem hasła,, jak nie masz pracowników to idz sam pracować a nie jesteś szefem i kozaczysz tutaj,, Szef musi być na poziomie wyższym od zwykłego pracownika bo gdyby postawić Billa Gatesa na taśmie, albo kazać mu kłaść tynki przez 6 dni w tygodniu po 12 godzin to uwierzcie mi że zamieniłby się w takiego samego człowieka jak pan Wiesio tynkarz który wali małpkę przed wejsciem na budowę. a Bill ma nawiązywać kontakty, pozyskiwać nowych klientów i myśleć o rozwoju firmy,, ma mieć umysł menagera a nie tynkarza czy pracownika produkcji.

      a co się stanie jak postawimy na jakość? Co się stanie gdy damy mniej pracy za taką samą stawkę? Dobry przykład to Lidl vs biedronka. Jeszcze nie spotkałem sie żeby ktoś skarżył się że lidl to kołchoz a w przypadku biedronki spotykałem sie z tym wielokrotnie. Jaki jest tego efekt wystarczy wejść do jednego i drugiego sklepu żeby zobaczyć ogromne różnice zarówno w wyglądzie sklepu jak i jakości obsługi klienta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: kurier pobiera paczkę z magazynu ok 7 rano i jak o 8.30 zmienisz adres dostawy to już jest za późno, a kurier nie będzie jechał z jedna paczka poza swój rejon, bo nie ma na to czasu. Dwa albo trzy takie numery i taki klient spada na sam koniec listy priorytetów kuriera, tak tylko żebyś wiedział jak to działa

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: frajerów z DPD nie bronię, ale przesyłka za 15k bez zaznaczonej (dopłaconej) opcji dostawy do rąk własnych? Jak ktoś lubi ryzyko...

    •  

      pokaż komentarz

      jak nie wiesz która to pani kowalska, to dzwonisz do spółdzielni, czy tam wspolnoty, mowisz jaka sprawa i pytasz gdzie mieszka pani kowalska. mialem tak samo.

      @rysownik: i zgodnie z RODO spółdzielnia nie ma prawa Ci tego powiedzieć - tak, wiem że głupie, ale tak jest

      Jeszcze nie spotkałem sie żeby ktoś skarżył się że lidl to kołchoz a w przypadku biedronki spotykałem sie z tym wielokrotnie.

      @rafal-heros: Uhm... to poczytaj co sądzą o pracy w Lidlu pracownicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: Mnie UPS podobnie załatwił w UK, zostawili mi paczkę z gratami do kompa za £2K u sąsiada. Tylko że tam nikt nie mieszkał i akurat tego dnia była ekipa remontowa i to tej ekipie wręczył dzielny pan kurier moją wielką pakę. Codziennie przez 2 tyg się tam dobijałem ale chyba skończyli remont i pewnego dnia był właściciel który na szczęście wręczył mi moją okurzoną paczkę. A UPS? Miał mnie w dupie, oni dostarczyli i tyle. Mówiłem im i pisałem żeby pan kurier odebrał tę paczkę z tego mieszkania ale mieli to w gdzieś.

  •  

    pokaż komentarz

    "posyłam SMS o treści „lepiej zadzwoń”"

    Co za żenada.
    Skreśliłeś w tym momencie jakąkolwiek sympatie jaką można było mieć do ciebie w związku z tą sytuacją. Serio.

    Lepiej zadzwoń. XD Bo co?

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Grożą sobie na przemian i poniżają w smsach chyba trafił swój na swego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Też mam wrażenie że ton jest nieprzyjemny po obu stronach

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Dokładnie. Ja rozumiem kurierów. Mają w ch. roboty, użerają się cały dzień z tego typu roszczeniowymi przypadkami, nie dziwota że komuś nerwy puszczą. Ja codziennie wysyłam kilkadziesiąt paczek, kilka-kilkanaście odbieram i nie mam z kurierami problemów. Da się? Da.
      A główne problemy to właśnie j.w. - wyobrażenie że kurier będzie warował jak ktoś z kibla zlezie. Nie, kurier nie ma na to czasu niestety przy paczce za kilkanaście PLN.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: skoro ktoś olewa klienta i nie odbiera od niego telefonu to o jakiej sympatii mowa? Był pod telefonem bo na SMS odpisał.

    •  

      pokaż komentarz

      o jakiej sympatii mowa

      @StanislawAniol: mojej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @nowoczesny_jawnogrzesznik: Jasne, nie ma co wymagać cudów od kogoś kto pracuje za kilkanaście PLN. Ale od kuriera który jest reklamowany w taki sposób - uśmiechnięty, na czas, skontaktował się, w reklamie oczywiście mówi na Ty, głaszcze psa i daje całusa dziecku - to chyba można wymagać co najmniej punktualności (w podanych widełkach). I wtedy ja nie mam się zastanawiać ile on zarabia, to niech oni się zastanowią, czy nie płacić więcej, albo przygotować ofertę i reklamy zgodnie z realiami. "Weź 2 dni wolnego, bo kurier może stać w korku i zamiast o 14 będzie o 9 rano kolejnego dnia, ale oczywiście będziesz w pracy, więc kurier już o 15 odeśle paczkę do nadawcy".
      Obecnie to w Polsce nie ma kurierów tylko dostawcy towarów, identyczni jak do sklepu czy aptek. Podjechać, zrzucić towar, wbić na sklep, "dobry, podpisik, do jutra!". Bo taka była umowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: To w ogóle wygląda jak rozmowa dwóch gimnazjalistów, nie zadzwonią do siebie jak ludzie tylko smski piszą.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Człowiek się zdenerwował sytuacją, jeśli rzeczywiście było tak, jak to opisuje, to zresztą słusznie. Kurier nie odbiera, to co miał mu napisać?

    •  

      pokaż komentarz

      @amorpatriae proszę o telefon w sprawie doręczenia

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Najwyraźniej uznał, że w ten sposób sprowokuje kuriera do odpowiedzi. Z tego, co widzę, to się nie pomylił. Bez przesady.

    •  

      pokaż komentarz

      @pozytrum: Tak niestety jest. Ale to klientela wymusza takie działania żydowaniem na coraz to niższych cenach przesyłek. Ja na szczęście większość towaru wysyłam do firm więc nie ma problemów z dostawami. Problemy są z dostawami pod adresy prywatne, co jest logiczne. Dlatego zawsze sugeruję takim klientom by sobie odbiór w paczkomacie zamawiali. To rozwiązuje 90% problemów z dostawami.

    •  

      pokaż komentarz

      @nowoczesny_jawnogrzesznik: Nie bronię buraka, ale niektórzy w ogóle myślą, że jak zamawiają przesyłkę z drugiego końca Polski, to kurier, który ją odbiera, zap%$$$@%a z nią w zębach 500km na zadupie klienta. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że paczka w ciągu 12h przechodzi przez 2 oddziały i 20 par rąk. A takich paczek kurier ma do rozwiezienia 120 dziennie i każda sekunda się niestety liczy, tak zj#@%ny jest rynek przesyłek. Kurierzy pracujący na swoim dosłownie walczą o każde 50 groszy, bo przy tak wielkiej konkurencji kierownictwo musi szukać oszczędności na kurierach, tu się komuś coś zabierze, tam się komuś skubnie. Dlatego większość kurierów jest na wiecznym wk!!$ie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Cześć.
      Nie wiem czy przeczytałeś całość wpisu czy tylko screen SMSa. To nie jest sytuacja w stulu hurr durr, kurła place wymagam, ma dostarczyc przesyłke i chu*.
      Tu chodzi o to jak kurier zareagował na prośbę zawrócenia gdy był kilka metrów od domu. A zrobił to tak: „Nie. Nie będę ślęczeć pod bramą” i jep słuchawką. Dla niego wydaje mi się to lepsza sytuacja niż zwracać przesyłkę na magazyn, następnie pobierać ją jeszcze raz następnego dnia i kolejny raz jechać do klienta.
      Ok. Zdaża sie, że nie da rady zawrócić. I wiesz jak powinno to wyglądać?
      Tak:
      „- przepraszam, nie zążyłem zaregować a jest Pan nie daleko, czy mógłby Pan zawrócić – odbiorę przesyłkę”
      „- przykro mi, mam jeszcze sporo przesyłek do rozwiezienia a czas bardzo goni. Będę u państwa jutro z przesyłką, chyba że bardzo zależy na czasie, to można odebrać osobiście po 17 z magazynu”
      „dziękuję”
      „dziękuję”

      To w jakim stylu kurier odmówił zawrócenia jest clou sprawy. I dlatego potem taka a nie inna (chamska) moja reakcja w SMS. Nie powinienem tak reagować, ale z drugiej strony jak ktoś praktycznie mówi Ci, żebyś się pier**** to nie napiszesz do niego „przepraszam Pana, czy możemy wyjaśnić ton Pana wypowiedzi na prośbę zawrócenia?”

      Jak zwrócisz uwagę, jego późniejsze mocno prowokujące wypowiedzi, nie zyskały takiej samej skali mojej odpowiedzi. Nie chciałem się wyzywać po SMSach tylko dowiedzieć się przede wszystkim kim ten człowiek był (przyjechał prywatnym samochodem, kontaktował się innym numerem niż podany w SMS z DPD i to tego tak chamsko się zachował.

      Ja zamawiam i odbieram kilkanaście przesyłek miesięcznie. Nidgy nie ma problemu, żeby się dogadać. Albo przyjedzie wcześniej lub później, czasem zostawi u sąsiada a czasem za płotem. Jesteśmy ludźmi, szanujemy pracę ludzi i tylko przekroczenie granicy nie pozostanie bez reakcji. Tak tutaj się stało.

    •  

      pokaż komentarz

      @volumin: Zgadza się. Ale 'mi się należy' tego nie rozumieją.

    •  

      pokaż komentarz

      @wisior kolego ja to wszystko rozumiem. Tylko że przecież z góry wiadomo było, zanim w ogóle wziąłeś za telefon do pisania tych smsow, że albo ten kurier robiąc łaskę wróci się albo nic nie ugrasz. Bo chyba nie masz złudzeń ze za doręczenie o wartości 10 pln ( i to jeszcze kiedy nie ty płacisz tylko nadawca ) ktokolwiek wyciągnie jakiekolwiek konsekwencje wobec tego kuriera. Nie wyciągnie.
      Wiec skoro wiedziałeś ze to jest mało kontaktowa osoba (delikatnie sprawę ujmując) i nie wróci się - to trzeba było napisać reklamacje, którą ktoś by tam przeczytał i napisał wymuszone przepraszam. Jak zbierze 20 takich skarg to moooze ktoś się temu przyjrzy.
      A odbiorca przesyłki jest nikim. Co pan zrobisz, nic pan nie zrobisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @wrth: o tak, tekst o miesięcznym "bombelku" najlepszy. Uwielbiam ludzi, którzy myślą, że jak w ich życiu pojawi się dziecko, to cały świat ma im służyć, bo się należy. Chamstwo tego prostaka swoją drogą, ale po tekście o "bombelku" gardzę podobnie jak tym troglodytą z DPD.

    •  

      pokaż komentarz

      @nowoczesny_jawnogrzesznik: Problemy najczęściej są właśnie z prywatą. Co to paczkę zamówił raz i oczekuje, że na czerwonym dywanie zostanie mu podana. Hitem tego roku jest gość który wyleciał z mordą dlaczego podjeżdzam pod jego bramę (!), że tu ciasno jest i się busami tu nie wjeżdża.. chodziło jeszcze o gabaryt coś koło 30kg. To mu mówię, w porządku następnym razem będzie do odebrania w punkcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @r5678: Generalnie problemem są klienci którzy nie rozumieją jak ta branża działa. I absolutnie nie muszą mieć doświadczenia w pracy jako kurier. Wystarczy trochę obserwacji i zdrowego rozsądku.
      Najgorszy klient to taki, który zamówi coś raz na pół roku (z reguły przed świętami) i potem oczekuje że jego paczka będzie traktowana jak skarb a on sam jak król. A jak się jeszcze naczytał o tym jakie to on prawa ma jako konsument to jeden taki potrafi skutecznie wkur... człowieka na cały dzień. Nie dziwię się kurierom że czasami chuje latają. Ja na szczęście mało wysyłam do prywatnych klientów więc problemów z doręczeniami mam niewiele. Prywatnym proponuję paczkomaty i z reguły się na to zgadzają.
      Idioci są również po stronie nadawców. Jest jedna duża firma w której regularnie zamawiam towar. A oni regularnie od kilku lat pakują to w kartony które zwyczajnie są za słabe w stosunku do zawartości i często karton przyjeżdża popękany. Całe szczęście ze towar to nie szklanki więc z reguły przejdzie. Ale wystarczyłoby to stretchem owinąć co dodatkowo zabezpieczyłoby paczkę przed wilgocią której w porze jesienno-zimowej się nie uniknie. Niestety - grochem o ścianę. Krawaciarze z tej firmy zamiast pomyśleć o tym co się dzieje z ich paczkami każą spisywać protokoły z kurierami a sami zapewniają że 'skontaktują się ze swoim opiekunem handlowym by ich paczki były lepiej traktowane'. Ręce opadają jak się takie rzeczy czyta.
      Jestem codziennym gościem magazynu DPD w moim mieście bo wygodniej mi wieczorem o 18-19 zawieźć tam moje paczki niż spinać się by zdążyć na kuriera który przyjedzie raz o 14 a innym razem o 16. Mam więc dzięki temu ogląd na to jak ta praca wygląda od kuchni. Nikt się paczkami nie przejmuje bo by się zwyczajnie nie wyrobili z robotą. Jak jest nawał to często palety stoją na dworze jakiś czas. Dlatego ja moje paczki pakuję tak by były odporne na to że ktoś nimi rzuci lub na to że chwilę deszcz na nie popada. Jeszcze ani razu mi się nie zdarzyła reklamacja że towar uległ uszkodzeniu w transporcie. Są oczywiście przypadki że jakiś kurier sobie odhaczy że doręczył a nie zrobił tego ale to inny temat i zdarzy się w każdej firmie kurierskiej bo wszystkie generalnie działają tak samo - niska cena jest priorytetem a cała reszta to pochodna tego faktu. Kto tego nie rozumie niech lepiej nie zamawia wysyłkowo tylko idzie do sklepu stacjonarnego.

  •  

    pokaż komentarz

    @wisior
    kierownik kurierów XD
    Zrób afere wyżej. Nie możesz tego tak gnojowi odpuścić

  •  

    pokaż komentarz

    Z DPD też miałem problem - zamawiałem kocioł + zasobnik na wodę (2 palety), specjalnie dopłaciłem za dostawę po 16 - dzwoni o 11 z ryjem, że on nie będzie tyle czekał bo on jeździ do 14 i potem wraca na bazę, telefon do kierownika zmiany, potem do dyspozytora, potem do managera magazynu - nic, jesteś debilem, że chciałeś odebrać po 16 i frajerem, że dopłaciłeś. Telefonik do centrali w Warszawie (bynajmniej nie na bok) załatwił sprawę w ten sposób, że palety przyjechały do mnie z magazynu oddalonego o 100 km w sobotę rano. I to były jedyne dwie palety jakie były w samochodzie. Da się? Da.
    Tylko pół dnia nerwów i łażenia z telefonem przy uchu moje.

  •  

    pokaż komentarz

    Ostatnio zamówiłem DHLem paczkę pobraniową. Nie było mnie w domu więc zostawiłem w kopercie 2x100 i 2x50zł. Pobranie wyniosło 230zł. Wracam, paczka jest, w kopercie 50zł. No to dzwonię na infolinię się dowiedzieć co i jak bo może kurier nie miał wydać i dowiezie. Po 5 minutach w trakcie których musiałem wymyślić numer klienta (bo inaczej się nie dodzwonisz do człowieka) babka ze złością mnie informuje, że kurier nie musi wydawać reszty i to jest w regulaminie i jak zamawiam coś w sklepie to moim obowiązkiem jest ten regulamin znać. Stwierdziła że to nie ich sprawa i mam sobie iść na policje i że jest całkowicie ok, że kurier sobie przywłaszczył resztę jak nie było odliczone. Czyli zrobiła z tego bogu ducha winnego człowieka złodzieja. W końcu po usilnych prośbach do niego zadzwoniła i potwierdził się mój scenariusz. Godzinę później resztę otrzymałem. Babsztylowi poradziłem żeby zmienił pracę i zgłosiłem do kierownika za imputowanie sumiennemu pracownikowi nieuczciwości ( ͡° ͜ʖ ͡°)

1 2 3 4 5 6 7 ... 20 21 następna