•  

    pokaż komentarz

    Ojciec mojego szefa jest takim stereotypowym gołębiarzem. Nieraz dochodzą do mnie różne opowiastki. Są one niemal przerysowane z pasty o fanatyku wędkarstwa, lecz z gołębiami w tle zamiast ryb ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @qqqruqq: ja znam opowiastkę.... Kolega ma kolegę, którego ojciec jest zapalonym gołębiarzem i stara jego chciała na wakacje. Pojechali na kilka dni, a młody miał się opiekować nowymi pisklętami. Karmią je ręcznie, bezpośrednio do dzioba. No, ale wolna chata więc młody zrobił imprezę i zapomniał nakarmić. Pisklęta zdechły i poszło w p?#?u podobno 16 tysięcy złotych bo jeden jak by dorósł to 4 klocki byłby warty. Minęło od tamtej pory 6 lat i podobno na żadne wakacje nie pojechał i nigdy nie zamierza już jechać, stara szykuje rozwód. Chyba jakaś kasa z tych gołębi jest, bo jego stara nie pracuje, a gołębiarz robi na orlenie już 20 lat jako kasjer. Chata odwalona, każdy po aucie 2-3 letnim.

  •  

    pokaż komentarz

    Często bywa na elektrociepłowni i to jest niemożliwe aby te sokoły żywiły się gołębiami. Nigdy w promieniu kilku kilometrów nie widziałem żadnego gołębia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Sąsiad nade mną w bloku na balustradzie balkonu zamontował pojemniki i debil sypał do nich paszę dla gołębi. W środku lata!! Gołębie siadały na tej jego balustradzie, żarły paszę i srały na mój balkon piętro niżej. Cześć pokarmu spadała również na mój balkon, więc dodatkowo miałem też gołębie na swoim balkonie. W mieszkaniu miał też 3 koty, które często przesiadywały na balkonie i wiecznie miauczały, co było nieźle wk%?@iające na dłuższa metę. Co ludzie mają we łbach to ja nie wiem. Na szczęście długo tam nie pomieszkał.

  •  

    pokaż komentarz

    Gołąb to taki latający szczur, nikt ich nie lubi oprócz "hodowców".