•  

    pokaż komentarz

    Ciężko te kilka zdań tekstu nazwać recenzją.
    Poza tym, warto zadać pytanie, co było przyczyną, a co skutkiem: czy służby bezpieczeństwa weszły sobie do Kościoła w Polsce, bo ten był na to podatny (może łączyły ich wspólne interesy?), czy też SBcja robiła to siłą, stopniowo podmieniając księży na swoich współpracowników itp.

  •  

    pokaż komentarz

    Coś czuję, że zaraz średnia będzie 10/10 xD

  •  

    pokaż komentarz

    A to esbecja kazała całej strukturze kk przenosić księży-pedofili między diecezjami, esbecja kazała watykanowi wydawać instrukcje o tuszowaniu pedofilii w kk? Jeśli tak to ten cały kościółek jest gówna wart ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Cóż w dokumencie Sekielskiego występują też księża, którzy nie byli TW SB (ale zgodnie trendem rozmywania odpowiedzialności będą to: utajeni sodomici, masoni lub niewinne ofiary podrzuconych im przez nieznanych sprawców pigułek gwałtu). Zresztą nawet Ci co podpisali deklaracje TW robili to zapewne w obawie przed skandalem obyczajowym gdy przyłapano ich z lepkimi łapkami gmerającymi w dziecięcych spodenkach. Szacunkowo 10% księży współpracowało z SB także Sekielscy i inni łowcy pedofili mają jeszcze co robić. Porównuję ich film do skandalu na przełomie wieków w Bostonie gdy dziennikarze śledczy z zespołu Spotlight (gazeta Boston Globe), wpadli na trop pedofilli w kościele katolickim. Pierwsze szacowania były, że w samym Bostonie kilku księży dopuszczało się pedofilii. Jak dziennikarze trącili g...no to wypadły z niego upiory. Wykorzystywane były dzieci głównie z rodzin rozbitych i patologicznych. Nawet jak zaczynał się smród rozchodzić to pedofila przerzucano na inną parafię (skąd my to znamy?) a sprawę starano sie załatwić w postaci tajnej ugody i symbolicznej "opłaty" zamykającej usta (no u nas to tylko przysięga milczenia pod groźbą wykluczenia ze wspólnoty). Dorośli pod kreską (często z marginesu społecznego) nie za bardzo myśleli o tym jak zdarzenia odbiją się na psychice ich dzieci. Co ciekawe na nowym łowisku pedofile wracali do starych przyzwyczajeń i koło się zamykało. Ostatecznie wyszło na to, że w tej seksturystyce praktycznie każda parafia w Bostonie miała "swojego" księdza, który niezdrowo interesował się dziećmi a liczba takich księży z szacowanych kilku skoczyła do ponad 70 potwierdzonych. G...no wpadło w wentylator a ochraniający pedofili arcybiskup Law zwiał do Watykanu. W całym USA potwierdzone czyny pedofilskie dotyczyły 4% czynnych księży. A tam przecież nie było agentury SB (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

  •  

    pokaż komentarz

    To tłumaczenie pedofilii kontaktami z SB jest śmiechu warte. Pedofile działają i działali w KK w Polsce i za granicą z kilku prostych powodów: ochrony przez instytucję Kościoła, łatwego „dostępu” do ofiar i społecznego zaufania.
    SB co najwyżej wykorzystywało takich degeneratów do uzyskiwania informacji dla własnych celów, ale nie łudźmy się, że w interesie ówczesnej jak i obecnej władzy było czy jest łapanie pedofilów.
    Zmienić się to może TYLKO pod presją opinii publicznej! I za to Sekielskiemu chwała!