•  

    pokaż komentarz

    Brak pieniędzy i głodowe emerytury
    A to nie jest tak, ze zakonnicy ślubują życie w ubóstwie, a to że nie mają swoich pieniędzy jest całkowicie normalne?

  •  

    pokaż komentarz

    Chwila, chwila, za sluzbe Bogu ma im sie nalezec emerytura?
    Nie byloby uczciwie przyznac, ze zatrudniaja sie w instytucji, gdzie Bog, ktoremu sluza, nieposiadajacy zadnych srodkow, jest takim jakby honorowym szefem? A skoro transcendentny zarzad spolki watykan nie posiada srodkow fiansowych tylko ewentualnie... mane?.. to systemowym pracodawca jest spolka watykan w osobie namiestnika boskiego- papieza.
    Skoro ta instytucja proponuje siostrom kontretna umowe i zakres obowiazkow i okreslona stawke godzinowa, to siostry moga sobie policzyc jak na tym wyjda na starosc. A jak nie sa wstanie oszacowac, to tak samo jak my nie mozemy bo kto tam wie kiedy ten ZUS sie rypnie, wiec siostry na emeryturze nie sa wcale w gorszej sytuacji od kazdego bezdzietnego czlowieka, ktory pracowal, ale nie ma zadnego zgromadzonego majatku.

  •  

    pokaż komentarz

    Oh jak im ciężko takie uciśnione. Normalnej roboty by się wzięły

  •  

    pokaż komentarz

    Well, za studentki dorabiało się w sklepiku z szalami z "wyższej półki cenowej". Panie zakonnice robiły tam regularnie zakupy. Biedne to one na pewno nie były, bo hurtem wykupowały szale jedwabne (najtańszy kosztował 119 zyla).
    Większość z nich twierdziła, że nie może nosić zwykłych "sieciówkowych", ponieważ są uczulone na tworzywa sztuczne.
    Pal licho, że takie np z h&mu, czy reserved w większości zrobione są z wiskozy albo z wiskozy i bawełny (sprawdzałam kilka razy) ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Inna sytuacja, też z zakonnicami w roli głównej: klientka (nie zakonnica) oglądała sobie asortyment, a zakonnica płaciła za zakupy. Po uregulowaniu płatności klientka nie zakonnica, powiedziała, że tamta miała na sobie płaszcz puchowy za prawie 2k (bo też taki sobie kupiła) i specjalne buciki za ok 400 zł (oglądała te same chwilę wcześniej w sklepie).
    Więc jeśli ktoś mi powie, że zakonnice nie mają siana, a ich emerytury są głodowe to pierwsza parsknę śmiechem.
    No i na pewno wywrócę oczami. Bo co to ma być? Ja muszę pop!$%?!$ać na swoje potrzeby, a te mogą sobie całe życie chillować na modlitwie i mieć za to hajs? Pliiiiz ლ(ಠ_ಠ ლ)

  •  

    pokaż komentarz

    a to nie jest tak, że emerytura należy się tym, którzy na nią odkładali?