•  

    pokaż komentarz

    A mieszkania coraz droższe taki paradoks, że na Załężu nikt nie chce mieszkać to nie wiem kogo to dziwi jak tam sama patologia mieszka i nawet policja tam patroli nie robi

  •  

    pokaż komentarz

    Jako, że mieszkam w Kato:
    - w pobliżu centrum są tylko 3 parki. Co mi po jakiś lasach murckowskich skoro i tak tam nie będę sama chodzić bo nie jest to zbyt bezpieczne.
    - dojazdy wszędzie i autem i busem. Autem jest naprawdę spoko do godziny 15. Potem aż do 20 korki. Busy śmierdzą żulami, non stop pełno żuli jeździ busami po centrum do Mopsu który znajduje się pod urzędem wojewódzkim. Potem siadasz na siedzeniu i jeb siki menela na fotelu.
    - okropny dojazd do terenów zielonych w pobliżu Katowic. W szczególności w dni wolne. Dojazd do Wisły to tragedia. Pociąg jedzie 3h autem możesz jechać podobnie. Masakra. To już podobnie zajmuje dojazd z Kato pod Babia Góre. Położonej dalej.
    - smog. Tu po prostu j@?@@ jak jest zimno.

    - wycinanie drzew żeby postawić jakieś wymyślne artystyczne dzieła
    - wydawanie hajsu w błoto. Żeby wszystko było naj a czy to jest praktyczne to już chuj. Przykład - przystanki autobusowe i ławki na ulicy warszawskiej.
    -mały wybór pracy
    - miasto niby jest stolicą aglomeracji a czuje się jakbym mieszkała na wsi. Każdy każdego zna.
    - tylko jedna ulica rozrywkowa
    - drogo
    - powoli każdy wolny fragment terenu idzie pod developerke

    •  

      pokaż komentarz

      okropny dojazd do terenów zielonych w pobliżu Katowic

      @szynszyla2018: dojazd do parku slaskiego, ktory jest jednym z najwiekszych parkow europy jest taki zly? z centrum kato jedzie sie tramwajem 10 minut

    •  

      pokaż komentarz

      @szynszyla2018: Łooo, Pani. Jestem ciekaw, gdzie mieszkasz teraz -

      w pobliżu centrum są tylko 3 parki. Co mi po jakiś lasach murckowskich skoro i tak tam nie będę sama chodzić bo nie jest to zbyt bezpieczne.

      W pobliżu centrum w Poznaniu nie ma żadnego parku. To samo w Warszawie. W Poznaniu kilka kilometrów od centrum jest Dębina, ale nie jest tam zbyt bezpiecznie. Pozostają jeszcze bunkry wokół Poznania, ale tam to możesz się po ciemku wj@$@ć do bagna i już nie wrócić XD

      dojazdy wszędzie i autem i busem. Autem jest naprawdę spoko do godziny 15. Potem aż do 20 korki. Busy śmierdzą żulami, non stop pełno żuli jeździ busami po centrum do Mopsu który znajduje się pod urzędem wojewódzkim. Potem siadasz na siedzeniu i jeb siki menela na fotelu

      W Poznaniu masz do wyboru jazdę samochodem, albo zap%!$@!!anie z buta. Szczególnie w centrum, gdzie szybciej się przemieszcza z buta, niż tramwajem. A jeśli mówimy o obrzeżach, to jest wyprawa na minimum półtorej, może nawet dwie godziny w jedną stronę bez samochodu. O takiej Warszawie już nie wspomnę, bo tam z Centralnego na Wschodni jedzie się prawie pół godziny tramwajem. W obu miastach całkiem podobnie z tymi żulami.

      okropny dojazd do terenów zielonych w pobliżu Katowic. W szczególności w dni wolne. Dojazd do Wisły to tragedia. Pociąg jedzie 3h autem możesz jechać podobnie. Masakra. To już podobnie zajmuje dojazd z Kato pod Babia Góre. Położonej dalej.

      Jak wszędzie? Jak chcesz dojechać z Poznania do WPN, to musisz się nieźle nagimnastykować, jeśli nie masz samochodu. A nawet jeśli masz samochód, to wyprawa w jedną stronę trwa minimum półtorej godziny. W Warszawie jeszcze gorzej.

      smog. Tu po prostu j#?!# jak jest zimno.

      Jak wszędzie w każdym większym mieście. W Londynie to jest jeszcze gorzej, bo tam oprócz smogu śmieci leżą na ulicy XD

      wycinanie drzew żeby postawić jakieś wymyślne artystyczne dzieła

      Tak jest wszędzie. Jako przykład podam słynny Rejon Łazarski XDD

      wydawanie hajsu w błoto. Żeby wszystko było naj a czy to jest praktyczne to już chuj. Przykład - przystanki autobusowe i ławki na ulicy warszawskiej.

      Tak samo jest czy to w Poznaniu, czy to w Krakowie. Czy w Warszawie. Najlepiej zamknąć ulicę dla samochodów w chuj, a na ziemię wylać beton i wyłożyć kostkę i powiedzieć, że miasto wyj@$@ło na ten "remont" 200kk. Albo stawianie torowisk w miejscach, w których je zamknięto kilkadziesiąt lat temu - vide Ratajczaka w Poznaniu.

      mały wybór pracy

      Tak samo jest wszędzie. Generalnie w każdym większym mieście masz do wyboru stanowiska specjalistyczne (ale nie ma ich zbyt wiele), a potem masz do wyboru robotę fizola oraz pracę w handlu. W ogóle 3/4 wszystkich stanowisk "biurowych" w miastach to są w handlu. Głównie jako przedstawiciele.

      Poza tym taki Poznań to już w ogóle jest martwe miasto jak skurwysyn.

      miasto niby jest stolicą aglomeracji a czuje się jakbym mieszkała na wsi. Każdy każdego zna.

      Konurbacji jak już. Tak samo jest wszędzie za wyjątkiem Warszawy. A jak wejdziesz w handel, to odkryjesz, że w całej POLSCE każdy każdego zna XDDD

      tylko jedna ulica rozrywkowa

      To akurat jest całkiem spoko. Tak samo jest w każdym innym mieście w Polsce. W Warszawie to będzie taki Nowy Świat, w Poznaniu to będzie Wrocławska i okolice Starego Rynku.

      drogo

      W Katowicach to jest tak drogo jak na jakiejś wsi pod Wrocławiem XD

      powoli każdy wolny fragment terenu idzie pod developerke

      Tak jest dosłownie w każdym większym mieście. Może poza kilkoma wyjątkami, jak np. Toruń.

      Ludzie najpierw narzekają, że "ło, jak c@!!!wO, mieszkania dROgiE i nie mamy gdzie mieszkać", a jak budują mieszkania, to jest jeszcze gorzej, bo "każdy teren idze pod developerkę" XDDDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @szynszyla2018 mieszkałem na gwiazdach. Niestety mieszkania drogie, z parkowaniem był już cyrk. Za to Dolina 3 stawów blisko, wszędzie dojedziesz tramwajem czy autobusem. Wyprowadziłem się i mieszkam na końcu innego małego śląskiego miasta. Mam widok na pola, sąsiadującą wioskę, obok płynie rzeczka. Do centrum mam niedaleko, nie ma tu takich korków. I jest taniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @qwerty54321: Zdradzisz, co to za miejscowość? Interesuje się Katowicami, bo mam tam z racji zawodu perspektywy.

    •  

      pokaż komentarz

      i tak tam nie będę sama chodzić bo nie jest to zbyt bezpieczne.

      @szynszyla2018: Co w tym niebezpiecznego?

      Dojazd do Wisły to tragedia. Pociąg jedzie 3h autem możesz jechać podobnie

      Chyba rowerem.

    •  

      pokaż komentarz

      Dojazd do Wisły to tragedia. Pociąg jedzie 3h autem możesz jechać podobnie.

      @szynszyla2018: to może naucz się jeździć samochodem. Mnie dojazd z Bielska do Katowic, albo z Katowic do Bielska zajmuje 40 minut + dojazd z Bielska do Wisły, ale korki w Wiśle, to chyba nie jest wina Katowic, nie?

      dojazdy wszędzie i autem i busem.

      @szynszyla2018: tak jest w KAŻDYM mieście. Jak Ci nie pasuje, przeprowadź się na wieś, tam będziesz miała zamiast tramwaju - rower.

      w pobliżu centrum są tylko 3 parki. Co mi po jakiś lasach murckowskich skoro i tak tam nie będę sama chodzić bo nie jest to zbyt bezpieczne.

      @szynszyla2018: nikt Ci nocą chodzić nie każe, a druga kwestia, że sam Park Śląski jest tak potężny, że każdy znajdzie tam coś dla siebie, od atrakcji, po odosobnienie. Ja jestem tym miejscem tak zauroczony, że potrafię tam z Bielska przyjechać. Nie wspomnę już, jak zazdroszczę ludziom z Giszowca posiadania lasu za oknami ciągnącego się do Mikołowa, Starej Wesołej [okolice ul.Adama] i tego, że po Katowicach widać, że są to płuca Śląska. Kolejna, fajna dzielnica - 3 Stawy. Byłem, polecam, jest na prawdę super.

      Autem jest naprawdę spoko do godziny 15. Potem aż do 20 korki

      @szynszyla2018: kolejny raz - takie sytuacje są w KAŻDYM mieście.

      Busy śmierdzą żulami, non stop pełno żuli jeździ busami po centrum do Mopsu który znajduje się pod urzędem wojewódzkim. Potem siadasz na siedzeniu i jeb siki menela na fotelu.

      @szynszyla2018: ja p$@#?$?e, wyjedź dziewczyno kiedyś do innego miasta, na prawdę wyjdzie Ci to na dobre, bo szkoda się powtarzać...

      - smog. Tu po prostu j$$#? jak jest zimno.

      @szynszyla2018: jak wyżej. Polecam Bielsko-Biała, Cieszyn, oraz Żywiec, czy Kraków - dwa ostatnie miasta, chyba to samo stężenie.

      - wycinanie drzew żeby postawić jakieś wymyślne artystyczne dzieła
      - wydawanie hajsu w błoto. Żeby wszystko było naj a czy to jest praktyczne to już chuj. Przykład - przystanki autobusowe i ławki na ulicy warszawskiej.


      @szynszyla2018: wyjedź do innego miasta i zamieszkaj na dłużej.

      drogo

      @szynszyla2018: Polecam kiedyś wybrać się go Gdańska, albo Krakowa.

      - powoli każdy wolny fragment terenu idzie pod developerke

      @szynszyla2018: Polecam wybrać się do Krakowa.

      mały wybór pracy

      @szynszyla2018: to zależy, jaki kto ma zawód, ja mogę w Katowicach przebierać w ofertach. Jak ktoś nic nie umie, to w żadnym mieście nie znajdzie pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      - w pobliżu centrum są tylko 3 parki. Co mi po jakiś lasach murckowskich skoro i tak tam nie będę sama chodzić bo nie jest to zbyt bezpieczne.

      @szynszyla2018: W Pobliżu centrum masz 3 stawy xD Na upartego 20 - 30 min spacerkiem xD Park Śląski jeszcze bliżej.

      Busy śmierdzą żulami, non stop pełno żuli jeździ busami po centrum do Mopsu który znajduje się pod urzędem wojewódzkim. Potem siadasz na siedzeniu i jeb siki menela na fotelu.

      @szynszyla2018: No tak każdy autobus jeździ pod UW xDDDDDDDD

      - tylko jedna ulica rozrywkowa

      @szynszyla2018: A po co ci więcej?

    •  

      pokaż komentarz

      @szynszyla2018: prostym i tanim rozwiązaniem twoich problemów komunikacyjnych jest motocykl typu 125. Jedziesz jak samochodem a w korku nie stoisz 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ No ale jeśli chcesz mieć blisko dużo zielonego to może czas wyprowadzić się poza miasto... I te historie, że w lesie jest niebezpiecznie..ile to czasu spędziłem biegają czy jeżdżąc rowerem po lesie i nigdy nie było żadnego problemu (akurat nie w Katowicach)

      Z ciekawości jak mogę spytać, czego się bać w lesie oprócz dzikow? Jakichś najemników jak w skyrimie czy innych zielonych ludzikow?

    •  

      pokaż komentarz

      nie ma żadnego parku

      @mecenas_z_piaseczna: Eeeee...co? Cytadela, Park JPII, Malta, tereny nad Wartą - może nie są przyklejone bezpośrednio do Starego Miasta, ale 15-20 minut spacerem to nie jest Bóg wie jaka odległość. Pomijam już te mniejsze parki jak Stare Koryto, Fryderyka Chopina, Dąbrowskiego, Drwęskich, Wieniawskiego, Moniuszki, Mickiewicza czy Marcinkowskiego.

      obrzeżach, to jest wyprawa na minimum półtorej, może nawet dwie godziny

      @mecenas_z_piaseczna: No trochę szeroką masz definicję "obrzeży", bo w takim czasie to się jedzie trasę Poznań-Bydgoszcz, a nie do Lubonia, Szamotuł czy innego Kórnika.

    •  

      pokaż komentarz

      @kompek: Minikowo-Grunwald. Albo Minikowo-Piątkowo. Świerczewo-Wilczak. To jest półtorej godziny w jedną stronę. To ostatnie nawet dwie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: "W pobliżu centrum w Poznaniu nie ma żadnego parku." p!#!#$?ISZ

    •  

      pokaż komentarz

      półtorej godziny w jedną stronę

      @mecenas_z_piaseczna: W dwie strony. Junikowo - Piątkowo można spokojnie w 40 minut tramawajami przejechać.

      Minikowo-Grunwald

      @mecenas_z_piaseczna: Proszę Cię, przecież one leżą koło siebie, przez Rataje i Franowo jeździsz że to ma 1,5h zająć? ( ಠ_ಠ)

      Świerczewo-Wilczak

      @mecenas_z_piaseczna: Też bez przesady, w godzinę na spokojnie przejedziesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: "W pobliżu centrum w Poznaniu nie ma żadnego parku."
      p@@!!!$ISZ tyle Ci powiem
      W pobliżu centrum masz full parków. Przy Wildzie masz duży park, obok Avenidy masz mały park, drugi koło al. Niepodległości, koło Opery i w dół od mostu teatralnego.10 minut na nogach masz Cytadelę, od strony Głogowskiej masz park przy Arenie, blisko rynku nowy park (dawna Gazownia, nie pamiętam nazwy) i zaraz teren koło Warty. Parków. O starym ZOO litościwie nie wspomnę.

      Widać, że nie byłeś w Poznaniu, bo inaczej byś nie pieprzył takich bzdur.

    •  

      pokaż komentarz

      Z ciekawości jak mogę spytać, czego się bać w lesie oprócz dzikow? Jakichś najemników jak w skyrimie czy innych zielonych ludzikow

      @vargemp: może że cię zgwałcą

    •  

      pokaż komentarz

      @kompek: MINIKOWO-GRUNWALD? Obok siebie? XD Minikowo jest pod Krzesinami, za Starołęką, na prawym brzegu Warty. A Grunwald jest na zachodzie, za Przybyszewskiego XDDD Masz tam autobus i dwie przesiadki na tramwajach.

      Ze Świerczewem to samo. Masz autobus, potem Dębiec, przesiadka na Roosevelta i jazda dalej trójką. Minikowo-Piątkowo to jest jazda autobusem i potem dwunastką do samego końca. To jest ponad godzina w jedną stronę. Z tym że na Piątkowie za bardzo nic nie ma, jeszcze trzeba się przejść dalej, za tory na UAM, albo gdzieś w pobliże firm.

      O takich Naramowicach to już nie wspomnę.

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: Ok, mój błąd - myślałem że chodziło Ci o Junikowo. Tylko tutaj dalej coś się nie klei - jakim cudem Minikowo jest "pod" Krzesinami, skoro to jest część Starołęki?
      Mimo to, na Grunwald to jest jakieś 45-50 minut, Piątkowo to godzina - więc tak czy siak wyolbrzymiasz, nie ma tu nigdzie trasy na 1,5 czy 2 godziny, chyba że mówisz o godzinach szczytu. Tylko wtedy rozmowa nie bardzo ma sens, bo wtedy to i w mniejszych miastach można jechać godzinę z jednego końca na drugi.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszk-poz: Powiem tak, dla Ślązaków park to teren zielony o powierzchni 600 ha w górę... Mniejsze to skwerki a nie parki ;]

    •  

      pokaż komentarz

      @szynszyla2018: to jest problem, wycinaja drzewa a pozniej sie dziwia ze ludzie nie chca spedzic calego zycia ogladajac goly beton.

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna:
      O Warszawie wygadujesz podobne bzdury, jak @szynszyla2018 o Katowicach :-)

      W pobliżu centrum w Poznaniu nie ma żadnego parku. To samo w Warszawie.

      W Warszawie parki są niemalże wszędzie, wystarczy spojrzeć na mapę. Ze ścisłego centrum:

      - Ogród Saski - 3min tramwajem, 10min pieszo
      - park przy Muzeum Narodowym - j.w.
      - Ogród Krasińskich - 5min metrem
      - Pole Mokotowskie - 5min metrem, 10-15min z buta
      - Łazienki - 10min autobusem, 20min pieszo
      - park przy narodowym - 10min tramwajem

      Każdy z nich maks 10min rowerem miejskim.

      O takiej Warszawie już nie wspomnę, bo tam z Centralnego na Wschodni jedzie się prawie pół godziny tramwajem.

      Rozkładowo jadą 15min, a tramwaje raczej nie stoją w korkach. Pociąg - 6minut. Pomiędzy komunikacją w Warszawie, a w GOPie jest przepaść. W Wawie nie mam prawie w ogóle ochoty ruszać samochodu, na Śląsku to tylko po bułki i na piwo się wychodzi bez kluczyków.

      A nawet jeśli masz samochód, to wyprawa w jedną stronę trwa minimum półtorej godziny. W Warszawie jeszcze gorzej.

      - Las Kabacki - z centrum trochę ponad 30 minut komunikacją miejską
      - Puszcza Kampinoska - 40-50 minut komunikacją miejską

      W Warszawie to będzie taki Nowy Świat,

      W Warszawie są jeszcze bulwary wiślane, Świętokrzyska, Chmielna, czy Stare Miasto, a do tego pojedyncze knajpki porozrzucane w zasadzie po całym centrum. I to i tak dość mało, porównując z takim np. Wrocławiem. W Katowicach zawsze było licho z imprezowaniem na mieście, choć i tak dobrze, że zrobili tą Mariacką, bo wcześniej to ludzie pili i śpiewali gdzie się tylko da.

    •  
      O......k

      +5

      pokaż komentarz

      @szynszyla2018: Jedno wielkie xD
      Katowice są najbardziej zalesionym miastem wojewódzkim, w tamtym roku jeszcze widziałem ranking że są najmniej zakorkowane z miast wojewódzkich a bezrobocie to jakieś 3%.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zielony34 Giszowiec to jest mistrzostwo świata. Najlepsza dzielnica Katowic, bo jest tu wszystko. Nie trzeba jechać do centrum. Jedyny minus to aktualnie remontowany węzeł, ale gdy ta męka się skończy, to będzie chyba najbardziej konkurencyjna dzielnica.

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: tak na pewno Warszawa ma tyle samo miejsc rozrywkowych co Katowice XDDD. Sam rynek w takim Krakowie (sam tylko on) daje dwa razy więcej niż mariacka. Pod względem pracy też argument z dupska bo w takiej Warszawie czy Krakowie mogłabym przebierać w ofertach pracy a tutaj to wszystko się dopiero rozwija.

    •  

      pokaż komentarz

      @Owieczek: już pisałam. Co z tego że na terenie miasta są ogromne lasy. Jak sama nie będę chodzić po lasach. To już w ogóle wolę wyjechać i pojechać do Ojcowa. W centrum masz tylko 3 parki. To mało. Masz katowicki park leśny który jest coraz mniejszy bo tereny są przeznaczane pod developerke. Marnowanie tak pięknego terenu. Dla mnie jako mieszkańca teren zalesiony z którego mogę korzystać to teren który jest : bezpieczny ( czyli nie napadnie mnie zboczony Marian /nie będą tam siedzieć naćpane nastolatki czy mafia nie będzie zakopywać zwłok.) stąd zaliczam jedynie te parki.

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: niebezpieczne rzeczy to:napad /gwałt / ustawka dresów, zwierzęta to najmniejszy problem. Co do Wisły. To się tam przejdź . Dojazd tam to istna masakra. Autem stoisz w korku. Pociągiem zaliczasz wszystkie zadupia jakie są jadąc 30 km/h. Wychodzi ładne 3h. Wisła leży na Śląsku i dla ślązaków jest atrakcyjnym miejscem weekendowym. A przepraszam.. Byłaby gdyby nie dojazd. Mówię o Wiśle ponieważ ma ona wpływ na atrakcyjność tak dużego miasta jak Katowice.

    •  

      pokaż komentarz

      W pobliżu centrum w Poznaniu nie ma żadnego parku.

      @mecenas_z_piaseczna: Ale p$@!$%!isz aż żal czytać. Piękny stary Sołacz i Rusałka nie są w pobliżu centrum? Są. Lasek Marceliński na Grunwaldzie. Blokowiska na Piątkowie kończą się przy lesie. Centrów rozrywki robi się coraz więcej, nie tylko stary rynek.

    •  

      pokaż komentarz

      @mbn-pl: Zarzucasz mi p?@!$##enie, a sam mówisz o tym, że Sołacz jest w pobliżu centrum. I Rusałka. Ta sama Rusałka, której brzeg stanowi granicę administracyjną miasta. No, w ch?? w centrum XD

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: Sołacz jest w centrum. To stare Jeżyce, ja p%#??$?e skont ty mieszkasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @szynszyla2018: pociąg do Wisły (Głębce) jedzie 2h 20m nie 3h jechałem w Sobotę ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @fuckyt: do czasu aż Sebiki zapytają się komu kibicujesz i będziesz miał 5 możliwych odpowiedzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @szynszyla2018 Powiedział bym, że 2 razy to mocno zaniżony szacunek na niekorzyść rynku.

    •  

      pokaż komentarz

      @szynszyla2018: Co ja czytam xD
      Jaki wpływ mają Katowice na dojazd do Wisły? Co w ogóle ma Wisła do Katowic?xD
      Pokaż mi trzy parki w centrum Krakowa to pogadamy;)
      Co do ofert to weź pod uwagę to że w Warszawie czy Krakowie jest też trochę więcej mieszkańców więc śmiem wątpić co do ilości ofert pracy w których mogłabyś przebierać, szczególnie że gdybasz cały czas.
      Biznes parki cały czas się rozrastają i do Katowic ściągają ciągle nowe firmy, to chyba dobrze? Nowe firmy w mieście potrzebują nowej załogi więc i pracy może być dużo.
      No i rozumiem że nigdzie nie wychodzisz sama? Bo przecież napady i gwałty mogą przytrafić się w każdej bramie czy między blokami tak więc najlepiej nie wychodzić nigdzie xD

    •  

      pokaż komentarz

      - wycinanie drzew żeby postawić jakieś wymyślne artystyczne dzieła

      @szynszyla2018: Zauważyłam to już kilka lat temu - Katowice to niezły rynek zbytu dla tamtejszego ASP.
      Nie żebym coś insynuowała... Może po prostu wspieranie tej uczelni i ciągłe wciskanie kolejnych ich projektów w przestrzeń miejską jest po prostu BARDZO widoczne, a ja się czepiam? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Hugenot111: napisałam już wcześniej wprost. Jeśli masz atrakcyjne miejsce obok dużego miasta to automatycznie te duże miasto również staje się bardziej atrakcyjne. Katowice to stolica województwa może to ma jedno do drugiego?

    •  

      pokaż komentarz

      @szynszyla2018: Fajnie, tylko szkoda że Katowice tak średnio mają cokolwiek do trudności związanych z dojazdem do tamtych rejonów xD
      Rozumiem że tylko do tego potrafisz się odnieść bo reszta Twoich gdybań przerosła nawet Ciebie?;)

    •  

      pokaż komentarz

      @szynszyla2018:
      Szczerze, to już się zupełnie pogubiłem, czego oczekujesz pod względem terenów zielonych. Chcesz mieszkać w dużym mieście, ale tak, żeby nie było miasta, tylko las. Chcesz chodzić po lesie, ale tak, żeby ten las nie był lasem, bo to niebezpieczne ¯\_(ツ)_/¯ Parków mogłoby być więcej w okolicy centrum Katowic - tu się zgodzę. Park Śląski oraz 3 Stawy są super, ale to trochę mało i nie tak blisko.

      Natomiast całego wątku Wisły to już w ogóle za grosz nie kumam. O co właściwie chodzi, dlaczego akurat WIsła? Przecież to jest 100km od Katowic, niewiele więcej jest od Krakowa... To co, Kraków też jest be, bo ciężko do Wisły dojechać? ¯\_(ツ)_/¯ Nie widzę zupełnie związku. A tymczasem do takiej np. Dąbrowy jest 25 minut samochodem, są jeziora, łąki, lasy. W którymkolwiek kierunku z Katowic nie wyjechać, w pół godziny będzie się na łonie natury.

  •  

    pokaż komentarz

    Według stanu na dzień 31.12.2017 r. liczba osób zameldowanych w Katowicach na pobyt stały lub czasowy wynosiła 281 950
    warto dodać, że liczba osób zameldowanych nie jest w żaden sposób miarodajna - w Katowicach mieszka od groma studentów, a bardzo wątpię żeby każdy z nich meldował się na czas pobytu, choćby tymczasowo.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale czy to jest problem? W #gliwice jest podobnie, to są dość bogate miasta, ludzie się bogacą i przenoszą do ościennych gmin, na wieś, aby mieć po pracy spokój. Dodatkowo Śląsk jest świetnie skomunikowany więc logistycznie to nie jest problem.

  •  

    pokaż komentarz

    Już średnio zarabiający woli mieszkać samodzielnie i kupuje działkę w Imielinie na przykład. Bo na ptasim to domy mają horrendalne ceny.

    •  

      pokaż komentarz

      @madkabozka W ogole w Katowicach ceny mieszkan to nieporozunienie. Niby coraz mniej mieszkancow, a one drozeja i to nie tylko w tych lepszych dzielnicach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubaeinstein: kredyty są tanie to mieszkania drogie, jak kredyt będzie ciężko dostępny to mieszkania potanieją ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Hojracy Bajke o taniejacych mieszkaniach słyszę już 15 lat i jak byly drogie, tak sa. Moze faktycznie w 2008 troche spadly, ale kazdy, kto mial troche grosza od razu kupil na wynajem i z powrotem mielismy punkt wyjscia. Dla przecietnie zarabiajacych kredyt jest naprawde duzym obciazeniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubaeinstein: ja widząc to co się dzieje dookoła podejrzewam, że w niedługim czasie (5-10 lat) faktycznie ceny mieszkań mogą zacząć spadać. Dookoła wszędzie się wszyscy budują, deweloperka na każdym kroku. Specustawa mieszkaniowa też w tym pomogła. Starzy zaczną umierać, pozostaną puste mieszkania w domach z wielkiej płyty, żeby wynająć/sprzedać trzeba będzie zejść z ceny. Takie mam podejrzenia, nie wiem czy trafne.

    •  

      pokaż komentarz

      @sopel87: Trafne, ale jeszcze trochę to potrwa. Ja obstawiam ze 20 lat. No i do końca nie wiadomo, co się przez ten czas wydarzy - ale jak na razie, kierunek mamy ten, który opisałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      W ogole w Katowicach ceny mieszkan to nieporozunienie

      @Kubaeinstein: to popatrz, co się dzieje w Bielsku w porównaniu do możliwości i perspektyw obu miast.

    •  

      pokaż komentarz

      Bajke o taniejacych mieszkaniach słyszę już 15 lat i jak byly drogie, tak sa. Moze faktycznie w 2008 troche spadly, ale kazdy, kto mial troche grosza od razu kupil na wynajem i z powrotem mielismy punkt wyjscia. Dla przecietnie zarabiajacych kredyt jest naprawde duzym obciazeniem.

      @Kubaeinstein: Dla "przeciętnie zarabiającego" nigdy nie będzie "tanio" w Polskich warunkach gdzie technologia budowy przypomina bunkier. Na ceny podobne jak w USA nie mamy co liczyć. Dostępność kredytu jest uzależniona od stóp procentowych, stopy procentowe od inflacji, inflacja od wzrostu gospodarczego... od wzrostu gospodarczego również uzależniony jest popyt na pracę, od popytu na pracę wynagrodzenia, od wzrostu wynagrodzeń inflacja... (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      Realnie wygląda to tak, że niskie stopy procentowe dają tani kredyt, tani kredyt daje drogie mieszkania, ale gdy wzrost gospodarczy hamuje a inflacja idzie do góry (spada ilość dostępnych dóbr w stosunku do dostępnego pieniądza) to spadają wynagrodzenia (albo ilość ludzi którzy je otrzymują), co powoduje wzrostu stóp procentowych a w konsekwencji niższy popyt na mieszkania finansowane drogim kredytem (a więc tańsze mieszkania i drogi kredyt).

      Konsekwencja jest taka, że jeśli nie jesteś w stanie odłożyć na wkład własny w krótkim czasie i wyczekać momentu krachu na rynku (i wyjść z niego obronną ręką nie tracąc dochodu w czasie kryzysu) to nie kupisz tanio mieszkania bo albo masz drogie mieszkania i prosperitę, albo "tanie" mieszkania przy wysokiej inflacji i drogim kredycie (który ma zdusić inflację).

      Mieszkania są też dość januszowym rynkiem bo inwestują w nie "wszyscy" uważając za "pewną inwestycję" - według badań ankietowych większość polaków (ponad 70% sumarycznie) twierdzi, że mieszkania zawsze drożeją albo nigdy nie tanieją... Mówiąc krótko ludzie mają opory przed sprzedażą poniżej ceny zakupu. Realne obniżki cen są w momencie stagnacji przy wysokiej inflacji - cóż z tego, że ceny "stoją" jak inflacja rok do roku wynosi np. 3% ? Oznacza to nic innego jak utratę wartości i to sporą, bo 3% z 300000 to jest 9000 rocznie. Ludzie tego często nie widzą. (tak samo, że część wzrostów jest pozorna)

    •  

      pokaż komentarz

      W ogole w Katowicach ceny mieszkan to nieporozunienie. Niby coraz mniej mieszkancow, a one drozeja i to nie tylko w tych lepszych dzielnicach.

      @Kubaeinstein: ten problem jest w praktycznie całej Polsce, mieszkam w Andrychowie, małe miasteczko 20 tyś osób, w którym niema nic znaczącego, a ceny ponad 4 tyś za metr.

    •  

      pokaż komentarz

      @sopel87: @Cyjanek_i_Szczescie: @Ilythiiri: dopóki nie będzie podatku katastralnego to nie ma mowy o spadkach cen. Nawet jak będzie kryzys z wynajmem to zawsze będą trzymać dla dzieci bo "nieruchomość jeść nie woła". Jakby puste mieszkanie w centrum to byłoby ~6000 rocznie w plecy dla właściciela to by je sprzedał (obniżając ceny zakupu) lub wynajął (obniżając ceny najmu).

    •  

      pokaż komentarz

      dopóki nie będzie podatku katastralnego

      @Assailant: masz rację, ale ale nie masz pewności czy taki podatek będzie.

      Ale jeśli będzie to przeora rynek nieruchomości w Polsce. Aktualnie zwrot na inwestycji z wynajmu wynosi (średnio) poniżej 5-6% rocznie, to niewiele bo dobre lokaty w tym roku potrafiły przebić 3% (4% w Getin banku?). A lokata ma gwarancję bankową, zero ryzyka i jest bardziej płynna (sprzedaż mieszkania to wiele miesięcy). Mając pieniądze pod inwestycje wolałbym aktualnie szukać dobrych lokat a nie bawić się w najem. Są też inne alternatywne inwestycje do rozważenia...

      ...a zmierzam do tego, że zwyczajnie słabe mieszkania na wynajem będące na granicy opłacalności zwyczajnie stracą jakąkolwiek wartość inwestycyjną i zacznie się fala wyprzedaży.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: no, być może małe, wyludniające się mieściny odżyją jak się rozejdzie że mieszkania tam schodzą poniżej 2k/metr. Ale kataster to tylko jedno z komponentów ucywilizowania rynku nieruchomości. Pozostałe to:
      - zasada że zabezpieczeniem kredytu hipotecznego jest tylko to na co został wzięty a nie cały majątek kredytobiorcy. Zakończy to obecną sytuację że można mieć z najmu więcej niż rata kredytu.
      - zakończyć obniżanie stóp procentowych, idealna byłby powrót do waluty złotej ale to nierealne w obecnej sytuacji politycznej

    •  

      pokaż komentarz

      - zasada że zabezpieczeniem kredytu hipotecznego jest tylko to na co został wzięty a nie cały majątek kredytobiorcy. Zakończy to obecną sytuację że można mieć z najmu więcej niż rata kredytu.

      @Assailant: Jedno z drugim nie ma według mnie nic wspólnego. Przynajmniej nie bezpośrednio.

      - zakończyć obniżanie stóp procentowych, idealna byłby powrót do waluty złotej ale to nierealne w obecnej sytuacji politycznej

      Absolutna mrzonka - nie wrócimy do standardu złota. Nigdy. Waluty fiducjarne są zbyt wygodne dla rządów i gospodarki.

    •  

      pokaż komentarz

      bo dobre lokaty w tym roku potrafiły przebić 3% (4% w Getin banku?)

      @Ilythiiri: Możesz podać link do takiej dobrej lokaty?

    •  

      pokaż komentarz

      @mroznykasztan: https://www.getinbank.pl/klienci-indywidualni/lokaty/lokata-mobilna.html ?

      Wcześniej warunki były lepsze i mogłeś chyba dowolną kwotę im wrzucić na rachunek.