•  

    pokaż komentarz

    Typowa karta pułapka Żydów. I jak się przed czymś takim obronić w obecnym świecie nie mając nagrania? Takiego świata chcecie neuropki?

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież oni nawet Palestyńczyków nazywają antysemitami.

  •  

    pokaż komentarz

    Żydzi aktywnie zakopują PS śmierdzi multikontami

  •  

    pokaż komentarz

    Czytałem na Izraelskich stronach. Podobno napastnik zadzwonił do ambasady i żądał wyjaśnień dlaczego Polska niechce zapłacić za holokaust, ale nie zgodzono się na jego wizytę w ambasadzie, raczej z oczywistych względów. Ambasador nie jest do dyspozycji zwykłych lokalnych obywateli. Przyszedł wiec pod ambasadę i tam zaczął pyskować strażnikowi i go wyzywać. Ten coś mu odpowiedział (nie napisano co) używając słowa "Żyd". (Słowo to w Rosji jest uważane za obraźliwe, wiec może to był rosyjski żyd?)
    Ten więc odszedł, ale za chwilę wrócił i zablokował przejazd samochodowi wyjeżdżającemu z ambasady. Gdy samochód na niego zatrąbił ten się wściekł podszedł i walnął pięścią w dach samochodu. W środku był polski ambasador, który zrobił mu zdjęcie, a następnie otworzył okno, aby się zapytać o co temu człowiekowi chodzi (inna wersja mówi, że Izraelczyk sam szarpnął za klamkę i otworzył drzwi samochodu). Żyd coś tam krzyczał, ale ambasador zrozumiał tylko "Polak, Polak". Następnie napastnik splunął w twarzą ambasadorowi i wcisnął ręce przez okno uderzając ambasadora. Do napastnika ruszyła ochrona spod ambasady, więc napastnik wlazł do swojego samochodu i odjechał. Ambasador ponownie zrobił zdjęcie, tym razem numerów rejestracyjnych napastnika.
    Dzięki temu już po 90 minutach schwytano go. Ambasador pochwalił Izraelską policję, ale chyba nie może tego samego powiedzieć o sądownictwie. Sędzia (chyba mają tam sądy błyskawiczne) uznał zdarzenie za incydent drogowy (WTF?!) i wypuścił napastnika. Sąd zrobił to, gdyż podejrzany zeznał, że nie wiedział kto jest w samochodzie i kogo atakuje. Na początku większość mediów w Izraelu incydent przedstawiła neutralnie, a nawet czasem jest zatroskanie, ale spotkałem się też z takimi artykułami, które stwierdziły, że naród Izraelski już nie może wytrzymać presji ze strony Polski i ich postępowania w trakcie kryzysu dyplomatycznego z Izraelem i podobne sytuacje mogą stać się normą....ale to wszystko wina zakłamanych Polaków, więc my Żydzi jesteśmy usprawiedliwieni.

    Tak więc pobicia nie było, a jedynie napaść i znieważenie. Chociaż "jedynie" to niewłaściwe słowo, bo chodzi w końcu o ambasadora.
    Linia obrony, że Polacy to antysemici była tak bardzo oczywista, że wręcz stanowi autoparodię tego narodu. Niestety, ale coś mi mówi, że winnym zostanie uznana ambasada, bo Izrael chętnie zagra na nosie Polsce i nie przepuści okazji aby Polskę upokorzyć.
    Poniżej budynek polskiej ambasady.

    źródło: cdnpl1.img.sputniknews.com

    •  

      pokaż komentarz

      @orkako: Oczywiście, że winna będzie ambasada. Jak często zdarzają się przypadki, że ktoś oskarża o antysemityzm i sprawa nie ma dalszego ciągu niekorzystnego dla "antysemity"?
      Argument jest przeważnie prosty - Żyd nie żartuje z czegoś takiego jak antysemityzm i jak już porusza ten argument, to znaczy że wie co robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @orkako: zydkom zaczynaja puszczac nerwy, bo wpompowano zapewne duze pieniadze w obwinianie Polakow za hokolaust, ze nie chca oddawac za mienie itd itd.
      Dochodzi do tego jeszcze to ignorowanie szczekania Izraela przez polskie panstwo (czyt. ignorowanie oskarzen, jak to ze szczepionkami iles tam lat temu bylo ze nie chcemy, ze powinnismy), wiec to tym bardziej ich drazni, bo staraja sie oczeniac Polakow, a my ? Cisza, ignorujemy ich.
      Zapewne za miesiac pojawi sie kolejne nowe oskarzenie, za dwa miesiace kolejne itd itd - cos jak unia ktora dopiernicza sie do nas co chwile o "demokracje", a sama (np. Niemcy) maja kilkadziesiac bardzo waznych spraw ws. demokracji/prawa w trybunale europejskim, no ale tam - z racji KOGO dotycza, moga sobie te sprawy lezec w szufladzie nawet 10 lat.