•  

    pokaż komentarz

    Do XIX w. dorzecze rzeki Prypeć na granicy Ukrainy i Białorusi było podmokłe i leśne. Jak zwykle ludzie ją zrujnowali. Spalali las na pastwiska, wycinali drzewa na opał lub na potrzeby produkcji szkła i wódki. W połowie XX wieku większość tego przemysłu zniknęła, a napędzane przez człowieka ponowne zalesianie na nowo przerobiło region Prypeci. I wtedy, 26 kwietnia 1986 roku, elektrownia jądrowa o nazwie Czernobyl, nad rzeką Prypeć około 70 mil na północ od Kijowa, eksplodowała i zapaliła się, wyrzucając promieniowanie na całą półkulę północną

    Sowieci ewakuowali 300.000 ludzi z obszaru prawie 4.000 km kwadratowych wokół fabryki. Większa część tego obszaru nosi obecnie nazwę Strefy Wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej , a stara elektrownia jest teraz otoczona gigantycznym betonowym sarkofagiem. Ale to, co stało się ze Strefą Wykluczenia po tym, jak wszyscy wyjechali, jest przedmiotem sporów w środowisku naukowym.

    Przez dziesiątki lat badania w tej dziedzinie wykazały, że życie roślin i zwierząt zostało wyniszczone, a życie, które pozostało, było zmutowane, chore. Nowsze badania mówią co innego - że rośliny się odrosły, a świat zwierząt jest jeszcze bardziej zróżnicowany niż przed wypadkiem.

    Strefa Wykluczenia nie została zmieniona tak bardzo, ponieważ jest pozbawiona ludzi i bardziej wolna od ludzi, niż cokolwiek, czym kiedykolwiek martwiła się Lady Macbeth. To żywy eksperyment o tym, jak będzie wyglądał świat po odejściu człowieka, który pozostawił po sobie skrajne spustoszenie.

    Łatwo byłoby założyć, że wystawienie 3 miliardów ludzi na działanie radioaktywnych chmur strontu, jodu, cezu i plutonu byłoby czymś bardzo złym. Około 134 ratowników pogotowia ratunkowego na terenie zakładu zachorowało na ostrą chorobę popromienną, ale 530.000 pracowników zajmujących się usuwaniem skutków awarii dostało wystarczająco duże dawki, by wzbudzać niepokój. Trwają badania nad tym, jakie skutki przyniosło to ich ciałom.

    Jeden efekt wydaje się bezsporny: im bardziej jest radioaktywny jod, na który jesteś narażony, tym bardziej prawdopodobne jest, że masz raka tarczycy i inne problemy z tarczycą w późniejszym okresie życia. Członkowie załogi oczyszczającej mają dziś nieproporcjonalnie więcej przypadków białaczki i innych nowotworów, jak również katarakty.

    Na szczęście, radioaktywny I-131 nie pozostaje zbyt długo na miejscu. "Ma tak krótki okres połowicznego rozpadu, że szybko zniknął w ciągu kilku tygodni po wypadku", mówi Jim Beasley, ekolog z Uniwersytetu Georgia, który studiuje życie w Strefie Wykluczenia. "Zwierzęta w Czarnobylu nie są dziś narażone na tego rodzaju działanie".

    (Efekty promieniowania mogą być dziwniejsze. Na początku tej dekady u niewielkiej grupy starszych nowojorczyków zdiagnozowano bardzo rzadkiego raka oka i chłoniaka nerwu wzrokowo-oczodołowego. Dziesięć z nich, jak się okazało, mieszkało w pobliżu Czarnobyla lub wzdłuż ścieżki opadu po wypadku.)

    Tak, tak, powiadasz czytając o tym. A co ze Strefą Wykluczenia?

    Po odejściu ludności dawne pola i łąki zarosły młodym lasem Tereny osuszone dzięki kanałom melioracyjnym znowu się zabagniły, co sprzyja wegetacji wielu gatunków roślin, w tym rzadkich, wpisanych do ukraińskiej Czerwonej Księgi. Są wśród nich unikalne paprocie i lilie

    Po katastrofie wokół elektrowni utworzono kilkanaście całkowicie lub częściowo zamkniętych stref. Łącznie strefy zamkniętego dostępu dla ludzi objęły obszar ponad 4769 km².

    źródło: 5980785218356165488b4567.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Z powodu dużej ilości żywności pozostawionej przez ewakuowanych w pośpiechu ludzi nastąpił szybki wzrost liczby gryzoni zamieszkujących zamknięty obszar. Pojawiły się nawet głosy postulujące ich wytrucie, jednak natura sama rozwiązała problem gryzoni. W zamkniętych strefach przybywało coraz więcej drapieżników i innych zwierząt uzupełniających i rozbudowujących zubożone dotychczasową działalnością ludzką łańcuchy troficzne.

      Zbyt mała liczba prowadzonych badań nie pozwala jednoznacznie ocenić wpływu katastrofy na okoliczną przyrodę. Według niektórych obserwatorów, liczebność zwierząt zwyczajowo zamieszkujących te tereny, takich jak wilk szary, dzik, sarna, jeleń szlachetny, łoś i bóbr zwiększyła się kilkunastokrotnie.

      Wokół Czarnobyla obecnie egzystuje wiele gatunków zwierząt, które wyginęły na tych terenach dziesiątki lat wcześniej lub nie występowały w ogóle, jak sztucznie wprowadzony w końcu XX w. rzadki koń Przewalskiego, wydra, ponad dziesięć unikalnych gatunków nietoperza, żubr, ryś lub niedźwiedź brunatny, niewidziany na tych terenach od kilkuset lat.

      W 2016 po raz pierwszy od 60 lat odnotowano obecność borowca olbrzymiego. Do strefy ochronnej powróciło wiele gatunków rzadkich ptaków, jak czarny bocian czy bielik, oraz znaczna liczba łabędzi i sów. Żuraw zwyczajny, bocian czarny, bielik zwyczajny i jeszcze 32 inne gatunki ptaków wpisane do ukraińskiej Czerwonej Księgi zamieszkują dziś strefę czarnobylską

      Według Roberta Bakera, biologa z Texas Tech University badającego przyrodę w okolicach Czarnobyla, zarówno wśród fauny jak i flory nie obserwuje się żadnych negatywnych skutków oddziaływania skażenia radioaktywnego, a korzyści wynikające z wysiedlenia ludzi znacząco przewyższyły hipotetyczne straty dla ekosystemu wynikające z samej katastrofy. Tylko dzięki temu możliwe było powstanie tego nieoficjalnego, choć największego rezerwatu w Europie.

      Na życie tutejszych zwierząt wpływa dziś nie promieniowanie, ale naturalne warunki środowiska. W ciągu 30 lat strefę zasiedliły gatunki zwierząt, które zniknęły z tych okolic już na początku XX wieku, np. jeleń europejski, nieobecny w okolicach Czarnobyla od ponad 100 lat (przed awarią elektrowni stwierdzono w okolicy kilka jego egzemplarzy), występuje tutaj powszechnie. Liczebność populacji dzików błyskawicznie wzrosła do maksymalnej w danych warunkach. W ślad za wyżej wymienionymi zwierzętami przybyły wilki.

      Zdecydowana większość lasów iglastych na zachód od zakładu, gdzie poziom promieniowania był najwyższy, zmieniła kolor na czerwony, a następnie umarła; jest ona nadal nazywana Czerwonym Lasem. Ale gdzie indziej?

      Wczesne badania ptaków i bezkręgowców, takich jak owady, wykazały spadek populacji, a później praca wykazała to samo w przypadku dużych ssaków. "Jeśli wybierasz się na najbardziej zanieczyszczone obszary, takie jak niektóre miejsca w Czerwonym Lesie, w wiosenny dzień, ledwo słyszysz pojedynczy śpiew ptaków", mówi Anders Møller,[raczej mało wiarygodny naukowiec] ekolog z Uniwersytetu Paris-Sud, który studiuje Czarnobyl od 1991 roku. "Założę się, że gdybyśmy udali się razem do Strefy Wyłączenia, byłbym w stanie powiedzieć wam poziom promieniowania z wokalnej aktywności ptaków.

      Wraz ze swoim częstym współpracownikiem Timothy'm Mousseau, Møller od dawna ostrzegał przed negatywnym wpływem promieniowania na ekosystem. Zespół stwierdził na przykład, że mutacje u jaskółek w stodole w Strefie Wyłączenia są od dwóch do dziesięciu razy większe niż we Włoszech czy na Ukrainie, oraz uszkodzenia genetyczne u innych gatunków roślin i zwierząt.

      Oznaki uszkodzeń spowodowanych promieniowaniem, takie jak plamy albinoskie na ptakach, są bardziej powszechne w pobliżu Czarnobyla, jak również stwierdzają oni anomalie w spermie ptaków i gryzoni. (Najwyraźniej im dłużej sperma zwierzęcia jest typowo narażona na promieniowanie, tym bardziej jest ona podatna na uszkodzenia. Więc .... należy uważać ( ͡º ͜ʖ͡º)).

      źródło: file-20190328-139349-1z0amj3.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Co najbardziej niepokojące, po inwentaryzacji całkowitej populacji bezkręgowców w Strefie Wyłączenia i wokół niej okazało się, że populacje w Strefie Wyłączenia są mniejsze. Według naukowców to samo dotyczy ptaków i ssaków. "Widzimy negatywny wpływ promieniowania jonizującego na wolne organizmy żywe. Dotyczy to ssaków, owadów, pająków, motyli itp. I jeszcze jedno pytanie: czy te populacje dużych ssaków składają się z osób zdrowych? Albo są to osoby chore lub brzydkie? Nie jest to badane i jest to duże pytanie o strefę zamkniętą.

      Jednak inni naukowcy stosujący inne metody znaleźli coś zupełnie przeciwnego. W latach 90. wstępne badania nad gryzoniami wykazały, że promieniowanie nie miało wpływu na populację. Dwadzieścia lat później zespół międzynarodowych naukowców liczących rzeczywiste zwierzęta z helikopterów nie znalazł mierzalnej różnicy w populacjach łososia, jelenia i dzika oraz stwierdził siedmiokrotny wzrost populacji wilków w porównaniu z podobnymi, nieskażonymi rezerwatami przyrody. I wszystkie te populacje wzrosły od pierwszej dekady po wypadku.

      Skąd ta różnica? Zwierzęta mogą rozmnażać się szybciej niż promieniowanie je zabija. "Gdyby ucierpiało 10% populacji - i nie mówię, że tak było - ale gdyby tak się stało, w większości przypadków nie wystarczyłoby to do spowodowania spadku", mówi autor badania z 2015 roku. "Bardzo niski wskaźnik umieralności nie wystarczy, by można było go zobaczyć na poziomie populacji.

      Albo zwierzęta umierają, zanim coś takiego jak mutacja lub rak będzie mogło je zabić. "Większość zwierząt umiera w ciągu pierwszych miesięcy życia, a te, które dożywają dorosłości, nie żyją dłużej niż kilka lat", mówi Beasley. "Rak jest często czymś w rodzaju choroby długo rozwijającej się". Nie uwzględnia to jednak jakości życia lub zdrowia jednostki w tych populacjach - jak mówi Møller. Zwierzęta mogą nie umierać z powodu toksyczności promieniowania, ale mogą mieć katarakty lub guzy. Ich życie może nie jest krótsze, ale może być bardzo kiepskie.

      Zmieniły się również metodologie. Grupa Beasley'a używa teraz "stacji zapachowych" wyposażonych w zanęty z kwasami tłuszczowymi, które zwierzęta lubią wąchać. Kiedy tak się dzieje, ich obecność uruchamia aparat fotograficzny, dając zespołowi fotograficzne świadectwo co najmniej ogólnego zasięgu populacji. W ten sposób zaobserwowano wilki, jenoty azjatyckie, dziki i lisy w liczbie populacji tak dużej, jak można się spodziewać w regionie, w którym nie ma ludzi, próbujących zabić te zwierzęta. Na stacjach z przynętą z martwymi rybami wzdłuż rzek i kanałów w Strefie Wykluczenia, szukano wydr i norki. "Jedną z rzeczy, które lubię w kamerach jest to, że obrazy nie kłamią", mówi Beasley.

      Od czasu katastrofy niedźwiedzie brunatne skolonizowały, a może nawet zrekolonizowały Strefę Wykluczenia. Pod koniec lat 90. europejscy badacze wprowadzili prawie wymarłego konia Przewalskiego. Tam też kwitną żubry. Nieobecność człowieka zdaje się pozwalać na swobodny rozwój tych populacji.

      Kwestią jest równowaga w konkurujących ze sobą formach życia - brak presji ze strony człowieka oznacza, że kwitnie bujny ekosystem, ale promieniowanie może osłabić niektóre jego aspekty. Problem polega na tym, że nikt nie wie na pewno, ile jest tam promieniowania. Niektórzy uważają, że pozostawione na ziemi nuklidy promieniotwórcze przedostały się do gleby; inni sądzą, że zwierzęta wędrujące po lasach mogą przenosić te cząsteczki razem z nimi i przenosić je w nowe miejsca. Ustalenie poziomu promieniowania jest problemem. Do mapowania używa się również dronów, a obroże GPS z wbudowanymi dozymetrami są mocowane do zwierząt.

      Różnice te wywołują efekty domina, które uświadamiają, dlaczego to miejsce jest tak trudne do zbadania. W Czerwonym Lesie, na przykład, obumarłe drzewa iglaste zostały zastąpione drzewami liściastymi, które lepiej znoszą promieniowanie, ale ich ściółka liścia jest mniej kwaśna, co zmienia żyjące w niej mikroorganizmy. " Zmieniliście ekosystem", mówi Beasley. "To nie jest tylko promieniowanie. Są to czynniki pomieszane i trochę zagmatwane".

      To wszystko ma znaczenie, ponieważ Strefa Wykluczenia jest jedyna w swoim rodzaju. Jest tylko kilka innych miejsc na Ziemi, gdzie kiedyś byli ludzie, ale teraz ich już nie ma. Stają się one modelami innego rodzaju świata, nawet - a może szczególnie dlatego, że dwa z tych miejsc, Czernobyl i Fukushima, są również radioaktywne. To też jest ważne.

      Jeśli uważasz, że energia jądrowa będzie jednym z kluczowych sposobów wytwarzania energii nie pogarszając trwającego kryzysu klimatycznego na Ziemi, ważne jest, aby wiedzieć, jak bardzo poważna może być awaria w jednej z tych elektrowni jądrowych. Energia jądrowa jest zielonym, a przynajmniej zielonkawym źródłem energii - wymaga zimnej wody (która następnie się nagrzewa) i tworzy pewną ilość odpadów, lecz może to być tolerowane, jeśli jesteś również skłonny tolerować sporadyczne ryzyko związane z Czarnobylem lub Fukushimą, dopóki ktoś nie przeprojektuje tych systemów, aby były bezpieczniejsze.

      ŹRÓDŁA :

      https://www.livescience.com/65450-weird-chernobyl-facts.html
      https://theconversation.com/chernobyl-has-become-a-refuge-for-wildlife-33-years-after-the-nuclear-accident-116303
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Strefa_Wykluczenia_wok%C3%B3%C5%82_Czarnobylskiej_Elektrowni_J%C4%85drowej
      http://web.archive.org/web/20161106063707/http://portalwiedzy.onet.pl/4868,11121,1458040,1,czasopisma.html

      .

      Jeśli chcesz być na bieżąco z najlepszymi znaleziskami to zapisz się na MikroListę. https://mirkolisty.pvu.pl/list/56Bf7jbXdbGvM2NK i dodaj Swój nick do listy #swiatnauki
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Strefa_Wykluczenia_wok%C3%B3%C5%82_Czarnobylskiej_Elektrowni_J%C4%85drowej

      #swiatnauki #gruparatowaniapoziomu #liganauki #ligamozgow #nauka #przyroda #biologia #ciekawostki

      Film: Ogromna populacja ryb w zbiorniku chłodzącym tuz obok bloków Czernobylskiej Elektrowni Jądrowej

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL:

      Ciekaw jestem opinii kolegi @kabzior ( Mirek jest prawdziwym ekspertem w tej dziedzinie)

      W jaki sposób organizmy zwierząt poradzili sobie z ta ogromną radiacją?

      (W wyniku tej katastrofy wyemitowano ponad 400 razy więcej promieniowania niż promieniowanie uwolnione przez bombę atomową zrzuconą na Hiroszimę!!)

      Czy możliwie jest że w tak krótkim, z punktu widzenia ewolucji, okresie ich organizmy zaczęły produkować więcej przeciwutleniaczy, aby zneutralizować negatywny wpływ zwiększonego promieniowania tła na DNA.?

      Czy organizm może w tak krótkim czasie radykalnie zmienić zdolności swoich komórek w naprawie uszkodzonych fragmentów DNA?

    •  

      pokaż komentarz

      W jaki sposób organizmy zwierząt poradzili sobie z ta ogromną radiacją?

      @RFpNeFeFiFcL: w jednym dokumencie wyjaśniono że po prostu zwierzęta żyją dość krótko i rozmnażają się dość wcześnie + selekcja naturalna wycina bardziej chorowite jednostki. tak więc promieniowanie nie jest dla nich dużym problemem.

    •  

      pokaż komentarz

      @yoshi314:

      po prostu zwierzęta żyją dość krótko i rozmnażają się dość wcześnie +

      To tylko jedna z hipotez.

    •  

      pokaż komentarz

      W jaki sposób organizmy zwierząt poradzili sobie z ta ogromną radiacją?

      @RFpNeFeFiFcL: Na ogromnej większości strefy nie było ogromnej radiacji. Dużo ekspertów nawet twierdzi że ewakuacja Prypeci była zbedna.

      https://www.tvp.info/1707740/opinie/komentarze/ewakuacja-okolic-czarnobyla-nie-byla-potrzebna/

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Po prostu to nie jest tak jak nam się wydaje. Wysokie promieniowanie jest tak tylko w niektórych obszarach, a pozostałych życie sobie radzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedy ludzie opuścili ten obszar w 1986 roku, osiedliły się tam zwierzęta.
      Radioaktywne skażenie wywarło silny wpływ na florę i faunę Czerwonego Lasu. Różnorodność biologiczna Czerwonego Lasu wzrosła po wybuchu w elektrowni jądrowej. Ze sprawozdań wynika, że występuje większa liczba mutacji wśród niektórych roślin w strefie. Powyższe wyniki badań stanowią bazę dla niepotwierdzonych opowieści o „lesie cudów”, zawierającym wiele dziwnie zmutowanych roślin. W szczególności niektóre drzewa mają dziwnie skręcone gałęzie, które nie są zwrócone w kierunku nieba.

      W latach po katastrofie niektóre rośliny zaczęły wykazywać gigantyzm, przejawiający się normalnym kształtem i rozmiarem znacznie powyżej średniej dla danego gatunku. Gigantyzm i inne anomalie roślin Czerwonego Lasu można zobaczyć w najbardziej radioaktywnych częściach strefy zamkniętej.

      Strefa Czerwonego Lasu pozostaje jednym z najbardziej skażonych obszarów na Ziemi.

      Jednakże zona okazała się zaskakująco płodnym siedliskiem dla wielu zagrożonych gatunków. Ewakuacja obszaru wokół reaktora atomowego przyczyniła się do stworzenia bujnego i unikalnego rezerwatu przyrody. Długofalowy wpływ radioaktywnego opadu na florę i faunę tego regionu nie jest w pełni znany, gdyż rośliny i zwierzęta mają znacząco różną i zmieniającą się odporność na promieniowanie. Zaobserwowano, że niektóre ptaki mają skarłowaciałe pióra ogonowe. Odnotowano w tym regionie populacje bocianów, wilków, bobrów i orłów.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: A ile zajmuje ten spłachetek w stosunku do całej strefy?

    •  

      pokaż komentarz

      Dużo ekspertów nawet twierdzi że ewakuacja Prypeci była zbedna.

      @John_archer:

      Na szybko przetłumaczony artykuł Guardian.

      ONZ oskarżony o ignorowanie 500.000 zgonów w Czarnobylu.

      Organizacja Narodów Zjednoczonych zajmująca się nadzorem jądrowym i ochroną zdrowia zignorowały dowody śmierci, nowotworów, mutacji i innych schorzeń po wypadku w Czarnobylu, co potwierdzają czołowi naukowcy i lekarze w okresie poprzedzającym 20. rocznicę katastrofy jądrowej w przyszłym miesiącu.

      W serii raportów, które mają zostać opublikowane, wskażą na to, że co najmniej 30.000 osób ma umrzeć z powodu nowotworów związanych bezpośrednio z poważnym narażeniem na promieniowanie w 1986 roku, a nawet 500.000 osób mogło już umrzeć w wyniku najgorszej katastrofy ekologicznej na świecie.

      Jednak Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej ONZ (IAEA) i Światowa Organizacja Zdrowia twierdzą, że tylko 50 ofiar śmiertelnych można bezpośrednio przypisać tej katastrofie i że co najwyżej 4000 osób mogło ostatecznie zginąć w wyniku wypadku 26 kwietnia 1986 roku.

      Mówią, że tylko dziewięć dzieci zmarło na raka tarczycy w ciągu 20 lat, a większość chorób spośród szacowanych 5 milionów osób skażonych w byłym Związku Radzieckim wynika z rosnącej biedy i niezdrowego stylu życia.

      Rzecznik MAEA powiedział, że jest przekonany, że dane ONZ są poprawne. "Mamy szeroki konsensus naukowy 100 wiodących naukowców. Kiedy widzimy lub słyszymy o bardzo wysokiej śmiertelności, możemy jedynie odchylić się i zakwestionować zasadność danych liczbowych. Czy mają oni wykwalifikowanych ludzi? Czy są oni odpowiedzialni? Jeśli mają dane, które ich zdaniem są wykluczone, powinni je przesłać".

      Nowe szacunki zostały zestawione przez naukowców zamówionych przez europejskie grupy parlamentarne, Greenpeace International i fundacje medyczne w Wielkiej Brytanii, Niemczech, na Ukrainie, w Skandynawii i w innych krajach. Uwzględniają one ponad 50 opublikowanych opracowań naukowych.

      "Co najmniej 500.000 osób - być może więcej - zmarło już z 2 milionów osób, które oficjalnie uznano za ofiary Czarnobyla na Ukrainie" - powiedział Nikolai Omelyanets, zastępca szefa Krajowej Komisji Ochrony Radiologicznej na Ukrainie. "Badania pokazują, że 34 499 osób, które brały udział w sprzątaniu Czarnobyla, zmarło w latach od czasu katastrofy. Śmierć tych osób z powodu nowotworów była prawie trzykrotnie wyższa niż w przypadku reszty społeczeństwa.

      "Stwierdziliśmy, że śmiertelność niemowląt wzrosła o 20% do 30% z powodu chronicznego narażenia na promieniowanie po wypadku. Wszystkie te informacje zostały zignorowane przez MAEA i WHO. Wysłaliśmy je do nich w marcu ubiegłego roku i ponownie w czerwcu. Nie powiedzieli, dlaczego tego nie zaakceptowali".

      Evgenia Stepanova, z ukraińskiego rządowego Centrum Naukowego Medycyny Radiologicznej, powiedziała: "Jesteśmy przytłoczeni rakiem tarczycy, białaczką i mutacjami genetycznymi, które nie są zapisane w danych WHO i które były praktycznie nieznane 20 lat temu".

      MAEA i WHO twierdzą jednak, że poza wzrostem zachorowań na raka tarczycy u dzieci, nie ma dowodów, że ma to duży wpływ na zdrowie publiczne. "Nie zaobserwowano żadnego wzrostu ogólnej zachorowalności na raka ani śmiertelności, które mogłyby być związane z narażeniem na promieniowanie", powiedział raport agencji we wrześniu.

      W regionie Równe na Ukrainie, 310 mil na zachód od Czarnobyla, lekarze twierdzą, że natrafiają na niezwykłą liczbę nowotworów i mutacji. "W 30 szpitalach naszego regionu stwierdzamy, że nawet 30% osób, które znajdowały się na obszarach o wysokim natężeniu promieniowania, cierpi na zaburzenia fizyczne, w tym choroby serca i krwi, nowotwory i choroby układu oddechowego. Prawie co trzecie nowo narodzone dziecko ma deformacje, głównie wewnętrzne" - powiedział Aleksander Wewremczuk ze Specjalnego Szpitala Ochrony Radiologicznej Ludności w Wilnie.

      Dane dotyczące skutków zdrowotnych Czarnobyla zawsze były kwestionowane. Władze sowieckie zatuszowały wówczas wiele szczegółów. Największe dawki promieniowania otrzymało 600.000 osób biorących udział w sprzątaniu, z których wiele pochodziło od poborowych z całego Związku Radzieckiego.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      tworzy pewną ilość odpadów, lecz może to być tolerowane, jeśli jesteś również skłonny tolerować sporadyczne ryzyko związane z Czarnobylem lub Fukushimą, dopóki ktoś nie przeprojektuje tych systemów, aby były bezpieczniejsze.

      @RFpNeFeFiFcL: przecież są. Fukushima i czarnobyl to stare generacje bez pasywnego chłodzenia do tego fukushima to źle wykonany projekt i amatorka TEPCO.

    •  

      pokaż komentarz

      "Co najmniej 500.000 osób - być może więcej - zmarło już z 2 milionów osób, które oficjalnie uznano za ofiary Czarnobyla na Ukrainie"

      @RFpNeFeFiFcL: to nie dziwne, tacy ludzie dostawali dodatki do emerytury i jakieś zapomogi to walili drzwiami i oknami na ukrainie byle mieć taki status. Co się dziwić greepeace jeśli coś wylazło z pod ich ręki to przeważnie to kłamstwa. Tak jak w przypadku koncernów naftowych.

      W regionie Równe na Ukrainie, 310 mil na zachód od Czarnobyla, lekarze twierdzą, że natrafiają na niezwykłą liczbę nowotworów i mutacji. "W 30 szpitalach naszego regionu stwierdzamy, że nawet 30% osób, które znajdowały się na obszarach o wysokim natężeniu promieniowania, cierpi na zaburzenia fizyczne, w tym choroby serca i krwi, nowotwory i choroby układu oddechowego. Prawie co trzecie nowo narodzone dziecko ma deformacje, głównie wewnętrzne" - powiedział Aleksander Wewremczuk ze Specjalnego Szpitala Ochrony Radiologicznej Ludności w Wilnie.

      Bardzo ciekawe bo przed 1986 prawie nie było tam badań przesiewowych a po awarii na ograniczoną skalę(im dalej od czarnobyla tym mniej badań). Ciekawi ludzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy możliwie jest że w tak krótkim, z punktu widzenia ewolucji, okresie ich organizmy zaczęły produkować więcej przeciwutleniaczy, aby zneutralizować negatywny wpływ zwiększonego promieniowania tła na DNA.?

      @RFpNeFeFiFcL: Najkrócej: nie.
      Nie wiem dokładnie jak to tam wyglądało w Czarnobylu, mimo, że zawsze mnie to w sumie interesowało, to nigdy się nie zebrałem, żeby doczytać wystarczająco dużo żeby mieć obraz skali promieniowania i obszaru.
      Ale z punktu widzenia biologii molekularnej i genetyki - nie ma opcji żeby w tak krótkim czasie utrwalić tak zmienioną cechę. A przynajmniej nie te ze zdjęć - lisy czy niedźwiedzie czy ptaki. Bo zdolność do adaptacji jest odwrotnie proporcjonalna do stopnia skomplikowania organizmu, więc może bakterie czy inne proste organizmy... Bakterie potrafią wygenerować lekooporność w kilkaset pokoleń, czyli miesiące... duże organizmy do takich zmian potrzebują rzędy wielkości więcej pokoleń, które w dodatku trwają dekady.
      Gdybym miał zgadywać to poszedł bym w kierunku:
      1. Promieniowanie nigdy nie było na tyle wysokie żeby zaszkodzić zwierzętom, a jak przez moment i na danym obszarze było, to po prostu umierały tam, ale strata w populacji była kompensowana przez znaczący rozrost na reszcie obszarów.
      2. Promieniowanie jest bardzo niskie, ale szkodliwe na tyle, żeby wywoływać zwiększoną liczbę nowotworów - te rozwijają się powoli, zwierzęta zdążą się rozmnożyć, okres życia znacznie krótszy, ale znowu jw - strata w populacji kompensowana przez znaczący rozrost.
      3. Promieniowanie jest szkodliwe na tyle, żeby wywoływać mutacje i choroby genetyczne, zwierzęta umierają, ale w liczbie która nie jest w stanie zniwelować wzrostu populacji wynikającego z ogromnych zasobów pożywienia i przestrzeni. Żyjąc krócej i żyją gorzej.
      4. Promieniowanie jest tak silne że wybija bardziej niż rozrost populacji kompensuje - wtedy nie mam wytłumaczenia :)

      Osobiście skłaniam się najbardziej ku 2... ewentualnie 3.

      pokaż spoiler PS - produkcja większej ilości przeciwutleniaczy nic nie da, mimo że pewna część uszkodzeń pochodzi od ROS powstającego w wyniku oddziaływania promieniowania na np wodę i potem ROS uszkadzającego DNA, to jednak w przypadku ekspozycji na promieniowanie jonizujące znacząca część uszkodzeń powstaje w wyniku bezpośredniego oddziaływania na DNA i pęknięć dwuniciowych, dimerów pirymidynowych i cross-linków. A to wymaga znacznego wzrostu efektywności systemów naprawy BER, NER, MMR, NHEJ i to wzrostu do poziomu nieobserwowanego w świecie żywym (poza Deinococcus radiodurans oczywiście :)

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Niewielkie poprawki, bylem tydzien temu. Sarkofag jest metalowy juz teraz. Cala elektrownia otoczona jest drutem kolczastym a na miejscu pracuja inzynierowie francuskiej firmy. Strefy sa dwie obecnie. W tej mniejszej zaraz wokol elektrowni nadal zakopane sa odpady i odlamki, zaraz przy wjezdzie do prypieci jest zakopane skladowisko walace 40ms jak tylko minimalnie sie zbliszysz. W kanaliku jest juz 160 i kilkadziesiat metrow dalej 1000+ i tam juz nie wolno nam bylo pojsc. Jak przejezdzalismy przez czerwony las to srodku wozu w pewnym momencie wszystkie liczniki zaczely wyc (w samochodzie). Nadal nie jest tam do konca czysto. Wszystko jest mega zarosniete. Prypiec wyglada jak las. Przewodnicy sa scisle kontrolowani, kazdy czlowiek wchodzacy do strefy dostaje urzadzonko do sledzenia i pomiaru napromieniowania, jak przewodnik zabierze w zle miejsce i czujka to odnotuje to przewodnik traci prawo do prowadzenia wycieczek. W magazynach reaktora nadal znajduje sie paliwo choc ponoc jest systematycznie wywozone.

    •  

      pokaż komentarz

      @CukrowyWykop: Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę.
      A konkretnie miliony dolarów pomocy międzynarodowej do rozkradzenia

    •  

      pokaż komentarz

      Badacze nie mogli wytłumaczyć?!? To ja wam wytłumaczę( ͡° ͜ʖ ͡°) Otóż fauna i flora nieświadoma zagrożenia promieniowania radiaktywnego mogła się nadzwyczaj rozwijać nie niepokojona anie niszczona przez człowieka!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @kabzior:

      Dzięki wielkie za profesjonalną odpowiedz.
      Dodałem do powiązanych.

      @corpseRott:

      Jak przejezdzalismy przez czerwony las to srodku wozu w pewnym momencie wszystkie liczniki zaczely wyc (w samochodzie).

      Dzieki za info.
      Przy jakiej wartości jest taki alarm liczników?

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: kazdy licznik mial ustawiony treshhold, odpalaly sie pomiedzy 30-40ms, nie jest to raczej dawka niebezpieczna ale sam fakt ze bylismy w pojezdzie a liczniki bily 40 jest ciekawe. Normalnie bez skazenia liczniki wzkazywaly 15ms.

    •  

      pokaż komentarz

      artykuł Guardian
      @RFpNeFeFiFcL: xD. Jak jakoś bardziej wierzę badaniom UNSCEAR.

      a nawet 500.000 osób mogło już umrzeć w wyniku najgorszej katastrofy ekologicznej na świecie.

      Serio wierzysz w te bzdury? Lubiłem czytac twoje wpisy ale tu mnie rozczarowałeś. Nie zastanawia cię sprzecznosc że z jednej strony rzekomo zginęło 500000(!) ludzi a z drugiej strony dzika natura nic sobie nie robi z tego rzekomego ogromnego promieniowania?

      Prof. Jaworski tez opowiada bzdury?
      https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1514110,1,zabojczy-mit-czarnobyla.read

    •  

      pokaż komentarz

      @John_archer:

      Nie wiem czy ta liczba 500000 jest dokładna, ale nie wierze z powodu tej katastrofy zginęło raptem 28 osób.
      Nawet w Wikipedii jest napisane ż eten raport budzi kontrowersje.
      Jeśli jesteś skłonny wierzyć informacji Biura Politycznego ZSSR ( bo oni zatwierdzali wszystkie liczy ) to rzeczywiście musiałem Cię zawieść swoją opinią.

      Kontrowersje budzi szacowana liczba ofiar. Najnowszy raport Komitetu Naukowego ONZ ds. Skutków Promieniowania Atomowego (UNSCEAR) stwierdza, że 134 pracowników elektrowni jądrowej i członków ekip ratowniczych było narażonych na działanie bardzo wysokich dawek promieniowania jonizującego, po których rozwinęła się ostra choroba popromienna. 28 z nich zmarło w wyniku napromieniowania, a 2 od poparzeń.

  •  

    pokaż komentarz

    Oglądajcie serial Czarnobyl na Hbo go - Arcydzieło

    pokaż spoiler to tak na marginesie.

    •  

      pokaż komentarz

      @oniryczny: ABSOLUTNIE. obejrzalem, potem dziewczyne namowilem i obejrzalem drugi raz pierwsze dwa odcinki. jutro ide na poszukiwania ksiazek w temacie. temat taki z cyklu "niby czlowiek cos tam wie, a tak na prawde to nic nie wie".

    •  

      pokaż komentarz

      @ParisHowlett: @oniryczny: są tylko dwa odcinki? Będzie więcej?

    •  

      pokaż komentarz

      @Dawisek: oczywiście. premiera co tydzień.

      1 odcinek, premiera 6.05.2019
      2 odcinek, premiera 13.05.2019
      3 odcinek, premiera 20.05.2019
      4 odcinek, premiera 27.05.2019
      5 odcinek, premiera 3.06.2019

    •  

      pokaż komentarz

      @oniryczny: bez przesady z tym arcydziełem xd ale serial faktycznie dobry

    •  

      pokaż komentarz

      @Shodan56: mam podobne zdsnie. No ale ultra wysoka ocena sklania pewnie kolejne osoby do tego samego.
      Film dobry, prawda o socjslizmie naga, nakrecone ujme to tak naturalnie jak film dokumentalny ale jednsk jako serialowi wg mnie brakuje mu wspolnej osi, zwartej konstrukcji. Owszem sceny jako takie super, ale jako całość tylko dobrze. W sumie jest tak przystepny technicznie ze moglby w ogóle nie miec linii fsbularnej a i tak wciagal by mocno. Choc w sumie to on naprawdę fsbuly nir ma chyba ze za glowny watek fiomu uznamy awarie elektrowni.warry obejrzenia i oby wiecej tskich udsjscych film fabularny dokumentów, bo to po prosru bardzo przystępnie podana informacja, przystepna nawet dla przecietnego Kowalskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @oniryczny: @Shodan56: @Theczarek: Szkoda tylko że trochę się z faktami mijają. Chociażby scena ze śmigłowcem rozbijającym się w akcji gaśniczej, czy te zagrywki na posiedzeniach rodem z amerykańskich filmów... Albo jak lecieli do reaktora helikopterem, przecież oryginalny film jest w necie i wyglądało to kompletnie inaczej...

      Ale fakt że serial, pomimo mocnej amerykanizacji, ogląda się dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale fakt że serial, pomimo mocnej amerykanizacji, ogląda się dobrze.

      @McRancor: Może nie pomimo, ale poniekąd właśnie dlatego. Fabuła tym się różni od dokumentu, że twórcy mogą i wykorzystują pewne skróty, przerysowania, nawet jakieś zmiany które w ogólnym rozrachunku nie zmieniają obrazu sytuacji, aby w skrótowej formie pokazać towarzyszące czemuś emocje czy otoczenie.

      Za przykład niech posłużą ci mocno stereotypowi radzieccy partyjniacy. Jasne, można pochylić się nad psychologiczną analizą każdego z partyjniaków, tyle że trwałoby szmat czasu, a zanudziło widza już po kilku minutach. Zamiast tego mamy jakże papierowych członków KC, ale dzięki temu w kilak sekund można pokazać jak absurdalne pobudki nimi kierowały. Zmienia to jakoś poważnie obraz całości i tego jak ideologia partyjna potrafi wyprać mózgi? Ano nie.

      Przy okazji tegoż serialu obserwuję narastający problem tego, jak ludzie nie potrafią odróżnić fabuły na podstawie autentycznych wydarzeń, a dokumentu. Fabułą jest pewna licencja poetica i tego się nie zmieni. Zamiast tego obserwuję narastającą tendencję ku temu, że jak ktoś chce być ęą naukowcem to wręcz wypada zbesztać ten serial za każdy detal. Nie takie kombinezony, nie taka ewakuacja, nie takie wszystko i w ogóle nie tak rzetelne jak film dokumentalny.

      Najzabawniejsze jest to, że produkcje dokumentalne też idą na skróty i uproszczenia, bo one też mają swoje ograniczone ramy czasowe w których twórcy muszą się zamknąć. Muszę więc albo pomijać wątki zupełnie, albo traktować je po łebkach. A przy tym twórcy dokumentalni nie mają tej licencia poetica formy fabularnej, gdzie właśnie twórcy mogą sobie pozwolić na podkreślenie lub pokazanie czegoś przez takie różne "sztuczki" które bardziej na poziomie emocjonalnym zainteresują i zaintrygują osoby które niespecjalnie muszą być molami książkowymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: @oniryczny: tak samo ta genialna pani naukowiec, poprostu nie istniała.

    •  

      pokaż komentarz

      @ParisHowlett "Czarnobylska modlitwa". Jest tam między innymi historia Wasilija Ignatienki i jego żony Ludmiły, których zobrazowano w serialu. Ja po obejrzeniu serialu zacząłem czytać o reaktorach RMBK:)

    •  

      pokaż komentarz

      @Shodan56 No scena z ewakuacja miasta IMHO male arcydzielo.

    •  

      pokaż komentarz

      @ParisHowlett: Premiera jest zawsze we wtorek, czyli teraz 3 odc. będzie 21 maja.

    •  

      pokaż komentarz

      @oniryczny: zastanawia mnie, na ile zgodne z rzeczywistością jest pokazane pod koniec 2-go idcinka zagrożenie kolejnym wybuchem, na skutek opadnięcia rdzenia do zbiorników wody pod reaktorem - w sensie skali tego wybuchu. Na filmie przedstawiono to jako wybuch rzędu kilkudziesięciu megaton, ze skażeniem wykluczającym życie w promieniu kilkuset km. O ile samo zagrożenie było faktem, to nie mogę znaleźć informacji o skali potencjalnego wybuchu.

    •  

      pokaż komentarz

      @oniryczny: Ciekawym uzupełnieniem informacji o tym filmie jest podcast z jego producentem i scenarzystą. Dużo mówi o tym, co jest prawdą, a co fikcją. Fajnie się tego słucha. Będzie wychodził chyba jeden podcast co odcinek. Na razie wyszły 2.

      https://www.youtube.com/watch?v=rUeHPCYtWYQ

    •  

      pokaż komentarz

      @abhagebhar: Sam oceń :)

      2. W wyniku przetopienia się rdzenia reaktora do zbiornika rozbryzgowego groziła eksplozja o sile 3-5 Mt

      > Tym straszył uważany przez wielu za bardzo dobry dokument "Bitwa o Czarnobyl". Według niego gdyby do zbiornika przeniknęło ok. 1400 kg stopionego rdzenia doszło by do tak potężnej eksplozji. Jest to wierutna bzdura. Najsilniejsza przetestowana czysto rozszczepialna, uranowa (czyli zbudowana z materiału który w bardzo dużym rozrzedzeniu występuje w reaktorach) bomba jądrowa "Ivy King" osiągnęła siłę 500 kt. Miała bardzo skomplikowaną konstrukcję i marnowało się w niej mnóstwo cennego materiału rozszczepialnego. Cennego, czyli takiego o wzbogaceniu 90 %, a nie 1,8 %... Można zresztą policzyć - 1400 kg paliwa miało wzbogacenie 1,8 %, więc zawierało 25,2 kg U-235. W bombie testowanej w ramach próby "Ivy King" użyto 60 kg materiału o wzbogaceniu ponad 90%, więc zawierającego ponad 54 kg U-235. A z filmu wynika, że 25 kg roztopionego, zmieszanego z borem, dolomitem i bóg wie jeszcze czym U-235 miałoby wyzwolić 10 razy potężniejszą moc niż dwukrotnie większa ilość U-235 pozbawionego zanieczyszczeń, uformowanego w optymalny kształt, umieszczonego w specjalnie zaprojektowanej głowicy, mającej zapewnić maksymalnie silny wybuch... takich "kwiatków" jest znacznie więcej......


      Źródło z dalszym tekstem: http://czarnobyl1986.info/ Zakładka "Czarnobylskie mity" , Pkt 2.

    •  

      pokaż komentarz

      @le_banana: Tylko widzisz, troche przypał - ja nie umiem angielskiego, w szkole mnie ruskiego uczyli. Musze dzieci poprosić (już dorośli) to wapniakowi przetłumaczą, dobrze język znaja. Dzieki za informację

    •  

      pokaż komentarz

      @oniryczny: No cóż, są co prawda napisy po angielsku, ale pewnie ci to niewiele pomoże. Kto wie, może kiedyś powstanie jakaś transkrypcja tego wywiadu po polsku :)

      Jeżeli interesujesz się tematem, na pocieszenie podrzucę ci coś po rosyjsku, co ostatnio znalazłem na YT. Niepublikowane wcześniej materiały z usuwania skutków awarii z komentarzem osoby, która w tym wszystkim uczestniczyła.

      https://www.youtube.com/watch?v=jV45AFCwcUc

      Poza tym półgodzinnym materialem, na tym kanale (Telecom Documentary / Telecom Studio) znajdziesz więcej krótszych filmów w tej tematyce. Dodam jeszcze ( również coś, co się dowiedziałem z komentarzy na YT), że osoba która filmowała większość w tym akcji ( w tym rozbicie helikoptera) zmarła dość szybko ( 2 tygodnie po nagraniu? ) w szpitalu na chorobę popromienną. Jedno z jego ostatnich słów było coś w stylu, że były to jego najlepsze ujęcia w życiu i gdyby miał okazję zrobić to raz jeszcze, wogóle by się nie wachał.

  •  

    pokaż komentarz

    Bylem w 2015 w strefie i przyroda mnie zachwyciła jednak to co mi się rzuciło w oczy to brak małych ptaków i owadów, za drugim razem w zeszłym roku już po nasunieciu arki zauważyłem że w Prypeci pojawiły się owady. Pierwszy raz na żywo widziałem tam też cietrzewie, łosie i wilki a sumy z pod mostu zniknęły w kwietniu zeszłego roku, natomiast zbiornik chłodniczy jest osuszany. Na zdjęciu prawdziwek znaleziony przez samosioła Wasyla że wsi Paryszew.

    źródło: 1558127894534.jpeg

  •  

    pokaż komentarz

    I teraz pytanie retoryczne, jakimi w pewnym sensie szkodnikiem jest człowiek dla pozostałej części natury. Mimo radiacji zwierzęta miewają życie lepsze aniżeli w czasach gdy w pobliżu egzystował człowiek, wraz z większą liczebnością zwierząt w czasach dzisiejszych, pomimo chorób ich czasami dręczących.

    PS. @RFpNeFeFiFcL: Świetna robota !!