•  

    pokaż komentarz

    **Sean Carroll””
    Naukowiec, fizyk, profesor naukowy, Caltech, którego badania koncentrują się m.in. na mechanice kwantowej, grawitacji, kosmologii, mechanice statystycznej i podstawach fizyki.

    Z tego, co wiemy, wszechświat nie ma granic. Jest krawędź obserwowalnego wszechświata - możemy zobaczyć tylko tak dalece. Dzieje się tak dlatego, że światło podróżuje z określoną prędkością (jeden rok świetlny na rok), więc gdy patrzymy na oddalone rzeczy, patrzymy również wstecz w czasie. Ostatecznie widzimy, co działo się prawie 14 miliardów lat temu, promieniowanie reliktowe z Wielkiego Wybuchu. To kosmiczne mikrofalowe tło, które otacza nas ze wszystkich stron. Ale tak naprawdę nie jest to fizyczna "krawędź" w jakimkolwiek użytecznym sensie.

    Ponieważ widzimy tylko tak daleko, nie jesteśmy pewni, jak wyglądają rzeczy poza naszym obserwowalnym wszechświatem. Wszechświat, który widzimy, jest dosyć jednolity na dużą skalę, i być może kontynuuje się dosłownie w nieskończoność. Alternatywnie, wszechświat mógłby zawinąć się jak (trójwymiarowa wersja ) kula lub torus. Gdyby to była prawda, wszechświat byłby skończony w całej wielkości, ale nadal nie miałby krawędzi, tak jak koło nie ma początku ani końca.

    Możliwe jest również, że wszechświat nie jest jednolity w stosunku do tego, co widzimy, a warunki są bardzo różne w zależności od miejsca. Taką możliwością jest kosmologiczny multiverse. Nie wiemy, czy istnieje multiverse w tym sensie, ale ponieważ nie widzimy w ten czy inny sposób, mądrze jest mieć otwarty umysł.

    Jo Dunkley
    Profesor którego badania dotyczą kosmologii i studiowania początków i ewolucji Wszechświata. Fizyka i nauki astrofizyczne. Uniwersytet w Princeton

    Zupełnie tak samo!

    Dobra, nie uważamy więc, że istnieje granica wszechświata. Uważamy, że albo kontynuuje się on nieskończenie daleko we wszystkich kierunkach, albo może jest zawinięty na siebie tak, że nie jest nieskończenie duży, ale nadal nie ma żadnych krawędzi. Powierzchnia pączka jest taka: nie ma krawędzi. Możliwe, że cały wszechświat też taki jest (ale w trzech wymiarach - powierzchnia pączka jest tylko dwuwymiarowa). Oznacza to, że możesz wyruszyć w dowolnym kierunku w przestrzeń kosmiczną na statku kosmicznym, i jeśli będziesz podróżował wystarczająco długo, wrócisz tam, gdzie zacząłeś. Brak krawędzi.

    Ale jest też coś, co nazywamy obserwowalnym wszechświatem, który jest częścią przestrzeni, którą faktycznie widzimy. Krawędź tego miejsca to miejsce, gdzie światło nie zdążyło do nas dotrzeć od początku istnienia wszechświata. To tylko krawędź tego, co możemy zobaczyć, a poza nią jest prawdopodobnie więcej tych samych rzeczy, które możemy zobaczyć wokół nas: super-klastry galaktyk, z których każda zawiera miliardy gwiazd i planet.

    Jessie Sheldon
    Adiunkt, docent fizyki i astronomii, Uniwersytet Illinois Urbana-Champaign, którego badania koncentrują się na astrofizyce i kosmologii.

    To zależy od tego, co rozumiemy przez "krawędź wszechświata". Ponieważ prędkość światła jest skończona, gdy patrzymy coraz dalej i dalej w kosmosie, patrzymy coraz dalej w czasie - nawet gdy patrzymy na galaktykę znajdującą się obok, Andromedę, nie widzimy tego, co dzieje się teraz, ale to, co działo się dwa i pół miliona lat temu, gdy gwiazdy Andromedy emitowały światło, które nasze teleskopy dopiero teraz wykrywają.

    Najstarsze światło, które widzimy, nadeszło z najdalszej odległości, więc w pewnym sensie krawędź wszechświata jest tym, co możemy zobaczyć w najstarszym świetle, które do nas dociera. W naszym wszechświecie jest to kosmiczne mikrofalowe tło - słaby, utrzymujący się po wielkim wybuchu „świetlny odcisk”, oznaczający, kiedy wszechświat ochłodził się na tyle, by mogły powstawać atomy.

    Nazywa się to powierzchnią ostatniego rozpraszania , ponieważ oznacza miejsce, w którym fotony przestały ping-pongować pomiędzy elektronami w gorącej, zjonizowanej plazmie i zaczęły wypływać przez przezroczystą przestrzeń, aż po miliardy lat świetlnych w dół do nas na Ziemi.
    Można więc powiedzieć, że krawędź wszechświata jest powierzchnią ostatniego rozproszenia.

    Co znajduje się teraz na skraju wszechświata? Cóż, nie wiemy - nie możemy, musielibyśmy poczekać, aż emitowane tam teraz światło dotrze tu przez wiele, wiele miliardów lat w przyszłości, a ponieważ wszechświat rozszerza się szybciej i szybciej, prawdopodobnie w ogóle nie będzie w stanie się do niego dostać - ale możemy się domyślać. W największych skalach nasz wszechświat wygląda prawie tak samo w każdym kierunku, w którym patrzymy.

    Gdybyś znajdował się dziś na skraju naszego obserwowalnego wszechświata, zobaczyłbyś wszechświat, który wyglądałby mniej więcej tak samo jak nasz - galaktyki, duże i małe, we wszystkich kierunkach. Tak więc bardzo dobrym pomysłem na to, co znajduje się na skraju wszechświata, jest po prostu więcej wszechświata: więcej galaktyk, więcej planet, może nawet więcej żywych istot zadających to samo pytanie.

    ZDJĘCIE:
    By NASA / WMAP Science Team - http://wmap.gsfc.nasa.gov/media/990053/990053.jpg, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=29917708

    źródło: Last_scattering_surface.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Michael Troxel
      Adiunkt, fizyk, Uniwersytet Duke'a, którego badania koncentrują się na kosmologii obserwacyjnej i teoretycznej.

      Pomimo tego, że Wszechświat jest prawdopodobnie nieskończenie duży, istnieje więcej niż jedna praktyczna "krawędź".

      Uważamy, że Wszechświat jest właściwie nieskończony - nie ma do niego krawędzi. Jeśli Wszechświat jest "płaski" (jak kartka papieru), lub "otwarty" (jak siodło), to jest naprawdę nieskończony. Jeśli jest " zamknięty", co przypomina piłkę do koszykówki, to nie jest nieskończony. Jeśli jednak posuniesz się wystarczająco daleko w jednym kierunku, w końcu wrócisz tam, gdzie zacząłeś - pomyśl tylko o poruszaniu się wzdłuż powierzchni piłki. Jak powiedział kiedyś pewien hobbit o imieniu Bilbo: "Droga toczy się dalej i dalej od wejścia i wyjścia z drzwi, od których się zaczęła" (w kółko...).

      Wszechświat nadal ma dla nas " granicę", nawet dwa, tak naprawdę. Wynika to z części Ogólnej Względności, która mówi, że wszystkie rzeczy (w tym światło) we Wszechświecie mają ograniczenie prędkości - około 670 milionów mil na godzinę - i że ograniczenie prędkości jest wszędzie takie samo. Nasze pomiary mówią nam również, że Wszechświat rozszerza się w każdym kierunku i nie tylko rozszerza się, ale rozszerza się szybciej i szybciej w czasie.

      Oznacza to, że gdy obserwujemy obiekt znajdujący się bardzo daleko od nas, dotarcie do nas światła z tego obiektu zajmuje trochę czasu (odległość podzielona przez prędkość światła). Trudność polega na tym, że ponieważ przestrzeń się rozszerza, podczas gdy światło do nas dociera, odległość, jaką światło musi przebyć, zwiększa się również w czasie w drodze do nas.

      Więc pierwszą rzeczą, jaką można by zapytać, to jaka jest najdalsza odległość, z jakiej moglibyśmy obserwować światło od obiektu, gdyby zostało wyemitowane na samym początku wszechświata (który ma około 13,7 miliarda lat). Okazuje się, że jest to około 47 miliardów lat świetlnych dalej (rok świetlny jest około 63,241 razy większy od odległości pomiędzy Ziemią a Słońcem), i jest nazywany "horyzontem kosmologicznym". Można też zadać pytanie nieco inaczej. Gdybyśmy wysłali wiadomość z prędkością światła, jaka jest najdalsza odległość, którą ktoś z innej planety mógłby kiedykolwiek otrzymać? Jest to jeszcze bardziej interesujące, ponieważ tempo ekspansji Wszechświata w czasie przyszłym staje się szybsze.

      Okazuje się, że nawet gdyby wiadomość ta podróżowała w nieskończoność, wówczas mogłaby ona dotrzeć tylko do kogoś, kto obecnie znajduje się w odległości 16 miliardów lat świetlnych od nas. Nazywa się to "horyzontem zdarzeń kosmicznych". Jednak najdalsza planeta, którą byliśmy w stanie obserwować jest oddalona tylko o 25 tysięcy lat świetlnych, więc moglibyśmy w końcu przywitać się ze wszystkimi, o których wiemy, że mogą istnieć we wszechświecie do tej pory.

      Najdalsza odległość, jaką nasze obecne teleskopy mogły zidentyfikować galaktykę od nas, wynosi jednak tylko około 13,3 miliarda lat świetlnych, więc nie widzimy, co znajduje się teraz na żadnej z tych "krawędzi". Tak więc nikt nie wie, co znajduje się na żadnej z tych "krawędzi"!

      Arthur B. Kosowsky

      Profesor fizyki, którego badania koncentrują się na kosmologii i związanych z nią zagadnieniach fizyki teoretycznej. Uniwersytet w Pittsburghu.

      Jedną z najbardziej fundamentalnych właściwości wszechświata jest jego wiek, który z różnych pomiarów określamy obecnie na 13,7 miliarda lat. Ponieważ wiemy również, że światło rozprzestrzenia się ze stałą prędkością, oznacza to, że promień świetlny, który rozpoczął się w bardzo wczesnym czasie, przebył dziś określoną odległość (zwaną "odległością horyzontu" lub "odległością Hubble'a"). Ponieważ nic nie propaguje się szybciej niż prędkość światła, odległość Hubble'a jest najdalszą odległością, jaką możemy zaobserwować w zasadzie (chyba że odkryjemy jakąś drogę na obejście teorii względności.).

      Mamy źródło światła docierające do nas niemal z odległości Hubble'a: kosmiczne mikrofalowe promieniowanie tła. Wiemy, że nie ma żadnej "krawędzi" wszechświata w odległości od tła mikrofalowego, czyli niemal całej odległości Hubble'a od nas. Więc zazwyczaj przyjmujemy założenie, że wszechświat jest znacznie większy niż nasza własna obserwowalna objętość Hubble'a, a każda rzeczywista krawędź, która może istnieć, jest znacznie dalej niż możemy kiedykolwiek zaobserwować.

      Być może nie jest to prawdą: być może wszechświat ma krawędź tuż za odległością Hubble'a od nas, a poza nią są potwory morskie. Ale ponieważ cały wszechświat, który możemy obserwować wygląda stosunkowo podobnie i jednolicie, byłby to bardzo dziwny stan rzeczy.

      Obawiam się więc, że nigdy nie uzyskamy dobrej odpowiedzi na pytanie: wszechświat może w ogóle nie mieć krawędzi, a jeśli ma krawędź, to krawędź ta jest na tyle daleko od nas, że światło z krawędzi nie ma wystarczająco dużo czasu, by dotrzeć do nas w całej historii wszechświata. Musimy zadowolić się zrozumieniem tej części wszechświata, którą faktycznie możemy obserwować.

      .
      Jeśli chcesz być na bieżąco z najlepszymi znaleziskami to zapisz się na MikroListę.
      https://mirkolisty.pvu.pl/list/56Bf7jbXdbGvM2NK i dodaj Swój nick do listy #swiatnauki.

      #swiatnauki #gruparatowaniapoziomu #liganauki #ligamozgow #qualitycontent #nauka #astronomia #astrofizyka #fizyka #kosmos #wszechswiat

      źródło: ian-moores-graphics-science-graphics-edge-of-the-universe.png

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: jak to jest, że po drodze światło mogłoby napotkać tyle przeszkód, lub być zakłócone, a jednak trafia do teleskopu przez całą tę odległość?
      Może tak naprawdę od pewnej odległości od obserwatora obiekty są już relatywnie blisko siebie i widzimy je jako coraz bardziej jednolity sygnał?

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: uwielbiam twoje znaleziska (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Naturmensch:

      jak to jest, że po drodze światło mogłoby napotkać tyle przeszkód, lub być zakłócone, a jednak trafia do teleskopu przez całą tę odległość?

      Bo kosmos w dużej skali jest w istocie pusty.
      Tz oczywiście światło jest rozpraszane / pochłaniane przez gaz międzygwiezdny i pył.
      Natomiast duże obiektywu jak gwiazdy, planety itd. są oddalone od siebie na ogromne odległości i to fotony co tam trafiają już nigdy do nas nie dotrą.

      @uriel_ck: @hs_2-D: @mazowiecki12

      Dzięki serdeczne :)

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Oj kolego artykol ciekawy ale zostala w nim pominieta najwazniejsza rzecz co do granicy obserwowalnego wszechswiata czyli ekspansja. Na pewnych dystansach ekspansja ma wartosc wieksza niz predkosc swiatla i obiekty znajdujace sie dalej oddalaja sie od nas szybciej niz swiatlo i mimo ze emituje swiatlo w naszym kierunku to temu swiatlu droga sie szybciej wydloza niz ono ja pokonuje i w rezultacie mimo iz leci w naszym kierunku to sie od nas oddala(takie pan Hubble nam fizyczne trolololo zafundowal) i nigdy do nas nie dotrze i dlatego mozemy patrzec tylko na pewien dystans a nawet sporo ponizej tego dystansu(tu se pan Dopler z nas smieszkuje) na przyklad kolor niebieski bedziemy mogli posluchac na UKFie.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: i to jets najciekawsze ze one sa ale my juz mozemy spokojnie uznac ze ich nie ma

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: @RFpNeFeFiFcL: Wszystko to jest bardzo ciekawe. Dla nas żyjących w świecie gdzie wszystko ma swój początek i koniec trudno zaakceptować że coś jest nieskończone. I to co najgorsze jest fizycznie i istnieje obok nas nie zależnie jak bardzo byśmy ten stan zaklinali. Wygodniej było by gdyby to była kula czy inna figura jaką znamy to już da się jakoś pojąć. Nieskończoności wielu nie jest w stanie zaakceptować.
      Jak miałem 12lat wymyśliłem 2 dowody na istnienie Boga jednym z nich była właśnie nieskończoność wszechświata. Teraz podoba mi się też teroria wieloświatów w nieskończonej ich ilości. Myślę że było by to w Jego stylu. W końcu kaźdą z Jego cech możemy określić właśnie jako nieskończoną.

  •  

    pokaż komentarz

    Mnie najbardziej od wielu lat nurtuje pytanie "Gdzie, w czym, jest wszechświat?!" Przyzwyczajeni jesteśmy że absolutnie wszystko co znamy jest w czymś. Nie wiem czy dobrze zadaje to pytanie ale może ktoś mnie zrozumie. Jak zaczynam o tym myśleć to mój mózg wywala blue screen. Trochę to poniekąd koreluje z tym znaleziskiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzylen: Zabawne, ale akurat dziś dokładnie nad tym tematem się zastanawiałem w czasie porannej kupy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @grzylen skoro Wszechświat to wszystko co nas otacza to nie ma sensu mówić w czym jest zaburzony, otoczony skoro jest wszystkim

    •  

      pokaż komentarz

      @grzylen skoro Wszechświat to wszystko

      @CzuapDeBejs: Ale Wszechświat to nie wszystko, bo nie wiemy co jest poza wszechświatem, poza tym, co stworzyło wielki wybuch.

    •  

      pokaż komentarz

      @kupkesobieciagne nie ma empirycznych dowodów ani naukowych teorii na to, że istnieje coś poza naszym Wszechświatem, miejsc gdzie Ogólna Teoria Względności się załamuje lub nie działa w skali makro. A fizyka kwantowa dopuszcza chyba, że Wielki Wybuch mógł powstać ot tak, sam z siebie

    •  

      pokaż komentarz

      @CzuapDeBejs: Nie doszliśmy do tego, by poznać ścianę wszechświata, więc nie możemy mówić, że wszechświat to wszystko. Człowiek pozna, to będzie można coś powiedzieć. Obecnie jest to tajemnica do poznania.

    •  

      pokaż komentarz

      @CzuapDeBejs: Jak poznamy, to dopiero wysnujemy absolutne stwierdzenia typu "wszechświat to wszystko". Teraz jesteśmy w trakcie dążenia do odpowiedzi na to pytanie, więc po co na nie odpowiadać, gdy jeszcze nic nie wiemy?

    •  
      SpeedyG

      +3

      pokaż komentarz

      @CzuapDeBejs: Po prostu jesteśmy za głupi.Ja nie potrafię sobie wyobrazić jak powstał Wielki Wybuch skoro nie było czasoprzestrzeni, więc niczego nie było. Jesteśmy za mali i nie znaczymy nic. Atomy mogą istnieć bez czasoprzestrzeni?

    •  

      pokaż komentarz

      @grzylen: @kult_cwaniaka: @CzuapDeBejs: źle postawione pytanie/a

      i co z tego czym i gdzie jest.. pytanie czy jest coś więcej..?

      czy jest coś co przenika przez nasz wszechświat i to ewentualne "coś więcej"?

    •  

      pokaż komentarz

      @nutka-instrumentalnews masz na myśli jakaś hiperegzotyczną materię w której teoretycznie zanurzony jest nasz Wszechświat? Coś jak gąbka zanurzona w wodzie, gdzie gąbka to nasz Wszechświat?

    •  

      pokaż komentarz

      @grzylen najgorsze w tym wszystkim jest to, że jak sobie rozkminisz wczym jest wszechświat to zaczynasz się nastanawiać w czym jest to w czym jest wszechświat, kolejny bluescreen...

    •  

      pokaż komentarz

      @CzuapDeBejs: nie wiem jak to nazwać.. czy jest to materia czy energia ale na logikę musi być jakiś łącznik który działa i tu i tam, chociażby z uwagi na rozmiary samego wszechświata a co dopiero jeszcze jakieś reszty..

      nasze obserwację muszą być zapewne prymitywne

      rzecz jeszcze w tym czy w ogóle ludzkość ma szansę na poznanie, bo obserwacje nie mogą być jakieś porażające a teoria sama nie wystarczy:-(

    •  

      pokaż komentarz

      @grzylen: Czy postac w grze stworzona w komputerowym swiecie jest w czyms? Moze poruszac sie w rozbudowanym swiecie ale jej swiat nie istanieje. Nie ma go nigdzie, gory, piasek to wszytsko jest tylko wirtualne.

      Tak samo ze snem. Mozesz miec nie wiadomo jak rozbudowany swiat w snie ale tak naprawde nigdzie go nie ma. To tylko kilka voltow w Twoim mozgu i troche chemii.

      To co napisalem nawiazuje do teorii symulacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzylen: Poza tym wg. fizyki i teori wzglednosci Einsteina nie ma takiego czegos jak przeszlosc czy przyszlosc. Czas to iluzja. Istnieje czasoprzestrzen w ktorej wszytsko juz sie zdazylo. I to wynika z obliczen i matematyki.

    •  

      pokaż komentarz

      @ewangelii: Dokładnie tak, ta postać wirtualna to parę milionów stanów niskich/wysokich na bramkach logicznych, a co za tym idzie odpowiednio ustawionych elektronów, czyli jednak gdzieś ona się znajduję :D

    •  

      pokaż komentarz

      @ewangelii: Tak i obecnie fizyka w znanych mi nowszych teoriach dopuszcza, że może istnieć więcej wymiarów... Co w pewnym sensie ma odzwierciedlenie doświadczalnie w zderzeniach cząstek elementarnych. Jednak na zunifikowaną teorię wszystkiego raczej za swojego życia się nie doczekam. A to pewnie da nam odpowiedź na część pytań, bo obecnie w wielu kwestiach wiemy, że coś się dzieje ale nie wiemy dlaczego, jak np. z ciemną materią itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzylen: @kupkesobieciagne: @SpeedyG: @nutka-instrumentalnews: @CzuapDeBejs: Nie znam się na tym kompletnie, ale przecież jeżeli pytacie "w czym jest wszechświat" to rodzi się pytanie "w czym jest to w czym jest wszechświat", robi się matrioszka, błędne koło. Trzeba stworzyć teorię która to tłumaczy bez schematu błędnego koła, o ile się nie mylę, to taką teorią jest fizyka kwantowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cody3223 fizyka kwantowa dotyczy skali mikro, a nie makro, chyba, że coś mi ostatnio umknęło. Ja sobie to tłumaczę tak: człowiek jest na Ziemi, Ziemia w Układzie Słonecznym, Układ Słoneczny w drodze Mlecznej itp. Wszechświat jest ostatnim poziomem. Przynajmniej na obecnym stanie wiedzy

    •  

      pokaż komentarz

      Czy postac w grze stworzona w komputerowym swiecie jest w czyms?
      @ewangelii: Wg mojego rozumowania jak najbardziej jest! Jest to program na fizycznym nośniku.

      źle postawione pytanie/a
      i co z tego czym i gdzie jest.. pytanie czy jest coś więcej..?

      @nutka-instrumentalnews: to w pewnym sensie takie samo pytanie tylko moje od razu zakłada że jest coś więcej, pytanie co?

      nie ma empirycznych dowodów ani naukowych teorii na to, że istnieje coś poza naszym Wszechświatem, miejsc gdzie Ogólna Teoria Względności się załamuje lub nie działa w skali makro.
      @CzuapDeBejs: stąd te rozkminy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @grzylen i to jest piękne- zadawać pytania na które się nie zna poprawnej odpowiedzi( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    •  

      pokaż komentarz

      @kult_cwaniaka: @CzuapDeBejs: @kupkesobieciagne: @nutka-instrumentalnews: @Cody3223: @Tuff:
      Postawię przewrotnie jeszcze jedno pytanie. Jeśli założyć że poza "znanym" nam wszechświatem nie ma niczego (#pdk) to dlaczego powstał akurat wszechświat? Nie ma niczego to nie ma niczego! Konsekwentnie.

      Czemu w ogóle powstało to co znamy?!

      Coś tam niby wiemy, że była najpierw POTĘŻNA (znowu #pdk) energia i zaczęła się zamieniać w materię (to chyba ciągle trwa) no i na tym etapie to już jesteśmy w "domu". Materia, cząstki, protony, atomy, hemoglobina aż do związków chemicznych itd. No ale gorzej z tą energią, która musiała być najpierw, jakoś powstać, skądś się wydostać, gdzieś być. ech tyle pytań bez odpowiedzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzylen jak nie ma niczego jak wszytko co istnieje zawiera się we Wszechświecie w którym żyjemy. A dlaczego powstał? Na to pytanie chyba nigdy nie poznamy odpowiedzi. Być może tak po prostu, sam z siebie. Pytanie bardziej do filozofów. Jak i z czego powstał? Na te pytanie starają się odpowiedzieć naukowcy. Możliwe, że też... tak po prostu, sam z siebie
      Ps: nasz znany Wszechświat to chyba 46,5 mld lat świetlnych. 50 mld lat świetlnych od nas, czyli już poza znanym nam Wszechświatem istnieją te same prawa fizyki, te same kwarki i oddziaływania. Czyli jest to COŚ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @grzylen duzo osob ma takie blue screeny jak zacznie sie zastanawiac nad ttm pytaniem. Byc moze jest to pewnego rodzaju zabezpieczenie abyamy zbyt dlugo nie rozmyslali

    •  

      pokaż komentarz

      @CzuapDeBejs: Kompletnie mnie nie satysfakcjonuje odpowiedź, że 'Nigdy się nie dowiemy'.
      To jest kluczowe pytanie - skąd się wziął nasz Wszechświat - do poznania sensu życia. To pytanie i odpowiedź kluczowa dla każdej istoty inteligentnej.

      Mnie fascynuje jeszcze jedno pytanie: czym jest tak naprawdę przestrzeń?
      Mamy pudło 1x1x1m, wysysamy powietrze tworząc niemal idealną próżnię, taką jak w przestrzeni kosmicznej, przyjmijmy, że czystszą, bez fotonów, neutrin i chwilowo wyłączamy również spontaniczne tworzenie par cząstek i antycząstek i przede wszystkim wyłączamy grawitację. Mamy czystą przestrzeń.

      Dlaczego ta przestrzeń jest trójwymiarowa? Dlaczego ona jest? Czym jest?
      Czy to taka trójwymiarowa gąbka składająca się z elementów o wymiarach mniejszych od stałej Plancka? Czy coś zupełnie innego?
      Czy rozmiar przestrzeni można opisać liczbą całkowitą czy jednak tylko i wyłącznie rzeczywistą?
      W czym rozpina się przestrzeń, na czym jest umocowana? Dlaczego przestrzeń się w ogóle rozpina?

      Podoba mi się teoria, że czarne dziury tworzą wszechświaty bo otwiera to moją wyobraźnie na potencjalne odpowiedzi na tematy właśnie odnośnie przestrzeni.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzylen: raczej co jest wspólne dla tego wszystkiego..

    •  

      pokaż komentarz

      Byc moze jest to pewnego rodzaju zabezpieczenie abyamy zbyt dlugo nie rozmyslali

      @jerry56: zabezpieczenie? jakis bog nam je zamontowal zebysmy mu na chate nie wbili jak sie skapniemy o co chodzi?( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @grzylen Czym jest nieskończoność w matematyce? Ja wyobrażam sobie nieskończoność na przykładzie wszechświata i liczby PI. Jeżeli wszechświat miałby koniec, granicę i kształt, pojęcie nieskończoności jest fałszywe. Problem ten nie istnieje gdyż wszechświat nie ma końca, odpada też problem w czym jest i co jest poza. Uważam też, że istniała już przestrzeń w której zaszedł Wielki wybuch, to nie jest tak, że nie było niczego, przestrzeń istnieje od zawsze. Mogła nastąpić nieskończona ilość Wielkich wybuchów.

    •  

      pokaż komentarz

      przestrzeń istnieje od zawsze.

      @fatabil1ty: To czym jest ta przestrzeń? ( ͡° ͜ʖ ͡°) no i gdzie się znajduje ta przestrzeń? Przestrzeń powinna być czym ograniczona, np. w pudełku po butach w pomieszczeniu itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzylen: A w czym jest to, w czym wszechświat się znajduje?

    •  

      pokaż komentarz

      @grzylen: Dlaczego powinna być ograniczona?

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego ta przestrzeń jest trójwymiarowa? Dlaczego ona jest? Czym jest?
      Czy to taka trójwymiarowa gąbka składająca się z elementów o wymiarach mniejszych od stałej Plancka? Czy coś zupełnie innego?
      Czy rozmiar przestrzeni można opisać liczbą całkowitą czy jednak tylko i wyłącznie rzeczywistą?
      W czym rozpina się przestrzeń, na czym jest umocowana? Dlaczego przestrzeń się w ogóle rozpina?


      @Hektorrr: Według obowiązującego obecnie modelu standardowego nie ma elementów mniejszych od długości Plancka, tak samo nie ma obiektów o temperaturze 0K etc. Przestrzeń w Twoim magicznym pudle wcale nie musi być trójwymiarowa. Biorąc pod uwagę teorię strun czy M-teorię to będzie ich znacznie znacznie więcej i mogą być bardzo małe, tylko Twój mózg przetwarza trójwymiarowo.

      Podoba mi się teoria, że czarne dziury tworzą wszechświaty bo otwiera to moją wyobraźnie na potencjalne odpowiedzi na tematy właśnie odnośnie przestrzeni.

      Proszę o rozwinięcie ( ͡° ͜ʖ ͡°). Czarne dziury są po prostu imho bardzo masywnymi obiektami o niewielkich rozmiarach.

    •  

      pokaż komentarz

      Według obowiązującego obecnie modelu standardowego nie ma elementów mniejszych od długości Plancka
      @Aureilon: To nie do końca prawda. Długość Plancka to teoretyczna najmniejsza długość z jaką dokładnością możemy mierzyć. Nie jesteśmy nawet teoretycznie w stanie zbudować czegoś co zmierzyłoby krótszą odległość od długości Plancka.
      Co wcale nie znaczy, że jest to najmniejsza możliwa wielkość. Wg obecnego stanu wiedzy, nie jesteśmy po prostu w stanie zmierzyć mniejszych wielkości.

      Przestrzeń w Twoim magicznym pudle wcale nie musi być trójwymiarowa. Biorąc pod uwagę teorię strun czy M-teorię to będzie ich znacznie znacznie więcej i mogą być bardzo małe, tylko Twój mózg przetwarza trójwymiarowo.

      @Aureilon: Tu nie chodzi o to ile jest wymiarów: 3, 5 czy 11 ale dlaczego one są. Dlaczego 3, albo 5 albo 11. Co sprawia, że przestrzeń się rozpina na tyle wymiarów ile się rozpina a nie wszystko dzieje się w jednym punkcie albo w ogóle. Dlaczego te wymiary w ogóle istnieją.

      Co sprawia, że przestrzeń zachowuje się jak taka gąbka. Możesz wziąć dowolną cząstkę i umieścić w dowolnym miejscu w tej kartezjańskiej przestrzeni i dopóki nie działają na nią żadne siły, to cząstka zostanie w miejscu, jakby zawieszona na gąbczastej powierzchni. Dlaczego?
      Czy jeżeli przestrzeń zachowaniem przypomina taką trochę szaloną gąbkę i reaguje na masę/energię obiektów to czy może w rzeczywistości to gęsta zupa niesamowicie małych elementów?

      Fizycy nie znają na to jeszcze odpowiedzi.

      Proszę o rozwinięcie ( ͡° ͜ʖ ͡°). Czarne dziury są po prostu imho bardzo masywnymi obiektami o niewielkich rozmiarach.

      @Aureilon: Posłużę się tutaj znowu przykładem gąbki.
      Część fizyków uważa, że materia z czarnej dziury zaginając czasoprzestrzeń, tak naprawdę przebija się na wylot czasoprzestrzeni i tworzy taki nowy balonik po drugiej stronie - nowy wszechświat, i że samo zdarzenie jest dokładnie tym czym dla naszego wszechświata był Wielki Wybuch. Tylko my jesteśmy obserwatorami właśnie z wnętrza czarnej dziury.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzylen: To są bardzo ciekawe rozważania i sam często się nad tym zastawiam. Właściwie można w taki sposób rozmyślać nad każdą właściwością fizyczną. Czym w istocie jest przestrzeń? Czym jest energia? Czym jest czas? Czym jest materia? Przecież materia to nie potocznie rozumiane kulki. Tylko coś zupełnie innego. Czym są atomy, kwarki? Warto poczytać o eterze i szczególnej teorii względności.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hektorrr: Rozumiem, że mniejsze wszechświaty od naszych czy jest to jakoś skalowalne? Bo coś mi się wydaje, że w takim wszechświecie z naszej czarnej dziury będzie mniej energii.

  •  

    pokaż komentarz

    kapitan bomba i granica kosmosu

    źródło: youtube.com 18+

  •  

    pokaż komentarz

    Ale chwila bo nie łapię. Załóż my, że 14 mld lat świetlnych stąd jest sobie planeta, na której mieszka rozwinięta cywilizacja i oni sobie nas obserwują. Załóżmy, że my też jutro odkrywamy tę ich planetę. Jeżeli to co widzimy to ich przeszłość to czy oni widzą ziemię przyszłości czy też preszłości? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    kiepski jestem z astronomii więc proszę wybaczyć jeśli to będzie głupie pytanie ale skoro obserwujemy wszechświat na podstawie docierających do nas fal elektromagnetycznych poruszających się w próżni z prędkością c i jesteśmy w centrum widzialnego wszechświata to może być tak że tak naprawdę wszechświat niewidzialny jest milion razy większy a my jesteśmy na jego obrzeżach ale tego nie wiemy bo jeszcze do nas żadne fale z niego nie dotarły? A jeżeli wiemy gdzie jest centrum wszechświata to jak to ustalono?

    •  

      pokaż komentarz

      @nbhd: Według teorii inflacji kosmologicznej, wszechświat, od którego obecnie obserwujemy jest większy 10 kwadrylionów razy.

    •  

      pokaż komentarz

      @nbhd: Wedle tego co wiemy, centrum Wszechświata jest wszędzie. Nie było jednego, wyróżnionego punktu, z którego wszystko zaczęło się rozszerzać. Jesteśmy w centrum obserwowalnego Wszechwiata, ale najpewniej nie w centrum samego Wszechświata. A to, gdzie jest obserwowalny Wszechświat, to zależy od obserwatora, tak jak zauważyłeś w pierwszej częsci swojego pytania. I tak, Twojego rozumowania jest jak najbardziej poprawna. Nie mamy zielonego pojęcia, co jest poza obserwowalnym Wszechświatem. Mamy domysły i poparte logiką hipotezy. Ale nie mamy jak tego zweryfikować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Al_Ganonim: to ze nie ma centralnej masy wokol ktorej nie kraza satelity nie znaczy ze nie ma centrum przestrzeni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryptonim_Janusz: Właśnie w tym rzecz, że nie ma centrum przestrzeni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Al_Ganonim: masz na myśli fakt ze przestrzen sie rozszerza? w dalszym ciagu mamy tylko 3 wymiary w ktorych przestrzen moze sie rozszerzac, wiec jej rozszerzanie nie wplywaloby na punkt centralny

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryptonim_Janusz: Zgadza się. Ale nie ma takiego wyróżnionego jednego punktu, który byłby w centrum tego wszystkiego. Nic na to nie wskazuje. Z tego co wiemy, Wszechświat może być skończone, ale nie organiczony. Tak jak powierzchnia piłki, która się nadyma. Jadno powierzchnia dwuwymiarowa jest ona skończona, ale niczym w tych dwóch wymiarach nie jest ograniczona. Nie ma więc punktu centralnego. A z naszym Wszechświatem jest tak, że jego obserwowalna część jest, z tego co widzimy, płaska. Nie ma żadnej obserwowalnej krzywizny, więc najprostszym wnioskiem jest to, że i cały pozostały Wszechświat nie posiada żadnej krzywizny. Innymi słowy, jest on nie tylko nieograniczony, ale i nieskończony.

    •  

      pokaż komentarz

      A jeżeli wiemy gdzie jest centrum wszechświata to jak to ustalono?

      @nbhd: do tej pory jest tak jak przed kopernikiem na ziemi. Ludzie myśleli że ziemia jest w centrum bo tylko ziemię znali, reszta musiała się poruszać do okoła. Dziś wiemy że jest inaczej tak samo z kosmosem, widzimy wszystko do okoła i wydaje się że jesteśmy w środku

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryptonim_Janusz: Spróbujmy tak - wszystko oddala się od wszystkiego ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Al_Ganonim: odnosząc sie do przykladu z kulą. Gdy ją okrążasz w koncu znajdujesz sie w tym samym miejscu co wszesniej. Czy mozna wywnioskowac ze gdyby wszechswiat nie rozszerzal sie w pewnym momencie podrożując na wprost "zatoczysz krąg"?
      Co do nieskonczonosci wszechswiata, to chyba nie jest mozliwe skoro zaklada sie, że powstał ze skonczonej masy.
      Edit. Chociaz przestrzen masy nie ma, wiec teoretycznie moze byc nieskonczona... a moze ma mase ujemną?

      @dziczku: i jak to sie ma do braku centrum?

    •  

      pokaż komentarz

      Czy mozna wywnioskowac ze gdyby wszechswiat nie rozszerzal sie w pewnym momencie podrożując na wprost "zatoczysz krąg"?

      @Kryptonim_Janusz: Nie, nie można, bo nie mamy żadnych dowodów na krzywiznę Wszechświata. Nasz obserwowalny Wszechświat jest płaski, ma wielkoskalową geometrię Minkowskiego z zerową krzywizną. Znaczy to tyle, że nie ważne jak daleko będziesz leciał, nigdy nie wrócisz do domu "od tyłu". Możliwe jest jednak, że krzywizna naszej przestrzeni jest tak mała, że jej nie zauważamy przy obecnej technice i w naszym obserwowalnym Wszechświecie. Wtedy Wszechświat może być taki jak piłka, ale będzie niewyobrażalnie wielki (nie ma sensu przytaczać tu liczb). Alternatywnie jeszcze Wszechświat może mieć wielkoskalową geometrię Łobaczewskiego, czyli być jakby piłką, ale "wywiniętą na lewo".

      Co do nieskonczonosci wszechswiata, to chyba nie jest mozliwe skoro zaklada sie, że powstał ze skonczonej masy.

      Nie znam takiego założenia. Jedyne co się ewentualnie mówi to to, że masa w obserwowalnym Wszechświecie jest skończona. Wszystkie liczby, jakie słyszałeś o całkowitej masie w całkowitym Wszechświecie, to błedy, wielkości wyssane z palca lub powstałe przy wykonaniu serii założeń (naprzykład zakładając rozmiary Wszechświata).

    •  

      pokaż komentarz

      @Al_Ganonim: @dziczku: ciekawe czemu przestrzen miedzy Ziemią a Słońcem sie nie rozszerza

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryptonim_Janusz: Rozszerza się. Nieco ponad 1 milimetr na godzinę, jeśli dobrze przeliczyłem.