•  

    pokaż komentarz

    Dawno się tak w wielu kwestiach z Petersonem nie zgadzałem. Egoizm to troska "w pierwszej kolejności" o własne interesy, a nie "tylko i wyłącznie" o własne dobra. Nie wyklucza się to przecież z dbaniem o potrzeby innych. Wręcz przeciwnie. Jeżeli przykładowo w danym momencie idziesz swojemu kumplowi z pracy na rękę zgadzając się na zmianę grafiku, to robisz to m.in. po to, aby być przez niego bardziej lubianym i móc liczyć w przyszłości na podobny ruch z jego strony. To też się nazywa egoizmem, bo robisz to przede wszystkim dla siebie, bo nic cię to nie kosztuje, a możesz mieć z tego czynu korzyści.
    Tak samo nie nazywa się egoizmem chwilowych kaprysów takich jak chęć zjedzenia czegoś niezdrowego, czy wypicia zbyt dużej dawki alkoholu, bo przecież nawet nałogowcy wiedzą, że nie działają we własnym interesie, tylko poddają się słabością wynikającą ze struktury ich mózgu, która nakazuje działać impulsywnie poprzez natychmiastowe zaspokojenie własnych potrzeb.
    Nie wiem też czy psychologowi wypada usprawiedliwiać potencjalnego wroga jego trudną sytuacją życiową. Jeżeli jesteś przez kogoś atakowany, to twoim jedynym moralnym obowiązkiem jest obrona przed atakującym, a nie rozpatrywanie jego życiorysu. Nie znam badań na ten temat, ale z moich doświadczeń wynika, że bardzo często osoby lubujące się w uprzykrzaniu życia przypadkowym słabszym jednostkom pochodzą ze zwyczajnych rodzin, a te z trudnym dzieciństwem są bardziej pokorne.
    Na koniec jeszcze nie zgodzę się też z tym, że każdy z nas jest jakimś bytem oderwanym od reszty świata. Otóż jak najbardziej jest! Bo każdy z nas samemu przeżywa życie i indywidualnie odczuwa konsekwencje swoich i czyichś decyzji. Nikt za nas nie jest w stanie przeżyć życia, ani odczuwać za nas bólu czy przyjemności.

    •  

      pokaż komentarz

      Wręcz przeciwnie. Jeżeli przykładowo w danym momencie idziesz swojemu kumplowi z pracy na rękę zgadzając się na zmianę grafiku, to robisz to m.in. po to, aby być przez niego bardziej lubianym i móc liczyć w przyszłości na podobny ruch z jego strony. To też się nazywa egoizmem

      @Alex_Krycek: nie, to nie jest egoizm tylko altruizm wzajemny( ͡° ͜ʖ ͡°)

      altruizm wzajemny (odwzajemniany, zwrotny), zachowanie altruistyczne (→ altruizm) w stosunku do osobnika, z którym osobnik altruista ma szansę spotkać się ponownie, rozpoznać go i uzyskać zwrot poniesionych kosztów, pod warunkiem, że stosunek straty ponoszonej przez altruistę (W) do korzyści odnoszonej przez innego osobnika (K) ma wartość mniejszą niż p – prawdopodobieństwa ponownego spotkania się tych dwóch osobników (W/K ).
      http://stareaneksy.pwn.pl/biologia/1467853_1.html

      nic dziwnego, że później ci wychodzi, że egoizm ma sens, skoro altruizm wzajemny ma go naprawdę. Ale egoizm to co innego, Jeśli Peterson myli egoizm z altruizmem wzajemnym to szkoda czasu na oglądanie jego filmików, bo to bzdura ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Alex_Krycek:

      Tak samo nie nazywa się egoizmem chwilowych kaprysów takich jak chęć zjedzenia czegoś niezdrowego, czy wypicia zbyt dużej dawki alkoholu, bo przecież nawet nałogowcy wiedzą, że nie działają we własnym interesie, tylko poddają się słabością wynikającą ze struktury ich mózgu, która nakazuje działać impulsywnie poprzez natychmiastowe zaspokojenie własnych potrzeb.
      Wydaje mi się że Peterson w tamtym fragmencie swojej wypowiedzi odnosił się tylko do kwestii istoty wyrażenia "własnego interesu", nie chodziło o bezpośrednie nawiązanie tego w jakiś sposób do egoizmu - po prostu zdefiniował "własny interes" w celu wprowadzenia do dalszej części wypowiedzi.
      Ale może nie mam racji, nie chcę mi się drugi raz oglądać aby to dokładniej przeanalizować. ¯\_(ツ)_/¯

      Nie wiem też czy psychologowi wypada usprawiedliwiać potencjalnego wroga jego trudną sytuacją życiową. Jeżeli jesteś przez kogoś atakowany, to twoim jedynym moralnym obowiązkiem jest obrona przed atakującym, a nie rozpatrywanie jego życiorysu.
      Myślę że Peterson zgodziłby się z tobą, tylko akurat tutaj chciał pokazać coś innego. Nie chodziło mu oto aby go usprawiedliwiać tylko chciał zwrócić uwagę na to że w pewnym sensie w twoim interesie jest aby wróg miał udane życie, ponieważ to prawdopodobnie właśnie przez niepowodzenia i inne negatywne czynniki jest taki a nie inny.

      Nie znam badań na ten temat, ale z moich doświadczeń wynika, że bardzo często osoby lubujące się w uprzykrzaniu życia przypadkowym słabszym jednostkom pochodzą ze zwyczajnych rodzin, a te z trudnym dzieciństwem są bardziej pokorne.
      Myślę że nie do końca dokładnie przedstawił swoje myśli na rzecz szybszej odpowiedzi, wydaje mi się że możesz na to spojrzeć w ten sposób: skoro zachowuje się w taki a nie inny sposób to jakieś konkretne czynniki doprowadziły go do tego. Np. dziecko z dobrego domu znęcające się nad innymi było po prostu źle wychowywane co ma ogromny wpływ na całe przyszłe życie i w rzeczy samej tak jak powiedział Peterson, można powiedzieć że taka osoba ma "miserable life", bo kto normalny, szczęśliwy, prawidłowo funkcjonujący (zwłaszcza w społeczeństwie) czerpie radość z nękania innych? W takim przypadku pośrednio w naszym interesie jest aby taka osoba przestała być zjebem, aby np. dostałą porządną lekcję życia - co w jej przypadku będzie życzeniem jej dobrze bo szybciej się ogarnie ("nie chodzi oto żebyś miał nadzieję że będą mieli większy dom od twojego").

    •  

      pokaż komentarz

      @Alex_Krycek: A co do filmiku to osobiście jestem wyjątkowo pozytywnie zaskoczony tą odpowiedzą Petersona. Spodziewałem się od niego właśnie prostej odpowiedzi w stylu tego co napisałeś powyżej, a otrzymałem skłaniającą do przemyśleń wypowiedź łączącą w sobie psychologię z filozofią.
      Nie wgłębiając się za bardzo w dokładne znaczenia poszczególnych słów dla mnie "egoizm" to działanie wyłącznie we własnym interesie bez zwracania uwagi na to jak owe działania wpłyną na otoczenie i myślę że w znacznej większości przypadków mają one swoje konsekwencja, mimo że wiele osób ich nie dostrzega - dla przykładu osobiście nie lubię i staram się unikać każdą osobę u której dostrzegłem jakieś konkretne egoistyczne zachowania, a chyba każda osoba wyrabia sobie jakieś konkretne mniemanie na podstawie często nawet drobiazgowych szczegółów. Tak więc przypuszczam że po pewnym czasie tego typu osoby tracą szacunek wszystkich rozsądnych osób do okoła (a w skrajnych przypadkach zostają wyalienowani i zamknięci w grupie kilku wybrakowanych jednostek których dane działania nie rażą i prawdopodobnie oddziałują destrukcyjnie na siebie nawzajem).
      A to tylko jeden z wielu czynników który mogą pociągać za sobą zachowania egoistyczne, na przykład egoizm może także odbić się w niektórych przypadkach na niekorzyść twojego: zdrowia, psychiki, moralności, umiejętności, logiki, majętności etc., tak więc biorąc pod uwagę wszystkie możliwe czynniki niemal zawsze będą jakieś mniejsze lub większe konsekwencje tego typu zachowań. Nawet tam gdzie teoretycznie egoizm niema dla nas żadnych minusów jakieś konsekwencje tego będą, jeśli nie bezpośrednio odczuwalne to w naszej psychice (która np. bezpośrednio wpływa na to jak odbiera nas otoczenie itd.) oraz tego kim moglibyśmy być gdybyśmy w ten sposób nie postępowali.

    •  

      pokaż komentarz

      @miejskismog: Tylko że altruizm wzajemny jako działanie ukierunkowane na własną korzyść ma więcej wspólnego z egoizmem niż z czystym altruizmem. Moim zdaniem altruizm wzajemny można rozpatrywać jako szczególny przejaw egoizmu, a wikipedia zdaje się mieć podobne zdanie

      https://en.wikipedia.org/wiki/Psychological_egoism

    •  

      pokaż komentarz

      @ziemniakwamoku: czysty altruizm to na pewno nie jest

      Moim zdaniem altruizm wzajemny można rozpatrywać jako szczególny przejaw egoizmu, a wikipedia zdaje się mieć podobne zdanie
      https://en.wikipedia.org/wiki/Psychological_egoism


      tam w ogóle nie ma źródeł. Hume? średniowieczna filozofia? no raczej nie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Odsyłam raczej do tekstów naukowych na ten temat . Ja tu mówie o nauce, nie o filozofii. Altruizm wzajemny to normalnie stosowane pojęcie, zbadane także wśrod zwierząt
      http://langint.pri.kyoto-u.ac.jp/ai/intra_data/ShinyaYamamoto/How_did_altruism_and_reciprocity_evolve_in_humans.pdf

    •  

      pokaż komentarz

      @miejskismog: Mówiąc o nauce w zasadzie mówi się też o filozofii, jako że przyjęcie nauki jako jedynego wartego uwagi źródła poznania jest świadomym lub nie stanowiskiem filozoficznym (pozytywizm). Poza tym to jest bardziej kwestia semantyczna - jeżeli definicja altruizmu wzajemnego implikuje, że jest to działanie nastawione w perspektywie czasu na korzyść własną, a egoizm zdefiniuje się jako działanie nastawione na korzyść własną, to altruizm wzajemny będzie postawą egoistyczną i nie widzę powodu aby miał nią nie być. Nie neguję też zasadności istnienia pojęcia altruizmu wzajemnego, ale nie zgadzam się, że egoizm i altruizm wzajemny to postawy wykluczające się w danej sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      Dawno się tak w wielu kwestiach z Petersonem nie zgadzałem
      @Alex_Krycek: To zdanie wyraża coś przeciwnego niż chciałeś przekazać.
      #grammarnazi

    •  

      pokaż komentarz

      @miejskismog: a czym jest niby ten "altruizm wzajemny" motywowany jak nie egoizmem? Przecież nawet w definicji, którą mi przytoczyłeś jest napisane, że warunkiem musi być prawdopodobne spotkanie w celu zrewanżowania się ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      po prostu zdefiniował "własny interes"

      @Sinti: raczej pomieszał pojęcie zdrowego zachowania jakim jest egoizm, czyli troska o własne interesy z kompulsywnym zachowaniem typu wciągnięcie kokainy.

      w pewnym sensie w twoim interesie jest aby wróg miał udane życie, ponieważ to prawdopodobnie właśnie przez niepowodzenia i inne negatywne czynniki jest taki a nie inny.
      Każdy z nas jest świadomy tego, że wyrządzając komuś krzywdę, osoba ta cierpi i możemy liczyć z jej strony na odwet. Pomaganie agresorowi uczyłoby go tylko, że w razie problemów wolno mu się wyżywać na innych, aż w końcu przyjdzie dobry człowiek i mu pomoże za darmo rozwiązać jego problemy. Jak dla mnie jest to odwrócona moralność.

      Np. dziecko z dobrego domu znęcające się nad innymi było po prostu źle wychowywane co ma ogromny wpływ na całe przyszłe życie i w rzeczy samej tak jak powiedział Peterson, można powiedzieć że taka osoba ma "miserable life", bo kto normalny, szczęśliwy, prawidłowo funkcjonujący (zwłaszcza w społeczeństwie) czerpie radość z nękania innych?
      Niestety ludzie, a zwłaszcza dzieci potrafią być okrutne dla innych tylko dlatego, że takie zachowanie sprawia im przyjemność. Natura bywa często okrutna. Sieroty są zazwyczaj wystraszonymi osobami dlatego, że w razie problemów nie mają się zwrócić do kogoś, kto z dużą dozą empatii przejąłby się ich problemami. Zaś dzieciom z pełnych rodzin miłość i troska rodziców dają siłę do tego, aby walczyły o jak najwyższą pozycję w hierarchii społecznej, która niestety często jest demonstrowane poprzez użycie przemocy wobec słabszych. Sam wielokrotnie byłem naocznym świadkiem takich zdarzeń, dlatego szlag mnie trafia jak słyszę o pochylaniu się nad losem napastnika. Jedynie groźba realnej kary jest właściwym sposobem na ukrócenie takiej agresji.

      "egoizm" to działanie wyłącznie we własnym interesie bez zwracania uwagi na to jak owe działania wpłyną na otoczenie
      No właśnie nie! Ale to trochę nie twoja wina, że tak uważasz, bo w języku polskim "myślenie tylko i wyłącznie o sobie" oraz "myślenie w pierwszej kolejności o sobie" jest zdefiniowane przez te same słowo. Psychologowie często zalecają swoim pacjentom coś, co nazywają "zdrowym egoizmem". Zresztą Peterson też wielokrotnie wspominał o negatywnych skutkach zbyt dużej ugodowości i patrzeniu na innych kosztem samego siebie. Nie wiem czemu raz mówi tak, a raz inaczej ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Alex_Krycek: A ja dalej skłaniam się ku temu że jednak nie zrozumiałeś istoty tego co mówi Peterson.

      Pomaganie agresorowi uczyłoby go tylko, że w razie problemów wolno mu się wyżywać na innych, aż w końcu przyjdzie dobry człowiek i mu pomoże za darmo rozwiązać jego problemy.
      "treat your enemy as if he was yourself" wcale nie oznacza "pomagaj swojemu wrogu", chodzi oto by traktować go w taki sam sposób jakby był tobą - nie wiem jak ty ale jakbym ja się nad kimkolwiek znęcał to z obecnej perspektywy miałbym nadzieję na to że wyłapię jak najszybszy wp#%%!$! na odmulę, ale tu nawet nie oto chodzi - tylko bardziej o samą zmianę perspektywy z której patrzysz na swojego wroga, przede wszystkim takie podejście pozwala ci lepiej znosić agresję od niego kiedy myślisz o nim jako o sobie który z pewnych powodów jest taki a nie inny, ba to może ci nawet dać pewną przewagę psychiczną nad nim (o ile nie jest to żaden skrajny przypadek). Dodatkowo pozwala zachować zdrowy stosunek do całej sytuacji i zachować zdrowie psychiczne.

      No właśnie nie! Ale to trochę nie twoja wina, że tak uważasz, bo w języku polskim "myślenie tylko i wyłącznie o sobie" oraz "myślenie w pierwszej kolejności o sobie" jest zdefiniowane przez te same słowo.
      Dlatego napisałem "nie wgłębiając się w znaczenie poszczególnych słów...". Btw. w polskim raczej egoizm to tylko "myślenie tylko i wyłącznie o sobie", a "myślenie w pierwszej kolejności o sobie" jest po prostu niezdefiniowane jako słowo (pewnie dlatego nazywają to zdrowym egoizmem), nigdy nie słyszałem by ktokolwiek użył tak tego słowa - ba nawet nie przychodzi mi do głowy żaden przypadek w którym można by tak powiedzieć.

      Zresztą Peterson też wielokrotnie wspominał o negatywnych skutkach zbyt dużej ugodowości i patrzeniu na innych kosztem samego siebie. Nie wiem czemu raz mówi tak, a raz inaczej ¯_(ツ)_/¯
      Przypuszczam że dlatego że źle rozumiesz jego powyższą wypowiedź.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alex_Krycek:

      Egoizm to troska "w pierwszej kolejności" o własne interesy, a nie "tylko i wyłącznie" o własne dobra.

      Nie. Podana przez Ciebie definicja jest zmianą znaczenia tego zawsze negatywnego słowa:
      https://sjp.pl/egoizm

      To o czym piszesz psychologia nazywa asertywnością:
      https://sjp.pl/asertywno%C5%9B%C4%87

    •  

      pokaż komentarz

      @Alex_Krycek: macie inne definicje egoizmu dlatego się nie zgadzacie. Pewnie u Petersona jak pomagasz koledze to już nie egoizm.

    •  

      pokaż komentarz

      czym jest niby ten "altruizm wzajemny" motywowany jak nie egoizmem? Przecież nawet w definicji, którą mi przytoczyłeś jest napisane, że warunkiem musi być prawdopodobne spotkanie w celu zrewanżowania się ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Alex_Krycek: poczytaj sobie o nim, bo to pojęcie z dziedziny biologii. http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6065

      Obrazowo wyjaśnia to Wilson w Socjobiologii: „Powiedzmy, że jeden człowiek tonie, a drugi skacze do wody, by go ratować, chociaż nie są spokrewnieni, a nawet nigdy wcześniej się nie spotkali. Reakcja ta jest typowym przykładem zjawiska określanego przez ludzi jako „czysty" altruizm. Jednak po zastanowieniu można dostrzec korzyści, jakie z tego odniósł samarytanin. Przypuśćmy, że gdyby nie udzielono pomocy tonącemu, miałby on szansę jedną na dwie, że zginie, podczas gdy prawdopodobieństwo śmierci ratownika jest jak jeden do dwudziestu. Wyobraźmy sobie też, że gdy utonie ratownik, pociągnie za sobą ofiarę, lecz gdy samarytanin przeżyje, ocali również tonącego. (...) Populacja, która przyjmuje na siebie takie moralne zobowiązania do aktów wzajemnego altruizmu, będzie populacją osobników o ogólnie podniesionej genetycznej wartości przystosowawczej” [ 4 ]. Na podstawie przedstawionego wyżej przykładu widać, jak dobór naturalny może zwiększać wartość przystosowawczą osobnika, a więc także i jego genów, poprzez wartość przystosowawczą grup (społeczeństw, narodów, gatunków itp.). Dzięki wzajemnej współpracy następuje wzrost „sumy niezerowej”, czyli wszyscy współpracujący ze sobą osobnicy odnoszą korzyść [ 5 ]. Tak więc w interesie każdego członka grupy o odpowiednio mocno rozwiniętych więzach społecznych leży działanie dla jej dobra.

      Zjawisko altruizmu wzajemnego stwierdzono nie tylko u człowieka, ale także u innych gatunków zwierząt. Jednym z najczęściej przytaczanych przykładów jest dzielenie się krwią przez nietoperze wampiry [ 6 ]. Nietoperze, którym nie powiodło się w polowaniu, szybko umierają, gdyż bez krwi mogą one wytrzymać jedynie trzy doby. Tymczasem porażka w polowaniu nie jest rzeczą rzadką i każdy nietoperz od czasu do czasu pada jej ofiarą. Tak więc nietoperze regularnie zwracają część połkniętej krwi i oddają ją innym nietoperzom, przede wszystkim tym, od których kiedyś ją otrzymały. Koszt oddania nadmiaru zdobytej krwi przez jednego osobnika jest mniejszy, niż śmierci drugiego, tak więc zjawisko altruizmu wzajemnego może się szybko rozprzestrzenić w populacji, gdyż suma odnoszonych przez nią (a więc także i poszczególnych osobników) korzyści będzie większa niż całkowite straty wydatkowane na altruistyczne zachowania. Zjawisko współpracy zaobserwowano także u niektórych gatunków naczelnych (pawianów, koczkodanów czy szympansów) oraz delfinów, które tworzą przymierza oparte na wzajemności w celu zdobycia samic, obrony przed innymi osobnikami własnego gatunku itp. [ 7 ]

      Możliwość wyewoluowania altruizmu wzajemnego w sytuacjach, gdy istnieje duże prawdopodobieństwo odwzajemnienia altruistycznych uczynków w przyszłości przez drugiego osobnika, została udowodniona przez Roberta Axelroda w teorii gier za pomocą modeli matematycznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @miejskismog:
      Jeśli bardzo osobiście nie lubisz faceta, po prostu, bo Ci nie pasuje ideologicznie, bo Twoi koledzy go nie lubią, to przyczepisz się jakiegoś słówka, definicji, i, nie wiem jaki sam masz dorobek naukowy, ale jego dorobek możesz wyrzucić do kosza. OK, to całkiem prawdopodobne, że przeciętny anon jest lepiej wykształcony, ma szerszą wiedzę w temacie i nie będzie słuchał bzdur. OK.

      Ale jeśli zastanowisz się nad sensem tego wykładu, nad jego konsekwencjami, jeśli pobudziłby Cię także do samodzielnego myślenia i znalezienia własnych wniosków - mógłbyś sporo zyskać.

      Ja przykładowo zyskałem. Najbardziej z części o życzeniu dobrze swoim wrogom. Dziś przykładowo ukłuła mnie pewna przykrość doświadczona od pewnej osoby. Tak sobie przypomniałem po prostu, jak ktoś zachował się bardzo nie fair. Nie masz pojęcia jak pomogło, kiedy pomyślałem sobie DLACZEGO ta osoba zachowała się nie fair. I gdyby pewne rzeczy ułożyły się lepiej dla tej osoby, nigdy by tak nie postąpiła. I pomyślałem sobie, że życzyć dobrze tej osobie (i innym w przyszłości) to jak życzyć dobrze sobie. Jeśli ci ludzie nie będą doświadczać sami wrednych rzeczy, nie będą ich przekazywać mi. Dla mnie takie podejście moje to egoizm. Chcę dla siebie lepiej.

      Sprzątam czasami przestrzeń publiczną. Dla wszystkich? Nie, wszyscy mogą korzystać, ale nie dbam o to w ogóle. Dla siebie. Jak gdzieś często bywam, nie cierpię syfu i tyle.

      Tworzę oprogramowanie Open Source. Dla społeczności? A w życiu. Dla siebie. Raz - ktoś mi gratis bugi poprawi ;) Dwa, nikt (czytaj ludzie, którzy mi płacą za prace programistyczne) nie położy łapy na sporej części mojego kodu, bo chronią je licencje OS. Bez tego musiałbym całą masę kodu tworzyć za każdym razem od zera, bo w momencie jak klient coś odebrał, przejmowałby całkowicie prawa do kodu, a ja bym je tracił.

      I tak można jeszcze długo. Działanie prospołeczne się opłaca. W różnych różniastych dziedzinach.

      Mało tego, interakcja wzajemna nie musi mieć miejsca. Dajmy na to jesteś mizantropem. Czyli nie cierpisz innych ludzi, ale nie musisz przecież z tym nic robić. Albo możesz spróbować, ale i tak większość nie odczuje tego jak bardzo ich nie lubisz czy nimi gardzisz. Albo mogą to wiedzieć, wiedzieć, że starasz się im zaszkodzić, ale i tak mieć Cię gdzieś. Jaki jest efekt? Źle się czujesz. Z punktu widzenia egoisty - słabe.

      Inny gość: ktoś próbuje go obrazić. A facetowi przez głowę nie przechodzi, że zdanie jest obraźliwe, i wielce zdziwiony zadaje pytania, o co rozmówcy może chodzić, bo on nie rozumie. Sytuacja staje się żenująca dla agresora. Widziałem taką sytuację na YT, nie pamiętam dokładnie gdzie, ale idealny przykład.

      Jak odbierasz wszystko pozytywnie (czyli jesteś zwyczajnie miłym gościem) - po prostu się sam dobrze czujesz. Inni ludzie nie muszą kompletnie nic robić w tym kierunku.

      Pomagasz komuś nie dlatego, żeby Tobie pomógł, pomagasz mu, bo dobrze się sam z tym czujesz. Bo to łechce EGO - stąd słowo egoizm.

    •  

      pokaż komentarz

      @miejskismog:
      A jeszcze inna prosta rzecz: działanie przyjazne - relaks. Działanie antyspołeczne - organizm reaguje podobnie jak podczas walki. Stres. Lubisz stres? Lepiej czujesz się z przeciwnikiem, czy z przyjacielem? I gdzie tu miejsce na wzajemność? Wzajemność jest zbędna. Pewnie można to naukowo wytłumaczyć, ale w tym momencie po co? Prosta rzecz, a jednak gdyby ludzie ją ogarniali, nie byłoby w ogóle chamstwa na drodze, dużo mniej korków i wypadków.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli bardzo osobiście nie lubisz faceta, po prostu, bo Ci nie pasuje ideologicznie, bo Twoi koledzy go nie lubią, to przyczepisz się jakiegoś słówka, definicji, i, nie wiem jaki sam masz dorobek naukowy, ale jego dorobek możesz wyrzucić do kosza. OK, to całkiem prawdopodobne, że przeciętny anon jest lepiej wykształcony, ma szerszą wiedzę w temacie i nie będzie słuchał bzdur. OK.

      @the_revenant: a może ty byś sobie przeczytał, to co wrzuciłem wyżej? Peterson myli egoizm z altruizmem wzajemnym. Współpraca pojawiła sie bo jest skuteczna ewolucyjnie, dlatego jestesmy społecznym gatunkiem a nie aspołecznym ;)

      Jeśli ci ludzie nie będą doświadczać sami wrednych rzeczy, nie będą ich przekazywać mi. Dla mnie takie podejście moje to egoizm. Chcę dla siebie lepiej.
      nie, to nie jest egoizm, to jest znowu altruizm wzajemny ( ͡° ͜ʖ ͡°) praktycznie wszystko co właśnie napisałeś odnosi się do altruizmu wzajemnego. Przeczytaj co zacytowałem wyżej o tym, i całego linka z racjonalisty.
      A to że ty sobie to nazywasz egoizmem to nie ma znaczenia, bez urazy ( ͡° ͜ʖ ͡°) Altruizm wzajemny to jest pojęcie naukowe i to ty powineneś się do tego dostosować. Pewnie że mozesz sobie nazwać krzesło stołem i tak sobie mówić, zamiast że siedzisz na krześle przy stole, powiedzieć że siedzisz na stole przy krześle, ale wielkiego sensu to nie ma i licz sie z tym, że ktoś to wytknie jak ja Petersonowi błąd ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      A jeszcze inna prosta rzecz: działanie przyjazne - relaks. Działanie antyspołeczne - organizm reaguje podobnie jak podczas walki. Stres. Lubisz stres? Lepiej czujesz się z przeciwnikiem, czy z przyjacielem? I gdzie tu miejsce na wzajemność? Wzajemność jest zbędna. Pewnie można to naukowo wytłumaczyć, ale w tym momencie po co? Prosta rzecz, a jednak gdyby ludzie ją ogarniali, nie byłoby w ogóle chamstwa na drodze, dużo mniej korków i wypadków.

      @the_revenant: przeczytaj linki(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) nie, wzajemność nie jest zbędna, jest kluczowa. Na drodze też

    •  

      pokaż komentarz

      Dawno się tak w wielu kwestiach z Petersonem nie zgadzałem.

      @Alex_Krycek: Na pewno wlasnie tak chciales zaczac wypowiedz, w ktorej wymieniasz tylko punkty, z ktorymi sie nie zgadzasz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Egoizm to troska "w pierwszej kolejności" o własne interesy

      @Alex_Krycek: Absolutnie nie! Troska 'w pierwszej kolejności' o siebie to asertywność. Nie ma zbyt wiele wspólnego z egoizmem. Egoizm to troska WYŁĄCZNIE o siebie, bez względu na to, czy ktoś inny traci, czy nie. Egoizm to myślenie wyłącznie o sobie, bez brania pod uwagę innych.

      I o tym Peterson mówi. Jeśli nei chcesz być nikim i prowadzić bezsensownego życia, to powinieneś zwracać uwagę na innych i kalkulować ich w swoich działaniach.

    •  

      pokaż komentarz

      a wikipedia zdaje się mieć podobne zdanie

      @ziemniakwamoku: Ja bym tak nie opierał całej swojej wiedzy (a tym bardziej przekonań) na Wikipedii... To nie jest w pełni rzetelne źródło...

    •  

      pokaż komentarz

      @scroller ok tylko mój rozmówca też linkował wiki, a przekonania opieram na rozumowaniu przedstawionym w moim drugim komentarzu i dotyczą definicji pojęć, więc nawet jeżeli się mylę to nie w postrzeganiu świata (abstrahując od tego że tu też mogę się mylić, ale z innych powodów), tylko w opisywaniu tego co postrzegam, w kontekście różnicy w stosowanych definicjach. Proszę również, jeżeli się mylę, o wskazanie definicji na podstawie których niemożliwe jest opisanie jakiegokolwiek działania zarówno terminem egoizm, jak i altruizm wzajemny

    •  

      pokaż komentarz

      wskazanie definicji na podstawie których niemożliwe jest opisanie jakiegokolwiek działania zarówno terminem egoizm, jak i altruizm wzajemny

      @ziemniakwamoku: Wydaje mi się, że są to pojęcia dość płynne i trudno jest wykreślić konkretną granicą. Poza tym na pewno jest problem z ujednoliceniem znaczenia słów i pojęć. Co dla Ciebie będzie egoizmem, dla mnie będzie altruizmem wzajemnym (lub odwrotnie). Więc ciężko być tutaj precyzyjnym.

      Uważam, że - jak ze wszystkim - trzeba znaleźć złoty środek.

    •  

      pokaż komentarz

      @scroller moim zdaniem w pewnych sytuacjach właściwym jest jedno i drugie pojęcie, dlatego odnosiłem się pierwotnie do zarzutu że ktoś myli egoizm z altruizmem wzajemnym, zwłaszcza że nie jestem zwolennikiem argumentacji opieranej tylko na definiowaniu, bo nie odnosi się do rzeczywistości tylko narzędzia które ją opisuje jakim jest język

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: scontent.fwaw5-1.fna.fbcdn.net

  •  

    pokaż komentarz

    Moja definicja egoizmu - to brak kontroli nad własnym ego. Najłatwiej mi to zaobserwować u ludzi z zaburzeniami narcystycznymi. Narcyzi mają skłonności do egotyzmu.

  •  

    pokaż komentarz

    Podziękowania dla @Revmir za polecenie tego fragmentu do tłumaczenia :)

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież to jest strategia Jezusa. Nie potrzeba do tego komputerów.
    Po drugie: traktuj bliźniego swego jak siebie samego.
    A po pierwsze: bądź lepszy w ,,oko za oko''.

    •  

      pokaż komentarz

      strategia Jezusa.

      @Cynikt: A nie przypadkiem uniwersalna i przewijająca się w różnych religiach świata złota zasada etyczna? ( ͡º ͜ʖ͡º)

      źródło: scarboromissions.ca

    •  

      pokaż komentarz

      @Mannaz_Isaz_Raido_Kaunan_Othala: ta złota zasada etyczna wykazuje, że musi istnieć obiektywna prawda a także, że wszystkie religie nie mogą być prawdziwe skoro się różnią

    •  

      pokaż komentarz

      ta złota zasada etyczna wykazuje, że musi istnieć obiektywna prawda

      @morphixx: Co to jest "obiektywna" prawda?

      wszystkie religie nie mogą być prawdziwe skoro się różnią

      Religia, czyli wiara nie może być nieprawdziwa. Niby jak?

    •  

      pokaż komentarz

      musi istnieć obiektywna prawda a także, że wszystkie religie nie mogą być prawdziwe skoro się różnią

      @morphixx: Wcale nie musi istnieć jedna obiektywna prawda. Możesz kogoś traktować dobrze, a jednocześnie mieć inne poglądy niż ta osoba. Oboje możecie mieć swoje racje (nawet przeciwne), ale jednocześnie dobrze się traktować i respektować swoje odmienne punkty widzenia. Na tym polega mądrość. Większość 'lewaków' i 'prawaków' (czyli zj@#!nych radykałów) ma z tym problem: Jeśli on się ze mną nie zgadza, to jest przeciwko mnie - jest moim wrogiem. Muszę go zniszczyć.

      Wszystkie religie są takie same. Różnią się detalami, ale główne założenia i schematy są takie same. Guru, naśladowcy, dogmaty itd. itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @dolOfWK6KN: @scroller: Obiektywną prawdą jest traktowanie innych dobrze. Wierzyć można też w zwycięstwo Kamila Stocha a nie jest to religią. Jednocześnie jeżeli ktoś wierzy, że Kamil Stoch strzeli zwycięską bramkę w MŚ w piłce nożnej to może sobie w to wierzyć, ale ta wiara jest błędna, z kolei ta sama wiara z Robertem Lewandowskim jest mało prawdopodobna ale możliwa.
      Dobre traktowanie innych czy mądrość to wartości uniwersalne. Kasty hinduistyczne i reinkarnacja w kontraście do przykazania miłości bliźniego i wiary w zmartwychwstanie w KK to nie są detale tylko istotne różnice w założeniach, stąd wniosek, że obie nie mogą być prawdą.

    •  

      pokaż komentarz

      Kasty hinduistyczne i reinkarnacja w kontraście do przykazania miłości bliźniego i wiary w zmartwychwstanie w KK to nie są detale tylko istotne różnice w założeniach

      @morphixx: Obie opcje mówią o ponownym wcieleniu, ciągłości życia itd. Nie widzę żadnej istotnej różnicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @scroller: w KK masz tylko jedno podejście do tego jak przeżyjesz swoje życie, w hinduizmie ile tylko zechcesz... różnica dosyć spora

    •  

      pokaż komentarz

      ta złota zasada etyczna wykazuje, że musi istnieć obiektywna prawda

      @morphixx: Zgadza się.

      a także, że wszystkie religie nie mogą być prawdziwe skoro się różnią

      @morphixx: A nie wziąłeś pod uwagę tego, że Bóg Najwyższy/Jednia może chcieć objawiać się w różnych wiarach i religiach, gdyż do jego Prawdy nie istnieje "jedyna prawdziwa", a narzucona przez ludzi i daną kastę kapłańską droga? ( ͡º ͜ʖ͡º)

      pokaż spoiler Nie zmienia to oczywiście faktu, że głupotki religijne tzw. joke religions w stylu "kościoła" FSM i satanizmu teistycznego/satanizmu laveyańskiego Z ZAŁOŻENIA nie są religiami Prawdy... tudzież w ogóle religiami. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mannaz_Isaz_Raido_Kaunan_Othala: drogi mogą być różne, ale "prawa uniwersalne" muszą być takie same, jeżeli się różnią to któreś z nich siłą rzeczy będzie bliższe "prawdzie najwyższej"
      Co do reszty pełna zgoda (。◕‿‿◕。)

    •  

      pokaż komentarz

      @morphixx: Dlatego np. henoteistyczne odmiany hinduizmu wydają się być bliżej owego uniwersalizmu... niż te wiejskie... "nieoświecone", tak je nazwijmy! ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mannaz_Isaz_Raido_Kaunan_Othala: nie znam zbyt szczegółowo hinduizmu, ale pewnie masz rację