•  

    pokaż komentarz

    @karaluch_internetowy - ale piękny frustrat z gościa wyszedł.
    Będzie sobie klientów "tresował" i dawał nauczki.

    Aż sie zagotowałem.

    Bo do tego momentu o daniu nauczki to jeszcze można zrozumieć. Gorszy dzień, natłok pracy, ludzie bywają opryskliwi czy chamscy ze zmęczenia.
    Ale taka złośliwość z premedytacją?!

    Chuj.

  •  

    pokaż komentarz

    Podstawowa zasada - nie wchodzi się w kłótnie i utarczki z osobami, które za chwilę mają ci przygotować posiłek.

  •  

    pokaż komentarz

    Tu jeszcze ten drug problem- brak zrozumienia. Mam dużo młodsze rodzeństwo, więc aktywnie brałem udział w ich wychowaniu. Te stare baby którym przeszkadzają wózki - a wziąłbyś ze sobą dwójkę dzieci i dwa wózki, to dopiero by było. U nas często panuje jakieś dziwne zezwierzęcenie, wszystko wszystkim przeszkadza, trzeba się wepchnąć gdzie się da. Najgorzej, że ludzie rzucający papierki na ulice czy traktujący kasjerkę z biedy z wyższością, gdy wrócą zza tej słynnej granicy, opowiadają, jak tam czysto i jacy są mili.

    •  

      pokaż komentarz

      @burzopol: jeśli o zagranicę chodzi to oczywiście, że nie jest jakoś specjalnie czyściej, z ludźmi też jest różnie. Ale zdecydowanie ciężej trafić na taką biedę umysłową i takie jak to powiedziałeś zezwierzęcenie, jak u Pana z Warsu. A jeśli już to głównie u Polaków. Oczywiście względem innych Polaków. Nasze piekiełko nie zna granic.

  •  

    pokaż komentarz

    Musialem dac panu nauczke
    - rozwalilo mnie to na lopatki. Nie ma to jak byc debilem nie miec racji I jeszcze uwazac ze ma sie racje I brylowac ta swoja glupota

  •  

    pokaż komentarz

    Obsługa Warsa miała rację. Nie pokazaleś plakietek a potem żądasz anulowania poprawnych transakcji. Roszczeniowy jak bachor !