•  

    pokaż komentarz

    Ile to w przeliczeniu na szklanki wody?

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego nie mam dzieci i nie zamierzam ich mieć. Tyle kasy, wypruwania sobie żył, nerwów, ścigania się z innymi, bo przecież brajan ma lepszego srajfona to twój gówniak też takiego chce a na koniec i tak każdy ma starego w dupie, najlepiej oddaliby cię do domu opieki i tylko czekali ile kasy
    im zostawisz. Lepiej to co zarobimy wydać na siebie zwłaszcza że życie jest krótkie i coraz młodsi ludzie zapadają na różne choroby

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: Szanuję pogląd. Jak ktoś nie chce mieć to nie ma. Ja bym chciał mieć, tak z trójkę. A im jestem starszy tym jakoś bardziej chcę. Nie boje się biedy na starość, zabezpieczyłem się, ale tak jak skończyłem 35 lat to czuję, że czegoś mi brakuje. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      źródło: i.kym-cdn.com

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: nie mierz wszystkich swoją miarą. niektórzy kochają swoich rodziców. Poza tym pominę Twoje absolutne p!!@$?@enie o jakiś chorobach i krótkim życiu XD

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86:

      Dlatego nie mam dzieci i nie zamierzam ich mieć
      A kto ci poda szklanke wody na starość?

      pokaż spoiler ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: Jak sobie wychowasz to tak masz na starosc

    •  

      pokaż komentarz

      @Lqsn: p@!$??%enie ? Ile ludzi choruje na różne odmiany raka, dowiadują się z dnia na dzień a wcześniej okazy zdrowia @uciuuu: Niekoniecznie, nie jesteś w stanie przewidzieć jak się druga osoba zachowa w stosunku do ciebie za x lat nawet jeśli to twoje dziecko. Ludzie wydają się w porządku a później pokazują drugą twarz. Nie bez znaczenia jest też rola współmałżonka/ki który może nastawiać przeciwko tobie. Dobre wychowanie nie gwarantuje tego że dziecko nie odwróci się od ciebie na starość @mistrz_tekkena: U mnie na odwrót. Im jestem starszy tym bardziej sobie uświadamiam, że dzieci to kompletnie nie moja bajka. Nawet te w mojej rodzinie traktuję obojętnie, nie skaczę z zachwytu na ich widok.

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: Masz racje, nie gwarantuje. Ale dobrze wychowane dziecko to 90% dobrej pomocy. Mnie rodzice, pomimo okazjonalnego wp!@!#%?u, tak wychowali, ze na starość głodu nie zaznaja. A maja strasznie c@!!#qa emerytura.

    •  

      pokaż komentarz

      @uciuuu: Mnie też tak wychowano, że swoim rodzicom bez wahania pomogę. Natomiast sam wyznaje zasadę: umiesz liczyć ? licz na siebie. Zawsze byłem typem samotnika, ludzie mnie męczą. Wiem że będę sam ale dam sobie radę tak jak dawałem do tej pory i od nikogo niczego nie oczekuję, to mój wybór. Oczywiście mój pierwszy koment ostro zminusowany bo jak to ? Nie chcieć mieć dzieci ? W Polsce ? Toż to zbrodnia i frajerstwo w jednym bo dajo pińcet plus, teraz już na każdego

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: Pierdzielebie o typie samotnika. Sam ma chorobę. Fobie, ale nikogo za to nie winie.

    •  

      pokaż komentarz

      @uciuuu: Żadne pierdzielenie mówię jak jest. Czy ja kogoś winię ? Jestem jaki jestem. Nikogo tym nie krzywdzę. Lepiej być samemu niż męczyć się będąc c%?!?wym ojcem z przymusu

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: Jak czlowiekt taki fakt przyjmie na klatę, to jest mu łatwiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @mistrz_tekkena: Tez mam 35 lat, dwojke dzieci i trzecie urodzi sie na dniach - POLECAM. I powiem Wam ze gdy bylem mlodszy i nie mialem dzieci to tez tego nie rozumialem. Teraz za nic bym tego nie zmienil - i nie traktuje ich jako inwestycje. Sa wspaniale i mam nadzieje, ze beda mialy jak najlepsze zycie - zrobie wszystko by tak bylo. Mam tez nadzieje, ze na starosc zapracuje swoja ciezka praca na to by nie musiec ich obciazac swoja osoba.

    •  
      Grajek7555 via iOS

      +9

      pokaż komentarz

      @cygaro86: Szanuję pogląd. Jak ktoś nie chce mieć to nie ma. Ja bym chciał mieć, tak z trójkę. A im jestem starszy tym jakoś bardziej chcę. Nie boje się biedy na starość, zabezpieczyłem się, ale tak jak skończyłem 35 lat to czuję, że czegoś mi brakuje. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
      @mistrz_tekkena: też chciałem 3kę. Po drugim mi przeszło;D ale powodzenia

    •  

      pokaż komentarz

      I po co go przekonywać, że dobrze mieć dzieci? Nie chce to nie. Wam nie ubędzie, a przynajmniej nie będzie brał 500+ ;) więcej zostanie dla madek

    •  

      pokaż komentarz

      @mistrz_tekkena: ja mam ponad 35 lat i mi nie brakuje dzieci, ktorych nie mam, nie planuje i wciaz, wkur*ja tak samo, jak mialem 20 lat. Zalezy od czlowieka. Bardziej cenie sobie wolny czas i zdecydowanie cisze

    •  

      pokaż komentarz

      nie mierz wszystkich swoją miarą. niektórzy kochają swoich rodziców. Poza tym pominę Twoje absolutne p$$##@$enie o jakiś chorobach i krótkim życiu XD

      @Lqsn: Otwórz oczy włącz myślenie. Nie ma żadnej miłości, jesteśmy zwierzętami zaprogramowanymi przez naturę aby przedłużać gatunek.

      NIe ,,kochasz'' swoich dzieci ani żony czy kogo tam masz, miłość to jest na filmach.

      W temacie macierzyństwa człowiek nie różni się niczym od ptaków i robaków, tez chcemy dobra dla gówniaków jak one bo tak każe instynkt.

      Niektórzy się z tego gówna wyłamują, bo są mądrzy.

      Z pogardą i współczuciem patrze na młodych chłopaków w niedzielę na spacerkach z poolką i gówniakiem w wózgu myślę ,, ale sobie przej@?$łeś '' a potem ide do baru na browar a potem na mecz no ale to ja przegrałem życie i nie wiem na czym ono polega ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: Jeśli myślisz kategoriami brajan-smartfon to rzeczywiście lepiej tych dzieci nie miej.
      Moja córka nauczona jest że od smartfonów mózgi się lasują. Wcale tego nie woła mimo iż od święta coś tam na tablecie sobie palcem pomaluje.

    •  
      m...1

      +18

      pokaż komentarz

      Ale dobrze wychowane dziecko to 90% dobrej pomocy. Mnie rodzice, pomimo okazjonalnego wp##$@##u, tak wychowali, ze na starość głodu nie zaznaja.

      @uciuuu: eh i tak i nie.
      prawda jest taka że na starość człowiek nie ma co liczyć na dzieci/wnuki w takim zakresie jakby chciał. Każdy ma już swoje życie, różnica pokoleń sprawia że oczywiście odwiedzasz, ale raz na tydzień na dwie godziny.
      Ze starszym człowiekiem nie jesteś w stanie spędzać miło całego dnia - to jest męczące mega i chyba każdy o tym wie. Uwazam, że w polsce jest taki problem, że ludzie starsi się zamykaja na świat (na szczescie to się zmienia). A to właśnie ich rówieśnicy są jedynym ratunkiem na samotność. To właśni inna babcia czy dziadek może z nimi pół dnia spędzić na brydżu czy oglądaniu trydnych spraw i wszyscy są zadowoleni.
      Nie zaniedbujcie przyjaciół poprzez zakładanie rodziny - to jest wielki błąd. Potem okazuje się, że dzieciaki out i nagle nie ma ekipy żeby wyjechać na wakacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @death070: za dużo black piłka, bo to już nawet nie jest poziom wykopu. I to przeświadczenie o własnej naprzecietnej "inteligencji". XD iksde to jedyny adekwatny komentarz

    •  

      pokaż komentarz

      @Lqsn: Takie myślenie to nie jest przejaw wybitnej inteligencji tylko trzeźwe spojrzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      Niektórzy się z tego gówna wyłamują, bo są mądrzy.

      Taaa. Jesteś "mądry" bo masz inne priorytety i spojrzenie na świat. Niczym bojowy mem z freethinkerem.

      Z pogardą i współczuciem patrze na młodych chłopaków w niedzielę na spacerkach z poolką i gówniakiem w wózgu myślę ,, ale sobie przej@$%łeś '' a potem ide do baru na browar a potem na mecz no ale to ja przegrałem życie i nie wiem na czym ono polega ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @death070: W czym Twój "mecz i browar" jest lepszy od czyjegoś spaceru z dzieciakiem? Odkryje Ci taki mały sekret, tylko nie mów nikomu - każdy człowiek ma inne priorytety i jeden będzie się lepiej bawił z własnym dzieckiem a drugi siedząc w knajpie i oglądając mecz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      każdy człowiek ma inne priorytety i jeden będzie się lepiej bawił z własnym dzieckiem a drugi siedząc w knajpie i oglądając mecz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @poprostumort: Ale żeś pięknie uogólnił odwracając świnę ogonem.

      Priorytety ? czyli że chodzisz na wywiadówki, wydajesz kasę na gówniaka zachcianki, zmieniasz pieluchy, uzerasz się z lekcjami bo to twój priorytet na miłe spędzanie czasu xD

      Masz jeden priorytet przez chwilę, jak jesteś młody bo cię natura tak zaprogramowała ( i głupi ) spuścic się w cipsko karyny. Potem szok i żal ale stało się xD

      Dodam jeszcze atrakcje i wyrzuty jej mamusi, porównywanie, patrzenie jak się karyna starzeje i jej obwisa o poznaaniu tego co cię wk!@#ia nie wspominając.

      Człowiek nie jest zaprogramowany na rodzinę i życie w gnieździe z samicą tylk na rozsiewanie nasienia i życie w stadzie.

      No ale wymyślono sobie po drodze postępu ze TA JEDNA ma być miłością do końca życia.

      xD XD xD

    •  

      pokaż komentarz

      Niektórzy się z tego gówna wyłamują, bo są mądrzy.

      @death070: :D
      Nie wiem co tam robisz w wolnym czasie, ale cokolwiek by to nie bylo (chlanie zubra, czy tworzenie sieci neuronowych) to wszystko to tez jest kierowane tylko biologia. Wysrywy hormonów w odpowiedzi na bodźce zewnętrzne.

      No ale ty jesteś ponad tym. Choroba, potrzeba (siku, seks, pragnienie czy głód) czy warunki zewnętrzne nie mają na ciebie wplywu.

      #nieznalazlemmemaowolnomyslicielu

    •  

      pokaż komentarz

      @wyjalowiony: Widzisz, bardzo ładnie przytaknąłeś. Zgadzam się, potrzeba posiadania gówniaka jest na równi z wydalaniem xD

      Musisz zrozumieć jedynie, że podstawowe potrzeby dzielą się również na te wyższego rzędu i odwrotnie. Sranie i żarcie, ruchanie są przyjemne bo natura cię zaprogramowała abyś to robił, więc OK ale niech nikt nie mówi że poolka która daje obwisłego cyca do ssana to jakiś objaw miłości uczuć czy tam inne bzdury.

      ludzie niewiele różnią się od robaków.

    •  

      pokaż komentarz

      Priorytety ? czyli że chodzisz na wywiadówki, wydajesz kasę na gówniaka zachcianki, zmieniasz pieluchy, uzerasz się z lekcjami bo to twój priorytet na miłe spędzanie czasu xD

      @death070: Jak ktoś lubi grać drużynowo w piłkę to musi użerać się z treningami, ćwiczeniami i poj$?$nymi kontuzjami. Jak ktoś lubi stare samochody to musi użerać się z naprawami, kosztami i urzędasami. Każdy "priotyret" da się przestawić w ten sposób jak sie ma odpowiednio sp#!#$@!one podejście ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Masz jeden priorytet przez chwilę, jak jesteś młody bo cię natura tak zaprogramowała ( i głupi ) spuścic się w cipsko karyny. Potem szok i żal ale stało się xD

      Może Cię to zaskoczy ale nie każdy zostaje rodzicem z przypadku, a nawet spora część zostaje z wyboru. A inni stwierdzają że rodzicami nie zostaną bo nie chcą i jakoś magicznie natura tu nie działa.

      Dodam jeszcze atrakcje i wyrzuty jej mamusi, porównywanie, patrzenie jak się karyna starzeje i jej obwisa o poznaaniu tego co cię wk#$?ia nie wspominając.

      Jak sobie znajdziesz tępe Karyńsko to zostajesz z tym co sobie wybrałeś. To że nie potrafisz znaleźć normalnej partnerki to nie znaczy że takich nie ma ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Człowiek nie jest zaprogramowany na rodzinę i życie w gnieździe z samicą tylk na rozsiewanie nasienia i życie w stadzie.

      Człowiek nie jest zaprogramowany na wiele rzeczy które dzieją się w ramach tego co nazywamy społeczeństwem, ale jakoś tak wyszło że mamy coś takiego jak rozum i potrafimy dopasować się do życia innego niż plemienne.

    •  

      pokaż komentarz

      @poprostumort:

      Człowiek nie jest zaprogramowany na wiele rzeczy które dzieją się w ramach tego co nazywamy społeczeństwem, ale jakoś tak wyszło że mamy coś takiego jak rozum i potrafimy dopasować się do życia innego niż plemienne.

      Najpierw musisz zrozumieć podstawową sprawę, której nie łapiesz, ze człowiekiem rządzą dwie namiętności. Są one przyjemne bo człowiek jak i inne stworzenia są tak samo zaprogramowane i tak samo postępują w kwestii przedłużenia gatunku.

      Te dwie rzeczy to:

      -rozmnażanie
      - pożywianie

      Sex jest przyjemny bo prowadzi do przedłużenia gatunku, zawiera się też w tym chęć opieki nad potomstwem ( jak u robaków i innych zwierząt i owadów ) a cała miłość do bombelka, troska i cierpienie jak bachor płacze czy mu zimno to odczucia któe zawierają się w zachowaniach prymitywnych.

      Naiwni nazywają to miłością do bombelków czy tam samicy. Czysta głupota.

      Posługujesz się porównaniami do jakiejś gry w piłkę, to bzdura bo jest trafne w małej części.

      Czym innym jest podstawowy popęd z którym wiąże się chęć wysrania gówniaka a czym innym stworzenie np kodeksu karnego.

      Mylisz osiagnięcia cywilizacyjne wynikające z inteligencji z podstawowymi popędami któe nie są regulowane rozumem czy jak to nazwć a czystą chęcią poruchania i nażarcia się, co jest odpychające i obrzydliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: p@$$%#@enie bo ja kiedys nie lubiłem oliwek dzisiaj lubię, jak spojrzę jaki byłem 10 lat temu to śmiać mi se chce a Ty zakładasz że jesteśmy tacy sami przez 60 lat co jest nieprawda . Cele zmieniają się z wiekiem

    •  

      pokaż komentarz

      Najpierw musisz zrozumieć podstawową sprawę, której nie łapiesz, ze człowiekiem rządzą dwie namiętności. Są one przyjemne bo człowiek jak i inne stworzenia są tak samo zaprogramowane i tak samo postępują w kwestii przedłużenia gatunku.

      @death070: Nie. Taka "podstawowa sprawa" to może być dla kogoś kto liznął trochę biologii, za to nie wie w ogóle o behawiorystyce, psychologii ludzkiej czy nawet bardziej zaawansowanej biologii.

      Sex jest przyjemny bo prowadzi do przedłużenia gatunku, zawiera się też w tym chęć opieki nad potomstwem ( jak u robaków i innych zwierząt i owadów ) a cała miłość do bombelka, troska i cierpienie jak bachor płacze czy mu zimno to odczucia któe zawierają się w zachowaniach prymitywnych.

      Nie, te odczucia nie zawierają się w "zachowaniach prymitywnych". Jeżeli chcesz to sprowadzić do biologii to opierają się na wyrzucie hormonów do mózgu (m.in. endorfin). Cały myk polega że ten wyrzut hormonów jest generowany nie tylko przez seks i jedzenie, ale też przez X innych czynników które nie są uwarunkowane biologicznie, ale uwarunkowane kulturowo.

      Posługujesz się porównaniami do jakiejś gry w piłkę, to bzdura bo jest trafne w małej części.

      Jeżeli sprowadzasz wszystko do poziomu biologicznego, to gra w piłkę i posiadanie dziecka jest tym samym - wykształconym w danym osobniku spustem nap%@$!!@ającym hormonami w ośrodki nagrody w mózgu. Jeden ma podstawy ewolucyjne, drugi kulturowe, ot cała różnica.

      Mylisz osiagnięcia cywilizacyjne wynikające z inteligencji z podstawowymi popędami któe nie są regulowane rozumem czy jak to nazwć a czystą chęcią poruchania i nażarcia się, co jest odpychające i obrzydliwe.

      Monogamia, rodzina i wychowanie dziecka są taką samą częścią kulturową cywilizacji jak dążenie do wielkich osiągnięć cywilizacyjnych. Jeżeli są dla Ciebie "obrzydliwe" bo sprowadzają się do biologicznych "popędów" to musze Cię zmartwić, ale wszystko się w końcu sprowadza do biologicznych popędów, tylko ładnie obudowanych kulturową otoczkę.

    •  

      pokaż komentarz

      ale tak jak skończyłem 35 lat to czuję, że czegoś mi brakuje.

      @mistrz_tekkena: no to co ? wsadź co trzeba gdzie trzeba i witamy w klubie :-) kaszojady są fajne mimo tego że potrafią dać do wiwatu (ale mamusie mają bardziej przej%@#ne więc nie pękaj)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie. Taka "podstawowa sprawa" to może być dla kogoś kto liznął trochę biologii, za to nie wie w ogóle o behawiorystyce, psychologii ludzkiej czy nawet bardziej zaawansowanej biologii.

      @poprostumort: poprosze o argumenty a nie jakieś swoje oceny z dupy

      Cały myk polega że ten wyrzut hormonów jest generowany nie tylko przez seks i jedzenie, ale też przez X innych czynników które nie są uwarunkowane biologicznie, ale uwarunkowane kulturowo.

      np co to za ,,czynniki'' ?

      Jeżeli sprowadzasz wszystko do poziomu biologicznego, to gra w piłkę i posiadanie dziecka jest tym samym

      @poprostumort: ( ͡º ͜ʖ͡º) bez komentarza

      Jeżeli są dla Ciebie "obrzydliwe" bo sprowadzają się do biologicznych "popędów" to musze Cię zmartwić, ale wszystko się w końcu sprowadza do biologicznych popędów, tylko ładnie obudowanych kulturową otoczkę.

      Ale tylko rozmnażanie i pożywianie są tymi najsilniejszymi bo najbardziej prymitywnymi. Naucz się rozróżniać, myślisz płytko.

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: Masz kupę minusów bo teraz siedzi na wykopie najwięcej karyn i grażyn z gówniakami ale nie martw się, w tym temace minus od nich to tak naprawdę plus ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: Nie wiem czemu masz tyle minusów, ale p!!$$@$ to, dobrze prawisz.

    •  

      pokaż komentarz

      nie mierz wszystkich swoją miarą. niektórzy kochają swoich rodziców. Poza tym pominę Twoje absolutne p!%@?%@enie o jakiś chorobach i krótkim życiu XD

      @Lqsn: A później zostawisz sieroty z traumą w wieku 8 i 12 lat, bo ty umarłeś na raka prostaty, a żona na tętniaka. Ale hehe, "pierdolenie".

    •  

      pokaż komentarz

      Otwórz oczy włącz myślenie. Nie ma żadnej miłości, jesteśmy zwierzętami zaprogramowanymi przez naturę aby przedłużać gatunek.

      NIe ,,kochasz'' swoich dzieci ani żony czy kogo tam masz, miłość to jest na filmach.

      W temacie macierzyństwa człowiek nie różni się niczym od ptaków i robaków, tez chcemy dobra dla gówniaków jak one bo tak każe instynkt.

      Niektórzy się z tego gówna wyłamują, bo są mądrzy.

      Z pogardą i współczuciem patrze na młodych chłopaków w niedzielę na spacerkach z poolką i gówniakiem w wózgu myślę ,, ale sobie przej@$$łeś '' a potem ide do baru na browar a potem na mecz no ale to ja przegrałem życie i nie wiem na czym ono polega ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @death070: To, że ty w życiu nie czułeś miłości (co jest niestety jak najbardziej możliwe) nie oznacza, że ona nie istnieje.

    •  

      pokaż komentarz

      poprosze o argumenty a nie jakieś swoje oceny z dupy

      @death070: Brak argumentów? Zachowanie ludzkie jest determinowane nie tylko przez popędy ale głównie przez ustalone normy socjokulturowe, w ramach których żyjesz.

      np co to za ,,czynniki'' ?

      W skrócie - większość decyzji i zachowań jest związana z ośrodkiem nagrody w mózgu, który ma za zadanie kierować nas do "pożądanych ewolucyjnie" zachowań. Wykształcająć rozum i społeczeństwo, stworzyliśmy możliwość tworzenia sobie sztucznych zespołów reguł które generują takie wyrzuty dopaminy. Kariera zawodowa, sport, status społeczny, substanje odurzające, zakupy i wiele innych które nie mają w ogóle sensu z ewolucyjnego punktu widzenia.

      Ale tylko rozmnażanie i pożywianie są tymi najsilniejszymi bo najbardziej prymitywnymi. Naucz się rozróżniać, myślisz płytko.

      Kto tu myśli płytko? Rozmnażanie (a właściwie seks, niezależnie od spłodzenia potomka) i pożywianie są po prostu naturalnymi generatorami dopaminy, które dają Ci jednorazowego krótkiego kopa hormonalnego. Czy są najsilniejsze? Nie, bo to jednorazowy wyrzut - podobnie jak stosowanie alkoholu, narkotyków czy . Najsilnieszymi generatorami są te długotrwałe - czyli socjalizacja i życie w grupie, które naturalnie budują zwiększoną produkcję dopaminy przez mózg.

    •  

      pokaż komentarz

      Tyle kasy, wypruwania sobie żył,

      @cygaro86: Ja to bym dodala jeszcze rzucienie pracy bo to gorsze niz dzieci - z czasem coraz trudniej i bardziej meczy. Sa ludzie ktorzy cale zycie nie pracuja nie maja dzieci, dbaja tylko o siebie bo zycie jest krotkie..

    •  

      pokaż komentarz

      @poprostumort: wiesz co, wpisz sobie w google czy tam poszukaj coś na temat PIRAMIDY POTRZEB Masłowa, może poczytaj to zrozumiesz ze ja piszę ( w przeciwieństwie do ciebie ) o tym co jest naukowo stwierdzone natomiast ty filozofujesz ,, bo tak mi się wydaje '' chłopczyku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hound: ALe ja nie twierdzę ze ona nie istnieje tylko ze wyglada zupełnie inaczej niż sobie ludzie wyobrażają ze wygląda.

    •  

      pokaż komentarz

      @Luki_78: Mam 33 lata i też odczuwam pustkę. Wkładam co trzeba, gdzie trzeba kilka razy w tygodniu od 2 lat i jakoś się nie udaje. A mówiłeś, że to takie proste;)

    •  

      pokaż komentarz

      ALe ja nie twierdzę ze ona nie istnieje tylko ze wyglada zupełnie inaczej niż sobie ludzie wyobrażają ze wygląda.

      @death070: Na jedno wychodzi, bo to nie jest coś, nad czym można przejść do porządku dziennego i "wyłamać się mądrością".

      Tak myślą tylko ludzie, którzy nigdy jej nie czuli.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hound: aha, czyli ja twierdze to co twierdzę bo nigdy nie kochałem nikogo. Dzieci tez nie kocham bo nie miałem nigdy bompelka xD

      Pewnie religii tez nie rozumiem bo nie dostąpiłęm zaszczytu uwierzenia xD

    •  

      pokaż komentarz

      @death070: Widzisz, nawet ci głupio bezpośrednio odpowiedzieć na to pytanie.

      O ile nie odizolujesz się całkowicie od społeczeństwa to jeszcze cię to spokojnie zdąży p?@$%%?nąć z całym impetem i będziesz mógł sprawdzić w praktyce swoje "mądrości", które tu powypisałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hound: A jakie to ma znaczenie ? przecież jak mi się urodzi bombelek ( tfu! ) to tez bo będę chciał wychować ale to nie znaczy że zmienię swoje podejscie jestem tylko człowiekiem . Jesteś babą co się naczytała romansów czy co.

    •  

      pokaż komentarz

      @marc1nek: w Czechach in-vitro możesz spróbować (w PL chyba jeszcze też ale w CZ lepiej)

    •  

      pokaż komentarz

      wiesz co, wpisz sobie w google czy tam poszukaj coś na temat PIRAMIDY POTRZEB Masłowa, może poczytaj to zrozumiesz ze ja piszę ( w przeciwieństwie do ciebie ) o tym co jest naukowo stwierdzone

      Piramida Masłowa określa hierarchię potrzeb - czyli to które z nich muszą być spełnione aby móc skupiać się na potrzebach wyższego rzędu - określa tylko to które potrzeby muszą być spełnione jako pierwsze, bez określania ich siły czy wartości. Skoro taki z Ciebie naukowiec to wyjaśnij jak teoria Masłowa ma się do Twoich wysrywów?

      natomiast ty filozofujesz ,, bo tak mi się wydaje '' chłopczyku.

      @death070: Nie, podaje Ci temat o tym jak to wygląda od naukowej strony w badaniach nowszych niż te z lat 50 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Piramida Masłowa określa hierarchię potrzeb - czyli to które z nich muszą być spełnione aby móc skupiać się na potrzebach wyższego rzędu - określa tylko to które potrzeby muszą być spełnione jako pierwsze, bez określania ich siły czy wartości.

      @poprostumort: oczywiście ze określa potrzeby które muszą być spełnione najpierw, te podstawowe, aby potem realizować się ewentualnie w sporcie czy poezji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Przykłąd piramidy potrzeb Masłowa niekoniecznie odzwierciedla aczkolwiek nakresla mój punkt widzenia. Chodzi po prostu o to że pożywienie obok rozmnażania to popędy których nie da się opanowac, są one podstawowe i jeśli będa niespełnione człowiek jest w stanie się posunąć bardzo daleko.

      Natomiast ty ciągle pierd..isz swoje o tym że potrzeba seksu i rozmnażania jest tak samo wazna jak potrzeba wygrania meczu w piłkę.

      Weź się jeb..j w czajnik.

    •  

      pokaż komentarz

      Przykłąd piramidy potrzeb Masłowa niekoniecznie odzwierciedla aczkolwiek nakresla mój punkt widzenia. Chodzi po prostu o to że pożywienie obok rozmnażania to popędy których nie da się opanowac, są one podstawowe i jeśli będa niespełnione człowiek jest w stanie się posunąć bardzo daleko.

      @death070: Oczywiście, że np. pożywienie jest popędem którego nie da się opanować, podobnie jak inne potrzeby fizjologiczne - potrzebujesz ich do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Z tym że "rozmnażanie" nie jest potrzebą fizjologiczną - dlatego obecnie nawet się jej nie ujmuje w większości "wersji" piramidy, a przenosi dopiero pod potrzeby socjalne - jako jeden z elementów potrzeb psychologicznych. I w tej samej grupie znajduje się np gra w piłkę - spełniająca jednocześnie potrzeby socjalne i potrzeby samooceny.

      Natomiast ty ciągle pierd..isz swoje o tym że potrzeba seksu i rozmnażania jest tak samo wazna jak potrzeba wygrania meczu w piłkę.

      Nie, to Ty ubzdurałeś sobie że potrzeba "seksu i rozmnażania" to jest coś co istnieje - podczas gdy są to dwie różne rzeczy. Masz fizjoligiczne potrzeby seksualne - które dotyczą wyłącznie samego seksu i formy ich spełnienia obejmują także takie rozmnażanie jak "własnoręczne" załatwienie sprawy czy lodzik od roksy. Zrobienie "bombelka" nie ma nic do tej potrzeby.

      Potrzeba posiadania dziecka to inna sprawa - potrzeba psychologiczna będąca na tym samym poziomie co inne potrzeby socjalne oraz potrzeby samooceny.

      I uwaga, im wyżej w piramidzie tym mniej przypomina to checklistę a bardziej wybór jednej z wielu pasujących opcji, a granice bardziej płynne.

      Weź się jeb..j w czajnik.

      A Ty zapoznaj się z czymś więcej niż powierzchowny opis 70 letniej teorii. Bo przez 70 lat to psychologia i behawiorystyka zdążyła mocno ją zbadać i rozbudować.A później wejdź pod stół i odszczekaj. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Z tym że "rozmnażanie" nie jest potrzebą fizjologiczną - dlatego obecnie nawet się jej nie ujmuje w większości "wersji" piramidy, a przenosi dopiero pod potrzeby socjalne - jako jeden z elementów potrzeb psychologicznych.

      @poprostumort: ROzmnażanie jest potrzebą fizjoligiczną a warunkuje ją dodatkowo pierwotny instynkt, obecny zresztą u wszystkich ssaków, instynkt posiadania potomstwa.

      Jesteśmy zaprogramowani przez naturę aby się rozmnażać, dlatego sex jest przyjemny ponieważ prowadzi do rozmnażania a potem matka zrobi ,,wszystko'' dla dobra dziecka jednak całe to domino zaczyna się od stojącej pały wsadzonej w cipsko.

      Twoje nieudolne próby przedstawienia tego w jakiś romantyczny sposób są żałosne.

    •  

      pokaż komentarz

      Twoje nieudolne próby przedstawienia tego w jakiś romantyczny sposób są żałosne.

      @death070: To Ty nie jesteś w stanie zrozumieć że ten cały "naturalny instynkt" opiera się o prostą rzecz - potrzebujesz seksu, a nie dzieci - bo natura lubi proste rozwiązania, a w naturze regularny seks = dzieci. Masz seks w dowolny sposób i jest ok - dostajesz odpowiedni zastrzyk hormonalny w momencie gdy masz orgazm. To jak osiągnąłeś ten orgazm nie ma znaczenia. Podobnie u kobiet - potrzeba posiadania dziecka to hormony - dostarczanie ich niweluje to. Cały popęd seksualny opiera się na tym i "posiadanie bachora" nie ma z tym związku, jest po prostu zamierzonym efektem który ma być osiągnięty przez popęd. To seks jest potrzebą fizjologiczną, nie rozmnażanie. Rozmnażanie to efekt który ma być generowany przez potrzebę fizjologiczną.

      Nie wiem jakim cudem powołujesz się na coś co bezpośrednio przeczy Twojemu p@!%?@?eniu - piramida Masłowa jasno rozróżnia potrzebę seksu, potrzebę posiadania rodziny i potrzebę wychowania dziecka. Zgadnij która z nich to ta podstawowa potrzeba fizjologiczna.

    •  

      pokaż komentarz

      @poprostumort: Seks i instynkt macierzyński to rzeczy stojące bardzo blisko siebie a właściwie tożsame ponieważ jedno i drugie służy przedłużeniu istnienia gatunku.

      Natura tak zaprogramowała człowieka aby chciał się rozmnażać ( przyjemnosć z seksu ) a potem chciał dobra dla gówniaków ( miłość rodzicielska ).

  •  

    pokaż komentarz

    Czyli od 925 zł miesięcznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @stasiu38: 925zł miesięcznie za uśmiech bombelka? To prawie jak za darmo!

    •  

      pokaż komentarz

      @stasiu38: @grzesiek-bat:
      moim zdaniem mocno przeszacowane biorąc pod uwagę za ile żyją studenci i starsi ludzie - a to osobnicy którzy muszą opłacić czynsze, media - dużo kosztów stałych których się nie ponosi w przypadku dziecka.
      No chyba że bombelek jest zapisywany na każdy możliwy kurs/wycieczkę na jaką da się go zapisać byleby się odczepił od rodziców ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ostatni_lantianin:
      Student nie musi co roku kupowac nowych butow. Dalej mi sie nie chce wyliczac.

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-gancarczyk: A ile student wyda na wynajem akademika? Bo nie chce mi się wyliczać? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ostatni_lantianin: co roku na każdy sezon buty. Do szkoły często osobno bo takie wymagania. Za samo leczenie przewlekłych chorób płacę 510 miesięcznie dla córki i około 350 za syna. A to coraz powszechniejsze. Szczególnie gdzy zaczynają dojrzewać zawsze coś wyjdzie, a to skolioza, a to tarczyca a to refluksy a to alergie czy choroby skóry. Ostatnio wycieczka szkolna 500 zł plus kieszonkowe. Co miesiąc brak naprawdę coś jest, jak nie kino to inne wyjście w szkole, oczywiście odpłatnie. Tak naprawdę przez strajk rodzice nastolatków odetchnęli finansowo. A jak masz dzieciaka uzdolnionego to koszt udziału w konkursach, w których reprezentuje szkołę jest po stronie rodzica. Problem jest też z opiekami. Małe dziecko często choruje. Raz na miesiąc lub dwa. Oczywiście płatne 80% i często w takim miesiącu jest po premii absencyjnej. Przy dzieciach idzie tak naprawdę więcej wszystkiego. Od metrażu po paliwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostatni_lantianin
      @adam-gancarczyk
      @maz_mi_kazal_zalozyc_konto

      Ale wiecie, że w 99% przypadków studenci to osoby powyżej 18 roku życia?

      Przyjmowanie na uczelnię młodszych to rzadkie zjawisko...

    •  

      pokaż komentarz

      A ile student wyda na wynajem akademika? Bo nie chce mi się wyliczać?

      @ostatni_lantianin:
      Rzeczywiste wydatki z maja:
      Wyjazd na zielona szkole: koszt 1400pln. Do tego trzeba cos kupic - 200pln. Wyjscie do wesolego miasteczka - 200pln, kino - 150, zajecia dodatkowe 100. Buty, ubrania 100. Fotelik do biurka, bo stary za maly - 200. Deskorolka - 100.

    •  

      pokaż komentarz

      @stasiu38: Czyli nie licząc łaski socjalnej która w każdej chwili może zniknąć, na starcie potrzeba średnio 2000zł na mieszkanie w średniej wielkości mieście w opcji kredyt lub wynajem, po 2000zł standardowo na dwa dzieciaki, do tego 1000zł za dwie osoby na jedzenie. O ubraniach, lekach, wakacjach, hobby nie wspominając ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Także na starcie jedna osoba w tym kraju potrzebuje zarabiać 3500zł brutto żeby móc zaledwie gdzie mieszkać i co jeść oraz zapewnić ciągłość demograficzną, ubierając się w śmiecociuchy i spędzając wolny czas przed tv bo na nic innego już nie stać. Słowem bieda pod którą podchodzi "zaledwie" 50% Polaków. Po otrzymaniu pińcet plus można sobie odłożyć na jedne wakacje, jakieś normalne ciuchy i uciułać trochę grosza na czarną godzinę, który magicznie się rozpłynie przy pierwszej lepszej awarii sprzętu, chorobie czy remoncie. Prawdziwy raj na ziemi.

    •  

      pokaż komentarz

      @stasiu38: i 500+ możesz odliczyć, wtedy wychodzą drobniaki.

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-gancarczyk: Kino 150 ? to ile razy wy wychodzicie do tego kina ? 4 razy w miesiącu ? Plus 2 razy do wesołego miasteczka ? Każdy wydaje na dziecko ile go stać. Ale średnio z twoich wydatków wychodzi bez zielonej szkoły 850 zł. Więc zielona szkoła raz w roku wiec (1400+200)/12 = 133 miesięcznie. Więc brawo zamknąłeś się w 1000 zł :)

    •  

      pokaż komentarz

      @maz_mi_kazal_zalozyc_konto: mnie zawsze zastanawia jak to sie dzieje, ze polskie dzieci tak przewlekle choruja, co obserwuje u rodziny i znajomych. I mam kilka typow:
      1) rodzice sa wybrakowani genetycznie, dobieraja sie kiepsko jesli chodzi o zgodnosc genetyczna (15k wyplaty zawsze zastepuje dobre geny) i jedza badziewie wiekszosc zycia, przez co rodza im sie uszkodzone dzieci i one rzeczywiscie sa chorowite pomimo dostepu do jedzenia, wody pitnej, odziezy zimowej i innych udogodnien.
      2) cudowne szczepienia (najbardziej przeladowany kalendarz szczepien przymusowych ma Polska, yay! a rodzice kretyni jeszcze dokupuja dodatkowe szczepienia, zeby poczuc ze na prawde dbaja o bombelka)
      3) matki maja niepoukladane we lbie i chodzenie do lekarzy pare razy w miesiacu, kupowanie lekow i szprycowanie dzieci pozwala im sie realizowac, wiec robia to na sile, na sile szukaja problemow, pozniej jecza ze te dzieci takie biedne. Zamiast probowac problemy rozwiazywac prostymi metodami, leczyc sie jedzeniem i ziolami, NIE musi byc z apteki i musi byc wypisane przez autorytet i miec na pudelku slowo ''leczy'' wtedy to dziala. Nic innego nie zadziala, to chyba oczywiste.
      Znam duzo matek ktore tylko szukaja pretekstu zeby sie zajac swoim biednym chorym anioleczkiem. Taki bardzo lagodny zastepczy munhausen, kiedy matce ostatecznie chodzi o to zeby czula sie potrzebna, a nie o dobro wlasnego dziecka.
      Moje dziecko ma 4 lata i nigdy nie bylo na nic chore (poza przeziebieniem) i nigdy nie przyjelo zadnego antybiotyku, sterydu, leku przeciwirusowego, w ogole nic oprocz paracetamolu czy odpowiednika. Na leki dla calej rodziny wydaje 100 zlotych rocznie, przeciwbolowe, cos na katar, cos na kaszel i to wszystko.
      Polecam ten stan, tylko nie ma sie kim bez przerwy ''opiekowac'' i nie ma na co zwalac ze to utrzymanie dzieci takie drogie, nie ma pretekstu zeby latac do lekarzy i po aptekach i nie trzeba sobie to sobie zastapic czyms innym. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @stasiu38:
      Przepraszam na wesole miasteczko to musialem ze 400 wydac (razem z jedzeniem w srodku):
      https://www.legendia.pl/cenniki/dla-osob-indywidualnych/
      Bilety do kina dla 4 osob = 100pln + jedzenie 50 = 150

      Wszystko musisz liczyc x4 - a nie x1 - dlatego nie mozesz uwierzyc ile to kosztuje. Na wczasy pojedziesz tez x4 i nie pojedziesz po sezonie tylko kiedy jest najdrozej i nie przespisz sie na plazy jak nie bedzie noclegu.

      bez zielonej szkoły 850 zł.
      No to co bedzie w nastepnym? Bedzie oboz (pewnie 1500 na glowe, polkolonie , inne przechowalnie - tez kilkaset) itp. W nastepnych tez beda wydatki - za komunie trzeba zaplacic (2,500 za impreze minimum), a to rower, a to nowa mebloscianke kupic, bo rosnie i w starej sie nie miesci.

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-gancarczyk: W koszt dziecka wliczasz siebie ? Tu mowa o kosztach dziecka a nie twoich twojej żony i teściowej. Fajnie że cię stać kupować co roku meblościankę i co miesiąc wysyłać dziecko na obozy, kolonie, wakacje. Do tego co roku robisz dziecku komunię. To są koszty uśrednione przez 18 lat. Zresztą dzieci do 7 roku życia nie wymagają dużych wydatków.

    •  

      pokaż komentarz

      @maz_mi_kazal_zalozyc_konto:

      Za samo leczenie przewlekłych chorób płacę 510 miesięcznie dla córki i około 350 za syna
      no to współczuję bo masz niezłego pecha, moja ciotka jest gruba, ma cukrzyce, coś z wątrobą nerkami, stawami i wydaje ~500 zeta na leki, a ty piszesz o dziecku które w zasadzie powinno być zdrowe (co najwyżej mieć krzywe zęby albo seplenić). Z resztą wyobraź to sobie inaczej:
      - jeśli twoje dziecko takie chorowite tereaz to jak będzie wyglądał koszt leczenia jak zostanie seniorem i dojdzie naturalne zużycie organizmu, do tego dojdą wydatki typu mieszkanie, a emerytura na poziomie 1.5k wtedy to będzie dramat
      @adam-gancarczyk: no jak tak liczyć rzeczywiste wydatki to dziwię że te 900 zeta starczy, ja po prostu miałem tylko jedzenie i buty a nie wycieczki, dodatkowo często rodzice kombinowali i część rzeczy miało się po starszych kuzynach, no ale jak bombelek musi mieć nowe i markowe...

    •  

      pokaż komentarz

      @stasiu38:
      Jak wliczam siebie? Sam bym na karuzele nie poszedl, ani na minionki do kina. Wakacje tez bym inaczej spedzil (taniej), niz za czasow studenckich. Nie robie co roku komunii, ale pokazuje cie przyklady, ze co miesiac sa wydatki 'jednorazowe' i konca tych 'jednorazowych' wydatkow nie widac.

    •  

      pokaż komentarz

      @maz_mi_kazal_zalozyc_konto: Czytam o tych chorobach, kosztach i zastanawiam się jakim szczęściarzem jestem (i wszyscy moi znajomi, mam ich sporo), bo nasze dzieci w wieku 1-3 miały kilka niegroźnych infekcji, chorowały rzadko lub wcale, a teraz to tylko typowe praktycznie darmowe infekcje raz w roku. Także chyba coś nie tak z twoim opisem jest, albo masz pecha albo co pewne prawie - zmyślasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostatni_lantianin 500 zł we Wrocławiu. 700-1300 za pokój jednoosobowy

    •  

      pokaż komentarz

      cudowne szczepienia

      @orzeszkowakrolowa: Dalej przestałem czytać, #czarnolisto

    •  
      mlodyjunak87

      +1

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: później ten bombek będzie robił na twoją emeryturę. Rozumiem że wtedy składki bombelka będą dla Ciebie cacy?

    •  

      pokaż komentarz

      @mlodyjunak87: gówno będzie robił a nie na moją emeryturę, nie jestem idiotą uzależniającym mój byt od obcych larw

    •  
      mlodyjunak87

      +5

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: widzę że twój awatar doskonale odzwierciedla twoja osobowość ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mlodyjunak87: widzę, że ci się argumenty skończyły, hehe. Jak tam, ty się już zdążyłeś spuścić wcipe żeby mieć emeryturę?

    •  

      pokaż komentarz

      @maz_mi_kazal_zalozyc_konto: to jak Cie na nie nie stać i tak narzekasz, to po co je robiłeś ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Pilaf: a może się chwałę że mnie stać.... Do tego jeszcze mam uzdolnionego dziecko...

    •  

      pokaż komentarz

      @orzeszkowakrolowa: własne te przeziębienia często rozbijają budżet rodzin. Mam w pracy osoby, którym te 60 dni opieki ledwo stacza. Dziecka kaszlacego lub z gilami do przedszkola przyjąć nie chcą i trza iść na opiekę lub wynająć kogoś. Często korzystam z rad Pana Tabletki ale nie zawsze zioła dają radę. Co do odporności. Wydaję sie, że dużą rolę gra tarczycą i jej choroby. Jak wiadomo temat olewany przez lekarza i często kobieta dowiaduje się że coś jest nie jak jak nie ma połowy włosów i zasypia na siedząco a tarczycy już prawie nie ma lub wygląda jak sito.
      @FrankTheTank: w wieku 1 do 3 nie ma takiego problemu. Jazda zaczyna się dopiero w przedszkolu. Albo w wieku dojrzewania jak hormony szaleją. Część w tych chorób przechodzi z wiekiem a część trzeba leczyć aby nie zostało.

    •  
      mlodyjunak87

      +2

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: reprezentujesz tak skrajną biedę umysłową że nawet nie ma sensu zaczynać z tobą konstruktywnej dyskusji. Doskonale to pokazałeś swoim prymitywnym wulgarnym komentarzem. A liczba minusów świadczy o tym że nie tylko ja jestem tego zdania. Będę trzymał kciuki abyś kiedyś wydoroślał i stał się mądrym mężczyzną.

    •  

      pokaż komentarz

      @mlodyjunak87: Bo ze zwolennikami ZUSu i innych ubezpieczeń społecznych czy po prostu socprzygłupami się nie dyskutuje, więc nie będę tutaj produkował konstruktywnych komentarzy - i tak je obsrasz, czy świadomie czy nie.

      Będę trzymał kciuki abyś kiedyś wydoroślał i stał się mądrym mężczyzną.

      Niech zgadnę, ty nim jesteś odkąd się spuściłeś w cipę dzięki czemu wydoroślałeś? Nie uważasz, że powinieneś móc w sklepie płacić uśmiechem bombelka?

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-gancarczyk A to komunia jest czymś obowiązkowym?

    •  

      pokaż komentarz

      @FrankTheTank wystarczy głupia alergia (w tym momencie podobno tylko 20% dzieci rodzi się bez skłonności do alergii) i już masz mnostwo kosztów. Alergolog 150 na miesiąc (na NFZ czekasz 2 lata), testy, leki, kosmetyki na AZS (balsam 80 zł), droga dieta (mleko roślinne jest 3x droższe od krowiego). Moja córka nie miała żadnej infekcji czy typowej choroby, ale diagnozowanie alergii i leczenie wynosiło nas już ok 1000 zł a młoda na pół roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @agataen: Nic nie zrozumiałaś z tego, co napisałem. Nie pisałem nic o kosztach (o ich prawdziwości), tylko podważam, że większość dzieci choruje przewlekle. Tak zostało napisane wyżej. Zrozumienie tekstu czytanego jest ważne w życiu, nieumiejętność czytania ze zrozumieniem to choroba przewlekła intelektu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @FrankTheTank > Także chyba coś nie tak z twoim opisem jest, albo masz pecha albo co pewne prawie - zmyślasz.

      To są twoje słowa. Czyli jednak chyba podwazasz prawdziwość kosztów leczenia przewlekłych chorób ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @orzeszkowakrolowa gratuluję zdrowego dziecka, ale nie generalizowałbym w ten sposób i nie oceniał krzywdząco innych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @stasiu38 dzieci do 7 roku życia wymagają ogromnych nakładów jeśli nie miały szczęścia dostać się do publicznego zlobka/przedszkola. Kwoty są o wiele wyższe niż te wyliczenia. Spadają dopiero jak dziecko idzie do publicznej szkoły

  •  

    pokaż komentarz

    "wzrost kosztów wychowania dzieci wynika z ogólnego wzrostu kosztów życia w Polsce, które między 2015 a 2018 rokiem zwiększyły się o około 61 proc."

    huh...

  •  

    pokaż komentarz

    Jeżeli ktoś nie chce mieć dzieci to nie. Ale zianie pogardą do ludzi, którzy decydują się na rodzicielstwo (jak i do ich dzieci) to już jest poniżej dna i na takim samym poziomie co gadki o "bezdzietnych lambadziarach".

Dodany przez:

avatar Szewczenko dołączył
328 wykopali 8 zakopali 14.7 tys. wyświetleń