•  

    pokaż komentarz

    Naukowcy mówią że globalne ocieplenie ma miejsce = manipulacja, kłamstwo, oszustwo.
    Naukowcy mówią że globalnego ocieplenia nie ma = racja, prawda.
    To jak w końcu, ufacie tym naukowcom czy nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @tetr: Al Gore nie jest naukowcem :P

    •  

      pokaż komentarz

      @tetr:
      Czasem mam wrazenie ze ludzie na wykopie nie skonczyli zadnych studiow z nauk scislych, nie mowie o inzynieri, czy informatyce, ale naukach scislych. Takich jak chemia, fizyka, geofizyka itd. Przeciez istnieje o conajmniej wieku proces weryfikacji prac i badan naukowych, ktory jest relatywnie rzetelny. Owszem zdazly sie wpadki, ale w natloku informacjnego chaosu, osoby ktore na geofizyce i klimatologii sie nei znaja (czyli 95% czytelnikow wykopu i 99% czytelnikow gazet ogolnopolskich) powinni wykonac Szacowanie Ryzyka na temat "co jest bardziej wiarygodne" czy:

      1. Proces akademicki peer review, najlepszych renomowanych uczelni (MIT, Berkley, itd), insytutow, czy perdiodykow naukowych, "Science", "Nature" itd: http://en.wikipedia.org/wiki/Peer_review
      2. Think Tank - organizacje doradcze, OFICJALNIE powiazane z politykami i firmami placacymi na ich utrzymanie.
      3. Politycy
      4. "Naukowcy" ktorzy z roznych powodow nie znalezli sie w punkcie 1, maja tytul profesorski ale zupelnie z innej dziedziny i nie na temat: np w Polsce, niejaki Jaworowski
      5. "Specjalisci" ktorzy nie znalezli sie ani w punkcie 1, ani 4... wszelakiego rodzaju internetowi i dziennikarscy pyskacze, komicy itd itd.

      Teraz niech sobie kazdy czytelnik odpowie, komu bardziej "wierzy".

    •  

      pokaż komentarz

      @eddiechapman: Czasem mam wrazenie ze ludzie na wykopie nie skonczyli zadnych studiow z nauk scislych, nie mowie o inzynieri, czy informatyce, ale naukach scislych.

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Nauki_%C5%9Bcis%C5%82e
      A tak w ogóle, co to jest studiowanie "inżynierii"? :-)

  •  

    pokaż komentarz

    Klimatem zajmują się klimatolodzy, a nie emerytowani fizycy jądrowi poszukujący spisków. Jeżeli ma jakiekolwiek dowody niech przedstawi. Zakop.

    •  

      pokaż komentarz

      @MajkiFajki: Nie całego PANu, tylko geologów. Też luźno związani z klimatem.

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: Racja. Politycy nakładający podatki na energię żeby się nachapać kosztem najbiedniejszych są ważniejsi:)

      Tak w ogóle - gdzie jest dziura ozonowa?:)

    •  

      pokaż komentarz

      @MajkiFajki:
      co mają podatki do stanowiska geologów z PAN-u? Jeśli chodzi o polityków, to przecież od zawsze gdzie są duże pieniądze, tam są politycy, korupcja, podejrzana współpraca z dużym biznesem. Jak słusznie zauważył @Dalej, przemysł naftowy to dobry przykład takich patologii.

      A wracając do geologów, to tutaj parę notek:
      http://doskonaleszare.blox.pl/2009/04/Komitet-Nauk-Geologicznych-PAN-Postscriptum.html
      http://doskonaleszare.blox.pl/2009/11/Geofizycy-PAN-o-globalnym-ociepleniu.html
      http://doskonaleszare.blox.pl/2010/04/Geolodzy-o-globalnym-ociepleniu.html

      i ogólnie polecam cały blog http://doskonaleszare.blox.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: Miałem na myśli cały "szał" związany z Globociepem (jak to gada jeden świr). Politycy wciskają wszystkim, że człowiek odpowiada za zmiany klimatu tylko po to, żeby mieć podkładkę pod nakładanie nowych podatków i hamowanie rozwoju krajów rozwijających się (masło mi wyszło:) w interesie korporacji z UE i USA.

      THX za link do bloga, w zamian łap to:
      http://www.eco-imperialism.com/main.php

    •  

      pokaż komentarz

      @MajkiFajki:
      "Politycy wciskają wszystkim, że człowiek odpowiada za zmiany klimatu tylko po to, żeby mieć podkładkę pod nakładanie nowych podatków i hamowanie rozwoju krajów rozwijających się (masło mi wyszło:) w interesie korporacji z UE i USA."

      Jedna sprawa, to zmiany klimatu oraz czy człowiek za nie odpowiada. I tym zajmują się głównie naukowcy i ogólnie wychodzi im, że zmiany są i że odpowiada za nie człowiek. Wiem, że od czasu do czasu jakiś czołowy fizyk albo komitet geologów ogłaszają, że może jednak nie, i wtedy w internecie robi się szum, ale prawda jest taka, że to jest jakiś promil badaczy. To nie jest żadna równorzędna teoria, nad którą dyskutowanoby na konferencjach.

      A druga sprawa to politycy :-) no ale oni nie są święci również jeśli chodzi o manipulowanie rynkiem obecnych źródeł energii, czyli ropy, gazu, biopaliw i energii jądrowej.

      Zresztą, ja mam duże wątpliwości, czy ze zmianami klimatu należy walczyć. Nie dlatego, że zmian nie ma, tylko dlatego, że być może to jest zbyt kosztowna walka i z góry skazana na porażkę. I może lepiej przeznaczyć te środki na dostosowywanie się do zmian.

    •  

      pokaż komentarz

      @camelot: Ja się naczytałem tych wszystkich teorii jakiś czas temu, gdy temat mnie jeszcze kręcił. Ostatecznie dałem się przekonać tym naukowcom, którzy twierdzą, że klimat się zmienia, ale człowiek nie ma na to najmniejszego wpływu. Taka już jest nasza kochana matka Ziemia - kapryśna:)

      A propos - wiesz skąd się wziął ten cały szał z CO2? Lepiej usiądź:)
      http://www.riehlworldview.com/carnivorous_conservative/2007/03/brit_doc_thatch.html
      Sporo jest innych źródeł tej informacji. I (cytując "Kilerów 2-ch") z "dla picu zrobiło się bez picu" :)

    •  

      pokaż komentarz

      @MajkiFajki: co do swojego linku to dostałeś odpowiedź. Pisałem już o mieszaniu polityki i nauki i takie jest moje stanowisko, którego nie chce mi się przepisywać: http://www.wykop.pl/link/463233/globalne-ochlodzenie-nadchodzi-newsweek-kwiecien-28-1975/#comment-2907935

      Złe decyzje polityczne nie powodują tego, że jakiś fakt naukowy staje się nieprawdziwy. Zdanie specjalistów z klimatologii jest praktycznie jedno i tego powinniśmy się trzymać, a nie wierzyć głosom jednostek takich jak ten pan, które mieszają politykę z nauką.

    •  

      pokaż komentarz

      @MajkiFajki:
      Mnie trudno przekonać naukowymi argumentami dotyczącymi klimatu, bo nie mam czasu i wiedzy, żeby je ogarnąć. Znaczy chodzi mi o te poważne, na przykład cytowane u doskonaleszare, a nie te rodzaju 'wrzucamy lód do szklanki i patrzymy na poziom wody'. Więc wiem tyle, że uznaną na razie teorią jest, że klimat się zmienia i że ma w tym udział człowiek.

      "A propos - wiesz skąd się wziął ten cały szał z CO2? Lepiej usiądź:)"

      Bez przesady, właśnie takie rzeczy są skrajnie mało prawdopodobne. Środowisko naukowe jest za duże i za bardzo rozproszone, żeby interesy jednego premiera mogły zmusić je do fałszowania wyników przez tyle lat. Ja wierzę, że politycy instrumentalnie traktują naukę, ale to nie jest tak, że korumpują przez kilkanaście lat tysięcy naukowców, tylko zwyczajnie wybierają sobie z ich badań to, co im pasuje, resztę radośnie ignorując.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostface: Zdanie specjalistów z klimatologii jest praktycznie jedno i tego powinniśmy się trzymać, a nie wierzyć głosom jednostek takich jak ten pan, które mieszają politykę z nauką
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Petycja_Orego%C5%84ska
      Może to nie jest takie wyraziste, jak mówi MTV?

    •  

      pokaż komentarz

      @MajkiFajki: Może to nie jest takie wyraziste, jak mówi MTV?

      Jakie MTV, o czym ty piszesz? Przeczytaj sekcję 'krytyka'. Poza tym, mamy 2010, a nie 1998.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostface: Jakie MTV
      media :facepalm:

      Przeczytaj sekcję 'krytyka'.
      Czytałem. I co? Myślisz, że potrzebuję tłumaczeń z Wikipedii, żeby wiedzieć, że w kwestiach naukowych ludzie mają tendencje do sporów?

      Poza tym, mamy 2010, a nie 1998
      Ile lat ma wzór na pole kwadratu? Nie przesadzaj.

      Chcę Ci tylko uświadomić, że problem jest złożony. Zdecydowanie przerasta Twoją czy moją głowę. Ale wkuwa mnie "owczy pęd" w sprawach, które powoduję biedę i tragedię całych populacji (mam na myśli podatki na szalone pomysły polityków, granty dla naukowców, którzy gdyby nie badania klimatu, to grantów by nie mieli, czy wreszcie wymuszanie przez ONZ na krajach rozwijających się [zwłaszcza w Afryce] zakazu stosowania paliw kopalnianych jako źródła energii, bo to szkodzi ptaszkom i zajączkom, a tak naprawdę ma zapobiegać rozwojowi ich gospodarek, żeby koncerny w USA i UE nie miały konkurencji).

    •  

      pokaż komentarz

      @MajkiFajki: chcesz wierzyć w teorię spiskową to wierz, ja wolę podchodzić do sprawy racjonalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @MajkiFajki: chyba 95% gazu zagrazającego dziurze ozonowej wycofano wraz z nowymi modelami lodówek, gdyby to zlekceważono pewnie pisał byś miliony wykop o tym jak lodówkowe lobby ma gdzieś srodowisko i najbiedniejsze społeczeństwo ...
      PS to źle że na energii są podatki ? wg mnie bardzo dobrze, jak by ich nie było nikt by nie szanował światła, żarówki świeciły by się bezużytecznie na każdym kroku, tak to jest że jak coś jest za free lub prawie za free to się tego nie docenia i marnotrawi.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostface:
      "Zdanie specjalistów z klimatologii jest praktycznie jedno i tego powinniśmy się trzymać, "

      masz rację, wszyscy naukowacy się zgadzają że zmiany klimatu występują od zawsze.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy ktoś spotkał się w ciągu ostatnich lat z krytyką teorii antropogenicznego globalnego ocieplenia w jakimkolwiek piśmie naukowym?

      PS: używana do dzisiaj formuła zależności między temperaturą na Ziemi a stężeniem CO2 została wymyślona ponad 100 lat temu: http://en.wikipedia.org/wiki/Svante_Arrhenius#Greenhouse_effect

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: wiesz, najpierw ludzie musieliby znać poważne pisma naukowe :-)
      Tutaj mamy 1 emerytowanego profesora fizyki, który uznał, że nie zgadza się ze stanowiskiem swoich kolegów fizyków, którzy [cała reszta] nadal obstają przy nazwijmy to w skrócie globalnym ociepleniu.
      Można spytać czemu tak uważa i czemu uważał kiedyś inaczej, można przyjrzeć się ewolucji jego poglądów i z tego coś może wyniknąć.
      Ale nie, tu chodzi raczej o możliwość zakrzyknięcia "wybitny fizyk uważa, że to bujda!", chociaż na to można odkrzyknąć "a reszta równie wybitnych fizyków nadal twierdzi, że to nie są bujdy" :-)

      W komentarzach mamy też po raz n-ty pytanie "a co z dziurą ozonową", na co najprościej odpowiedzieć cytatem z Wikipedii "Konwencja Wiedeńska przyniosła wymierne efekty, w związku z czym przyszłość rysuje się jednak w jasnych barwach. Emisja freonów powoli, ale systematycznie maleje, jednak okres potrzebny na odbudowanie warstwy ozonowej szacuje się na kilkadziesiąt lat.", ale jak pokazano w innym wykopie, jak ludzie w coś wierzą to nie przekonają ich żadne argumenty. A denialiści wierzą, że nie ma problemu i to im wystarczy ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @przemelek:
      "Można spytać czemu tak uważa i czemu uważał kiedyś inaczej, można przyjrzeć się ewolucji jego poglądów i z tego coś może wyniknąć"

      nie ma to jak interpretowanie artykułu pod własna tezę. przeczytaj go jeszcze raz i dowiesz się czemu zminił zdanie na temat organizacji dla której pracował.

    •  

      pokaż komentarz

      @MajkiFajki:
      Przepraszam, ze tak wtrace swoje 3 grosze, ale skoro wszyscy naukowcy zgodnie twierdza, ze polozenie kontynentow wzgledem osi Ziemii jest zmienne i nawet magnetyczny biegun jest dynamicznym elementem, to w jaki sposob w sensie globalnym moglibysmy wierzyc ze zmiany klimatu sa wywolane dzialalnoscia czlowieka? Mysle ze plamy na Sloncu maja zdecydowanie wieksze odzdialywanie na nasz klimat niz to ile rocznie wyprodukujemy CO2 w tym, czy innym rejonie naszej planety.

    •  

      pokaż komentarz

      @szpinakolada: No i otóż to. Temat jest złożony. Ale nie dla tworzących podatki polityków.

    •  

      pokaż komentarz

      @szpinakolada: nie wierzyć. To nie jest problem wiary, a modeli i wyliczeń.
      Od ponad 50 lat rośnie zawartość CO2 w atmosferze, od podobnego czasu maleje ilość promieniowania docierającego do Ziemi od Słońca (dlatego w latach 70 obawiano się nadchodzącej epoki lodowcowej), ale temperatura od tych ponad 50 lat rośnie. Wiadomo też, że CO2 jest gazem cieplarnianym. Wszystkie modele, w które wprogramowano znane prawa fizyki, dane doświadczalne i historyczne wskazują związek stężenia CO2 z temperaturą.
      A ludzkość od jakichś 100 lat, a od końca II wojny światowej jeszcze mocniej, wyrzuca do atmosfery miliony tony węgla, który był przez kilkaset milionów lat magazynowany w złożach tego co zwiemy paliwami kopalnianymi (czyli węglu, ropie i gazie). Każde spalenie paliwa kopalnego uwalnia do atmosfery węgiel, którego tam nie było od wielu milionów lat, nie ma za to żadnego elementu gdzie by się ten węgiel mógł odkładać, przez co rośnie jego stężenie w atmosferze.
      I ten wzrost stężenia koreluje ze wzrostem temperatury.
      To jest clou globalnego ocieplenia, czy też globalnych zmian klimatycznych, czy jeszcze bardziej antropogenicznych zmian klimatycznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @przemelek: To nie jest problem wiary, a modeli i wyliczeń.

      Gdyby istniala zgodnosc co do modeli i zalozen, dyskusja nie bylaby potrzebna, ale jest inaczej. Podwyzszone stezenie CO2 pozytywnie wplywa na rozwoj roslin, ktore produkuja tlen i z czasem balansuja stezenie CO2. Z jednej strony martwimy sie gazami cieplarnianymi, a z drugiej dopuszczamy do rabunkowej gospodarki i masowego wycinania lasow rownikowych. Nie wierze w skutecznosc wysilkow ani intencje politykow na rzecz ratowania planety, bo robia to w sposob wybiorczy, ktory jedyne co gwarantuje, to przewage gospodarcza panstw rozwinietych nad reszta i to wylacznie na terenie Europy. Ani USA ani Chiny nie stosuja zadnych limitow, ani nie placa eco haraczy, co znaczy, ze cala idee ratowania Ziemii poprzez limity mozna o kant dup.y rozbic.

      Kazdy w cos wierzy, Ty np. lubisz statystyki i wyliczenia. ok Nie jest to zadna zlosliwosc, ale sprawdz sobie prosze kto produkuje najwiecej CO2 i kto najwiecej placi za limity, wtedy moze zrozumiesz moj sceptycyzm.

    •  

      pokaż komentarz

      @szpinakolada: Nie zebym robil personalne wycieczki, ale jestes troche intelektualnym leniem. Wystarczy wpisac w google i masz:
      http://en.wikipedia.org/wiki/File:Global_Warming_Predictions.png modele klimatyczne, wiec pewna zgodnsoc i trend istnieje.
      Tlen balansuje stezenie CO2? o czym Ty bredzisz, wiesz jaka role ma w atmosferze tlen i jego zwiazki?
      USA i Chiny stosuja limity i rozwijaja technologie CleanTech szybciej niz wiele galezi europejskiej gospodarki, wiec sie doksztalc troche.

    •  

      pokaż komentarz

      @eddiechapman: Tlen balansuje stezenie CO2? o czym Ty bredzisz, wiesz jaka role ma w atmosferze tlen i jego zwiazki?

      Napisalem ze rosliny produkuja tlen i ze balansuja stezenie CO2, Pomysl chwile z czego ten tlen produkuja,, wtedy na pewno zrozumiesz, co mialem na mysli..

      Amerykanie nigdy nie podpisali zadnego dokumentu ktory narzucilby im limity produkcyjne, sa jedynym krajem, ktory nie podpisal protokolu z Kioto po tym jak podpisala go nawet Rosja. Oczywiscie rzecz przestrzegania protokolu to juz osobny temat. Dziwi mnie rowniez Twoje przekonanie co do przeswiadczenia,, jakoby Chiny rozwijaly clean tech. Mam na mysli stosowanie technologii a nie jej rozwoj laboratoryjny. USA nie stosuja bezpiecznych technologii bo sa drozsze , a nie dlatego, ze nie maja do nich dostepu.

    •  

      pokaż komentarz

      @szpinakolada: widzisz, prosto to wyjaśnię. Złoża węgla i ropy to de facto rośliny i zwierzęta (które zeżerały rośliny), które na przestrzeni wielu milionów lat zmieniły się w te złoża To węgiel, który został "wyjęty" z atmosfery i złożony w ziemi.
      Teraz ten węgiel wyjmujemy i spalamy. Nawet jeśli nagle mielibyśmy o wiele więcej roślin niż mamy to rośliny te po śmierci znów oddałyby swój węgiel do atmosfery. Nie zwiążą go w złożach węgla bo mają na to za mało czasu.
      Bez złóż kopalnych bilans był mniej więcej taki, to co w atmosferze + to co w roślinach i zwierzętach i węgiel sobie spokojnie krążył. Teraz dodaliśmy kolejny czynni, czyli wywalanie do atmosfery olbrzymich ilości węgla, których tam nie było od wielu milionów lat. Ponieważ ten dodatkowy węgiel nie może zostać zmagazynowany w roślinach i zwierzętach to siedzi w atmosferze.
      To co z atmosfery znikało przez miliony lat my wyrzucamy do niej z powrotem w ciągu niespełna 100 lat.

      Rośliny nie produkują tlenu. One wiążą węgiel w sobie i oddają tlen, ale po śmierci rośliny jest ona rozkładana i węgiel znów uwalnia się do atmosfery.

      Co do czystych technologii, to USA i Chiny są największymi inwestorami w tych dziedzinach.

    •  

      pokaż komentarz

      @przemelek:
      Dziekuje Ci bardzo za barwne uproszczenie.
      Kopalniane surowce energetyczne sa na wykonczeniu i beda coraz drozsze, czyli ze emisja CO2 juz dlugo nie potrwa, a srodowisko naturalne poradzi sobie z jego nadmiarem doskonale. Chiny i USA maja srodowisko naturalne gleboko w d..., glebiej niz slaskie kopalnie wegiel kamienny. Sa zmuszeni rozwijac technologie, bo doskonale wiedza, ze za 50 lat nie beda mogli juz uzyc tej ktora stosuja obecnie. co nie jest zadnym dowodem na dbalosc o srodowisko naturalne, mozna to zaobserwowac na przykladach poziomu zanieczyszczenia rzek i wod gruntowych jak i polityki koncernow naftowych takich jak BP.

      Rozwinietym krajom stosowanie nowych technologii jest nie na reke, chca sprzedac te za ktorych wynalezienie zaplacono i caly ten majdan ma bardziej wymiar polityczno-gospodarczy niz technologiczny. Rozwiazania technologii energetycznych trzymane sa w odizolowaniu i tajemnicy i zwleka sie z ich wprowadzeniem, zwieksza sie tez rola panstw ktore posiadaja zloza, bo ich wartosc bedzie stopniowo rosla i nie ma co do tego watpliwosci ze wypompuja z krajow od siebie zaleznych maksimum srodkow dla siebie. Dlatego uwazam, ze oplaty z limitow emisji CO2 to dodatkowe i zbedne obciazenie panstw mniej rozwinietych, ktorym to tylko utrudni droge do pozyskania alternatywnych zrodel energii. Chiny dlatego wlasnie stac na rozwoj, ze nie maja zbyt wielu obciazen i nikt nie mowi im co maja robic. Lamia wszelkie normy i konwencje, ale zbieraja srodki, ktore w niedalekiej przyszlosci wystarcza im na zastapienie starych technologii nowymi. My placimy za przekraczanie limitow emisji spalin i wkrotce bedziemy mieli wielkie nic, bo koszty pozyskania energii wzrosna a my nawet nie mamy w Polsce poki co wystarczajacego zaplecza energetycznego na wypadek gospodarczego wzrostu przy zastosowaniu tradycyjnych metod produkcji energii. Przy czym nasz rzad uzywa wszelkich drog dla jeszcze glebszego uzaleznienia sie od przyszlych dostawcow surowcow energetycznych, co znaczy, ze w konsekwencji , bede mogli okreslic skale i predkosc naszego rozwoju. Ale co tam, wiekszosc wierzy, ze to dla srodowiska.

  •  
    d....y

    -2

    pokaż komentarz

    Idźcie na dowolne studia ocierające się materiałem o ekologię i zobaczycie, że nie będzie na uczelni poważnego naukowca, który twierdzi, że globalne ocieplenie to nieprawda.

    Jesteście w tym swoim szukaniu na każdym roku spisków i afer tak ciemni, że nawet sami nie zauważacie, że podniecacie się opinią jednego zwapniałego naukowca mimo, że na przeciw niego może stanąć stu.

    Są jednostki nawet wśród profesorów, które podważają teorię ewolucji. Czy jakikolwiek nie-d%%## się nimi przejmuje? Niezbyt.

    •  
      c....n

      +2

      pokaż komentarz

      @doobry: Ciekawe, bo ja studiuję geografię ze specjalizacją ochrona środowiska i nie spotkałem wykładowcy który bezgranicznie wierzyłby w globalne ocieplenie, wręcz częściej słyszy się głosy czy to ze strony geologów czy klimatologów, że jeśli już klimat ma się zmieniać to zmierzamy w kierunku epoki lodowcowej. W końcu zawsze między zlodowaceniami były interglacjały i klimat w tych czasach wyglądał bardzo podobnie do tego jaki mamy teraz, albo nawet bywał cieplejszy. To, że od 10 tys. lat jest ciepło nic nie znaczy, interglacjały mogły trwać dużo dłużej.

      Poza tym mieszasz pojęcia, ekologia, to jest to nauka o oddziaływaniach między środowiskiem a organizmami(choć w ostatnich latach to słowo jest strasznie nadużywane i przeciętnemu Kowalskiemu kojarzy się z przykuwaniem do drzew, tak naprawdę ekologia jako nauka nie ma nic wspólnego z ochroną środowiska) i przeciętny ekolog o globalnym ociepleniu będzie wiedział tyle samo co np. biolog. Jeśli chodzi ci o naukę związaną z zanieczyszczeniem i zmianami w środowisku to będzie to sozologia.

    •  

      pokaż komentarz

      @doobry:
      Idź do więzienia i spytaj się kto jest winny. Same niewiniątka, tak samo ze specami do globalnego ogłupienia. Przecież nikt nie zarzyna kury znoszącej złote jaja. Cała ta walka o klimat tworzy już setki tysięcy zwykle dobrze opłacanych posad.

    •  
      d....y

      -1

      pokaż komentarz

      @cabron: Ekolog obserwuje skutki globalnego ocieplenia choćby analizując zmiany obszarów zasiedlanych przez dane gatunki ptaków, okresów lęgowych etc. Podałem ekologów jako przykład, bo akurat z nimi miałem do czynienia (ja z kolei kształcę się w dziedzinie związanej z biologią). Nikt nawet nie próbuje podważać faktu istnienia tego zjawiska, bo po prostu każdy styka się z jego skutkami na każdym kroku prowadząc swoje badania.

      I wybacz, że znowu nawiążę do "sporu" ewolucjonizm vs kreacjonizm, ale w KAŻDEJ internetowej "dyskusji" na ten temat, ze strony kreacjonistów pada choć raz zdanie typu "dzisiaj odchodzi się od teorii ewolucji" albo (zacytuję Ciebie) "coraz częściej słyszy się głosy" że ewolucja nie ma miejsca.

      Nie dziwię się, że coraz częściej słyszy się takie a nie inne głosy, skoro na takim serwisie jak Wykop tego typu bzdury trafiają na główną stronę. A 3/4 zarejestrowanych tu osób dałoby się pokroić żeby udowodnić, że cały świat to tak naprawdę jeden wielki żydowski spisek "motywowany finansowo".

    •  

      pokaż komentarz

      @doobry: Jak już wspomniałem parę komentarzy wyżej, studiowałem geologię. Wśród pracowników mojego instytutu raczej przeważała opinia, że człowiek nie ma takiego wpływu na klimat, jak się to przypisuje. Kiedy w 2007 roku Al Gore dostał Pokojową Nagrodę Nobla, to nawet jeden z moich profesorów stwierdził na podczas wykładu, że dali Nobla idiocie.

    •  
      c....n

      +1

      pokaż komentarz

      @doobry: Twoje stwierdzenie "Nikt nawet nie próbuje podważać faktu istnienia tego zjawiska, bo po prostu każdy styka się z jego skutkami na każdym kroku prowadząc swoje badania." jest absolutnie prawdziwe. Problem w tym że coraz więcej naukowców zaczyna podważać sens stwierdzenia, że za zmiany klimatu odpowiadają głównie ludzie i że zmiany klimatu to zło. Klimat zmieniał się bez naszego udziału i to w bardziej spektakularny sposób niż teraz(od lasów w okolicach podbiegunowych po cała ziemię w śniegu) i co więcej ziemia jakoś sobie z tym dawała radę. Zostawmy klimat w spokoju, on da sobie radę sam. Zajmijmy się ochroną przyrody jako takiej bo z tym jest prawdziwy kłopot, jak wytniemy wszystkie lasy tropikalne to dopiero będzie jazda.

    •  

      pokaż komentarz

      @cabron:
      możesz podać jakieś źródło tej wiadomości, że "coraz więcej naukowców zaczyna podważać sens stwierdzenia, że za zmiany klimatu odpowiadają głównie ludzie i że zmiany klimatu to zło"? Wikipedia np. niezmiennie od jakiegoś czasu twierdzi powołując się na źródła, że:
      The controversy is significantly more pronounced in the popular media than in the scientific literature,[1] where there is a strong consensus that global surface temperatures have increased in recent decades and that the trend is caused mainly by human-induced emissions of greenhouse gases. No scientific body of national or international standing disagrees with this view,[2][3] though a few organisations hold non-committal positions.

    •  
      c....n

      +4

      pokaż komentarz

      @btr: Hmmm, napisałem tak, bo poza filmami Ala Gore'a(przy okazji tak walczy o ten klimat a jego willa zżera tyle prądu co całe miasto, i uprzedzając pytania, nie mam źródła do tej wiadomości, tak słyszałem czy tam czytałem) są też filmy takie jak The Great Global Warming Swindle, w mediach pojawiają się już nie tylko wypowiedzi naukowców z kółka wzajemnej adoracji popierających, ponadto na instytucie geografii gdzie studiuję wszyscy wykładowcy (czyli raczej naukowcy, bo tytułu dr. hab bez kilkunastu, dziesięciu publikacji nikt nie dostanie) wypowiadają się raczej bardzo powściągliwie na temat wpływu ludzi na zmiany klimatu.

    •  

      pokaż komentarz

      @peter_pan: a ja np. studiowałem geografię. I w instytucie pod który podpadał mój kierunek - Instytut Badań Czwartorzędu i Geoekologii, wszyscy swoimi badaniami potwierdzają teorię wpływu człowieka na zmiany klimatu. Co więcej, generalnie cały wydział popiera teorię "GO". Tylko jeden stary profesor z klimatologii ma odmienne zdanie i na zebraniach rad instytutów wszyscy z niego na przemian się śmieją albo rozpaczają nad tym jaki wstyd robi naszej uczelni. Cóż, jeśli mam komuś "wierzyć" (w cudzysłowie, bo to nauka jest, a nie religia i tu nie ma nic do wiary) to stawiam na geografów i klimatologów zajmujących się badaniami czwartorzędu czyli okresu w historii Ziemi nam najbliższego, w którym dochodziło do wielu zlodowaceń i z którego mamy najwięcej i najłatwiej dostępnych dowodów/danych, a nie na starych dotkniętych alzhaimerem profesorków oszołomów, którzy ostatnią pracę naukową opublikowali 20 lat temu i nie potrafią używać komputera albo na innych nawet poważnych naukowców, którzy jednak zajmują się zawodowo czymś zupełnie innym (geogolodzy są OK pod warunkiem, że czwartorzęd też naukowo przestudiowali, a nie że całe życie taki w permskich pokładach soli siedzi i nagle mu się zachciało przerzucić na najnowszą historię geologiczną).

    •  

      pokaż komentarz

      @medevacs: taaaa a miliony much jedzą gówno, nie mogą się mylić!
      Też bym popierał jakbym miał nadzieję na grant lub już go dostawał.

  •  

    pokaż komentarz

    W artykule jest błąd w tłumaczeniu. "Professor emeritus" to nie "emerytowany profesor", tylko "profesor honorowy" [z tytułem honorowym]. Genialnym tłumaczom radzę na drugi raz zajrzeć przynajmniej do słownika, a nie bezmyślnie kalkować cudzy artykuł. Przydałoby się też dokładniej podawać te źródła. Dla zainteresowanych, tutaj jest oryginał:
    http://www.dailytech.com/Top+Physics+Professor+Resigns+From+Post+Denouncing+Global+Warming+Fraud/article19879.htm

  •  

    pokaż komentarz

    No właśnie co z tym ociepleniem bo ja musze sie przy grzejniczku siedzieć ...i marznąć na dworze.
    Niedawno zimą było -20 stopni Celsjusza i kto tu mówi o ociepleniu ? Ja chce ocieplenia na co mi mrozy ? Na ociepleniu klimatu polska może tylko zyskać :)