•  

    pokaż komentarz

    Mieszkam za granica od dawna ale widze na zdjeciach w Polsce, Rosji i Rumunii takie szlabany, to jakies strefy no-go dla bogaczy? Czy o co chodzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @usunalemkonto: bo Polacy to cebulacy i lubią zaparkować sobie pod czyimś blokiem byle nie płacić za parkowanie na mieście przez co mieszkańcy tych bloków nie mają gdzie zaparkować własnych samochodów

    •  

      pokaż komentarz

      @galicjanin: Polacy to ogólnie cebulacy, bo chcą mieszkać w centrum i mało płacić za metr mieszkania, więc na urzędach miast i deweloperach nie ma absolutnie żadnej presji żeby zapewniać sensowną ilość miejsc parkingowych przy nowych inwestycjach - ani mieszkaniowych ani biurowych

    •  

      pokaż komentarz

      mieszkańcy tych bloków nie mają gdzie zaparkować własnych samochodów

      @frrua: mieszkańcy bloków to cebulacy bo nie kupią miejsca parkingowego tylko parkują pod blokiem na chodniku, przez co nie ma gdzie zaparkować gdy przyjedziesz do kogoś lub załatwić jakąś sprawę.

      dziwnym trafem zawsze gdy deweloper wybuduje blok to zaczyna brakować miejsc w okolicy, a jeszcze w zyciu nie widziałem blokowiska z dostatkiem miejsc parkingowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: bo sensownie rozplanowane osiedla skończyły się wraz z transformacją ustrojową :( tamte nie były niestety ładne architektonicznie, ale miały dostatek zieleni, przestrzeni, miejsc parkingowych, szkoły i przedszkola w okolicy. a dzisiaj? często najpierw buduje się kilka osiedli a dopiero potem myśli o np. rozbudowie drogi, zrobieniu chodnika, nie wspominając już w ogóle o transporcie miejskim…

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: to jest przekręt krakowski. developer budując pierwszy blok ma zapewnić powiedzmy 50 miejsc parkingowych. Budując drugi ma też zapewnić 50 miejsc parkingowych wg. warunków zabudowy. Zapewnia nowe 25, drugie 25 podbiera z pierwszego bloku, itd itd

    •  

      pokaż komentarz

      @usunalemkonto: chodzi o to, że zagranicą jak jest znak "Nie parkować" albo "Parking tylko dla mieszkańców" albo "Droga pożarowa, nie zastawiać" to człowiek czyta i parkuje gdzieś indziej

      a w Polsce bydło ma na wszystko wyj??@ne i wszędzie wjedzie gdzie tylko nie ma zasieków, fosy albo szlabanu właśnie
      co najlepsze, przepisy chronią to bydło i nic takiemu nie zrobisz bo "droga wewnętrzna", bo "teren prywanty", bo to i sramto, więc straż miejska czy policja bardzo chętnie skorzysta z możliwości olania sprawy

    •  

      pokaż komentarz

      @frrua: @publiczny2010: przypominam, ze jest cos takiego jak Aktywisci. Ta nazwa nie wziela sie z kosmosu. Sa to grupy ktore aktywnie laza po urzedach i wymuszaja a to zwężenie, a to likwidacje miejsc parkingowych itp. A deweloperom w to mi graj. Jeszcze kilka lat temu byl prikaz by developer planowal miejsca postojowe do lokali uslugowych właśnie dla przyjezdnych. Aktywisci wywalczyli zeby taki zapis zlikwidowac, developerka sie ucieszyla bo wiecej przestrzeni na PUM, a autka staja na osiedlach ktore sie jeszcze nie pogrodzily.
      Teraz jest akcja Powszechnego Uwlaszczenia (oddawania gruntow w użytkowaniu wieczystymi na wlasnosc za grosze) zobaczycie co sie stanie z grodzeniem za dwa, trzy lata ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Polacy to ogólnie cebulacy, bo chcą mieszkać w centrum i mało płacić za metr mieszkania, więc na urzędach miast i deweloperach nie ma absolutnie żadnej presji żeby zapewniać sensowną ilość miejsc parkingowych przy nowych inwestycjach - ani mieszkaniowych ani biurowych

      @frrua: akurat nowe inwestycje mają więcej miejsc parkingowych podziemnych niż jest mieszkań, dlatego niektórzy sobie kupują 2 miejsca. Są też naziemne miejsca dla gości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek1991: No to nie w Krakowie. Rozmawialiśmy z developerami którzy mieli miejsca parkingowe tylko dla większych mieszkań i tłumaczyli (bzdurnie), że to wynika z tego, że mniejsze mieszkania to i tak będą kupowane głównie pod wynajem i dla studentów, a oni to samochodów nie mają :) Mieszkam teraz na osiedlu gdzie każdy miał niby mieć miejsce parkingowe, a do tego są też zatoczki które miały być dla gości, a i tak jest zawalona cała droga przez środek osiedla i trawniki na pobliskich drogach.

    •  

      pokaż komentarz

      @frrua: no to trzeba kupować takie z miejscem parkingowym i tyle. Nikt nie będzie kupował i wykańczał mieszkania za 500 tys dla studentów

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: w blokach z lat 70. i 80. nie ma miejsc parkingowych. Są parkingi osiedlowe, należące do spółdzielni, ale dopóki nie pojawi się szlaban, to ludzie urządzają sobie na nich park&ride

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek1991: No ja wiem, że takie trzeba kupować i nawet nie rozważałem osiedli które nie miały dość miejsc parkingowych dla mieszkańców (niezależnie od tego czy ja mogłem je kupić do swojego mieszkania czy nie), bo to dla mnie wyznacznik jakiejś bieda-mentalności dewelopera i potencjalnych kłopotów w innych sferach. Niemniej fakt jest taki, że powstaje sporo takich inwestycji. Również sąsiednie do mojego osiedla działki zostały zabudowane takimi tańszymi już osiedlami gdzie miejsc brakuje i tym sposobem pozbyliśmy się trawników wzdłuż drogi, bo wszystko zawalone jest samochodami tych nowych. Więcej, nawet podjazd pod bramę jednego z tych osiedli jest krótszy niż u nas i przez to jeśli podjadą choćby dwa samochody (w godzinach szczytu to bardzo częste), to już muszą stać na drodze i ją blokować.

    •  

      pokaż komentarz

      o jakies strefy no-go dla bogaczy

      @usunalemkonto: to są strefy : "nie przejeżdżaj mi tu na skróty swoim 4-krotnie przeładowanym dostawczakiem bez bez przeglądu", ewentualnie "nie parkuj tym cieknącym szrotem na nowej kostce brukowej, tylko dlatego, że jebiesz w fabryce obok i nie masz gdzie zaparkować".

      Ludzie płacą za rzeczy i chcą z nich korzystać. Komunizm się skończył. Ja jeżdżę drogą przy szlabanie kilka razy dziennie, bo akrurat tu mieszkam - jest moja i ma być prosta jak stół, a jakiś wsiur co wozi przeładowany złom rozpieprzy ją po jednym przejechaniu i zapomni o tym. A koleiny zostaną dla mnie.
      A naprawa kosztuje 120k.

      Czego tu nie rozumieć? To naprawdę są rzeczy z którymi spotykasz się po raz pierwszy?

    •  

      pokaż komentarz

      Są też naziemne miejsca dla gości.

      @Marek1991: Ale Polacy to lenie i po co ma taki złazić na sam dół i szukać auta gdzieś na drugim końcu blokuj skoro ma miejsce na ziemi pod samym wejściem do klatki schodowej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @bleblebator: tak, tylko budując ostatni blok na danej inwestycj musi wykazać wszystkie miejsca. Przykład Wechty w Poznaniu na Saperskiej, któremu nie odebrano ostatniego bloku i ma teraz problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @frrua: miały dostatek zieleni i przestrzeni ale nie rozpędzaj się z miejscami parkingowym. Były obliczone na owe lata gdzie samochód miały w bloku 4 osoby. Dla przykładu wieżowce 11pietrowe dwuklatkowe z ilością miejsc parkingowych w ilosci 20 a i to dlatego że obok był długi blok 4pietrowy :-) normalnie miały 6 albo wcale. Parkingi były dobudowane później.

    •  

      pokaż komentarz

      nie ma absolutnie żadnej presji

      @frrua: jest tylko presja niewidzialnej reki rynku: jak najwiecej zarobic jak najnizszym kosztem( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @frrua Ale ilość miejsc parkingowych wyznacza ustawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @frrua: Pewnie dlatego, że w PRL wywłaszczano tysiące hektarów pod osiedla i ówczesny "deweloper" nie borykał się z kosztami zakupu działki. Daj dzisiejszym architektom takie połacie ziemi za free i też będą budować takie przestrzenne osiedla.

    •  

      pokaż komentarz

      @frrua Co za brednie z tymi miejscami parkingowymi w starych osiedlach. Nikt o nich nie myślał wtedy bo samochód miała może jedna rodzina na dziesięć. Teraz możesz odnieść wrażenie że miejsc tych jest sporo bo zlikwidowano podwórka, boiska czy zwykłą przyblokową zieleń i „przerobiono” to na miejsca parkingowe. Ten mit zajebistości starych osiedli to januszostwo level milion :)

    •  

      pokaż komentarz

      @frrua: Teraz też tak można budować tylko będziesz miał mieszkania kilkadziesiąt % drożej. To wszystko kosztuje a PRL po miał gdzieś opłacalność inwestycji, co czasami miało plusy ale w ogólnym rozrachunku widzieliśmy jak skończyło.

    •  

      pokaż komentarz

      Parkingi były dobudowane później.

      @syberyjski_kartofel: Faktycznie pewnie tak było :) Mając do dyspozycji spore trawniki dawało się zapewne bez problemu wykroić te parkingi które teraz widać.

      @jakub-dolega: No po części tak, a po części po prostu funkcjonowało centralne planowanie. Dzisiaj nie ma ani planowania centralnego ani miejskiego ani nawet lokalnego - jest tylko kwestia tego gdzie deweloper wyrwie jeszcze kawałek działki i jak bardzo uda mu się nagiąć prawo w kwestii tego ile tych miejsc ma być.

      @UnhollySeth: Tak, ale jeśli działka jest zabudowana na specjalnych warunkach, w miejscu gdzie nie ma planu, albo jest to użytkowanie wieczyste, to już obowiązują decyzje urzędników, a te mogą być różne

    •  

      pokaż komentarz

      @frrua: A to już jest pytanie do urzedów miejskich i braku planu zagospodarowania.

    •  

      pokaż komentarz

      Ten mit zajebistości starych osiedli to januszostwo level milion :)

      @krootki: No nie wiem :) Mieszkam w Krakowie od 2004 roku i mieszkałem przez ten czas w paru dzielnicach (dopiero od 2 lat mam swoje mieszkanie) i najgorzej mieszkało mi się w "nowych" dzielnicach, gdzie trawników i drzew właściwie nie było. Podczas gdy na Kurdwanowie, czy Nowej Hucie między blokami można grać w piłkę, to na nowych osiedlach można sobie wyjść na balkon i pogadać z sąsiadem z naprzeciwka bez podnoszenia nawet głosu, a trawnika jest tyle tylko, żeby psy się miały gdzie załatwiać. Dla mnie osobiście nic nie zastąpi przestrzeni za oknami - na pewno nie zastąpi jej park kieszonkowy, czy outdoor gym nawet w bezpośredniej okolicy, a na tym polegają te droższe i nowoczesne osiedla gdzie płacimy po kilkanaście tysięcy za metr. Co nie znaczy, że wolałbym mieszkać na PRLowskim mega osiedlu niż na nowoczesnym kameralnym - nawet jeśli jest ciasne :)

    •  

      pokaż komentarz

      @usunalemkonto: wręcz przeciwnie bogactwo jest tak ogromne że kazdy ma swój 10- 15 letni samochód i brakuje miejsc do parkowania

    •  

      pokaż komentarz

      Mieszkam za granica od dawna ale widze na zdjeciach w Polsce, Rosji i Rumunii takie szlabany, to jakies strefy no-go dla bogaczy? Czy o co chodzi?

      @usunalemkonto: sęk w tym, że często jak mieszkasz obok jakiegoś węzła komunikacyjnego to nie ma jak zaparkować, bo ludzie sobie robią z takich publicznych parkingów park n ride...

    •  

      pokaż komentarz

      @bleblebator: ale w co mam wierzyć? Znam sprawę bo sam mieszkam na tym osiedlu ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ligniperdus: Święta racja. Dokładnie w takiej sytuacji byłem ze swoim miejsce parkingowy. Żaden znak, żadna informacja nie powtrzymywała głąbów od parkowania. A SM nic nie może zrobić. Dopiero szlaban załatwił sprawę. I też nie do końca bo "wewnętrzni" lubią sobie postawić samochód osoby odwiedzającej w nie wyznaczonym miejscu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorenzo_von_Matterhorn: mieszkam w Londynie, jest ciasno ale szlabanow i parkowania na trawnikach nie widac

    •  

      pokaż komentarz

      @galicjanin: ALe gdzie niby masz sobie kupić to miejsce parkingowe jak ich ciągle brakuje? Ja sam kiedyś musiałem stanąć sobie pod czyimś blokiem bo przyjechałem do kumpla na weekend do Krakowa no i ni c?@!# nie ma gdzie zostawić auta. Oni sami nie raz jeżdżą 20 min w koło własnego bloku żeby zaparkować. Deweloperzy stawiają mieszkania a nikt nie myśli o tym, żeby postawić choćby jeden konkretny parking w okolicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @usunalemkonto: bo tam jak zaparkujesz źle to zaraz czeka cie hol...

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak: datego tak zaciekle bronią tych miejsc, które już są

    •  

      pokaż komentarz

      a w Polsce bydło ma na wszystko wyj$%%ne i wszędzie wjedzie gdzie tylko nie ma zasieków, fosy albo szlabanu właśnie
      @Ligniperdus: Bo na zachodzie prawo jest egzekwowane przez policję i ichsza straż miejska W takim uk się nie piernicza i dostajesz wysoki mandat albo laweta a jak zaparkujesz na moim terenie to mam prawo na twój koszt usunąć pojazd z mojej ziemi i nikt nie będzie mnie po sądach ciągnął

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek1991: na osiedlu, na którym mieszkam są miejsca parkingowe "dla wszystkich" w ilości około 20 miejsc - wiecznie wszystkie zajęte. Dodatkowo przed blokami są numerowane parkingi zewnętrzne (w ilości 1 mieszkanie - 1 miejsce parkingowe), które kosztowały 8tys zł za jedno i są też garaże podziemne za ponad 30tys zł za garaż. Wszystkie miejsca już dawno wykupione, a i tak cała droga pożarowa jest zastawiona samochodami. Co ciekawe są to samochody mieszkańców tego osiedla, bo widzę mniej więcej po samochodach, twarzach i po tym do których bloków idą osoby, które przyjechały danym autem. Może raz na jakiś czas ktoś z gości tam zaparkuje. Ale zastanawia mnie to, skąd tyle tych samochodów wokół bloku? Każdy ma po 4 samochody w jednym mieszkaniu? My kupiliśmy 1 miejsce parkingowe na zewnątrz i niby problemu z parkowaniem nie ma, ale jak już ktoś chce przyjechać nas odwiedzić to nie ma gdzie wcisnąć samochodu, bo już nawet po chodnikach i terenach zielonych stoją zapakowane auta.

    •  

      pokaż komentarz

      @frrua w żadnym normalnym kraju nie buduje się w centrach nowych parkingów poza tymi piętrowymi i platnymi. Z takimi przyrostami aut w centrach nie mógł by mieszkać nikt i jedyne co by mogło tam być to urzędy, restauracje, banki biura i parkingi a każde wolne miejsce musiałoby być parkingiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: Ale ja z tym nie dyskutuję :) Marzę o tym by Kraków rozrastał się w zrównoważony sposób wszerz i wzdłuż, a nie tylko zagęszczał centrum!

    •  

      pokaż komentarz

      @frrua:

      nie ma absolutnie żadnej presji żeby zapewniać sensowną ilość miejsc parkingowych przy nowych inwestycjach
      w nowych inwestycjach obowiązuje zapis, że minimum 1 miejsce na mieszkanie

    •  

      pokaż komentarz

      bo Polacy to cebulacy i lubią zaparkować sobie pod czyimś blokiem byle nie płacić za parkowanie na mieście przez co mieszkańcy tych bloków nie mają gdzie zaparkować własnych samochodów
      @galicjanin: Niby masz rację, ale chyba jednak nie... molochowate osiedla na uboczu nie są jakąś kuszącą lokalizacją na zostawienie samochodu. Zwłaszcza, że miejsc parkingowych ciągle brakuje. Spójrzmy prawdzie w oczy, znaczna większość tych wszystkich samochodów należy do mieszkańców, którzy:
      a) przycebulili na płatnych garażach i stają pod blokiem,
      b) mieli dwa wozidła, a załapali się na tylko jedną miejscówkę.

      mieszkańcy bloków to cebulacy bo nie kupią miejsca parkingowego tylko parkują pod blokiem na chodniku, przez co nie ma gdzie zaparkować gdy przyjedziesz do kogoś lub załatwić jakąś sprawę.
      @publiczny2010: No dokładnie. Nie ma co się czarować, większość tych aut to tutejszych. Acz żeby być uczciwym to trochę wezmę ich pod obronę. Często nie mają wyboru jak stawać na chodniku. Płatnych postoi tyle co mieszkań, a większość darmowych miejsc parkingowych jest dla niepełnosprawnych (kompletnie nie rozumiem tego wariactwa). Także jeśli masz dwa auta albo kupujesz mieszkanie bez garażu z drugiej ręki to masz problem.

      dziwnym trafem zawsze gdy deweloper wybuduje blok to zaczyna brakować miejsc w okolicy, a jeszcze w zyciu nie widziałem blokowiska z dostatkiem miejsc parkingowych.
      Dokładnie, całe pobocza i chodniki oblepione zaparkowanymi autami jak statki pąklami. Aż stanowi to utrudnienie dla tych co mają wykupiony garaż, bo czasem tak staną, że nie ma jak przejechać i trzeba robić slalom gigant. A jak chce ktoś Cię odwiedzić to musi stawać trzy ulice dalej.

      bo sensownie rozplanowane osiedla skończyły się wraz z transformacją ustrojową :( tamte nie były niestety ładne architektonicznie, ale miały dostatek zieleni, przestrzeni, miejsc parkingowych, szkoły i przedszkola w okolicy. a dzisiaj? często najpierw buduje się kilka osiedli a dopiero potem myśli o np. rozbudowie drogi, zrobieniu chodnika, nie wspominając już w ogóle o transporcie miejskim…
      @frrua: Z tym sensownym rozplanowaniem bym nie przesadzał, wielka płyta też ma pełno wad. Poza tym o tych przedszkolach i transporcie miejskim to mówisz z perspektywy kilkudziesięciu lat od oddania do użytku, więc infrastruktura towarzysząca miała aż nadto czasu żeby powstać, a zgaduję, że na początku też jej brakowało.

      No ja wiem, że takie trzeba kupować i nawet nie rozważałem osiedli które nie miały dość miejsc parkingowych dla mieszkańców (niezależnie od tego czy ja mogłem je kupić do swojego mieszkania czy nie), bo to dla mnie wyznacznik jakiejś bieda-mentalności dewelopera i potencjalnych kłopotów w innych sferach.
      Popieram, warto się przyjrzeć wykonawcy i jego wynalazkom przed uwiązaniem się na dwadzieścia lat, bo można wtopić. Pamiętam developera, który wszystko zwalał na straż pożarną. Czemu nie można wjechać gazikiem do garażu? Bo straż pożarna nie dała pozwolenia. Cóż... ona daje pozwolenia, ale tym co nie przycebulili na czujnikach i wentylacji. Co jeszcze? Ta głupia moda na odgradzanie się. Skrajne opinie mieszkańców, ale ciul... wszyscy tak projektują to my też. I potem żeby odwiedzić znajomego odbijasz się od szlabanu i dwóch domofonów. No i żadnych spółdzielni. O rajciu, tam to jest dopiero patola.

    •  

      pokaż komentarz

      przypominam, ze jest cos takiego jak Aktywisci. Ta nazwa nie wziela sie z kosmosu. Sa to grupy ktore aktywnie laza po urzedach i wymuszaja a to zwężenie, a to likwidacje miejsc parkingowych itp.
      @aterazprzejdzie: Najgorzej jak Aktywista zostanie prezydentem, jak w Poznaniu. Żadnego pomysłu na transport i komunikację nie ma, ale od czasu do czasu hobbystycznie dokuczy kierowcom. Swoją drogą gadałem kiedyś z jednym radnym osiedlowym. U nich jest spory problem z samochodami, więc zaproponował żeby zagospodarować nieużytek koło bloku na parking. Po tym jak kilku zbulwersowanych sąsiadów zagroziło, że mu wy...li to odstąpił w trybie natychmiastowym.

      akurat nowe inwestycje mają więcej miejsc parkingowych podziemnych niż jest mieszkań, dlatego niektórzy sobie kupują 2 miejsca. Są też naziemne miejsca dla gości.
      @Marek1991: To są takie bloki!? U niby nie było tak źle jak u @frrua, ale miejsc parkingowych było tyle samo co mieszkań, a dało się zarezerwować tylko jedno, bo "niech każdy ma chociaż szansę kupić" to jak miałeś dwa auta to miałeś też problem. Oczywiście, spotykałem bloki gdzie miejsc parkingowych było mniej niż mieszkań, ale takie z nadmiarem? Pierwsze słyszę. Hitem był blok, w którym mieszkałem za studenta. Na cztery klatki po cztery piętra (licząc parter)... cztery garaże. No dobra, przed było dziewięć miejsc parkingowych... z czego sześć było dla niepełnosprawnych. W bloku żaden niepełnosprawny nie mieszkał (╯°□°)╯︵ ┻━┻ Ludzie się mieścili tylko dlatego, że parkowali na dziko na klepisku obok. Ale to do czasu, bo urzędnik mądra głowa wpadł na to, by obok walnąć stadionik i um, nie wiem jak to nazwać, muzeum? No, ale mniejsza... W czym rzecz? Ano w tym, że na pierwsze dali ledwie dziesięć nowych miejsc parkingowych, na drugie... zero. I wtedy zaczął się dramat. Ludzie, zwłaszcza w weekendy, parkowali dosłownie gdzie popadnie. Raz obstawili mnie tak, że przez dziesięć minut podjeżdżałem centymetr w tą, centymetr w tą zanim się uwolniłem.

    •  

      pokaż komentarz

      ale takie z nadmiarem? Pierwsze słyszę.

      @Nicolai: No oczywiście, że tak. Ale to nie jest tak, że jedna osoba może wykupić wszystkie miejsca. Każdy kto kupuje mieszkanie ma zagwarantowane 1 miejsce parkingowe, w wawie koszt to ok. 30 tys. Czy wy macie deweloperów za kompletnych idiotów?
      Mam te informacje z drugiej ręki, bo brat niedawno kupił mieszkanie i powiedział jak to działa. Kupił dwa miejsca. Jedno zawsze można wynająć za ok. 300 zł/msc jeżeli ktoś potrzebuje drugiego.

      Poza tym wydaje mi się, że trzeba kupić takie mieszkanie które spełni nasze wymagania. Gdybym ja miał kupować mieszkanie to tylko na strzeżonym osiedlu i tylko z miejscem postojowym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak: nie wiem jak w Krakowie, ale każda galeria handlowa ma parking płatny...

  •  

    pokaż komentarz

    Pozagradzajmy ulice, chodniki, place zabaw, drzewa i krzewy. Dopiero wtedy będzie się nam dobrze żyło.

    Jak ja nienawidzę tego trendu odgradzania się. To takie prymitywne podejście. Tworzenie do je samemu problemów.

    Polskie Obozy Mieszkaniowe:
    https://m.facebook.com/polishresidentialcamps/

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc: To już jest trudna do przerwania pętla. Deweloperzy twierdzą, że ludzie tego chcą, więc im postawią, a ludzie twierdzą, że deweloperzy to stawiają, bo przecież dzięki temu jest bezpieczniej. Nic już chyba nie przerwie tej spirali absurdu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc ale co mają zrobić ludzie, którzy mają dokładnie tyle miejsc parkingowych co mieszkań na ulicy a przyjeżdża ktoś z zewnątrz i zostawia auto na pół dnia bo musi coś w okolicy załatwić? Albo ktoś kto u siebie nie ma miejsca parkuje pod danym blokiem bo ma na przykład 2 auta z czego dodatkowo dwa wiecznie inne na sprzedaż? Ja mam się tym martwić? Cyk
      Szlaban i po problemie.

    •  

      pokaż komentarz

      udzie tego chcą, więc im postawią, a ludzie twierdzą, że deweloperzy to stawiają,

      @Iudex: Chciwosc

      Pozagradzajmy ulice, chodniki, place zabaw, drzewa i krzewy. Dopiero wtedy będzie się nam dobrze żyło.

      @ukradlem_ksiezyc: Generalnie to chyba zdrowy trend kiedy nie ma rzeczy "wspolnych" czyli "niczyich" bo nikt tego nie dewasuje a nie nie kradnie. Czesc miejskiej przestrzeni pozostaje jeszcze wspolna "niczyja", ale piewcy kapitalizmu chenie rozdali by kazdy park, plac czy ulice w prywatne rece i niech sie ludzie dogaduja miedzy soba np. chcesz isc do sklepu kolo twojego domu placisz wszystkim sasiadom przez ktorych chodniki przechodzisz. Chcesz jechac do pracy - placisz wlascicielom ulic po ktorych jedziesz. Chcesz isc pobiegac placisz wlascielowi parku etc. Swiat idealny.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: Jest taki stary odcinek Świata Według Kiepskich pod tytułem Właściciele ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: rozwiązanie jest proste. Kupić albo wynająć miejsce postojowe na własność.

      Mi tam pod domem miejsca nie brakuje. Kupiłem to mam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cobesh no proste a jak ktoś na nie wjedzie mimo to?

    •  

      pokaż komentarz

      Jak ja nienawidzę tego trendu odgradzania się. To takie prymitywne podejście. Tworzenie do je samemu problemów.

      @ukradlem_ksiezyc: Problem jest większy niż Ci się wydaje. Niestety znaczna część społeczeństwa w życiu nie wydała złotówki na mieszkanie i mają oni mentalność taką, że wszystko im się należy. Należy im się parking, należy im się zieleń, należy się im plac zabaw, ale za żadną z tych rzeczy nie chcą płacić. Nie wspomnę już, że bardzo często te wszystkie rzeczy są zaniedbane, bo przecież nikt nie chce płacić, a wszyscy chcą tylko korzystać.

      Z drugiej strony są ludzie, którzy za wszystko co dotyczy nieruchomości (także plac czy parking) muszą płacić grube pieniądze. Nie dziwię się więc, że właściciele nowych bloków nie chcą by ktoś np. parkował na ich terenie. Z tego też względu tworzy się te wszystkie rzeczy zamknięte.

      Zamiast dziwić się zamykaniu osiedli radziłbym się zastanowić dlaczego właściciele sąsiednich nieruchomości nie wpadną na pomysł by współpracować z nowym deweloperem, zrzucając się częściowo na parking, plac czy inne rzeczy. No ale jak już ustaliliśmy - korzystać to by się chciało, a płacić już nie, taka mentalość.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cobesh: myślisz że jak kupisz miejsce to to nikt Ci na nim nie zaparkuje? Gratuluję naiwności. Musiałbyś założyć składaną blokadę ale nawet i to nie daje gwarancji.

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc: szukanie problemu tam gdzie go nie ma. U mnie na takim osiedlu sąsiad musiał zamontować blokadę bo co chwila ktoś stawał na jego miejscu parkingowym za które przecież płaci. Przynajmniej na osiedlu nie ma składu rupieci. Przy szlabanie siedzi ochrona, która może otworzyć jeśli jest taka potrzeba. Niektórzy kurierzy, dostawcy pizzy lub samochody z zaopatrzeniem maja własną kartę wejściową.

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc: @Iudex: @reddml: @joannadeli: W tym kraju nie spotka was nic lepszego niż mieszkanie na strzeżonym osiedlu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc ale co mają zrobić ludzie, którzy mają dokładnie tyle miejsc parkingowych co mieszkań

      @reddml: w cywilizowanych blokach są parkingi podziemne, elo

    •  

      pokaż komentarz

      @FrasierCrane no elo tych nowych bloków ciągle mniej niż starych elo.

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: tabliczka, że 30 minut stania kosztuje 500 zł i kasujesz frajera.

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc: ja mieszkam od 2 lat na zamkniętym osiedlu i jest zajebiście.
      1. Brak żuli walających się po klatce czy osiedlu.
      2. Zawsze są wolne miejsca parkingowe. ZAWSZE. Co w mieście ma ogromne znaczenie
      3. Bezpieczeństwo. Nie musisz się martwić, że jakaś banda debili zdemoluje ci auto. Kradzieże i włamania zdążają się znacznie rzadziej, niż na otwartych osiedlach. U mnie ludzie nawet zostawiają niezabezpieczone rowery pod blokiem i kradzieży nie ma.
      4. Ogrodzone place zabaw to norma, a nie fanaberie. Dzięki ogrodzeniu łatwiej jest kontrolować dzieciaki i jest bezpieczniej, gdyż dziecko nie wybiegnie za piłką pod samochód, ani nie zostanie pogryzione przez psa.

      Po co rezygnować z tych zalet?

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: Gówno, a nie po problemie. U nas jest zamontowany szlaban i co rano/południe widzę jeleni, którzy czają się w samochodzie pod szlabanem i czekają, aż ktoś z pilotem podjedzie. Szlaban się otwiera, a oni cyk za moim samochodem. Tak to się sprawdza superszlaban, za który jako wspólnota wybuliliśmy kilkadziesiąt tysięcy. We wspólnocie jest ponad 100 mieszkań, więc co chwilę ktoś wjeżdża/wyjeżdża - nigdy nie trzeba stać i czekać na tyle długo, żeby to kogokolwiek mogło zniechęcić.

    •  

      pokaż komentarz

      @brak_loginu_i_hasla no wiesz szlabany nie są odporne na debili ich obsługujących. Ja jak wyjeżdżam to staje zaraz za szlabanem i czekam aż się zamknie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @LeP_ i na takim placu zabaw psy nie srają.

    •  

      pokaż komentarz

      Szlaban się otwiera, a oni cyk za moim samochodem.

      @brak_loginu_i_hasla: Ludzie z zewnątrz tak się czają żeby zaparkować? CZAD!

    •  

      pokaż komentarz

      @Cobesh: na właśność powiadasz.... wynajmuję lokal pod działalność, w umowie najmu miałem jedno miejsce parkingowe na nieogrodzonej działce przyległej do budynku, oznaczone wielką jak Czomolungma tabliczką. Myślisz, że ktoś na nią zwracał uwagę? Tłumaczenie durniów parkujących na moim miejscu to "nie widziałem", "tylko na chwilkę" albo nawet i "ch!! ci w dupę frajerze". Kupiłem sobie rozkładaną blokadę. Pomogło bardzo połowicznie, bo debile zaczęli mi parkować PRZED blokadą. Czaisz? Tłumaczenia natomiast zupełnie się nie zmieniły. Teren prywatny, strefy ruchu nie wyznaczono, straż miejska bezradna. Jako najemcy zawnioskowaliśmy do właściciela terenu o ogrodzenie i postawienie szlabanu. Pomogło. Szlabanu nie trzeba było stawiać, gdyby ludzie po części nie byli mentalnymi ułomami, niedostosowanymi do życia w społeczeństwie.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak ja nienawidzę tego trendu odgradzania się. To takie prymitywne podejście. Tworzenie do je samemu problemów.

      @ukradlem_ksiezyc: nie no lepiej jak ci każdy może wejść do budynku, w którym mieszkasz xD

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: dokładnie tak, widać wolą poczekać parę minut na wjazd/wyjazd niż krążyć po osiedlu i szukać miejsca

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: może bym tak robił, gdyby mi na tym specjalnie zależało. Ja mam garaż, więc problem braku miejsca mnie nie dotyczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @brak_loginu_i_hasla no tak ciebie nie dotyczy więc niech inni się męczą bo jaśnie Panu ciężko postać kilka sekund. No cóż potem wszyscy w szoku, że jest jak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      ale co mają zrobić ludzie, którzy mają dokładnie tyle miejsc parkingowych co mieszkań na ulicy a przyjeżdża ktoś z zewnątrz i zostawia auto na pół dnia bo musi coś w okolicy załatwić?
      @reddml: Rozwiązanie jest proste, wystarczy wprowadzić strefę parkowania tylko dla mieszkańców. Dwa auta na mieszkanie, opłata roczna i ktoś kto będzie sprawdzał i dawał mandaty
      Mieszkam w UK i takie rozwiązanie sprawdza się świetnie i jest zarządzane z urzędu miasta

    •  

      pokaż komentarz

      @aret przecież u nas w kraju problem jest ze ściąganiem mandatów xD.
      Problem jest ze ściągnięciem z gościa pieniędzy nawet jak przegra sprawę cywilną o zadośćuczynienie za pobicie. Lepszym rozwiązaniem są szlabany i tyle a w artykule robią jakąś aferę gdzie problem w większości miejsc już dawno został rozwiązany na wiele sposobów i karetki nie mają już z tym problemów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cobesh: To niemiest proste bo działa tylko na prywatnej działce gdzie jest jeden właściciel. Jak jest spółdzielnia mieszkaniowa, miasto lub państwo to się tak nie da. Własność jest wspólna i każdemu przysługuje dostęp do wszystkich wspólnych części.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli i ja mam utrzymywać prywatny parking dla Januszu handlujacych samochodami w okolicy? Mam miejsce w garażu, ale czasem mam gości, czasem biorę służbowe, place hajs to chce korzystać, a nie fundować monitorowany darmowy parking komuchozjebom. Piecze dupa, że ktoś nie ma ochoty na wieczna batalię o miejsce, więc sobie wybiera nowe osiedle, odgrodzone, monitorowane, bez meneli i smiecacych pijaków?

    •  

      pokaż komentarz

      i ja mam utrzymywać prywatny parking dla Januszu

      @Pawelczi: Juz utrzymujesz drogi, mosty, chodniki, parki, lasy, jeziora i rzeki. Janusz sobie z nich korzysta a ty w podatkach placisz za ich utrzymanie. Nie zal Ci?

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc: Słoiki czują się bezpieczne bo im kury nie uciekną...( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Zaopatrzmay szlaban w odpowiedni sterownik i jest po temacie:

    https://www.montersi.pl/sos-sterownik-otwierany-syrena

    pokaż spoiler jestem przeciwnikiem szlabanów ale zamiast demonizować wystarczy użyć technologii

    źródło: m.youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    Nie wiem w czym problem. Teraz w szlabanach montuje się czujnik reagujący na modulację syreny karetki i powodujący automatyczne otwarcie.

  •  

    pokaż komentarz

    Robia problem z niczego - wiekszosc znanych mi szlabanow i bram na osiedlach otwiera sie na sygnal karetki/policji/strazy.... Jesli sa jeszcze takie, ktore sie nie otwieraja, co najwyzej wymusic, aby zamontowano tam odpowiedni system...

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczus2B: Bo szlabany to taki chochoł dziennikarski który wraca co jakiś czas. Całkiem sporo już lat temu podniesiono ten problem, kiedy to był problem, a szlabany to były prymitywne rogatki. Przez te lata wiele zmieniono, wprowadzono ulepszenia, zaczęto stosować nowoczesne szlabany, ale pisanie o tym stało się takim powracającym jak bumerang tematem. Bo jak już nie ma o czym pisać, to się napisze o szlabanach na osiedlu jak to zagrażają życiu mieszkańców...

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna