•  

    pokaż komentarz

    Średnio, co godzinę w samej tylko Afryce 667 muzułmanów przyjmuje wiarę chrześcijańską, codziennie jest ich 16 tysięcy a w ciągu roku ok. 6 mln.

    Na obszarze byłego ZSRR na chrześcijaństwo, głównie prawosławie, przeszło prawie 2 mln muzułmanów. Mufti prowincji Perak w Malezji oświadczył, że co najmniej 250 tys. wyznawców islamu w tym kraju przedłożyło zaświadczenia o przyjęciu wiary Chrystusowej. Brytyjski „The Times” napisał niedawno, że prawie 15 proc. muzułmanów przybywających do Europy staje się chrześcijanami. W samej Wielkiej Brytanii ich liczbę ocenia się obecnie na 200 tysięcy, we Francji na chrześcijaństwo przechodzi rocznie ok. 15 tys. wyznawców Allaha, przy czym ok. 10 tys. na katolicyzm, a pozostali – na protestantyzm.

  •  

    pokaż komentarz

    Rektor wielkiego meczetu w Paryżu porównał ewangelizację muzułmanów do terroryzmu.

    a oni mają jaki terroryzm?

  •  

    pokaż komentarz

    W Europie liczba muzułmanów rośnie, a liczba chrześcijan spada. Wg prognoz Pew Research liczba muzułmanów wzrośnie o 61% z 43 mln w 2010 do 71 mln w 2050, a liczba chrześcijan spadnie o 18% z 553 mln w 2010 roku do 454 mln w 2050 roku.

    źródło: assets.pewresearch.org

    •  

      pokaż komentarz

      Na świecie liczba chrześcijan rośnie wolniej niż liczba muzułmanów. Liczba chrześcijan wzrośnie z 2,2 mld (31%) w 2010 roku do 2,9 mld (31%) w 2050 roku. Liczba muzułmanów wzrośnie z 1,6 mld (23%) w 2010 roku do 2,8 mld (30%) w 2050 roku.

      As of 2010, Christianity was by far the world’s largest religion, with an estimated 2.2 billion adherents, nearly a third (31%) of all 6.9 billion people on Earth. Islam was second, with 1.6 billion adherents, or 23% of the global population.

      If current demographic trends continue, however, Islam will nearly catch up by the middle of the 21st century. Between 2010 and 2050, the world’s total population is expected to rise to 9.3 billion, a 35% increase.1 Over that same period, Muslims – a comparatively youthful population with high fertility rates – are projected to increase by 73%. The number of Christians also is projected to rise, but more slowly, at about the same rate (35%) as the global population overall.

      As a result, according to the Pew Research projections, by 2050 there will be near parity between Muslims (2.8 billion, or 30% of the population) and Christians (2.9 billion, or 31%), possibly for the first time in history.

      Similarly, the religiously unaffiliated population is projected to shrink as a percentage of the global population, even though it will increase in absolute number. In 2010, censuses and surveys indicate, there were about 1.1 billion atheists, agnostics and people who do not identify with any particular religion. By 2050, the unaffiliated population is expected to exceed 1.2 billion. But, as a share of all the people in the world, those with no religious affiliation are projected to decline from 16% in 2010 to 13% by the middle of this century.

      https://www.pewforum.org/2015/04/02/religious-projections-2010-2050/

      źródło: pewforum.org

    •  

      pokaż komentarz

      @Piekarz123: te dane mozna sobie oczywiscie wsadzic gleboko w odbyt, bo niemozliwe jest przewidzenie co bedzie za 10, 25 czy tam 31 lat. Te wyliczenia sa na poziomie tej notki z gazety, gdzie to w roku 2006 na swiecie mielibyc juz sami chorzy psychicznie, zgodnie ze wzrostem z lat poprzednich.

    •  

      pokaż komentarz

      " W Europie liczba muzułmanów rośnie, a liczba chrześcijan spada"

      @Piekarz123: No i jaki wniosek :)? u ciebie pewnie taki że muzułmanie przejmują powoli Europę:)

      Nope.

      Wniosek jest taki że Europa się zwyczajnie ateizuje, agnostyizuje (czy jak się tam pisze) itd itp. Europa przestaje wierzyć w Boga religijnego i ogólnie ucieka od religii (co nie oznacza że europejczycy nie wierzą w nic).

      Tak więc ja się cieszę, bo rozum przejmuje kontrolę, a nie chrześcijaństwo lub islam - czyli od jednej ściany do drugiej ściany.

    •  

      pokaż komentarz

      @RubinWwa: *warjaci *w 2139 roku

      Jesteśmy na dobrej drodze. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @s1720nk: @Piekarz123: Trzeba dodać fakt że sporo krajów gdzie dominuje islam dalej jest krajami biednymi w których nie doszło do transformacji demograficznej, która nastąpiła w Europie i w obu Amerykach po II Wojnie Światowej. Jednak spora część lepiej rozwiniętych krajów muzułmańskich od dłuższego czasu notuje wyniki typowe dla Europy, np Iran ma dzietność na poziomie 1,6 dziecka na kobietę, Arabia Saudyjska i monarchie Zatoki Perskiej ledwo wyrabia z zastępowalnością pokoleń, Egipt w ostatnich latach zrównał się z Izraelem pod tym względem. Drugie i trzecie pokolenie muzułmańskich imigrantów w Europie także nie notuje znacznie wyższego współczynnika urodzeń w porównaniu do europejczyków, co też jest lekko zafałszowane przez fakt że jednak społeczności imigranckie są często znacznie młodsze. Wystarczy zerknąć na tą statystykę, obecny wzrost w Afryce Północnej i Bliskim Wschodzie łącznie utrzymuje się poziomie nieco wyższym niż zastępowalność pokoleń

      https://data.worldbank.org/indicator/SP.DYN.TFRT.IN?locations=ZQ

      Ogółem w następnych dekadach wzrost liczby muzułmanów spowodowany przyrostem naturalnym będzie równał się do poziomu europejskiego, by następnie spadać wraz ze starzeniem się roczników boomu populacyjnego. Europa, obie Ameryki i kraje azjatyckie ze wspólnotami chrześcijańskimi od dłuższego czasu notują niskie wskaźniki urodzeń, wymieranie ludzi z powojennego boomu demograficznego oraz rosnącą laicyzację.

      źródło: geografia24.eu

  •  

    pokaż komentarz

    Nie za bardzo chce mi się w to wierzyć. Oczywiście znam przypadki konwersji z Islamu na Chrześcijaństwo, ale dosłownie dwa. Oba z Turcji. Znacznie więcej widzę za to konwersji na İslam. Głównie wśród kobiet. Kilka moich koleżanek przyjęło İslam po ślubie z muzulmaninem, inna po poszukiwaniach duchowych. Faceta poznałem jednego. Był wcześniej ateistą.

    Nie znam jakichś dokładnych statystyk, ale często wyjeżdżam do Turcji i spotykam Turków w Europie i widzę, że kobiety czasami same po ślubie zaczynają interesować się Islamem i przyjmują to wyznanie. Większość młodych Turków nie jest jakoś specjalnie religijna wiec nie ma mowy o jakiejś indoktrynacji. Warto też zaznaczyć, że to są ZAWSZE kobiety z niereligijnych rodzin. Ot, taka Niemka całe życie żyła bez Boga, a tu nagle doznaje olśnienia, że może jest życie po śmierci i ogólnie więzi rodzinne, wartości itd. Wątpię żeby religijna chrześcijanka poślubiła muzułmanina, a nawet jeśli to porzuciła swoją wiarę. İslam ma tutaj jednak sprytna furtkę, bo żona muzułmanina jak najbardziej może być innego wyznania, ale dzieci już muszą przyjąć religię ojca. Oczywiście przeważnie. Znam małżeństwo tatarskie, gdzie np. córki są ochrzczone (matka jest chrześcijanką), a synowie obrzezani.