•  

    pokaż komentarz

    W momencie jak świeci zielone światło dla samochodów pasy nie istnieją.
    Kierowcy nie mieli obowiązku jej zauważyć.

    Swoją drogą - rozumiem że brak tam było informacji dźwiękowej? Bo idealnie dobrała moment :)

    •  

      pokaż komentarz

      W momencie jak świeci zielone światło dla samochodów pasy nie istnieją.
      @graf_zero: powiedz to kierowcy, który został uznany wyłącznym winnym potrącenia pieszego przechodzącego na czerwonym. bo na blacie było powyżej 60 w zabudowanym a reakcja była spóźniona. Było na głównej niedawno.

      Po pierwsze przepis nakazujący zachowanie szczególnej ostrożności przed pasami nie podaje "nie dotyczy przejść o ruchu kierowanym", po drugie pieszy może się na pasach znajdować jeszcze od swojego zielonego (np. powolna osoba starsza lub niepełnosprawna) i ma wtedy nadal bezwzględne pierwszeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: dzbanie. kodeks ruchu drogowego:

      2. Sygnał zielony nie zezwala na wjazd za sygnalizator, jeżeli:
      ruch pojazdu utrudniłby opuszczenie jezdni pieszym lub rowerzystom,
      ze względu na warunki ruchu na skrzyżowaniu lub za nim opuszczenie skrzyżowania nie byłoby możliwe przed zakończeniem nadawania sygnału zielonego.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero:

      Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.
      +

      7. W razie przechodzenia przez jezdnię osoby niepełnosprawnej, używającej specjalnego znaku, lub osoby o widocznej ograniczonej sprawności ruchowej, kierujący jest obowiązany zatrzymać pojazd w celu umożliwienia jej przejścia.

    •  

      pokaż komentarz

      W momencie jak świeci zielone światło dla samochodów pasy nie istnieją.
      Kierowcy nie mieli obowiązku jej zauważyć.


      @graf_zero: Ten komentarz jest bardzo symboliczny.

      Dokładnie tak właśnie myśli wielu kierowców. I to jest przyczyną wielu nieszczęść na drogach.
      "Mam zielone, więc przejście dla pieszych nie istnieje".

      Zgroza.
      @graf_zero, ale że nie masz ani krzty wstydu takich rzeczy pisać?

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero halo drogówka, @graf_zero nie zna przepisów ruchu drogowego i może stanowić zagrożenie na jezdni

    •  

      pokaż komentarz

      Swoją drogą - rozumiem że brak tam było informacji dźwiękowej? Bo idealnie dobrała moment :)

      @graf_zero: Tak

      Nie ma sygnalizacji dźwiękowej
      (...)
      Jak sprawdził nasz reporter, na przejściu nie ma sygnalizacji dźwiękowej dla osób niedowidzących i niewidomych.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: nie, jak ktoś jest na drodze (nie wtargnął nagle) to masz się zatrzymać

    •  

      pokaż komentarz

      Po pierwsze przepis nakazujący zachowanie szczególnej ostrożności przed pasami

      @radziol88: po drugie - cóż "szczególnego" w tej ostrożności, skoro trzeba ja zachować przez 95% jazdy w terenie zabudowanym?

      Wystarczy używać głowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @orle: dokładnie, ja regularna rowerzystka często spotykam się z chwilowym oslepieniem kierowców, po prostu w biały dzień nie widzą, że ktoś przed nimi jedzie

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero:
      Art.3.1. PoRD. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.

      Nie potrzeba żadnych bardziej szczegółowych przepisów. Jeśli doprowadzisz umyślnie do wypadku/kolizji/innego zdarzenia drogowego, to jesteś winny i to, że jechałeś zgodnie z przepisami, a inny nie, niczego tu nie zmienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero Posiadasz prawo jazdy? Jeśli tak i jesteś czynnym kierowcą to proszę dla swojego i innych dobra idź na kurs doszkalający bądź zacznij samodzielnie naukę PoRD. Strach pomyśleć że kierowcy mają taki poziom znajomości kodeksu ....

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero:
      Szczerze mówiąc dziwię się, że aż tak CIę zaminusowali. Wszyscy powrzucali przepisy, które sprowadzają się po prostu do tego, ze jeśli widzimy pieszego na przejściu, to mimo zielonego światła nie mamy prawa go potrącić. Doprawdy zaskakujące. Tutaj jednak sytuacja jest zupełnie inna, nie mówimy przecież o celowym potrąceniu, bo kierowca po prostu nie będzie widział pieszej. Przypominam, że przepisy o zakazie wyprzedzania oraz omijania na oraz przed pasami dziwnym trafem nie dotyczą przejść z ruchem kierowanym. Ciekawe dlaczego? Może dlatego, że zatrzymywanie się za każdym razem na zielonym do zera, żeby tylko się upewnić na 100%, generowałoby więcej problemów, niż pożytku.

    •  

      pokaż komentarz

      @SzymonCzarownik: nawet jak wtargnął nagle mordeczko to masz sie zatrzymać, chyba go nie przejedziesz?

      Warto tez przypomniec ze osoba ktora ma widoczne problemy z poruszaniem sie NIE MUSI PRZECHODZIC NA PRZEJSCIU I MA PIERWSZEŃSTWO PO ZA PRZEJŚCIEM DLA PIESZYCH. O tym polacy akurat nie wiedzą, sam sie dowiedzialem z 2 lata temu

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: ja pierdziele. co ty z chin czy ki **uj? jak pomyślę nad liczbą takich baranów na drogach jak ty bez podstawowej wiedzy, a nawet logiki to dochodzę do wniosku, że z domu najlepiej nie wychodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: No rzeczywiście, k$?!a znikają jak zmienia się światło...

  •  

    pokaż komentarz

    Poważna sytuacja.( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Jest to zachowanie naganne. Zostaną wobec niego wyciągnięte surowe konsekwencje, łącznie ze zwolnieniem go z pracy. Dyrektor WORD-u podjął zdecydowane działania.

    Hahaha ale dobrze tak dziadowi. A jak musiał bulgotać jak mu to oznajmili.

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: Gdyby nie nagrania, to pewnie przenieśli by go tylko do innego WORD-u ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @PrezydentGalaktyki: Gdyby nie nagrania to by tej sprawy nie było nawet. A to, że WORDy sie srają i nie chcą być na celowniku publiki, to inna kwestia ;).

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby nie nagrania to by tej sprawy nie było nawet.

      @cookiemonstar: no faktycznie, Ty byś pewnie zwolnił typa bez żadnych dowodów, puknijże się w łeb.

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: krude, jezeli to prawda to mam mieszane uczucia... Gosc dostał zielone, na przejściu z sygnalizacja mozna wyprzedzać, mógł nie zauwazyc babki, ktora weszla na czerwonym i teoretycznie nie miala prawa sie tam znalezc. Wykopki juz rzucaja przepisami, ze zielone nie znaczy ze mogl jechac xD, ale prawda jest taka, ze 99% z nas zrobiloby to samo. Zielone - jadę. Gosc z kamerka zauwazyl nuewidoma bo stal pierwszy, "Elka" mogla miec widocznosc utrudniona.

      Moim zdaniem nie do zwolnienia. Babka weszla na czerwonym, zadne auto nie przekroczyło prędkości. Wk#%@ia mnie ze kierowca musi byc Alfa i Omega na drodze, a każde zdarzenie, nawet z ewidentna wina pieszego jak tutaj, jest z gory zwalane na samochód.

    •  

      pokaż komentarz

      no faktycznie, Ty byś pewnie zwolnił typa bez żadnych dowodów, puknijże się w łeb.

      @DanioPL:

      źródło: wat.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej gościu w eLce mógł nie widzieć tej osoby... Głupota.... Gość miał zielone światło.

    •  

      pokaż komentarz

      @MaKor: masz racje ze 99% zrobiłoby to samo ale nie dobrzy keirowcy.
      Może to dowód, że 90-99% polskich kierowców jest do opy?
      A dlaczego są do doopy skoro zdali egzamin?
      Bo myślą, że wolno im robić to co robi większość czyli twoje usprawiedliwianie jest szkodliwe, bo zwalnia z myślenia.
      99% kierowców nie może się mylić że niewidoma na zebrze to taka rzadkość, że nie trzeba się rozglądać.

      A czy ty zwalniasz przed zebrą?
      Skoro zwalniasz to wiesz po co?

      Można nie zauważyć psa czy szybko jadącego rowerzysty.
      Ale ta piesza szła wolno i w sposób skupiający na niej uwagę.
      Nie da się ukryć że nie obserwowali drogi czyli złamali kilka przepisów np ten o zachowaniu szczególnej ostrożności.
      A jeśli to robi instruktor to JEST PROBLEM bo obnaża patologię na naszych drogach.
      Instruktor nasiąka złymi nawykami od innych.
      To jak zwykły kierowca ma się nie uczyć głupoty od innych skoro nawet nie wie jaki przepis złamał?
      Jeśli ma się coś zmienić to trzeba zacząć od naprawiania głowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @apartczyk: masz kompleksy? 99% kierowcow calego swiata by tak zrobiło, nie "polscy kierowcy". Wlasnie to mnie denerwuje - najgorszy jest kierowca, nie pieszy który wlazi na pasy czy na droge jak mu sie podoba. Jak potracisz dziecko <13 lat to z automatu jestes winny nawet jak masz dowod ze gowniarz wskoczyl pod koła. Niech każdy myśli i bierze konsekwencje swoich czynow na wlasne barki. Piesza, nie musze wiedziec czy widoma czy niewidoma, weszla na droge na czerwonym. Zadnej patologii ze strony kierowcow nie ma, ale pewnie mi wypunktujesz ze tak sie nie robi, ze ty zanim bys ruszyl to czekalbys jeszcze 5 sekund żeby sie upewnic.

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej gościu w eLce mógł nie widzieć tej osoby... Głupota.... Gość miał zielone światło.

      @Majkel94: A powinien mieć też rozum.
      Jako instruktor wie ze zielone nie odwołuje przepisów ogólnych.
      A tłumaczenie "nie widziałem" dyskwalifikuje jako kierowcę i po wypadku jest okolicznością obciążającą .

    •  

      pokaż komentarz

      @apartczyk: masz kompleksy? 99% kierowcow calego swiata by tak zrobiło, nie "polscy kierowcy". Wlasnie to mnie denerwuje - najgorszy jest kierowca, nie pieszy który wlazi na pasy czy na droge jak mu sie podoba. Jak potracisz dziecko <13 lat to z automatu jestes winny nawet jak masz dowod ze gowniarz wskoczyl pod koła. Niech każdy myśli i bierze konsekwencje swoich czynow na wlasne barki. Piesza, nie murze wiedzieć czy widoma czy niewidoma, weszla na droge na czerwonym.

      @MaKor: Ha ha ciekawe dlaczego uważasz że kierowcy na zachodzie tak samo jeżdżą po chamsku jak polscy skoro oni tam zabijają dużo rzadziej niż nasi?
      Kiedy do takich ja ty dotrze że to takie myślenie jak twoje jest przyczyną nieszczęść i wielu tragedii?

      Przeczytaj co napisałeś: "pieszy włazi na pasy". Piszesz dokładnie tak jak chorzy umysłowo kierowcy.
      Przejścia się tworzy dla wygody kierowców aby piesi nie przechodzili gdzie popadnie.
      Dlatego piesi na zebrze są szczególnie chronieni.
      Jeśli tego nie rozumiesz to oddaj Pj zanim zabijesz
      Jesteś znerwicowany jak ci co zagrażają słabszym uczestnikom ruchu.Sam zresztą przyznajesz że denerwują cię realia ze piesi wchodzą na zebrę abo że za potrącenie dziecka odpowiadasz szczególnie.
      Tak to prawda że sankcje są ostrzejsze po to aby wyeliminować wariatów z ruchu.
      To ze ciebie chroni karoseria nie oznacza że możesz przestać uważać tak jakbyś sam był zagrożony
      Osobę mającą mniej niż 13 lat nazywasz gowniarzem.To pasuje do twojego modelu psychologicznego. Nie wiem ile sekund bym czekał.Puszczam pieszych a jakbym wiedział osobę z laska to bym się zastosował do przepisów o istnieniu których zapewne nie wiesz skoro tak konstruujesz pytanie.
      normalny kierowca wie jak zareagować na widok biegnącego psa, osoby starszej, dziecka stojącego blisko krawężnika

    •  

      pokaż komentarz

      @MaKor: Jeśli dojeżdżasz na zielonym do zebry to musisz się upewnić czy piesi już zeszli a także uważać na tych co mogą wejść.
      Nie wiem czy ty znasz przepisy mówiące że to kierowca ma zapewnić bezpieczeństwo pieszemu.
      Jakbyś znał to byś nie pisał o braniu odpowiedzialności na własne barki przez pieszego.
      Twoja postawa wynika zapewne z tego że w karoserii nie czujesz się zagrożony po zderzeniu z pieszym.
      Po prostu fetniaczysz i nie chcesz przyznać że fizyka nakazuje pewne zachowania kierowcom i one są zapisane w kodeksie jak np obowiazek zwolnienia przed zebrą.
      Nikt nie pisze o patologii kierowców bo takie zdarzenie jest rzadkie a patologia to notoryczne łamanie zasad.
      Każdy wyciąga wnioski sam czy widok osoby z laska na jezdni powinien wywołać natychmiastową reakcję.Jeśli kierowcy się zastanawiają na widok niewidomego to nie dziwi że potrącają starych, dzieci, rowerzystów czyli jadą bezrefleksyjnie bez obserwowania tego co się dzieje przy drodze a nawet na drodze.
      Tu nie ma co pisać o odczuciach czy wrażeniach, bo statystyki są nieubłagane.
      Jest tylko jedyny sposób aby zmniejszyć liczbę ofiar.
      Należy skończyć z pogardą do "gówniarzy" i "pieszych włażących na zebry".
      Wypadki nie dzieją się same z siebie.
      Wiele zależny od nastawienia.
      Piesi nie są samobójcami a kierowcy nie planują zabić.
      Jednak nonszalancja silniejszych a często pogarda i arogancja, kończą się wypadkami.
      Ja nie moralizuję ,bo sam nie jestem święty. Ja stwierdzam fakty bo wystarczy zwrócić kierowcy uwagę, że ci nie ustąpił pierwszeństwa na zebrze albo zablokował chodnik a wyzwie cię bo zwykle mu się wydaje że prawa pieszego to zabieranie jemu praw .
      Śmiało można powiedzieć, że wielu kierowcom auto psuje psychikę i nie dojdzie czy oni ją mieli zwichrowaną zanim dostali Pj czy w nerwicę wprowadził ich stres na drodze.Policja tylko suszy jakby nie było innych wykroczeń. Zawieszenie wariatowi PJ za prędkość na 3 miesiące to śmiech.Nasza policja musi się uczyć od policji na zachodzie a wojny między kierowcami i pieszymi czy rowerzystami muszą się skończyć bo te pyskówy wynikają z bezkarnosci i w efekcie złość i nienawiść tylko w ludziach narasta aż do poważnych zaburzeń psychicznych.
      Ja widzę związek między nerwicą kierowców a ilością wypadków.Coraz więcej osób mówi, że nie każdy nadaje się na kierowcę.
      No tak może być, że najpierw zrobili PJ normalni a idioci im pozazdrościli i też chcą mieć, bo mogą się popisać a w aucie czują się ważni.
      Czy auta autonomiczne wyeliminują wypadki?

      Wyeliminuj agresję słowną, bo to nie gra na slowa na forum(anonimowa) a coś co zmienia myslenie człowieka i wplywa na rekcje na drodze króre powinny być wykonywane odruchowo.
      Jestem starym kierowcą i od dawna wiem, że ci co nerwowo się wypowiadają mają bogatą historię na drodze, czy to pokasowanych aut, czy mandatów itp.
      Nei uweirzysz to sobie przypomnisz moje slowa gdy zaczną się kłopoty.
      Przejeździłem kilkadziesiąt lat zajeżdżając masę aut i nie pamiętam aby mnie wkurzył jakiś pieszy. W oparciu o to co widziałem wiem, że trzeba działać i dlatego nie dziwi mnie, że w Polsce zabija się nawet 4 razy więcej osob niż w kilku krajach w UE ( w przeliczniu na 1000 mieszkanców) .
      Polski kierowca jak jedzie na zachód to zwykle zaczyna sie dopasowywać do stylu jazdy innych.
      Zatem i w Polsce się da.

    •  

      pokaż komentarz

      @apartczyk: elaborat wklejony w okresie 2 minut świadczy o tym ze długo to przygotowywales żeby wyjsc na "erudyte" na portalu ze smiesznymi obrazkami. Agresja słowna? Gdzie? W pytaniu czy masz kompleksy? O gowniarza (sprawdz sobie co to gowniak na wykopie)?

      Swoje porterty psychologiczne zachowaj dla siebie. Nie bede nikomu, zwlaszcza na wykopie, udowadnial jak jeżdżę, nie bede sie tez odnosil do nerwowych wypowiedzi, bo rysujesz sobie jakas historyjkę o kims, kto napisał ze w tym okreslonym przypadku winna jest piesza. Nie bede udowadniał ze nie mam bogatej historii, czy ze jezdze 6 rok tym samym autem z jedna rysa na zderzaki od wlasnego rowera we własnym garażu. Wez 3 glebokie wdechy, przeczytaj jeszcze raz mój i twoj wpis i przeanalizuj.

      Przejezdziles kilkadziesiąt lat a brzmisz jak student psychologii 1 roku. Ja jezdze dopiero 6 i pamietam wiele sytuacji jak mnie pieszy wkurzył, wliczajac to wbicie sie na przejscie z telefonem w ręce bez zatrzymania się, lazenie w czarnych kurtkach w deszczu w nocy czy mój ulubiony debil roku chyba 2016 jak pajac szedł srodkiem drogi (idealnie między wymalowanymi pasami) w terenie niezabudowanym w środku nocy. Albo ja mam wyjatkowego pecha, albo ty wyjatkowe szczęście.

  •  

    pokaż komentarz

    Zielone czy nie .Na drodze myśli się nie tylko za siebie

  •  

    pokaż komentarz

    Ciężko oczekiwać od kierowcy, że mając zielone światło będzie się rozglądał na obie strony czy nikt nie wszedł na przejście, czym bardziej gdy kierowca jest zasłonięty samochodami na pasach obok.

    •  

      pokaż komentarz

      Ciężko oczekiwać od kierowcy, że mając zielone światło będzie się rozglądał na obie strony czy nikt nie wszedł na przejście

      @Maslo_Z_Chlebem: Muszę Cię zaskoczyć ale własnie tego się oczekuje od każdego kierowcy. Albo się jeździ świadomie albo jeździ autobusem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Diplo: Jak przejeżdżasz przez skrzyżowanie to też rozglądasz się na boki upewniając się, że nikt na czerwonym akurat nie wjeżdża, czy jeździsz nieświadomie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Maslo_Z_Chlebem: a Ty na każde skrzyżowanie wjeżdżasz na pełnej k%?%ie, bo "masz zielone"? jeśli nie masz prawa to się nie odzywaj, a jak masz to lepiej wyrzuć bo szczerze nie chciałbym spotkać na drodze kierowcy z takim podejściem. trzy słowa - "zasada ograniczonego zaufania", radzę się dokształcić.

    •  

      pokaż komentarz

      @jakala: gratuluję argumentacji, ze skrajności w skrajność, nie zamierzam z tobą dyskutować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Maslo_Z_Chlebem: nie musisz, ale jeśli kiedyś chcesz być kierowcą to lepiej to zrozum. Wyobraź sobie - jedziesz autem, zbliżasz się do przejścia, no ale masz zielone więc nie patrzysz na chodnik (bo po co?). Przed przejściem stoi matka z dzieckiem które nagle wyrywa się do przodu bo zobaczyło coś po drugiej stronie ulicy, Ty masz wszystko w dupie, bo "zielone" i przecież "ciężko oczekiwać", że kierowca ogarnie coś więcej niż kolor sygnalizacji. Rozumiesz problem swojego rozumowania? Kierowca MUSI ogarniać wszystko co dzieje się dookoła pojazdu.

    •  

      pokaż komentarz

      @jakala: Miałem nie odpowiadać ale podany przykład wymaga komentarza. Jak dzieciak czy ktokolwiek inny wbiegnie na czerwonym świetle na przejście to niby czyja ma to być wina? Kierowcy, bo nie przewidział takiego scenariusza? To po co w ogóle są światła i reszta przepisów skoro kierowca ma się zachowywać tak jakby tych przepisów nie było?

    •  

      pokaż komentarz

      @Maslo_Z_Chlebem: ale ja nigdzie nie napisałem, że to będzie wina kierowcy. Poza tym - nie chodzi o przepisy, ale o zasadę ograniczonego zaufania. Ktoś wtargnie Tobie na jezdnię, potrącisz go śmiertelnie, sąd uzna że jesteś niewinny bo jechałeś przepisowo i było zielone, ale czy będziesz spał spokojnie ze świadomością, że kogoś zabiłeś ?
      Kiedy jesteś uczestnikiem ruchu nie możesz mieć klapek na oczach. W każdej sytuacji na drodze musisz zachować ostrożność.

    •  

      pokaż komentarz

      @jakala: Nei istnieje zasada ograniczonego zaufania? Pokaz ja w kodeksie?
      W kodeksie jest odwrotna zasad jest to "zasada zaufania".
      Mam ci ją zacytować?

    •  

      pokaż komentarz

      @apartczyk: pewnie chciałeś zabłysnąć i zacytować mi to, co nie?

      Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.

      No więc przykro mi, ale Cię zaskoczę. To jest właśnie zasada ograniczonego zaufania. W skrócie - masz prawo liczyć, że każdy przestrzega zasad dopóki coś się nie sp!??%@!i - dlatego ograniczasz zaufanie. A teraz spadaj zrobić prawo jazdy i nie zawracaj dupy dorosłym.

    •  

      pokaż komentarz

      @jakala: Czy tynie umiesz czytać. uczestnicy ruchu maja prawo liczyć ze uczestnicy ruchu znają przepisy jeśli dostali PJ. W normalnych warunkach nie musisz się bać że kto w ciebie walnie. Natomiast jak wyjeżdżasz za zasłony np zza filaru wiaduktu będącego w remoncie to są to szczególne okoliczności ze ty nie widzisz i ciebie nie widza. Ale to są wyjątki od zasady zaufania a wyjątki potwierdzają regułę.

      Ty mylisz zachowanie szczególnej ostrożności z zasada ograniczonego zaufania. Ludzie którzy nie znają kodeksu ciągle powtarzają te zasadę która nie istnieje i wydaje im się że ludzie giną, bo nie stosowali się do ZOZ.
      Nie to głupota ofierze przypisywać winę. Winny jest ten co złamał przepisy a nie ten co stosował się do art 3 i 4 nakazującego zaufanie.
      Mamy ufać, że ludzie znają prawo, bo w Polsce nie wolno jeździć ciężkim pojazdem bez egzaminu i PJ, a policja pilnuje aby nikt bez PJ nie jeździł.

      Gdyby była ZOZ to można by kodeks wyrzucić do śmieci bo zawsze ofierze można by zarzucić że nie stosowała się do ZOZ.
      Na drogach obowiązuje "zasada zaufania" a kodeks wskazuje miejsca gdzie należy zachować ostrożność, za gdzie szczególną ostrożność.

      Jeśli zauważyłeś np jadącego zygzakiem to możne być pijany lub zasłabł i w tedy ZZ nie obowiązuje bo jesteś świadomy okoliczności które nakazują ZZ porzucić.

      Natomiast twoja interpretacja nakazywałaby w każdej sytuacji niezależnie od okoliczności nie ufać nikomu czyli np jadąc główna drogą bez potrzeby hamować na skrzyżowaniu co stwarzałoby zagrożenie jadącym za tobą.

      Forsowanie ZOZ jest szkodliwe bo zwalani ludzie z uczenia się kodeksu.
      Jeśli potrącisz pieszego lub auto jadące główną i powiesz prokuratorowi że tamta strona nie zastosowalna się do ZOZ to masz przechlapane, bo prokurator uzna że twoje oczekiwania były przyczyną wypadku.

      Nie istnieje ZOZ a kodeks wręcz nakazuje zachować ZZ i jest to tak jasno napisane, że nie należy odwracać kota ogonem.
      W tych miejscach gdzie trzeba zachować szczególną ostrożność jest to zawsze dodane do konkretnego przepisu.