•  

    pokaż komentarz

    Trzydzieści lat temu na pierwszych stronach gazet pojawiły się twierdzenia o "zimnej syntezie", obiecując rozwiązanie pozornie niemożliwego do spełnienia marzenia o wytwarzaniu taniej i czystej energii przy użyciu jedynie standardowych urządzeń stacjonarnych.
    Od samego początku brzmiało to zbyt dobrze, by mogło być prawdziwe.

    W marcu 1989 r. dwaj amerykańscy chemicy Stanley Pons i Martin Fleischmann ogłosili, że widzieli nadmiar ciepła i produkty reakcji syntezy jądrowej - oznaki fuzji jądrowej - kiedy przepuścili prąd przez dwie płytki palladowe w wodzie obciążonej deuterem, ciężkim izotopem wodoru.Jednak inni naukowcy szybko wskazali na błędy w procedurze eksperymentu. Od tego czasu dwa amerykańskie Departamenty Energii nie znalazły żadnych dowodów na to zjawisko.

    Fuzja jąder atomowych jest zazwyczaj związana z wysokoenergetycznymi obszarami astrofizycznymi ( takimi jak na przykład Słońce czy inne gwiazdy). Więc kiedy naukowcy z Uniwersytetu Utah w Salt Lake City stwierdzili na początku 1989 roku, że wywołali ten proces poprzez przepuszczenie prądu elektrycznego przez proste ogniwo elektrochemiczne, od razu wywołało to sceptycyzm.

    Zjawisko - nawet jeśli prawdziwe - wydawało się efemeryczne i nie miało prawie żadnych podstaw teoretycznych. Wielu grupom nie udało się powtórzyć ustaleń. Epizod jest teraz w dużej mierze zapamiętany jako studium przypadku dotyczącego błędnego potwierdzenia. Dyskusje na temat tego zjawiska spychane są na margines głównego nurtu debat naukowych i od lat nie poświęca się temu wiele uwagi.

    Do 2015 r., czyli do czasu, gdy Google zwołał i sfinansował grupę około 30 badaczy pracujących w kilku laboratoriach na całym świecie, aby przyjrzeć się jeszcze raz temu.
    W końcu brak dowodów nie jest tym samym, co dowody na to, że taka reakcja w normalnych warunkach jest niemożliwa. Zapotrzebowanie społeczeństwa na tańsze i czystsze źródła energii jest teraz bardziej aktualne niż kiedykolwiek wcześniej, a gdyby zimna synteza jądrowa byłaby możliwa, mogłaby to być przełomowa technologia, przynosząca wymierne korzyści na całym świecie.

    Cele zespołu Google były proste do określenia, ale trudne do zrealizowania: opracowanie serii rygorystycznych eksperymentów i powtarzalnych protokołów, które ściśle ograniczyłyby warunki, w jakich zimna fuzja może być zrealizowana; oraz, jeśli zespół mógłby wykryć to zjawisko, opracowanie ostatecznego eksperymentu referencyjnego, który umożliwiłby przeprowadzenie analizy i weryfikacji przez szerszą społeczność akademicką. Program jest opisany po raz pierwszy w dokumencie "Perspektywa" - technicznej części raportu.

    Zespół Google zbadał eksperymentalne konfiguracje, które zostały zaproponowane w celu wygenerowania zimnej fuzji - dwie z udziałem palladu i wodoru oraz jedna z udziałem proszków metalicznych i wodoru. Żaden z nich nie znalazł dowodów na fuzję. Wyniki zostały opublikowane w 12 artykułach w ciągu ostatnich 2 lat: 9 w recenzowanych czasopismach i 3 na serwerze przeddruku arXiv.

    Naukowcy zajęli się trzema wątkami eksperymentalnymi, które uznali za wystarczająco wiarygodne. W jednym z nich próbowano załadować pallad z ilościami deuteru hipotetycznie koniecznymi do wywołania fuzji. Ale przy wysokich stężeniach zespół nie był w stanie stworzyć stabilnych próbek.

    Drugi wątek był kontynuowany w latach 90. przez amerykańskich fizyków, którzy twierdzili, że wytworzyli anomalne poziomy trytu - innego ciężkiego izotopu wodoru, powstającego tylko w wyniku reakcji jądrowych - przez bombardowanie palladu impulsami gorących jonów deuteru.
    Analiza podpisów jądrowych przeprowadzona przez zespół Google'a nie wykazała, że w wyniku tego eksperymentu produkowany jest tryt.

    Ostatnia część projektu obejmowała podgrzewanie proszków metalicznych w środowisku bogatym w wodór. Niektórzy zwolennicy syntezy na zimno twierdzą, że proces ten wytwarza nadmiar i niewyjaśnione ciepło, które teoretycznie są wynikiem połączenia elementów. Ale w 420 testach, zespół finansowany przez Googla nie znalazł takiego nadmiernego ciepła.

    Ale naukowcy twierdzą, że oba eksperymenty palladowe wymagają dalszych badań. Sugerują, że hipotetyczne efekty eksperymentu z trytem mogą być zbyt małe, aby zmierzyć je za pomocą obecnego sprzętu. Zespół twierdzi również, że dalsze prace mogą doprowadzić do uzyskania stabilnych próbek przy wyjątkowo wysokiej koncentracji deuteru.

    źródło: fusion.png

    •  

      pokaż komentarz

      Niektórzy naukowcy z zadowoleniem przyjęli kontrolę wniesioną przez projekt Google. Ale Frank Close, fizyk teoretyczny z Uniwersytetu w Oxfordzie, mówi, że główny nurt naukowy unika tematu nie bez powodu: nikomu nie udało się samodzielnie odtworzyć tego odkrycia i pojawiły się bardziej wartościowe tematy. "Nie ma żadnego teoretycznego powodu, aby oczekiwać, że możliwa będzie zimna fuzja i jest ogromna dawka dobrze ugruntowanej nauki, która mówi, że taka fuzja jest niemożliwa", mówi Close, który był zaangażowany w wysiłki zmierzające do odtworzenia pierwotnego eksperymentu z 1989 roku.

      Czy to ostatni gwóźdź w trumnie do zimnej fuzji? Niezupełnie.
      Grupa nie była w stanie osiągnąć wszystkich zakładanych warunków najbardziej sprzyjających zimnej syntezie. Rzeczywiście, wydaje się to niezwykle trudne do zrealizowania przy użyciu obecnych eksperymentalnych rozwiązań - choć zespół nie wykluczył takiej możliwości.
      Tak więc szlak fuzyjny, choć "schłodzony", nie jest jeszcze zupełnie zimny, co pozostawia kilka słomek optymistom do "zaczepienia" się do niego.

      Trevithick zauważa, że w jednym przypadku jego zespół nie był w stanie osiągnąć nawet hipotetycznych warunków początkowych syntezy jądrowej, więc nie w pełni wyeliminowali możliwość jego wystąpienia.

      Teraz pojawia się pytanie, czy w ogóle warto kontynuować te badania?
      W tym przypadku przesłanie jest bardzo zróżnicowanie.

      "To nie jest tylko pogoń za zimną syntezą", mówi Matthew Trevithick, kierownik programu badawczego z Google . "Gdyby tak było, nie sądzę, byśmy tak długo utrzymywali zainteresowanie zespołu o takim kalibrze".

      Wszystkie projekty przesuwały granice metod eksperymentalnych, mówi Trevithick, w tym opracowanie "najlepszych kalorymetrów na świecie" w celu wykrycia nawet niewielkich nadmiarów ciepła w ekstremalnych warunkach eksperymentalnych. Mogą one być potencjalnie wykorzystane do przetestowania przyszłych działań kontrolnych.

      Techniki opracowane przez zespół w celu ładowania palladu mogą również pomóc badaczom zwiększyć pojemność magazynowania wodoru w materiałach przeznaczonych do wykorzystania w bateriach i ogniwach paliwowych, mówi George Chen, elektrochemik na kampusie University of Nottingham w Chinach w Ningbo.

      W ramach projektu opracowano nowe materiały, narzędzia i rozwiązania - takie jak kalorymetry, które działają niezawodnie w ekstremalnych warunkach, techniki produkcji i parametryzacji wodorków metalicznych, nowe materiały, itd,itd, - które mogą przynieść korzyści w innych obszarach badań nad energią i syntezą jądrową.

      Ale to, czy same korzyści płynące z zastosowania technologii typu spin-off uzasadniają dalsze wysiłki i inwestycje w realizację "pompowania" marzenia o zimnej fuzji to już inna sprawa.
      Opinie są podzielone.

      Więc co zabieramy do domu z wieloletniego nieudanego eksperymentu? Po pierwsze, że program został przeprowadzony rygorystycznie i z dbałością o szczegóły - możemy mieć zaufanie do wyników. Po drugie, chociaż praca nie przewiduje żadnego wsparcia dla skrajnych grup, które nadal nalegają na istnienie zimnej fuzji, to jednak przywraca ten obszar badań w kierunku surowej kontroli naukowej.

      W ten sposób projekt może pomóc odpowiedzialnym badaniom w tej dziedzinie i zmniejszyć tym samym tabu informacyjne, nawet jeśli szanse na osiągnięcie zimnej syntezy jądrowej są nadal bardzo odległe.

      .

      Jeśli chcesz być na bieżąco z najlepszymi znaleziskami to zapisz się na MikroListę.
      https://mirkolisty.pvu.pl/list/56Bf7jbXdbGvM2NK i dodaj Swój nick do listy #swiatnauki.

      #swiatnauki #gruparatowaniapoziomu #liganauki #ligamozgow #qualitycontent #energetyka #energia #energetykajadrowa #gospodarka #ekologia #oze #ciekawostki

      źródło: 87878787.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  
      D......M

      +57

      pokaż komentarz

      niestety obawiam się, że zimna fuzja to taka sama mrzonka jak kiedyś alchemiczne śmieszne próby przemiany ołowiu w złoto.

      @jacowykopek: z tym, że współcześni alchemicy otrzymali złoto. Więc fuzję też ogarną. Zimną, gorącą, wszystko jedno, byle wunglem nie trzeba było elektrowni karmić.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @jacowykopek: Złota się nie opłaca wytwarzać ale diamenty już tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @jacowykopek ale wiesz że współcześnie da się zmienić ołów w złoto... Tylko proces jest nieopłacalny, wygogluj sobie Nuclear transmutation

      I nie mów hop.

    •  

      pokaż komentarz

      $10 mln
      @RFpNeFeFiFcL: 10 mln USD (ewentualnie „dolarów” lub „$”).

    •  

      pokaż komentarz

      @TemereNomine: przecież to właśnie napisał xd

      napewno nie otrzymali złota w żadnym użytecznym sensie i napewno nie w takim sensie o jakim marzyli kiedyś alchemicy, czyli nie tak by koszt otrzymania tego złota był niższy niż koszt złota

    •  

      pokaż komentarz

      ale wiesz że współcześnie da się zmienić ołów w złoto... Tylko proces jest nieopłacalny, wygogluj sobie Nuclear transmutation

      @TemereNomine: Ale wiesz, że tak wytworzone złoto jest wch%$ radioaktywne i praktycznie do niczego się nie nadaje?

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat chodzi o sam fakt uzyskania złota z ołowiu(-‸ლ)

      @Paczek_w_masle odpowiadałem na pierwszy post

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      kiedyś alchemiczne śmieszne próby przemiany ołowiu w złoto

      @jacowykopek: znani i szanowani alchemicy już dawno przerzucili się na wytwarzanie syntetycznej kości słoniowej

  •  
    N.....y

    +98

    pokaż komentarz

    10 milionów przy takim projekcie to jest może jeden promil tego co potrzeba by obalić tą teorie zimnej fuzji przy pomocy eksperymentów naukowych.
    30 naukowców pracujących przez 4 lata pobierający pensje po 5 tys dolarów miesięcznie to jest wydatek rzędu 7.2 mln dolarów samych pensji, i to biorąc pod uwagę to że pracowaliby za najniższą stawkę...
    A utrzymanie do tego laboratorium, kupienie maszyn które kosztują dużo dużo więcej niż te pozostałe 3 miliony? I to na eksperymenty? Bujdy na resorach.
    Koszt całej instytucji CERN to 50 miliardów dolarów na dzień dzisiejszy, to tak dla porównania. To całe badanie to wyłącznie spekulacje nie poparte żadnymi dowodami, które mogły być pokazane światu.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      10 milionów przy takim projekcie to jest może jeden promil tego co potrzeba by obalić tą teorie zimnej fuzji przy pomocy eksperymentów naukowych

      @Nedkely: Nie ma żadnej teorii zimnej fuzji. Był eksperyment, którego wyniki zdawały się wskazywać na uwalnianie energii przy wzroście koncentracji deuteru w palladzie. Do zweryfikowania tego eksperymentu nie trzeba żadnych olbrzymich instalacji za miliardy dolarów. Kalorymetr, płytka palladowa, zasilacz laboratoryjny, trochę ciężkiej wody i detektor promieniowania. I nie ma tu żadnego spisku koncernów ani środowisk naukowych. W zbliżonym czasie nastąpiły dwa "wstrząsające" wydarzenia w świecie nauki. Wysokotemperaturowe nadprzewodnictwo i właśnie zimna fuzja. Naukowcy są bardzo żądni sukcesów i sławy, więc rzucili się na te tematy jak Polacy na promocyjną kapustę w Lidlu. No i nadprzewodnictwo w LBCO było powszechnie potwierdzane. Można rzec, że każdy głupi potrafił zsyntezować ten związek i uzyskać stan nadprzewodnictwa. A w przypadku fuzji żeby powtórzyć pozytywny wynik trzeba było być naprawdę głupim i nie mieć pojęcia o kalorymetrii czy o pomiarach promieniowania. Po jakichś początkowych sporadycznych doniesieniach że coś tam może się dzieje, pojawiła się przytłaczająca liczba doniesień, że nie ma zimnej fuzji, a ci u których coś tam było przyznali, że mieli problemy ze sprzętem albo z prawidłową oceną wyników.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nedkely: dokladnie, 10 milionow to ja mam na projekt gowno-programistyczny z ktorego nie wiadomo czy cos wyjdzie na rynek konsumencki. To tylko place, budynek i troche sprzetu, a tu za 10-ke r'n'd pokroju sci-fi i ufo....
      Podejrzewam, ze jest odwrotnie - odkryli cos wiekszego, ale zeby zastopowac ten hype i inne proby to napisali ze nie da sie, ze bujda, ze w ogole nawet "10 MILIONOW" mozna utopic...
      Pamietajcie jedno, ze to co widzi Kowalski to jest etap przed tym, czym obecnie wlada wojsko i prawdziwe labolatoria a nie gow...znaczy sie gogle.
      Swoja droga jak dziala naped w tzw. UFO ? Przeciez tam nie ma ektremalnych temperatur, a ponoc juz sa patenty na silnik, wiec skad pobieraja prad - z akumulatorow zelowych ?!!!
      Myslec, myslec...

  •  

    pokaż komentarz

    Po zainwestowaniu 10 mln USD w eksperymenty z zimną fuzją, Google Inc nie znalazła żadnych dowodów na to, że synteza jądrowa może być wykonana w temperaturze pokojowej.

    "Po zainwestowaniu 10 butelek wódki w eksperymenty ze zrzucaniem chłopów z wieży cerkiewnej, Iwan i Sasza nie znaleźli żadnych dowodów na to, że człowiek może wznieść się w powietrze."
    Konkluzja podobnego kalibru. Od kiedy to brakiem możliwości znalezienia dowodów na zadaną tezę dowodzi się tezy przeciwnej? Chyba w świecie lewackiej logiki.

    •  

      pokaż komentarz

      @zakowskijan72:

      Tu akurat nie zgodzę się z Tobą, bo przeważnie idea naukowa jest potwierdzana lub obalana eksperymentalnie.
      A tam nawet nie było jakiejkolwiek idei lub podstaw teoretycznych dla fuzji jąder atomowych w temperaturze pokojowej.
      Po prostu dwoje naukowców hucznie ogłosili że otrzymali takie wyniki i tyle.
      Nigdy, w żadnym z laboratoriów świata ten eksperyment nie udało się powtórzyć, a ni tym bardziej wyjaśnić wg teorii na podstawie Modelu Standardowego.

    •  

      pokaż komentarz

      przeważnie idea naukowa jest potwierdzana lub obalana eksperymentalnie.
      @RFpNeFeFiFcL: Potwierdzana - owszem. Obalana - raczej nie.
      Wyobraź sobie, że za czasów Carycy Katarzyny jakiś szarlatan śmiałby twierdzić, że człowiek może wznieść się w powietrze, i że udało mu się przeprowadzić potwierdzający to eksperyment.
      Całemu gronu rosyjskich naukowców niestety nie udało się powtórzyć opisanych przez szarlatana eksperymentów.
      Pytanie: czy dowiedli oni jedynie tego, że szarlatan kłamie w kwestii swoich badań, czy również tego, że człowiek nie może wznieść się w powietrze?

      Ze swojego doświadczenia powiem tylko tyle, że gdy słyszę "nie da się" to w 99.9% przypadków oznacza to "ja nie potrafię". A "ja nie potrafię" absolutnie nie oznacza, że się nie da.

    •  

      pokaż komentarz

      @zakowskijan72:

      Wyobraź sobie, że za czasów Carycy Katarzyny jakiś szarlatan śmiałby twierdzić, że człowiek może wznieść się w powietrze, i że udało mu się przeprowadzić potwierdzający to eksperyment.
      Całemu gronu rosyjskich naukowców niestety nie udało się powtórzyć opisanych przez szarlatana eksperymentów.

      Tylko że współcześni fizycy różnią się od naukowców z czasów Carycy Katarzyny. :)
      Do tego niema żadnych dowodów że te panowie rzeczywiście coś takiego zrobili.
      Ja mogę stwierdzić też że przy wymachiwaniu częstotliwością 5Hz złapałem w siatkę na motyle ...czarną materie - a potem drwić że inni naukowcy tego nie potrafią powtórzyć.

    •  
      o............h

      +27

      pokaż komentarz

      @zakowskijan72: xD lewackiej logiki, nawet brak dowodów na możliwość przeprowadzenia zimnej fuzji jądrowej to winna lewaków xDDDDDDD i jak ja mam tu k$##a brać tych słynnych "prawakow" na poważnie xD

    •  

      pokaż komentarz

      Konkluzja podobnego kalibru. Od kiedy to brakiem możliwości znalezienia dowodów na zadaną tezę dowodzi się tezy przeciwnej?

      @zakowskijan72: Chyba nie rozumiesz jak działa nauka. Nie trzeba udowadniać, że jakaś teza nie ma potwierdzenia. Jeśli ktoś chce aby jego teza została uznana za słuszną to właśnie on musi udowodnić jej słuszność. Na przykład przedstawiając wyniki eksperymentów i podając warunki ich przeprowadzenia, aby inni badacze mogli je powtórzyć i zweryfikować te wyniki. Nie trzeba udowadniać że nie ma zimnej fuzji. Trzeba udowodnić że jest ta fuzja. A skoro się nie udało tego udowodnić, to nadal uznajemy, że jej nie ma. Tak jak nie udało się na razie udowodnić, że istnieją elfy.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL:

      To that end, the company awarded $10 million in funding to about 30 researchers in labs across the globe, asking them to revisit three proposed experiments for cold fusion.

      Troche pośpieszyłeś się z tytułem znaleziska.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie trzeba udowadniać, że jakaś teza nie ma potwierdzenia.
      @Mario7400: Oczywiście, że rozumiem. Tak więc poprzez brak pozytywnych wyników eksperymentów nie potwierdzono tezy o zimnej fuzji. Natomiast kategorycznie nie oznacza to, że zaprzeczono tej tezie. Dlatego też absolutnie nie zgadzam się z tytułem znaleziska o "pogrzebaniu marzeń o zimnej fuzji". Patrz mój przykład wyżej, który idąc podobnym tokiem rozumowania trzeba by nazwać "pogrzebaniem marzeń o lataniu".

    •  

      pokaż komentarz

      Troche pośpieszyłeś się z tytułem znaleziska.

      To that end, the company awarded $10 million in funding to about 30 researchers in labs across the globe, asking them to revisit three proposed experiments for cold fusion.

      @Assquatch:

      Really?

      Masz oryginalny tytuł w Nature.

      A Google programme failed to detect cold fusion — but is still a success.

      A w tekście jak byk jest napisane.

      The team found no evidence whatsoever of cold fusion.

      źródło: 2019-05-30 08-21-10.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @zakowskijan72:

      Nie no marzenia to rzeczywiście trudno pogrzebać , z tym się zgadzam. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @zakowskijan72: Przez brak potwierdzenia eksperymentu tych dwóch panów, zaprzeczono temu, że ich wynik był prawdziwy. Bo w nauce za prawdziwe uznaje się efekty powtarzalne. Zgłoszeń fałszywych wyników to można na pęczki produkować.

      Za czasów carycy Katarzyny już latano balonami.

    •  

      pokaż komentarz

      @zakowskijan72:

      Konkluzja podobnego kalibru. Od kiedy to brakiem możliwości znalezienia dowodów na zadaną tezę dowodzi się tezy przeciwnej? Chyba w świecie lewackiej logiki.

      Ale czemu twierdzisz, że taka jest konkluzja?

  •  

    pokaż komentarz

    dla google 10 mln to praktycznie nic

  •  

    pokaż komentarz

    @RFpNeFeFiFcL Czy wiadomo dlaczego wzięto na tapetę eksperymenty z lat 80-tych których przez 30 lat nikt nie powtórzył, zamiast zająć się potwierdzeniem lub obaleniem nowszych eksperymentów LENR o których było głośno w ostatnich latach?
    Chodzi mi o reaktor ECAT od pana Andrea Rossi rzekomo zamieniający nikiel i wodór w miedź i energię.

    źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @retall:

      Niestety, nic o tym tam nie napisali.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy wiadomo dlaczego wzięto na tapetę eksperymenty z lat 80-tych których przez 30 lat nikt nie powtórzył, zamiast zająć się potwierdzeniem lub obaleniem nowszych eksperymentów LENR o których było głośno w ostatnich latach?

      @retall:
      "Urządzenie było kilkukrotnie demonstrowane publiczności, jednak twórcy nie zezwalają na niezależne badania"
      No to już wyjaśniliśmy dlaczego naukowcy nie zajmują się tym tematem.
      "Od listopada 2011 firma wynalazcy prowadzi zapisy na zakup urządzeń 1 MW – 30 lat działania, które jak twierdzi, mają być gotowe w latach 2012–2013"
      No więc wygląda na to, że to nie jest maszynka do produkcji energii tylko maszynka do produkowania pieniędzy.
      Jakoś rok 2013 się dawno skończył, a rządzeń nie ma. Są za to skandale defraudacyjne:
      https://www.nextbigfuture.com/2017/08/accumulated-evidence-that-rossi-e-cat-was-fraud.html

    •  
      t...a

      +5

      pokaż komentarz

      wzięto na tapetę

      @retall: Wzięto na tapet*

    •  

      pokaż komentarz

      @retall: miedź ma wyższą energię wiązania od niklu, jej synteza z niklu musi być więc procesem stratnym energetycznie

    •  

      pokaż komentarz

      @Mario7400: Twój eksperyment z lataniem nic nie tłumaczy. Gość mówi, że ma sposób na latanie i podaje ten sposób,. Nie udaje się latać ani jemu ani nikomu kto stosuje tę metodę. Teza obalona. Stosujesz tu sofizmat rozszerzenia. Zamieniasz tezę "mam sposób na latanie", którą trzeba udowodnić na tezę jest możliwe latanie, którą twoim zdaniem trzeba obalić. No i w tle chichot historii, bo przecież wiemy, że da się latać.
      Podobnie jest z zimną fuzją. Sugerujesz ze może być podobnie bo przyszłość pokaże, że mieli rację jak Rusek z lataniem.
      Cytujesz dość wyważoną opinię "Po zainwestowaniu 10 mln USD w eksperymenty z zimną fuzją, Google Inc nie znalazła żadnych dowodów na to, że synteza jądrowa może być wykonana w temperaturze pokojowej"
      Jest wprost napisane ze nie ma dowodów na zimną fuzję, a ty próbujesz udawać że to była informacja o obaleniu, a twoim zdaniem nie ma na to wystarczających dowodów. Czyli sofizmat rozszerzenia.
      Teza obaliła się sama w 1989 roku, gdy okazało się, że nie da się powtórzyć tego eksperymentu. Działania Googla to nie było obalanie tezy tylko próba podniesienia jej trupa na nogi, a on niestety dalej leży. Czy ewentualnie próba przekonania foliarzy, ale oni oczywiście wiedzą, że koncerny internetowe są w zmowie z koncernami energetycznymi i tajemnym rządem światowym.